Dodaj do ulubionych

a moje dziecko jest grube!

16.08.12, 20:57
bo w czasie wakacji je wyłącznie kluchy i kartofle! To jest jej ulubione jedzenie: makarony, naleśniki, racuchy, ziemniaki. Warzywa je, jeśli nie dostanie nic innego. Mięsa prawie nie je.
Dziadkowie rozpuszczają.
Dwa lata temu wróciła z wakacji u dziadków tłuściutka, ale potem w ciągu dwóch tygodni urosła 5 cm i była normalna.
Rok temu wróciła tłuściutka, nie urosła już tak dużo i powrót do stanu przyzwoitości trwał już nie dwa tygodnie, ale 10, przy czym przyzwoitość to nie jest dawny szczypior, tylko pulchność.
Teraz jeszcze bardziej mi ją utuczyli. "W domu będziesz odchudzać". Jak ja, u diabła, mam ją w domu odchudzić? Teraz biega i skacze i cały dzień na dworze, w domu będzie miała dwie godziny ruchu na szkolnym boisku, bo będzie jesień i szpetna pogoda.
Jak odchudzić 7-letnie dziecko???
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:04
      zdrowo odżywiać.
      niech je często ale mało.
      i nie kluchy i wszelkie inne węglowodanowe napędzacze apetytu tylko warzywa, nabiał i trochę kasz.
      no i zero słodyczy a na deser owoce.
    • mysia-mysia Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:11
      nie wiem jak odchudzić smile ale jak tyje to na pewno nie od tego że je kluchy a nie mięso; tylko dlatego że je ZA DUŻO albo przyprawiane nie tym co trzeba, np. makaron ze śmietaną kremówką i cukrem
      kluchy może trochę tuczące są ale ziemniaki mają tylko 90 kcal w 100 gramach
      niech je kluchy z sosem pomidorowym
    • niebieski_lisek Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:13
      Dzidkowie robią niesamowitą krzywdę dziecku. Nie dostarczają żadnych składników odżywczych, uczą obżarstwa i tego, że racjonalne żywienie to kara. Tacy starzy i tacy głupi - nie rozmawiałaś z nimi o tym czym powinni karmić twoją córkę? Dlaczego puszczasz ja tam na wakacje, skoro już wiesz że będą ją tuczyć?
      • kocianna Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:35
        Puszczam ją tam na wakacje, bo nie mam innej możliwości. Z każdą babcią i każdym dziadkiem jest oddzielnie mniej więcej po dwa tygodnie. Każde doskonale wie, jak wygląda zdrowe żywienie. Każde twierdzi, że w ciągu dwóch tygodni nic jej się nie stanie, a to taka radość przygotować jej ulubione potrawy, i że dziadkowie są od rozpieszczania. Na moje sugestie, że może je za dużo: "ale ona rośnie!, ale ona biega!".
        Nie wiem, ile ona teraz mierzy i waży, kiedy jechała na wakacje miała 135 cm i 30 kg, a teraz dziadkowie mówią, że obrosła tłuszczykiem. Rok temu miałam problem z mundurkiem szkolnym - trzeba było kupować większe rozmiary i skracać rękawy i nogawki, bo się w nic nie mieściła. Teraz aż się boję pomyśleć.
        W szkole karmią dzieci zdrowo, po szkole pozwalam jeść tylko surowe owoce i warzywa, a w wakacje sad
        • anyx27 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 23:43
          kocianna napisała:

          > Nie wiem, ile ona teraz mierzy i waży, kiedy jechała na wakacje miała 135 cm i
          > 30 kg,

          Czyli wzrostowo na 97. centylu, wagowo na 90. Żeby więc ważyła proporcjonalnie do wzrostu i była idealnie w normie powinna ważyć 35kg. To ile ona przytyła na tych wakacjach ? 10 kg???
        • ewasuwek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 07:34
          mam podobny problem
          moja teściowa od miesiąca jest z dziećmi (tylko w godzinach mojej pracy) a już widzę, ze córka przytyła (ma tendencje do tycia, syn to chudzielec). Babcia preferuje pierogi, naleśniki, kopytka, drożdżówki itp. Mój mąż jako dziecko był bardzo gruby, teraz czuje tego skutki - cały czas musi być na diecie.
          Ja czekam na koniec wakacji i wtedy wezmę się za córkę. Na razie daję sobie spokój bo teściowa jest niereformowalna, dla niej schabowy musi byc smażony na smalcu...
    • grave_digger Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:14
      dużo - czyli ile waży?
    • naomi19 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:21
      Nie zgodziłabym się na takie tuczenie.

      1. warzywa i długo długo nic, tym bardziej latem
      na deser owoce
      do tego trochę zbóż, chudego mięsa, produktów mlecznych

      Dziadkowie za to dostarczają zero wartości odżywczych, rozciągają jej żołądek, wpajają niezdrowe nawyki, obniżają odporność, sprawność. warto w imię dobrych stosunków w dziadkami?
    • lamia39 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:24
      kocianna napisała:

      bo w czasie wakacji je wyłącznie kluchy i kartofle! To jest jej ulubione jedzenie: makarony, naleśniki, racuchy, ziemniaki. Warzywa je, jeśli nie dostanie nicvinnego. Mięsa prawie nie je.
      Dziadkowie rozpuszczają.


      Przypomniałaś mi moje moje błogie wakacje, dzięki smile
      Ja na domiar wszystkiego piłam mleko prosto od krowy, spijałam pełnotłustą śmietanę z wiadra, którą babcia pieczołowicie próbowała uchować do innych pyszności. Nie wspomnę o pieczonym chlebie, ciastach, jajecznicy na maśle.
      Mama zawsze przywoziła ze sobą dla mnie ubrania co najmniej o rozmiar większe bo wiedziała ze zastanie pulpeta. I nigdy nie powiedziała złego słowa moim kochanym dziadkom, którzy robili wszystko by dziecko głodne nie chodziło, z wrodzą sobie przesadą.
      Ruchu miłałam co niemiara, od świtu do nocy, było jak spalić.
      Służyło mi to dziadkowe traktowanie i krzywda mi sie nie stała.
    • beataj1 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 21:28
      Jak to jak?

      Zacznij od tego że powiedz jej że jest gruba, że nie będzie się nikomu podobać. Że prawdopodobnie nie będzie lubiana bo wygląda na leniwą i pewnie jest leniwa skoro jeszcze nie schudła.
      Oczywiście musi też wiedzieć że nie będzie ładnie wyglądała w żadnych ciuchach. A jeśli ktoś powie co innego to oznacza że ją oszukuje z litości.
      Musisz jej to powiedzieć bo inaczej nigdy nie zmotywuje się do schudnięcia. Tylko WYRAŹNE uświadomienie jej jak jest nieatrakcyjna i co z tym idzie gorsza od reszty sprawi że się za siebie weźmie. A i oczywiście mówisz to tylko i wyłącznie z troski o jej zdrowie.
      Inaczej będziesz u niej promować otyłość.

      Tak to powinno wyglądać według ematkowych wytycznych jak postępować z nadprogramowymi kilogramami.
      • jola-kotka Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 23:06
        zanim przeczytalam ostatnie zdanie to szoku doznalam,ale ok,juz mi przeszlo.
        Moze idz z mala do jakiegos dietetyka,albo przynajmniej ty zasiegnij informacji u niego.
        Bo potem mala,moze miec problemy z nadwaga jako nastolatka i dorosla kobieta.
        Mam kolezanke,ktora ma taki problem i to jest troche przykre bo wina obarcza swoich rodzicow.
        Laska za jednym posiedzeniem zjada duza pizze,ale oczywiscie caly czas sie odchudzasmile
    • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:19
      No coz,
      Nasi znajomi 2 lata z rzedu posylali dzieci do pl do dziadkow, sami pracowali, spedzali razem tylko 3 tyg. Wakacji.
      Zawsze dziecko bylo utuczone, ale rok temu az 7 kg przytylo. A po ojcu syn ma figure, czyli nadwaga wpisana w geny.

      I w tym roku rodzice sie jadnak zawzieli, i dziecka nie poslali. Siedzialo samo w wakacje w miescie, bo inni pojechali do swoich krajow. Oczywiscie czesc wakacji z rodzicami ma.

      I musze przyznac, ze z mojej strony pelen szacun za postawe rodzicow.
      Bo co innego gdy dziecko zgubi kg, a co innego, jak dziecko i bez dziadkowego tuczenia lapie tluszczyk.

      Ja tylko swoim prewencyjnie opowiedzialam te historie, i o ile na moja mame nie podzialalo, to tesciowa sie lekko przejela, bo ponoc przed oddaniem dzieci sie zwazyli, i wyszlo 2kg na minusie(duzo ruchu)

      Moja mame przylapywalam na tym, jak po obfitym sniadaniu zaraz dostawaly prince polo, gtzeski, zelki. Kto by czekal do deseru?
      I jeszcze ten motyw, ze na emigracji tych dobroci nie ma, wiec tzreba wpychac ile sie da.

      W zasadzie, zauwazylam, ze jednak trzeba z dzieckiem rozmawiac, nauczyc, by sam sie pilnowal, nauczyc odmawiac, przypominac, kiedy slodka chwila, a kiedy to obzarstwo. Moi sa dosc zdyscyplinowani, wiec moLiwe, ze by umieli tak zrobic.

      Poki co nie ma takiej potrzeby, bo ja nie pracuje, wiec z dziecmi dziadkowie sa po pare dni w wakacje, wiec nie warto kruszyc kopii.
      • pade Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:23
        miałam podobny problem co roku, ale tym razem, przed wyjazdem córy z dziadkami zapowiedziałam głosno i wyraźnie (tak z 10 razy), że nie życzę sobie tuczenia, że ma jeść 5 niewielkich posiłków dziennie, że jogurt czy owoce to tez posilek, itd, itd
        cud się stał, i moja córa tym razem wygląda świetniesmile
        • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:41
          A moze ona juz taka bedzie - jak to mowia "dobrze zbudowana" smile Moze taki ma genetic make-up, ze albo bedzie cale zycie na ostrej diecie z surowym rezimem treningowym zeby zachowac fajna sylwetke, albo bedzie duza, miekka, ciepla "babeczka" cieszaca sie nieskrepowanie ziemniorami i plackami na tluszczu - i tak bywa. W jakims momencie ona sama bedzie musiala zaczac podejmowac swoje decyzje w tym zakresie - albo chce sie byc wiotka baletnica kolegujaca sie z pannami o super-szybkim metabolizmie, albo ma sie to w nosie i bez oporow pochlania kolejne kluchy-poduchy i ma sie inne grono przyjaciol. Nothing comes from nothing wink
          • mysia-mysia Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:44
            zapominasz chyba o cukrzycy, zwyrodnieniach stawów, miażdżycy
            • mysia-mysia Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:48
              a przy obiadaniu się to jeszcze refluks, powiązane z tym choroby gardła, chrypka, próchnica

              acha i nie wierzę w coś takiego jak "genetyczna otyłość" zresztą sama sobie przeczysz: jest genetycznie usposobiona do otyłości więc może podjąć decyzję o tym że lepiej się obiadać i być otyła
              • lisciasty_pl Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 08:36
                mysia-mysia napisała:
                > acha i nie wierzę w coś takiego jak "genetyczna otyłość"

                Jak to nie? Ja jak się poobżeram czekoladą parę dni z rzędu to moje geny momentalnie tyją suspicious
          • kropkacom Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:47
            Dziewczynki w tym wieku się zmieniają. Poza tym popatrz jakie bierze tabletki, porób badania. Jeśli jednak jesteś stuprocentowo pewna, ze to wina dziadków to niestety - nie posyłaj. Będziesz miała problem (raczej będziecie mieć) z pracą ale czasami trzeba wybrać.
          • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:54
            zeby zachowac fajna sylwetke, albo bedzie duza, miekka, ciepla "babecz
            > ka" cieszaca sie nieskrepowanie ziemniorami i plackami na tluszczu - i tak byw


            takie jedzenie to jest odpad
            wsrod dzieci ni ema cieplych babeczek sa wysmiewane przez wszystkich grubasy
            nie wiem czy warto pasc dziecko smieciami zeby bylo grube , wysmiewane i mialo zniszczona psychike
    • mysia-mysia Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:43
      o właśnie, czy nie przekarmiają słodyczami a nie chcą się przyznać? czekolada to 600 kcal, niech zje jedną dziennie do normalnych, nawet kluchowych posiłków

      z samymi kluchami to bym nie demonizowała, nie są one za bardzo zdrowe ale my jako dzieci też jedliśmy kluchy bo nic innego za komuny nie było smile a jakoś większość była szczupła
      • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:52
        Byla szczupla, ale nie bylo coli, chipsow, wafelkow na przegryzke, nawet jogurtow nie bylo. Dzieciak zjadl klucha i nic, teraz zje klucha, popije cola, zagryzie grzeskiem, no i nie pojdzie biegac po osiedlu z dzieciarna, tylko zbabcia najwyzej do parku na powolny spacerek.
        • mysia-mysia Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 23:06
          no tak, ale to nie wina kluchów tylko chipsów, batonów i coli a o tym autorka nie pisze w ogóle

          może nie jest świadoma bo dziadki ukrywają?
    • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:49
      Osobiście zapowiedziałabym dziadkom, że więcej dziecka na wakacje nie dam. Wysyłałabym na obozy i kolonie, trzymała w domu, ale na tuczenie do nieracjonalnych patriarchów - w życiu.
    • red-truskawa Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 22:58
      no jasne, kazda taka mądra gdy nie chodzi o jej rodziców i jej dziadków i jakby same nie miały kłopotów pt "jak przekonać dziadków aby robili tak jak ja chcę", "dziadkowie pozwalaja na to, co ja zabraniam" itd. Pierdu, pierdu.
      Jest taka grupa dziadków, którzy ZAWSZE wiedza najlepiej i są niereformowalni !!!!
    • mikoli1 Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 23:07
      To już niestety pozamiatane. Raz utuczone dziecko za młodu będzie potem zawsze mieć skłonności do szybkiego tycia sad Nie mówię, że musi być potem zawsze grube, ale organizm się tak "przeprogramował", że potrzeba będzie ponadprzeciętnego wysiłku i pilnowania się, żeby nie przytyć.

      Krzywdę dziadkowie dziecku zrobili.
      • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 08:39
        GRUBA?????? Dziecko 135 / 30 kg ma BMI w samym środku siatki centylowej dla wieku /wagi/ wzrostu. To ile ona przytyła?
        Dzieci często rosną latem i co za tym idzie przybierają na wadze. Mój syn przytył 3,5 kg! ale urósł 6 cm. Córka przytyła 2 kg, urosła 4 cm. Może nie jest tak źle?
        • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 08:47
          Być może autorka przesadza, a być może - nie.
          Siatki to tylko pewna średnia, dzieciak z natury drobnokościsty i małoumięśniony stanie się wyraźnie "nadpulchny" już przy 2 kg ekstra. A dzieciak przeciętny zyskując tyle samo ledwo się zaokrągli.
          Nie mówiąc o tym, że przy 30 kg. 3 kilo to 10 procent wagi....
          • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 09:01
            Ja sie nie dziwię że autorkę szlag jasny trafia jeśli od 2 lat stara sie utrzymać córkę w normie wagowej a tu taki sabotaż. Ale komentarze że już pozamiatane, że mała jest gruba i bedzie gruba w przyszłości to jednak GRUBA przesada i nadinterpretacja e-matek?? Nawet nie wiadomo czy ona faktycznie ma już nadwagę!
    • a.va Re: a moje dziecko jest grube! 16.08.12, 23:53
      Ojej sad Uświadom dziadkom, ile teraz wysiłku będzie ją kosztowało zrzucenie tej nadwagi. Córeczka mojej przyjaciółki jest od kilku lat na diecie, najpierw zrzucała, teraz już tylko chodzi o utrzymanie wagi, bo pięknie schudła (czyli wygląda normalnie), ale cały czas są to wyrzeczenia (np. lody tylko sorbetowe i jedna gałka od czasu do czasu itd.). Zrzucanie wagi jest okropne, wiem coś o tym, stale sobie człowiek musi odmawiać czegoś, na co ma ochotę.
    • ashraf Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 00:15
      Spokojnie. Wakacje sa raz do roku, masz 10 mies na powrot do normalnosci i przy odrobinie szczescia powinno sie udac. Dieta rzecz oczywista, ale zaangazuj tez mloda w przygotowywanie zdrowych i smacznych posilkow - wyszukujcie i razem wyprobowujcie nowe przepisy. Nie trzymaj w domu nic, co tuczy i sama tez nie jedz pustych kalorii - musisz byc solidarna. Odradzam ponizanie dziecka, straszenie wysmianiem przez kolegow (co to w ogole za pomysl???), ma wiedziec, ze dla Ciebie jest i bedzie piekna, madra i wazna. Porozmawiaj za to szczerze o konsekwencjach nadwagi - tych zdrowotnych i tych prozaicznych, jak niemoznosc noszenia niektorych ubran czy gorsze wyniki w sporcie. A propos sportu - ruch zorganizuj jej sama, najlepiej we dwojke!! Niczego tak dobrze nie wspominam jak wspolnego czasu spedzonego aktywnie z moja mama - chodzilysmy na silownie (od 13 rz) i fitness, biegalysmy, chodzilysmy po gorach. Pokaz jej sport jako cos pozytywnego - kup jej ladny stroj i modne buty do biegania, wybierzcie razem trasy, zalozcie log i porownujcie wyniki, postepy. A moze wspolne plywanie? Mozliwosci jest wiele. Nadwage musisz zwalczyc, bo dodatkowe kg z dziecinstwa ciagna sie przez cale zycie. Pomine milczeniem propozycje, zeby sama zdecydowala, czy chce byc smutna szczapa, czy wesola, wpylajaca kluchy grubaska. Te "wesole" grubaski to najczesciej ofiary rodzicow, ktorzy wpychali im slodycze, kluchy i pajdy chleba 3 razy posmarowane maslem na "szczesliwe dziecinstwo". A rodzice maja obowiazek utrzymania zdrowej wagi dziecka. Jak mloda schudnie, rob jej od czasu do czasu te kluchy w odchudzonej wersji (jogurt zamiast smietany itd.), nie bedzie tak tesknic za smakolykami. Z dziadkami oczywiscie rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac. Najczesciej sa niereformowalni, ale moja babcie udalo sie po kilku(moze i nastu) skutecznie przekonac do zdrowego odzywiania. Powiedz im wprost ile wysilku i wyrzeczen kosztuje twoje male jeszcze dziecko zrzucanie dodatkowych kg. Nie rezygnowalabym z wyjazdow, w koncu mieszasz za granica i dziecko i tak ma ograniczony kontakt z rodzina! Sprawa, choc powazna, nie zahacza jednak o patologie, wiec mozna szukac rozwiazan alternatywnych - czesc wakacji na koloniach, a moze ufunduj babci wspolny wyjazd z wnuczka do pensjonatu z wyzywieniem?? Wszyscy, lacznie z babcia, ktora odpocznie od garow, powinni byc z takiego rozwiazania zadowoleni, a Ty bedziesz miala wplyw na menu. Trzymam kciuki za dobre decyzje!
    • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 01:03
      Mam ten sam problem, ku...ca mnie bierze gdy słyszę od babci toż to tylko 2kg. W tym roku postawiłam sprawę jasno jeżeli młoda przytyje choć pół kilograma więcej do nich nie pojedzie , bo to co robią jest zwyczajnie chore i szkodliwe, a ja nie zamierzam unieszczęśliwiać dziecka przez ich głupotę i brak znajomości racjonalnego odżywiania. dziadkowie dostali wytyczne, żadnych słodyczy, żadnych chipsów , żadnych obiadków pięć razy dziennie, obiad mięsny 2 razy w tygodniu.
      Podziałało mała pierwszy raz wróciła nieutyta.
      Tylko fakt ja mam kiepskie kontakty z teściówką i z miłą chęcią ograniczyłabym im kontakt z młodą, tak więc moja groźba była jak najbardziej realna o czym wiedzieli
      • amy.27 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 08:21
        ja byłam takim utuczonym dzieckiem, to był koszmar. W wieku 12 -13 lat ważyłam tyle co teraz!!

        do tycia przyczynili się dziadkowie między innymi - słodycze, obiadki i tuczenie. Także wiem na pewno - cokolwiek nie zrobisz - zrób z niej szczypiorka, bo jak to zaniedbasz to zrobisz dziecku wielką krzywdę. Raz że będzie miała skłonności do otyłości, dwa że jako grubas postrzegać się będzie nawet jak jej waga spadnie.
        • naturalna59 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 09:20
          ..po co szczypiorka najlepiej anorektyczke od razu..
      • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 09:37
        Mam nadzieję, że kiedyś małżonek (małżonka) Twojego dziecka również będzie chciało maksymalnie jak to tylko możliwe ograniczyć kontakty wnuków z Tobą.
    • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 09:34
      Mówi się ziemniaki. Kartofle to tak z wiejska z XIX wieku z całym szacunkiem.
      • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:07
        Guzik prawda.
        Kartofle to zabór pruski i austriacki. Ziemniaki - rosyjski. Obie wersje poprawne.
        • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:09
          W polskich sklepach nie ma czegoś takiego jak kartofle (może w jakiś małych wiejskich sklepikach), są ziemniaki.
          • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:19
            Profesor Miodek jest dla mnie większym autorytetem językowym niż ty i obserwacje sklepów.
            Że wkleję tekst:
            ..."niechże więc wolno i mnie - w konwencji felietonowej - wyznać leksykalne upodobanie do kartofli i swoistą niechęć do ziemniaków.
            Do szczerości tej przynaglają mnie… ekspedientki, bez przerwy wyrażające szczere zdziwienie, gdy proszę w sklepie o kartofle, a nie o ziemniaki. Kiedy zaś przed paroma dniami szukałem na półce mąki kartoflanej, niezwykle uprzejma i sympatyczna pani zapytała: "O mąkę ziemniaczaną panu chodzi?". Takie zachowania są odbiciem nieodwracalnych ogólnych odczuć, że kartofel jest obcy (niemiecki) i stylistycznie gorszy, a ziemniak - nasz, swojski i bardziej elegancki. Dzisiejszym odcinkiem chciałbym je w znacznym stopniu osłabić. No więc - do dzieła!

            Owszem, kartofel przyszedł do nas z języka niemieckiego (Kartoffel, dawn. Tartuffel), ale tak w ogóle jest proweniencji włoskiej - pochodzi od włoskiej formy tartufo znaczącej tyle, co "trufla". Jak widać, już w niemczyźnie doszło w tym procesie adaptacyjnym zarówno do zmiany znaczeniowej - od grzyba jadalnego do rośliny z jadalnymi bulwami, jak i fonetycznej - powtarzające się spółgłoski t - t zostały rozpodobnione (zdysymilowane) na k - t. Kartofel tak silnie utrwalił się w naszym języku, że odmieniamy go tak jak słowo rodzime - z "e" znikającym w przypadkach zależnych (kartofel, kartofla, kartoflowi, kartofle - jak pies, psa, psu, psy czy mech, mchu, mchowi, mchy). Ponadto w powszechnym obiegu komunikacyjnym i we wszystkich słownikach jest tylko kartoflanka - "zupa z kartofli, zupa kartoflana", a nie ma "ziemniaczanki".

            Bo też i dużo młodszy od kartofla ziemniak utrwalił się ostatecznie dopiero w XX wie-ku, a rodzimy jest tylko "na powierzchni", w warstwie brzmieniowej. U jego źródeł stoi francuskie połączenie wyrazowe pomme de terre - niem. Erdapfel, któremu odpowiada nasze jabłko ziemne, zarejestrowane w słownikach z początku ubiegłego wieku. I z tego jabłka ziemnego - na drodze uniwerbizacji, leksykalnej syntetyzacji - powstał jednosłowny ziemniak (tak jak z kotleta schabowego urabiamy schaboszczak, z izby porodowej - porodówkę, z mo-stu pontonowego - pontoniak itp.). Niektórzy rodacy, uciekając przed gwarową wymową "mniasto", "mniałem", "mniód" (miasto, miałem, miód), z ziemniaków robią hiperpoprawne "ziemiaki", co - nie ukrywam - też mnie trochę irytuje i jest przyczyną swoistej niechęci do tego słowa. Kartofel żadnym denerwującym modyfikacjom fonetycznym nie ulega!

            Tradycja literacka też przemawia za kartoflem, bo sam Adam Mickiewicz napisał w roku 1819 heroikomiczny poemat zatytułowany Kartofla (w rodzaju żeńskim!). W "Lalce" Bolesława Prusa - na kartach "Pamiętnika starego subiekta" - przeczytać można: "Ej! Katz, jeżeli w niebie nie ma węgierskiej piechoty i tartych kartofli, niepotrzebnieś się tam pospieszył". A i Stanisław Przybyszewski (1868-1927) pisał: "Napoleon odkrył w Polsce kilka badyli kartoflanych (…wink Teraz przyszedł czas na malarzy kartofli i błota". Ziemniaki bronią się cytatem mniej znanego Kazimierza Glińskiego (1850-1920): "Ziemniaki! To życie ogromnej gromady (…wink Przejdź łany polańskie, w litewskie wejdź lasy, poznasz ziemniacze znaczenie".
            • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:17
              Na co dzień operuje się inną mową niż prof. Miodek uznaje za stosowną.
              W polskich sklepach są ziemniaki, nie ma kartofli. Ziemniaki.
              • ashraf Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:22
                W polskich sklepach mozna tez kupic 50 deko sero. Rozumiem, ze deka tez brzmi dla ciebie smiesznie i nie po polsku?
                • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 15:22
                  Że nie wspomnę o np. pierogach z truskawką. W liczbie pojedynczej. A w kiosku mignął mi nawet "Nowy Perfum". W rodzaju męskim.
                  Doprawdy, jaki jest sens wydawania słowników, skoro normy poprawności językowej miałby ustalać przypadkowe ekspedientki?
                  Gazeta, naprawdę, skoro nie potrafisz powiedzieć "ok, pomyliłem się, przepraszam", czy choćby "a, faktycznie", to naucz się sztuki dyplomatycznego milczenia.
              • ma_dre Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:53
                gazeto nie na co dzien tylko w zaleznosci od regionu, w niektorych stronach tego kraju nazywa sie te bulwe ziemniakiem w innych kartoflem, w obydwu NA CO DZIEN. JA jestem z regionu ziemniaczanego i nie odczuwam z tego powodu uczucia wyzszosci uncertain
                • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 18:47
                  My - ziemniaki musimy trzymać się razem, przeciwko owym kartoflom!
        • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:39
          No ja ze strefy rosyjskojezycznej i u nas kupuje sie kartoszki, no blizej temu do niemieckiego kartofla.
          Ziemniaki to chyba tylko u nas, od ziemi etymologicznie.
          • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:55
            Przeczytaj wyżej o etymologii u Miodka.
            • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:40
              Ale tam nic o rosji nie ma.

              A w rosji jest kartoszka - blizejmtemu slowu do niemieckiego kartofla, niz do naszego ziemniaka, przyznasz sama.
    • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 09:41
      Dziwne, za czasów mojego dzieciństwa zawsze się tak praktycznie odżywiałam (cały rok, nie tylko wakacje), były i racuchy i naleśniki (uwielbiałam), ziemniak obowiązkowo smile
      Jakoś ze zdrowiem i wagą ani ja ani moje rodzeństwo nie mieliśmy kłopotów, waga w normie, a ja miałam (serio smile ) przez całe dzieciństwo (utrzymało się do mniej więcej 24 roku życia) nawet lekką niedowagę.
      Może dziadkowie dodatkowo dają codziennie słodycze bo od tego co mówisz raczej ciężko przeciętnemu zdrowemu przytyć.
      • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 10:08
        A i jeszcze moje ulubione placki ziemniaczane smażone na oleju.
        Mniam smile
        • kanga_roo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:22
          kocianna, ale jeśli szkoła odżywia zdrowo, a Ty karmisz dziecię warzywami, nie dziw się, że u dziadków wcina ulubione żarełko bez umiaru. może dopuść raz w tygodniu posiłek kluchowo - makaronowy, bez słodyczy i chipsów nie powinno być dramatu.
    • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:27
      No daj spokój, że w ciągu wakacji ze szczupłego dziecka zrobi sie dziecko tłuściutkie. Musiałoby chyba jeść 24h na dobę.
      • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:52
        Owszem zrobi się. Moja młoda podczas mojej nieobecności po 2 tygodniowym pobycie babci przytyła 2kg, był to efekt jedzenia 5 razy dziennie obiadków złożonych z kaczki, ziemniaków i sosu. I wierz mi u dziecka które waży 30 kg, na wzrost 133 cm dodatkowe 2 kg robią z niego dziecko pulchne, dodatkowe 2kg które mogłaby nabrać podczas kolejnych dwóch tygodni wakacji u dziadków spowodowałby, że byłaby zwyczajnie gruba.
        Z tych dwóch kilogramów młoda przez miesiąc zrzuciła 1,5 i to po ostrej kontroli tego co je jak również, codziennych kilkukilometrowych przejażdżkach rowerowych oprócz tego oczywiście zabawy nad wodą.
        Tak więc głupota babci kosztowała zarówno mnie jak i młodą wiele stresu, nerwów i wyrzeczeń bo podczas gdy ja uwielbiam szaleć na rowerze młoda za tym nie przepada.
        • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:55
          A ty na co dzień głodzisz dziecko, że 5 razy dziennie obiady u babci jadło?
          • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:19
            Nie nie głodzę, nie było mnie tu więc nie wiem co było przyczyną tak częstego jedzenia rzeczy ciężkostrawnych czy stres czy wpychanie tego obiadu przez babcię ( podejście babci - nie odejdziesz od stołu dopóki nie zjesz ). Babcia jest osobą która nie przepada za ruchem, a dla której kuchnia jest królestwem, przy czym gotuje po staropolsku czyli strasznie tłusto, tłustością potraw przebija chyba nawet moją babcię.
            • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:29
              Dobra, ja wszystko rozumiem, tłustość potraw tłustością, brak ruchu brakiem ruchu ( choć dziecko raczej samo do tego ruchu się rwie), ale jesli jest w stanie zjeść tyle, ile pisałaś wczesniej, to na twoim miejscu wyciągnęłabym z tego wnioski.
              • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:49
                Jedyne wnioski jakie jestem w stanie wyciągnąć to takie, iż u dziadków jej dieta jest całkowicie nie zbilansowana, tłuste jedzenie przeplata się z jedzeniem słodyczy, do tego zbyt mała ilość ruchu w porównaniu do ilości dostarczanego pożywienia efekt organizm nie jest w stanie spalić dostarczanych kalorii i zaczyna je odkładać.
                Połączenie tłuszczu i cukru zawsze będzie powodowało tycie.
                Zarówno dziadkowie jak i ich synowie mają otyłość, podczas gdy synowie zdają sobie z tego sprawę i starają się coś z tym robić, dziadkowie wpadają w jeszcze większą otyłość całkowicie mając w poważaniu nakazy lekarzy o konieczności zmiany diety. Dla babci natomiast kolejne kilogramy dziecka to powód do dumy.
                • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:22
                  A to, że twoje dziecko jest w stanie to wszystko zjeść nie daje ci do myślenia?
                  • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:02
                    Jedynym wyjaśnieniem jakie przychodzi mi do głowy to jedzenie w trakcie oglądania bajek, jedzenie za nagrodę ( jak zjesz to pójdziemy ...., dostaniesz...), jedzenie 2 kolacji po 23 i oczywiście przy bajkach. U nas nie ma takich ani praktyk opcji u dziadków to norma . Nie znajduję innego wytłumaczenia takiej sytuacji
                    • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:06
                      A rozmawiałaś na ten temat z dziadkami? Nikt przy zdrowych zmysłach nie wciska przecież dziecku jedzenia nocą i nie szantażuje malucha.
                      • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:48
                        Owszem rozmawiałam. Rozmowy kompletnie nic nie dawały , jak już pisałam dla babci dodatkowe kilogramy u dziecka tak jak i tuczenie dziecka to powód do dumy, dopiero moja groźba zakazu wyjazdu małej dała jakiś efekt.
                        Jeżeli ktoś od lat choruje na otyłość, swoje dzieci od małego doprowadził do otyłości to często nie widzi problemu w tuczeniu dziecka, ba jest to wręcz dla niego normalne.
                        • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:23
                          Ale co to znaczy tuczenie? Dziecko nie chce jeść, a babcia mu wciska do gardła??r
                  • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:12
                    Mój 7 letni syn byłby w stanie, lekko, co nie znaczy że tak jada. Nazywamy go czarną dziurą. Jaki wniosek mam wyciągnąć? wink
                    • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:16
                      Wnioski sa proste, jesli dziecko bez problemu potrafi zjeść na takich wakacjach cztery razy więcej niż w domu, to znaczy, ze w domu nie dojada. Proste jak drut.
                      • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:52
                        chcesz powiedzieć, że jeżeli zdrowe dziecko normalne je w domu i przybiera zgodnie z normą, za to u dziadków jest tuczone i przybiera w tempie 1kg na tydzień co wpędza go w nadwagę to znaczy, że zwyczajnie normą dla tego dziecka jest bycie otyłym i rodzice krzywdzą go zbilansowaną dietą?
                      • wuika Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 19:03
                        Wniosek z tyłka wzięty.
                        Jak idzie się na wesele, to zjada się jeden obiad, za 2-3h kolejny obiad, za kolejne 2-3 kolejny. Na kolację kolejne ciepłe, kaloryczne, sycące dania. Normalnie w domu nie jest się tylu ciepłych pełnych posiłków. Nijak nie wskazuje to na to, że normalnie w domu się nie dojada.
                        Zdarza Ci się objadać? Po prostu pochłonąć 2x więcej, niż normalnie jesz? Czy to oznacza, że normalnie się głodzisz?
                        Gdyby nie świadomość dietetyczno-zdrowotna, pewnie też bym jadła mniej zdrowo i więcej, niż jem normalnie, ale to nie znaczy, że normalnie się nie najadam.
                        • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:21
                          Zdarza mi się objeść raz na jakiś czas, a nie jesc całe wakacje 5 obiadów dziennie, jak to opisała wyżej jedna z matek. Łapiesz różnicę?
                          • wuika Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:24
                            W ciąży zdarzało mi się mieć ciągi jedzeniowe przez kilka tygodni z rzędu. Nie łapię różnicy.
                            • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 09:45
                              Olaboga to ty porównujesz pobyt dziecka na wakacjach u dziadków do własnych napadów głodu w ciąży? No to nie dziwię się, ze nie łapiesz, naprawdę się nie dziwię wink
                          • wuika Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:37
                            Poza tym: większość moich znajomych po raptem paru tygodniach (najczęściej 2) wakacji z all inclusive, wracają grubsi. Bo jedzenie jest podane pod nos, pyszne, w ilościach dowolnych, już zapłacone, no i są wakacje - okazja do popuszczenia pasa. Oni zapewne też w domu głodują i dopiero na wakacjach się obżerają, nieprawdaż? Podczas wczasów z wykupionym pysznym, domowym jedzeniem też nietrudno jeść więcej, niż normalnie w domu. Naprawdę nie trzeba głodować, kiedy w sytuacji, kiedy wydaje nam się (bądź w przypadku dziecka - kiedy dorosłym wydaje się), że możemy sobie zmniejszyć rygory, człowiek zaczyna się obżerać.
                            • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 09:47
                              No nie wiem, nie mam tak. Jem tyle, żeby się najeść, a nie w myśl zasady, ze jeżeli all inc i zapłacone to trzeba się nażreć.
                              • ciociacesia a ja jak dobre to nie raz i nie dwa sie przejem 18.08.12, 10:19
                                bo dokladeczke se dorzuce i jeszcze ty;lko troszke, bo to taakie dobre
                              • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 11:08
                                A zjawisko lakomstwa jest ci calkiem obce?
                                • lilly_about Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 11:10
                                  Sprowadzacie sprawę do absurdu. Łakomstwo to jest zjedzenie dwóch grześków zamiast jednego raz na jakiś czas.
                                  • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 11:14
                                    A zjedzenie 3 grzeskow zamiast jednego codziennie to co jest twoim zdaniem?
                                    Zjedzenie 2 grzeskow raz na jakis czas to sie miesci w normie zwanej piramida zdrowego zywienia.
                                    • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 14:58
                                      Czas jest pojeciem wzglednym - "raz na jakis czas" to moze byc raz rok albo raz na godzine. I o to chodzi, ze niektorzy ma sporo self-discipline albo zwyczajnie prawie ZERO zainteresowania jedzeniem i dla nich kawalek czekoladki raz na pol roku to wielkie obzarstwo, a dla innych codzienne podzeranie czegos tam co chwila, codzienne snacking pomiedzy posilkami to wlasnie efekty takiego nieopanowanego lakomstwa. No i ludzie bywaja lakomi na rozne rzeczy. Ja kocham czekolade alne np. chips, nachos czy inne "salty snacks" moga dla mnie nie istniec - w ich obecnosci moje lakomstwo spi slodko i ... sni o czekoladzie tongue_out
                                • wuika Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 20:14
                                  Ematki nie są łakome. Ich dzieci od niemowlęctwa nie są łakome. Każda NORMALNA ematka wie, że wystarczy dziecko trzymać z dala od słodyczy, żeby wyrósł anioł, który w życiu tych słodyczy jeść nie będzie - nie tylko dlatego, że wie, że są one złe, ono po prostu ich nie potrzebuje. I które wybierze marchewkę zamiast słodyczy w 100 próbach na 100.
                                  • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 20:50
                                    wuika napisała:

                                    > Ematki nie są łakome. Ich dzieci od niemowlęctwa nie są łakome.

                                    I co ja mam zrobic? Moja matka nie byla Ematka! i na dodatek juz nie zyje wiec nawet nie moge sie za bardzo na nia wsciec, ze wychowala lakomczucha. No co mam zrobic? Badanie tarczycy, psychoterapia czy zakup bidetu? Co pomoze? Ah te dylematy XXI wieku suspicious
                                  • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 10:13
                                    Normalna matka nie będzie chwać słodyczy.Bo czekolada raz na jakiś czas to p prostu miły akcent.Tak jak kolorowy lizak z tysiącem E.Od tego się nie umiera.No i nie ma potem akcji rzucania się na słodycze na urodzinach u kolegi,czy tycia u babci bo 4 razy zrobiła naleśniki.
                                    • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 10:51
                                      No pacz a moje dostaja czekolade lub inne slodkie codziennie, nikt niczego nie chowa, lezy na wierzchu i same biora tylko sie pytaja czy moga i ile. A i tak sie rzucaja jak moga zjesc wiecej.
                                      • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 11:33
                                        Jestem zdziwiona,bo nie obserwuje takich akcji w otoczeniu.Owszem dzieci jedzą różne rzeczy,ale jak czytam ten wątek,to mam wrażenie,ze gdyby nie dozór to dzieci jadłyby z przerwa na sen tylko.
                                        • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 15:11
                                          Ciekawe skoro większość ematek ma drobne i szczupłe dzieci, to czemu polskie ulice zalane są dziećmi o lekko innej budowie ciała. Ba wśród nastolatek również nie widać dzieci ematek, o czym świadczy nawet asortyment sklepów. Kilka lat temu podczas posezonowych wyprzedaży najłatwiej można było kupić rozmiary 34,40,44 w obecnej chwili właściwie do samego końca wyprzedaży wiszą rozmiary 34,36. Patrząc na młodzież na ulicy nie dziwota, że te rozmiary wiszą wszak niewiele nastolatek w nie się wciśnie. Chyba dzieci ematek szczelnie pozamykane są w domach, skoro ich na ulicach nie widać.
                                      • kozauwoza Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 12:22
                                        franczii napisała:

                                        > No pacz a moje dostaja czekolade lub inne slodkie codziennie, nikt niczego nie
                                        > chowa, lezy na wierzchu i same biora tylko sie pytaja czy moga i ile. A i tak s
                                        > ie rzucaja jak moga zjesc wiecej.

                                        Ale dzieci sa przeróżne. Myśle że matka wie, jakie ma dziecię. Ja np. musze ograniczać i chować a najlepiej wcale nie kupować. Wtedy jest spokój smile
                                    • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 10:55
                                      No wlasnie, czyli wychodzi na to, ze ematki nie sa lakome i ich idealne dzieci tez nie znaja tego zjawiska. Poprzestaa na kosteczce czekolady lub jednym lizaczku raz na pare dni i jak pojawia sie okazja zeby wiecej zjesc to sie rozsadnie powstrzymuja.
                                      • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 11:40
                                        Ależ nie.Ja jestem łasuch.
                                        Ale moje dzieci nie mają takich akcji I nie sadze,że sa jakimiś wyjątkami..Wiele ematek nazwałoby je niejadkami,jednak one jedzą to co chcą i tyle ile chcą.I najważniejsze,nie chcą,nie jedzą.Nie rozpaczam jak obiad niezjedzony do ostatniej marcheweczki na parzewink
                                        • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 12:00
                                          Skoro sama jestes lasuch to powinnas zrozumiec, ze inni w tym niektore dzieci tez tak maja.
                                          Znam ten trend, zeby pozwalac jesc dziecku tylko to co ono chce i ono samo sie bedzie regulowac. Niestety u mnie sie nie sprawdzil bo moje by sie zywily wylacznie smieciem. Tez bym byla madra, gdyby moje dzieci chetnie jadaly normalne obiady na codzien i tylko od czasu jakiegos smiecia.
                                          • kozauwoza Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 12:27
                                            franczii napisała:

                                            > Skoro sama jestes lasuch to powinnas zrozumiec, ze inni w tym niektore dzieci t
                                            > ez tak maja.
                                            > Znam ten trend, zeby pozwalac jesc dziecku tylko to co ono chce i ono samo sie
                                            > bedzie regulowac. Niestety u mnie sie nie sprawdzil bo moje by sie zywily wyla
                                            > cznie smieciem.

                                            U mnie też. Ludzie nie sa doskonali, dzieci tym bardziej smile od tego mają opiekunów zresztą
                                    • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 20.08.12, 18:12
                                      Jesteś strasznie przekonana, że doskonale rozumiesz mechanizmy żywieniowe wszelkich ematkowych dzieci.
                                      No - ale nie masz racji. Zwyczajnie. Bo znam dzieci, które słodyczy nie lubią specjalnie, najedzą się jedną kanapeczką z białym serkiem na kolację, a znam takie, co by czekoladę wagonami pochłaniały, a na późną kolację najchętniej wrzucałyby coś smażonego. I wcale nie ma tu prostej zależności "mama zakazuje to się rzucam jak nie patrzy". Są różne gusta, apetyty, charaktery.
        • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:10
          No to dziecko za mało się rusza a jej wage utrzymujesz mniej lub bardziej restrykcyjną dietą.
          • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:18
            > No to dziecko za mało się rusza a jej wage utrzymujesz mniej lub bardziej restr
            > ykcyjną dietą.

            ale po czym wnosisz
            twierdzisz ze zbilansowana dieta po ktorej dziecko nie jest utyte jest zla
            a pasienie bezwatrtosciowymi weglowodanami i odkladanie sie tluszczu jest ok
            dla twojej wiadomosci to co sie odklada jako tluszcz to nadmiar ktorego organizm nie potrzebuje
            • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:27
              Wybiegane, ruchliwe dziecko nigdy nie bedzie utyte jak piszesz. Ruch to jest czynnik regulujący u dzieci wagę, a że teraz większość przed tv siedzi i paluszki na konsolach ćwiczy to i dietę muszą mieć kontrolowana bo 2 tyg u babci rujnuje wypacowana przez mamusie linie dziecka. Ruszac sie trzeba a nie psipczyc na dziadków.
              • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:33

                > Wybiegane, ruchliwe dziecko nigdy nie bedzie utyte jak piszesz

                wysrane a nie wybiegane
                jak mu dasz slodycze kluchy i inne "wartosciowe" jedzenie
                upasie sie w moment
                • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:37
                  Taaa.... jeśli bilans wyjdzie na zero to mozna i kluch jeść. Tu wrzask jest o 2 tyg. No to napisałam że moja trójca na codzień trenująca 3 razy w tygodniu, na codzień biegająca do upadłego po podwórku mimo trzytygodniowej rozpusty u babci nie przytyła. Ruch i tyle.
                  • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:46
                    > codzień biegająca do upadłego po podwórku mimo trzytygodniowej rozpusty u babc
                    > i nie przytyła. Ruch i tyle.

                    tak bo ty wiesz najlepiej co jedli u babci autorki watku i co jedli u ciebie
                    i czy sie ruszaja cvzy sie nie ruszaja
                    ogarnij sie troche
                  • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:52
                    "Ruch i tyle. "

                    wydawało mi się, że napisałam jasno, iż ilość jedzenia u dziadków jest nieadekwatna do ilości ruchu. Dziadkowie organizują sporo atrakcji, ale ponieważ sami nie przepadają za wysiłkiem fizycznym sa to atrakcje statyczne . Tak więc rower odpada bo oni nie mają rowerów i nie lubią na nich jeździć, a biegać za dzieckiem nie zamierzają, gra w piłkę odpada bo jest zbyt mecząca dodatkowo hałaśliwa, badminton nie bo trzeba podskoczyć . Młoda natomiast jest za mała aby sama miała wybierać się na trasy rowerowe.
                  • olena.s Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:02
                    Słuchaj, może masz dzieci bez skłonności do tycia? Albo z umiarkowanym apetytem?
                    Ile można ganiać niechętne dziecko? dwie godziny? Trzy? Ile da się jej poganiać zanim ono pogoni ciebie?
                    Ja mam dziecko aktualnie o zamiłowaniach statycznych, ruch na powietrzu najczęściej pod moim batem. Twojej metody by u mnie nie dało rady wprowadzić, za Chiny ludowe!
                    • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 08:20
                      Ze nie każde dziecko lubi ruch ok,wiadome nie od dziś,ale czy każde dziecko lubi cały czas jesć i nie ma spadku apetytu?
                      Z tego wątku jakiś straszny obraz dzieci się wyłania.Serio zaczynam sądzić ze codzienna dieta to dla nich tortura i jak tylko u babci,dziadka to jedzą na cały rok.
                      • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 11:04
                        Moze nie tortura ale gdyby mialy wybor to jadlyby inaczej. Przynajmniej moje a podejrzewam ze moje nie sa zadnymi wyjatkami. Podobnie jest z doroslymi przeciez. Ja sama gdybym mogla (czyt. gdybym nie tyla) to jadlabym przynajmniej 2 razy wiecej niz jem.
                        • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 18.08.12, 20:53
                          franczii napisała:

                          > Ja sama gdybym mogla (czyt. gdybym nie tyla) to jadlabym przynajmniej 2 ra
                          > zy wiecej niz jem.

                          Same here smile I nie tylko 2 razy wiecej ale i 100 razy mniej zdrowo ... a ile lodow dziennie bym sobie popochniala bez zadnych zahamowan to nawet nie mam odwagi napisac, bo cale moje lakomstwo wyjdzie czarno na bialym big_grin
                          • kozauwoza Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 09:52
                            bi_scotti napisała:

                            > Same here smile I nie tylko 2 razy wiecej ale i 100 razy mniej zdrowo ... a ile lo
                            > dow dziennie bym sobie popochniala bez zadnych zahamowan to nawet nie mam odwag
                            > i napisac, bo cale moje lakomstwo wyjdzie czarno na bialym big_grin

                            Ja akurat lodów nie bardzo ale za to ciasto pod każdą postacią i jeszcze jakby ktos podstawiał ciagle pod nos. Nie wiem czy bym umiała odmówić smile a dzieci mają w tej kwestii słabsza wole niz dorośli. Także nie ma bata, łakome dziecko trzeba ograniczac z góry.
                          • mia_siochi Re: a moje dziecko jest grube! 19.08.12, 13:06
                            Tia... ja lody, pewien rodzaj ciastek, orzech i oliwki. W dowolnej konfiguracji, absolutnie każda ilość...
              • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:34
                Ale że wybiegane dziecko nie może przytyć? To skąd u moich +2 i +4 kg po pobycie u dziadków? Dzieci trenujące w sekcjach pływackich, odpowiednio 5 i 3 razy w tygodniu + judo 3 x w tygodniu + wf 4 x w tygodniu. No to chyba na brak ruchu nie mogą narzekać tongue_out Mnie się wydaje że babcie są w stanie utuczyć wszystkie!!
                • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:38
                  No i oczywiście to judo i pływanie u baci tez uskuteczniały wink?
                  • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:42
                    U babci uskuteczniały lenia oczywiście smile Judo też bo strasznie się podobno lały. Ale metabolizm miały ustawiony wcześniej wink Spoko, pojadą na obóz to schudną.
                    • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:53
                      No dokładnie smile
                      • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 18:19
                        Moje natomiast nie pojedzie na obóz sportowy, ja z noworodkiem na ręku nie będę mogła z nią tyle latać co wcześniej. Tak więc dodatkowe kilogramy nie miały by kiedy zostać zbite, być może dlatego wkurw mnie bierze na głupotę i nieodpowiedzialność dziadków.
                      • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 18:28
                        Jeszcze jedno aby umożliwić dziecku zgubienie tych 2kg , zamiast odpoczywać i dochodzić do siebie po porodzie musiałam zajmować się aktywizacją swojego dziecka. Tak faktycznie zajebiste, że położnica zamiast myśleć o szwach zaiwania na rowerze bo babcia musi dać dziecku obiad pięć razy dziennie.
                        I tak być może mnie to wku...a bo dziecko miało jechać do nich na kolejne dwa tygodnie, tak więc miałam wizję kolejnych dodatkowych kilogramów.
          • kozauwoza Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 22:08
            przeciwcialo napisała:

            > No to dziecko za mało się rusza a jej wage utrzymujesz mniej lub bardziej restr
            > ykcyjną dietą.

            ale nie wszystkie dzieci tak uwielbiaja ruch. jak zmusisz takiego delikwenta? Moja córka akurat z tych ruchliwych ale miałam akazje opiekowac się siostrzeńcem w wakacje. Chłopak spokojny, statyczny, lubi posiedzieć, pogadać, książke poczytać itd.
    • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 11:29
      Tak czytam i wychodzi na to,że w domu dzieci nie dojadają,albo serwowane są im potrawy za którymi nie przepadają i dopiero u dziadków mogą zjeść to co lubią i do syta.Stąd nadmiarowe kilogramy po wizycie.Czy taki 7 latek ma potrzebę jedzenia non stop,że grubnie na wakacjach.
      I skąd te problemy ze słodyczami.Na zasadzie w domu nie dostają to choć raz na cały rok się najeść?
      • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:50
        No to ja ci podam jadlospis,
        Rano pierogi z serem , na tym bita smietana ze spreju, pierogi kupne, ochyda.

        Potem, okolo 12-tej slodka bulka z danio duze opakowanie

        Ok. 15- tej obiad, zupa grzybowa a makaronem pelen talerz bo za granica nie mamy lesnych grzybow, wic duzo, z tesknoty i na drugie schabowy, duzy, bo nie ma u nas wieprzowiny, z talerzem fasolki , bo nie ma u nas fasolki i ziemniaki, bo dziecko lubi.

        Ok. 18-tej smazona kielbasa z cebulka

        Ok.21- ej jeszcze jakas kajzerka, z monte, albo danonkiem.

        Miedzy posilkami na pewno jakies slodycze. Bo za granica nie ma tego co jest w pl.

        I tak dajmy na to tydzien, masz jakies pytania? Karmisz tak dziecko na co dzien?
        • czarnaalineczka Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:52
          babcia by wnuczce kupne pierogi dala ????
          • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:01
            No ba, na zmiane z kupnymi nalesnikami z serem, nastepna ochyda, tym bardziej, ze dzieciak sobie i bratu potrafi sam zrobic, o co zreszta prosilam, by mu pozwolili.

            I tak nadmienie tylko, ze w duzym stopniu problem moj czt kocianny jest spowodowany emigracja, gdzie powodem extra i wymowka jest brak niemal podstawowych w polsce produktow czy slodyczt, i tesknota, brak regularnych wizyt, ktore dziadkowie chca nadrobic w 2-4 tygodnie.

            Moj po pierwszym schabowym babci glosno powiedzial, ze on juz za granice nigdzie nie jedzie, bo mu tu jest dobrze.
        • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 12:53
          Oczywiscie, dziecko je do syta, bo nie umie przewidziec, ze za dwie godziny beda go wolac na kolejne jedzenie.

          A u mnie w domu dziecko tez zwyczajne najadac sie do pelna, ale nastepny posilekmjest wtedy, gdy on zglodnieje, anie gdy jeszcze wszystko mu jeszcze jest w przelyku.

          Do tego pierogi sa u nas daniem obiadowym, kielbase mozemy zjesc rano na niedzielne sniadanie, a obiad wtedy moze byc pozniej, itp.
          • czarnaalineczka Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:25
            a moze dziecko jest zbyt grzeczne ?

            > Oczywiscie, dziecko je do syta, bo nie umie przewidziec, ze za dwie godziny bed
            > a go wolac na kolejne jedzenie.


            co z tego ze wolaja jesli nie jest glodne ?
            nie wie ze moze odmowic ?
            • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:39
              Moje dziecko raczej nie wie, do tego z racji odleglosci do dziadkow ma spora doze niesmialosci, i wprost nie odmowi.

              Usiadzie, zje ile moze, rozgrzebie i najwyzej zostawi, ale to ile moze, jest jednak wiecej niz nasza domowa norma.

              Ja ucze dziecko tego, ze moze powiedziec, ze nie chce, ze nie jest glodny, itp. Ale uwierz, nie jest latwo mi doroslej wyrazic swoje zdanie do dziadka, ktory z racji bycia profesorem, odnosi sie do kazdego jak do swojego studenta. 9 latek nie ma ztakim tonem rozkazujacym szans.
              • 1borgia Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:05
                masz wladze nad 9 latkiem, nieprawdaz? dziecko moze prosic, przemawiac do rozsadku, krzyczec z bezsilnosci, a mamunka i tak zrobi swoje w trosce o dobre dziecka, by mu sie aby krzywda jakas przeciez nie stala.
                dobrze mysle?
                b
                • bbkk Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:08
                  dobrze że moje 'nie wychowane'
                  jak są najedzone nie jedzą na siłę
              • czarnaalineczka Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:15
                no to moze od nauki asertywnosci trzaba zaczac
                a i profesora zdrowo opierdzielic by sie przydalo
                i nie za to ze karmi syfem ale ze za bardzo narzuca swoje zdanie


                no i uczenie asertywnosci to nie tylko mowienie ze nie musi
                np "kasiu pamietaj ze nie musisz sie zgadzac na kazdy wymysl kolezanek
                a teraz idz grzecznie pobawic sie z braciszkiem "
                widzisz co w powyzszym zdaniu jest nie teges smile
            • azjaodkuchni Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:22
              Moje też zawsze wracało od dziadków szersze niż pojechało chociaż my też żarci jesteśmy i nie tylko warzywkami żyjemy.
              Różnica jest tylko taka, że u dziadków tv od rana do nocy w domu nie było na to czasu. Zamieszkaliśmy w stolicy jedzenia i dzieciak mimo tego, że dużo jadł to nie tył. Potem zaczął pic Fantę, Sprite. Nie dużo jedną puszkę dziennie i bardzo szybko rozrósł się na boki. Jedna puszka tylko 200 kal, ale to było o te 200 kal za dużo. Wyrzuciliśmy dziecko pije tylko wodę i soki i waga spadła w dwa tygodnie. Czasem to co wygląda bardzo niewinnie bardzo tuczy.
            • aurita Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:23
              > co z tego ze wolaja jesli nie jest glodne ?
              > nie wie ze moze odmowic ?

              nie wie, tak samo jak nie wie, ze moze poprosic o dokladke, skoro to mamusia decyduje ile dziecko moze/powinno zjesc.
              I cala afera jest o dziecko z prawidlowym BMI... smutne
              • makurokurosek Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 15:00
                Chyba lepiej zrobić aferę teraz niż gdy BMI dziecka będzie wskazywało otyłość.
              • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:00
                U mnie dziecko prosi o dokladki regularnie, nie odmawiam nigdy.

                Ale jestem w stanie zrozumiec ze w obcym domu nie zachowa sie tak swobodnie, jak u siebie.

                A przyszlo do glowy, ze dziecko ma lek przed obcym, ktory na cos tam nastaje?
                Taki obcy-nieobcy?

                Ta tylko parolatki, mlodszy to zupelnie grzeczny i zrobi tak, jak babcia kaze.
                • aurita Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 19:46
                  a nie lepiej nauczyc dzieci asertywnosci zamiast zabraniac im widywac dziadkow?
                  Przeciez za 2-3 lata waszych dzieci nie upilnujecie a jak widac nie maja dobrych nawykow zywieniowych same z siebie tylko "wymuszone" przez was...
          • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:33
            I to jest naprawde problem jesli dziecko przytyje 2 kg (DWA Kilogramy!) w ciagu wakacji? C'mon, 2 kg to jest normalne/zdrowe wahniecie wagi dla kazdego na przestrzeni miesiaca. Jesli czlowiek odzywia sie relatywnie racjonalnie przez 10 miesiecy w roku, te 2 miesiace szalenstw kulinarnych nie doprowadza go do przewidywanej wyzej miazdzycy, cukrzycy i innych horrorow. Szczegolnie gdy mowa o czlowieku kilku-letnim. Znac proporcjum, mocium panie!
            Ograniczanie kontaktow pomiedzy wnukami i dziadkami z powodu dziety uwazam za swoiste okrucienstwo wobec obu stron. Gdyby dziadek poil nieletnich alkoholem albo babcia piekla muffins z marihuana dla wnukow, nalezaloby pewnie podjac drastyczne kroki ale tu jest mowa o kartoflach, kluchach czy ciastkach drozdzowych. Jedyne co bym sugerowala dziadkom to wiecej aktywnosci fizycznej dla goszczacej wnuczki i dla samych dziadkow tez.
            • czarnaalineczka Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:17
              >babcia piekla muffins z marihuana dla wnukow


              przygarne babcie big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 14:18
              Cud się stał, zgadzam się z Ciasteczkową big_grin
            • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 15:04
              > I to jest naprawde problem jesli dziecko przytyje 2 kg (DWA Kilogramy!)

              TAK TO JEST ZAJEBISTY PROBLEM
              komorki tluszczowe ktore sie tworza w deziecinstwie juz nigdy nie zgina
              te dwa nei sitotne kilogramy to jest czyty tluszczi problem dla dzieciaka na przyszlosc
              jak mozna byc takim ograniczonym
            • ciociacesia zalezy ile wyjsciowo wazy owo dziecko 17.08.12, 17:58
              i ile czasu trwaja wakacje. 2 kg w 2 tygodnie to nie jest mało
          • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:30
            Nie wiem jak działają wasze dzieci na wyjazdach,ale moje jeść nie będą jak nie mają ochoty,jak sa najedzone,choćby na stole nie wiem co stał.
            To sam ze słodyczami i jakimiś duperelami.
            • franczii Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:54
              No moje to tak dzialaja, ze jakby im pozwolic to zylyby samymi slodyczami, soczkami, lodami i chrupkami. W domu te rzeczy od zawsze sa i codzinnie lakocie jakies dostaja. A i tak jak jest impreza czy okazja zeby poszalec bardziej np. wakacje to sie rzucaja jakby na oczy nigdy nie widzialysuspicious
        • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:21
          Nie karmię,ale też moje dzieci nie jadły by tego.
          Kucze w domu warzywkami na parze się zajadają,a u babci nagle siedzą i jedzą tłuste kiełbasy?
    • ashraf Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:29
      Doskonale rozumiem 7-letnie dziecko, ktore objada sie kluskami i nalesnikami, gdyby byly zdrowe i nie tuczyly tez moglabym je jesc bez konca smile To nie jest wiek, kiedy ma sie wiedze o wartosci kalorycznej i skladzie potraw - a nawet jesli, to najczesciej nie ma sie do niej przekonania. Rodzice i inni opiekunowie sa po to, zeby kontrolowac co i jak dziecko je.
      Nadwaga z dziecinstwa ciagnie sie przez cale zycie, moze zajarzysz wreszcie gazeto, ze niektorzy tyja szybciej niz inni i potrzebuja uwazniej dobierac posilki. Argument, ze ja jadlam kluski od rana do wieczora popijajac majonezem i jestem chuda jak szczapa jest mniej wiecej tak samo madry jak ten, ze ktos palil przez cale zycie i nie dostal raka pluc, wiec palenie jest zdrowe uncertain/ Moze za duzo tluszczu w pozywieniu nie pozostaje jednak bez wplywu na logiczne myslenie w wieku doroslym??
      • gryzelda71 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:33
        Z wątku wniosek jeden.Jak dziecka nie pilnujesz,nie racjonujesz to obje się do nieprzytomności.
        Na nic zdrowa kuchnia przez 7 lat,raz spuścisz dziecko z oka i nadmiar w pasie widoczny gołym okiem.
    • havana28 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 13:33
      Szczerze wątpię, żeby jakiekolwiek rozmowy z dziadkami przyniosły skutek - to pokolenie jest niereformowalne. Proponuje raczej skupić się na uświadamianiu dziecku związku ilości i rodzaju pożywienia z tym jak się wygląda. Mam w pracy koleżanki, które będąc dobrze po 40-tce wciąż nie widzą związku pomiędzy rozmiarami porcji (gigantycznymi) a wielkością tyłka, więc 7 lat wygląda na dobry wiek na rozpoczęcie wczesnej edukacji
    • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 15:52
      Dzieci w wakacje rosna, nabieraja masy, nic w tym dziwnego.
      Mnie zastanawia jedno- wasze dzieci musza byc kieposko karmione w domu i mało rozruszane że 2 tygodnie "tuczenia" powoduje takie zmiany w metaboliźmie.
      jak przytyło to rozruszać i już.
      Moje towarzystwo dobrze u babci karmione, wybiegane- wszak wakacje- nie wraca z brzuszkiem do domu. Babcia nie żałuje, spełnia zachcianki i dogadza.
      • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:03
        > Mnie zastanawia jedno- wasze dzieci musza byc kieposko karmione w domu i mało r
        > ozruszane że 2 tygodnie "tuczenia" powoduje takie zmiany w metaboliźmie.

        moze popstu nie sa pasione pyrami i kluchami
        tylko czyms co zawiera jakies wartosci odzywcze
        i przejscie na diete dla tucznika moze lekko rozregulowac organizm
        • przeciwcialo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:23
          Ludzie na dietach ograniczający kalorie nie zwiększając ruchu nie schudną efektywnie tylko dadzą organizmowy sygnał że ida ciężkie czasy i cokolwiek wpadnie do żołądka będzie zatrzymywane w postaci kolejnych kilogramów. Rozkręcony ruchem metabolizm nie padnie po 2 tygodniach folgowania.
          • jamesonwhiskey Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:34
            > ywnie tylko dadzą organizmowy sygnał że ida ciężkie czasy i cokolwiek wpadnie d
            > o żołądka będzie zatrzymywane w postaci kolejnych kilog

            naprawde , masz jeszcze w zanadrzu jakies zywieniowe rewelacjie
            5-6 malych wartosciowych posikow dziennie i zadnego sygnalu nie ma
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:34
            Ludzie na dietach ograniczający kalorie nie zwiększając ruchu nie schudną efektywnie tylko dadzą organizmowy sygnał że ida ciężkie czasy i cokolwiek wpadnie do żołądka będzie zatrzymywane w postaci kolejnych kilogramów. Rozkręcony ruchem metabolizm nie padnie po 2 tygodniach folgowania.""

            ee a co to za logika ? przeciez jak sie ograniczy kalorie i doda do tego wiekszy wysilek fizyczny a wiec i energetyczny to sygnal bedzie jeszcze wzmocniony bo deficyt energetyczny sie zwiekszy.
      • mdmaj2371 Re: nasze babcie 17.08.12, 16:06
        tesciowa byla u nas przez pol roku , przed przylotem jej cholesterol byl 276... po powrocie robila badania (powtarzane 2 razy) cholesterol - 175 .
        Moja mama zawsze na wage narzekala i ciagle chciala schudnac. Po 3 miesiacach pobytu u nas stanela na wadze bo spodenki jej spadaly waga -7.5 kg.
        Gotowalam i gotuje praktycznie ja - mamy robily to od swieta (pierogi, nalesniki smile )
        • przeciwcialo Re: nasze babcie 17.08.12, 16:32
          Piszesz o zmianach w skali 3-6 mcy a tu wrzaski o 2 tyg.
          • kropkacom Re: nasze babcie 17.08.12, 16:50
            Autorka pisze o dwóch tygodniach u każdej babci chyba.
    • mary_lu Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 16:57
      Czy ktoś w wątku już wspominał, że typowy wzór rozwoju dziecka to naprzemienne fazy "wypełniania" i "wyciągania"? Że całkowitą normą jest, że dziecko przez kilka tygodni wydaje się pulchniejsze niż normalnie, a potem "wyciąga je w górę"? czy już wszyscy muszą mieć małe szczypiorki, bo inaczej wypadają z klubu prawdziwych ematek?
      • 3onbingo Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:41
        No ja nie wiem czy to taki typowy, a tym bardziej pożadany model rozwoju dziecka - sama byłam dzieckiem podkarmianym przez dziadków, tyłam, chudłam i rezultat jest taki, że całe życie męczę się z utrzymaniem w miarę normalnej wagi. Jeśli miałąbym pretensje do rodziców o cokolwiek, to było by to właśnie o to "pozwolenie" na tycie bo byłąm dzieckiem i miałam z tego wyrosnąć. Gucio wyrosłam.
        • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:55
          A ja bylam chudzielcem z niedowaga i pas byl na stole jako memento, bym cos tam zjadla.

          A po porodach mi sie przytlo 10 kg i nie chce pojsc juz 10lat.

          Nie ma reguly, chyba nie ma.
      • volta2 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:41
        Zadne z moich dzieci nigdy nie bylo pulchne i nie maialo zadnych faz, rosna normalnie, nigdy nie przybieraja widocNie na wadze.

        Ze urosly widze po spodniach z jesieni, ktore wyciagam na wiosne i probuje dzecko w nie ubrac,
        Nigdt nie ma problemu z obwodem w pasie, tylko nogawki sa za krotkie.
        O czym swiadczy fakt, ze w kazdym momencie starszy o 2 lata brat wbije sie w spodnie mlodszego. Tylko nogawki sa sporo za krotkie.

        A ja na forum jestem znana z tego, ze dzieci moje jedza codziennie dwudaniowy obiad, co podobno normalne nie jest.
        • mary_lu Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:45
          No to są to typowe dzieci ematki. Tutaj z pewnością same takie.
        • rudylis35 Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 17:47
          A moje rosną jak choinki, najpierw wszerz a potem wzdłuż , później nic i cykl się powtarza. Dlatego słabo przejmuję sie wakacyjnym wzrostem wagi. Ale one nie sa na granicy nadwagi, jakby były to bym sie przejmowała podobnie jak autorka watku.
        • bi_scotti Re: a moje dziecko jest grube! 17.08.12, 20:49
          volta2 napisała:

          >
          > O czym swiadczy fakt, ze w kazdym momencie starszy o 2 lata brat wbije sie w s
          > podnie mlodszego. Tylko nogawki sa sporo za krotkie.

          A ja pracuje z kobieta po 40-tce, ktora urodzila 3 dzieci i wciaz bez problemu wchodzi w swoja MACIUPENIENKA sukienke od I Komunii (jej szalona matka przechowuje takie rzeczy - temat na inny watek wink ) tyle, ze sukienka teraz zdecydowanie za krotka. Sa i takie humans smile Ale to raczej nie jest norma i moze fajnie, ze nie jest tongue_out
          Moje dzieci to niejadki wiec pierwszy w zyciu "problem" z nadmiarem (???) apetytu u ktoregokolwiek dziecka mialam gdy Najmlodszy przyjechal do domu na wakacje po I roku studiow (19 lat) - nawet nie to, ze jakos zgrubl ale szokiem dla mnie bylo to, ze zaczal LUBIC jesc. Teraz swietnie gotuje, odzywia sie super-zdrowo, dorabia sobie jako personal trainer udzielajacy rowniez porad dietetycznych wiec wszystko jest OK ale dlugo nie moglo do mnie dojsc, ze on POLUBIL jedzenie, gotowanie etc. Pozostala dwojka wciaz nie lubi, jedza zeby zyc a do knajp chodza zeby utrzymywac social life smile I takie humans sie trafiaja wink
          Mysle wiec, ze jesli corka Kocianny ma tzw. "sklonnosci do tycia" i jesc lubi to mozna albo ja torturowac cale dziecinstwo i nastolectwo przypominaniem zeby zdrowo jadlo, duzo sie ruszala i w ogole dbala o sylwetke jednoczesnie pozbawiajac ja radosci bycia z przekarmiajacymi babciami i radosci jedzenia, albo mozna machnac reka, starac sie dac jej jak najwiecej zdrowej zywnosci przez rok szkolny, dawac jej wlasny przyklad duzo sie ruszajac majac jednoczesnie swiadomosc, ze w jakims momencie Mloda i tak sama zdecyduje czy chce byc szczupla i unhappy, czy happy w rozmiarze "L" smile Bo to tez trzeba pamietac, ze opcji jest duzo - nie tylko XS i XXXL - duzo normalnych stadiow posrednich!
          • agni71 Re: a moje dziecko jest grube! 20.08.12, 20:22
            > Mysle wiec, ze jesli corka Kocianny ma tzw. "sklonnosci do tycia" i

            Ciekawa jestem, ile to dziecko faktycznie przytyło u babć, bo waga wyjściowa jak rozumiem to było 30 kg przy 135 cm wzrostu. Czyli waga była adekwatna do wzrostu, a dziecko jest chyba ogólnie duże (ja mam 10-latke o wzroscie 137 cm i niespełna 30 kg i jest szczupła, więc jakim sposobem dziecko tylko nieco grubsze jest już za grube?!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka