Dodaj do ulubionych

Elegancja na co dzień

20.09.05, 13:20
Ciekawa jestem, jak wyglądacie na co dzień w pracy? Czy macie czas rano,
przed wyjściem do pracy przygotować się kompleksowo? A na co żal Wam cennego
czasu, który wolicie np. spędzić z dziećmi?
Ja nie wyjdę do pracy bez umycia, wysuszenia i wymodelowania fryzurki, którą
pół roku temu zmieniłam na krótką, więc zajmuje mi to już jakieś 10 min.
Potem jeszcze makijaż (fluid, puder, cień, krecha i rzęsy) - 5-7 min. :),
poranne prasowanie rzeczy do pracy i gotowe.
Darowuję sobie za to wszelakie wcieranie balsamów rano, paznokcie niestety
nawet wieczorem zostawiam bez pomalowania :(
To teraz jestem ciekawa, do czego Wy przywiązujecie uwagę, a do czego nie?
Obserwuj wątek
    • husasia Re: Elegancja na co dzień 20.09.05, 13:30
      Też mam krótkie włosy i wstaję ze strzechą na głowie, więc szybciej jest je
      umyć i wysuszyć niż próbować jakoś wymodelować. Rano więc prysznic (raczej bez
      wcierania balsamu), fryzura, makijaż (tylko fliud, puder, tusz do rzęs). Włosy
      i makijaż - muszę zrobić nawet jeśli zaśpię i powinnam była wyjść godzinę
      wcześniej. Ciuchy dla siebie i męża prasuję wieczorem. Do pracy raczej ubieram
      się w "luźny strój biznesowy", niż sportowy. Paznokicie malowałam ostatnio
      będąc w ciąży niestety.
    • pentera Re: Elegancja na co dzień 20.09.05, 18:43
      Od czasu do czasu jestem kobietą pracującą:) ale nawet "kura domowa" lubi
      wyglądac pięknie. Codziennie kąpiel lub prysznic z jakimś płynem dziecięcym do
      kapieli. Polecam te z oliwkami. Potem rano i wieczorem nakładam sobie żel krem
      rozświetlający, jeśli skóra wydaje mi się tłusta w ciągu dnia tonik. Nie używam
      w ogóle fluidów, bo pory się zapychają, rzadko tusz. Lubię błyszczyki i róże.
      Kosmetyczka robi raz na dwa mies. brwi, włosy obcinam co 5 tyg., coś wiecej,
      raz na 3 mies. I zęby koniecznie dobra pasta, żyłka, coś do płukania jamy
      ustnej.
    • kasiajka Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 07:59
      Ja szczerze powiedziawszy czasami wolę sobie dłużej pospać :).Ciuchy
      przygotowuję sobie dzień wcześniej, żeby rano nie tracić czasu na prasowanie.
      Makijaż to w moim przypadku fluid i błyszczyk codziennie, a co drugi dzień tusz
      (moje oczy nie lubią chemikaliów, ponieważ noszę szkła kontaktowe). Paznokcie
      od wielkiej parady (a i tak zaraz się zdrapują przy myciu naczyń :(), na
      kosmetyczkę szkoda mi pieniędzy i czasu, więc maseczki i inne peelingi robię
      domowymi metodami. No i te włosy :(.Mycie co drugi dzień, modelowanie (bo lubią
      sterczeć w różne strony). Kobiety to mają ciężki żywot...
    • mutak Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 09:29
      Ja nie żałuję rano czasu dla siebie i tak dziecko jeszcze śpi. Koniecznie rano
      prysznic z wcieraniem balsamów i masażem - walka z cellulitisem, do tego
      koniecznie mycie głowy, bo tak samo krótkie włosy i po prostu nie mogłabym
      wyjść z nieumyta i niewymodelowaną głową. Prawie codzinnie rano prasowanie
      jeszcze, do tego przygotowanie śniadania do pracy i czsami jak pozwoli czas to
      i zdążę prasowanie czy pranie zrobić. Paznokcie- nie robię sobie manicuru -
      brak umiejętności - czasami wieczorne pranie i samodzielne wycinanie skórek.
      Rano makijaż: cienie, rzęsy i róż, fluidu nie używam juź od dobrych 5 lat.Do
      kosmetyczki chodzę raz na miesiąc na henne i depilację woskiem, fryzjer tak
      samo raz w miesiącu, a do tego chodzę dwa razy w tygodniu na aerobik. Żałuję
      wtedy czasu, ale chcę ładnie wyglądać i widzę efekty. Jestem szczęśliwa i
      zadowolona z własnego wyglądu.
    • leeya Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 10:55
      Ojej.. to ja chyba mam hopla na punkcie pazurkow:) Zawsze musi byc french na
      pazurkach, a ze samej zdolnosci brak, raz w tygodniu jestem u specjalistki:)
      Paznokcie mam swoje, jakos akryle mnie brzydza:( Raz w miesiacu maska
      parafinowa na lapki. Poza tym raz w miesiacu kosmetyczka. Robie sobie maske
      detoksujaca (pewnie latwiej i taniej byloby rzucic palenie), woskowanie. No i
      ten wredny codzienny make-up... Robie go, jak Kulka wychodzi z opiekunka, bo
      maluszek ma uczulenie na kosmetyki. Zmywam tez zanim wezme Kulcie na rece. Z
      tym, ze w make-upie doszlam do takiej wprawy, ze zajmuje mi 3-4 minuty.
      Podklad, tusz, pomadka.. Czasem cienie, ale to juz rzadziej. Garnitury do pracy
      mam 4. piore w pralni chemicznej i tam od razu prasuja:) Bluzki raczej kupuje
      non iran, bo prasowanie to moja zmora:) A prasowanie dla Kulki robi opiekunka:)
      Prysznic wieczorem, nie zaluje cialku balsamow, a co:) No i wlosy... Mam raczej
      dlugie, wiec musze je upiac przed pojsciem do pracy, ale tez juz wprawy
      nabralam - 5 minut i po klopocie:)

      Dzis rano mierzylam czas. Przygotowanie sie do wyjscia zajmuje mi 20 minut:)

      Leeya
        • kasiajka Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 11:26
          Przepraszam że pytam, ale nie szkoda ci czasu na tyle zabiegów? Dziwi mnie to,
          tym bardziej, że z dzieckiem cały dzień siedzi opiekunka. Ja każdą wolną
          chwilkę spędzam na zabawie z małą, a i tak doba jest dla nas zdecydowanie za
          krótka...
          • leeya Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 10:32
            Nie ma sprawy:) Zapytac zawsze mozna:) Tylko, ze za bardzo nie wiem, o co
            konkretnie Ci chodzi, ze TYLE zabiegow robie... Ale po kolei.
            - Joga na 7.00 (ja mam do pracy na 8.30) wiec dwa razy w tygodniu opiekunka
            zabiera dziecko pol godziny wczesniej, ale tez wczesniej Julka wraca do domu w
            te dni.
            - Pazurki robi mi sasiadka, ktora przychodzi do mnie o 21.00 w czwartki. Oprocz
            pazurkow rozpracowujemy tez po lampce wina:)
            - Raz w miesiacu do kosmetyczki chodze w druga sobote miesiaca, kiedy to Tata
            Julki zabiera ja na caly dzien. Juz pisalam, ze jestem samotna matka, w ten
            wlasnie sposob Tata Julki zdecydowal sie ustalic wizyty u Malej. A ja mam jeden
            dzien w miesiacu, ktory moge poswiecic tylko sobie. Gdybym nie poszla do
            kosmetyczki pewnie spedzilabym ten dzien przed telewizorem...

            Poza tym niestety czy stety MUSZE dbac o siebie, bo bylo nie bylo pracuje
            wygladem. I dobrze mi z tm:)

            Leeya
              • leeya Re: Elegancja na co dzień 23.09.05, 10:41
                hihihihihi

                Modelka, a wlasciwie fotomodelka BYLAM, teraz juz jestem za stara, lat 28:))))
                Chociaz jeszcze zdazaja sie telefony z mojej agencjii, czy nie wzielabym
                udzialu w jakiejs sesji. Jak bylam w ciazy pokusilam sie nawet o sesje:)
                Wykorzystali te zdjecia w reklamie kolekcji ubran ciazowych jednej z firm
                wloskich:) Nie bede robic kryptoreklamy:P

                Teraz pracuje jako dyrektor dzialu administracyjno-promocyjnego z wpisanymi w
                obowiazki kontaktami z mediami. Wczesniej bylam asystentka prezesa:P No i moj
                wyglad jest wciaz wazny. Ale dzieki temu malemu zapisowi z kasy firmy co 3
                miesiace dostaje "czapke drobnych" na ciuchy, buty, torebki, kosmetyczki etc:)
                Milo tak wydawac na siebie nie swoja kase:) Szczegolnie lubie buszowac wtedy po
                sklepach z Kulka. I wciaz sie zastanawiam, kto ma wiecej ubran: ja czy moja
                corka:D

                Heh.. i kto by pomyslal, ze jestem fizykiem z wyksztalcenia:D

                Leeya
      • wmk75 Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 15:45
        Dobry sposób na french...malujemy białym lakierem grube krechy (nawet do połowy
        paznokcia;). Jak podeschnie korygujemy je pisakiem ze zmywaczem. Podejrzałam to
        u manicurzystki i sama wypróbowałam. Trudniej niestety u mnie się maluje prawą
        rękę lewą, ale i tak jest o niebo lepiej niż przy mozolnym malowaniu cienkich
        kreseczek.
        ------------------------
        Wioletta mama Tomka 21 m-cy
    • akseinga Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 13:28
      Ja troszeczkę nie w temacie,ale chciałam zapytać czy do pracy jeździcie
      wyłącznie samochodami? Bo ja jeżdżę autobusem i naprawdę spotkać w nim kobietę
      taką jak Wy czyli starannie wymalowaną, uczesaną i do tego fajnie ubraną to
      naprawdę wyjątek.
      • mmmmm Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 15:10
        a ja spotykam takie dziwczyny w autobusie, zwłaszcz jedna - przykuwa uwagę
        fajnym elegancki a jednocześni świeżym stylem , wygląda dość młodo zawsze ją
        podziwaim ostatnio tymbardziej jak spotkałam ją z maluchem ,,po pracy w
        piaskownicy'' czyli można i abutobus i pracę i dziecko i fajny wygląd działa to
        na mnie ,,zbierająco ''
          • mamaemilii Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 15:31
            Bardzo rzadko jeżdżę autobusem, ale wtedy też wyglądam tak samo, jakbym jechała
            samochodem. Myślę, że to nie ma znaczenia dla osób tu piszących, czym jeździmy.
            Autobusem do pracy jedzie "przekrój przez społeczeństwo polskie", jak się tak
            zastanowić, pewnie 15% z tych osób ma np. dostęp do internetu w pracy. Z 10%
            jest wykształconych, niewielki też odsetek być może ma do czynienia z klientem,
            gdzie trzeba jakoś wyglądać.
            W tym wątku też nie wypowiedziało się 100% naszych Mam Pracujących :) Próbuję
            się domyślić, czemu pytasz o ten autobus, ale nie potrafię. Czy uważasz może,
            że jadąc do pracy komunikacją miejską mamy mniej czasu na - przykładowo -
            makijaż?
            • akseinga Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 15:57
              Ponieważ nie często spotykam takie mamy jak Wy dlatego zaczęłam się zastanawiać
              gdzie można Was spotkać i dlatego zapytałam samochód.
              Jak się czyta forum to można wywnioskować że wszystkie jesteśmy zadbane, tylko
              dlaczego nas nie widać. Jestem z Krakowa
              • pentera Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 20:03
                Rozśmieszyło mnie to co napisałaś:) Wydaje mi sie, że masz trochę racji, czy
                te "baby" nie widzą jak wyglądają?! Często przyglądam się ludziom podróżującym
                autobusem i mam porównanie do krajów w Europie Zachodniej. Doszłam do wniosku,
                że Polki na siłę chcą być piękne, a skutki są opłakane, jak nie stać mnie na to
                by iść do fryzjera i zrobić sobie trwałą, czy farbę, to lepiej samemu nie
                eksperymentować. Lepiej iść raz na jakiś czas do fryzjera i podciąć włosy, niż
                nosić jakieś koszmarne resztki trwałej, czy farby brrrr. W Krakowie wydaje mi
                się, że jest większe prawdopodobieństwo spotkania interesujących i zadbanych
                ludzi w komunikacji miejskiej, ja jak tylko mam możliwość wolę jeździć
                pociągiem lub samochodem:)
    • izelka Re: Elegancja na co dzień 21.09.05, 20:35
      Ja z rana zanim obudzi się moja Ingusia mam jakieś 15 minut. W tym czasie się
      myję i robię śniadanko do pracy dla mnie i męża. Potem wstaje moja niunia i
      robię jej mleczko a gdy ona je piję ja się maluję(fluid, czasami cienie do
      powiek, puder i tusz do rzęs acha i błyszczyk do ust). W tym czasie mój mąż robi
      nam śniadanko . Po śniadanku ja zajmuję się małą(ubieram ją ) i soba(też się
      ubieram). Codziennie rano wozimy mała do dziadkow więc o 7 rano wychodzimy(ja
      tylko zanoszę małą do auta i wracam do domu), a mój mąż zawozi ją do dziadków.
      Potem mam jeszcze jakieś 15 minut dla siebie(najczęściej sprzatam po sniadanku i
      wychodzę na autobus.
      Z jednym mam tlko problem jakoś nie mogę wybrać się do fryzjera.
    • pavlaczka Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 09:21
      No to tak...:)
      Włosy mam kręcone więc ich układanie nie zajmuje mi wiele czasu...poprostu
      myję,suszę,wgniatam piankę i już.
      Z makijażem jest różnie...z reguły robię przed wyjściem z domu,ale cerę mam
      zadbaną więc nawet jak nie zdążę to nie ma tragedii...wtedy poprostu biorę
      kosmetyki do pracy i maluję się na miejscu.
      Paznokcie staram się mieć długie i zadbane,ale czasami czasu mi brak :(
      No i z ubraniem trochę problem,bo to moja pierwsza poważna praca.Jestem
      sekretarką, a z racji wieku (21l) raczej nie ubierałam się nigdy w zbyt
      eleganckie ciuszki typu garsonki...itp. No ale staram się wyglądać ładnie i z
      pomysłem, a z czasem skompletuję sobie garderobę...
      Generalnie jest OK.Szczęśliwa ze mnie babka :)
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • mmmmm Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 15:54
        bardzo mi imponujecie dziwczyny, ja jestem z tych mam co hmmm ... nie wyrabiają
        się i dzisiaj mam np. fryzurę owszem głowa myta dziś jakieś żele i stroszenie
        ale fason fryzury z przed 2 miesięcy , pod wpływem ,,elegancji na codzień ''
        już się umówiłam do fryzjera i będę męczyć fryzjerkę o kobiecą fryzurę(zawsze
        mnie wystrzygą na maxa), aha jestem z tych co narzekają że czasu nie mam że
        nikt mi nie pomaga itp.itd.ale ostatnio mąż mi zrobił kawał i rano ustawił
        kamerę z widokiem na cały nasz room jak rano się szykujemy, widać jak on
        szczyści sobie dłonią spodnie( na codzień elegancki japiszon), ja która myślę o
        sobie zorganizowna i szybka - snuję się w szlafroku po domu w poszukiwaniu
        wczorajszego dnia ... byłam w szoku jak to zobaczyłam tzw snuja poranna, jedyną
        konkretną osobą w obrazku synek który biega od mamy i taty ,
    • wmk75 Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 16:02
      Rano prysznic. Balsam do ciała codziennie, ale tylko części ciała najbardziej u
      mnie wysuszone czyli ręce i nogi. Włosy myję co dwa dni. Mam średniej długości,
      ale bardzo gęste. Szczerze mówiąc prostuję tylko grzywkę i z grubsza resztę
      włosów - i tak je spinam, bo modelowanie całości zajmuje mi ok. 45 minut.
      Do twarzy uzywam tonika i kremu na dzień i pod oczy. Do tego tusz i błyszczyk
      lub balsam do ust. Fluidów, pudrów i cieni do powiek nie używam - noszę
      kontakty i często pod koniec dnia cienie mi się osypują. Raz na 3 tygodnie
      robię regulację i hennę brwi u kosmetyczki.
      Chyba największą wagę przywiązuję do dłoni i paznokci. Co dwa tygodnie chodzę
      do manicurzystki (regularnie wycinam skórki, nawilżam panokcie i dłonie).
      ------------------------
      Wioletta mama Tomka 21 m-cy
      • darwina Re: Elegancja na co dzień 22.09.05, 20:38
        Wstaje rano o 6.00, o 7.00 wychodze z domu. Z lozka idę do łazienki, co drugi
        dzień myję włosy, podwijam susząc na szczotce. Myję się codziennie rano pod
        prysznicem (nie wyobrazam sobie ubrania się prosto z łózka), zakładam ubranie
        przygotowane dzień wcześniej. Myję twarz, smaruję kremem nawilżającym, potem
        fluid, puder, kreska, rzęsy, szminka i gotowe. Czasem też cienie. Na konie
        cspryskuję się moimi perfumami, których używam od 11 lat tych samych -pleasure
        Este Lauder i wychodzę.
        • leeya Re: Elegancja na co dzień 23.09.05, 10:44
          darwina napisała:

          > Na konie
          > cspryskuję się moimi perfumami, których używam od 11 lat tych samych -
          pleasure
          > Este Lauder i wychodzę.
          -----------------------
          Witaj w klubie milosniczek Estel Lauder:) Chociaz ja ostatnio
          zdradzilam "pleasure" na rzecz "beyond paradise". Ale zawsze w zapasie stoi
          buteleczka "pleasure" :D

          Leeya
          • anitchen1 Re: Elegancja na co dzień 23.09.05, 20:52
            Dopiero 3 października wracam do pracy po urodzeniu córki (5 mies.),więc nie
            wiem, na ile się wyrobię. Jednak należę do tych, które nie wychodzą z domu bez
            makijażu (fluid, puder, czasem cienie, zawsze tusz - jakieś 6 min.). Włosy mam
            długie, które teraz przy małej spinam, więc codzienne układanie mam z głowy.
            Ubrania prasuję rano i wtedy też zastanawiam się, co włożę. Pracuję w szkole,
            więc styl ubierania nie jest ważny. Tzn. nie zawsze elegancko, może być
            sportowo. Jedyne czego nie toleruję, to spódniczek przed kolana i dekoltów
            prawie do pępka, co niestety czasem widzę u moich "koleżanek", nie wspominając
            o uczennicach (uczę w gimnazjum).
            Pozdrawiam Anita.
    • anaizim Re: Elegancja na co dzień 28.09.05, 18:00
      to zalezy jaka kto ma prace ja mam tez krotkie wlosy i makijaz robie w 2 minuty
      ubieram sie raczej sportowo a ubranie zawsze prasuje po wysuszeniu wtedy
      zaoszczedzam czasrano bo mam wszystkie poprasowane hahahaha dobry sposob
      uwierzcie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka