Dodaj do ulubionych

Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuza?

03.09.12, 23:19
Witam.

Proszę o pomoc, bo już mi nerwy puszczają...
Sytuacja wygląda tak: Mój 5,5 letni syn jest regularnie napadany i bity przez kolegę z klatki obok. Dzisiejsza sytuacja: synek gra pod oknem w piłę z kolegą, jego starsza siostra siedzi na ławce i go pilnuje. Wypada "kolega" z klatki na rowerze i specjalnie jeździ im tam gdzie grają i rozwala gre, jeździ im po nogach. Synek nakrzyczał na niego, żeby się uspokoił i przyszli do mnie pod okno na skargę. Kolega przyjechał i oznajmił, że jestem głupia i dodał że to jego mama tak mówi. Ze strony mamy brak reakcji na wybryki syna i potrącanie moich dzieci. Wołam, żeby wrócili do domu, ale nie chcą. Kolega próbuje znowu wjechać rowerem na mojego, siostra go zasłania i krzyczy że jest niegrzeczny. Kolega zsiada z roweru, podbiego do mojej córki i z rozpędu kopie ją w brzuch. Zbiegłam na dół i krzyczę na matkę, czy nie widzi co się dzieje. Oznajmia z uśmiechem na twarzy, że widzi, że ją kopnął i że przeprosił. Dodam, że to nie jest pierwszy raz. Moja córka mówi, że jej nie przeprosił a jego matka nawet nie zwróciła mu uwagi. Oczywiście z ławki nie podniosła swojego grubego tyłka.
Rozmowa z tą kobietą nie ma sensu, bo ona od maleńka chowa swoje dzieci na takich co biją i jest z tego dumna. Żeby synek lepiej sobie radził na podwórku zapisała go na karate. Ostatnio, kiedy dzieci były z babcią, tamten rzucił się na mojego i babcia zareagowała. Tamta mi to wykrzyczala, że niby oni razem się na siebie rzucili i z dumą dodała, że mój nie dawał rady. Odpowiedziałam jej, że ja syna na bandyte nie chowam i nie uczę go bić i że jej syn ma się trzymać z dala od moich dzieci. Jednak wiem, że ona buntuje swoje dzieci na moje, tak samo jak i swoich znajomych a moich sąsiadów. Nie wiem tylko dlaczego, bo nigdy nikomu nic złego nie zrobiłam i nigdy nikomu nie ubliżyłam.
Co robić? Mam ochotę się wyprowadzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: justcam Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 03.09.12, 23:49
      moze wyprowadzka to odpowiednia decyzja, jako ludzie dorosli wybieramy miejsce zamieszkania pod roznymi wzgledami, ale niestety i dzielnicowymi w sensie ze bezsensem jest mieszkac gdzies gdzie mieszka patologia i uzerac sie z tymi ludzmi i tak ich pani nie zmieni to walka z wiatrakami, a dzieci takze szkoda... albo odizolowac wlasne dzieci od pobliskiego podworka , ale to moze byc bardziej meczace niz przeprowadzka....
      • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 00:10
        Nasze dzieci idą do jednej klasy, do zerówki, więc odizolować się nie da. Dzwoniłam dzisiaj do wychowawczyni i mówiłam jej o swoich obawach. Obiecała zwrócić uwagę na tą sprawę.
        Znajome, którym opowiedziałam o problemie twierdzą, że powodem jest zawiść, że nam się lepiej powodzi, że dzieci zdolne, itp.
        Kobieta nas szczerze nienawidzi, co zauważyla nawet moja mama, która jest u nas rzadko. Mama opowiadała, że siedziała na ławce grupka matek i przypatrywała się moim dzieciom szepcząc między sobą. Stwierdziła, że czuła od nich niechęć.
        Tamta matka na moje zarzuty że buntuje dziecko wykrzyczała, że jej syn nie musi wszystkich lubić, zgadzam się, ale nie może bić. Dodała, że nie ma przyjemności i ochoty żeby jej dzieci bawiły się z moimi a ona nie ma przyjemności żeby do mnie przyjść (jej syn był zaproszony do mojego na urodziny). Mój synek lubił tamtego chłopca w przedszkolu, a teraz są wrogami.
        Matka pała do mnie wrogością z niewyjaśnionych przyczyn. Pytałam czy ma coś do mnie, ale ona tylko że nie ma ochoty ze mną rozmawiać. Nie rozumiem całej sytuacji i takiej bezinteresownej wrogości.
        • rulsanka Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 03:33
          Ja uważam, że dziecko powinno umieć oddać, tak jak wcześniej mówiłam, na niektórych tylko to działa. Tylko, że tu dochodzi jeszcze kwestia mamuśki, więc jak twój syn odda tamtemu, to mamuśka wpadnie w szał i nie wiadomo co jej wpadnie do głowy.
          Jeżeli jesteś osobą niekonfliktową i unikającą konfrontacji to raczej tylko wyprowadzka. Na takich ludzi działa tylko brutalna siła, tylko to rozumieją. Podejrzewam, że ja osobiście poszłabym do mamusi łobuza mając świadomość, że jeżeli słowa nie trafią, to trzeba wytłumaczyć inaczej. Jeżeli jest 1 na 1 to nie pobicie smile
          Ale szczerze nie chciałabym mieszkać obok takich ludzi, nawet poskromionych.
        • latoya25 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 12:22
          Też zapisz swojego na karate.
          Jeśli dziecko jest bite bez powodu, ma prawo oddać i to nie jest kwestia złego wychowania ale sprawiedliwości. Nie ucz go, że ma być ofiarą, powinien umieć oddać, ale pod warunkiem, że to nie on zaczął.
    • morekac Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 05:22
      Albo poślijcie starszą siostrę na jakąś samoobronę, żeby siły były wyrównane i nabrała autorytetu w oczach 5-latka albo niech z dziećmi wychodzi ktoś dorosły , kto skuteczniej będzie bronił terytorium przed rozjeżdżaczem. Najlepszy byłby jakiś napakowany tatuś...
      • aqua48 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 10:18
        Ja bym porozmawiała z dzielnicowym, niech się przejdzie do tej rodziny. Porozmawia. Kopanie i bicie to nie są wybryki, które należy puścić płazem. I raczej na pewno nie posyłałabym dziecka do tej samej klasy co agresor.
        Pomysł z napakowanym tatusiem, albo wujkiem, który tylko powie dziecku dosadnymi słowami co może mu zrobić i jego mamusi w odwecie, też się sprawdza w podobnych przypadkach. Niestety.
        • morekac Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 10:34
          Słowa nie muszą być dosadne. Najczęściej wystarczy, jak taki pan wstanie, napręży mięśnie i spyta tubalnym głosem:
          Ma pani coś do mnie?
          • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 10:42
            Dziękuję za rady.
            Zastanawiam się nad przeniesieniem syna do 1 klasy.
    • Gość: Krawat Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz IP: *.icpnet.pl 04.09.12, 12:46
      Poinformuj kobietę że zgłosisz sprawę do dzielnicowego i jeśli sytuacja się powtórzy zgłoś sprawę na policję.

      • mag_pie Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 13:49
        najlepiej dokumentuj takie zachowania (np nagrywaj telefonem)+ świadkowie.
        Prawdopodobnie zrobić z tym się nic nie da od strony prawnej ale zawsze możesz iść z takim materiałem np do psychologa szkolnego.
        Tego typu jednostki boją się że ich dzieci zostaną okrzyknięte dziećmi z problemami np .
        Możesz to potem pokazać dzielnicowemu.
        Narazie masz słowo przez jej słowo i zeznania towarzystwa z ławek.
        Jak będziesz miała nagrane wypowiedzi matki i zachowania chłopca to zawsze możesz założyć cywilną sprawę o nękanie albo coś w tym stylu. Ale z dowodami dzielicowy podpowie Ci co robic dalej.
    • Gość: ja Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz IP: 77.87.160.* 04.09.12, 13:44
      A ja bym się zastanowiła, yanian, czy na pewno jesteś bez winy... Niestety, ale często jest tak, że cała rodzina się "wozi", dzieci szpanują sprzętami, markowymi ubraniami i czym tam mogą. Robią to tak niezbyt nachalnie ale żeby było widać. Takich ludzi, szczególnie w dzielnicach wyrównanych statusem - tutaj widać jest to dzielnica biedniejsza, drażni takie coś, więc pokazują Ci gdzie Twoje miejsce. I Twoich dzieci i Twojego bogactwa. Tym bardziej, że ta matka skupia wokół siebie większość sąsiadów. Gdybyś była bez winy nie byłoby aż takiej eskalacji. To jest pierwsza opcja, nie pewnik. Z reguły jest tak, że nawet menele "swoich" nie ruszają, nie mówiąc o dzieciach. Więc zapewne zalazłaś im za skórę, a ta zawiść mogła być spowodowana Twoim lub Twoich dzieci zachowaniem.
      Inna opcja jest taka, że mieszkasz w dzielnicy totalnej biedoty, gdzie jakiekolwiek wystawienie głowy ponad to szambo kończy się szczerą nienawiścią "sąsiadów". Dlatego jest napuszczanie dziecka na Twoje.
      Nie chce mi się wierzyc, że jeden chłopak tak z niczego atakuje jedynie Twoje dzieci, a ich mamusia Ciebie.
      Jeśli natomiast się mylę, co jest bardzo prawdopodobne, radziłabym się wyprowadzić. Jeśli ktoś jest na tyle głupi, żeby napuszczać dziecko na inne dzieci to nic tu nie pomoże. wizyta dzielnicowego - może pomóc, a może wzniecić wściekłość.
      • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 17:31
        Nie jest to dzielnica biedoty a matka tego chłopca jest lubianą przez sąsiadów osobą. Jest takie grono rodziców trzymających się razem i tak samo wychowujących dzieci, niestety sad
        Na początku jak się tu sprowadziliśmy też się z nimi trzymałam, ale potem już starałam trzymać się z daleka, ponieważ nie chcę aby moje dzieci wyrosły na łobuzów.
        Moje dzieci są do przodu pod względem fizycznym. np. Synek tej mamusi nauczył się jeździć na 2 kolkach jak tylko zobaczyli mojego, wtedy 3 latka. Jak mój rolki, to i tamci rolki. Młody klika razy podkreślał, że jest w czymś lepszy, wywyższał się, ale tak to jest z dziećmi. Nie pomyślałam, że dorosłą osobę może to zaboleć.

        Dzisiaj w szkole sytuacja wyglądała tak, że jak przyszłam po młodego to stał z tamtym kolegą, rozmawiali, śmiali się. Pani mówiła że było dobrze, nic się między nimi nie działo.
        Jestem pewna, że on jest taki w obecności matki, która jest do nas wrogo nastawiona.
        • Gość: justcam Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 04.09.12, 18:39
          sama widzisz odstajesz, wylamalas sie i uznajesz sie za lepsza wiec w tym specyficznym gronie bedziesz pacyfikowana. Pomysly obstawy przez doroslych dzieci na dworze moim zdaniem moze sie skonczyc tak ze jak beda raz sami to dopiero sie stanie... tragedia wkoncu ich dopadna ... Jak widzisz mieszkanie na tej dzielnicy to takze ta sama szkola - z kim przystajesz takim sie stajesz- ktos by powiedzial , bezsensem byla izolacja dzieci wczesniej skoro teraz juz sa razem w szkole i nie bedziesz miec w plywu na to co sie bedzie dzialo. Moze mozna postraszyc ze sie doniesie gdzies na policje czy do szkoly ale to niewatpliwie wybuduje mur ktory nie koniecznie bedzie zawsze chronil dzieci przed nienawiscia....
          • Gość: 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.12, 22:07
            czy wyscie kompletnie poglupieli? Skargi na policji na 5-6 letnie dziecko z powodu konfliktow podworkowych pomiedzy dziecmi? Nazywanie lobuzem kilkultaka? Dziecko jest moze zle wychowane, ma dziwnych rodzicow ale w wieku 5 lat malo kto jest lobuzem i przestepca.
            Moze nalezy raczej zaangazowac psychologa lub pedagoga by pomog dzieciom rodzic sobie z agresja i bezradnoscia, rodzicom tez.
            • burina Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 02:30
              Czyli co, czekać aż za parę lat z grupą podobnych sobie 'kiedyś 5-6 latków' skatuje sąsiada albo zgwałci sąsiadkę?
            • gryzelda71 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:43
              Ja wyobrażasz sobie angażowanie psychologa,że o pedagogu nie wspomnę do kłótni podwórkowych?
              A 5latki potrafią być bardzo agresywne.I nieobliczalne.
            • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 10:16
              Dziecko ma prawie 7 lat, to moje ma 5,5.
              Policję nie na dziecko, tylko na rodziców, którzy nie reagują na przemoc swojego dziecka wobez innych i jeszcze napuszczają.
          • lily-evans01 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:17
            Wyłamała się? A czy to jej wina, że dzieci umieją jeździć na rowerze, czy tam na rolkach? Chyba to raczej owoc poświęconego im czasu. Matka zamiast ględzić cały dzień z sąsiadeczkami i piwko popijać przed blokiem czegoś uczy swoje dzieci, no i są efekty, że się wyróżniają in plus.
            Każdy może poświęcić czas i staranie dziecku, ale widać, że nie każdy chce.
        • crea.tura Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 23:37
          doskonale Cie rozumiem, sama mam takiego łobuza po sąsiedzku. i nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że dziecka nie można tak nazwać. mój mały sąsiad ma lat 9 i jest mega opryskliwym, złośliwym i niewychowanym gó...arzem. jedyną rzeczą jaka odniosła skutek po mocnym konflikcie była wizyta u rodziców i spokojne acz rzeczowe oświadczenie, że o zachowaniu syna zostanie powiadomiony kurator. wiem też, że sąsiadka raz wezwała policję (tak, do 9 latka, straszne, co?). Od tego tekstu z kuratorem jest względny spokój, zobaczymy co będzie dalej.
      • lily-evans01 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:14
        Czyli co? Wszyscy powinniśmy nosić adidaski z Carrefoura za 14,99, bo jakiemuś menelowi podpadniemy? To jest rozumowanie, które z ofiary robi sprawcę.
        Czym mały dzieciak może aż tak "szpanować"? Dzieci się popisują różnymi rzeczami, dobrami, tym, co robią rodzice, jakimiś zainteresowaniami rodzeństwa - to niestety jest normalne. Rozwijamy się i dorastamy m.in. przez porównanie z innymi ludźmi, wyciąganie wniosków, szukanie własnego miejsca w grupie i własnej tożsamości.
        Ja tu widzę bardzo negatywną rolę rodziców tego chłopca. Albo matka jest osobą z wielkimi kompleksami, albo mieliście jakiś mały spór sąsiedzki, coś, o czymś zapomnieliście albo nie zdajecie sobie sprawy.
        Nie wiem, czy przeprowadzka coś zmieni. Chamstwo obecnie mieszka i panoszy się wszędzie, także na elitarnych osiedlach niestety.
      • alba27 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:45
        Czyli jeżeli ktoś ma drogie ubrania i gadżety to można go uderzyć!!! Proszę cię!!!
        Takie same myślenie mają niektórzy mężczyźni którzy uważają ze kobietę mozna zgwałcić tylko dlatego że ich prowokuje strojem.
        Tamte dziecko ma prawo nie lubić syna autorki wątku z powodu zamożności i miliona innych powodów ale nie ma prawa go uderzyć!
    • czar_bajry Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 23:46
      Zrób wyjątek i skop babie jej gruby tyłek a dzieci wyjątkowo przyucz aby chuliganowi dowaliły nic innego do nich nie dotrze.
    • rosapulchra-0 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 04.09.12, 23:50
      A ile agresor ma lat?
      I zawsze jest pilnowane przez matkę?

      bo ja takiego jednego zaliczyłam suspicious Też wjeżdżał w moje dzieci rowerem, popchał, bił, wyzywał. Jego matce kiedyś oddałam kilka worków ciuchów po moich dziewczynach, gdy jej się urodziła córka.
      I któregoś dnia gnojek znowu zaatakował moje dziewczyny, w dodatku z kolegami do spółki, co skończyło się ich bólem i płaczem. Wyszłam z moim mężem przed kamienicę, patrzę, stoi, nawet blisko. Podeszłam do niego, czule objęłam ramieniem i powiedziałam słodkim szeptem, co mu zrobię, jeśli jeszcze raz się zdarzy taka sytuacja. Mój mąż szedł obok nas i nic się nie odzywał. Nie musiał.
      Od tamtej pory skończyło się prześladowanie moich córek przez niego. Mało tego - pilnował, żeby nie stała im się krzywda od innych dzieci.
      Nie przeklinałam do niego, po prostu bardzo plastycznie mu opowiedziałam, co się stanie. Nic poza.
      • wioskowy_glupek Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 00:42
        Sorry ale nie kumam, sama nie mam dziecka i dzieci nie lubię ale wiem że jak bym miała to zabiję każdego kto mu zrobi krzywdę. Nieważne czy ma lat 5, 10 czy 25...
        Jeżeli kopnął by moje dziecko to po prostu, dostał by tak w dupę przy wszystkich, że miałby traumę przez najbliższy miesiąc...
        To nie jest brak wychowania, niewychowane dziecko, może dłubać w nosie, albo nie wiedzieć że na obiad idzie się do swojego domu wink To jest po prostu złośliwość i wredota, bardzo zaskakująca u tak małego dziecka.
        • madzioreck Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 23:26
          > Jeżeli kopnął by moje dziecko to po prostu, dostał by tak w dupę przy wszystkic
          > h, że miałby traumę przez najbliższy miesiąc...

          I dostałabyś wyrok za pobicie dzieciaczka. Niestety samosądy się nieciekawie kończą, nawet dla strony, która ma rację.
          • zuwka Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 12:59
            to fakt. Ja kiedyś już gdzieś tutaj opisywałam, jak moją 3 latkę zaczepiał chłopak z podwórka. Lat na oko 6-7. Kiedy zwróciłam mu uwagę odpowiedział mi nieparlamentarnie, po czym po raz kolejny tego dnia ją popchnął.
            Żałuję, ale złapałam delikwenta za ramię i naprostowałam. Bez jakiejś szczególnej przemocy - po prostu go przytrzymałam i powiedziałam do słuchu. Po czym miałam naprawdę duże nieprzyjemności ze strony matki, która wypadła do mnie z tarasu z gębą. To zdarzenie zauważyła, ale jak synalek rzucał zabawkami i je niszczył, popychał i bił inne dzieci już nie...
            Następnym razem podeszłam i słodkim głosem powiedziałam "jeszcze jeden raz zbliżysz się do moje córki, to ci nogi z dupska powyrywam. Rozumiemy się?"
            od marca mam z nim święty spokój. Córka też nie zbliża się do niego
      • burina Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 02:58
        Ja się tylko zastanawiam nad długofalową skutecznością takiej metody. Bo lekcja, którą mu dałaś jest taka, że dopóki jest słabszy, musi się Ciebie bać. Ale kiedyś Ty będziesz starszą panią, a on mężczyzną w sile wieku. Nawet nie musi być to agresja fizyczna. Będzie równie kreatywnie mobbingować swoje podwładne, oblewać na egzaminach, utrudniać życie jako urzędnik...
        Może też być tak, że owe plastyczne opisy tak mu podziałały na wyobraźnię, że sam zacznie tworzyć podobne scenariusze. I co gorsza, realizować je, jak już będzie odpowiednio silny.
        A ludzie się dziwią 'skąd się takie Breiviki biorą?'...
        • rosapulchra-0 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 06:30
          Jasne..
    • policjawkrainieczarow Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 03:01
      Moze wykorzystaj to karate i porozmawiaj z jego trenerem?
      • kol.3 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 05:51
        Bardzo słuszna uwaga. Na tych kursach nie tolerują nadużywania siły. I zapisz koniecznie swoje dzieci na kursy samoobrony.
        • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 12:42
          A wiecie, że to jest pomysł.
    • ola33333 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 05:12
      wyslij dzieci na kurs samoobrony, karate, co znajdziesz. I powiedz, ze maja sie bronic jak ten chlopak jeszcze raz zaatakuje. Niestety tam gdzie mieszkacie to prawdziwa patologia..
      • lily-evans01 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:09
        Niestety, obecnie rodzice bijących, agresywnych, chamskich dzieci wcale nie muszą być patologią. Są to często normalni, przeciętni, nawet jakoś tam wykształceni ludzie, którym się nie chce przykładać do wychowania dziecka... i rośnie mały gnojek. Mało tego, niejeden się szczyci, że jego dziecko potrafi coś zabrać, przywalić itp. Żeby nie było - uważam, że agresywnemu chamowi warto oddać, nieważne, ile on ma lat.
        Jesteście nowi na tym osiedlu, bo nie doczytałam?
        Może nadepnęliście babie czymś na odcisk. Budujące jest to, że dzieciak w szkole zachowuje się jednak inaczej, więc widocznie z mamunią jest coś nie halo. Z wychowawczynią porozmawiaj, niech ma na niego oko.
        • yanian Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 13:16
          Już rozmawiałam.
          Nauczycielka mi doniosła, że dzisiaj na boisku tamten szarpał mojego, bo grali w piłkę. Przerwała akcję i kazała przeprosić i tamten spytał mojego czy mogą być kolegami? Mój synek bardzo go lubi, imponuje mu, bo jest "twardy" i "mocny".
    • kol.3 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 05:47
      Dopaść gnojka na osobności i spuścić mu manto, żeby przez tydzień nie usiadł na cztery litery.
      Twoje dzieci są bite przez chuligana a Ty w ogóle nie reagujesz.
      • wioskowy_glupek Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 07:04
        DOKŁADNIE !!!!!!!!!
      • yanian to było do mie? 05.09.12, 13:17
        Oczywiście, że reaguję. Zrobiłam awanture matce i gnojkowi obiecałam, że jeszcze raz i zdejmę mu majtki i zleje go na goły tyłek.
    • sueellen Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 09:08
      Zadzwoń do MOPSu i powiedz, ze uczy i zachęca swoje dzieci do agresji i nie daj się zbyć.
      Jak jej opieka społeczna zapuka do domu, może sie wystarszy i coś rozjaśni pod kopułą.
    • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 21:54
      no wiec wg wiekszosci matek piszacych na tym forum, najlepsza metoda na agresje malego dziecka (mowimy o kilkulatku) jest pobicie tegoz kilkulatka, polaczone z grozeniem mu smiercia i ciezkim kalectwem, nawymyslanie mu od lobuzow i 'gnoi' no i na dokladke zrobienie karczemnej awantury matce kilkulatka, i oczywiscie wlaczenie w to policji i kuratora. Autorce wlasnie ta 'twarda' postawa sie bardzo podoba wiec czemu nie.
      Gratuluje rozsadku.
      • miaowi Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 22:25
        Jeżeli w domu się stosuje takie metody, to do smarka nie trafi nic innego. Znajomy mojej babci był kiedyś nauczycielem w szkole dla chłopców. Trudna młodzież. Pyskowali, nie słuchali. Jak spuścił jednemu wp..dol, to miał największy posłuch i szacunek w szkole. Z niektórymi nie mozna inaczej.
        • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 22:36
          oczywiscie swojemu dziecku tez spuszczasz 'wpier..' by nauczyc szacunku. Naprawde pobicie dziecka nauczy go szacunku? Moim zdaniem jezeli czegos nauczy to tego ze agresja jest akceptowalna spolecznie i dopuszczlana forma rozwiazywania konfliktow, takze wsrod dzieciakow? To sa metody glupich rodzicow i jeszcze glupszych nauczycieli.
          • ola33333 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 23:01
            71tosia napisała:

            > oczywiscie swojemu dziecku tez spuszczasz 'wpier..' by nauczyc szacunku. Napraw
            > de pobicie dziecka nauczy go szacunku? Moim zdaniem jezeli czegos nauczy to teg
            > o ze agresja jest akceptowalna spolecznie i dopuszczlana forma rozwiazywania ko
            > nfliktow, takze wsrod dzieciakow? To sa metody glupich rodzicow i jeszcze glups
            > zych nauczycieli.

            Tak, najlatwiej jest krytykowac innych, a jaki jest twoj zloty srodek na takiego huligana ??

            • wioskowy_glupek Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 23:04
              Jakiego chuligana znowu ? Przecież to tylko kilkulatek słodki i niewinny jak lilija... a to że kopnął czy tam uderzył córkę autorki posta, to drobnostka... Ja bym mu jeszcze drugie przyprowadziła co by sobie kopnął, a co mi tam w sumie...
              • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 05.09.12, 23:24
                wioskowy_glupek rzeczywiscie ....glupek. Tak latwo mi sie krytykuje metody pobic, 'wpier..' zastraszyc bo sa po prostu bardzo glupie rady. Z dziecmi i swoim i sasiadow trzeba rozmawiac, tlumaczyc, pokazywac ze mozna inaczej, dokladnie tak jak zrobila to nauczycielka w szkole do ktorej chodza chlopcy.
                • ola33333 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 06:36
                  71tosia napisała:

                  > wioskowy_glupek rzeczywiscie ....glupek. Tak latwo mi sie krytykuje metody pobi
                  > c, 'wpier..' zastraszyc bo sa po prostu bardzo glupie rady. Z dziecmi i swoim i
                  > sasiadow trzeba rozmawiac, tlumaczyc, pokazywac ze mozna inaczej, dokladnie ta
                  > k jak zrobila to nauczycielka w szkole do ktorej chodza chlopcy.

                  No tylko, ze chlopak jest nadal bity prze drugiego przeciez ??
                  • malwa51 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 08:37
                    "Tlumaczyc, pokazywac"... nie zawsze sie tak da, niestety.
                    • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 10:37
                      Ciekawe jak zareagowaly by piszace tu mamy gdyby dorosly ojciec sasiad pobil wasze dziecko lub grozilby mu pobiciem? Ale przeciez to nie jet mozliwe bo wszystkie wasze dzieci sa idealami i pewnie nigdy sie im nie zdaza wejsc w konflikt (rowniez fizyczny) z innymi dziecmi. Zanim zacznie sie pisac o 'patologi' sasiadow moze warto zastanowic sie czy same tej patologii nie generujecie wypisujac ze najlepsza metoda wychowacza w dodatku 'uczaca szacunku' jest pobicie kilkultka przez 'silnego' doroslego?
                      • wioskowy_glupek Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 10:54
                        Dziewczyno, naprawdę tak trudno ogarnąć, że czym innym jest zwykłe codzienne tłuczenie się dzieci, czy nawet jednorazowy konflikt, na zasadzie ktoś kogoś uderzy czy kopnie... A czym innym takie regularne zachowanie u PRZYPOMINAM 6 latka ???
                        To dziecko wymaga pomocy bo jest po prostu złe, albo porządnego przetrzepania skóry, bo rodzicie się nim nie zajmują.
                • wioskowy_glupek Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 10:51
                  U mnie to tylko nick, u ciebie niestety chyba realna głupota... Mam jednak nadzieję, że nie będziesz musiała weryfikować swoich "mądrości" po tym jak jakiś biedny 6 latek kopnie twoją córkę...
                  • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 17:31
                    Z mojego doswiadczenia (mamy juz nastoletniej corki) wynika jednak ze dziecko rodzicow ktorzy akceptuja przemoc jako metode wychowacza ma zdecydowanie wieksza szanse zarono na bycie pobitym jak i bicie innych.
                    • miaowi Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 21:37
                      Ty chyba nie rozumiesz. Ja nie biję mojego dziecka, nie muszę go w ten sposób uczyć szacunku.
                      Gnoja, o którym mowa, też nie chcę nauczyć szacunku, bo obawiam się, że rodzice już sprawę położyli, tylko na zasadzie prostej tresury sprawić, żeby się odstosunkował od innego dziecka.
                      Czym innym jest prewencyjne tłuczenie dziecka, co potępiam, a czym innym "porozmawianie z hołotą jej językiem, skoro inny nie dociera".
                      • 71tosia Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 22:26
                        tak nie chce zrozumiec. W czym jestes lepsza od tej 'holoty' skoro dajesz prawo by skatowac 6 latka, byle nie wlasnego? No i wytlumacz mi co do tego 6 latka ''dotrze" bo nadal nie rozumiem jak go stluczesz? Bo jak juz pisalam kilkakrotnie wedlug mnie jedyne co dotrze to to ze dorosli uzywaja przemocy wiec i on moze. No i skoro sasiedzi uwazaja ze dziecko autorki jest nieznosne i glosne (z tego co pisze autorka tak uwazaja) to tez dajesz im prawo do zbicia dzieciaka?
    • lusitania2 Re: spytaj 06.09.12, 11:11
      konwalki, mayenny albo tej pani specjalistki od gier o sumie niezerowej, hellulah.
      Ciekawe, że w tym wątku jakoś nic nie mają do powiedzenia.
      • arwena_11 Re: spytaj 06.09.12, 12:32
        Dokumentuj wszystko, jak uderzy gó...arz twoje dziecko, to ja bym pojechała na obdukcję, żeby był papier. a po kilku razach poinformować mamusie, że sprawę zgłosisz do pomocy społecznej ( mogą teraz odbierać dzieci natychmiast ) i sądu rodzinnego, ze sobie nie radzą z dzieckiem i stanowi ono zagrożenie dla innych. Praktycznie w 99% masz pewność, że mamusia sie przestraszy. Jeżeli jednak nie to ja bym groźby spełniła. Zobaczymy jak pofika przed sądem.
        • yanian Re: spytaj 06.09.12, 15:26
          Boję się też mściwości z jej strony.
          Mu jesteśmy stosunkowo nowi na osiedlu a ona zna wszystkch od dawna. Miałam już awanturę z sąsiadami, że moje dzieci są za głośnę, w wózku małej, który stał na dole na kletce lub pod schodami ktoś mi codziennie opony przecinał. Potem dowiedzialam się od znajmej, że robił to sąsiad, który jest znajomym tej mamuśki. Żeby było weselej ten sąsiad jest miły i uczynny i kilka razy mi pomagał w drobnych sprawach.
          Jestem dla wszystkich miła, tylko tyle, że moje dzieci nie są dziećmi podwórkowymi, puszczonymi bez opieki, tak jak ich dzieci.
          • 71tosia Re: spytaj 06.09.12, 17:18
            przeczytaj jeszcze raz swoj post moze bedziesz wiedziec skad ta niechec sasiadow ...W skrocie brzmi on tak - jestem dla wszystkich mila jednak kilkuletniemu synowi sasiadki nawymyslalam od gnoi i lobuzow, uczynnego sasiada posadzam o przebijanie opon w wozku, 5,5 latek bez opieki mamy bawi sie na podworku ale wszedzie podkreslam ze moje 'lepsze dzieci nie sa podworkowe' ...
            Oczywiscie nawet twoje wybitnie dobre samopoczucie nie usprawiedliwia nagannego zachowania sasiadow, ale ja bym jednak troche na twoim miejscu zastanowila czym prowokujesz niechec sasiadow i jak poprowic z relacje z z nimi chociazby dla dobra swoich dzieci, twojemu synowi ewidentnie zalezy na koledze (scena w szkole ktora opisalas). Moze zapros syna sasiadki do siebie i pokaz ze z emocjami mozna radzic sobie bez agresji?
    • asia06 Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 21:52
      Dziecka powinnaś pilnować Ty, a nie Twoja córka. A odnośnie dzieciaka - w zasadzie należałoby zgłosić sprawę na policję. Sama niewiele zrobisz. Mieszkasz z "patologią".
    • na_pustyni Re: Co powinnam zrobić z bezkrytyczną matką łobuz 06.09.12, 22:40
      Myślę, że przeginasz w drugą stronę. Mój brat miał takiego kolegę, którego matka ze wszystkiego robiła problem - non stop latała ze skargami do rodziców kolegów, do szkoły, do sąsiadów. Skoro Twój syn lubi się z tym chłopakiem, to nie podglądaj zza firanki co się dzieje na placu zabaw, bo być może to Ty nakręcasz negatywnie swoje dzieciaki, a nie tłusty babsztyl, którego tak niefajnie nam tu opisujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka