Dodaj do ulubionych

Syf czy cyc

04.06.13, 17:23
Moja kuzynka bardzo dziwnie karmi prawie roczniaka - dziecko albo caly dzien dostaje piers albo mu rozne syfy daje (typu parowki danonki) plus kawalki z tego co sama je (a je wszystko - ostatnio dawala mu kanapke ze kafeterii i czekoladowego muffina) sloika dziecko nie zna. Ona mu nie gotuje - mowi ze nie wie co i nie chce jej sie. Czy w sumie nie byloby lepiej jakby dziecko sama piers dostawalo? Po co je sola i syfem zapychac? Jak przekonac zeby zaczela normalnie karmic?
Acha jescze mi sie przypomnialo ze dziecko z tego co ona mu daje glownie miesi zjada kasza ryzem warzywami pluje. Kaszki nie zna uncertain
Obserwuj wątek
    • takatoszymura Re: Syf czy cyc 04.06.13, 17:53
      Kup jej książkę o żywieniu małych dzieci- skoro nie wie co ma gotować, albo po prostu porozmawiaj z nią na ten temat. Sama pierś dla roczniaka to juz za mało.
    • czar_bajry Re: Syf czy cyc 04.06.13, 17:56
      Autorko ...co Cię obchodzi jak twoja kuzynka karmi swoje dziecko?
      • natkagatka Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:11
        no wlasnie, zostaw to. Podejrzewam, ze dzieciak ma jakas opieke pediatry, jesli beda jekies problem lekarz jej to powie.
      • marghe_72 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:12
        czar_bajry napisała:

        > Autorko ...co Cię obchodzi jak twoja kuzynka karmi swoje dziecko?

        jasne, niech mały je świństwa..
        Poszukaj fajnych, prostych przepisów na dania dla dzieci i podaruj kuzynce
        • czar_bajry Re: Syf czy cyc 04.06.13, 22:46
          marghe_72 napisała:

          > czar_bajry napisała:
          >
          > > Autorko ...co Cię obchodzi jak twoja kuzynka karmi swoje dziecko?
          >
          > jasne, niech mały je świństwa..

          Nadal to nie jest jej sprawa a świństwa to rzecz względna- jedni lubią a inni nie.
          Gwarantuję ci iż dzieci karmione parówkami i danonkami dożywają pełnoletności i nie umierają w niemowlęctwie.
          • marghe_72 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 00:13
            czar_bajry napisała:


            > Gwarantuję ci iż dzieci karmione parówkami i danonkami dożywają pełnoletności i
            > nie umierają w niemowlęctwie.

            Ciekawe tylko czy w dobrym zdrowiu wink
            • lauren6 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:29
              Tak, na pewno ten danonek wywoła u dziecka cukrzycę, zakrzepicę i jakiś nowotwór. Proszę cię...
              • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:47
                No martwie sie. Bo wydaje mi sie ze to nie jest normalne. Tam jest jeszcze drugie - ma 3 lata a wazy 12.4 (wiem bo przy mnie w ubranku stanal na wadze) a tu czytam ze 5 latek i 15k to glodzony. W sumie ten 3 letni tez z tyle bedzie pewnie wazyl na 5 lat. No i zastanawiamy sie czy nie czas na rodzinna interwencje (nie wszyscy do pogotowia opiekunczego od razu dzwonia).

                Ten maliszek duzy jest. Na glodzonego nie wyglada. Tylko blady i ma cienie fioletowe po oczami.
              • antyideal Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:47
                Jeden nie, ale regularne podawanie dziecku zywnosci, ktore
                zawiera nadmierną jak na potrzeby roczniaka ilosc cukru, soli badz innych swinstw
                myslisz, ze nie bedzie mialo wplywu na jego zdrowie w przyszlosci ?
                • marghe_72 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:31
                  antyideal napisała:

                  > Jeden nie, ale regularne podawanie dziecku zywnosci, ktore
                  > zawiera nadmierną jak na potrzeby roczniaka ilosc cukru, soli badz innych swins
                  > tw
                  > myslisz, ze nie bedzie mialo wplywu na jego zdrowie w przyszlosci ?

                  Bingo.
                  Warto od małego wyrabiać prawidłowe nawyki żywieniowe. To procentuje ..
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:49
                Mój 5 latek waży 12 kilo. O zgrozo! Pędź do MOPSu niech mi go zabierają czym prędzej!!!

                A dodam, że nie każda matka chwali się że co drugi dzień jest u pediatry bo umiera ze zmartwienia, że dziecko je monotematycznie i nie da się nic wcisnąć poza tymi Danonkami. Pomyśl, że możesz ja bardzo skrzywdzić.... uncertain
                • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 14:07
                  No ale tu dziecko nie jest niejadkiem - nie mozna przy nim nic jesc bo wyszarpuje i caly czas za nia chodzi ja gryzie zeby dala jesc...
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 14:13
                    No i daje? Czy nie?
                    • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 15:35
                      Daje. Cyca albo to co akurat je. Uczcieie sie z nim wszystkim dZieli. Lodami np.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:07
                        No ale co jest złego w tym, że roczne dziecko zje trochę loda? Tymbardziej, że nie jest niejadkiem?
                        • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:14
                          Nic. Tylko moze lepiej zeby zjadlo obiad? Myslisz ze piers plus 2 lyzki lodow czekoladowych (przez caly dzien) to wystarczy?
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:22
                            Czyli Twoim zdaniem głodzi dziecko? Serio pytam.
                            • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:46
                              Dobre pytanie. No w sumie nie glodzi ale niedozywia? Cos jak ktos jedzacy tylko zupki chinskie moze byc tlusty a jednoczesnie moze mu brakowac witamin mineralow i proporcja miedzy bialkiem tluszczem i weglamin jest zaklocona? Tu o tyle dobrze e dziecko dostaje piers na zyczenie - wiec zaglodzone raczej nie jest - na razie. Pytanie co bedzie dalej... No zarte jest wiec zapewne z glodu nie zdechnie. Jak widac mozna tak zyc - matka zyje...
                              • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:51
                                Ok. Rozumiem. Ale o co właściwie teraz walczysz? Co byś chciała zrobić?
                                I jeszcze mam pytanko, jak często widujesz tą kuzynkę i jej dziecko?
                          • totorotot Re: Syf czy cyc 05.06.13, 19:22
                            ichi51e2 napisała:
                            ...

                            A Ty masz dzieci?
            • czar_bajry Re: Syf czy cyc 05.06.13, 11:53
              Ciekawe tylko czy w dobrym zdrowiu wink

              W jak najlepszym....
              • marghe_72 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:33
                czar_bajry napisała:

                > Ciekawe tylko czy w dobrym zdrowiu wink
                >
                > W jak najlepszym....

                Pogadaj z lekarzami..
          • zlotarybka_1 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:53
            czar_bajry napisała:

            > Nadal to nie jest jej sprawa a świństwa to rzecz względna- jedni lubią a inni n
            > ie.
            a może dziewczyna tak po ludzku martwi się o siostrzeńca? W końcu to rodzina, jeżeli w jej odczuciu dziecku dzieje się krzywda to chyba normalne, że ma dylematy?
            • czar_bajry Re: Syf czy cyc 05.06.13, 11:58
              a może dziewczyna tak po ludzku martwi się o siostrzeńca? W końcu to rodzina, j
              > eżeli w jej odczuciu dziecku dzieje się krzywda to chyba normalne, że ma dylema
              > ty?

              proszę cię...smile
      • karolka603 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 14:55
        Dokladnie o to samo chcialam spytac;/ Niektórzy to chyba sie nudza.
    • lacitadelle Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:16
      Długo myślałam, co może się kryć pod tak tajemniczym tytułem wątku i wreszcie wkoncypowałam, że chodzi o piersi tak małe, że nie wiadomo, czy to nie pryszcze...
      • rhaenyra Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:21
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • taka-sobie-mysz Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:38
        big_grin big_grin big_grin !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • d.o.s.i.a Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:49
        big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
        • andaba Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:52


          > big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

          Na wypryski oxycort, jak mawiał mó ojciec smile
      • latarnia_umarlych Re: Syf czy cyc 04.06.13, 21:36
        lacitadelle napisała:

        > Długo myślałam, co może się kryć pod tak tajemniczym tytułem wątku i wreszcie w
        > koncypowałam, że chodzi o piersi tak małe, że nie wiadomo, czy to nie pryszcze.
        > ..

        Ależ ja wykoncypowałam dokładnie to samo!
        Piąteczka
      • czar_bajry Re: Syf czy cyc 04.06.13, 22:47
        lacitadelle napisała:

        > Długo myślałam, co może się kryć pod tak tajemniczym tytułem wątku i wreszcie w
        > koncypowałam, że chodzi o piersi tak małe, że nie wiadomo, czy to nie pryszcze.

        big_grinbig_grin

        czyścisz mi monitortongue_out
      • karola1008 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 14:07
        O Jezus, też tak pomyślałam, jak zobaczyłam o co chodzi, to ryczałam ze śmiechu przez pół godziny big_grin. Miło wiedzieć, że nie ja jedna mam takie skojarzenia big_grin.
      • lafiorka2 Re: Syf czy cyc 26.06.13, 21:34
        lacitadelle napisała:

        > Długo myślałam, co może się kryć pod tak tajemniczym tytułem wątku i wreszcie w
        > koncypowałam, że chodzi o piersi tak małe, że nie wiadomo, czy to nie pryszcze.
        > ..


        lubie to!!! big_grinbig_grinbig_grin
    • puza_666 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:17
      Powiedzmy ze schemat karmienia nie jest najlepszy. Ale pomijajac to wszytsko co zlego jest w kanapce z kafeterii, czekoladowym muffinie czy kawalkiem tego "co sama zjada", nie mowiac juz o tym ze nic a nic nie powinno Cie obchodzic w jaki sposob ktos zywi wlasne dziecko.
    • beverly1985 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:22
      Co złego jest w tym, że roczne dziecko nie je kaszki i słoików??
    • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:42
      No zlosci mnie bo dziecko blade i since ma pod oczami uncertain kontrola pediatry? Nie zartujcie - miedzy 6mcem a 13 kiedy jest szczepienie mmr nikt dziecka nie oglada. Kupilam jej nawet sloik - dala powiedziala ze wygodne ale nie bedzie kupowac bo dziecko swietnie gryzie wiec nie ma co mu tej umiejetnosci psuc sloikiem - w sumie sie zgadzam ale jakos mnie sciska jak widze ze dziecko je tylko mieso (w kazdej postaci) i slodycze...
      • yenna_m Re: Syf czy cyc 04.06.13, 21:35
        słoik to dopiero syf...
        • annajustyna Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:20
          Nieprawda.
      • katie191 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 02:38
        Dziwnie faktycznie karmiuncertain moje dziecko ma 10 miesięcy i je praktycznie wszystko oprócz piersi. Je wszystkie owoce nie wyłączając cytrusow, warzywa, kanapki uwielbia ale nie podaje mu białego pieczywa, sery, twarogi i dobre swoiskie mięsko.
        Nic nie zrobisz. Chyba ze bedziesz dla niej gotować wink
      • lauren6 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:35
        Zajmij się własnym życiem i własnymi sprawami zamiast wtrącać się w wychowywanie cudzego dziecka?

        Moje w tym wieku też nabiału nie tknęło, mleka też nie, warzyw nie, tylko mięso i mięso. Konsultowane z lekarzami, którzy rozłożyli ręce i powiedzieli jedynie, że skoro dziecko dostarcza do organizmu białko w mięsie to problemu nie widzą. Jakby mnie w tamtym czasie zaczęła nachodzić troskliwa kuzyneczka z kupnymi słoiczkami i dobrymi radami, że dziecko takie blade i trzeba iść z nim do lekarza, to chyba bym jej durny łeb za kudły wytargała.
        • tiktaktuk35 Re: Syf czy cyc 12.06.13, 09:16
          Ok, ale co innego wybredne dziecko, w które nic innego nie wciśniesz (mój młody też miał taką fazę, że tylko mięso i nic więcej nie dało się w niego wmusić, a już warzywa omijał szerokim łukiem), a co innego dziecko, które oprócz mięsa chętnie by zjadło inne rzeczy, ale mama nie chce/nie umie gotować. Po prostu szkoda. Z tym, że - jak już ktoś zauważył - nikt poza mamą dziecka tego nie zmieni, no chyba że autorka postu zacznie im gotować.
    • antyideal Re: Syf czy cyc 04.06.13, 18:47
      Szkoda mi dzieci karmionych syfiastym jedzeniem.
      Powiedz kuzynce, ze "inwestuje" w ten sposób byc moze w problemy
      zdrowotne w przyszlosci.
      A jesli jej to nie wzruszy to obawiam sie nic wiecej nie mozesz zrobic.
    • moofka Re: Syf czy cyc 04.06.13, 19:02
      parowki danonki to chyba wiekszosc matek daje
      a co to znaczy kawalki tego co sama je?
      w sensie dziecko jest na domowej diecie?
      to chyba normalne raczej
      zalezy co rodzina zjada
      moje tez sloikow raczej nie jadly
    • totorotot Re: Syf czy cyc 04.06.13, 19:08
      Udziel jej jakiejś złotej rady, zacznij od "współczuję twoim dziecią".
      Jeśli misja uzdrawiania Ci od tego jeszcze nie przejdzie, idź na najbliższy plac zabaw, najlepiej w porze drugiego śniadania i obserwuj, co która mama daje dziecku. Podbiegaj natychmiast i tłumacz, tłumacz, tłumacz, że to tłuste, a to słodkie, to niezdrowe a top nieekologiczne. Nie siedź na forum, ratuj dzieci!
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:53
        <3
    • inguszetia_2006 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 19:12
      Witam,
      A co ta "kaszka" to jakieś kultowe jedzenie? I ultra zdrowe? A co do mięsa, to pewnie grupa krwi O. Mówią, że ludzie z tej grupy to mięsożercy;-D
      Pzdr.
      Ing
      • hipek_w_kropki Re: Syf czy cyc 04.06.13, 21:15
        inguszetia_2006 napisała:
        ? A co do mięsa, to
        > pewnie grupa krwi O. Mówią, że ludzie z tej grupy to mięsożercy;-D

        O przepraszam - ja mam, a mogłabym w ogóle nie jeść mięsa wink

        A problem... hmmm... wydumany.
        Słoiczki i kaszki to dopiero "syf" tongue_out
    • totorotot Re: Syf czy cyc 04.06.13, 19:15

    • kura28 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 20:35
      Zdaje się że roczniak moze byc juz na prawie "dorosłej diecie". A dawanie dziecku domowego jedzenia to chyba norma? Mieso tez trujace nie jest, wiele dzieci tym wieku jest wybrednych i je 2-3 rodzaje produktow.
    • mucta Re: Syf czy cyc 04.06.13, 21:11
      Do roku mleko matki zapewnia 75% zapotrzebowania na pokarm.

      Więc kuzynka karmi w 75% tym co najlepsze. Wszystkie witaminy i mikroelementy dziecko ma. Nie jest więc tak źle.

      Kaszą, ryżem, warzywami pluje - a więc je dostaje/dostawało. Więc tym bardziej nie jest źle.
    • kerri31 Re: Syf czy cyc 04.06.13, 22:04
      Roczne dziecko nie może być tylko na cycu bo to nie jest dla niego wystarczający pokarm i się nie naje. Potrzebuje więcej składników odżywczych.
      • naturella Re: Syf czy cyc 05.06.13, 01:27
        Ciekawi mnie co dobrego jest w tych przeslodkich kaszkach dla dzieci - bo biedne wątków dziecko nie zna ich smaku. Dawalam starszemu, bo po roku juz go przestałam karmić, a mleka mm nie chciał - ale moje młodsze dziecko w życiu kaszki nie jadlo. Bo czym niby miałam ja rozrobic - woda? Mlekiem mm - ale po co skoro karmiłam? Więc nie dostawałosmile

        Z tym wątkowym - te kawałki czegoś co sama je to moze byc albo domowe jedzenie typu kotlecik i warzywa, albo po prostu kawałki ciastka, kabanosa itp - zależy w jaki sposób mama sie odzywia.

        • tully.makker Re: Syf czy cyc 05.06.13, 10:36
          Kasza jest bardzo zdrowa dla dzieci. Mozna gotowac samemu, np manna razowa czy orkiszowa, jaglana, drobna jeczniemma, ryz pelnoziarnisty. I to z owoqcami, jelsi ie chce sie dodawac mleka, albo z jogurtem np.

          Sa tez gotowe kaszki pelnoziarniste bez dodatku cukru, z mlekiem lub bez, np Holle.
    • kikimora78 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:26
      A to zupełnie jak ja. Tylko, że moja córka ma już półtora roku, bo inaczej pomyślałabym, że o mnie piszesz.
      Wandeczka je cycka do woli, w żłobku, to co pani ugotuje a w domu czy "na wyjściu" to co jest i akurat jemy czyli - uwaga, uwaga, o zgrozo również parówki, mufinki, gofry, dania restauracyjne i co tam akurat jest.
      • kikimora78 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:26
        Aha - a ostatnie dni to w domu je tylko cycka i makaron, nic innego nie chce...
    • dragica Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:27
      Moja corka kaszek nie jadala, majac rok jadla to co my i byla karmiona naturalnie.Nie wiem w ogole o co chodzi z tymi kaszkami, obowiazkowe sa czy jak?
    • afro.ninja Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:38
      To bardzo dobrze, ze dziecko nie zna sloika. Sloiki to sa dopiero syfy, koncernom dawac zarabiac i karmic dziecko konserwa?? Bez sensu, poza tym to drogie zywienie,nie lepiej kupic jablko starkowac, albo dac parowke, badz kawalek miesa??? To niesamowite jak ludzie ufaja firmom, ktore jednoczesnie produkuja karmy dla zwierzat, zreszta takze bardzo kiepskiej jakosci.
    • eliszka25 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:39
      moje akurat kaszki jadly, ale sloiczkow nie, bo najpierw gotowalam im zupki, a potem jadly to, co my. roczne dziecko z powodzeniem moze jest juz praktycznie wszystko to, co dorosli. wprowadzanie w tym wieku sloiczkow, to absurd jakis.
      • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 09:54
        No wlasnie - w sercu ja tez sie zgadzam ze bezsens sloik wprowadzac. Piers tez super. Problem w tym zeby jeszcze ona dawala mu normalne ludzkie jedzenie - ale ona sama tez sie syfem odzywia. Ma jakies zaburzenia jedzeniowe - caly czas sie odchudza (bezskutecznie) a to tydzien na sokach, na kapuscie, na jogurtach... A w przerwach pizza albo chinskie z budki. Albo ciastka. Wydaje mi sie ze problem w sumie nie jest z jedzeniem dziecka tylko z jej jedzeniem. I w ogole nie wiem jak ugryzc.
        • dragica Re: Syf czy cyc 05.06.13, 10:23
          ichi51e2 napisała:

          Ma jakies zaburzenia jedzeniowe - caly czas si
          > e odchudza (bezskutecznie) a to tydzien na sokach, na kapuscie, na jogurtach...



          Chyba tej kuzynki nie lubisz, co?
          • aknaszilak Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:44
            A wiesz, że ja tego nie odbieram tak? Dla mnie to nie jest jazda po kuzynce.

            Dla mnie to opis osoby z zaburzeniami odżywiania, osoby byc może już bulimicznej, lub za chwilę, która tak dużą wagę przywiązuje do żarcia (vide- diety, itd), że być może chce usunąć jedzenie z centrum wszechświata swojemu dziecku, więc - świadomie lub nie - nie przywiązuje do niego wagi
            • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:49
              No wlasnie. Mnie tez sie wydaje ze to moze byc cos takiego. Pogadam z nia o jej wlasnym jedzeniu - moze sie razem na jakis fitness wybierzemy czy cos... W zdrowym ciele zdrowy duch - pocwiczy to moze nie bedzie miec takiej presji zeby "sie oczyszczac" - a jak sama zacznie jesc jak czlowiek to i z dzieckiem bedzie lepiej smile
              • aknaszilak Re: Syf czy cyc 05.06.13, 19:31
                W ogóle to trudna sytuacja, bo nie wiadomo, czy ona sobie zdaję sprawę z tego, że ma nienormalne relacje z jedzeniem.
                Ba, nawet jeśli zdaje sobie z tego sprawę, dopóki nie dojrzeje sama do terapii, namawianie nic nie da.
    • an.16 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 10:34
      Opisałaś dietę przeciętnego polskiego dziecka od roku do lat kilku. Bo wiesz dla polskich matek najważniejsze jest aby dziecko jadło. Byle co i byle gdzie ale ma jeść. Bez przerwy. Cyc, danonek, chrupki, banan, kaszka, kanapka, jogurcik. Wszystko podlewana "soczkami" i "herbatkami". Takie dziecko nigdy nie bywa naprawdę głodne, nie ma naturalnego apetytu i określa się je mianem "niejadka". Przypadłość 80% polskich dzieci. Blade, mało ważące, albo pulchne ale nieumięśnione. A wystarczyłoby podawać normalne posiłki, do zjedzenia przy stole, w odpowiednich porach. Ale widać sie nie da. Musi być bez przerwy: na huśtawce, w parku, w basenowej szatni, autobusie, pociągu ... Właśnie, ktoś ci poradził, abyś przeszła sie do parku popatrzeć. Jest na co. Moja córka była jedynym dzieckiem bez prowiantu i picia na spacerach z niania w okresie przed przedszkolnym. Jakoś nie padła z odwodnienia, a po powrocie z chęcią wcinała pożywny obiad. A co moze zjeść dziecko opite soczkim i zamulone chrupkami? Niewiele, wiadomo ... niejadek...
      • tully.makker Re: Syf czy cyc 05.06.13, 10:38
        Dziecko na spacerze, zwlaszcza w lato, bez picia? No tak, o ile spacer trwa 15 minut, ja sama dluzej bez lyka wody nie wytrzymuje!

        Takie cos kwalifikuje sie do zgloszenia jao znecanie sie nad dzieckiem. Poknij sie w glowe solidnie, prosze cie!
        • fogito Re: Syf czy cyc 05.06.13, 11:50
          NA spacer to ja bym jednak wodę dla dziecka wzięła.
          Osobiście też mnie fascynuje fakt, że dzieciaki w większości ciągle coś przeżuwają niezależnie od tego co robią. Na placu zabaw mają w ustach albo lizaki, albo cukierki, albo buły albo gumy do żucia, albo chrupki czy Bóg jeden wie co jeszcze. I biegają z tymi zapchanymi buziami nie bacząc na ryzyko zakrztuszenia. Zawsze jestem tym zadziwiona. Może to jest forma zamknięcia im ust. Jak jedzą to wrzeszczeć nie mogą? A jak wrzeszczą to trzeba im coś do buzi wepchnąć... Dziwy po prostu.
          Co do tematu przewodniego - pogadałabym z kuzynką o zdrowym jedzeniu dla dziecka. I za każdym razem wyrażałabym dezaprobatę gdyby pakowała dzieciakowi jakieś 'gó...' do ust.
          • lauren6 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 12:16
            Nie wiem gdzie wy chodzicie na te place zabaw, bo u siebie czegoś takiego nie zaobserwowałam.
            Nie wyobrażam sobie pójść z dzieckiem na dłuższy spacer i nie wziąć ze sobą butelki wody do picia. Chyba, że na miejscu jest sklep spożywczy i po drodze coś kupię.
            • fogito Re: Syf czy cyc 05.06.13, 12:17
              lauren6 napisała:

              > Nie wiem gdzie wy chodzicie na te place zabaw, bo u siebie czegoś takiego nie z
              > aobserwowałam.

              JA obstawiam głównie Żoliborz - Kępa Potocka i Praga - Park Praski (W-wa)
          • puza_666 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 12:22
            fogito napisała:

            > > Co do tematu przewodniego - pogadałabym z kuzynką o zdrowym jedzeniu dla dzieck
            > a. I za każdym razem wyrażałabym dezaprobatę gdyby pakowała dzieciakowi jakieś
            > 'gó...' do ust.

            Takie mamuski mnie oslabiaja.....ja nigdy przenigdy nie komentuje sposobu odzywnia innych dzieci, nie MOJE dzieci po prostu, nie inetersuje mnie co jedza, interesuje mnie co je moje dziecko i kropka. Wsciubianie nosa w nieswoje sparwy to jest cos czego nie znosze i nie toleruje, tak samo mam w nosie ze inne dzieci maja rajty na nogach przy 12 stopniach pod spodniami (bo wiaterek) albo caly rok na glowie czapke (bo wiaterek).
            Co was tak wszytskich obchodzi co inni robia??? Chcecie sie dowartosciowac jakie to jestescie zarabiste mamuski otoczone ciemnota?
            Aha i sory. Jak ide z mloda w sobote na caly dzien na pole to owszem biore prowiant - i mloda zjada kanpke czy jablko gdzies tam na lawce w parku ku zgrozie takich wlasniech mamusiek. A wode to juz obiwazkowo nosze caly rok wszedzie.
            • fogito Re: Syf czy cyc 05.06.13, 12:40
              puza_666 napisała:

              >
              > Takie mamuski mnie oslabiaja.....ja nigdy przenigdy nie komentuje sposobu odzyw
              > nia innych dzieci, nie MOJE dzieci po prostu, nie inetersuje mnie co jedza, int
              > eresuje mnie co je moje dziecko i kropka. Wsciubianie nosa w nieswoje sparwy to
              > jest cos czego nie znosze i nie toleruje, tak samo mam w nosie ze inne dzieci
              > maja rajty na nogach przy 12 stopniach pod spodniami (bo wiaterek) albo caly ro
              > k na glowie czapke (bo wiaterek).

              Efektem popularności takiej postawy są potem newsy, że dzieci głodzono za szafą przez 5 lat i nikt z rodziny nic z tym nie zrobił, chociaż z pewnością ktoś musiał wiedzieć. Co innego rajtki na nogach a co innego świadome lub nie głodzenie lub karmienie śmieciami małych dzieci. Jeśli taki przypadek jest w rodzinie to nie widzę przeszkód aby reagować.


              > Co was tak wszytskich obchodzi co inni robia??? Chcecie sie dowartosciowac jaki
              > e to jestescie zarabiste mamuski otoczone ciemnota?

              Trzeba reagować dla dobra dziecka. Reszta nieważna.

              > Aha i sory. Jak ide z mloda w sobote na caly dzien na pole to owszem biore prow
              > iant - i mloda zjada kanpke czy jablko gdzies tam na lawce w parku ku zgrozie t
              > akich wlasniech mamusiek. A wode to juz obiwazkowo nosze caly rok wszedzie.

              Co innego jedzenie kanapki w parku albo na polu (!) a co innego ciągłe zapychanie się słodyczami i bieganie z pełną buzią.
              • puza_666 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 12:54
                Wez prosze Cie nie porownuj trzymanie dzieci za szafa i glodzenie ich z dawaniem dziecku danonkow i parowek. Skoro autorka watku obawia sie ze dziecko jest krzywdzone i niedozywione to niech zglosi to do odpowiednich sluzb a nie pieje na ematce ze ona sie martwi bo dziecko kuzynki "nie zna sloikow" i "je danonki" i ma snce pod oczami. Sprawa bedzie zalatwiona i tyle.
                I guzik mnie obchodzi ze ktos daje dziecku parowki, slodycze i danonki i Ciebie tez guzik powinno to obchodzic. I nadal bede twierdzic ze tego typu mamuski uwielbiaj podbudowac swoje ego zwracajac innym uwage na to co sie daje dziecku do jedzenia. I tak tak, rajty tez sa niebezpieczne, wiesz czy grozi przegrzanie?? Gwarantuje Ci ze skutki sa o niebo gorsze niz po zjedzeniu jednego danonka.

                Aha. W Karkowie mowi sie "idziemy na pole" jezeli tak bardzo Cie to dziwi.....
                Tutaj nikogo to dziwi, ale jak ktos nie wysciubi nosa poza swoje podworeczko nie wie, wiec nie mam pretensji.
                • fogito Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:20
                  puza_666 napisała:

                  > Wez prosze Cie nie porownuj trzymanie dzieci za szafa i glodzenie ich z dawanie
                  > m dziecku danonkow i parowek. Skoro autorka watku obawia sie ze dziecko jest kr
                  > zywdzone i niedozywione to niech zglosi to do odpowiednich sluzb a nie pieje na
                  > ematce ze ona sie martwi bo dziecko kuzynki "nie zna sloikow" i "je danonki" i
                  > ma snce pod oczami. Sprawa bedzie zalatwiona i tyle.

                  Wydaje mi się, że warto najpierw porozmawiać zanim się na kogoś opiekę społeczną napuści. Może młoda matka nie ma pojęcia o karmieniu małego dziecka. Poza tym zgłoszenie do opieki społecznej rzadko kiedy załatwia sprawę jeśli nie jest to drastyczne maltretowanie. W tym wypadku jest to po prostu zaniedbywanie zdrowego żywienia. Co innego parówka lub danonek raz na tydzień a co innego świństwo codziennie.


                  > I guzik mnie obchodzi ze ktos daje dziecku parowki, slodycze i danonki i Ciebie
                  > tez guzik powinno to obchodzic.

                  No widzisz. I tu jest różnica pomiędzy nami, bo mnie to interesuje. A na pewno interesowałoby gdyby taki przypadek był w rodzinie.


                  I nadal bede twierdzic ze tego typu mamuski uw
                  > ielbiaj podbudowac swoje ego zwracajac innym uwage na to co sie daje dziecku do
                  > jedzenia.

                  Ja nic nie muszę podbudowywać. Znieczulica to choroba naszego społeczeństwa. Jesteś targetem takich kampanii jak ta ostatnia - "nie zamykaj oczu na krzywdę dziecka -masz prawo reagować"
                  rodziny.interwencjaprawna.pl/kampania-reaguj-masz-prawo/
                  I tak tak, rajty tez sa niebezpieczne, wiesz czy grozi przegrzanie??
                  > Gwarantuje Ci ze skutki sa o niebo gorsze niz po zjedzeniu jednego danonka.

                  Myślę, że gdyby w rodzinie ktoś notorycznie przegrzewał dzieciaka to też bym zareagowała.

                  >
                  > Aha. W Karkowie mowi sie "idziemy na pole" jezeli tak bardzo Cie to dziwi.....

                  Nie dziwi. Myślałam, że to z kieleckiego wink

                  > Tutaj nikogo to dziwi, ale jak ktos nie wysciubi nosa poza swoje podworeczko ni
                  > e wie, wiec nie mam pretensji.

                  To było po polsku napisane? smile

                  p.s. dajesz dziecku syf do jedzenia, że tak się zacietrzewiłas...?
                  • puza_666 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:26
                    Jestem targetem kampani przeciwko przemocy wobec dzieci bo mam gdzies ze ktos daje dziecku, parowki albo inne syfy....LOL LOL LOL Twoja logika mnie powala big_grin big_grin
                    I na tym zakonczmy, lepiej zacznij zagladac do lodowek swoich kuzynek czy czasem tam nie zaczail sie smiercionosny danonek (tylko wtedy mozesz pominac ta podejrzana szafe albo sliski kocyk jak sie tak skupisz na jedzeniu)

                    Aha! I nie zpomnij za KAZDYM razem wyrazic swojej dezaprobaty jak tylko zobaczysz w tejze lodowce parowke.

                    Na pewno jestes bardzo lubiana w rodzinie big_grin
                    • puza_666 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:28
                      p.s Nie, nie daje dziecku syfu. Po prostu nie w@#$32 sie w nieswoje sprawy
                    • lauren6 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:57
                      puza, spoko. To jakiś troll, nikt normalny nie ma takich poglądów.
                    • fogito Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:18
                      puza_666 napisała:

                      > Jestem targetem kampani przeciwko przemocy wobec dzieci bo mam gdzies ze ktos d
                      > aje dziecku, parowki albo inne syfy....LOL LOL LOL Twoja logika mnie powala big_grin
                      > big_grin

                      Może powalona zastanowisz się nad "nie wtykaniem nosa w nie swoje sprawy", bo czasami ma to tragiczne skutki.

                      > Na pewno jestes bardzo lubiana w rodzinie big_grin

                      Jestem smile Ale w naszej rodzinie nikt dzieci syfami nie karmi.
                • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:27
                  Nie pieje tylko pytam jak pomoc. Burza mozgow mile widziana - ale jak zwykle wszystkie swiete dajace danonka biora do siebie i oburzenie. Tu nie chodzi o danonka czy parowke raz na jakis czas tylko o matke z zaburzeniami. Ona tak karmi bo sama tak je. Albo i gorzej - bo jak ktos napisal w 75% potrzeby dziecka zaspokaja mleko. Tak trudni sobie wypbrazic ze sa ludzie ktorzy nie jedza sniadania (bo zjedza czekolade do kawy) obiadu (bo na drugie wrabali paczke prazynek wiec trzeba odrobic) na deser odzywka bialkowa (bo bialko odchudza) i pizze na kolacje (bo przeciez caly dzien nic ni jadla) i dziecku jak sie da daje to samo (albo parowke bo samoobslugowa) albo piers (bo kp odchudza).
                  W sumie to chyba na terapie ja bed namawiac uncertain
                  • puza_666 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:30
                    To nie wykminilas tego sama?? A ta kuzynka nie ma meza, matki, ojca?? Sama jest jak palec? Nie mozesz porozmawiac z rodzina ze sie o nia martwisz?
                    • ichi51e2 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:33
                      No nie niestety. Maz uwaza ja za alfe i omege dziadkowie daleko - tylko my blisko mieszkamy wiec ja prawie codziennie spotykam. Pocieszam sie ze dziecko zarte - rzuca sie i wyrywa jedzenie jak ktos przy nim je wiec moze sie zaglodzic nie da.
                      • antyideal Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:42
                        Jesli karmi piersią to jeszcze nie jest tak zle,
                        moje majac rok bylo prawie na samej piersi uncertain bo mialo
                        ciężką alergię pokrmową i wszystko go uczulało. I byl zdrowy.
                        Gorzej jak przestanie karmic i dziecko nadal bedzie tak zywione,
                        jak twierdzisz, marnie.
                    • an.16 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:41
                      Rozumiem, że dla wiekszości z Was nie podanie dziecku picia na spacerze, który trwa dłuzej niz 15 min grozi śmiercia lub kalectwem, ale ja wychowałam sie w czasach przed plastikami typu pet wystajacymi spd każdej pachy czy torebki. Biegaliśmy całymi dniami bez pociągania z wody z butli co parę minut i jakoś dalej nie odczuwam takiej potrzeby. Moje dzieci też nie. Wytrzymują po pare godzin i, co najdziwniejsze, wcale się "picia" nie domagają. Podobno im więcej płynów tym większe pragnienie, a ciągłe "nawadnianie" małych dzieci może prowadzić do sporych niedoborów mikroelementów. G.. . mnie zreszta obchodzi czym i jak są karmione tzw. "niejadki", po prostu spisałam obserwacje parkowo-spacerowe.
        • beverly1985 Re: Syf czy cyc 05.06.13, 16:28
          > Dziecko na spacerze, zwlaszcza w lato, bez picia? No tak, o ile spacer trwa 15
          > minut, ja sama dluzej bez lyka wody nie wytrzymuje!
          >
          > Takie cos kwalifikuje sie do zgloszenia jao znecanie sie nad dzieckiem. Poknij
          > sie w glowe solidnie, prosze cie!

          sama się puknij.
          Też nie biorę żadnego prowiantu gdy wychodzę z dzieckiem, sama też nie biorę wody gdy wychodzę na godzinę czy dwie. Tak, w lecie. Biorę wody gdy idziemy na rower, jak się dziecku bardzo chce pić na placu zabaw to wracamy i już. Nie wiem, jakie są objawy odwodnienia, ale jak na razie żadnych zawrotów głowy/przegrzania nie zauważyłam.
    • an_ni Re: Syf czy cyc 05.06.13, 13:51
      jakas ograniczona baba
      roczniak na piersi to moze co najwyzej sie napic a nie najesc
      nie rozumiem takiego podejscia - co sie wtracasz
      oczywiscie ze powinnas jej poradzic
      niechby chociaz dala danie ze sloika dla dzieci, tam syfy typu parowka i danonek nie ma
    • jowita771 Re: Syf czy cyc 26.06.13, 15:21
      Pewnie dziewczyna nie bardzo się zna na gotowaniu. Może jej podpowiedz, żeby np. gotowała ziemniaki z marchewką czy brokułem i niech sobie dzieciak to potem przestudzone wcina rękami. Lepsze to niż sztuczne dziadostwo.
      • ledzeppelin3 Re: Syf czy cyc 26.06.13, 19:04
        Nie rozumiem takich wypowiedzi jak czar bajry etc. Jak ktoś dziecko krrzywdzi, to się wszyscy pytają, czemu nikt nie reagował. A świadome złe odżywianie dziecka z rodziny MA PRAWO niepokoić autorkę wątku. Prawdopodobnie dziecko może być niedożywione. Trzeba porozmawiać bardzo spokojnie z kuzynką i jej mężem, powiedz że twoim zdaniem różnorodna dieta w tym wieku to absolutna podstawa zdrowia, że wygdaje ci się, że maluch jest karmiony zbyt monotonnie (za mało warzyw i owoców oraz mięsa).
        \Co do pediatry, nie przeceniałabym jego roli, do pediatry trzeba chcieć pójść, a taka mamcia co da cyca i ma czyste sumienie to raczej trudu sobie nie zada
    • lafiorka2 Re: Syf czy cyc 26.06.13, 21:30
      a możesz mi zdradzić co cię to obchodzi???!!!
      bo nie łapię....
      że ty dawałaś "cyca" i tylko warzywka?
      chwała ci ,ale ona sama decyduje o swoim dziecku.
    • alionna Re: Syf czy cyc 26.06.13, 22:13
      Nie je kaszki - to pawdziwa tragedia, ale nei ma co się pluć. Np. Hindusi dają rocznym dzieciakom to samo co sobie, a zapewniam cię, że jeśli kiedykowiek w życiu zjadłaś coś co wydawało ci się ostre to tylko ci się wydawła. 1.5 roczna córka znajomego lubi jeść spicy, czyli potrway, które człowiekowi z naszego kraju wypaliłyby kubki smakowe. Przerażające, prawda? Tylko, że tak się odżywia 1.5 mld ludzi na świecie. Równiez przypadków jak twoja kuzynka jest na świcie przypuszczam sporo, ale możesz oczywiścies atrać się naprawić świat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka