triss_merigold6
18.06.13, 11:24
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14104781,Gdzie_ci_mezczyzni_.html
Przeczytałam uważnie cały (w wersji papierowej WO) tekst - apel trzydziestolatek niezależnych, z pasją, poszukujących tego jedynego. Przeczytał mój partner.
I już chyba wiem co jest nie halo. W poszczególnych zdaniach-wymaganiach rozłożonych na czynniki pierwsze nie ma niczego nadzwyczajnego, wydumanego, nietypowego - ot, żeby facet nie oczekiwał skrzyżowania mopa z kucharką, żeby nie był obsesyjnie zaborczy, żeby było o czym porozmawiać itd.
Ale całość sprawia wrażenie tak odpychające i odstręczające, że absolutnie nie dziwi mnie, że te kobiety są same. I będą same, bo znajomości z nowo poznanym facetem nie można podchodzić jak do rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko w korporacji, nie ma żadnego powodu dla którego mężczyzna miałby chcieć zdawać taki test określający warunki brzegowe do wstępnej akceptacji kandydata przez królewnę.
Pomijając drobiazg, że panny na zdjęciu czterdziechy dobijają, a nie są koło trzydziestki, to aż mam ochotę zapytać "A co ty panna, jedna z drugą, możecie zaproponować mężczyźnie, żeby chciał cię poznać i być z tobą dłużej niż przez przebalowany weekend?"
OMG, a byłam pewna, że to ja jestem egocentryczna.