Dodaj do ulubionych

Prywatność małżeńska

28.05.12, 10:17
Skoro w konkurencyjnym wątku mówimy o prywatności dzieci, to w jaki sposób dbacie/zapewniacie sobie prywatność małżeńską.
Jeśli któraś zechce się podzielić bardziej intymnymi szczegółami - będzie mi bardzo miło.

Ja... Cóż, przyznam, że mam z tym powazny problem.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:20
      hmm
      chyba nie ma u nas takowej wink
    • pade Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:25
      Ale z czym masz problem Yenna? Z podzieleniem się szczegółami czy prywatnością?smile
      Łopatologicznie, bo ja dzisiaj za mało spałam.
      • yenna_m Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:26
        z prywatnością big_grin
        jak prywatności nie ma, to czym się dzielić? big_grin
        • andaba Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:29
          Nie wiem na czym ta prywatność ma polegać? nie czytam poczty mojego męża, zreszta nie znam hasła. On moje zna, ale raczej nie sądzę żeby czytał. Tylko mój telefon nagminnie sprawdza i kasuje zbędne sms-y (bo mi sie chyba tylko 7 miesci, potem juz nie przyjmuje).
    • nabakier Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:27
      My nie mamy tej prywatności nadmiernie rozbudowanej. Może dlatego, ze dopiero kilka lat.

      Ze szczegółów to tak:
      - nie czytamy swojej poczty, ale czasem się do niej odsyłamy (zobacz, co do mnie przyszło), poczta zostaje często otwarta,
      - podobnie smsy,
      - jak które nie może odebrać komórki, to odbiera drugie.
      - nie wchodzimy sobie do WC, ale mąż mi często asystuje przy kąpieli (luźne rozmowy),
      - pracujemy razem, więc...
      - nie mamy zasadniczo osobnych znajomych,
      - mąż ma interesantów pracowych z racji obowiązków (podopieczni), więc sam ich przyjmuje, ale jak ja jestem w pokoju, to nie wychodzę,-
      - śpimy razem i nago,
      - jak któreś ma wyjazd służbowy, a nie możemy jechać razem (choć się staramy), to wtedy siedzimy na skypie lub meldujemy częstymi smsami i telefonami,
      - czytam mu co lepsze kawałki z forum, czasem odpisujemy razem,
      - streszczamy sobie przeczytane książki i artykuły,
      - razem oglądamy filmy (dużo),
      - znamy swoją przeszłość w najmniejszych szczegółach, ale do niej nie wracamy.

      Ponoć się szybko wypalimy big_grin A co tam, co przeżyjemy, to nasze smile

      • yenna_m Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:29
        a w relacjach z dziecmi?
        • toxicity1 Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:40
          Nie otwieram korespondencji męża. On nie otwiera mojej.
          Mąż nie czyta mojej korespondencji mailowe, ja jego również (znam hasło).
          Nigdy nie grzebałam w kieszeniach mężowych ciuchów (parę razy wyprałam spodnie z chusteczką hig. w kieszeni).
          On nie grzebie w mojej torebce; jeśli czegoś z niej potrzebuje podaje mi ją.
          NIGDY nie odbieram jego komórki. On mojej również.
          NIGDY nie sprawdzałam historii połaczeń; nie interesuje mnie to.
          Mam nadzieję, że moja komórka również jest bezpieczna.wink
        • nabakier Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:54
          Opisałam w wątku Nangi smile (chyba, że o co innego chodzi)
          Np. czy wtajemniczam męża w sprawy moich dzieci. Hm..na razie takich spraw nie było. dzieci zwracają się do nas obojga, a starszy syn nawet czasem do niego samego (wiesz, jesteś facet, a te baby...). Ale, gdy mnie poprosili o dochowanie tajemnicy, to bym mężowi nie zdradziła. No chyab, że by chodziło o przestępstwo czy coś takiego. Ale byłoby mi trudno z tą tajemnicą.
      • rosapulchra-0 Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:48
        Odniosę się do twojego posta i mojej specyficznej sytuacji.

        nabakier napisała:

        > My nie mamy tej prywatności nadmiernie rozbudowanej. Może dlatego, ze dopiero k
        > ilka lat.
        >
        > Ze szczegółów to tak:
        > - nie czytamy swojej poczty, ale czasem się do niej odsyłamy (zobacz, co do mni
        > e przyszło), poczta zostaje często otwarta,
        mam swobodny dostęp do poczty męża, kont i czegokolwiek
        > - podobnie smsy,
        do komórki również
        > - jak które nie może odebrać komórki, to odbiera drugie.
        u nas to samo
        > - nie wchodzimy sobie do WC, ale mąż mi często asystuje przy kąpieli (luźne roz
        > mowy),
        gdy choruje mąż mnie myje, gdy jestem sama w stanie zadbać o swoją higienę - nie przeszkadza
        > - pracujemy razem, więc...
        wiele razy pracowaliśmy razem, ale układ kilku godzin bez siebie uważam za lepszy
        > - nie mamy zasadniczo osobnych znajomych,
        my podobnie
        > - mąż ma interesantów pracowych z racji obowiązków (podopieczni), więc sam ich
        > przyjmuje, ale jak ja jestem w pokoju, to nie wychodzę,-
        > - śpimy razem i nago,
        śpimy razem i w piżamach, bo nie lubię, gdy mnie drapią jego włosy na nogach
        > - jak któreś ma wyjazd służbowy, a nie możemy jechać razem (choć się staramy),
        > to wtedy siedzimy na skypie lub meldujemy częstymi smsami i telefonami,
        podobnie
        > - czytam mu co lepsze kawałki z forum, czasem odpisujemy razem,
        też czytam i też czasem on odpowiada ze mną
        > - streszczamy sobie przeczytane książki i artykuły,
        i obejrzane filmy
        > - razem oglądamy filmy (dużo),
        nie zawsze razem, ja więcej czasu spędzam w domu i mam szerszy dostęp do kinoteki, ale gdy coś obejrzę pierwsza i mi się spodoba, to obowiązkowo oglądamy razem, w drugą stronę tak samo
        > - znamy swoją przeszłość w najmniejszych szczegółach, ale do niej nie wracamy.
        My też znamy, niestety
        >
        > Ponoć się szybko wypalimy big_grin A co tam, co przeżyjemy, to nasze smile
        Wątpię, w tym roku nam 19 lat mija. A znamy się 42 tylko.
        • nabakier Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 11:22
          rosapulchra-0 napisała:
          > wiele razy pracowaliśmy razem, ale układ kilku godzin bez siebie uważam za leps
          > zy

          Też generalnie uważam to za zdrowsze. No, ale na razie nam pasuje tak-dzialamy na zasadzie burzy mózgów i uzupelniania się. Na szczęście możemy w naszej pracy swobodnie również działać oddzielnie, co się częściowo stanie w przyszłym roku.
      • landora Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 11:01
        > - nie czytamy swojej poczty, ale czasem się do niej odsyłamy (zobacz, co do mni
        > e przyszło), poczta zostaje często otwarta,
        > - podobnie smsy,
        > - jak które nie może odebrać komórki, to odbiera drugie.
        > - nie wchodzimy sobie do WC, ale mąż mi często asystuje przy kąpieli (luźne roz
        > mowy),

        Mamy tak samo, nie widzę w tym nic dziwnego. Poza tym ja robię pranie, więc zawsze sprawdzam kieszenie spodni - nie mam ochoty potem mieć wszystkiego w jakiejś zapomnianej chusteczce higienicznej.
        Natomiast nie pracujemy razem i znajomych mamy w 3 kategoriach: "wspólni", "bardziej moi", "bardziej jego".
    • rosapulchra-0 Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 10:37
      Mamy swoją sypialnię, do której jeśli któraś z córek chce wejść, gdy w niej jesteśmy, to MUSI zapukać. I tak robią. My, chcąc wejść do pokoju którejś z córek również pukamy i czekamy na "proszę". I pewnie dlatego nie mamy zupełnie problemu z naszą prywatnością małżeńską.
      • carmita80 Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 11:03
        Nie czytamy wzjemnie korespondencji listowej, emails, nie znamy hasel do facebook itp. Nie spedzamy calego wolnego czasu razem. Czasem kazde z nas spedza czas tylko z jednym dzieckiem. Czasem jedno z nas wychodzi gdzies ze swoini znajomymi. Znajomych mamy wspolnych ale i kazdy swoich. Kazde z nas ma swoje hobby. Nie odbieramy sobie nawzajem komorek o ile ktores o to nie poprosi i nie sprawdzamy smsow itp. Dbamy o prywatnosc w zakresie jaki nas obu satysfakcjonuje.
      • nabakier Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 11:25
        My też tam mamy. dzieci pukają do naszej sypialni i grzecznie czekają, aż otworzymy lub powiemy: wejdź. Czasem ich przyjmujemy przykryci po szyje smile.
    • sueellen Re: Prywatność małżeńska 28.05.12, 11:01
      nie mamy prywatności. Mamy osobne konta ale i tak znamy swoje piny, mamy hasla w komputerach ale i tak je znamy, wchodzimy sobie do kibla, poczty raczej nie czytamy, chyba że sami dajemy upoważnienie np: jak przyjdzie list/paczka od XY to otwórz i powiedz mi co tam jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka