Dodaj do ulubionych

nowa praca

12.04.13, 20:54
Zmieniłam pracę. W starej miałam pokręcone godziny pracy i wracałam późno, więc nie miałam czasu dla dzieci. Poza tym miałam coraz więcej pracy i przestałam się wyrabiać. Więc postanowiłam polepszyć sobie mój los.
W nowej pracy koleżanki to same panienki i widzę, że standardem jest siedzenie po godzinach. Przychodzę ostatnia (oczywiście przed czasem) i wychodzę pierwsza. Poza tym nadgodzin "nie ma" więc nie są ani oddawane, ani rozliczane (w poprzedniej pracy miała oddawane). Nie uśmiecha mi się siedzenie za darmo po godzinach. Wkurza mnie to, bo mam co w domu robić. Poza tym nigdy nie spotkałam się z tym, żeby kogokolwiek spotkała nagroda za taką nadgorliwość.
No wyżaliłam się.
Obserwuj wątek
    • allatatevi1 Re: nowa praca 12.04.13, 21:20
      Dziwi mnie to co piszesz.
      Ja mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia.
      Wolę zdecydowanie pracować z pannami i kawalerami albo z zamężnymi/żonatymi ale bezdzietnymi.

      Zauważyłam, że dzieciaci potrafią siedzieć w pracy jak słupy soli, bo w sumie w domu i tak nie czeka ich nic ciekawego oprócz marudzącego dziecka.

      Natomiast bezdzietni starają jak najszybciej urwać się z pracy bo wiadomo - jak nie aperitiv albo impreza, to jakiś wyjazd na weekend (w piątek to większość przychodziło do pracy z małą walizeczką i z pracy pędzili prosto na lotnisko).

      W każdym razie - ty myśl o sobie i swoich potrzebach. Nie pozwól zrobić z siebie frajerki na bezpłatnych nadgodzinach.
      I nie daj sobie wejść na głowę cwaniakom. U nas była taka jedna mamusia, która myślała że weźmie nas na litość i będziemy jak frajerzy brać na siebie jej obowiązki.
      Na szczęście cały zespół szybko ją zgasił - jak ona coś przebąkiwała o tym, że musi wyjść wcześniej bo z dzieckiem do dentysty - to inni odpowiadali: "a ja muszę wyjść wcześniej na flamenco", "a ja na randkę", "a ja na rower", "a ja się poopalać" i dość szybko zrozumiała, że nie będzie z innych robić jeleni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka