Dodaj do ulubionych

berneński pies pasterski

07.01.13, 16:11
hej ma moze ktoras owego psiaka i moze cos blizej powiedziec o tej rasie , ja czytam i czytam jestem prawie zdecydowana na ta rase ale chciałabym jakies rady od posiadaczek usłyszec. DZieki
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 16:25
      Kiedys mieszkałam z takim psem pewien czas. Cuuudo, sympatyczny, neiagresywny.

      Teraz mam kolezankę z hodowlą. Moje dziecko nielubiace psów toleruje bez problemu tamte psiaki, które chyba wyczuwaja niezdecydowanie mojego Misia. Nie sa nachalne itp.
      • aneta-skarpeta Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 16:34
        ja mam entlebuchera- czyli najmniejszego psa szwacjarskiego i ludzie myslą, ze to kundel z berneńczyka:d

        psy te sa boskie, moj akurat jest jak torpeda, uwielbia ruch, nie wiem jak bernenczyk
        ale charaktery maja boskie- ale musza czuc mores, bo są cwane i madre i pod płaszczykiem "taka mam słodka mordę pozwól, pozwól, pozwól" potrafi sobie rodzine ustawicwink

        nasz miał ( ma) ogromnie rozwiniety instynkt strózowania, kocha dzieci, ludzi- jest strasznie przywiazany do ludzi ( swojej rodziny)
    • misia_matysia Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 16:40
      moi teściowie mają szwajcarskiego psa pasterskiego - krótsza sierść nie ma prawie w ogóle sprzątania. Milusia, serce zajęcze, odstrasza chyba tylko wyglądem (ponad 60 kg wagi), poza tym słodka. Zakupiona ze względu na naszą córeczkę jako pies nieagresywny. Ma jeden minus - bardzo długi ogon, którym potrafi zrzucić wszystko na jego drodze, uderzenie potrafi zaboleć. Można z nią robić wszystko i nawet nie warknie. Spotkałyśmy kiedyś właściciela berneńczyka i jako jedyny minus wymieniał kopanie dołów w ogródku.
      • anyx27 Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 16:42
        W naszym żłobku mamy zajecia z dogoterapii. Z racji wieku dzieci i tego, że są to początki naszej przygody z psiakami, przychodzą do nas mniejsze pieski, ale panie, które nas odwiedzają posiadają również berneńczyki. Są przemiłe (i panie, i psiaki wink), idealnie spełniają się w roli psich terapeutów, tylko trzeba pamietać, że to duże psy, które potrzebują być aktywne. Im potrzebne są nie tylko spacery, ale i inne aktywności.
    • bombastycznie Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 17:17
      berneńczyki są podobne charakterem do nowofundlandów, podhalańskich i trochę do bernardynów, gabarytowo też, to dobry pies dla dziecka, dobrze wychowany na pewno nie będzie agresywny, a wręcz przeciwnie, będzie wykazywał cechy opiekuńcze, wbrew pozorom nie wymaga dużo ruchu, ale potrzebuje dużo przestrzeni więc nie nadaje się do bloku, nie wiem czy berneńczyki też, ale nowofundlandy uwielbiają pływać i trzeba im zapewnić dostęp do wody, no a poza tym to takie wielkie przytulaśne misole, które dzieci lubiąwink
      • wiecznaolka Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 17:56
        dzieki za info . dalej jestem za , a teraz pytanie znacie hodowle z małopolski ew ślaska . w necie szukam i nic konkretnego . duzo jest z tych pseudo hodowli . ajak mam wydac spora kwote to wole miec wszystko ok .
        ps mam działke 40 a wiec pies bedzie miał na codzien gdzie biegac plus spacery .
        • dolores12 Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 18:19
          MOja przyjaciółka posiada taką sukę. Suczka jest urocza i cierpliwa, dzieci robią z nią wszystko. Sama widziałam, jak 2-letni maluch stanął jej na ogonie i nawet nie mruknęła. Dodam, że przygarnęła małego kotka-przybłędę i traktowała jak własne dziecko, tj. karmiła mlekiem.
          • esr-esr Re: berneński pies pasterski 08.01.13, 16:36
            lekki offtop, ale krew mnie zalewa jak czytam takie historie. mam dwoje dzieci i trzy psy i nie wyobrażam sobie żebym pozwoliła dzieciom dręczyć psa (stawanie na ogonie jest moim zdaniem dręczeniem). potem rodzice dziwią się, że dziecko zostało pogryzione przez psa (swojego, czy obcego), a dzieci po prostu nie wiedzą że nie wolno psa ciągnąć za ogon, uderzać, skakać na niego - w psiej mowie ciała to są zachowania agresywne i to, że jeden pies na to pozwala nie znaczy że każdy będzie.
        • a.nancy Re: berneński pies pasterski 08.01.13, 10:23
          wiecznaolka napisała:

          > dzieki za info . dalej jestem za , a teraz pytanie znacie hodowle z małopolsk
          > i ew ślaska . w necie szukam i nic konkretnego . duzo jest z tych pseudo hodow
          > li . ajak mam wydac spora kwote to wole miec wszystko ok .

          przejdź się do lokalnego oddziału Związku Kynologicznego, polecą Ci sprawdzoną hodowlę.
    • mirszy Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 18:47
      Ja mam psa, teraz ma 6,5 roku. Jest najbardziej przyjaznym stworzeniem jakie do tej pory miałam. Mam syna, który bal się każdego psa i kota (nawet Yorka). Po wizycie u naszych znajomych, którzy mieli szczeniaka berneńczyka, wszystko się odmieniło. Te psy mają nieskończone pokłady cierpliwości i brak jakiejkolwiek agresji.
      Co do spacerów to nie nastawiaj się na jakieś sopecjalnie długie. Mój po paruset metrach jak jest zmęczpny, to się po prostu kładzie i "ja dalej nie ide" smile
      Co do dysplazji, bardzo trzeba uważac na początku, bo są to psy dużej, szybko rosnącej rasy i bardzo często "siadają" im stawy. Dobra karma w połączeniu z witaminami daje radę.
      Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, te psy muszą być chowane z rodziną, to nie są psy do budy czy do kojca. Koło mojej znajomej mieszka taki berneńczyk w kojcu, obraz nędzy i rozpaczy, ten psiak ma taka tęskotę w oczkach, że ryczeć się chce. Ale ma wodę i jedzenie, schować się też gdzie jest to i nic właścicielom nie zrobią.
      Ja akurat brałam z chodowli pod Żukowem (pomorskie) tak samo jak moja koleżanka i nic psom nie jest (chodzi mi o jakieś choroby itp). Uważam, że warto pojechać nawet dalej po psiaka, ale miec pewność, że nie ma w tej chodowli krzyżówek. Pan bardzo dokładnie wypytał i nas i potwierdzał to u naszych znajomych, w jakie ręce daje szczeniaka. Uważam,, że to bardzo dobrze.
      Tak więc powodzenia życzę i dużo cierpliwości przy głaskaniu, tulaniu i innych pieszczotach.
    • beliska Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 18:52
      Świetny pies. Za fajny, bym mogła się na niego zdecydować, bo niestety większość mi znanych odcheszła prędko z tego świata. Wiem, że zawsze psy zyja za krótko, ale berneńczyki wyjątkowo krótko.
    • sarling Re: berneński pies pasterski 07.01.13, 21:50
      Cudowny pies.
      Do dzieci niezwykle łagodny, wyrozumiały, ale nie pierdoła.
      Wesoły, posłuszny, mądry - ma takie jakieś swoje wewnętrzne pomysły.
      Bardzo stadny i kiedy trzeba pilnuje.
      Mało szczeka.
      Ale ma też kilka minusów - bardzo gubi sierść, trzeba od małego uczyć go asertywności wink bo czasem ze strachu może być agresywny, musi się dużo ruszać, ale uwaga na stawy, bo pies jest ciężki i może się przeciążać. Może też, niestety mieć tendencję do skrętu jelit, więc jedzenie mam mieć lekkostrawne i nie może za bardzo szaleć po jedzeniu.
    • lucilla0 Re: berneński pies pasterski 08.01.13, 10:18
      Bernenczyku aktualnie bardzo krotko zyja (statystyki i srednia mowia o 6-7 latach), w wiekszosci wypadkow umieraja na raka. Trzeba szukac psa na prawde z dobrej hodowli (domowej, w zadnym wypadku kojcowej), gdzie hodowca wie co robi, zna linie i w przemyslany sposob kryje. Rodzice powinni miec badania MINIMUM na dysplazje biodrowa (HD) i lokciowa (ED), milo widziane OCD (barki), serce, oczy. Badania na HD, ED, OCD musza byc wbite do rodowodu rodzica, inaczej nie wierzylabym.
      Oczywiscie pies tylko z rodowodem ZKWP (FCI), jest mnostwo pseudoorganizacji.
      Bern to pies domowy, nie kojcowy, nie podworzowy. Najszczesliwszy z panem i rodzina. Znudzony bedzie niszczyl, kopal wielkie doly i ogolnie mowiac bedzie klopotliwy.
      Wymagana na pewno staranna socjalizacja szczeniecia od najmlodszych tygodni z ludzmi, zwierzetami, codziennym zyciem (dlatego tak wazna jest dobra hodowla), inaczej bedzie strachliwy.
      Polecam forum, kopalnie wiedzy www.szwajcary.com
      Na slasku jest aktualnie pare fajnych miotow.
    • damajah mam! ja mam! :))) 08.01.13, 12:50
      Berneńczyki są cudne. Po prostu cudne psy. Jestem w nich zakochana - we wszystkich smile)

      A tak na poważnie: to jest bardzo łagodne psy, często wręcz lękliwe, trzeba bardzo mocno sprawdzić hodowlę, żeby były wolne od dysplazji, rodzice po testach psych. (a najlepiej i dziadkowie) rodowód parę pokoleń wstecz udokumentowany (dysplazja i inne choroby)
      Berneńczyk jest bardzo BARDZO rodzinnym psem. Potrzebuje BARDZO przebywania blisko właścicieli. Moim zdaniem nie jest to pies który może zostawać na wiele godzin dziennie sam. Berneńczyki są bardzo emocjonalne, jak to ktoś mi kiedyś powiedział - 50 kg nieopanowanej miłości. Bardzo długo dorośleją i uczą się opanowywać emocje. Nie chodzi mi tu o emocje negatywne ale o lekki nadmiar miłości. To jest pies który potrafi godzinami się przytulać, dopomina się co chwilę o uwagę, o głaskanie, o zabawę. Mnie to odpowiada ale nie każdemu musi. Bernuś w domu to taki jeszcze jeden dzieciak smile Ale za to z dziećmi ludzkimi ma fantastyczny kontakt, moja młodsza zwłaszcza po prostu zyje z nim za pan brat i są nierozłączni niemal.
      Bernuś musi się dobrze odżywiać, wiele psów ma alergie różne, mój jest alergikiem, bardzo łatwo choruje jeśli zje coś nieodpowiedniego. A do wciągania wszystkiego na spacerze ma talent i trzeba go bardzo pilnować bo jak wciągnie jakieś resztki stare to potem tydzień biegunki. Z tego co widzę po znajomych bernusiach (a znam ich trochę z racji uwielbienia dla rasy) to sporo z nich uwielbia zżerać co popadnie i większość choruje potem niestety.

      Ogólnie - przekochany i przepiękny pies, ale bardzo delikatny i wymagający (czesanie, kąpiele, strzyżenie, odpowiednia karma, opieka weta i często leczenie)
    • lofmitender Re: berneński pies pasterski 08.01.13, 13:54
      znam 3 psiazy z bernenczykami...wielkie bydle...duzo wlosów, duzo sliny i wielkie serducho smile 2 znane mi psiaki- zero agresji , trzeci nieco narwany smile ale do poskromienia.

      Jesli masz warunki na takiego olbrzyma to polecam smile
    • pamelia Re: berneński pies pasterski 08.01.13, 17:16
      Kiedyś marzyłam o takim - cudne psiak!. Niestety, krótko zyją, wszystkie mi znane nie przeżyły powyżej 8 lat sad Dla mnie to za krótko... Ta rasa długo dojrzewa a potem kilka lat i masz staruszka i trzeba sie żegnać...
      Ale kochane są, chociaz znałam też dwa straszne tchórze, jednago mam po sąsiedzku, jest prawdopodobnie z pseudohodowli, boi sie własnego cienia az przykro na to patrzeć.Zajrzyj może na www.szwajcary.com/forum.php - kopalnia wiedzy o rasach szwajcarskich i spotkasz tam wiele osób które ci odpowiedzą z własnego doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka