Dodaj do ulubionych

Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawodowo?

03.04.13, 19:17
Pytanie dotyczy i kobiet, i mężczyzn.

W sytuacji, gdy np. jedno z rodziców pracuje, ale kasa z pracy drugiego by się bardzo rodzinie przydała.
Zakładamy, że odpowiednia oferta pracy by się znalazła, ale pan / pani nie chce.
Zakładamy również brak do opieki małych dzieci/osób chorych/starszych w rodzinie, brak potrzeby wolontariatu, uzupełniania wykształcenia itp.

Tzn. ja wiem, że można nie chcieć, ale - czy w dzisiejszych czasach, gdy bezrobocie ogromne, a wydatki rosną można nie nie móc pracować, ale nie chcieć? - pytam ogólnie.

Znacie takie osoby? Jak WY zapatrujecie się na taką postawę?

Obserwuj wątek
    • verdana Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:18
      Można nie chcieć. Czy to rozsadne - to inna kwestia.
      • nerri Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:24
        Ja wolałabym nie chcieć - może psychicznie lepiej bym znosiła bezrobocie niż gdy chcę a nie mogę znaleźćuncertain
    • podkocem Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:20
      Gdybym wygrała kilka milionów w totka, jutro zaniosłabym wypowiedzenie.
      • podkocem Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:20
        co ja gadam - początą bym wysłałą, albo mailem lepiej tongue_out
        • najma78 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:37
          podkocem napisała:

          > co ja gadam - początą bym wysłałą, albo mailem lepiej tongue_out

          Ja tez smile
          • melmire Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 05.04.13, 10:39
            Phi, moj osobisty sekretarz* by wyslal, co ja sie bede fatygowac?

            *pierwsza osoba ktora bym zatrudnila, jeszcze przed sprzataczka!
    • mearuless Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:23
      mozna.
      moze ze strachu bo sie dawno nie pracowalo a moze z innych powodow.
      osoba o ktorej piszesz byc moze nie ujawnila ci prawdziwych powodow i wymigala sie takimi błahymi .
      • amoreska Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:25
        Nie piszę o konkretnej, bo znam taką niejedną.
      • amoreska Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:27
        Cytatmoze ze strachu bo sie dawno nie pracowalo
        Fakt, to jest argument.

    • shellerka Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:28
      ja reprezentuję taką postawę i NIE CHCĘ PRACOWAĆ smile

      ale że lubię pieniądze, to jakoś przecierpuję i walczę z naturą, choć jak mawia mój mąż natury się nie da oszukać tongue_out
      • jusiakr Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:25
        o matko, to tak jak ja, gdyby praca nie dawała pieniędzy to już dawno dałabym sobie z nią spokój
    • liliankaa77 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 19:55
      Można.
      Mogłabym nie pracować zawodowo, gdybym miała miliony na koncie/wygrała w totka. Znaczy-pewnie i tak bym w takiej sytuacji założyła jakąś firmę.
      Fajnie jest mieć grubą kasę i móc pracować gdzie się chce/udzielać się jako wolontariusz/nie pracować- przy czym uważam, że taką możliwość dają własne grube miliony-IMO posiadanie bogatego męża do takich sytuacji nie należy.
      Uważam, za totalną głupotę brak chęci do pracy, kiedy rodzinie się nie przelewa. Co innego gdy ma się na koncie duże pieniądze, a co innego gdy trzeba jechać na wakacje pod namiot/kupować w lumpeksie, bo komuś się nie chce iść do pracy-oczywiście przy założeniu, że rodzinie to przeszkadza.
    • dorotakatarzyna Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:02
      Na przykład ja nie chcę. Zresztą nigdy jeszcze nie pracowałam.
      Skoro jest takie ogromne bezrobocie, to dlaczego mam zabierać pracę komuś, kto jej potrzebuje? Mi na chleb nie brakuje.
    • thegimel Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:07
      Jeśli postawa wynika z uczciwego dogadania się - jedno pracuje poza domem, drugie w domu, a rodzina z tego powodu nie cierpi niedostatku + ubezpieczenia pozwalające na nowy początek w razie wypadku/śmierci/choroby - ok.
      Ale jak ktoś nie chce, chociaż powinien i do tego może - to jest to albo egoizm, albo lenistwo, albo przypadek dla terapeuty.
      • amoreska Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:12
        Cytat + ubezpieczenia pozwa
        > lające na nowy początek w razie wypadku/śmierci/choroby

        O właśnie, to też ma niebagatelne znaczenie.
    • kkalipso Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:14
      Nie mogłabym tak.
      Jeśli pieniędzy ledwo starcza do końca miesiąca to jasne jest,że coś trzeba z tym zrobić.

      Znam takie 2 kobiety strasznie się rozleniwiły i za nic nie zrezygnują ze spania do 10,mimo,że mężowie na zdrowiu podupadają z przepracowania...
      • joanna35 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:17
        > Znam takie 2 kobiety strasznie się rozleniwiły i za nic nie zrezygnują ze spani
        > a do 10,mimo,że mężowie na zdrowiu podupadają z przepracowania...

        Zaczyna się.....
    • lilly_about Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:16
      Ja nie rozumiem, jak można nie chcieć pracować zawodowo nawet, jak daną osobę stać na bezrobocie.
      • aneta-skarpeta Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 17:54
        bo ludzie miewają ciekawsze rzeczy do roboty?
    • blond_suflerka Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:30
      Pewnie, że można. Przecież wiele osób tak robi. Ja się zapatruję na to tak, żeby sobie każdy robił jak mu wygodnie.
    • lola211 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:43
      Pewnie,ze mozna nie chciec.Moja bratowa np.od lat nie pracuje, a kasy maja naprawde malo.Żeruje na moim bracie,kołki ciosa na głowie, by wiecej przynosił, sama sie do pracy nie pali nic a nic.Typowy pasozyt.
      • annajustyna Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:11
        Powinna wyjsc za mojego szwagra - pasozytowaliby razem tongue_out.
    • joa66 Artykuł w Polityce jest dzisiaj... 03.04.13, 20:44
      na ten temat. Niestety płatny on line"

      www.polityka.pl/spistresci
      "Bezrobotni boją się pracy"
      • triss_merigold6 Re: Artykuł w Polityce jest dzisiaj... 03.04.13, 21:12
        Niezły jest ten tekst i rozwiewa złudzenia na temat szans na aktywizację długotrwale bezrobotnych. Ci ludzie są bez pracy po kilka czy kilkanaście lat, czasem łapią jakieś zajęcia dorywcze, czasem wspomaga ich rodzina i tak sobie funkcjonują minimalizując potrzeby. Są całkiem zadowoleni, zrelaksowani, mają mnóstwo czasu.
    • kerri31 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:46
      Żona Czarneckiego może NIE CHCIEĆ pracować, a zwykłe szaraki powinny.
    • daria_konwalia Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 20:58
      Znam takie osoby. Maja po 34 lata i sa na utrzymaniu rodziców. łaczy ich jedna kobieta także nie pracujaca z jednym z tych panow ma 2 dzieci, z drugim na jedno. Cała trojka nie pracuje, tylko sciemnia i wyłudza aktualnie pieniądze od MOPRU. Pienidze maja, zyja na poziomie, skad nie wiem. Ostatnio kolezanka wrzuciłą w automat do gry 500zł, wygrała 10 000zł I tak z meisiaca na miesiąc. Zaznaczam ze to ludzie wykszłatceni
      • miaowi Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 22:44
        Znam takiego pana. Mój ex. Gdyby miał kogoś, kto by go regularnie utrzymywał, toby na pewno nie pracował. A jak musi to też udaje że pracuje, a zwykle coś tylko kombinuje.
      • annajustyna Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:13
        A gdzie taki automat stoi?
    • triss_merigold6 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 21:00
      Można nie chcieć, ale lepiej niechęć przezwyciężyć.
      Jeśli kasa jest rodzinie potrzebna, to kwestia niechęci staje się nieistotna.
      Nie mam pojęcia w jaki sposób bym się zachowała gdybym wygrała kumulację w totka, podejrzewam, że z rozpędu nadal bym pracowała. Jakoś nie mam pomysłu na siebie w domu, a nigdy nie miałam ochoty na podejmowanie działań charytatywnych.
      Zresztą IMO te modne teraz bezpłatne staże i inne wolontariaty, w które tak chętnie wchodzą młodzi ludzie, tylko maskują ich niechęć do normalnej pracy i opóźniają wejście na realny rynek pracy.
      • iwoniaw Triss, zlituj się... 04.04.13, 09:40
        CytatZresztą IMO te modne teraz bezpłatne staże i inne wolontariaty, w które tak chę
        > tnie wchodzą młodzi ludzie, tylko maskują ich niechęć do normalnej pracy i opóź
        > niają wejście na realny rynek pracy.


        Bezrobotni z wyboru/przyzwyczajenia utrzymywani przez rodzinę/MOPS to jedna sprawa, ale wrzucanie z nimi do jednego wora młodych ludzi usiłujących się zaczepić gdziekolwiek, zdesperowanych na tyle, by się godzić na niewolnicze warunki, to jest grube przegięcie. Naprawdę wierzysz, że ktoś, kto za darmo pracuje dla (złudnego) podniesienia wartości CV w ten sposób "maskuje niechęć do normalnej pracy"? No proszę cię...
        • triss_merigold6 Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 10:01
          Nienie, oni nie chcą zaczepić się gdziekolwiek.
          Oni chcą pracy odpowiadającej ambicjom, aspiracjom, rozwojowej, zgodnej z wykształceniem, ciekawej i Bóg wie jakiej jeszcze i dlatego biorą te shity w nadziei, że zostaną dostrzeżeni i zatrudnieni. Nie myślą o konkretnym przeprofilowaniu się pod kątem zarabiania pieniędzy tylko karmią iluzje na koszt rodziców. Cudownie jeśli rodzice dają się doić, ale czym to się różni od sytuacji nieustannie bezrobotnej żony czy męża dojących swoich współmałżonków?
          • iwoniaw Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 10:27
            A dlaczegóż by nie mieli chcieć pracy "rozwojowej, zgodnej z wykształceniem i ciekawej" i łapać się byle czego, skoro mają gdzie mieszkać, na grzbiet co włożyć i jeść też im ktoś daje? I nawet - wbrew twym opiniom - niekoniecznie tacy rodzice/współmałżonek musi czuć się "dojony"; oni (rodzice czy współmałżonkowie znaczy) też mogą uważać, że nie ma potrzeby, by ktoś bliski się zarzynał za parę groszy bez perspektyw, skoro może z perspektywami, a brak paru groszy nie robi różnicy w domowym budżecie?
            Poza tym ta dyskusja nie jest o słuszności wyboru "bezpłatnego stażu z hipotetycznymi perspektywami" vs. "złapania innej roboty mniej rozwojowej", szczególnie jeśli nie ma to znaczenia finansowego dla rodziny, tylko o ludziach, którzy mają możliwość podjęcia roboty, brakuje im pieniędzy, a oni nie chcą. No więc ja w takie przypadki zwyczajnie nie wierzę; albo ktoś naprawdę nie może nic znaleźć, albo nie jest pozbawiony pieniędzy na tyle, by było to dla niego faktycznie problemem.
            • minor.revisions Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 17:51
              Alez jak najbardziej jest OK chciec miec pracę rozwojową i z perspektywami, ale bezpłatne staze to granda w biały dzień i tak naprawdę utrzymywanie bezrobotnego małżonka czy dziecka jest bardziej OK, bo bezrobotny domownik może przynajmniej pracować na rzecz domu - zakupy porobić pposprząrtać, dziećmi się zająć, a utrzymując bezpłatnego stazystę płaci sie de facto korporacji, która go zatrudnia - za zupełne friko ma pracownika, który jest ubrany (nie w domowe dresy przecież), nakarmiony, dostarczony na miejsce, jeszcze może kawę w kafeterii wypije, za która mu rodzice zapłacili, czyli właściwie taki frajer wprowadza do firmy swoją pracę i (nie)swoje pieniądze.
              • iwoniaw Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 19:04
                Oczywiście, że tak, ale IMO on to robi w nadziei, że w końcu dostanie umowę, a nie z chęci unikania roboty, co sugeruje Triss.
          • rubia88 Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 10:29
            OMG co za bzdury. Widziałaś Ty w ogóle, jak teraz wygląda rynek pracy dla absolwentów? Ja wiem i widzę, jakie problemy mają znajomi po różnych kierunkach. Tak jasne, każdy 24-latek chce zapitalać za darmo i nie mieć własnych pieniędzy...wstydziłabys się;/
            • aneta-skarpeta Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 17:57
              a sa kieruki, po ktorych absolwenci znajduja prace z palcem w

              jak maja dobre wyniki to juz w ogóle
            • triss_merigold6 Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 18:21
              Co Ty opowiadasz o bezrobociu... wchodziłam na rynek pracy w II połowie lat 90-tych z widmem bezrobocia na poziomie 17-18% nad głową. Praca na czarno była czymś częstym, ale przynajmniej za to płacili. A jak ktoś nie płacił, to żegnaj i następnego dnia zdrowy psychicznie osobnik nie pojawiał się w robocie. Nigdy w życiu nie pracowałam za darmo, nie uprawiałam wolontariatu czy innych działań charytatywnych.
              • brak.polskich.liter Wolontariat 04.04.13, 18:41
                Wolontariat i dzialalnosc charytatywna sa jak najbardziej OK - pod warunkiem, ze sa traktowane wlasnie jako wolontariat/dzial. charytatywna/hobby. Cos, co sie wykonuje w czasie wolnym pro publico bono albo dla wlasnej, hedonistycznej przyjemnosci.
                Bez sciemy, ze to praca, za ktora jeszcze "pracodawca" oczekuje calowania w d.upe z wdziecznosci, bo taka zarabista oferte "pracownikowi" rzucil.

                Znam mnostwo ludzi, ktorzy czesc czasu wolnego przeznaczaja na wolontariat. Graja koncerty, z ktorych dochod idzie na jakis zbozny cel, robia fajne rzeczy, ktore sa potem wstawiane do charity shopow - dochod j.w., organizuja imprezy okolicznosciowe, festiwale, kiermasze, warsztaty, etc.
                Haslo "wolontariat" konotuje mi sie pozytywnie. Natomiast mam wrazenie, ze w realiach polskiego rynku pracy panuje jakies przedziwne pomieszanie pojec i slowo "wolontariat" to taki wytrych sluzacy glownie robieniu loda korporacjom przez darmowa sile robocza.
                • triss_merigold6 Re: Wolontariat 04.04.13, 19:00
                  Zgadzam się w pełni. Wolontariat i działania charytatywne sa ok pod warunkiem, że nie udają pracy i służą nieco wyższym celom niż oszczędzenia na kosztach nawet durnej umowy o dzieło.
          • kropkacom Re: Triss, zlituj się... 04.04.13, 10:43
            Nie no, można być do końca życia kelnerem i dyplom schować do kieszeni. Gorzej jak się ma ambicje. Doświadczenie w wyuczonym zawodzie gdzieś trzeba złapać. Kelnerów na konkretne stanowiska nie biorą.
    • lilka69 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 22:12
      nie ma przymusu pracy.jak ktos nie chce bo nie lubi to nie pracuje, zalozywszy, ze jakos ogarnia inaczej finansowo swoje zycie.
      • anomalia_pogodowa81 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:12
        A tu bym się zastanawiała.
        Logicznie rzecz biorąc, obywatel niepracujący niewiele wnosi w dobrobyt społeczny. Co by się stało, gdyby nagle 50% społeczeństwa przestało pracować, bo nie ma przymusu pracy...? Skąd brałyby się pieniądze na drogi, policję, wywóz śmieci, służbę zdrowia...?
        Jak by nie patrzeć, społeczeństwa opierają się na pracy.
        Wydaje mi się, z czysto moralnego punktu widzenia, że osoby z założenia niepracujące, bo im się nie chce, powinny pracować na zasadzie wolontariatu w dowolnie wybranym sektorze, żeby jednak jakoś coś od siebie społeczeństwu dawać...
        Tak sobie gdybam.
        • minor.revisions Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 17:54
          > Logicznie rzecz biorąc, obywatel niepracujący niewiele wnosi w dobrobyt społecz
          > ny. Co by się stało, gdyby nagle 50% społeczeństwa przestało pracować, bo nie m
          > a przymusu pracy...? Skąd brałyby się pieniądze na drogi, policję, wywóz śmieci
          > , służbę zdrowia...?

          Logicznei rzecz biorąc, większosc pracujących obywateli niewiele wnosi w dobrobyt społeczny, a wielu wręcz mu szkodzi. Przeciez ogromna ilośc tak zwanej pracy i jej efektów jest nikomu do niczego niepotrzebna, a nierzadko szkodliwa - dla społeczeństwa, środowiska...
    • agnieszka77_11 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 22:53
      Mam taką znajomą. Jest w moim wieku. W swoim życiu przepracowała niecałe 2 lata. Początkowo była na utrzymaniu rodziców, a obecnie na utrzymaniu męża. Dziewczyna nie garnie się do roboty, ale też żadna z niej kura domowa, bo nie umie gotować i nie wykonuje praktycznie żadnych obowiązków domowych. Typowa baba leń.
    • brak.polskich.liter Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:03
      Mozna. Znam kilka takich osob. Dwie mam w rodzinie.

      Wszystkie, z jednym wyjatkiem, robione jakby z jednej matrycy: zdrowi (przynajmniej fizycznie), nieglupi (w znaczeniu IQ), wyksztalecenie srednie - wszyscy pozaczynali jakies studia, zadne owych studiow nie skonczylo, brak zobowiazan rodzinnych, rodziny pochodzenia niezle albo bardzo dobrze sytuowane. I kategoryczna niechec do pracy zarobkowej. Jakiejkolwiek. Plus spora niefrasobliwosc w wydawaniu kasy. Sponsorami bywaja rodzice, dwoch panow wisi finansowo na partnerkach, od czasu do czasu zmieniaja zywicielki i tak to sie kreci.

      To sa na ogol mlodzi albo wzglednie mlodzi ludzie. Nie mam pojecia, czy mysla o tym, co z nimi bedzie po smierci zywicieli, o ile w ogole mysla o kwestiach finansowo-bytowych. Z dwoma wyjatkami ci ludzie uwazaja sie za artystow, to dosc specyficzny typoszereg. Czesc dorabia do stylu zycia ideolo, tzn. "nie beda sie sprzedawac systemowi". Last but not least - chyba wszyscy sa mniej lub bardziej zaburzeni (psychicznie, osobowosciowo + uzaleznienia) i trudno powiedziec, co tu jest skutkiem, a co przyczyna.

      > ak WY zapatrujecie się na taką postawę?

      Nie zachwyca. Z drugiej strony nie mam pomyslu, jak by mozna zmusic do pracy ludzi, ktorzy pracowac nie chca i wstret do pracy maja wpisany w konstrukcje psychiczna.
      • bi_scotti Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:26
        W niektorych zawodach czy przy okreslonym personality, okresowe (podkreslam: okresowe) niepracowanie moze byc nawet zdrowe i przydatne. Nie wiem jak w PL ale np. u nas w roznych zawodach istnieje mozliwosc wziecia tzw. sabbatical na pol roku lub na rok - nieplatny okres, po ktorym mozna wrocic bez problemu na swoje poprzednie stanowisko. Znam wiele osob, ktore swoje sabbatical wykorzystaly na napisanie ksiazek, obrony Master's czy PhD, wolontariat gdzies w swiecie etc. Ja po moim raz wzietym 9 miesiecznym sabbatical wracalam na skrzydlach do pracy, wypoczeta, usatysfakcjonowana tym, co poza praca w tych 9 miesiecy zrobilam, z nowymi pomyslami i nowa energia. Wiec to, ze sie co jakis czas NIE CHCE pracowac zawodowo wcale nie musi oznaczac spania do 10:00 rano i slodkiego nic-nie-robienia przez reszte bytu na jawie. Taka odmiana bywa korzystna. Polecam smile
        • najma78 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:35
          Oczywiscie, ze mozna nie chciec pracowac zawodowo. Nie ma co sie zmuszac jesli nie jest to absolutnie konieczne.
    • cegielka612 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 03.04.13, 23:31
      W sytuacji gdy brakuje pieniędzy a można je zarobić - to jest jak dla mnie zwykłe lenistwo.
      Warunek jest tylko taki że z tego naprawdę będą pieniądze - tj. pensja nie pójdzie na opiekunkę/żłobek/dojazdy do pracy.
      Zależy też czy w sytuacji powyżej praca daje szanse rozwoju, bo może czasem warto wyjść jakiś czas na zero.
    • salsadura Fajnie, 03.04.13, 23:53
      pytasz tak, że od razu wiadomo, co o problemie myślisz wink.
      Dylematu nie miałam nigdy, bo (tfu, nie cierpię tego określenia!) samotne matki go po prostu nie mają, ale wierzę, że są osoby, które nie chcą i tak, znałam taką osobę. Mężczyzna, zdrowy na ciele i umyśle chyba też, był przez długi czas na utrzymaniu swojej dziewczyny.
      Nie wiem, czy się liczy, bo piszesz o rodzicach, a oni dziecka nie mieli uncertain.
    • 18lipcowa3 jasne, że można 04.04.13, 09:50
      Jasne, ja nie chcę. Mój mąż też nie.
      Moja matka tez nie chce, mój ojciec też.
      Moja teściowa nie chce, mój teść też .
      Ale nie jesteśmy rentierami, nie mamy spadków, nie wygraliśmy w totka, więc pracujemy- BO MUSiMY.
      Chyba raczej większość ludzi tak ma.
      • patunki Re: jasne, że można 04.04.13, 10:19
        Mnie by tam wystarczyły 2-3 miliony na koncie, żyłabym sobie skromnie z odsetek, na zapadłej wsi na Mazurach w skromnym, drewnianym domku. Hodowałabym sobie koniki, pieski, rybki w stawie, warzywka w ogrodzie. Wołami do żadnej roboty by mnie nie zaciągnęli.
    • lauren6 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:08
      O masz taki wątek na Życiu rodzinnym, zapytaj się tej pani:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,143602816,143602816,Klotnia_z_mezem_.html
      • noname2002 Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:18
        Podejrzewam, ze ten watek byl inspiracja tongue_out
      • aneta-skarpeta Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 18:34
        ja pierdziele
        czytam, czytam, a akcja sie rozwijabig_grin
    • chipsi Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:12
      Jeśli ktoś ma możliwość pracy i potrzeby (chociażby jedzenia) a pracować nie chce, tak? Hm, to się chyba pasożyt nazywa.
    • kropkacom Re: Czy można po prostu NIE CHCIEĆ pracować zawod 04.04.13, 10:27
      > W sytuacji, gdy np. jedno z rodziców pracuje, ale kasa z pracy drugiego by się
      > bardzo rodzinie przydała.
      > Zakładamy, że odpowiednia oferta pracy by się znalazła, ale pan / pani nie chce
      > .
      > Zakładamy również brak do opieki małych dzieci/osób chorych/starszych w rodzini
      > e, brak potrzeby wolontariatu, uzupełniania wykształcenia itp.

      Nie znam. Ja jednak nie bardzo jestem typem, który żyje życiem innych (mogę więc się słabo orientować) lub biega po portalach, forach i szuka historyjek, które coś tam mu mają udowodnić. Ty masz inaczej, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka