Dodaj do ulubionych

damski bokser vs zdrada - powiedziec?

31.08.12, 13:25
Byl tu niedawno wątek gdzie kobieta pytala czy powiedzieć innej, ze jej facet ma czy miał romans.

Sporo z was było za tym, aby nie mówić, co mnie bardzo zdziwiło.

A teraz z innej beczki - wiecie, ze facet, ktory "startuje" do waszej koleżanki czy siostry jest damskim bokserem. Na każdą kobietę, z którą był, lubił podnieść łapę jak tylko cos mu sie nie spodobalo, albo jak miała inne zdanie, niz on. Oczywiście po okresie tzw. zalotow jak juz złapał kobiete w sidla, a ta sie w nim zakochała. Wtedy sobie pozwalał.

I teraz dylemat - znam takiego, reagowac czy nie? Kolezanka się w nim zakochuje, a on czaruś, dokladnie wie czego kobieta poszukuje i to realizuje.
No i nawet fajny jest jak sie go nie zna, umie sie ubrac, wygadany jest,bsprawia wrażenie inteligentnego.
Tylko, że nikomu nie przyszłoby do głowy, że to zwykły GNÓJ.
Powiedzieć jej czy tak jak w przypadku zdrady według większości z was się nie mieszać?
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:28
      Ja bym powiedziała - taki to nawet zabic może.
    • antyideal Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:29
      Powiedzieć. I to szybko, nim ją omota.
    • amonette Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:29
      Powiedzieć i to szybko zanim sie zaangażuje
    • triss_merigold6 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:30
      Powiedzieć. Najprawdopodobniej nie uwierzy, ale Ty będziesz miała czyste sumienie.
      • marzeka1 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:46
        Powiedzieć koniecznie, ale licz się z tym, że jak pisze Triss, nie uwierzy albo włączy jej się myślenie "u nas będzie inaczej, mnie to się nie przytrafi". Moja szwagierka wyszła za damskiego boksera, wcześniej uprzedziła ją jego pierwsza żona- oczywiście nie uwierzyła- pierwszy raz podniósł na nią rękę 2 tygodnie po ślubie, rozwiodła się po 5 latach.
      • aqua48 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:46
        To inna sytuacja - zagrożenie zdrowia i życia, powiedzieć bezwzględnie. Nawet ułatwić, czy zaaranżować kontakt z którąś jego byłą, bo inaczej dziewczyna gotowa nie uwierzyć.
        • triss_merigold6 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:50
          I tak nie uwierzy. On jej ładnie wyjaśni, że to złe kobiety były.
          • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:00
            No wlasnie Triss tego sie obawiam. Tym bardziej, ze facet naprawdę potrafi być czarujacy. Co trochę a to kwiaty, a to czekoladki, drobne prezenciki, jakies wyjscia itp. Kobiety to lubią i są zapatrzone w niego jak w obrazek sad
            Dodatkowo to taki typ, ktory lubi ofiare uzależnić bardzo od siebie i dreczyc też psychicznie, to taki mizoginista, jesli wiecie o czym mówię.
            • antyideal Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:04
              Dodatkowo to taki typ, ktory lubi ofiare uzależnić bardzo od siebie i dreczyc t
              > eż psychicznie, to taki mizoginista, jesli wiecie o czym mówię.

              Znam ten typ.
              Wspolczuje dziewczynie, jesli juz złapała haczyk.
            • triss_merigold6 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:04
              Nikogo na siłę nie zbawisz ale jest szansa, że przy pierwszym poszrapaniu koleżanka przynajmniej będzie wiedziała czego spodziewać się dalej.
        • nenia1 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:57
          aqua48 napisała:

          > To inna sytuacja - zagrożenie zdrowia i życia

          No jakby nie patrzeć, przy zdradzie też może dojść do zagrożenia zdrowia
          • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:20
            Kurcze tez tego nie rozumiem. Zeby przy zdradach, romansach trzymac język za zzębami, bo przecież po co facet ma ponosić konsekwencje, niech se bzyka na boku ile wejdzie, a ja o tym wiem, ale nie powiem, tylko sie będę przyglądać jak kobieta jest odzukiwana.
            I gdzie tu SOLIDARNOŚĆ JAJNIKÓW???

            Czy wy myslicie, ze faceci też są tacy glupi, ze jeden wie , ze kumpla zona go zdradza i bedzie siedział cicho i patrzył sobie jak kumplowi rosną rogi???

            Nie, facet od razu powie drugiemu. Znam takie przypadki. I to powie nawet jak nie jest pewny, ze zona rzeczywscie zdradza tylko go ostrzeze jak WYDAJE mu sie, ze coś jest nie tak.

            Tak jak w przypadku mojego męża - jego kolega widzial mnie ze trzy razy na lanczu z jednym facetem (nie byl to kochanek tylko klient, ktory przyjeżdżał z innego missta, a jego firma nie ma biura w moim miescie).

            No i ten kolega mowi do męża: sluchaj, przyjrzyj sie twojej Kasi, bo ją widziałem z jakimś gościem w godzinach pracy, chodzą sobie na kawki.

            A kobieta co zrobi w takiej sytuacj???? Bedzie siedziec cicho, bo moze jej sie tylko wydawalo, moze to nic nie znaczy, moze to tylko niewinne spotkania, a w pgole to moze ona wcale go nie widziala big_grin
            I tysiąc innych bzdurnych powodów wymyśli, żeby tylko nie powiedzieć osobie zainteresowanej.

            Malo tego, opowie o tym WSZYSTKIM koleżankom dookola, słuchaj widziałam Zdzicha z jakąś laska w godzinach pracy na miescie (tu wymieni dokładnie nazwy knajp, co jedli, co pili, dokładne godziny, jak laska byla ubrana etc)

            Ale... żonie Zdzicha nie pisnie ani słówka.
            • erba Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:37
              dalia.xyz napisał(a):

              >
              > Nie, facet od razu powie drugiemu. Znam takie przypadki. I to powie nawet jak n
              > ie jest pewny, ze zona rzeczywscie zdradza tylko go ostrzeze jak WYDAJE mu sie,
              > ze coś jest nie tak.
              A wiesz dlaczego tak jest? Bo kobiety często zamiast przyjrzeć się uważniej partnerowi, to obracają się przeciwo koleżance "informatorce", a bo zazdrosna, plotkara, sama ma chęć na mojego misia.
              Żeby nie było, ja jestem zdecydowanie za tym, żeby mówić zdradzanej osobie, że ma rogi.

              Co do tematu wątku, to ciężka sprawa, bo jeśli koleżanka się zakochuje, to może już być po herbacie i prawdopodobnie będzie przekonana, że jej historia jest wyjątkowa. Moim zdaniem warto wtedy ją poprosić, aby przemyślała, czy chce być z facetem, który bił inne kobiety. Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja zawsze patrzyłam na to, jak ewentualny partner traktuje innych ludzi, bo to znaczy, że jak się między nami popsuje, to będzie mnie traktował jak "zwykłego" człowieka, a nie ukochaną.
            • czarnaalineczka Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:42

              > Czy wy myslicie, ze faceci też są tacy glupi, ze jeden wie , ze kumpla zona go
              > zdradza i bedzie siedział cicho i patrzył sobie jak kumplowi rosną rogi???

              chyba ze sam doprawia wink
              to bedzie "cnoty " zony kolegi bronic jak niepodleglosci suspicious
            • franczii Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:13
              > Nie, facet od razu powie drugiemu. Znam takie przypadki. I to powie nawet jak n
              > ie jest pewny, ze zona rzeczywscie zdradza tylko go ostrzeze jak WYDAJE mu sie,
              > ze coś jest nie tak.

              Naiwna jestes. Jaka solidarnosc? To nie zadna solidarnosc tylko zwykla zazdrosc mu tylek sciska ze to nie z nim sie zonka kolegi na boku chodzi
    • czarnaalineczka Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:48
      powiedziec
      chociaz ci nie uwierzy
      masz moze jakis kontakt z ktoras z jego poprzednich ofiar?
      moze maja jakies foty z obdukcji
      w koncu obraz dziala mocniej niz slowa
      • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 13:55
        Obsukcji zadna z nich nie miala, bo facet nie jest az taki glupi, żeby robić sobie dowody. To jest najczesciej bicie po twarzy, czasami szturchanie, popychanie itp. Po tym sladow zadnych nie ma. Oprócz tych na psychice.
        • marzeka1 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:01
          Powiedz, bo potem będziesz żałowała, że tego nie zrobiłaś; zawsze bym coś takiego powiedziała, podobnie jak o zdradzie.
    • czar_bajry Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:25
      Powiedz niech ucieka póki czas
      • czar_bajry Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:26
        Ona i tak nie uwierzy albo pomyśli, że przy niej on się zmieni...
        • mondovi Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:31
          Oczywiście, że tak pomyśli, że tym razem będzie inaczej, ale powiedzieć TRZEBA.
    • nangaparbat3 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:26
      Powiedzialabym (i ja z tych, co o zdradzie nie mowią).
      • katus118 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:35
        Raczej powiedziałabym. Chociaż z drugiej strony jeżeli nie uwierzy, a on po jakimś czasie ją uderzy, a ta dalej będzie trwała przy nim, bo on pewnie się zmieni, to nie reaguj - rozmaże jej szczęke na ścianie, to się opamięta.
    • lineczkaa Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:43
      Powiedzieć, ale Ci nie uwierzy, zweryfikuje to z absztyfikantem, który oczywiście zaprzeczy i jeszcze się oburzy, jak można go podejrzewać o takie okropieństwa, a Ty jeszcze możesz wyjść na taką, co zazdrości.
      • katus118 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:47
        Życie..
        Jak nie uwierzy, a pewnie nie uwierzy - to niech płaci za swoje błędy. Za wybory się płaci.
        • mondovi Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:00
          ale jak dostanie pierwszego liścia, to będzie wiedziała, że to nie "wypadek", tylko norma. I będzie wiedziała, że może się do kogoś zwrócić, że ktoś wie, wiedział, ostrzegał.
    • princess_yo_yo Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 14:55
      nie wiem czego dotyczyl poprzedni watek ale jesli tez etapu 'startowania' to uwazam ze o zdradach nalezalo powiedziec dokladnie tak samo jak o problemie z przemoca.
    • lelija05 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:05
      Zakompleksiony szmaciarz.
      Oby tylko tobie nic nie zrobił, jak się dowie, że uprzedziłaś jego kolejny worek do bicia.
      • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:43
        Zdecydowalam, ze jej powiem. Poki jeszcze nie zwiazali się na poważnie. Na razie to jest chyba taki efekt zalotow. On stroszy piórka i odprawia tańce godowe, a ona na to przystaje i jest nim zauroczona.
        No i najgorsze, ze ona jest po nieudanym związku, wiec jest podatna na takie podchody, bo wzrasta jej poczucie wartosci, ktore jej ppprzedni facet zrownal z ziemią.
        Wiedzieć powinna, a co z tą informacją zrobi to juz tylko od niej zależy.

        Tylkoproblem jest taki, ze ja nie chcę, zeby on wiedzial, że to ja ją uświadomiłam, bo to naprawdę typ gnoja, takiego, który ludzi (nie tylko swoje kobiety) traktuje jak smieci. Potrafi w pracy podłożyć świnię kumplowi, z którym niedawno był na urlopie na zaglach, albo koledze, ktory jego mamie załatwił wczesniejszy termin badań, bo czekalaby pare miesiecy, a ojciec tego kolegi jest ordynatorem wiec mu pomógł.

        To jest taki bezwzględny czlowiek, który wykorzysta cie do swoich potrzeb, a potem w każdej chwili zrobi ci świństwo, żeby osiągnąć jakiś swój cel.
        • lelija05 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:48
          Ło jezu, co za typ. Czyli faktycznie może się to dla ciebie źle skończyć, jeśli się dowie, że to ty powiedziałaś.
          Ale będziesz mieć spokojne sumienie, że być może uratowałaś kobietę przed psychopatą.
        • vesper_lynd_1 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:52
          A znasz poprzednie bite przez niego kobiety?
          Może któraś z nich by się zgodziła oświecić te panią, albo pomysl nad jakimś zaaranzowaniem spotkania?
          • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 16:21
            W sumie to i znam i nie znam. Widywalysmy się czasami na imprezach, ale jakiegos kontaktu nie zlapalysmy, zresztą nawet by sie nie dało, bo jak któraś z kimś dłużej rozmawiała to zaraz pojawiał się obok on. No ale kojarzą mnie na pewno, mamy też wspólnych znajomych wiec jakbym chciała z którąś złapać kontakt to nie byłoby problemu. Zresztą są na naszej klasie wink

            Ale najpierw chyba porozmawiam z nią sama i zobaczę jak ona zareaguje.
        • lily-evans01 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 16:48
          Z opisu faktycznie wynika, że jest to osobnik, dla którego każdy inny człowiek to gó....
          Uważaj, jak i co będziesz mówić. Może lepiej jakoś przypadkowo skontaktuje Twoją koleżankę z jedną z jego ofiar?
          Ale dowiedzieć się musi bezwzględnie.
          • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:25
            Ja w ogóle tego gnoja znam bardzo dlugo, ze 12 lat. Poznalismy się w pracy. Ja bylam wtedy asystentka prezesa w wielkiej firmie i on postanowil, że nawiąże ze mną "bliższy" kontakt - wiadomo, z sekretarką szefa ttzeba żyć dobrze. Ltym batdziej, że prezes byl obcokrajowcem i po polsku nie mówił wiec wszystkie sprawy przechodziły przeze mnie i bylam też tlumaczem na prawie wszystkich spotkaniach. A ten kolega angielskiego nie znał wiec ja go też tlumaczylam. Noi pewnego dnia on mnie namawiał, żebym coś przetlumaczyla niezgodnie z prawdą. Zebym ttrochę "przekrecila" prawdę, bo chodziło mu o przepchniecie jego projektu. Ja oczywiscie sie nie zgodzilam więc on obrał inną drogę - zaczął mnie uwodzic. Myślał glupek, ze jak się bzykniemy to ja będę tańczyć tak jak on zagra. No i zaczęły się miłe komplementy, zaproszenia na piwko po pracy, na lancz etc. Kupował mi ciastka w cukierni, często bylo tak, ze przychodzę do pracy a tu pączek na biurku z karteczka żebym słodko dzień zaczęła, albo róża z karteczka "dla najladniejszej kobiety w firmie" . Takie miłe zaloty, ktore kazdej kobiecie by sie podobały.
            A to, ze byłam mężatką i ze znał mojego męża wcale mu nie przeszkadzało.
            Zresztą pptem myslalam, ze gdybym sie z nim przespala to bymnie szantażował, ze powie mężowi. I znając go to pewnie by sobie na to zrobił dowody, żeby miec mnie w garsci. No i po którejś tam próbie jsk mu juz dobitnie dalam do zrozumienia, ze nic z tego nie będzie to... zaczął mnie traktować jak powietrze. Doslownie.
            Kilka lat pozniej mój mąż został dyrektorem w firmie, z której współpracą on był zainteresowany więc sobie o mnie cham przypomniał. I znowu się zaczęło "przymilanie" żebymz mężem pogadala, żebym na niego wpłynęła, żebym mężowi jakieś papiery potajemnie zabrała i skopiowala i mu dała.
            Normalnie cwaniak nad cwaniakami.

            No i do dzisiaj mamy kontakt, bo pracujemy w tej samej branży i mamy to samo grono znajomych, bo to takie środowisko, ze prawie wszyscy się mniej lub bardziej znają. Wiec siłą rzeczy czasami się spotykamy hdzies na imprezie branzowej, targach czy w pywatnym gronie.
            No i facet prsez ten czas sobie nie ułożył życia, bo najdluzej z kobietą był jakos rok, a tak to po paru miesiącach one z niego rezygnują.
            • erba Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 21:04
              O kurde, ale gnida. A koleżanka wie chociaż o części z tego? Tzn jak on traktuje ludzi (niekoniecznie swoje kobiety)? Bo jeśli wie, a mimo to się zakochuje, to raczej na nia nie wpłyniesz.
    • policjawkrainieczarow Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:41
      Zapytac najpierw, co by zrobila, gdyby wiedziala, ze facet, ktory startuje do Ciebie, jest dobrze maskujacym sie damskim bokserem. A potem powinno juz samo pojsc.
    • lauren6 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 15:42
      Powiedzieć.
    • vesper_lynd_1 Oczywiście, że tak 31.08.12, 15:47


      Ze zdradą podobnie- mówić. Przymykanie oczu na zło, jest przyzwalaniem na nie.
    • barbibarbi Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 16:50
      Powiedzieć jak najszybciej.
    • czarnaalineczka Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:08
      a to bliska kolezanka?
      no i czy chcesz tylko powiedziec i niech ona zdecyduje
      czy raczej niedopuscic zeby sie zwiazala z gnojem ?
      • lestrange_e Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:15
        Kultura, nie ma co..
      • dalia.xyz Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:40
        Ale jak to nie dopuscic???? Czyli co miałabym zrobić???? Bo nie rozumiem. Zabronić jej rozmawiania z nim? Zabrac jej telefon, żeby się do niejnoe dodzwonil????
        No kurcze CO???
        Spędzać z nią 24 h na dobe żeby go od niej odgonic jak będzie się chciał z nią spotkac?? Mam sie zwolnić z pracy, zeby jej pilnować???

        Kurcze przecież to dorosła kobieta. SAMA o sobie decyduje.

        A co do bliskości to nie jest taka bardzo bliska, po prostu koleżanka.
        • czarnaalineczka Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:44
          no jak co ?
          mamy 21 wiek
          manipulowac
    • to_ja_tola Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 17:55
      oczywiście,że powiedzieć....Ja nie wiem dlaczego w ogóle pytasz?
      • policjawkrainieczarow Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 18:34
        bo chyba chodzi o to, zeby tak info przekazac, zeby DOTARLO. Do zakochanych pan czesto trudno dotrzec.
    • duch_mariana Nie ma już damskich bokserów 31.08.12, 19:39
      Jest za to równouprawnienie. Skoro kobiety na siłę pchają się do męskich zawodów i w męskie struktury takie jak policja, wojsko, czy służby ratownicze i wydaje im się, że nadają się do tego tak samo jak mężczyźni, to niech dostają w dziób tak samo jak mężczyźni. Wśród mężczyzn zasada jest prosta. Jak ktoś jest słaby i nie ma mocnego wsparcia, to siedzi cicho i nie pyskuje. Czas żeby w pełni równouprawnione kobiety też zrozumiały tę prostą zasadę. Skoro chcesz koleżance powiedzieć ze on bił swoje poprzednie kobiety, to bądź przynajmniej rzetelna i powiedz jej też za co on je bił.
      • anilka Re: Nie ma już damskich bokserów 31.08.12, 21:23
        Po pierwsze nie rozumiesz słowa równouprawnienie.
        A po drugie , idąc za tokiem Twojej wypowiedzi to ona jemu powinna też oddać, czy strzelić go jak zasłużył???
        Strasznie prostacka ta twoja wypowiedź , kurcze wyobraziłam sobie że spotykam na swojej drodze kogoś z takim myśleniem jak twoje i aż mi się strasznie zrobiło
        " wydaje im się, że nadają się do tego tak samo jak mężczyźni, to niech dostają w dziób tak samo jak mężczyźni. Wśród mężczyzn zasada jest prosta. Jak ktoś jest słaby i nie ma mocnego wsparcia, to siedzi cicho i nie pyskuje." - zapytam tylko, czy masz zonę lub jakąś bliską kobietę ?
      • imasumak Re: Nie ma już damskich bokserów 03.09.12, 13:49
        duch_mariana napisał:

        Skoro chcesz koleżance powiedzieć ze on bił swoje poprzednie kobiety, to bądź przynajmniej rzetelna i powiedz jej też za co on je bił.

        Najpewniej za to, że zupa była za słona - takie najczęściej mają wytłumaczenie sprawcy przemocy, obojętnie której płci. A skoro na równouprawnienie się powołujesz, to dobrze byłoby ustalić, czy strona bita wcześniej również uderzyła, bo jeśli nie, to wiesz, twoje argumenty można o kant doopy rozbić.
    • na_pustyni Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 22:21
      Na pewno bym powiedziała!
    • rosapulchra-0 Re: damski bokser vs zdrada - powiedziec? 31.08.12, 22:29
      Powiedzieć. I liczyć się z tym, że się straci znajomą/przyjaciółkę/siostrę/etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka