Dodaj do ulubionych

zlamane serce

14.04.12, 08:15
Wiem, ze brzmi to idiotycznie ale po raz pierwszy w zyciu facet odszedl ode mnie zostawiajac mnie wierzaca do konca w ten zwiazek.
Nigdy nie myslalam , ze bede mogla poczuc taki ch.lerny bol.
Nie wiem jak sobie z tym radzic. Nie wiem jak dalej zyc do licha.
Obserwuj wątek
    • antyideal Re: zlamane serce 14.04.12, 09:11
      To ten, z ktorym byłas gdzies tam na drugim koncu swiata i żaliłas sie, ze jest Ci zle ?
      Nie wygladal Wasz zwiazek na bardzo udany..
      • lucerka78 Re: zlamane serce 14.04.12, 11:07
        Tak, to ten sam. Czesto sie klocilismy, to prawda ale milosc i chec porozumienia zawsze byly miedzy nami. Jak dla mnie to byla kewstia pracy nad soba i czasu.
        Jemu zabraklo sil. Ja ja zostalam z moimi checiami sama.
        • antyideal Re: zlamane serce 14.04.12, 11:39
          Współczuję.
          Mezczyzni czesto ida na latwizne i wola zakonczyc cos, co wymaga troche wkładu i wysiłku
          niz nad tym popracowac. Przynajmniej ja mam takie doswiadczenia, niedawno kolejne.
          Ale pozbieralam sie szybko, czego i Tobie zycze.
    • wuika Re: zlamane serce 14.04.12, 09:25
      Na szczęście, czas leczy rany. Wiem, banalne, ale jakże prawdziwe.
      • znowu.to.samo Re: zlamane serce 14.04.12, 12:17
        Nie zawracaj sobie głowy kimś takim. To strata czasu, najlepiej szybko o panu zapomnieć i rozejrzeć się, tego kwiatu pół światu. Nie siedziec w domu nie płakać w poduszke tylko wyjśc do ludzi. Za jakiś czas będziesz sie z tego śmiać..
    • sundry Re: zlamane serce 14.04.12, 13:07
      Mnie też się świat zawalił po takim rozstaniu, tylko że to ja musiałam zdecydować, bo on nie miał jaj, żeby mi o tym powiedzieć. Z pół roku było ciężko, ale pozbierałam się. Ty też dasz radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka