26_mama
24.10.12, 22:22
Trafiłam na forum zupełnie przypadkowo, tak sobie czytam wszystkie wpisy od kilkudziesięciu minut. Poszłam zrobić kolację, zaglądam do lodówki a tam...2 tygodniowe pieczarki, brokuł, marchewka, papryka...Postanowiłam uratować pieczarki...niestety nie udało mi się ich odratować bo są śliskie i śmierdzące - dlaczego? Bo przez dwa tygodnie nie chciało mi się z tego wszystkiego nic zrobić, czyste lenistwo...a za ścianą córka: "Mamo a kupisz mi tą lalkę Barbie" (córa męczy katalog z lalkami jakieś 2 tygodnie, a ja nie mogę w tej chwili wydać 120 zł. na lalkę). Pomyślałam o sobie dzisiaj, że nie szanuję swoich ciężko zarobionych pieniędzy, że tak naprawdę skoro wyrzucam jedzenie do śmietnika, tzn, że nie jest mi tak ciężko jak mi się wydaje, a ciągle marudzę, że nie mam pieniędzy...Od dzisiaj przysięgłam sobie, że nigdy nie wyrzucę już jedzenia. Przez swoje lenistwo wyrzuciłam dziś do śmietnika porządny obiad, który mogłam zrobić jakieś dwa tygodnie temu (...a miałam na to czas). Wyrzuciłam dziś warzywa o wartości ok. 12-15 zł. Nie był to pierwszy raz. Nigdy więcej.