rutkam Re: A co mi jest? 13.04.12, 18:10 To pytanie zadaję sobie od miesiąca i póki co trzech internistów i kardiolog też nie znają odpowiedzi na moje pytanie. Zaczęło się wieczorem od kłującego bólu w klatce piersiowej z lewej strony, ból w pozycji leżącej się nasila więc koniecznie trzeba było zmienić pozycję - jak usiadłam dostałam silnych dreszczy po 10 minutach się uspokoiło, oprócz bólu. Ból męczy mnie od trzech tygodni, na początku było ciągle kłucie z lewej strony, teraz ból się przemieszcza raz jest z lewej raz z prawej i ciągle w obrębie klatki piersiowej i teraz jest bardziej takim uciskiem, przychodzi i odchodzi samoistnie, ale nawet jak mija to cały czas dyskomfort i ogólne złe samopoczucie pozostaje. Poza tym mam takie ataki przeważnie w nocy po położeniu się spać - wybudza mnie ból który się nasila i dostaję dreszczy na całym ciele jest mi potwornie zimno i po jakiś 10 minutach to mija - czyżby to krążenie? (dodam tylko że ja od lat mam problem z zimnymi stopami - ale myślałam że taka moja uroda). Lekarz internista stwierdził nerwoból w klatce piersiowej przepisał lek przeciwzapalny Aulin - który nie pomógł. Drugi lekarz też stwierdził że musi to być nerwoból przepisał Olfen i Mydocalm forte - który nic nie pomógł. Trzeci lekarz rozłożył ręce dał skierowanie na badania EKG, morfologia, TSH, biochemia wszystko jest w porządku. Bałam się że to może jednak coś od serca więc poszłam do kardiologa - stwierdził że wszystko ok. Byłam nawet na masażu bo myślałam że to może od kręgosłupa, ale stwierdził że jest ok. RTG klatki piersiowej jest OK dostałam skierowanie do neurologa. Tylko że ja już straciłam wiarę w to że ktoś mi pomoże no i jak żyć z codziennym bólem i złym samopoczuciem, no i te ataki z tymi dreszczami??? Dodam tylko że mam 31 lat, na nic nigdy nie chorowałam i nigdy nie przyjmowałam żadnych leków. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: A co mi jest? 27.04.12, 21:48 Rutkam, ja mam taki ból klatki piersiowej już trzy lata. wszystkie badania wykonane. I nic. neuralgia najprawdopododobniej. Najlżejsze przeciwbólowe to leki antypadaczkowe-takie jak przy silnej migrenie np. Idź do neurologa. I na zabiegi typu elekroakupunktura- chwilowo pomaga. Współczuję bólu, idzie się pociąć Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Mam wszystkie objawy... 13.04.12, 20:13 oj, miałam już kilka różnych nowotworów, umierałam też na serce... zadziwiające jest to, jak odpowiednio zwichrowana psychika (piszę o sobie) potrafi wygenerować objawy pod chorobę, która jest aktualnie "przerabiana" mi pomagają badania i konsultacja u dobrego specjalisty Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: do tezee 13.04.12, 20:13 Jeżeli to nie tajemnica to napisz czy wcześniej miałaś chłoniaka? Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: do tezee 13.04.12, 20:36 przepraszam za ciekawość, ale mam męża chorego na chłoniaka i myślałam z Twoich opisów, ze to była ta choroba. Pozdrawiam i życzę dobrych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: do tezee 13.04.12, 20:36 dodam że w początkowym stadium zdiagnozowana ,dobre rokowania więc wiedziałam że z tego wyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
faustine Re: do tezee 13.04.12, 22:15 tezee , ja Ci tylko napiszę że doskonale Cię rozumiem .I myślę, że ten kto nie ma onkologicznej przeszłości nie zrozumie tej dziwacznej hipochondrii. Przerabiałam podejrzenia raka mózgu , jelit i żołądka , mam nawet abonament w prywatnej placówce medycznej żeby miec dostęp do wszystkich badań O strachu towarzyszącym oczekiwaniu na wynik pisac nie będę bo pewnie go znasz . Każdy ból nasuwa u nas najgorsze podejrzenia . A encyklopedia zdrowia jest przecież kilkutomowa i raki zajmują w niej tylko kilka rozdziałów Życzę Ci dużo zdrowia , przebadaj się dla spokoju własnego i rodziny. Pozdrawiam serdecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
hotya Re: Mam wszystkie objawy... 13.04.12, 23:22 Ja sobie kamicę zółciową wygooglałam. Na szczęście to była tylko siła sugestii. A ile raków już miałam, ho, ho Od tej pory mam zasadę, nie googlam, chodzę do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
strachliwy Re: Mam wszystkie objawy... 16.04.12, 01:49 czesc. wlasnie leże, lub polsiedze bo boli mnie lewym boku i z tyłu. Raka wygooglowalem sobie we wrzesniu ubieglego roku. Mam 19 lat , w lewym boku zaczelo kłuć w maju 2011 najczesciej jako kolka. Ból stopniowo sie nasila więc od października włuczę sie po internistach. Mialem robiona morfologie, badania podstawowe krwi rozszerzane o enzymy trzustki i wątroby(ostnie w listopadzie ). W normie. potem skoro lekaż mnie zignorował zrobiłem USG jedyna nieprawidlowosc to normoechogenna śledziona(ktos wie co to oznacza? bo lekarze nie udzielili konkretnej odpowiedzi...) od października mam także stale utrzymujący sie stan pogorączkowy (około 37,2). w grudniu dołączylo ciągłe bekanie i ból pleców. Mam złe przeczucia bo wujek googl bezwzględnie po wypisaniu objawów wyszukuje strony o raku trzustki. Czy to w ogóle możliwe by 19 latek zachorował na raka przewodu pokarmowego? dodam że nigdy nie paliłem, a alkohol pijam rzadko i w małych ilosciach... Odpowiedz Link Zgłoś