aadelina
28.03.13, 09:39
Jak reagujecie w przypadkach, gdy ktoś perfidnie robi wam na złość? Do mnie dosiadł sie w autobusie takie jeden cham, wiek ok. 60, i chyba nie podobało mu się, że zajmuję za dużo miejsca, mimo że siedziałam wyłącznie na swoim miejscu ale widocznie przeszkadzałam chamowi w rozwaleniu sie na sąsiednim siedzeniu. Zaczął napierać kolanem na moje, najpierw słabo, potem coraz mocniej bo nie reagowałam. W końcu zaczął wiercić tym kolanem powodując moją irytację. Poprawiłam sie na siedzeniu i powiedziałam do chama "proszę się tak nie rozpychać", chyba udał że nie słyszy bo do końca drogi kontynuował uprzykrzanie mi jazdy.