beacz
19.06.12, 08:23
Mam problem jak co roku. Mąż nie zgadza się na wyjazd naszej czteroletniej córeczki do babci na wieś. powód ? zbyt długa rozłąka z dzieckiem i tęsknota za dzieckiem . Przy okazji wymawia mi ze jestem złą matka bo chce się pozbyć dziecka i mieć spokój. Przytacza mi słowa swoich znajomych ze oni by dziecka na tak długo się nie pozbyli. Mowa tutaj np na 2 tygodnie.Jak pamiętam moja mama robiła wszystko abyśmy w wakacje razem z bratem nie siedzieli w mieście. Nigdy nie plątaliśmy się pod blokiem w letnie dni, zawsze były kolonie a potem do babci na wieś.Nie narzekaliśmy.
kocham swoje dziecko i nie wydaje mi się żebym robiła jej krzywdę. Zawsze można wpaść w odwiedziny (godz. jazdy samochodem)Dodam jeszcze ze pracuje i problem z kombinowaniem kto odbierze dziecko z przedszkola odpada. nie wiem już co mam myśleć . Może faktycznie jestem wyrodna matką?