Dodaj do ulubionych

Szkoła ustala skład II śniadania?

07.09.12, 08:44
Pakuję dziś śniadanie do szkoły, a Młody w ryk, że pani im zabiera tzw. Słodycz (u nas to baton musli, winogrona, banan, czasem jakś Kinder, bo uwielbia).
Że jeśli ktoś już coś takiego przynosi, to ma przynieść tyle, żeby ze wszystkim sie podzielić (rozumiem więc, że ma byc to paka 25 batonów lub blacha ciasta) albo pani zabiera i oddaje przy wyjściu ze szkoły albo, jeśli się da kroi na cząsteczki i daje wszystkim.
Sorry, ale komunizm się skończył i jeśłi pani taka społecznie wrażliwa niech sama przynosi dla wszystkich.
No wmurwiłam się dziś z rana (a jeszcze mój mąż stwierdził, że PODWAŻAM AUTORYTET PANI uncertain, co wkurzyło mnie chyba jeszcze bardziej).
Pierwsze dni szkoły, a ja już spieniona suspicious

A teraz wpisujcie miasta w obronie PANI.
--
Nie bądź LEMINGIEM
Zostań REBELYANTEM
Obserwuj wątek
          • magdalena007 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:21
            Patrzę na tą dyskusję o batoniku i nasunęła mi się taka taka myśl, - emamy czy wy nie macie innych problemów w życiu?? kilkaset wpisów na bzdetny temat... nie macie czym się zająć? niektóre wpisały po kilkadziesiąt wpisów odpowiadając sobie nazwzajem ciagle to samo, przekonując jedna drugą i się obrażając... nie szkoda wam czasu na takie pierdoły?
            Jeszcze co mi się nasunęło to mnóstwo nicków zawierających w sobie "mama". Czy to wasze najważniejsze osiągnięcie w życiu? dzieci rodzi 99% kobiet, czy myślicie że to was wyróżnia w jakiś sposób i jest powodem do dumy? do tak jaby ludzię wpisywali sobie w nicku "jem śniadanie". Nie ogarniam tego odmóżdżenia rodzicielstwem i zażartych dyskusji o batonie...
            • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:32
              Cytat
              Jeszcze co mi się nasunęło to mnóstwo nicków zawierających w sobie "mama". Czy to wasze najważniejsze osiągnięcie w życiu? dzieci rodzi 99% kobiet, czy myślicie że to was wyróżnia w jakiś sposób i jest powodem do dumy?


              Tak! to jest moje najważniejsze osiągnięcie w życiu. Gdyby nie to, że urodziłam dziecko (a jeszcze wcześniej - gdyby nie to, że mąż zechciał mnie zapłodnić), nadal siedziałabym w podkarpackiej wsi i doiła kozy. A tak, to jestem teraz Matka i mam Wózek, którym jeżdżę na spacer do CH z moim titititititititi klólickiem maluszkiem brzdącem. Ups, przepraszam, z moją piątką brzdąców, bez których jestem nikim sad

              --
              Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
            • szarlotka_z_lodami_11 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:43
              magdalena007,
              Rodzicielstwo może wydobyć z człowieka piękne cechy, ale też - co widać na załączonym obrazku, a raczej na tym forum - te gorsze wink
              Dobrze, że obecnie kobiety mają pod tym względem wybór i nie ma przymusu rodzenia (np. na chwałę narodu wink)

              Z tym, że 99% kobiet rodzi dzieci, to chyba troszkę przesadziłaś, prawda?

        • starchild88 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 10:53
          Kobieto, masz olbrzymi przerost EGO. Ale jest nadzieja, skoro masz wątpliwości: inaczej byś nie wyskoczyła na Forum z tym pytaniem. Tak, nie ma komunizmu: możesz oddać dziecko do prywatnej szkoły, co za problem? Można też iść i spokojnie porozmawiać z Panią, która na pewno jest przekonana, że robi dobrze, bo inne dzieci chodzą głodne i też by chciały Kindera.
          Ale Ty wolisz rozładować emocje po cichu, za plecami... "Odwazna" anonimowa wirtualna emama sad((

          Nie pozdrawiam (nie znoszę tchórzy)

          Prawdziwa mama
            • zmichalg1 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 20:06
              Rozumiem, że skoro nie dostałaś pełnego poparcia od przedmówcy, to znaczy, że należy takiego zgnoić. Ciekawe podejście...
              A skoro łykasz durne reklamy o Kinderach (dziecko uwielbia - ciekawe, skąd je zna!), to właśnie świadczy, że bliżej ci właśnie do leminga.
          • graue_zone Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 11:01
            Prawdziwa mamo, doczytaj. Autorka była u nauczycielki. I co ma do tego prywatna szkoła? Tam można wcinać swoje śniadanie, a w państwowej musi być po równo? Jaki przerost ego? Czy wiesz co to znaczy, czy tak sobie napisałaś? Nikt nie pisał, ze inne dzieci mają głodować, nie przeinaczaj.
          • wojtekcki Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 11:34
            starchild88 napisał:

            > Kobieto, masz olbrzymi przerost EGO. Ale jest nadzieja, skoro masz wątpliwości:
            > inaczej byś nie wyskoczyła na Forum z tym pytaniem. Tak, nie ma komunizmu: moż
            > esz oddać dziecko do prywatnej szkoły, co za problem? Można też iść i spokojni
            > e porozmawiać z Panią, która na pewno jest przekonana, że robi dobrze, bo inne
            > dzieci chodzą głodne i też by chciały Kindera.
            > Ale Ty wolisz rozładować emocje po cichu, za plecami... "Odwazna" anonimowa wir
            > tualna emama sad((
            >
            > Nie pozdrawiam (nie znoszę tchórzy)
            >
            > Prawdziwa mama


            A co twoje dzieci głodne chodzą jak jesteś tak nieudolna żeby swojemu dziecku nie dac to juz niczyja wina weż sie do pracy to twuj dzieciak też będzie mial a nie tylko w domu siedzieć i płakać ale przecież to takie polskie
        • sarkafarka0 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 10:48
          sarling

          a nie pomyslalas ze jakiemus dziecku moze byc zwyczajnie przykro kiedy patrzy jak twoje codzien wpieprza kinderki, batoniki winogronka, a ono jest z biedniejszej rodziny, ktora tego mu nie da? czy pani robi kipisz w tornistrach po przyjsciu do szkoly? czy moze jednak stosuje ta metode gdy dzieciak je na lekcji? czy nie jest to dobry sposob aby nauczyc dziecko dobrej zasady (widac ty nie probujesz albo nie do konca dajesz rade), ze jak jesz cos przy kims to wypada go poczestowac. szkola/ta pani (info mam tylko na podst tego co napisalas) rowniez wychowuje dzieci, rodzice czesto wrecz przeciwnie. mysle, ze moze dzieki tej pani twoje dziecko nie bezie chamem jak podrosnie
          • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 14:55
            lola211 napisała:

            > No własnie to to tez jest idiotyzm.
            > Tyle,ze jesli dziecku nie dasz kasy, to nie kupi.
            > A tu sam rodzic wciska i uczy dziecko pasienia sie slodyczami.

            Ale to jest tylko i wyłącznie sprawa rodzica, czy chce mu podawać słodycze czy nie.
            U nas wytyczne były tylko na wycieczki, raczej ze względów bezpieczeństwa i problemu utrzymania czystości w autokarze - że woda niegazowana, że w plastikowych butelkach, że nic z czekolady i żadnego jedzenia okruszkogennego (chipsy, ciasteczka) lub drobnego (groszki, m&m'sy). Śniadania szkolnego nikt się nie czepiał. To prywatna sprawa rodziny, a nie szkoły.

            --
            R.
            • lola211 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 17:09
              Uwazam, ze jak najbardziej szkola powinna uczestniczyc w wyrabianiu zdrowych nawykow zywieniowych dzieci.Oprócz nauki szkola tez wychowuje.
              I powinien isc czytelny sygnal- nalezy zdrowo sie odzywiac.
              Rodzice nie zawsze maja racje, bywa ze robia dziecku krzywde.
              --
              Koci kalendarz- uratuj kocie życie
              • the_great Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 09:55
                Faktycznie,baton musli główną przyczyną zgonów dzieci do lat 13!Zapewniam cię,że równej ilości cukru i chemii nawchłania się w codziennym,"normalnym" jedzeniu,zakładając,że rodzice nie mają fermy drobiu,czterech krów,zaś owoców i warzyw nie zrywają o porannej rosie z czystych pól.
                Będzie jeszcze czas,kiedy młody będzie musiał pilnować diety, badać cukier i odmawiać sobie różnych rzeczy - ale,na Boga nie teraz,kiedy jest dzieckiem!Zresztą zachowujesz się,jakby autorka prowadziła domowy wypas dzieci,podając im wyłącznie czekoladę i każąc zapijać smalcem - mówimy o batonie muesli.Jednym.Dziecko ograniczane tak drastycznie albo dorośnie,wyjdzie na studia i będzie żreć jak prosię,albo wyrośnie na paranoika,badającego zawartość tłuszczu w ogórku szklarniowym.
              • sir_fred Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 19:21
                No tak, bo kanapka z pasztetem z mięsa oddzielonego mechanicznie albo z szynką o zawartości szynki w szynce rzędu 40% jest zdrowa, a baton z muesli nie. Zaś decyduje o tym arbitralnie pani od wychowania początkowego. Nie idźmy tą drogą...

                --
                Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
          • antyideal Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 11:39
            Wiec dziecku Sarling zostaną zabrane slodycze i
            podzielone miedzy klasę, wiec zje ich tyle co nic,
            a pozostale dzieci, a przynajmniej duza czesc z nich,
            pojdzie do sklepiku i kupi sobie co bedzie chcialo
            i taki bedzie efekt samowolnych dzialan pani ;d
            • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:12
              antyideal napisała:

              > Wiec dziecku Sarling zostaną zabrane slodycze i
              > podzielone miedzy klasę, wiec zje ich tyle co nic,
              > a pozostale dzieci, a przynajmniej duza czesc z nich,
              > pojdzie do sklepiku i kupi sobie co bedzie chcialo
              > i taki bedzie efekt samowolnych dzialan pani ;d

              Lub efekt bedzie taki, że dziecko wymusi na mamie aby nie dawała mu do szkoły słodyczy. Z korzyscia dla dziecka smile
              • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:17
                mama303 napisała:
                > Lub efekt bedzie taki, że dziecko wymusi na mamie aby nie dawała mu do szkoły s
                > łodyczy. Z korzyscia dla dziecka smile

                Owoców też nie będzie chciało, bo też zabiorą i zeżrą.
                W efekcie część dzieci nie będzie brała śniadania w ogóle, bo, o dziwo, są na świecie dzieci, które nie jadają na drugie śniadanie kanapek.

                --
                Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
                • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:27
                  mama_kotula napisała:

                  > Owoców też nie będzie chciało, bo też zabiorą i zeżrą.

                  na owoce sie tak dzieci nie rzucają , spoko. Zreszta dziecko bedzie wymuszac na mamie to co pani pochwala.

                  > W efekcie część dzieci nie będzie brała śniadania w ogóle, bo, o dziwo, są na ś
                  > wiecie dzieci, które nie jadają na drugie śniadanie kanapek.

                  A co jadają te dzieci na II śniadanie? słodycze?
                  Moje też nie przepadało za kanapkami, dawałam serki z chrupkami, kabanosy, sałatkę, pasztecik ale z czasem nauczyło sie jadać kanapkę w szkole.
                  • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:32
                    mama303 napisała:
                    > A co jadają te dzieci na II śniadanie? słodycze?
                    > Moje też nie przepadało za kanapkami, dawałam serki z chrupkami, kabanosy, sała
                    > tkę, pasztecik ale z czasem nauczyło sie jadać kanapkę w szkole.

                    No więc moja córka zjada:
                    - owoce + orzechy
                    - krakersy + ser żółty + mini marchewki
                    - sałatkę warzywną
                    - domowy baton energetyczny
                    - domowy muffin, najczęściej wytrawny
                    - warzywa w paskach + serek homo naturalny
                    - ptysie z nadzieniem typu szpinak, pieczarki, twarożek
                    - i czasem, o zgrozo, dodaję jej coś słodkiego

                    Kanapek nie jada w szkole, na wycieczkach jada wyłącznie świeżo zrobione (pakuję jej chleb w kromkach i np. wędlinę krojoną). nie widzę powodu, dla którego miałaby się uczyć jeść kanapki.
                    --
                    Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
                    • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:38
                      mama_kotula napisała:

                      > Kanapek nie jada w szkole, na wycieczkach jada wyłącznie świeżo zrobione (pakuj
                      > ę jej chleb w kromkach i np. wędlinę krojoną). nie widzę powodu, dla którego mi
                      > ałaby się uczyć jeść kanapki.
                      A ktos Ci nakazuje akurat kanapki, chodzi o to żeby SŁODYCZY nie jadac na drugie sniadanie.
                      • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:43
                        mama303 napisała:

                        > mama_kotula napisała:
                        >
                        > > Kanapek nie jada w szkole, na wycieczkach jada wyłącznie świeżo zrobione
                        > (pakuj
                        > > ę jej chleb w kromkach i np. wędlinę krojoną). nie widzę powodu, dla któr
                        > ego mi
                        > > ałaby się uczyć jeść kanapki.
                        > A ktos Ci nakazuje akurat kanapki, chodzi o to żeby SŁODYCZY nie jadac na drug
                        > ie sniadanie.

                        Przeczytaj wątek cały - pani zabiera wszystko do podziału, poza piciem i kanapkami. Co mam dawać córce w takim przypadku?

                        --
                        Zapłodnionych samic komarów trzyma (te które gryzą) USG w męskiej komara. N'eloigne nie mogą być inni, którzy nie żądło. Kilka trybów dostępne są więc nie zmniejszy. V0.93: więcej hp i spękania dźwięk cięcia do zamknięcia.
              • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:34
                Albo zje kinderka po drodze. Albo w toalecie.
                No, chyba, że pani im rewizje plecaczków urządza.
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • gryzelda71 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 08:53
      Pierwszy wpis.
      U nasz dzieci nosiły o chciały.I zdarzyło się kilka raz,ze dziewczynka kradła fajniejsze śniadania.A potem ryk,że mam jej takie zapakowała,albo,że w sklepiku kupiła(w sklepiku nie ma takowych),a potem wkracza mamunia i afera na pół szkoły,bo oczywiście to nieprawda,że dziekco zabrało innemu dziecku.Znalazło,a znalezione nie kradzione.I dzieciaki nie noszą już ani sevedejsów,ani drozdzówek,tylko zwykłe kanapki.
            • isa1001 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 09:19
              lola211 napisała:

              > Stanie sie,ale matce- krew ja zaleje, ze ktos cos jej narzuca.
              > Tak trudno zrozumiec, ze wciananie słodyczy na oczach innych dzieci sprawia im
              > przykrosc,jesli same akurat nie maja nic slodkiego.

              No proszę, Lola-empatyczna to jakaś nowość! Czy to na pewno ta sama osoba, która zajmuje parkingowe miejsca inwalidom i zastawia wjazdy na posesję?
              • lola211 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 09:22
                No wyobraz sobie.Jakbys doczytala dokladnie jak z tym zajeciem koperty tak naprawde jest i to bys pojęla, ze empatii mi nie brakuje.No ale niektórym wystarcza rzucenie hasełka i uruchamia im sie wyobraznia.

                --
                Koci kalendarz- uratuj kocie życie
            • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 15:03
              > Tak trudno zrozumiec, ze wciananie słodyczy na oczach innych dzieci sprawia im
              > przykrosc,jesli same akurat nie maja nic slodkiego.

              Bosch, a ja naiwna myślałam, że takie myślenie już dawno przestało pokutować.
              Rozumiem, że ja swoim w ogóle nie powinnam dawać jedzenia jeśli są w ich klasie dzieci, które kanapek do szkoły nie biorą. No bo też komuś będzie przykro.

              --
              R.
                  • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:31
                    sylki napisała:

                    > Dla niektórych ta kanapka, to szczególna atrakcja, w jakim ty świecie żyjesz.
                    Jesli jest takie dziecko w klasie to można pomysleć o przynoszeniu dodatkowej kanapki /np. codziennie inne dziecko/ takie rzeczy tez sie praktykuje. Przynoszenie słodyczy niczemu nie służy a czesto powoduje że dzieci po batonie przestaja myśleć.
                    • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 10:16
                      > Jesli jest takie dziecko w klasie to można pomysleć o przynoszeniu dodatkowej k
                      > anapki /np. codziennie inne dziecko/ takie rzeczy tez sie praktykuje.

                      U nas jest dofinansowanie z RR dla takich dzieci, w tym sensie, że mają opłacone obiady.
                      Pomysł z kanapkami nie przyjąłby się, bo ktoś by zapomniał, ktoś uznał, że nie będzie robił dodatkowych, ktoś jeszcze coś innego. A tak jest kasa wspólna i z tego część idzie właśnie na takie obiady dodatkowe.
                      Natomiast nie rozumiem argumentacji, żeby własnemu dziecku czegoś nie dawać, bo innym będzie przykro.

                      > Przynoszenie słodyczy niczemu nie służy a czesto powoduje że dzieci po batonie przestaja
                      > myśleć.

                      A możesz rozwinąć co ma baton do myślenia?
                      Bo jakoś nie łapię (może za dużo batonów w życiu zjadłam wink

                      --
                      R.
                      • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 13:54
                        robitussin napisał:

                        > Pomysł z kanapkami nie przyjąłby się, bo ktoś by zapomniał, ktoś uznał, że nie
                        > będzie robił dodatkowych, ktoś jeszcze coś innego.

                        W klasie mojej córki bywało, że jakieś dziecko zapominało sniadania i wtedy pani dbała, żeby inne podzieliły sie swoim.

                        > Natomiast nie rozumiem argumentacji, żeby własnemu dziecku czegoś nie dawać, bo
                        > innym będzie przykro.

                        Pani ma pod opieka grupe dzieci, a Ty swoje jedno dlatego tego nie rozumiesz.

                        > A możesz rozwinąć co ma baton do myślenia?

                        Bardzo szybko podnosi poziom cukru we krwi, dziecko jest pobudzone a potem szybko spada i dziecko czuje zmęczenie. Nauczycielka mojej córki, mówiła że ona naocznie przekonała sie o tym pracując z dziećmi. Słodycze rozwalały jej pracę dzieci na lekcjach.
                        • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 18:11
                          > > Natomiast nie rozumiem argumentacji, żeby własnemu dziecku czegoś nie daw
                          > > ać, bo innym będzie przykro.

                          > Pani ma pod opieka grupe dzieci, a Ty swoje jedno dlatego tego nie rozumiesz.

                          A tu już w ogóle zamotałaś.
                          Co to ma do rzeczy, że pani ma pod opieką grupę dzieci?
                          Ja się pytam, skąd dziwny pomysł, by własnemu dziecku nie dawać określonego typu śniadania, bo komuś może być przykro. A Ty mi mówisz, że mam jedno swoje dziecko, więc tego nie rozumiem. Akurat mam troje, ale to i tak nie ma żadnego znaczenia wink

                          --
                          R.
                          • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 21:06
                            robitussin napisał:

                            > A tu już w ogóle zamotałaś.
                            > Co to ma do rzeczy, że pani ma pod opieką grupę dzieci?
                            > Ja się pytam, skąd dziwny pomysł, by własnemu dziecku nie dawać określonego typ
                            > u śniadania, bo komuś może być przykro. A Ty mi mówisz, że mam jedno swoje dzie
                            > cko, więc tego nie rozumiem. Akurat mam troje, ale to i tak nie ma żadnego znac
                            > zenia wink

                            jak masz troje dzieci to daj tylko jednemu cos smacznego/fajnego/ pożądanego i zobacz jak będą sie czuło dwoje pozostałych
                            >
                            • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 15:07
                              > jak masz troje dzieci to daj tylko jednemu cos smacznego/fajnego/ pożądanego i
                              > zobacz jak będą sie czuło dwoje pozostałych

                              To są moje własne dzieci i wszystkie traktuję jednakowo.
                              W szkole dzieci nie należą do nauczycielki i nie ona nimi "rozporządza". To rodzice decydują co i dlaczego jedzą ich dzieci. I nie muszą się zastanawiać, czy innym dzieciom z tego powodu będzie przykro.
                              Zatem jeśli mam ochotę dać mojemu dziecku do szkoły batona, a szkoła tego nie zabrania poprzez zapisy w regulaminie, to to robię i nie życzę sobie żadnych uwag ze strony nauczycielki czy matek innych dzieci. Zrozumiałaś to w końcu czy nadal nie? Mam nadzieję, że tak, bo ostatni raz to wyjaśniam.

                              --
                              R.
                              • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 21:18
                                robitussin napisał:

                                > To są moje własne dzieci i wszystkie traktuję jednakowo.
                                > W szkole dzieci nie należą do nauczycielki i nie ona nimi "rozporządza".

                                Mylisz się, nauczycielka ma prawo "rozporzadzać" dziećmi oddanymi jej pod opiekę, wychowywać je i uczyć. Ponadto ona ma pod opieką całą grupę i zalezy jej na dobrym funkcjonowaniu całej grupy. I tu powstaję czesto konflikt, bo rodzic widzi jednostkę- swoje dziecko a nauczyciel widzi grupę.

                                > rodzice decydują co i dlaczego jedzą ich dzieci. I nie muszą się zastanawiać, czy
                                > innym dzieciom z tego powodu będzie przykro.

                                Ale nauczyciel sie musi zastanowić nad tym!

                                > Zrozumiałaś to w końcu czy na
                                > dal nie? Mam nadzieję, że tak, bo ostatni raz to wyjaśniam.
                                ale ja doskonale rozumiem, co Ty piszesz tylko uważam, że zupełnie nie masz racji. Więc nie tłumacz mi poraz kolejny tego samego. Myslisz że jak napiszesz 6 razy jakąś bzdure to mnie do niej przekonasz? tongue_out
                                • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 21:54
                                  > ale ja doskonale rozumiem, co Ty piszesz

                                  Nie sądzę, ale mało mnie to już obchodzi.

                                  > tylko uważam, że zupełnie nie masz racji.

                                  A mnie to ryra, co Ty uważasz.
                                  Chciałam Cię tylko bardzo oględnie uświadomić, że gdybyś to Ty była tą nauczycielką i trafiła na mnie jako rodzica, to szybko byś się przekonała, kto faktycznie ma rację. I zapamiętała to raz na całe życie smile

                                  > Myslisz że jak napiszesz 6 razy jakąś bzdure to mnie do niej przekonasz? tongue_out

                                  Łudziłam się, że cokolwiek zrozumiesz z naszej argumentacji.
                                  Teraz już nawet się nie łudzę, że potrafisz czytać po polsku.

                                  --
                                  R.
                                  • scher Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:05
                                    robitussin napisał:

                                    > gdybyś to Ty była tą nauczycielką i trafiła na mnie jako rodzica, to szybko byś się przekonała,
                                    > kto faktycznie ma rację. I zapamiętała to raz na całe życie smile

                                    Właśnie upadek polskiej szkoły zaczął się, gdy rodzice nabrali przekonania, że mogą w ten sposób grozić nauczycielom i traktować ich jak guwernerów, którym się "płaci i wymaga".
                                    To takie polskie, to takie nasze.

                                    --
                                    Ne puero gladium!
                                    • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:30
                                      > Właśnie upadek polskiej szkoły zaczął się, gdy rodzice nabrali przekonania, że
                                      > mogą w ten sposób grozić nauczycielom

                                      A gdzie wyczytałeś, że komukolwiek grożę?

                                      > traktować ich jak guwernerów, którym się "płaci i wymaga".

                                      A nie? Uważasz, że oni wolontariat uprawiają?

                                      > To takie polskie, to takie nasze.

                                      Tępię nauczycieli głupich, betonowych, bezrefleksyjnych, przekonanych o swojej jedynej słusznej misji i nadużywających swoich kompetencji. Z normalnymi nauczycielami współpracuję i traktuję z powagą i należytym szacunkiem. I już wielokrotnie to podkreślałam - na tych drugich trafiam o wiele częściej. Ci pierwsi, niereformowalni, zdarzają się wyjątkowo, ale nigdy nie mam dla nich litości. Taka już jestem - wymagam dużo od siebie, ale i od innych, zwłaszcza jesli chodzi o kogoś, kto zajmuje się moimi dziećmi. I nie ma przy tym znaczenia czy to lekarz, ksiądz, nauczyciel czy trener siatkówki.

                                      --
                                      R.
                                      • sijena Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 19:25
                                        Nie masz racji. Nauczycielka musi dbac o to aby kazdy podmiot w grupie byl (w miare mozliwosci) na tym samym poziomie. Nie powino byc tych goryszch i lepszych.
                                        Pomysl,ze to Twoje dziecko jest glodne, albo jako jedno z niewielu nie ma tego nieszczesnego batona i pani ma to gleboko w du..pie. Chyba lepiej jest gdy, i kazda rozsadna matka powinna miec tego swiadomosc, dziecko juz od malego uczone jest dzielic sie z innymi. Musisz sama kiedys tego sprobowac, moze bys skonczyla pie..przyc od rzeczy
                                        • iwles Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 21:00

                                          jeżeli problemem jest głód dziecka, to jednym batonikiem sprawy nie zalatwisz. zresztą, co to za posiłek - slodycz albo jabłko, gdy dziecko naprawde jest głodne.
                                          zadaniem pani w takiej sytuacji jest zglosić sprawę do dyrektora, a dyrektor razem z pedagogiem szkolnym robia wywiad srodowiskowy, wciągają dziecko na listę darmowych obiadów i zgłaszaja sprawę gdzies dalej, np. do opsu.
                                          zabierając posilek mojego dziecka, robi pani krzywdę mojemu dziecku. A jesli ma ono zbilansowany posilek i zabranie mu jakiejs porcji będzie miało fatalny skutek zdrowotny ?


                                          --
                                          Paweł

                                          Moje dziecko powiedziałosmile
                                        • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 22:02
                                          > Pomysl,ze to Twoje dziecko jest glodne, albo jako jedno z niewielu nie ma tego
                                          > nieszczesnego batona i pani ma to gleboko w du..pie.

                                          No i bardzo dobrze, że ma w du...e, bo niczego - prócz przekazania wiedzy i dopilnowania, żeby się dzieciaki nie pozabijały - od nauczycielki nie oczekuję. W tym także nie oczekuję troski o to, czy moje dziecko jest głodne czy nie. Bo to jest tylko i wyłącznie MÓJ problem jak mam zapewnić dziecku posiłek w szkole. Jesli nie zadbałam o to, to ja sobie samej kołki na głowie ciosam. A nie wymagam, żeby ktoś przejmował za mnie odpowiedzialność w tym zakresie.

                                          > kazda rozsadna matka powinna miec tego swiadomosc, dziecko juz od malego uczone
                                          > jest dzielic sie z innymi.

                                          Dzielić się może, jak najbardziej.
                                          Jeśli ma na to ochotę i możliwość, a nie pod przymusem i wbrew swojej woli.
                                          Jeśli nie rozumiesz tego "drobnego" niuansu, to w ogóle nie mamy o czym dalej gadać.

                                          --
                                          R.
                                    • hana106 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 11:37
                                      "Właśnie upadek polskiej szkoły zaczął się, gdy rodzice nabrali przekonania, że mogą w ten sposób grozić nauczycielom i traktować ich jak guwernerów, którym się "płaci i wymaga".
                                      To takie polskie, to takie nasze. "
                                      Właśnie płaci się z naszych podatków więc ma prawo się wymagać
                                  • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:42
                                    robitussin napisał:

                                    > A mnie to ryra, co Ty uważasz.

                                    Strasznie sie mnie czepnęłaś czyli nie ryra tongue_out

                                    > Chciałam Cię tylko bardzo oględnie uświadomić, że gdybyś to Ty była tą nauczyci
                                    > elką i trafiła na mnie jako rodzica, to szybko byś się przekonała, kto faktyczn
                                    > ie ma rację. I zapamiętała to raz na całe życie smile

                                    Poważnie taka jestes groźna? strasznie sie przestraszyłam.
                                          • sarkafarka0 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 11:51
                                            a ty dalej swoje, widac jestes taka sama jak mamusia, ktora zaczela ta dyskusje.z frazesami jak juz ci napisalem dyskutowac nie bede.

                                            ps "ale wyciagac lap po cudze nie masz prawa"
                                            babo, czy ta nauczycielka wziela to dla siebie? nie rob z siebie glupka, w ten sposob mi nic nie udowodnisz
                                                • szarlotka_z_lodami_11 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:32
                                                  sarkafarka0,
                                                  Ty masz inne widzenie świata, ja mam inne.
                                                  Znasz może taki punkt widzenia, zgodnie z którym wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka? Ja postępuję zgodnie z tym i będę się starała wpoić to moim dzieciom.

                                                  Mi żal osób obcujących z tymi, którzy nie szanują wolności (a w omawianej sytuacji - własności) innych osób.

                                                  Czy Ty rzeczywiście uważasz, że postępowanie tej nauczycielki jest dobre, uczciwe, sprawiedliwe? A przede wszystkim - czy uczy życia?

                                                  ps. spróbuj więcej energii wkładać w rzeczową argumentację, a mniej w inwektywy. To co robisz to trolling (=aspołeczne zachowanie na forum)
                                                  • sarkafarka0 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 13:48
                                                    no w koncu zapytanie o argumenty, prosze bardzo:
                                                    oczywiscie, jestem, rowniez, wyznawca teorii, o ktorej wspominasz, tylko czy ona naprawde w tym wypadku ma zastosowanie? czy w domu rowniez tak scisle przestrzegasz tej teorii? odpowiedz sobie szczerze. nie bez kozery mowi sie, ze szkola to drugi dom, ma funkcje wychowawcza tak samo jak edukacyjna. wychowanie natomiast, jesli juz odpowiedzialas sobie na wczesniejsze pytanie, bardzo czesto, polega na naruszeniu wolnosci w ten czy inny sposob. przykladow podawac nie bede bo sama je bez trudu znajdziesz. zatem, aby nauczyc dzieci wspolzycia spolecznego, empatii, patrzenia troszke dalej niz czubek swojego nosa, trzeba czasem te wolnosc naruszyc. w tym przypadku, wolnosc do objadania sie slodyczami na oczach innych dzieci, ktore tego komfortu czesto nie maja. dzieci sa okrutne, moze nie zdajesz sobie sprawy, ze taka glupia sprawa jak mam batonik (bo mame stac) albo go nie mam (bo mamy nie stac) moze rodzic juz na poziomie najmlodszych klas niezdrowe podzialy. czy chcialabys aby twoje dziecko uwazalo sie za lepsze od innych tylko dlatego, ze stac cie aby dawac mu do szkoly slodyycze?

                                                    wg mnie twoja argumentacja jest bledna. tu nikt nikogo nie okrada. ani te biedne dzieci w ten sposob nie ucza sie, wyciagac reke po nieswoje, to bardziej te bogatsze ucza sie dostrzegania innych. ja pochodze z dobrze sytuowanej rodziny, moja mama wychowala mnie wlasnie w taki sposob jak to opisuje i wierz mi lub nie ale ani ja ani zaden z moich kolegow z ktorymi mama kazala mi sie dzielic nie jest zlodziejem. wg mnie zdecydowanie uczy to wlasciwych zachowan nie tylko w kwestiach jedzenia, ale i pomocy slabszym czy potrzebujacym, po prostu zwracania uwagi na drugiego czlowieka.

                                                    wpajaj ta zasade dzieciom, ona jest bardzo dobra zasada, rob to jednak z glowa. moja wolnosc to nie wszystko, dobrze jest tez byc czlowiekiem.

                                                    ps a propos trollingu, czy mozesz mi powiedziec jakich rzeczowych argumentow moglbym uzyc wobec tych frazesow czarnejjakiejstam?
                                                  • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 17:00
                                                    czy chcialabys aby twoje dziecko uwazalo sie za lepsze od
                                                    > innych tylko dlatego, ze stac cie aby dawac mu do szkoly slodyycze?
                                                    Ja mam nadzieję, że moje dzieci w ogóle nie będą rozpatrywać kategorii jestem lepszy/gorszy w kontekście zawartosci śniadaniówki, metki na bluzie czy na butach. Przynajmniej dla mnie zawsze było to zupełnie obojętne. Bo wtedy dopiero poniosłabym porażkę... Ale wątpię, czy da się nauczyć tego dziecka zabraniając mu dla zasady posiadania czegoś lepszego niż Jasio, bo Jasio biedniejszy jest.
                                                    --
                                                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                                                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                                                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                                            • szarlotka_z_lodami_11 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:02
                                              sarkafarka0 napisał:
                                              > ps "ale wyciagac lap po cudze nie masz prawa"
                                              > babo, czy ta nauczycielka wziela to dla siebie? nie rob z siebie glupka, w ten
                                              > sposob mi nic nie udowodnisz

                                              Widzę, że etos Janosika i Robin Hooda rządzi ;-P
                                              Nic to, że nie jest ani troszkę zbieżny z obowiązującym prawem...
                                            • wuika Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 13:11
                                              A co za różnica, czy zabrała i dała innym dzieciom, czy zabrała i po prostu nie oddała. Efekt jest ten sam - dziecko przyniosło sobie śniadanie do szkoły i go nie dostała, bo pani naŁuczycielka ma w głowie narąbane i niespłukane.
                                              --
                                              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                                    • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 12:34
                                      sarkafarka0 napisał:

                                      > robitussin
                                      > gdybys ty byla ta matka a ja tym nauczycielem, tez bym ci szybko i dosadnie wyt
                                      > lumaczyl, ze wychowujesz malych chamow

                                      Wytłumacz mi więc tu i teraz.
                                      Proszę, czekam na uzasadnienie dlaczego uważasz, że moje dzieci są chamskie.
                                      Bo nie wyznają zasad rodem z komunizmu?

                                      > i ja tego w swojej klasie tolerowal nie bede

                                      Ależ Ty sobie możesz cokolwiek. W ramach regulaminu i statutu.
                                      A jak Ci się coś nie podoba - zawsze można zmienić zawód.
                                      Z kolei od naszego prywatnego życia i zasad, jakie panują w naszej rodzinie - wara! smile

                                      --
                                      R.
                                        • sherman-doberman Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 15:25
                                          a ja widzę dwie możliwości wytłumaczenia postępowania pani:
                                          1. Pani wie, że nadwaga jest dziś głównym problemem dzieci nieomal w całej Europi. Że we Franci, jeszcze zaSarkozego, ogdórną decyzją rządku zlikwidowano w szkołach wszelkie automaty sprzedające słodycze i czipsy tudzież napoje gazowane, Zalecono też catering zdrowych. zawierających warzywa i owoce. posików w szkołach, zamiast tuczących frytekt itp. stołówej szkolnych.
                                          Dzieci francuskie częściowo się na to wypięły ż odmawiały spożywania warzyw (to już moja prywatna wiedza z lokalnej prasy).
                                          2, Pani wychowała się na "Ani z Zielonego Wzgórza", gdzie opisano zwyczaj, że dziewczęta składały przyniesione do szkoły ciastka, kanapki itp. do kupy i po równo dzieliły między siebie. Podobną praktykę opisała również pani Snopkiewicz w "Słonecznikach" /lektura dziewcząt w latach 60-70-tych),
                                          Teoretycznie ma to wyzwalać postawę dzielenia się z innymi,chwalbną atoli dziś kompletnie zapomnianą i uznawaną przez frajerską, debilną lub komunistyczną urawniłowkę, jak wnioskuję w lektury wpisów młodych mam, które o komunizmie zapewne słyszały od swoich babć. Tylko Sarkozy albo L,M,Montgomery - komuniści?
                • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 10:12
                  lola211 napisała:

                  > Kanapki a slodycze to zupelnie inne sprawy. Nie chodzi o dzieci głodujace, tylko
                  > takze zyjace na normalnym poziomie.Slodycze to dla nich szczegolna atrakcja.

                  Zapewniam Cię, że bywają dzieci, dla których taką atrakcję stanowią także kanapki, sok czy owoce. Ktoś tu nawet chyba pisał o dziecku kradnącym jedzenie z plecaków.

                  A jeśli jednak piszesz o dzieciach żyjących na normalnym poziomie to szczerze mówiąc nie rozumiem jakąż to niezwykłą atrakcję stanowić by miały dla nich słodycze. Czy to dla takich osób (żyjących na normalnym poziomie, jak podkreślasz) jakiś nieosiągalny towar?

                  --
                  R.
                  • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 13:47
                    robitussin napisał:

                    > A jeśli jednak piszesz o dzieciach żyjących na normalnym poziomie to szczerze m
                    > ówiąc nie rozumiem jakąż to niezwykłą atrakcję stanowić by miały dla nich słody
                    > cze. Czy to dla takich osób (żyjących na normalnym poziomie, jak podkreślasz) j
                    > akiś nieosiągalny towar?

                    Proponuje udac sie do grupy dzieci i zobaczyc ile dzieci nie ma ochoty na batona, chipsy czy coca colę. Raczej sa to wyjątki.
                    >
                    • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 18:14
                      mama303 napisała:

                      > robitussin napisał:
                      >
                      > > A jeśli jednak piszesz o dzieciach żyjących na normalnym poziomie to szcz
                      > erze m
                      > > ówiąc nie rozumiem jakąż to niezwykłą atrakcję stanowić by miały dla nich
                      > słody
                      > > cze. Czy to dla takich osób (żyjących na normalnym poziomie, jak podkreśl
                      > asz) j
                      > > akiś nieosiągalny towar?

                      > Proponuje udac sie do grupy dzieci i zobaczyc ile dzieci nie ma ochoty na baton
                      > a, chipsy czy coca colę. Raczej sa to wyjątki.

                      Więc jeśli mają ochotę, to niech ich własne matki im to kupią!
                      Nadal nie rozumiem, dlaczego ja miałabym pozbawiać swoje dziecko czegoś, czego nie mają inne dzieci, bo ich matki mu tego nie kupiły/nie zapewniły z jakichś ważnych dla nich powodów (nie braku pieniędzy, bo już ustalono, że nie o to chodzi).

                      --
                      R.
                      • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 21:12
                        robitussin napisał:

                        > Więc jeśli mają ochotę, to niech ich własne matki im to kupią!

                        dajesz wszystko, na co maja ochote Twoje dzieci, nawet gdy to nie służy ich zdrowiu czy też wykazujesz sie większym rozsadkiem niż kilkulatki?
                        > Nadal nie rozumiem, dlaczego ja miałabym pozbawiać swoje dziecko czegoś, czego
                        > nie mają inne dzieci, bo ich matki mu tego nie kupiły/nie zapewniły z jakichś w
                        > ażnych dla nich powodów (nie braku pieniędzy, bo już ustalono, że nie o to chod
                        > zi).
                        Dlatego, że dla dobra całej grupy zasady takie wprowadzono w placówce jakby nie było publicznej. Dostosowujesz sie przeciez do rozmaitych wymogów i zasad, jakie wprowadza szkoła.
                        • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 15:04
                          > > Więc jeśli mają ochotę, to niech ich własne matki im to kupią!

                          > dajesz wszystko, na co maja ochote Twoje dzieci, nawet gdy to nie służy ich zdr
                          > owiu czy też wykazujesz sie większym rozsadkiem niż kilkulatki?

                          Błagam, nie osłabiaj mnie dziewczyno. Czy Ty w ogólesz rozumiesz o czym ja piszę?
                          Jeszcze raz, powoli, tylko skup się, bo czwarty raz nie powtórzę.
                          Co MNIE obchodzi, że inne matki mają jakieś swoje zasady i nie kupują dziecku: słodyczy, mięsa, Barbie czy chińskich tenisówek? Niech sobie mają. A ja mam swoje i jeśli mam ochotę kupić swojemu dziecku: słodycze, mięso, Barbie czy chińskie tenisówki, to to robię, a nie zastanawiam się, czy jakiemuś obcemu bachorowi będzie z tego powodu przykro/smutno/źle lub, że się obrazi/zniesmaczy/oburzy.

                          > Dlatego, że dla dobra całej grupy zasady takie wprowadzono w placówce jakby ni
                          > e było publicznej. Dostosowujesz sie przeciez do rozmaitych wymogów i zasad, ja
                          > kie wprowadza szkoła.

                          Jakich zasad i wymogów? Gdzie jest wymóg, że dzieciom nie wolno kupować/dawać określonego pożywienia, bo innym będzie smutno??
                          O czym Ty w ogóle teraz piszesz??

                          --
                          R.
                          • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 21:08
                            robitussin napisał:

                            > Jeszcze raz, powoli, tylko skup się, bo czwarty raz nie powtórzę.

                            Obiecanki cacanki smile

                            > Co MNIE obchodzi, że inne matki mają jakieś swoje zasady i nie kupują dziecku

                            Ale pisałaś że nie rozumiesz tego dlaczego jakas matka nie kupuje dziecku tego, na co ma ochotę. Wiec sie do tego odniosłam i spytałam Cię czy Ty kupujesz zawsze to, na co mają ochote Twoje dzieci. Wytłumaczyłam wystarczająco?

                            > Jakich zasad i wymogów? Gdzie jest wymóg, że dzieciom nie wolno kupować/dawać o
                            > kreślonego pożywienia, bo innym będzie smutno??
                            > O czym Ty w ogóle teraz piszesz??

                            A gdzie jest wymóg, że np. dziecko ma miec do matematyki zeszyt w kratkę 16 kartkowy? tak sobie życzy nauczycielka a Ty pewnie sie do tego stosujesz?

                            • robitussin Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 21:48
                              > Ale pisałaś że nie rozumiesz tego dlaczego jakas matka nie kupuje dziecku tego,
                              > na co ma ochotę.

                              Że co? Napisałam jedynie CO MNIE TO OBCHODZI, a nie, że tego nie rozumiem.
                              Ponowna prośba - skup się na tym, co czytasz. Już kilka osób zwróciło Ci uwagę, że masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.

                              > > Jakich zasad i wymogów? Gdzie jest wymóg, że dzieciom nie wolno kupować/d
                              > > awać o kreślonego pożywienia, bo innym będzie smutno??

                              > A gdzie jest wymóg, że np. dziecko ma miec do matematyki zeszyt w kratkę 16 kar
                              > tkowy?

                              I ten 16 kartkowy zeszyt dziecko ma mieć dlatego, żeby innemu nie było smutno????
                              Taka jest argumentacja nauczycielki, która ustala zasady doboru zeszytów do przedmiotów?
                              Weź Ty się w końcu pacnij w czajnik, bo bredzisz coraz okrutniej.

                              --
                              R.
                              • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:37
                                robitussin napisał:

                                > Że co? Napisałam jedynie CO MNIE TO OBCHODZI, a nie, że tego nie rozumiem.

                                Oto Twoje słowa: "mają ochotę, to niech ich własne matki im to kupią! " Zabrzmiało jakby wg Ciebie nie było innej mozliwości jak kupic to na co dziecko ma ochotę.

                                > Ponowna prośba - skup się na tym, co czytasz. Już kilka osób zwróciło Ci uwagę,
                                > że masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.

                                Jak brak im sensownych argumentów....

                                > Weź Ty się w końcu pacnij w czajnik, bo bredzisz coraz okrutniej.

                                Rzeczywiście totalny brak argumentów
                          • dallia-x Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 10.09.12, 09:49
                            > jeśli mam ochotę kupić swojemu dziecku: słodycze, mięso, Barbie czy chińsk
                            > ie tenisówki, to to robię, a nie zastanawiam się, czy jakiemuś obcemu bachorowi
                            > będzie z tego powodu przykro/smutno/źle lub, że się obrazi/zniesmaczy/oburzy.

                            Brawo! Tym jednym stwierdzeniem pokazałaś, kim naprawdę jesteś i że uważasz się za lepszą d innych. Jakim prawem nazywasz inne dzieci bachorami??? Pomijam już to, że w ogóle nie obchodzą Cię uczucia innych ludzi. Przemawiają przez Ciebie egoizm i megalomania. Po reszcie wpisów sądzę, że również głupota.
                  • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:42
                    > A jeśli jednak piszesz o dzieciach żyjących na normalnym poziomie to szczerze m
                    > ówiąc nie rozumiem jakąż to niezwykłą atrakcję stanowić by miały dla nich słody
                    > cze.
                    W domu nie dostają, bo niezdrowe, bo po co dziecku czysty cukier itd. I zaczyna kusić, bo inne dzieci dostają...
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:37
              Life is brutal. Może jeszcze zakazać butów Bartek czy ecco, bo inne dzieci zasuwają w walky z ccc?
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:17
            gryzelda71 napisała:

            > Napisałam czym może się skończyć noszenie smacznych kąsków do szkoły.Możesz woj
            > owac tylko nie wiem po co.Akurat od zjedzenia czekolady kilka godzin później dz
            > iecku nic się nie stanie.

            Rodzice patrzą tylko od swojej strony. A w młodszych klasach dzieci najczesniej razem wszystkie jedzą i wtedy jedno wyciaga batona i inne łykaja slinę ... albo proszą żeby im dało. Nie wiem czy jest naprawd o co wojować. Pani nauczycielka napewno widzi korzyści z tego aby dzieci przynosiły przywoite śniadania a nie batony i walczy o to. A rodzic jak małe dziecko "na złość mamie odmrozi sobie uszy"
            • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:27
              Cytat
              odzice patrzą tylko od swojej strony. A w młodszych klasach dzieci najczesniej razem wszystkie jedzą i wtedy jedno wyciaga batona i inne łykaja slinę ... albo proszą żeby im dało.


              No więc wtedy daje, albo nie daje. I dostaje feedback "jesteś sknera" albo "jesteś fajny kumpel". Zresztą, dzieci się chętnie z kolegami dzielą i to się ustala samoistnie, kto z kim i czym się dzieli. Robienie tego sztucznie i na silę (zabieranie tego 1 batona i dzielenie po równo na wszystkich) daje odwrotny skutek.

              Koleżanki córki nie miały problemu ze zrozumieniem, kiedy mówiła im, że torebka chipsów jabłkowych to całe jej śniadanie i może dać tylko po 1 każdej (taką ilość jej sypałam, aby mogła poczęstować najlepsze przyjaciółki i zeby dla niej reszta starczyła na przekąskę).

              W szkole opisanej w wątku zjadłaby jeden kawałek suszonego jabłka ze swojej torebki i resztę śmiecia słodyczowego ze wspólnego podziału. Ja na to nie idę, sorry, nie po to dbam o zdrowe i smaczne śniadanie, aby moje dziecko wpieprzało cząstki kinderków i innych batoników.



              --
              Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
              • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:36
                mama_kotula napisała:

                >
                > No więc wtedy daje, albo nie daje. I dostaje feedback "jesteś sknera" albo "jes
                > teś fajny kumpel".

                I to wg Ciebie jest takie potrzebne? Czemu to ma służyć?Ja nie rozumiem czemu Wy sie przy tych batonach upieracie, przeciez to nic dobrego nie jest. Nie mozna wytrzymać bez batona pół dnia?......a potem sie narzeka, że dzieci opychają sie słodyczami. A co maja robic jak rodzice im sami wciskają i jeszcze walczą o to jak lwice smile
                • mama_kotula Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 09:42
                  mama303 napisała:

                  > mama_kotula napisała:
                  > > No więc wtedy daje, albo nie daje. I dostaje feedback "jesteś sknera" alb
                  > o "jesteś fajny kumpel".

                  > I to wg Ciebie jest takie potrzebne? Czemu to ma służyć?Ja nie rozumiem czemu

                  Naturalnemu ustaleniu stosunków międzyludzkich i obserwacji, że nie każdy ma tyle samo i nie każdy lubi to samo. Nauce, że można stosować wymiany barterowe (matka mi znowu dała to niedobre salami, a ty masz rodzynki, możemy się zamienić). Itd.
                  To nie musi być baton. To może być kabanos czy mini-salami, paczka suszonych owoców. Cokolwiek. WYMUSZANIE dzielenia się, tłumacze ci - prowadzi do odwrotnych skutków.

                  Jeśli nauczyciel widzi, że dziecko nie przynosi śniadania albo przynosi wg niego nieodpowiednie, powinien to zgłosić rodzicom. Natomiast nie uznaję wprowadzania sprawiedliwości społecznej wg Janosika.
                  --
                  Efekt Dopplera
                  I am weird but I am not strange.
                  • mama303 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 08.09.12, 13:43
                    mama_kotula napisała:

                    > Jeśli nauczyciel widzi, że dziecko nie przynosi śniadania albo przynosi wg nieg
                    > o nieodpowiednie, powinien to zgłosić rodzicom. Natomiast nie uznaję wprowadzan
                    > ia sprawiedliwości społecznej wg Janosika.

                    Ale tu nauczycielka powiedziała dzieciom jakie ma wymagania odnośnie posiłków.Moim zdaniem ma takie prawo, opiekuje sie dziećmi, dba o nie, wprowadza własne zasady i wymaga ich przestrzegania.
                    • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:49
                      Pytanie tylko, czy nauczyciel ma jakiekolwiek prawo do decydowania o posiłkach dziecka. W moim odczuciu nie jest rodzicem, nie jest dietetykiem, nie jest lekarzem- i nie ma prawa do arbitralnego decydowania w tej kwestii. Może wyrazić opinę, zaapelować o takie czy inne posiłki do szkoły, ale nie ma prawa wprowadzać "zasad" i "wymagać ich przestrzegania".
                      --
                      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                      • kiniox Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 11.09.12, 10:41
                        Ciekawa jestem, czy ta dyskusja byłaby równie zażarta, gdyby chodziło o jakiekolwiek inne dobro - nie jedzenie. W naszym przedszkolu nie ma w regulaminie, że dzieci nie mogą przynosić swoich zabawek, albo że mogą przynosić maksymalnie 5 zabawek, ani w ogóle innych zapisów tego typu. Teoretycznie więc każde dziecko może przytargać ze sobą cały pokój zabawek. Jednak każdy normany człowiek rozumie, jakie miałoby to konsekwencje dla dzieci, nauczycieli i w ogóle organizacji całego dnia w przedszkolu. Stąd panie poprosiły dzieci, żeby przynosiły ze sobą maksymalnie jedną zabawkę i, na szczęście, wszyscy rodzice w naszej grupie okazali się normalni i po prostu posłuchali tej prośby (przekazanej im przez ich własne trzyletnie dzieci oraz przez panie, jeśli okazało się, że któreś dziecko wiadomości nie przekazało). W efekcie niektórzy rodzice utrudnili sobie życie na kilka dni o dodatkową awanturę poranną - tym razem o zabawki zabierane do przedszkola. Ale wszyscy po prostu uznali zasadność takiej prośby. Gdyby ktoś jej nie uznal i upierał się przy swoim, to oczywiście miałby do tego święte prawo, bo nie ma na to regulaminu i to rodzic decyduje, czym się bawi jego dziecko. Dziecko nie ma tez obowiązku dzielić się swoimi zabawkami z innymi dziećmi, więc oczywiście - rodzice mieliby prawo zaprotestować. Ale reszta uznałaby go słusznie za ciężkiego idiotę.
                        W opisanym przypadku wrażenie chyba zrobiło to ciasto, którym się trzeba było podzielić. Padły jakies inwektywy wobec pani, coś o złodziejach i komunie. Ja tymczasem zwróciłam raczej uwagę na zarekwirowane przez nią batoniki, które oddawała dzieciom, kiedy opuszczały szkołę. Przyznam, że argumentacja pod tytułem "ja decyduję o tym, co je moje dziecko" oraz "jak nie ma w regulaminie, to można" jest prawdziwa, ale według mnie jest to też jedna z tych sytuacji, które przepięknie obrazują włoskie przysłowie "racja należy do głupców".
                • memphis90 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 09.09.12, 22:46
                  > I to wg Ciebie jest takie potrzebne?
                  Nie, w ogóle zbędne. Po co dziecko ma się dzielić, nawiązywać relacje w grupie, ustalać zasady współżycia z koleżankami i kolegami? Po co mu to.
                  --
                  "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                  Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                  Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • graue_zone Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 08:56
      A dziecko w której klasie? Ja pani bronić nie będę. A co powiedziała na zebraniu? U nas pani generalnie PROSIŁA, żeby dzieciom syfu nie dawać, ale jeśli któreś batonik przyniosło, to miało prawo go zjeść i problemu nie było. A takie sztuki bez uzgodnienia z rodzicami to niefajnie. Poszłabym z panią porozmawiać i zapytać, czemu tak i czemu rodzice nie zostali uprzedzeni.
    • anek130 Re: Szkoła ustala skład II śniadania? 07.09.12, 09:00
      ja uważam, że na zebraniu Pani powinna co najwyżej POPROSIĆ rodziców, aby nie pakowali słodyczy do szkoły, ale nie kazac. Dzieci niestety trzeba uczyć, że są ludzie biedniejsi i bogatsi, jedni lubią to inni tamto itp.- nie ma co udawać, że istnieje równość społeczna.
      --
      Mój Aluś