Dodaj do ulubionych

Irytujące nawyki matek małych dzieci

26.04.12, 23:27
Czy tylko ja tak mam. Lubię dzieci , nie przeszkadzaja mi nawet jak płacza ale baby z wózkami strasznie czasem dziąłaja mi na nerwy.
Wjezdzanie wiecznie wszedzie tymi wózkami, sklepik metr na metr, drzwi otwarte a ta pcha sie z tym wózkiem, zwala po drodze wszystko, ani wejść ani wyjść.
Kolejna sytuacja , sklep mięsny, kolejka do kasy wzdłuż lady i kurczowe trzymanie wózka przy sobie.Czy nie można tego wózka postawić dwa kroki dalej. Nie, on musi byc kurczowo trzymany przy sobie tarasując przejscie.
Mozna by jeszcze wiele wymieniac.Skąd to się bierze.
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:38
      A stad,ze w pl wiekszosc budynkow uzytecznosci publicznej nie nadaje sie do wjezdzania wozkiem,wozkiem inwalidzkim o blizniaczym nie wspomne,a matki tez musza robic zakupy.
      • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:41
        Ale jak postawi wózek dwa kroki ( dosłownie dwa) to coś sie stanie?
        • edelstein Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:46
          Powinni byc wystarczajaco miejsca,by wozek nie przeszkadzal gdy matka ma go przed soba.
          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:23
            Ale po co trzymac go przed sobą? W zamnkętym sklepie? Jest stolik dla dzieci i miejsce na 3 wózki. tyle ze odrobinkę dalej.Po co ściskac go kurczowo stojac w kolejce.
            • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:31
              stolik dla dzieci w sklepie? miesnym? buehehe to chyba nie o polsce piszesz

              poza tym gdyby matka postawila wozek dwa kroki dalej to innej zdziwaczalej kobicie by przeszkadzal, bo to bo tamto wie sie nie dziwie ze matka trzyma wozek przy sobie, chyba to normalne...niedlugo bedziesz wymagac coby matki wozki z dziecmi zostawialy przed drzwiami sklepu
              • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:28
                Tak stolik w sklepie mięsnym, w Polsce. ja to mam szczęście że mam taki sklep , no nie?
                • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:42
                  Z tego wynika że, cały świat ma sie dostować do kobiet z dziećmi. Właściciele sklepów, właściciele psów, kierowcy, rowerzyści, właściciele knajp. Niektóre matki to nstrasznie roszczeniowe są.
                  A najlepsze to jak stoi taka w kolejce, w scisku, dziecko namiętnie kopie osobę przed sobą a matka nie reaguje. Na zwrócenie uwagi- foch.
                  Przykład z dzisiaj, parking. Prawie cały zajęty. nadjechała....
                  Szanowny samochód matki wszechmocnej zajął 2 miejsca parkingowe, trzecie miejsce zajał wózek, który trzeba rozłozyć, wypakowac dziecko, zapiąc i zrobić tysiąc innych dzieci.
                  Fantazja nie zna granic.
                  A czasem wystarczy pomyślec i wszyscy zadowoleni.
                  • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 22:33
                    wez sobie jakis alertec albo zyrtec bos widze uczulona lekko na kobiety z dziecmi

                    > Przykład z dzisiaj, parking. Prawie cały zajęty. nadjechała....
                    > Szanowny samochód matki wszechmocnej zajął 2 miejsca parkingowe, trzecie miejsc
                    > e zajał wózek, który trzeba rozłozyć, wypakowac dziecko, zapiąc i zrobić tysiąc
                    > innych dzieci

                    widocznie potrzebowala wiecej miejsca, gdyby niechcacy przy wykonywaniu tych czynnosci co piszesz przerysowala komus autko to bys dopiero miala temat, a ta matka widocznie zapobiegawcza bylatongue_out
                    • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 19:48
                      > widocznie potrzebowala wiecej miejsca, gdyby niechcacy przy wykonywaniu tych cz
                      > ynnosci co piszesz przerysowala komus autko to bys dopiero miala temat, a ta ma
                      > tka widocznie zapobiegawcza bylatongue_out

                      to może lepiej przesiąśc sie na rower? a moze na nauce jazdy powinni wprowadzić dodatkowe lekcje dla matek:
                      "jak wypakować dziecko z auta nie uszkadzając pojazdu obok"
                  • baszi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 08:27
                    ja to ma mproblem w druga strone, sa miejsc aparkingowe dla rodzin z dziecmi notorycznie zajmowane przez osoby bez dzieci, dwa jak juz sobie znajde miejsce zeby spokojnie sie wypakowac, zaparkuje tak zeby miec miejsce po obu stronach, zaraz obok mnie zaparkuje jakis duperk ktory staje przy krawedi linii wiec ja musze wyjechac autem zeby do auta moglo wejsc dziecko a ja je zapiac
                    • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 19:51
                      a skąd ten obok ma wiedzieć że, ty zaraz akurat bedziesz potrzebowała kilometr zeby dziecko wypakować.Stanął w linii.
                • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 22:29
                  no to chyba jednoznaczne ze dzieci sie tam spodziewaja a wiec i matek z wozkami itdbig_grin widac tylko tobie to przeszkadza, schudnij troszke to sie moze zmiescisz pomiedzy
                  • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 19:52
                    co nie znaczy że, spodziewają sie tam TYLKO matek z dziećmi.
          • chcesztomasz a czemu matka? a rowerzysta 27.04.12, 17:41
            nie może się domagac tyle miejsca aby rower miał przed soba?
            • roksanka_3 Re: a czemu matka? a rowerzysta 27.04.12, 22:34
              a bo rower mozesz zostawic na zewnatrz (w przeciwienstwie do dziecka) poza tym jak ci buchną rower to pol biedy jak ci buchną dziecko to wiecej roboty
              • annajustyna Re: a czemu matka? a rowerzysta 27.04.12, 23:08
                Fakt - trzeba sie nagimnastykowac w sypialni i 9 m-cy w ciazy chodzic...A rower w hipermarkecie za rogiem w 5 minut mozna kupic.
        • aneta-skarpeta Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:48
          jak to dwa kroki? skoro jest miejsce na odstawienie wozka to nawet jak postawi go przy sobie to nie tarasuje przejscia, a Ty piszesz o zastawianiu sklepu wóżkiem
          jak sklep ma 2 m kwadratowe to gdzie te 2 kroki? na zewnątrz? a nie kazdy ze spokojnym sercem zostawią wózek na zewnątrz
          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:58
            sklep waski a długi. Lada, przejscie, sciana.stojac przy ladzie i tzrymajac wózek przy sobie tarasuje sie przejscie.stawiajac wózek przy scianie juz nie.
            A jezeli chodzi o ten mały sklep, to jak wjedzie tam jedna kobieta z duzym wózkiem , 3 kolejne stoja na dworzu.
            to co opisałam robi tylko część osób, reszta nie utrudnia nikomu zycia.
            • aneta-skarpeta Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:01
              tak szczerze
              taki problem przejsc koło ściany?
              jak jest tyle miejsca to chyba nie problem?
              ja bym wolała chyba przesc koło sciany niz miedzy dzieckiem a matką

              ja juz mam duze dziecko, wychowywane bylo na prowincji, wiec problem skelpów raczje mnie ominął
              ale mam ogromne pokłądy zrozumienia dla cieżarnych i matek z malymi dziecmi i raczej sobie nie rpzypominam jakies uperdliwej mlodej mamy z wozkiem

              jak idzie staruszka o lasce, albo z balkonikiem to tez potrafie to przezyc
              • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:08
                Problem jest bo na srodku są drzwi, jak taka mama jest juz przy kasie to wózek stoi w drzwiach.
                Nie pisze o wszystkich, tylko o wybitnych przypadkach.
                • edelstein Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:14
                  Ciesz sie,ze w Pl starsi ludzie majacy problemy z chodzeniem siedza w domach.W De uzywaja balkonikow na potege,to by dopiero bylo jakby takich piec stalo w kolejce do kasy.
                • aretahebanowska Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:14
                  I długo ten wózek tam stoi, przy tej kasie, w małym wąskim sklepiku? Przeczekanie kilku sekund, aż pojedzie to rzeczywiście wielki problem. Ewentualne obejście tego wózka też jest zapewne bardzo trudne. W sumie to dobrze, że masz tylko takie problemy w życiu.
                • nastoletnia-mama Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:28
                  Najlepiej by było zmienić mięsny big_grin
        • joxanna Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:29

          Tak, zgłosi się inna osoba, która ma pretensje - taka jak Ty, że zastawia przestrzeń 2 kroki dalejsmile
      • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:25
        Taaa, zwłaszcza miniaturowa kafejka, 4 stoliki, to jest budynek użyteczności publicznej.

        Mnie to też wkurza - w centrum mojego miasta jest jakieś 350 knajp i nie ma potrzeby wpieprzania się z dwoma wózkami wielkości lotniskowca do miejsca, gdzie zabije to całą komunikację.
        • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:37
          skoro jest tyke knajp to znajdz sobie na tyl duza zebys nie musiala psioczyc na to ze whcodzi sobie na kawke mama z wozkiem
          amen
          • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:43
            Znaczy, ja, aktualnie bez żadnych ograniczeń wózkowych, mam wybierać na wszelki wypadek knajpy w dużych pomieszczeniach na wypadek, gdyby chciało się wpierniczyć stado chamek z wózkami, które będą obrzucać ludzi oburzonym, krowiookim spojrzeniem, jak ktoś prosi o przesunięcie wózka, bo chce przejść?

            Może jeszcze mam stać pod drzwiami z papierem toaletowym, na wypadek gdyby komuś przyszła ochota n.a.s.r.a.ć mi na wycieraczkę?
            • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:21
              chamką to ty jestes a raczej chamidłem, cos ty taka sfrustrowana na te matki? obecne i przyszle.
              dobrze ze malo ktora matka przejmuje sie takimi dziwolągami i idzie sobie na kawke (lub z innego watku idzie sobie z facetem do ginatongue_out) i ma w nosie ze jednej czy drugiej paniusi to przeszkadza

              wes se chlopa znajdz niech ci dobrze zrobi bo widze czegos ci brakuje
              • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:37
                Za chłopa dziękuję, już jednego mam, a kiedy ja miałam jakieś ograniczenia, które utrudniały mi korzystanie z takich czy innych miejsc, w których bytność nie jest bezwzględnie konieczna do życia - korzystałam z takich, w których te ograniczenia nie były utrudnieniem, a nie domagałam się od całego świata, żeby się do mnie dostosował - i tak właśnie postępują ludzie kulturalni. Naprawdę, przez parę miesięcy można korzystać z knajpy A, a nie koniecznie z knajpy B.
                • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:01
                  no co cos do d** ten chlop twoj
                  no bo chyba dawno w ciazy bylas, w czasach kiedy to kobieta ciezarna lub z wozkiem obwiniala sie za cale zlo swiata i kiedy ciaza i macierzynstwo traktowane bylo jak choroba jakos cos gorszego, w dzisiejszych czasach matki maja coraz wieksza swiadomosc swoich praw i nie koniecznie musza shcodzic wszystkim z drogi...i wybieraz inne miejsce/kawiarnie itd bo jakiejs rozdraznionej paniusi to przeszkadza
                  osobiscie mam takie panieneczkiw 4 literach i jak cos nie pasuje to niech sobie idzie gdzie indziej
                  dobrze ze w obecnych czasach coraz wieksza wage przyklada sie do tego ze matka/ciezarna maja szczegolne ulgi i prawa i nie traktowane sa jako obciazenie

                  cos starej daty jestes
                  • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:19
                    Tak, jestem człowiekiem starej daty, i po prostu jak mam być uciążliwa dla ludzi korzystając z knajpy A, a nieuciążliwa korzystając z knajpy B, to idę do knajpy B, także dla własnej wygody, i obecny wysyp roszczeniowych chamów, którzy muszą zawsze, wszystko i wszędzie, bo się posikają z rozpaczy, jak będą musieli wypić latte w knajpie B zamiast identycznego latte w knajpie A, najzwyczajniej w świecie mnie przeraża.
                    • kamelia04.08.2007 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:52
                      crises napisała:

                      > Tak, jestem człowiekiem starej daty, i po prostu jak mam być uciążliwa dla ludz
                      > i korzystając z knajpy A, a nieuciążliwa korzystając z knajpy B, to idę do knaj
                      > py B,


                      skoro przepraszasz, że zyjesz, to w oóle nie wychodx z domu, by swoja obecnościa nie byc uciązliwa dla innych. Z publicznych swiadczeń tez nie korzystaj.....
                      • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:07
                        Ułatwianie życia, sobie i innym, niewielkim lub żadnym kosztem, nie ma nic wspólnego z "przepraszaniem, że się żyje". Czasem wystarczy nie być roszczeniowym burakiem.
                        • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:40
                          Faktycznie, chęć dopilnowania własnego niemowlęcia także w trakcie zakupów to roszczeniowe buractwo...
                          • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:47
                            Specjalnie dla młodych matek uruchomiono kilka sieci ze spożywczymi (i chemicznymi, higienicznymi) towarami. Np.Alma24.
                            Nie muszą się przepychać z wózkiem w sklepach. Pieluszki też tam można zamówić. I zasypki niemowlęce smile
                            • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:13
                              Doskonałe adresy dla osób, które upasły się tak bardzo, że się nie mieszczą w sklepach oraz tych, których wk... ludzie, a szczególnie matki z wózkami big_grin
                            • alpha.sierra Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:37
                              A Ja myślałam, że raczej dla zapracowanych... Jest jeden rodzaj pieluch i dwa wilgotnych chusteczek - w asortymencie mają akurat to, co moje dziecko uczula. Więc jakoś nie czuję, że to sklep SPECJALNIE dla młodych matek...
                          • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:03
                            Akurat nie o tym w tej części wątku rozmawiamy.

                            Ja popieram ułatwienia dla rodziców, ale im bardziej dane ułatwienie wiąże się z miejscem, w którym rodzic z dzieckiem być nie musi, a bycie tam to zachcianka, kaprys albo przyjemność - tym bardziej to moje poparcie spada.

                            Tak więc na przykład specjalne miejsca parkingowe pod szpitalem czy urzędem - proszę bardzo. Ale pod centrum handlowym - nie. O ile chętnie ułatwię życie rodzicowi pod urzędem czy ośrodkiem zdrowia, w którym wszak nie bywa się dla przyjemności i przeważnie musi się być w konkretnym - to pod kinem czy sklepem - a takiego wała. Takowe hejterzę (choć prędzej bym sobie odgryzła stopę niż stanęła na miejscu dla inwalidy).
                            • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:14
                              Do sklepu rodzic dla przyjemności się udaje, powiadasz?
                              • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:20
                                Bardzo często tak. A jeśli nawet nie - to ma liczne alternatywy.

                                (Tak, wiem, w Myciskach Niżnych jest jeden sklep GS-u).
                                • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:26
                                  Liczne alternatywy ma też bezdzietne, wkurzone wózkami społeczeństwo, czyż nie? Jeśli kogoś wkurza, że do sklepu przychodzą inni klienci, także matki z dziećmi w wózkach, niechże skorzysta z adresów podanych przez gazetę powyżej i kupuje przez net.
                              • alpha.sierra Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:21
                                No co Ty, to nie wiesz, ze rodzic nie musi robić żadnych zakupów? Rodzic ma prawo i potrzebę przebywania jedynie u lekarza, w urzędzie i na placu zabaw big_grin.
                                • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:30
                                  Ależ ma prawo, ale niech się liczy z tym, że nie wszyscy godzą się z tym, żeby go tam specjalnie traktowano.
                                  • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:34
                                    Póki co to założycielka wątku ma problem, że jej nikt specjalnie nie traktuje, tylko ośmiela się załatwiać sprawunki mając ze sobą wózek z dzieckiem...
                                  • asia_i_p Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:10
                                    A co jest specjalnego we wpuszczeniu go do sklepu? Bo od tego wątek się zaczął. Czy w każdym sklepie, który mnie nie wyrzuci, mam się poczuć potraktowana wyjątkowo?
                            • cel55 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 17:18
                              Właśnie do marketów jeżdżę z dziećmi, bo jest tam tyle miejsca, że wózek nie przeszkadza.
                              Szersze miejsce parkingowe pozwala wysadzić dzieci nie dotykając samochodu sąsiada.
                        • kamelia04.08.2007 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:41
                          crises napisała:

                          > Czasem wystarczy nie być roszczeniowym b
                          > urakiem.

                          no, wex sie opanuj.
                          Przyjdzie kobita z dzieckiem do miesnego, zeby kupic 2 schabowe, połkilo kiełbasy i kilka plasterków szynki to jest roszczeniowe buractwo??

                          Rodzina z dzieckiem w restauracji w niedziele, to tez jest roszczeniowe buractwo, tylko dlatego ze dziecko może plaknąc, albo zapiszczeć?????

                          Co za społeczeństwo??!! Dobrze, że wyemigrowałam
                          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:47
                            ale moze postawić ten wózek wzdłuż, nie
                            ona musi w poprzek
                          • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 16:47
                            Jeżeli ktoś się umawia na rodzinny spęd, trzy wielkie wózki, w miniaturowej knajpie, gdzie nawet bez wózków ledwo jest się jak ruszyć, a potem stoi, krzywi się i przewraca oczami, jak spanikowana obsługa miota się, zastanawiając się, co tu przestawić i gdzie w ogóle postawić te wózki, obraża się śmiertelnie na propozycję wstawienia pustych wózków do chwilowo nieużywanej piwnicy, do której nikt nie ma dostępu poza personelem, to owszem, jest roszczeniowym burakiem.
                            • kamelia04.08.2007 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:35
                              crises napisała:

                              > Jeżeli ktoś się umawia na rodzinny spęd, trzy wielkie wózki, w miniaturowej kna
                              > jpie, gdzie nawet bez wózków ledwo jest się jak ruszyć, a potem stoi, krzywi si
                              > ę i przewraca oczami, (...) to owszem, jest roszczeniowym burakiem.


                              no to jeszcze dodajmy, żeby obraz był pełny, że matka pierwszego z tych dzieci zmienia pieluche na stole, mimo ze w toalecie jest przewijak zaopatrzony w pieluchy i chusteczki (a co!), druga matka zaczyna sie ostentacyjnie obnazac poprzez karmienie dziecka piersia, a dziecko trzeciej zaczyna drzec się w niebogłosy, przez co pozostyali goście owej restauracji nie moga w spokoju spedzic miło czasu.
                              • madziulec Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:41
                                A ja wymieklam.

                                Wsiadlam ostatnio do tramwaju i widze pania z wozkiem. Stala sobie przy ostatnich drzwiach, zwolnilo sie miejsce, ostatnie w rzedzie nie przy wejsciu.
                                Usiadla, wozeczek kolo siebie.
                                Ludzie wsiadajac w ogole nie mieli szans przejsc.
                                A ona siedziala jak krolowa.

                                Nosz kurde...
                                • kamelia04.08.2007 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 19:25
                                  ostatnio miałam sytuacje z podobnej bajki i zostałam wzieta za roszczeniową/nieuprzejmą.

                                  Autobusy w moim miescie sa krótkie, wchodzi sie przednim wejscie, wychodzi srodkowym i tylnym.
                                  Przy srodkowym wejściu jest wiecej miejsca, jest to cos w rodzaju małego placyka, nie ma siedzen, jest to miejsce dla wózków inwalidzkich i dziecięcych (mieszcza sie dwa), jak ktos postawi wózek na przejściu, to kierowaca zwraca uwage, by stanąc własnie na tym "placyku", ja czasmi przepraszam ludzi z tego miejsca, bo bezwózkowi moga sobie stanąć gdzie indziej, a ja nie.

                                  otóz wsuadłam raz, ide na to "moje" miejsce, jeden kąt był juz zajety wózkiem, w drugim kącie stała starsza pani. Postawiłam ten wózek przed nia, drugi wózek był z jej boku i pani, gdyby chciala wyjść, to została zablokowana tymi wózkami. Pani nic, żeby sie usunąc z tamtad (w końcu te wózki ja "zakleszczyły"), żeby baba (czyli ja) wstawiła wózek w ten kąt, który ona zajmuje.

                                  Grzecznym i przepraszającym tonem (pani starsza, wiec grzeczna byłam, jak tylko mogłam) powiedziałam pani, że jest to miejsce dla wózków. Pani sie żachnęła, widac było i czuc niezadowolenie, ze ja ktos z miejsca przegonił (a było tez obok wolne miejsce siedzące).


                                  Róznie wiec to bywa - chciałam zając miejsce, które jest dla mnie przeznaczone, a tu znowu niezadowolenie (bo te cudzoziemki sa takie panoszące się).
              • easyblue Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:20
                > chamką to ty jestes a raczej chamidłem
                > wes se chlopa znajdz niech ci dobrze zrobi bo widze czegos ci brakuje
                I już wszystko wiadomo o niejakiej roksanie. Nie ma to jak wystawić sobie samej świadectwosmile
                • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 22:40
                  easyblue napisała:

                  > > chamką to ty jestes a raczej chamidłem
                  > > wes se chlopa znajdz niech ci dobrze zrobi bo widze czegos ci brakuje
                  > I już wszystko wiadomo o niejakiej roksanie. Nie ma to jak wystawić sobie samej
                  > świadectwosmile

                  popatrz sobie do czego ja odpisywalam, kurdez mialam dac cytattongue_out...no coz nie wszyscy musa umiec czytac calosc a nie tylko urywki
                  • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 23:20
                    Ależ żadne urywki nie są potrzebne. Jesteś pospolitym chamidłem, które nie potrafi wymienić pięciu postów dyskusji bez argumentów ad personam w stosunku do kogoś, o kim nic nie wiesz, kogo zapewne nie widziałaś na oczy i pewnie w życiu nie zobaczysz, ale to nie przeszkadza Ci wiedzieć o jego życiu seksualnym więcej od niego.

                    Proponuję od razu przejść od razu do argumentu ad Hitlerum, będzie szybciej.
                  • easyblue Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 21:37
                    > popatrz sobie do czego ja odpisywalam,
                    Patrzę i nie znajduję wytłumaczenia.

                    > kurdez mialam dac cytattongue_out...
                    Cytat? Czy nie miałas na myśli cudzysłowia? Wiesz, na czym polega różnica?

                    > no coz nie w
                    > szyscy musa umiec czytac calosc a nie tylko urywki
                    Brak argumentów często prowadzi do nadużywania inwektyw i ataków personalnych. Świadczy jednak tylko o miernocie piszącego.
            • kamelia04.08.2007 a ty jestes za segregacją? 27.04.12, 23:29
              crises napisała:

              > Znaczy, ja, aktualnie bez żadnych ograniczeń wózkowych, mam wybierać na wszelki
              > wypadek knajpy w dużych pomieszczeniach na wypadek, gdyby chciało się wpiernic
              > zyć stado chamek z wózkami,


              ty nie masz jakiegos problemu ze soba, co?
              to jest jeszcze wolny kraj i ludzie sobie moga przychodzic do kawiarni czy restauracji, jak maja taka ochotę. Matki z dziećmi w wózkach, niepełnosprawni, kobiety w ciązy, czy babcie z balkonikami - również. Knajpa jest to miejsce publiczne i każdy sobie może tam wejśc i zamówic, to co jest aktualnie w karcie.

              Jak ci sie nie podoba, że siedzi matka z dzieckiem w kawiarni, to se wybierz inny lokal. Weszła tam, było wolne miejsce, to niech se siedzi. Nie ma obowiazku opuszczac lokalu, bo tobie sie nie podoba. To ty idx do innej kawiarni.
              • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 28.04.12, 18:40
                Nie zawsze, sama byłam świadkiem jak grzecznie lecz stanowczo trójka młodych ludzi z wózkiem z dzieckiem została wyproszona z pewnej części lokalu bo kelnerka nie byłaby w stanie obsługiwać (ta część lokalu była wąska, zatem wózek tarasował dojście).
                • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 07:57
                  A nie przywidzialo ci sie cos Gazeta?
                  Na pewno ci ludzie zostali wyproszeni? Jesli tak, to idzie calkiem zwatpic w rozsadek i zmysl handlowy rodakow. Ale ide o zaklad, ze ci ludzie wcale nie zostali wyproszeni a grzecznie zaproponowano im inne miejsce, argumentujac, ze to dla ich wygody i dziecka w wozku, ze nie beda w przejsciu po ktorym kreca sie ludzie nie wspominajac nic o wygodzie kelnerki. . Spotkala mnie taka sytuacja wiele razy i mimo ze zmiana miejsca to korzysc rowniez dla personelu to argument byl zawsze ze chodzilo o nasza wygode.
                  • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 16:43
                    Nie wszędzie personel jest mało asertywny względem roszczeniowych lub czasem po prostu bezmyślnych rodzin z dziećmi.
                    Nie zaproponowano im innego miejsca, sami po zwróceniu (stanowczo, aż byłam zdziwiona, że ma dziewucha odwagę w dzisiejszych pajdokratycznych czasach) uwagi przez kelnerkę, że wózek nie może tu stać bo tarasuje przejście, a ona musi jakoś dostać się do klientów przy innych stolikach wzięli swoje majdany i weszli do środka (opisywana część dla palaczy jest na zewnętrznym wąskim tarasie).
                    Dokładnie tak to ujęła : "Wózek nie może tu stać bo tarasuje dojście do klientów".
                    • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 17:14
                      Asertywnosc nie wyklucza uprzejmosci. No ale ja juz widocznie zaczynam zapominac jakie jest podejscie do klienta w Polsce.D
                      Przez ostatnie lata przywyklam do zupelnie innego traktowania, zreszta nie tylko ja. Tak jak juz pisalam czesto bywalam w lokalach z wozkiem i calym majdanem dzieciowy, czasem z dwoma wozkami kiedy z przyjaciolmi i najczesciej od progu nam wskazywano miejsce podkreslajac przy tym, ze tam bedzie nam najwygodniej. A jak nikt sie nami nie zajal i sama zajmowalam stolik to zdarzylo mi sie byc poproszona jeszcze zanim sie zdazylam ulokowac o zmiane miejsca (zawsze wskazywano miejsce) i zawsze podkreslano, ze dla naszej wygody. Gdyby kelnerka sie tak odezwala do klienta jak ta twoja to wyszlaby nie na asertywna a na zwykla chamke, w dodatku glupia i odstraszajaca klientow.
                      • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 20:23
                        Ależ kelnerka nie była nieuprzejma, nie podniosła głosu, nie kazała im wypie...ć.
                        Stwierdziła jedynie fakt, że "wózek nie może tam stać bo uniemożliwia obsługę klientów tarasując przejście". Czy to obraza majestatu młodych rodziców? Knajpa jest generalnie przestronna za wyjątkiem właśnie niewielkiej części gdzie można palić. I właśnie tę wąską część upatrzyli sobie rodzice.
                        Niezależnie od wąskości tego miejsca dziwne, że rodzicom nie przeszkadzałby dym papierosowy które wdychałoby ich małe dziecko.
                        Akurat w tym lokalu od co najmniej trzech lat jesteśmy dość stałymi gośćmi (zwłaszcza w okresach letnich) i śmiem twierdzić, że personel jest tam naprawdę w porządku.
                        • wuika Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 20:39
                          Bycie nieuprzejmym nie sprowadza się li i jedynie do, cytuję "nieuprzejmości, podniesieniu głosu, czy gromkiego 'wyp...ć'", naprawdę. Można ułożyć wiele poprawnych zdań w języku polskim, które nie będą miały ani jednego przekleństwa, będą wypowiadane miłym i cichym głosem, a obraźliwe i nieuprzejme będą, jak cholera suspicious
                          • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 29.04.12, 20:49
                            Obraźliwe, jest stwierdzenie faktu, że wózek nie może być w danym miejscu plus logiczne i rozsądne uzasadnienie (brak możliwości dojścia do klientów)?
                            Równie dobrze można uznać za obraźliwe stwierdzenie gdy przy pełnej sali wejdzie 5 osób i stwierdzenie kelnera, że niestety, ale dla pięciu osób nie ma już miejsca.
                            • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 07:15
                              Wozek z dzieckiem to nie jest bagaz, ktory mozna postawic pod sciana, w kaciku, na uboczu.
                              Czy gdyby zamiast wozka w towarzystwie byla dodatkowa osoba o sporych gabarytach i rozsiadla sie w tym waskim przejsciu to kelnerka powiedzialaby: "Pan/i tu nie moze siedziec bo tarasuje przejscie do innych klientow?" Nie sadze. Ale moze znow sie myletongue_out
                              • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 09:25
                                Myślę, że też by się nie zgodzono na tarasowanie przejścia, kelnerki (nawet nad wyraz miłe i uprzejme) niestety nie potrafią fruwać a klientów np. z dalszych stolików należy jakoś obsłużyć prawda?
                                Wystarczy trochę pomyśleć, to nie boli.
                                Niezależnie od tego odpowiedz sobie sama: czy miejsce dla palaczy powinno być dostosowane pod dziecięce wózki? Chyba ich tam nie powinno być prawda? Chyba, że nie przeszkadza Ci, że np. Twój trzylatek wdycha dym papierosowy.
                                W tej samej knajpie jest o wiele więcej miejsca dla osób niepalących i jednocześnie na tyle przestronnych aby i wózki dziecięce się pomieściły.
                        • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 07:29
                          Wiesz co u mnie na fitnesie na recepcji pracuje dziewczyna ktora jest oschla do klientow. Nie podnosi glosu, nie obraza ale wlasnie taka oschla, zero usmiechu, wyraz twarzy nieprzejednany, zero otwartosci, ktora swiadczylaby o gotowosci do pomocy czy udzielenia wyjasnien. Oczywiscie mnie to uderzylo bo rzadko we Wloszech taka osobe w obsludze klienta mozna spotkac ale przeszlam nad tym do porzadku dziennego, w koncu ja nie ksiezniczka, pierwsze wspomnienia jeszcze Polski ludowej siegajatongue_out . Ale o co chodzi. Innym klientom to przeszkadza! Twierdza, ze jest niesympatyczna, jedza, boja sie zapytac o cokolwiek, odstrasza klientow itp. I dziewczyne chca wykopac bo nie spelnia standardow.
                          • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 09:28
                            Zdarzyła mi się akurat we Włoszech niezbyt miła sytuacja z obsługującą kelnerką, wbrew pozorom byłam w kilku krajach za ową mityczną granicą. Nigdzie nie ma samego miodu smile
                            Fakt, akurat nie była to jakaś ekskluzywna restauracja, ale mimo wszystko.
                            • ania_dentystka Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 10:20
                              Mnie też śmieszy " u nas za granicą to jest nie do pomyślenia"......
                              Pół życia mieszkałam w Stanach, jestem tam co najmniej 3-4 razy w roku. Ludzie są tacy sami wszędzie. W Europie, którą znam bo stale gdzieś jestem też nie brakuje chamów, gburów, nieżyciowych przepisów, brutalności, chuligaństwa. Nie pochwalam tego, drażni mnie to , ale opowieści jak to nad Wisła niedźwiedzie chodzą po ulicach są mocno przesadzone.
                              • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 11:42
                                Ja nie zachwalam wszystkiego co zagraniczne, pod wieloma wzgledami brakuje mi Polski i mieszkajac juz sporo zagranica widze braki ale jesli chodzi o poziom obslugi w lokalach, instytucjach to Polska jest bardzo do tylu niestety.
                                • ania_dentystka Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:09
                                  Jest różnie, nie można generalizować. W Stanach niektóre sprawy, które w Polsce ciągną się miesiącami załatwia się przez internet a niektóre ( np. spadkowe) w Polsce jeśli nie ma kontrowersji załatwić można jeszcze przed pogrzebem. Niemiecka dokładność ( w złym tego słowa znaczeniu, bo czasem domagają się dokumentu, który jest wynikiem 2 innych, które urzędnik ma na biurku) i biurokracja Francuzów też jest męcząca. O bałaganiarstwie południowców nie wspomnę. Złoty środek jest rzadko spotykany.......
                                  W lokalach wszystko zależy od kategorii i ludzi tam pracujących. Jest dobrze albo źle.
                                  • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:16
                                    Znowu się z Tobą zgadzam.
                                    Chamstwo ( a także choroby, niepełnosprawność, nałogi, kradzieże, morderstwa itp. ) są na całym świecie, ale gdybym miała wierzyć bezkrytycznie tutejszym Paniom emigrantkom myślałabym, że tylko w Polsce smile
                                    Nie zapomnę jak pod linkiem do artykułu o zabójstwie jakiegoś dziecka tutejsza emigrantka napisała : "Takie rzeczy tylko w Polsce" (bo nigdzie indziej nie zdarzają się zabójstwa dzieci).
                                    Kiedyś zresztą napisałam prześmiewczy wątek cytując nasze etatowe emigrantki, okazało się, że np. to że Polki z reguły nie mają nadwagi (jak niektóre Panie np. z Niemiec) to też źle, bo " w Polsce jest taka biedna, że ludzi stać najwyżej na salceson stąd te biedule są szczupłe" (autentyk big_grin ).
                                    • ania_dentystka Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:19
                                      A waga Amerykanek poraża. Podobnie jak sposób odżywiania się w większości amerykańskich domów.
                              • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:12
                                Otóż to, w Polsce nie jest idealnie, wiele spraw wymaga zdecydowanej poprawy (choćby słynne dziurawe polskie drogi), ale robienie przez emigrantki z Polski trzeciego świata i buszu to przesada.
                                I właśnie zabawne, że najbardziej plują na Polskę nie ci co tu zostali i tutaj są na stałe, pracują, mają rodziny, tylko ci co mieszkają za granicą, a w Polsce bywają najczęściej dwa razy do roku z okazji świąt.
                                • ania_dentystka Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:17
                                  Jestem tego samego zdania, jako "odwrotna" emigrantka. Pół życia mieszkałam w Stanach, stale tam jeżdżę, tam żyje mój brat. I ogarnia mnie śmiech, gdy jakaś emama, która jest tam od 2-3-5 lat opowiada jak to w Polsce niedźwiedzie chodzą po ulicach, natomiast w Ameryce to ho, ho, ho. Są rzeczy i lepsze i gorsze. Nawet świetnie zorganizowana i czysta Szwajcaria czasem może irytować. Powielane są stereotypy.
                            • franczii Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 11:38
                              Oczywiscie, ze wszedzie sie trafi niemila obsluga. Tylko ze to nie jest uznawane za norme i po imieniu zostanie nazwane ze chamstwo. Widzisz taka kelnerka jak ty opisalas w Polsce nie budzi zdziwienia a nawet moze uchodzic za uprzejma a we Wloszech w towarzystwie, w ktorym ja sie obracam wyszlaby na niemila i jedze. Podobnie jak ta dziewczyna ode mnie z fitnes klubu, niby nic zlego nie robi ale odstrasza klientow i ci sie na nia skarza.
                              Nie pisze, ze kelnerka ma fruwac nad goscmi tylko ze moze poprosic troche inaczej gosci o przeniesienie sie, przynajmniej sprobowac bo nie musi im mowic, ze ich wozek z dzieckiem przeszkadza i jest dla niej niewygodny. No i wskazac stolik skoro to liczne towarzystwo z tobolkami. Tak to sie odbywa w normalnych knajpach.
                              • gazeta_mi_placi Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:09
                                Daj spokój, kelnerka nie zachowała się chamsko, po prostu zasygnalizowała Państwu z dzieckiem problem (brak dojścia do stolików) i tyle.
                                Gdzie Ty widzisz w tym chamstwo doprawdy nie rozumiem.
                                Nikogo nie odstraszyła, najlepszym dowodem było to, że owi młodzi rodzice nie wyszli z knajpy, nie zrobili żadnej sceny, po prostu zabrali swoje bambetle i przenieśli się do środka knajpy (część dla palaczy jest na zewnątrz).
                                Akurat obsługa w tym lokalu jest uprzejma, mniej lub bardziej regularnie chodzimy tam (zwłaszcza w okresie letnim) to wiemy, Ty nie wiesz.
                                Oceniasz po jednym jedynym zdaniu (neutralnym, choć asertywnym), na siłę przekonywać Cię nie będę.
                              • ania_dentystka Re: a ty jestes za segregacją? 30.04.12, 13:12
                                Pod warunkiem, że w normalnych knajpach siędzą normalni goście. Jeśli ci goście poczują się urażeni, że ktoś nie wyraził zachwytu z powodu np. stojącego wózka to awantura gotowa. Wszędzie.
          • babcia47 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 17:50
            biedny własciciel małej knajpki, gdy poza klientka z wózkiem nikt nie będzie mógł czy chciał skorzystac z jego usług..na waciki nie zarobi..
        • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:40
          Pamiętam, to była jakaś francuska restauracja?
          Inny przykład: naprawdę duża i przestronna knajpa-restauracja na Kazimierzu. Jedna część (częściowo na powietrzu, długi dość wąski korytarz) wydzielona jest dla palaczy i tam ładuje się towarzystwo z dużym wózkiem (to raz) i z małym dzieckiem (dwa - ta część jest dla palących), na szczęście kelnerka wykazała się asertywność a w dzisiejszych czasach pajdokracji także i odwagą i powiedziała, że tu nie mogą być, bo wózek tarasuje przejście, towarzystwo się zebrało do innej części.
          • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:45
            Tak, Zazie.
            • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:10
              W tamtej knajpie naprawdę jest wyjątkowo przestronnie i bardzo dużo miejsca, ale oni oczywiście musieli się pchać w stosunkowo niedużą (do całości lokalu) część dla palaczy.
              • crises Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:29
                Jakoś mnie to nie dziwi - oprócz zlotów rodzinnych w Zazie widywałam ładowanie się z wózkami nawet do już nieistniejącej już Cafe Larousse.

                (Dla niewiedzących, co to Cafe Larousse - była to miniaturowa kawiarenka, może w porywach 3 x 3 metry. Była tam lada ze starego kredensu i 4 malutkie okrągłe stoliczki, nie było nawet toalety.)

                Trend ten jest o tyleż dla mnie niezrozumiały, że te całe kombinowania z upychaniem wózków pod ścianami, przestawianiem krzeseł, konsultowaniem z obsługą, gdzie można, przesuwaniem wózków, jak ktoś chce przejść, są francowacie niewygodne dla samego rodzica, i zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie zachowują się, jakby byli w Myciskach Niżnych, gdzie jest jedna gospoda GS-u, zamiast przejść 15 metrów dalej choćby do Al Dente albo Cosy Nostry, gdzie jest miejsca skolko ugodno, ogródek, zabawki, kąciki dla dzieci, konie na biegunach i chagiewu co jeszcze.
    • antyideal Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:42
      No mnie kiedys zostawiono pod sklepem, zapewne zeby nikogo wozkiem w sklepie nie irytowac.
      Gdyby mama tknieta przeczuciem nie rzucila okiem przez okno i nie zobaczyla, ze go nie ma
      amator wózka lub jego zawartosci bylby juz daleko. I tak go ledwo dogoniła.
      TAk wiec nie dziwia mnie kobiety trzymajace wozek blisko siebie.
    • adellante12 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:45
      ja mam jeszcze głupszy nawyk. jak stoje w kolejce do kasy w sklepie i widze kobiete z wózkiem albo w ciąży to gdy juz jestem tuż tuż to prosze ją by weszła poza kolejnością .
      Wiesz dlaczego?
      Bo strasznie mi sie podoba powszechny grymas wkurwu na twarzyczkach innych kobiet. Facetów też ale tylko takich 50+ to wscieka , a kobiety praktycznie wszytkie.
      Uwielbiam ta komunistyczną zagrywke.
      • edelstein Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 26.04.12, 23:48
        Robie to samo,ale wqrw tylko w Pl sie na twarzach maluje,tu to oczywiste i ktos kto nie wpuszcza zostanie z pewnoscia upomniany.
      • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:00
        U nas kobiety w ciązy zawsze są przepuszczane(mieszkam w Pl) i n iekogo to nie wku...a.Z wózkami raczej nie.
      • ania_dentystka Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 07:34
        Przepuszczam ( najczęściej), ale nie po to, żeby kogokolwiek wkurzyć. Ty też- szybciej niż Ci się wydaje- będziesz mieć 50+ i wtedy może chorą matkę, która czeka w domu , może będziesz po zawale, może będzie Cię bolał kręgosłup, może będziesz w gorszej kondycji niż pani w ciąży albo mama z dzieckiem w wózku. Pożyjemy zobaczymy. Pewnie wtedy na forum 50+ albo podobnym pojawi się post trochę innej treści.
        • adellante12 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:52
          i super i wówczas w pełni usprawiedliwione bedą moje chamskie i bezczelne zachowania...
          Bo: "może chorą matkę, która czeka w domu , może będziesz po zawale, może będzie Cię bolał kręgosłup, może będziesz w gorszej kondycji niż pani w ciąży albo mama z dzieckiem w wózku"

          Wiec ostrzegam , juz niedługo za kilka lat precz mi z drogi!!! W ogóle wszyscy won ze sklepu jak bede wchodził. tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:42
        Ja też przepuszcza kobiety z małymi dziećmi w kolejce, kobiety uśmiechają się miło i dziękują, a ja się cieszę że prędzej (dzięki mojemu przepuszczeniu) sobie polazły w cholerę big_grin
      • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:26
        to nie nawyk, to dobre wychowanie
    • gardenia_nowak Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 00:32
      Kupuj przez internet, jak Ci wózki przeszkadzają ;-P
    • sylki Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:06
      Jakiś czas temu był przypadek,
      matka zostawiła wózek z dzieckiem przed małym sklepikiem, jakaś wariatka podeszła, dziecko wyciągnęła i rzuciła o chodnik.
      Nigdy nie wiadomo kto może obok przechodzić, trudno wymagać od matek pozostawienia swych dzieci nawet dwa kroki dalej uncertain

      Nie przeszkadzają mi wózki, sama nie wjeżdżam do sklepiku mojego osiedlowego z wózkiem, ale wchodzę tam tylko, gdy nie ma kolejki, patrząc się cały czas na wózek, duszę na ramieniu mam zawsze.
      • paskudek1 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:37
        aż tak drastycznych przypadków nie potrzeba, wystarczy, że każdy może sobie podejść i zacząć się czulić do dziecka, zaglądać do wózka itp. To też się zdarza.
        • sylki Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:45
          Oczywiście i to częściej niż te drastyczne, ale nie zmienia to faktu, że drastyczne się zdarzają.
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:21
          taaaaa
          bo ludzie nie mają nic innego do roboty, tylko wisieć nad obcymi wózkami i podziwiac te maleńkie cuda....
          • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:56
            Byś się zdziwiła. Nad Twoim wózkiem nikt się nie zachwycał?
            • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 16:04
              zachwycal, zachwycaja nadal ale sie tym nie podniecam.

              a co nad Twoim wózkiem wisi kazda wchodzaca do sklepu osoba?
              • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 16:28
                Niemalże, bliźniaki są coraz częstszym zjawiskiem, ale nadal dosyć rzadkim.
                I tak, też spotykam się z pańcami, którym przeszkadza to, że wjeżdżam do sklepu wózkiem, który ma 80 cm szerokości. Tylko - do ciężkiej cholery - nie zostawię dzieci samych w domu i nie pomknę po chlebek i kartofle, no nie ma opcji. Jeśli mam piekarnię 2x2, i stojąc w środku, a wózek na zewnątrz, jestem 0,5 metra od wózka, to pewnie, że się z nim nie pakuję do środka, ale każda inna konfiguracja oznacza, że moje dzieci są obok mnie, a nie ileś tam metrów dalej, bo komuś ciężko przejść. Mnie jest ciężej suspicious
                I żeby Cię dobić - Twoje podejście do wózków z małymi dziećmi, jak również podejście ludzi, którym wózki przeszkadzają, są w mniejszości. Na palcach jednej ręki mogę policzyć chamidła wydzierające się na mnie, bo wpadły na wózek, kiedy ja idę prosto, a one nie patrzą, gdzie leżą, czy takie, którym przeszkadza duży wózek na miejscu dla wózków w autobusie. Większość ludzi jest normalna, pomaga, jak może, choć nie zawsze jest to konieczne, pomogą wnieść wózek do autobusu, nawet jak jest niskopodłogowy, przepuszczą w kolejce (często, jak jest długa, kasjerka sama prosi, bo mnie - nawet jeśli ktoś proponuje, to wolę nie korzystać, żeby na wkurzenie innych się narażać, przeważnie na spacerach z dziećmi niespecjalnie się spieszę), przytrzymają drzwi. Ale zawsze w beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu osób aspołecznych, trudno, takie życie.
                • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:14
                  A czemu mąż Ci nie pomaga w zakupach?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 23:37
                    zapewne dlatego ze pracuje do późna i dziwnym trafem nie chcą trzymac sklepów otwartych specjalie dla niego...
                    • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 18:34
                      Zdecydowana większość sklepów (za wyjątkiem sklepów na wsiach) jest otwarta w godzinach 6.00-22.00 ( a w większych dodatkowo są sklepy czynne przez 24 godziny typu Tesco), chcesz powiedzieć, że są pracusie które wychodzą z domu przed 6.00 rano a wracają po 22.00?
                      Skoro pracują tak ciężko śmiem twierdzić, że otrzymują za swoją ciężką pracę po 16 godzin dziennie godziwe wynagrodzenie pozwalające na wynajęcie dla matki płatnej Pani do sprzątania i robienia zakupów smile
                      • dziennik-niecodziennik Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 10:33
                        no wyobraź sobie że niekoniecznie. u mnei w mieście sklepy są otwarte od 8 do 20. w dniach pracy mój mąż wyjeżdza o 8, a wraca po 21. w dni kiedy mąż nie pracuje z kolei pracuję ja, wiec tak czy siak z zakupami jest problem. tzn w waszym pojeciu, bo dla nas nie ma żadnego - zakupy robi ten kto idzie z dzieckiem na spacer.
                      • franczii Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 11:15
                        Skoro matka daje rade i ma chec zrobic zakupy w ciagu dnia to po jakie licho maz mialby jezdzic o 22? Po to, zeby ciebie widokiem wozka nie razic?suspicious
                      • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 16:45
                        Wraca do domu w miarę wcześnie, ale nie po to, żeby zaiwaniać codziennie po chleb, którego na dodatek - tego najlepszego - po południu już dawno nie ma. Skoro wyrobię się spokojnie z codziennymi zakupami na spacerze, kiedy nawet nie muszę ich dźwigać, to po jakie licho mam marnować czas mężowi? W imię nie pokazywania się z wózkiem wśród normalnych ludzi?
                        • dziennik-niecodziennik Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 21:54
                          > W imię nie pokazywania się z wózkiem wśród normalnych ludzi?

                          wśród NIEnormalnych. normalnym absolutnie twój wózek nie przeszkadza smile
                  • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 08:26
                    Bo od tego mam cały dzień, żeby sobie na luzach porobić zakupy. Popołudniu jesteśmy razem tak mało czasu (bo większość zajmują dzieci), że dla własnego widzimisię nie chce mi się go po pracy wysyłać po pierdoły typu chleb czy warzywa. Duże rzeczy kupuje on, tak samo, jak nie miałby nic przeciwko temu, żeby robić te zakupy, ale skoro i tak idę na dwugodzinny spacer, to mogę zakupy zrobić po drodze, zamiast chłopa się pozbywać z domu, kiedy np. może się pozajmować dziećmi suspicious
                    • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 18:37
                      Mieszkasz w malutkiej miejscowości gdzie ma spożywczych sklepów internetowych?
                      I nie mów, że są one drogie, ja korzystam i wiem, że może są trochę droższe niż dyskonty, ale tańsze od osiedlowych a dostawa jest za darmo pod sam nos.
                      • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 20:11
                        Gazeta, z łaski swojej, przestań pierdzielić o sklepach internetowych. Codziennie będę robić zakupy za 10zł i będą mi je przywozić do domu? Tak, tyle na małych codziennych zakupach wydaję, typu chleb, jedno mleko, pomidor, czy coś, jeśli zabrakło w domu, bo naprawdę, resztę kupuje mąż albo ja podczas dużych zakupów przywożonych autem, a nie takich, po które idę z wózkiem.
                        I nie mieszkam w malutkiej miejscowości, ale jest tak kijowo sprofilowana, jeśli chodzi o mieszkańców, że nie posiadamy żadnych delikatesów z marek, które mają internetowe sklepy. No wiem, nic tylko się pociąć i przenieść do innej miejscowości, żeby wielkim wózkiem nie tarasować ścieżek w sklepach. Oświecę Cię - te ścieżki są też dla mnie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 21:28
                          A co za problem kupić w owym internetowym sklepie raz w tygodniu zapas chleba (można zamrozić) i pomidorów, tak samo mleka.
                          Kupujesz raz w tygodniu i masz spokój.
                          • franczii Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 11:17
                            A co ciebie to obchodzi? Ma siedziec w 4 scianach tylko dlatego, zeby ciebie nie denerwowac wozkiem?
                            • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 16:39
                              Mnie wózek w sklepie nie przeszkadza, dziwi mnie tylko, że często młode Mamy narzekają np. na kolejki w sklepach, że ich nikt nie przepuści w tych kolejkach gdy są z dzieckiem albo że nie mogą dziecka w sklepie upilnować, a nie wpadną na to że wygodnie i bezproblemowo można złożyć zamówienie przez internet lub wymóc aby i mąż cokolwiek robił w domu (np. zakupy).
                              • wuika Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 16:43
                                Nie narzekam na kolejki w sklepach, ani na to, że mnie ktoś nie przepuszcza, bo tego nie wymagam. Jak się spieszę i wyjątkowo jestem z dziećmi, to tak - korzystam w kolejek preferencyjnych, ale unikam jak ognia zakupów w dzikich tłumach, bo nie znoszę.
                                Co do wysławianych przez Ciebie zakupów internetowych - jestem taką snobką, że chlebuś to lubię codziennie świeży, nie mrożony. Najlepszy jest z takiej małej piekarni, już widzę, jak pomykają otwierać biznes netowy, bo gazecie niby nie przeszkadzam w zakupach, ale najlepiej, jakbym się tam jednak nie pokazywa suspicious
                                Na dodatek, żeby zamrozić zapas chleba i czegoś tam na tydzień, potrzebowałabym osobną zamrażarkę, która za cholerę w moim małym mieszkaniu się nie zmieści.
                                • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 30.04.12, 09:39
                                  Ty nie narzekasz, ale inne młode Mamy narzekają, a internetowe sklepy mają tyle promocji smile
                      • dziennik-niecodziennik Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 10:34
                        u nas nie ma sklepów internetowych. a miejscowosc nie taka znów malutka.
    • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 08:34
      ze wszywtkich twoich postow wynika ze ci przeszkadza ten jeden konkretny sklep, wiec napisz jakies podanie do kierownika zeby ci sklep miesny rozszerzyl bo ci wozek z dzieckiem przeszkadza...trza bylo pilnowac wagi a nie teraz narzekac ze sie nie mozesz w sklepie zmiescic
      • naomi19 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:37
        No.
        Możnaby też poprosić właściciela sklepu o zakaz wprowadzania kobiet w ciąży (zabierają cenne miejsce w wąskiej powierzchnii), osób otyłych, osób chorych i niepełnosprawnych, szczególnie poruszających się o balkoniku, o kulach tudzież na wózku inwalidzkim. Osoby z dziećmi w ogóle są niepożądane. Najlepiej tez wchodzić do sklepu pokedynczo, rodzina może przecież zaczekać na zewnątrz. Wszelakie większe bagaże również można zostawić na chodniku, żeby żadna pańcia się nie zdenerwowała, że się jej cenną przestrzeń kradnie.
        • roksanka_3 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 22:41
          dobrebig_grin
    • asia_i_p Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:05
      Może z tego, że się woli mieć dziecko bliżej i widzieć, co się z nim dzieje?
      A może z tego, że kiedyś zostawiła wózek dwa metry dalej i cała kolejka powiedziała jej, co myśli o takiej bezmyślności?

      Jak się zsumuje oczekiwania społeczne względem matek małych dzieci, wychodzi na to, że nie powinny się pokazywać z tymi dziećmi w żadnych miejscach publicznych, do wyboru mają dom i park/las, powinny jakoś przy tym pracować, bo społeczeństwo nie będzie utrzymywać darmozjada, odstrzelić się na bóstwo, żeby w przelocie między domem, a parkiem nie urazić jakiegoś estety, a po powrocie do pracy pokornie przyjąć obniżkę pensji, bo z dzieckiem nie mogą być dyspozycyjne, po czym być dyspozycyjne.

      Statystycznie rzecz biorąc, jesteśmy obrzydliwi.
      • panna.sarabella Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 09:33
        > Jak się zsumuje oczekiwania społeczne względem matek małych dzieci, wychodzi na
        > to, że nie powinny się pokazywać z tymi dziećmi w żadnych miejscach publicznyc
        > h, do wyboru mają dom i park/las, powinny jakoś przy tym pracować, bo społeczeń
        > stwo nie będzie utrzymywać darmozjada, odstrzelić się na bóstwo, żeby w przeloc
        > ie między domem, a parkiem nie urazić jakiegoś estety, a po powrocie do pracy p
        > okornie przyjąć obniżkę pensji, bo z dzieckiem nie mogą być dyspozycyjne, po cz
        > ym być dyspozycyjne.

        bingo!

        dodam jeszcze tylko że mają byc perfekcyjnymi gospodyniami domu (tzn chata cały czas na błysk), obiady zawsze dwudaniowe żeby teściowa nie pomyślała ze jej synalek głoduje, no i muszą być mega cierpliwe w stosunku do swoich maluchów, jednocześnie wychowując je na aniołki i osoby przebojowe (takie 2 w 1).

        Ale przede wszystkim: nie rzucać się w oczy społeczeństwu, coby nikomu nie przeszkadzać.
    • kamelia04.08.2007 wyjechać z Polski z powodu wredności rodaków 27.04.12, 10:04
      platki_sniadaniowe napisała:


      > Wjezdzanie wiecznie wszedzie tymi wózkami, sklepik metr na metr, drzwi otwarte
      > a ta pcha sie z tym wózkiem, zwala po drodze wszystko, ani wejść ani wyjść.


      tak, pewnie powinna zostwic ten wózek razem z dzieckiem w domu, a sama wyjsc.
      To nie wina matki z dzieckiem, że sklep jest mały.



      > Kolejna sytuacja , sklep mięsny, kolejka do kasy wzdłuż lady i kurczowe trzyman
      > ie wózka przy sobie.Czy nie można tego wózka postawić dwa kroki dalej.


      no i gdzie masz problem? Stoi w kolejce, wózek trzyma przy sobie - logiczne
      Co ci przeszkadza, że stoisz o te pół metra dalej?



      > Mozna by jeszcze wiele wymieniac.Skąd to się bierze.


      bierze się z twojego niewydarzenia, pani "no jak mozna leździc takimi pierdziuszkami"
      Sklepy powinny byc puste, a ekspedientki stac na bacznośc i czekać, bo ty idziesz na zakupy.
    • tempera_tura Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:04
      Ma zostawić wózek z dzieckiem na DWORZE (nie dworzu swoją drogą).?
      To dopiero durnota.
      Osoba na wózku inwalidzkim też ci przeszkadza? Rodzina z dziecmi która zajmuje za duzo miejsca? Chcesz mieć sklep w którym będą ci wszyscy robić dobrze to sobie taki otwórz.
      • marychna31 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 12:37

        > za duzo miejsca? Chcesz mieć sklep w którym będą ci wszyscy robić dobrze to sob
        > ie taki otwórz.

        Strasznie podoba mi się idea sklepu, do którego klienci przychodzą tylko po to, żeby robić dobrze właścicielce. I jeszcze kolejka się ustawia, a matki z wózkami zostawiają swoje pociechy dwa kroki dalejwink

        A do założycielki wątku: typowy problem z dupy. Jeszcze trochę a będę postulować do administracji forum o założenie podforum "problemy z dupy" do przenoszenia specjalnie takich wątków.
      • marychna31 ot 27.04.12, 12:37

        > za duzo miejsca? Chcesz mieć sklep w którym będą ci wszyscy robić dobrze to sob
        > ie taki otwórz.

        Strasznie podoba mi się idea sklepu, do którego klienci przychodzą tylko po to, żeby robić dobrze właścicielce. I jeszcze kolejka się ustawia, a matki z wózkami zostawiają swoje pociechy dwa kroki dalejwink

        A do założycielki wątku: typowy problem z dupy. Jeszcze trochę a będę postulować do administracji forum o założenie podforum "problemy z dupy" do przenoszenia specjalnie takich wątków.
    • suazi1 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:36
      Choćby z historii o tym, jak dziecko zostałe porwane z wózka zostawionego na chwilkę przed apteką. Sama byłam śledzona podczas jednego ze spacerów przez jakąś wariatkę. Wchodzę do jednego sklepu-baba za mną, do drugiego, trzeciego, piątego-baba za mną. W pewnym momencie zaczęła bez oporów pchać łapy do wózka. Kobieta była naprawdę lekko upośledzona umysłowo. Całe szczęście ostrzeżenie "jak jeszcze raz zauważę, że pani za mną chodzi..." poskutkowało, ale strach był, nie powiem.
    • sarling Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 10:46
      Ostatni pomstowałaś tu na amatorów małych samochodów tongue_out
      Więc albo masz coś nie teges z przystosowaniem społecznym albo z jakieś trudności z akceptowaniem własnych gabarytów lub lęk przed ciasnym pomieszczeniem.
      Jakby nie patrzeć - normalna nie jesteś.
      • dziennik-niecodziennik Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 23:42
        bingo bingo smile
        boska jestes big_grin
    • wrednadziewucha Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 11:40
      Miałam jeden fajny przypadek. Wchodzę do tramwaju, jeden z tych wielkomiejskich, nowoczesnych. Kasownik zatarasowany wózkiem, nachylam się nad wózkiem i kasuję bilet. Mama dzieciątka do mnie z wyrzutem: TAM JEST DRUGI KASOWNIK!
      -A tu jest pierwszy-odpowiadam.

      Pani wychowawczyni w szkole miala rację nazywając mnie prymitywną chamką.
    • mathiola Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:14
      wiesz, jak się jest po drugiej stronie tego wózka, wtedy denerwują ludzie, którzy utrudniają kobiecie prowadzenie tego wózka wink
      Samochody parkujące na chodnikach, za wąskie drzwi, brak podjazdów, wysokie schody i baby, które się czepiają, że kobieta z wózkiem powinna jeździć po lesie, żeby normalnym ludziom nie przeszkadzać wink

      A w kwestii wjeżdżania wózkiem do małych sklepików - swego czasu na tym forum zostałam ukamienowana, bo przyznałam się, że wózek z dziećmi zostawiam przed małym sklepikiem (do środka i tak się nie mieścił).
      Więc - punkt widzenia zależy od... no wiadomo
      • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:17
        a nie przyszlo ci zwyczajnie do glowy, ze matki trzymaja wozki przy sobie, bo w srodku jest DZIECKO? jeszcze nie zdarzylo mi sie widziec nikogo, kto pchalby przed soba pusty wozek tylko po to, zeby utrudniac innym zycie. matka z malym dzieckiem tez musi czasem isc do miesnego i UWAGA czasem tez najblizej ma do malego miesnego. mowisz, ze w twoim jest kacik do zabawy? to ja ci dam 2-miesieczniaka i zycze powodzenia w usadzeniu go na krzesle, zeby sie spokojnie bawil i nikomu nie przeszkadzal. albo jeszcze lepiej, dam ci 1,5-roczniaka, ktory wlasnie odkryl frajde z biegania i sciagania wszystkiego, co zdola siegnac. posadz go sobie w konciku zabaw i pilnuj, a jestem na 100 procent pewna, ze jego mama bedzie ci wdzieczna za mozliwosc zrobienia spokojnych zakupow.

        poza tym, kiedy chodzilam na zakupy z dzieckiem w wozku, to zakupy kladlam pod wozek. no jakas niepelnosparwna jestem i natura wyposarzyla mnie tylko w 2 rece, wiec nie dalam rady jednoczesnie niesc toreb z zakupami i pchac wozka. musialabym byc chyba totalna idiotka, zeby zostawiac wozek gdzies po drugiej stronie sklepu i latac od kasy do wozka, zeby zapakowac zakupy. wtedy, to bys dopiero miala powod do oburzenia, ze przez durna babe stracilas przy kasie godzine, a moglo byc 15 min.

        ale co ja sie tu w ogole przejmuje, skoro jestem na tyle chamska, ze nie mialam oporow urodzic dzieci i do tego wozic je w wozkach. no szczyt chamstwa po prostu.
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:25
          Nie musisz mi dawac bo mam dwulatkę i sześciolatkę. I zapewniam że, sie da nie utrudniac ludziom życia.

          • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:27
            To tobie się zdaje, że nie utrudniasz ludziom życia. Co sądzą na ten temat osoby postronne, to już ich należałoby spytać.
          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:28
            żeby było smieszniej tez mam dzieci, jedno małe. Też robię zakupy ale licze się tez z ludzmi. Jak jest malutki sklep nie wjezdzam tam czołgiem, biore dziecko na rece i robie zakupy.
            • kamelia04.08.2007 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:52
              platki_sniadaniowe napisała:

              > biore dziecko
              > na rece i robie zakupy.


              a te zakupy to w zębach trzymasz, czy moze masz trzecia i czwarta reke?

              Jak postawisz dziecko na ziemi, to moze sobie spacerowac po tym ciasnym sklepie i swoja obecnoscia draznic innych klientów, równie zrzedliwych jak ty.
              • gazeta_mi_placi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 18:30
                Jeżeli nie będzie wpadać pod nogi klientów zapewniam Cię, że nie będzie.
            • aretahebanowska Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:53
              Błagam, napisz mi jak robi się zakupy w ciasnym sklepie z dwulatką (na oko 13-14 kg ważącą) na rękach? Masz cztery ręce? A co będzie jak ta Twoja dwulatka, na rekach trzymana, skopie komuś ubłoconymi butami elegancki płaszcz? To już lepiej chyba, żeby była w wózku. A poza tym bardzo chciałabym wiedzieć, gdzie w Trójmieście jest ten mięsny z kącikiem dla dzieci. Chętnie się wybiorę.
              • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:58
                akurat moja stoi koło mnie za rekę.
                • iwoniaw Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:04
                  Doskonałe rozwiązanie dla matek dzieci niechodzących, które właśnie dlatego korzystają z wózków...
                  • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:09
                    co nie zmienia faktu ze, mozna postawic wózek tak zeby nie przeszkadzał
          • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:50
            to nie utrudniaj i zostaw matki z wozkami w spokoju, bo czasem one nie maja innego wyjscia i musza isc na zakupy
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:39
          eliszka25 napisała:

          > a nie przyszlo ci zwyczajnie do glowy, ze matki trzymaja wozki przy sobie, bo w
          > srodku jest DZIECKO?
          no cos ty.... niesamowite....



          to ja ci dam 2-miesieczni
          > aka i zycze powodzenia w usadzeniu go na krzesle, zeby sie spokojnie bawil i ni
          > komu nie przeszkadzal. albo jeszcze lepiej, dam ci 1,5-roczniaka, ktory wlasnie
          > odkryl frajde z biegania i sciagania wszystkiego, co zdola siegnac. posadz go
          > sobie w konciku zabaw i pilnuj, a jestem na 100 procent pewna, ze jego mama bed
          > zie ci wdzieczna za mozliwosc zrobienia spokojnych zakupow.

          2 miesieczniak moze spokojnie byc w dwa kroki obok, a 1,5 roczniaka tez mozna opanować, bez przesady

          > poza tym, kiedy chodzilam na zakupy z dzieckiem w wozku, to zakupy kladlam pod
          > wozek. no jakas niepelnosparwna jestem i natura wyposarzyla mnie tylko w 2 rece
          > , wiec nie dalam rady jednoczesnie niesc toreb z zakupami i pchac wozka
          musial
          > abym byc chyba totalna idiotk rade
          a, zeby zostawiac wozek gdzies po drugiej stronie
          > sklepu i latac od kasy do wozka, zeby zapakowac zakupy. wtedy, to bys dopiero m
          > iala powod do oburzenia, ze przez durna babe stracilas przy kasie godzine, a mo
          > glo byc 15 min.

          nie mowie o marketach, oczywiste jest ze sie wózka nie zostawi,

          >
          > ale co ja sie tu w ogole przejmuje, skoro jestem na tyle chamska, ze nie mialam
          > oporow urodzic dzieci i do tego wozic je w wozkach. no szczyt chamstwa po pros
          > tu.
          a tego nie napisałam....
          • aretahebanowska Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:54
            > 2 miesieczniak moze spokojnie byc w dwa kroki obok
            Jak to obok? Przecież jest ciasno - czyli jednak na zewnątrz?
          • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:02
            no ja mojego roczniaka opanowywalam tak, ze siedzial w wozku, ktory stal przede mna. nie widze tu bezmyslnosci. dla mnie bezmysle byloby zostawianie go w niepilnowanym kaciku zabaw i robienie w tym czasie zakupow. a zakupy wkladam do mojego DZIECIECEGO wozka, nie do wozka marketowego, a dokladnie do koszyka pod wozkiem. nie wiem skad ci sie wzial supermarket, skoro mowa o malych sklepikach. czytaj moze uwaznie i ze zrozumieniem.

            acha, wozek z mlodszym musial zawsze byc bardzo blisko mnie, bo w przeciwnym razie mlody sie darl w nieboglosy (tak w okolicach roku mniej wiecej). to jakie masz propozycje na te okolicznosc? mialam go zakneblowac? zakupy z dzieckiem na reku (doslownie) niespecjalnie mi sie usmiechaja, bo po pierwsze mam problemy z kregoslupem i nie moge zbytnio nosic moich dzieci. po drugie mlody siegalby wszystko z polek, co mi sie srednio podoba (obsludze/wlascicielom sklepu z pewnoscia tez) no i nie mam trzeciej reki, zebym mogla jedna reka trzymac dziecko, druga koszyk, a trzecia wkladac do niego zakupy tongue_out. tak, tak ja wiem, ze ty jestes supermatka i dajesz rade, ale wyobraz sobie, ze nie wszystkie dzieci sa takie, jak twoje. moze gdybym miala tylko mojego starszego syna, to tez bylabym taka madra, ale mam tez mlodszego i zapewniam cie, ze bylam zielona w wieeeeeelu sprawach, zanim on sie urodzil big_grin
    • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 13:56
      Z tego wynika że, cały świat ma sie dostować do kobiet z dziećmi. Właściciele sklepów, właściciele psów, kierowcy, rowerzyści, właściciele knajp. Niektóre matki to nstrasznie roszczeniowe są.
      A najlepsze to jak stoi taka w kolejce, w scisku, dziecko namiętnie kopie osobę przed sobą a matka nie reaguje. Na zwrócenie uwagi- foch.
      Przykład z dzisiaj, parking. Prawie cały zajęty. nadjechała....
      Szanowny samochód matki wszechmocnej zajął 2 miejsca parkingowe, trzecie miejsce zajał wózek, który trzeba rozłozyć, wypakowac dziecko, zapiąc i zrobić tysiąc innych dzieci.
      Fantazja nie zna granic.
      A czasem wystarczy pomyślec i wszyscy zadowoleni.
      • majenkir Re: 27.04.12, 14:16
        platki_sniadaniowe napisała:
        > A najlepsze to jak stoi taka w kolejce, w scisku, dziecko namiętnie kopie osobę
        > przed sobą a matka nie reaguje.


        "Jasiu, nie kop pana, bo sie spocisz"big_grin
        • eliszka25 Re: 27.04.12, 14:20
          owszem, miejsca uzytecznosci publicznej powinny byc dostoswane do tego, zeby WSZYSCY mogli w rownym stopniu z nich korzystac. ROWNIEZ matki z dziecmi w wozkach, inwalidzi na wozkach czy babcia z balkonikiem. matka z dzieckiem w wozku TEZ musi czasem zrobic zakupy i uwierz mi, ze to naprawde nie jest wina matki z dzieckiem, ze sklep jest maly. poza tym, to tobie przeszkadzaja matki z wozkami, a nie na odwrot, wiec chyba cos ci sie placze nieco tongue_out
          • platki_sniadaniowe Re: 27.04.12, 14:23
            przeszkadzają mi bezmyślne matki z wózkami....
            nie matki z wózkami
            • krejzimama Re: 27.04.12, 14:50
              Oczywiście "bezmyślność" według twojej definicji tego słowa.
      • krejzimama Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:47
        Bo to był duży bezpieczny samochód.
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:50
          to akurat był standardowy samochód.
          No i w tym przypadku zgodze sie, ze małe auta są lepsze!!!!
          smart by tam sie wcisnął, pomiedzy kobiete a dziecko, ale by taki opierdziel dostał że .... lepiej jednak miec duzy.
      • czarnaalineczka Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:29
        > Szanowny samochód matki wszechmocnej zajął 2 miejsca parkingowe, trzecie miejsc
        > e zajał wózek, który trzeba rozłozyć, wypakowac dziecko, zapiąc i zrobić tysiąc
        > innych dzieci.

        kurde tak na parkingu sobie te tysiac dzieci robila i w zadnej gazecie tego nie bylo?
        szok
        co ci dziennikarze robia
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:38
          oj tam , oj tam
          to wszystko z emocjii...
    • krejzimama Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 14:51
      Takie zachowanie nie łamie prawa zatem jest dopuszczalne.
      • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:08
        no dobrze, to ja pytam co ma zrobic matka z malym dzieckiem niechodzacym w takiej sytuacji: przyjezdza na parking, parkuje (zajmujac poprawnie jedno miejsce) no i teraz musi wyjac wozek z bagaznika, rozlozyc i wlozyc do niego dziecko. no i co ma teraz zrobic? lewitowac pod sufitem w trakcie tych wszystkich czynnosci, zeby nikomu nie przeszkadzac, czy jak? na jednym miejscu parkingowym nie zmiesci sie samochod z otwartymi drzwiami i wozek dzieciecy obok, bo zeby dziecko w wozku umiescic, to drzwi trzeba niestety otworzyc.

        mnie na parkingu najbardziej wkurzaja debile parkujacy krzywo, ktorzy zastawiaja sasiednie samochody tak, ze dziecka z fotelika na tylnym siedzeniu nie da sie wyjac, bo drzwi otwieraja sie najwyzej na 10 cm.
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:12
          wiesz ja robiłam tak:
          stanęłam , ładnie pomiędzy linijkami, zeby sobie bezpiecznie otworzyc drzwi i wyjąc dziecko,
          potem bagaznik, wózek z baganika na ziemię z tyłu blisko samochodu
          potem dziecko, odpiąć wyjąc zapiąć , bliziutko przy samochodzie i iść na zakupy,
          nie raz samochody obok swobodnie parkowały



          • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:20
            tylko jest jeden problem taki, ze nasz samochod jest dlugi i zajmuje cale miejsce parkingowe na dlugosc (na malych parkingach czasem nieco wystaje), wiec za samochodem wozka nie postawie, bo ktos jadacy po parkingu moze mi w niego wjechac.
            • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:28
              moze tak samo wziąśc zamaszysty łuk i z impetem wjechać w Wasz wózek stojący obok bo go nie zauważy przez Wasz długi samochód.
              • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:35
                no raczej watpie, zeby na malym parkingu udalo sie komus wziac zamaszysty luk i calym pedem wjechac na miejsce parkingowe 5 mm od stojacego juz samochodu. kaskaredowi chyba. po uliczkach parkingowych jezdzi sie za zwyczaj z wieksza predkoscia niz wjezdza na miejsce parkingowe. poza tym ja nie wjezdzam na miejsce parkingowe na slepo, tylko najpierw sprawdzam, czy jest wolne. w ten sposob rownie dobrze ktos moglby wjechac np. w smarta parkujacego za jakims jeepem czy innym wiekszym kombi, wiec troche bzdury piszesz.
                • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:43
                  a zebys sie nie zdziwiła...
                  tym bardziej że, komus do głowy może nawet nie przyjść ze za Twoim wielkim samochodem może , na pustym miejscu parkingowym stac Twoj wózek.

                  Na własne oczy widziałam jak gościu takim sposobem wjechał w rower.

                  poza tym ja nie wjezdzam na miejsce p
                  > arkingowe na slepo, tylko najpierw sprawdzam, czy jest wolne.
                  nie każdy jest taki rozgarniety

                  > ie dobrze ktos moglby wjechac np. w smarta parkujacego za jakims jeepem czy inn
                  > ym wiekszym kombi, wiec troche bzdury piszesz.

                  przeciez małe auta są takie super.
                  • edelstein Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:33
                    Sa,dla ludzi co sie w nie mieszcza,a ci z reguly sie mieszcza w miesnym.Moze to ty ostatnio wsiadalas bokiem do autobusu,to by wszystko wyjasnialotongue_out
                    • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 22:03
                      > Sa,dla ludzi co sie w nie mieszcza,
                      nooo, wmawiaj sobie

                      jestem taka szczupła i piękna, popierdzielam sobie smartem, na pewno cała ulica mi teraz zazdrości...
                      a na pewno ta gruba pindzia z Audi A6....
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:16
          no tak, zaponiałam.....

          jakim prawem kierowca może stanąć krzywo.... no jakim...

          mamusia moze sobie zajmować 10 miejsc parkingowych, ale nie daj boze ktos stanie krzywo
          • krejzimama Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:19
            Ile trwa zajęcie miejsca podczas wypinania dziecka z fotelika do wózka?
            Kilka minut!!! Ile trwa zajęcie miejsca przez krzywo postawiony samochód?
            • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:23
              tak samo wkurza matki wkurza krzywo zaparkowany samochod jak innych stojący w przejsciu wózek
          • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:25
            wiesz, jak staniesz po przekatnej miejsca parkingowego, to ten obok, chocby na rzesach stawal, nie ma szans normalnie otworzyc drzwi.

            poza tym nigdzie nie napisalam, ze wszystkie matki z wozkami parkuja pieknie, a reszta, to idioci parkujacy krzywo. jak jakas mamuska zaparkuje tak, ze na miejsach obok nie da sie normalnie stanac, to zalicza sie dla mnie wlasnie do kategorii imbecyli zle parkujacych, bo to jest dla mnie bezplciowe, wiec czepiasz sie slowek i dorabiasz ideologie do czegos, czego nie napisalam.
            • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:34
              jak jakas mamuska zaparkuje tak, ze na mie
              > jsach obok nie da sie normalnie stanac, to zalicza sie dla mnie wlasnie do kate
              > gorii imbecyli zle parkujacych, bo to jest dla mnie bezplciowe, wiec czepiasz s
              > ie slowek i dorabiasz ideologie do czegos, czego nie napisalam.

              a mnie właśnie irytują tyle te mamuski co swoimi wózkami taranuja wszystko dookoła,równiz nie napisałam ze irytują mnie wszystkie dzieci i wózki.
              Tak nie jest, bo jak widze ze ktos sie stara, nie tarasuje przejscia to nawet drzwi przytrzymam...
        • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:19
          <debile parkujacy krzywo

          dlaczego od razu obrazasz innych, moze to był starszy pan, albo schorowana osoba,albo matka bliżniaków która by inaczej nie wysiadła i nie mogła rozłozycz podwojnego wózka
          • eliszka25 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:29
            platki_sniadaniowe napisała:

            > <debile parkujacy krzywo
            >
            > dlaczego od razu obrazasz innych, moze to był starszy pan, albo schorowana osob
            > a,albo matka bliżniaków która by inaczej nie wysiadła i nie mogła rozłozycz pod
            > wojnego wózka

            no popatrz, a dla matek z wozkami jakos nie masz zrozumienia. a moze one tez inaczej nie moga, tylko musza pchac przed soba ten wozek?

            nie trzeba parkowac krzywo, zeby wysiac. bagaznik jest chyba z tylu samochodu? wiec nie bardzo rozumiem jak zaparkowanie krzywo pomoze w wydostaniu jego zawartosci. no i starszego pana przepisy chyba tez obowiazuja? czy od ktoregos tam roku zycia mozna jezdzic i parkowac jak i gdzie sie chce?
            • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 15:39
              > no popatrz, a dla matek z wozkami jakos nie masz zrozumienia. a moze one tez in
              > aczej nie moga, tylko musza pchac przed soba ten wozek?

              mam , dla większości mam,

              > nie trzeba parkowac krzywo, zeby wysiac. bagaznik jest chyba z tylu samochodu?
              ale ludzie nie jezdza w bagazniku,
              ,
              > wiec nie bardzo rozumiem jak zaparkowanie krzywo pomoze w wydostaniu jego zawar
              > tosci. no i starszego pana przepisy chyba tez obowiazuja? czy od ktoregos tam r
              > oku zycia mozna jezdzic i parkowac jak i gdzie sie chce?

              stawanie krzywo jest dozolone przeciez, a starszy Pan moze niedowidzi, a musiał po lekarsta na serce wyskoczyc

              Ty nie masz zrozumienia a wszyscy musza miec dla Ciebie



              • jowita771 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 17:16
                Ze dwa lata temu czytałam o takim panu, co niedowidzi, a kieruje samochodem. Zabił człowieka na pasach. Jak się niedowidzi, to się nie prowadzi samochodu.
    • kkalipso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 17:52
      Nerwice to sie leczy!Wychodząc do miejsc pulicznych licz się z tym,że różne osoby spotkasz i z różnymi tabołkami ,trzeba mieć naprawdę nasrane w głowie,żeby wózek tak pamietać nieszczęsny wózek na parkingu czy w sklepie.Ludzie to już naprawdę nie mają problemów....Ja codziennie dojeżdzam do pracy metrem lotnisko ......X ,żebyś ty wiedziała jak ludzie zastawiają walizkami drzwi,tragedia ....wtedy to mogłabyś ponarzekać i może bym zrozumiała,jednak nigdy nie słyszałam ,kłotni czy pyskówek o krzywych usmieszkach nie wspomnę,bo to ludzie kulturalni i obyci!Dziś oni -jutro ty!
      • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:09
        Ja codziennie dojeżdzam do pracy metrem lotnisk
        > o ......X ,żebyś ty wiedziała jak ludzie zastawiają walizkami drzwi,tragedia
        > ....wtedy to mogłabyś ponarzekać i może bym zrozumiała,jednak nigdy nie słysza
        > łam ,kłotni czy pyskówek o krzywych usmieszkach nie wspomnę,bo to ludzie kultur
        > alni i obyci!Dziś oni -jutro ty!

        super
        latam srednio raz w miesiącu,
        • kkalipso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 19:16


          platki_sniadaniowe napisała:
          super
          > latam srednio raz w miesiącu,

          .... jasne ,już ci uwierzyłam,w miesnym stoisz i czekasz na matki z wózkami,o lotach możesz se pomarzyć,dlatego nerwica cię dopadła...
          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 19:24
            > .... jasne ,już ci uwierzyłam
            przeskanować Ci bilety
            latam na randki z mężem jak siedzi za granicą
            widocznie jestem tym faktem tak podekscytowana, ze niezauważam tych walizek w przejsciach
            • kkalipso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 20:05
              ...szkoda,że nie jesteś tak podekscytowana kupowaniem mięsa,może byś wózków nie widziała...
              • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 20:29
                no niestety....
          • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:49
            .... jasne ,już ci uwierzyłam,w miesnym stoisz i czekasz na matki z wózkami,o lotach możesz se pomarzyć,dlatego nerwica cię dopadła...


            No tak jak się jest takim światowym i sie non stop lata, to sie mięso w almie przez telefon zamawia a nie w kolejce stoi.
            • kkalipso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 22:03
              platki_sniadaniowe napisała:

              > .... jasne ,już ci uwierzyłam,w miesnym stoisz i czekasz na matki z wózkami,o l
              > otach możesz se pomarzyć,dlatego nerwica cię dopadła...
              >
              >
              > No tak jak się jest takim światowym i sie non stop lata, to sie mięso w almie p
              > rzez telefon zamawia a nie w kolejce stoi.

              Człowiek szczęśliwy nie zwraca uwagi na takie niedogodności a nawet ucieszy się na widok małego smyka z mamą ,dlatego radzę się uspokoić i zastanowić dlaczego wózek drażni....
    • fifiriffi Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:46
      Wjezdzanie wiecznie wszedzie tymi wózkami, sklepik metr na metr, drzwi otwarte a ta pcha sie z tym wózkiem, zwala po drodze wszystko, ani wejść ani wyjść.


      Robia tak,żeby potem na ematce nie przeczytac jakie to one głupie,że zostawiają wózek przed sklepem,pomimo,że np wózek i tak widac.To się pchają i tylewink
    • franczii Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:53
      W Polsce to do malo ktorego sklepu mozna wozkiem wjechac.
      Musialam zawsze zostawiac na zewnatrz i wchodzic z dzieckiem na reku.
      • platki_sniadaniowe Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 18:56
        Z tego co widze , nie ma rzeczy niemozliwych. Da sie wjechać wszędzie. A ze nikt juz nie wejdzie....
        a co tam, poczeka...
        i niewazne że, na dworzu pada.
        • iwoniaw Ach, to teraz już pada? 27.04.12, 21:38
          No to tym bardziej oczekiwanie, że ktoś zostawi dziecko w wózku na deszczu, żeby było w sklepie miejsce na wypadek, gdybyś ty się zechciała zjawić, jest co najmniej dziwaczne.
          • platki_sniadaniowe Re: Ach, to teraz już pada? 27.04.12, 21:54
            Nie , to ktos ma stac na deszczu i czekać az łaskawa dama wybierze bluzeczkę, pooglada co tam ciekawego na pólkach, pomyśli.

            A co sie stanie dziecku jak napada na wózek przykryty folią ( nie mówię o ulewach), no tragedia, po prostu tragedia.
            • kamelia04.08.2007 zrób baranka o ścianę 27.04.12, 22:57
              platki_sniadaniowe napisała:

              > Nie , to ktos ma stac na deszczu i czekać az łaskawa dama wybierze bluzeczkę, p
              > ooglada co tam ciekawego na pólkach, pomyśli.


              przecieŻ rozmawiamy o sklepie miesnym, a teraz jest sklep w bluzeczkami i jeszcze pada



              > A co sie stanie dziecku jak napada na wózek przykryty folią ( nie mówię o ulew
              > ach), no tragedia, po prostu tragedia.


              ma zostawic na deszczu, przed sklepem dziecko w wózku???
              weź zrób baranka o ściane, ty niezyczliwy człowieku. Tobie gazeta tez płaci???
              • imasumak Zadziwia mnie ten tok myślenia. 28.04.12, 12:23
                Według płatków śniadaniowych wszyscy mają prawo się czuć w sklepie komfortowo, tylko nie matka z dzieckiem. Pewnie na starość zostania taką "życzliwą" staruszką, które na widok kobiety w ciąży lub z małym dzieckiem będzie stukała laską i wołała, że "było nóg nie rozkładać".
              • czarnaalineczka Re: zrób baranka o ścianę 28.04.12, 18:57
                > przecieŻ rozmawiamy o sklepie miesnym, a teraz jest sklep w bluzeczkami i jeszc
                > ze pada
                bo to taki wypasiony miesny jest
                bluzeczki krzeselka stolik big_grin
                • wuika Re: zrób baranka o ścianę 28.04.12, 20:28
                  Taki wypasiony, a szerokiego przejścia dla wózka nie ma suspicious Wstyd!
            • imasumak Re: Ach, to teraz już pada? 28.04.12, 12:18
              platki_sniadaniowe napisała:
              A co sie stanie dziecku jak napada na wózek przykryty folią ( nie mówię o ulewach), no tragedia, po prostu tragedia.

              Cyba cię pogięło kobieto. Sama sobie stój pod folią i czekaj.
        • jowita771 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 17:19
          > Z tego co widze , nie ma rzeczy niemozliwych. Da sie wjechać wszędzie. A ze nik
          > t juz nie wejdzie....
          > a co tam, poczeka...
          > i niewazne że, na dworzu pada.

          To co, ma dziecko na deszczu zostawić? Ja bym wolała, żeby mokła obca baba, niż moje dziecko.
    • imasumak Zostawmy babki z wózkami. Co powiesz na 27.04.12, 19:08
      inwalidę w wózku? Zazwyczaj zajmuje więcej miejsca niż wózek dziecięcy. Ma zakupów nie robić, bo tobie niewygodnie?
      • platki_sniadaniowe Re: Zostawmy babki z wózkami. Co powiesz na 27.04.12, 19:19
        Nic nie powiem, mam duzo empatii dla takich ludzi i staram sie pomóc.
        • naomi19 Re: Zostawmy babki z wózkami. Co powiesz na 27.04.12, 20:02
          Jakich? Niezdolnych do samodzielnego poruszania się? Dzieci też są do tego niezdolne, po to są właśnie wózki.
      • platki_sniadaniowe Re: Zostawmy babki z wózkami. Co powiesz na 27.04.12, 20:22
        Inwalida raczej nie ma możliwości zostawienia wózka pod scianą i zrobienia zakupów, tym bardziej pod sklepem.
        • imasumak Re: Zostawmy babki z wózkami. Co powiesz na 27.04.12, 21:10
          platki_sniadaniowe napisała:

          Inwalida raczej nie ma możliwości zostawienia wózka pod scianą i zrobienia zakupów, tym bardziej pod sklepem.

          Zgodnie z twoimi wcześniejszymi wypowiedziami mógłby wybierać większe sklepy - dla swojej i twojej wygody.
    • kali_pso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 19:13
      .Czy nie można tego wózka postawić dwa kroki dalej. Nie, on
      > musi byc kurczowo trzymany przy sobie tarasując przejscie.
      > Mozna by jeszcze wiele wymieniac.Skąd to się bierze.

      Jak to skąd?
      Z abusrdalnie wysokich cen wózkówwink
      Najpierw taka dama zastanawia się przez pół ciązy czy lepszy będzie za 2000 koła czy ten za 3000 a później ma go ot, tak zostawić dalej od siebie? Chyba zwariowałaświnkP
      • sylki Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 19:29
        Czy ty naprawdę sądzisz, że kradną tylko wózki za 2-3 tysiące? smile
        • kali_pso Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 20:08

          Nie, ale może one tak sądzą?winkP jak ja bym nad czymś dumała tak długo i intensywnie niczym Zia nad swoim ślubem, to za żadne skarby bym się tego pozbyc nie chciała nawet w imię nazwania mnie burakiem, bo tarasuję przejściewinkP
          • easyblue Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:23
            > za żadne skarby bym się tego pozbyc nie ch
            > ciała nawet w imię nazwania mnie burakiem, bo tarasuję przejściewinkP
            I dlatego znikają wózki tarasujace przejściesmile))
    • anorektycznazdzira Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 27.04.12, 21:39
      Daj spokój, co mają z tym wózkiem zrobić? Zostawić sobie na parkingu i iść na zakupy? A z dzieckiem czy bez, bo targać niemowlaka to też nie za bardzo?
      • bella-bloom6 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 28.04.12, 08:37
        Ktos tam zadał pytanie gdzie w Trojmiescie jest sklep miesny z kacikiem dla dzieci, wiec jest taki np. na osiedlu Chełm przy ul, Cieszynskiego fajna sprawa a jesli chodzi o upierdliwe matki z upierdliwymi dziecmi to fak ze sie takie trafiaja , nie potrafiace dziecku swojemu uwagi nawet zwrocic choc jak narazie mamuska z wozkiem taka mi sie nie trafila jeszcze. I co by nie bylo sama mam 3letnie dziecko i wozkiem tez jezdzilam i tez wiem, ze czasem ciezko jest bo swiat bywa do wozkow nie przystosowany.
    • platki_sniadaniowe Nawet jak ktos ten sklep przystosuje 28.04.12, 09:24
      dla matek z dziećmi, typu stolik czy miejsca zeby wózek mozna było postawić to tez źle, bo przeciez wózka nie mozna z rąk wypuścić.
      czasem jak chodzę do sklepu to stoja i dwa wózki które nikomu nie przeszkadzają, ale zawsze znajdzie się taka co się w przejściu ulokuje.potem jak nikt nie może wejsc, to sie zaczyna tańcowanie, wózek w prawo, wózek w lewo, prosto , w bok i zamiast zapłacic i wyjsc to kombinuje.
      • imasumak Re: Nawet jak ktos ten sklep przystosuje 28.04.12, 12:26
        Strasznie traumatyczne te twoje przeżycia. Ja tam nie odnotowałam zwyczaju nagminnego tarasowania wózkami przejsć w sklepach i kawiarniach.
    • koza_w_rajtuzach Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 08:06
      yhm, pomimo, że mój syn nadal jeździ wózkiem (3-latek już, ale od razu tłumaczę, że mieszkamy kawał od centrum i zwykle dużo chodzimy, za dużo jak na 3-latka), to też mnie wkurzają te wózki w małych sklepach, gdzie musisz się odsuwać, bo wózek jedzie. Rozumiem jeszcze sytuacje gdy w tych wózkach są naprawdę bardzo małe dzieci, które nie potrafią chodzić, a ktoś ma wielką potrzebę wejść do konkretnego sklepu, choć ja w takich sytuacjach jednak brałam dziecko na ręce lub pozwalałam raczkować po sklepie, kiedy już potrafiły raczkować, a na co dzień jednak bywałam w sklepach gdzie wózkiem można było swobodnie wjechać, często ten wózek wraz z dzieckiem ustawiałam w miejscu, gdzie na pewno nikomu nie będzie przeszkadzać. Najbardziej mnie wkurza, że ludzie z takimi dużymi dziećmi z tymi wózkami wjeżdżają, zamiast zostawić wózek przed sklepem i wejść normalnie z dzieckiem. Przeszkadzają innym klientom i nic ich nie usprawiedliwia.
      • bovirag Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 10:43
        i czytajac autorkepostu nie dziwie sie tragediom takim jak wczorajsza- kobieta wyskoczyla z okna wiezowca trzymajac w ramionach dziecko. Jesli przeszkadza Ci matka parkujaca krzywo i pakujaca dziecko do wozka- jedz na zakupy poznym wieczorem, matek nie bedzie. Ja biore moje dzieci ze soba wszedzie- oprocz pracy oczywiscie, bo sa moimi dziecmi i mam prawo isc na zakupy, do kina, teatru a nawet ba, samolotem z nimi poleciec. Na szczescie jeszcze nigdy nie spotkalam nikogo pokroju autorki. Moje dzieci sa mile widziane i traktowane z szacunkiem. I po to sa miejsca parkingowe dla rodzicow z dziecmi, zeby zostawic je wlasnie dla rodzicow z dziecmi a nie dla bezdzietnych, co sie niestety w PL czesto zdarza.
        Kobieto, zyj i pozwol zyc innym.
        • estelka1 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 19:33
          Litości kobieto. Matka z dzieckiem są takimi samymi ludźmi, jak bezdzietni. Mają rzecz jasna swoje prawa, ale są jakimiś świętymi krowami, do których cały świat ma się podporządkowywać. Przyjmij do wiadomości fakt, że Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
          • estelka1 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 20:11
            Odwołując się do konkretnego przykładu małego sklepiku smile jeśli mam zamiar wejść do małego i ciasnego sklepiku, w którym aktualnie jest tłok spotęgowany dodatkowo wózkiem lub co gorsza dwoma wózkami, nie wciskam się tam na siłę, żeby nie przepychać się między ludźmi. Jednocześnie nie życzę sobie, żeby ktokolwiek, także osoba na wózku, czy z wózkiem potrącała mnie, wciskała się na siłę obok mnie, skoro tam nie ma zbyt wiele miejsca. Niepełnosprawność ani macierzyństwo nie są usprawiedliwieniem dla chamstwa i roszczeniowości.
    • satelitka1 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 19:53
      Przypomnę wydarzenie sprzed kilku lat - jak matka zostawiła wózek pod sklepem - a przechodzaca obok psychicznie chora kobieta wyciągnęła trzymiesiecznego chłopczyka z wózka i uderzyła nim o bruk... Wiec jak brzmiało pytanie? Po co te matki tak pilnują wózka?
      • heca7 Re: Irytujące nawyki matek małych dzieci 29.04.12, 20:57
        Zupełnie nie zauważam kobiet tarasujących wózkami przejścia smile Trzeba to trzeba.
        Ale niezmiennie dziwi mnie przekonanie rodziców , że to co ich bawi w zachowaniu dziecka -bawi też innych. Dziś pan zabawiał się z roczną córką chodząc z nią za rączkę w drzwiach obrotowych. Takich automatycznych co się na chwilę blokują jak się za blisko stanie. 3 razy żeśmy się zatrzymywali w środku. A pan mówił "A cio to sie śtało???"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka