Dodaj do ulubionych

skąd taka cena za coś takiego?

18.06.13, 21:32
ja wiem, że nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba, ale jak coś takiego może się podobać?

kultura.gazetaprawna.pl/galerie/615992,duze-zdjecie,1,znow-aukcyjny-rekord-rothko-za-86-9-mln-dolarow-to-najdrozsze-dzielo-sztuki-wspolczesnej.html
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:35
      Też mnie to zastanawia, ten obraz był wystawiony rok temu na Art Basel i zastanawialiśmy się z całą grupą znajomych jak można dać za ten obraz tak koszmarne sumy. Tylko jeden kolega chciałby go kupić, komentarzy reszty nie przytoczę wink
    • xyxzza Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:37
      Może dobór kolorów kupcowi odpowiadał smile. Poza tym na tym poziomie cenowym to pewnie nie kupuje się czegoś po prostu "bo się podoba",tylko jako inwestycję.
      • niutaki Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:39
        bo sie placi za marke, w sensie za nazwisko? tak mysle.
        • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:42
          > bo sie placi za marke, w sensie za nazwisko? tak mysle.

          malowaniem takich "pasiaków" można sobie wyrobić markę?
          • xyxzza Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:45
            adwarp napisała:

            > > bo sie placi za marke, w sensie za nazwisko? tak mysle.
            >
            > malowaniem takich "pasiaków" można sobie wyrobić markę?


            można jak widać
          • niutaki Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:46
            najwidoczniej, Picasso tez jakies "bohomazy" tworzyl no nie? wink
            • marusia_ogoniok_102 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:48
              Przy Picassie można przynajmniej zgadnąć "co autor miał na myśli"...
            • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:49
              zapoznaj się z wczesnymi pracami Picassa to przejdzie ci ta gadanina o bohomazach
              • niutaki mvszka 19.06.13, 10:28
                bohomazy dalam w "", dla mnie to nie bohomazy, ale skoro dla niektorych Rothko to pasiaki...
                • memphis90 Re: mvszka 19.06.13, 10:52
                  No to skoro jesteś znawcą i widzisz w tym jakiś głębszy sens, to nam go wyjaw. Tylko coś innego niż "bo to Rothko!"
                  • misiowamama-2 Re: mvszka 19.06.13, 15:51
                    memphis90 napisała:

                    > No to skoro jesteś znawcą i widzisz w tym jakiś głębszy sens, to nam go wyjaw.
                    > Tylko coś innego niż "bo to Rothko!"

                    Nie znam się, jestem laikiem. Dla mnie to jak ktoś tu nazwał " bohomaz", "pasiak". I gdzieś mam ,że to Rothko.
                    Brzydkie i tyle. Za darmo bym nie chciała. Moje dzieci umieją ładniejsze namalować tongue_out Tyle, że nazywają się inaczej big_grin
                  • kota_marcowa Re: mvszka 19.06.13, 16:19
                    > No to skoro jesteś znawcą i widzisz w tym jakiś głębszy sens, to nam go wyjaw.

                    No właśnie podpisuję się. Zdradź nam, szarakom jaki to głęboki przekaz niesie za sobą ten obraz?
                    • memphis90 Re: mvszka 19.06.13, 19:10
                      A ja doczytałam- to mają być monumentalne, silne emocje. Sam zachwyt nad kolorami wg. samego autora nie jest wystarczający... To mi przypomina szkołę podstawową, jak mieliśmy rysować emocje - wiadomo było, że jak złość, to trzeba pobazgrać jakieś czarno-czerwone zygzaki, jak spokój, to pastelowe fale itd. Potem nauczyciel wystawiał ocenę, jeśli nasza wizualizacja emocji była zgodna z jego wizją wizualizacji naszych emocji wink
                    • ludma Re 30.06.13, 11:30
                      Ona nie udzieli odpowiedzi, zawinie ogonek i ucieknie....Piszczeć jedynie potrafi.
                • adwarp Re: niutaki 19.06.13, 11:41
                  pasiaki były też w "", ale możesz rozwinąć swoją myśl


                  > bohomazy dalam w "", dla mnie to nie bohomazy, ale skoro dla niektorych Rothko
                  > to pasiaki...

                  • niutaki Re: niutaki 19.06.13, 11:57
                    a przeoczylam Twoj cudzyslowsmile sie zajelam moim, ja nie jestem znawca sztuki, no stres, ja tylko wyrazilam swoje zdanie. Napisalam bohomazy, bo ktos wychodzi ze Ty Adwarp napisal pasiakismile
          • misterni Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:49
            Oczywiście, że można - obrazy Marka Rothko są w cenie już od lat.
    • marusia_ogoniok_102 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:47
      Słyszałyście, jak się krytycy na wystawie zachwycali podobnym obrazkiem, dopóki ktoś nie powiedział, że autorami były mieszkające w zoo obok małpy? No właśnie smile
      Nieraz słyszy się, że to przez rozwój fotografii, że realizm jest już przereklamowany. Ale ja tego jakoś nie kupuję. Coś takiego to ja sobie mogę sama machnąć - tyle że na pewno nie powiesiłabym na ścianie uncertain
      • wrednadziewucha Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:34
        ŻE CO???? Marusia, Ty podobno historię studiujesz? Proponuję zainteresować się też historią sztuki.
        • marusia_ogoniok_102 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:09
          Jak się nią zainteresuję to nagle uznam kilka plam z farby za sztukę...?

          Ale podejrzewam, że raczej o wyjaśnienie fenomenu chodziło, więc przyznam bez bicia - nie wiem, skąd to się wzięło, a przytoczoną rzecz wzięłam z internetów. I mnie nie przekonuje. I choćby wzięło się z czegokolwiek innego - nie uznam czarnego kwadrata na białym tle za sztukę smile
          • wrednadziewucha Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:32
            Najpierw trzeba sobie opdowiedzieć na pytanie co to jest sztuka i na co nam ona. Kilka plam farby jak najbardziej może być sztuką. To jest temat długi i szeroki, istnieją miliony koncepcji, kierunków, idei, wiele z nich jest echem np. wydarzeń historycznych czy też nastrojów panujących na świecie. Świat zmienia się, sztuka też może wyrażać te zmiany. Rothko jako jeden z wielu artystów po wojnie oddawał te zmiany w czasach, w których wiadomo było że już nic nigdy nie będzie takie samo. To nie są po prostu plamy koloru, w nich są emocje, w nich jest zamysł. Te obrazy mają pochłaniać widza, mają przekazywać emocje, mają zatapiać oglądającego w tych emocjach. Trudno dać się temu porwać przeglądając obrazki w Internecie, ale co innego poznać kontekst, poczytać, już pójść do galerii, w ciszy kontemplować, starać się zrozumieć-nie zawsze się uda, ale to...nic!

            Nie każdy musi być fanem danego artysty, nie każdemu musi się podobać. Nie wszystko da się zrozumieć, ale nie można odmawiać innym prawa do zachwytu nad tym i stwierdzać, że to nie jest sztuka bo mi się nie podoba. Nie podoba mi się, ale nie dziwię się tym, którym się podoba i płacą. Starając się dowiedzieć się więcej w temacie, rozwijamy swoją wrażliwość, jesteśmy lepszymi ludźmi-wszystko dzięki sztuce.
            • kawka74 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 18:45
              To nie są po prostu plamy koloru, w nich są emocje, w nich jest
              > zamysł. Te obrazy mają pochłaniać widza, mają przekazywać emocje, mają zatapia
              > ć oglądającego w tych emocjach.

              Właśnie to jest problem sztuki współczesnej - bez mniej lub bardziej skomplikowanej oprawy ideologicznej jest martwa, jest tylko paroma paskami w różnych kolorach albo i nawet nie tym (Malewicza "Biały kwadrat na białym tle" choćby). Ciężar sztuki przeniósł się poza samo dzieło.
              Takie podejście stwarza również pułapkę - granica między oprawą ideologiczną a dorabianiem dupie uszu jest nadzwyczaj cienka.
              • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:15
                Niekoniecznie - nie znam się na sztuce, galerie mnie męczą, a tutaj, widzac obrazy Rothko po raz pierwszy w zyciu, nie mając pojecia o kontekście, o jakiejkolwiek ideologii, zachwycilam się, mialam ochote wołać "chwilo, trwaj". Doznania podobne do tego, co czuje podczas medytacji - więc można zastanawiac się, czy to aby na pewno emocje. Uczucie bycia pustą i jednocześnie niemal zlania się z obiektem. Coś, co wymaga czasu, koncentracji, co wcale nie zawsze sie udaje, osiągnęlam jak za naciśnięciem guziczka patrzac na obraz. Jestem zachwycona smile
                • kawka74 Re: skąd taka cena za coś takiego? 20.06.13, 13:23
                  W tym celu ja wolę wyjechać nad morze - doznania te same, ale bez bólu głowy. Można się pozachwycać narzutą z Cepelii, można iść w góry, efekt będzie ten sam. Nie trzeba wiedzieć, skąd się wzięło Morze Bałtyckie ani jak się tka.
                  Sztuka współczesna to jednak dużo więcej. Nie znoszę jej, to kompletnie nie moje klimaty, ale zdaję sobie sprawę, że stawia dużo większe wymagania, niż ekstatyczne drgawki. Nawet 'Fontanna' Duchampa (czy w ogóle ready-made) wymaga wiedzy (chociaż wywołuje głównie nerwowy chichot). BTW takie numery, jakie robił Duchamp i jego koledzy, jest to sztuka na raz, także nie współczuję za bardzo artystom, których dzieła, w przekonaniu, że to stos śmieci, zniszczyły sprzątaczki - odgrzewane kotlety nie są zbyt smaczne.
            • nenia1 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 20:44
              wrednadziewucha napisała:

              > Najpierw trzeba sobie opdowiedzieć na pytanie co to jest sztuka i na co nam ona
              > . Kilka plam farby jak najbardziej może być sztuką. To jest temat długi i szero
              > ki, istnieją miliony koncepcji, kierunków, idei, wiele z nich jest echem np. wy
              > darzeń historycznych czy też nastrojów panujących na świecie. Świat zmienia się
              > , sztuka też może wyrażać te zmiany.

              Bardzo trafne. Od siebie dodam jeszcze coś co zazwyczaj budzi pewne spore emocja - sztuka nie jest dla wszystkich, pogódźmy się z tym.

              Jeśli chodzi o balet czy muzykę poważną w typie Strawińskiego to wzburzenie na tego typu stwierdzenie jest mniejsze, natomiast z malarstwem jest pewien kłopot, przyzwyczailiśmy się do myśli, że obraz powinien nas zachwycać, ot tak, bez żadnego wysiłku. Przychodzimy, stajemy przed obrazem, rzucamy okiem i już, albo "wow, ale super" albo "co to ma być?", (pomijam inną kategorię "ten kolor by mi pasował do dywanu").

              Właściwie zakładamy całkowitą bierność widza, on tylko przychodzi z nastawieniem, że obraz go jakoś pobudzi, stoi, patrzy, czeka "no zachwyć mnie".

              Obraz powstał wcześniej niż pismo, potem, gdy pismo powstało i tak przez wieki istniały całe rzesze osób niepiśmiennych - obraz dostarczał emocji, pełnił funkcję sakralną, naukową, dydaktyczną - był szeroko dostępny i powszechnie rozumiany. Unieśmiertelniał królów, ale i zwykłych chłopów.
              Co ceniono - głównie rzemiosło, to czy koń na obrazie wyglądał "jak żywy". Jak koń wyglądał "jak żywy" to i obraz znaczy był dobry - w końcu konia "jak żywego" namalować trudno. Prawie każdy to wiedział, bo prawie każdy próbował i nie wychodziło. Stąd wszyscy wiemy, że Kossak to dobry malarz.

              Oczywiście zdarzali się malarze, typu Hieronim Bosch, ale nawet u niego ciągle coś jednak było WIDAĆ.

              A teraz? No przychodzi człowiek na wystawę, a tam same plamy. I co on ma biedny zrobić?
              Chciałby aby go zachwyciło, no ale jak ten zachwyt ma się pojawić? Koń to wiadomo jak wygląda, konia trudno namalować, ale plamy? To pewnie ktoś widza w konia robi, ale on naiwny nie jest, sztukę rozpozna,"takie COŚ to moje dziecko jak miała trzy lata malowało, nawet lepiej".

              Niestety, współczesna sztuka wymaga wiedzy i zaangażowania także po stronie odbiorcy.
              Dzisiaj sztuka jest polem różnych hipotez, eksperymentów. znaczeń, używa skomplikowanego języka.
              I tak jak ktoś nie nauczy się alfabetu to nie przeczyta książki, tak ten kto nie pozna "alfabetu" współczesnej sztuki nie dotrze do jej sensu.


              • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:21
                Nieprawda. Trudno w obrazach Rothko doszukac sie myśli czy logicznego sensu, nie widzę ich, a gapie sie jak urzeczona. Nie wiedziałam nic, ale to nic o tworcy, kontekście, nie znam sie na sztuce - a patrzeć bym mogla bez końca.
                • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:24
                  Przypomina mi się moj przyjaciel, inzynier, bardzo przecietnie oczytany, wielbiciel Becketta i Schulza. I kolezanki polonistki namiętnie czytajace Musierowicz.
                  Wiedza o sztuce nie zastapi zdolnosci odbierania jej, na odwrot, moze spowodować, że nasz stosunek do dziela będzie przedmiotowy, zamiast obcować z dzielem będziemy je analizować czy o nim pieprzyc w bambus na różowo.
                  • nenia1 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:51
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Wiedza o sztuce nie zastapi zdolnosci odbierania jej,

                    A kto twierdzi, że wiedza o sztuce ma zastąpić odbieranie sztuki?

                    To się powinno wzajamnie uzupełniać, a nie jedno zastępować drugie.

                    W czasie podróży po Francji duże wrażenie zrobił na mnie wiadukt w Millau, ale dopiero
                    gdy zaczęłam na jego temat gromadzić różne informacje docierało do mnie stopniowa jak wielkie i unikalne było przedsięwzięcie jego budowy. Wcześniej był to tylko piękny, duży most, na który można się gapić.

                  • hellulah Re: skąd taka cena za coś takiego? 20.06.13, 09:42
                    Od kiedy to tekstem można się pokalać? aaa dotkniesz Musierowicz i zostanie stygmat..., ok, jassne.



                    • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 20.06.13, 13:44
                      Nie zrozumiałaś mnie.
                • nenia1 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:35
                  Nanga, absolutnie cię nie obrażając, ale ty masz dość specyficzny rodzaj emocjonalności, dlatego nie dziwię, że będąc zupełnie saute masz takie doznania na widok plamy. Nie wywodziłabym na tej podstawie daleko idących wniosków.
        • kiddy Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:45
          No ja jestem po historii, na historię sztuki też biegałam na zajęcia i jakoś mnie nie zachwyca. A powinno?
          • misterni Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:41
            Sztuka ma to do siebie, że jednych zachwyca, innych nie. I to niezależnie od poziomu czy rodzaju wykształcenia.
            • kiddy Re: skąd taka cena za coś takiego? 20.06.13, 12:46
              Ale nie ma tak, że albo cię cała sztuka zachwyca, albo cię cała nie zachwyca. To nie takie proste.
              • misterni Re: skąd taka cena za coś takiego? 20.06.13, 15:32
                A czy ja coś takiego powiedziałam?
    • lauren6 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:49
      Nie wiem, sama z chęcią poznam odpowiedź na to pytanie.
    • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 21:51
      chyba trzeba pójść na wystawę i zobaczyć na żywo te obrazy
      • iuscogens Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:42
        Muzeum Narodowe akurat służy pomocą smile
        • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:43
          tak, widziałam plakaty w mieście i stąd moje zainteresowanie tymi pracami.
    • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:00
      Może. Mnie się podoba, moge sie na jego obrazy patrzeć i patrzeć.
      Wrażenie podobne jak w filharmonii, kiedy muzyka już umilkla, a publiczność jeszcze nie klaszcze. Od paru lat to dla mnie najważniejszy moment koncertu.
      • sanrio Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:02
        ależ takie coś można samemu w domku namalować jedną farbąwink albo poprosić dziecko i potem patrzeć, nie trzeba od razu wydawać 86mln $
        I to mnie właśnie zastanawia - nie, że się komuś podoba - OK. Ale gość siedział sobie, namalował prostokąt na prostokątnym blejtramie i nagle - bach - ktoś uznał to za arcydzieło! No jak to?
        • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:46
          Wydaje mi się, że tego w żaden sposob nie można namalowac ot tak sobie. Zresztą wszyscy wielcy abstrakcjonisci zaczynali od innych kierunkow, nieabstrakcyjnych bynajmniej. Do abstrakcji dochodzili, stopniowo i wcale nie latwo.
          Na Rothko podobno poznali się inni artyści, ale nie krytycy czy kupcy. Popularność przyszla późno, moze za późno, bo popelnil samobojstwo.
          Na mnie jego obrazy działają niewypowiedzianie kojaco, są mistyczne. dlatego, ze niczego nie przedstawiają, nie przekazuja żadnej myśli.
          • memphis90 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:10
            > Na mnie jego obrazy działają niewypowiedzianie kojaco, są mistyczne. dlatego, z
            > e niczego nie przedstawiają, nie przekazuja żadnej myśli.
            A powinny wink
            "If you are only moved by color relationships [in my paintings], you are missing the point. I am interested in expressing the big emotions - tragedy, ecstasy, doom" MARK ROTHKO
            • majowa_kotka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 15:39
              > "If you are only moved by color relationships [in my paintings], you are missin
              > g the point. I am interested in expressing the big emotions - tragedy, ecstasy,
              > doom" MARK ROTHKO

              Ja co prawda jestem informatykiem i przenośni nie rozpoznałabym nawet, gdyby kopnęła mnie w tyłek, ale jestem zdania, że mu nie wyszło. Nie umiem dopatrzyć się w tym "pasiaku" czegokolwiek poza kolorem.
              • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:28
                Nie znam się na sztuce, ale tymi obrazami po prostu się zachłysnelam. Czuje coś co - właśnie przysżło mi do glowy - nazwalabym "niebiańskim spokojem". Nie wiem, czy to jest emocja, ale warto dla tego czegoś życ, nie tylko wydac 90 mln $. Gdybym miała, wydalabym.
    • eliszka25 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:00
      chyba zaczne wystawiac na aukcje dziela mojego starszego syna. w bardzo podobnym stylu sa, moze choc z milion za kazdy skapnie big_grin
      • maesstra Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:04
        Ty wiesz że to nie głupi pomysł, moja 4-latka bv już podołała takiemu wyzwaniu jak te pasy...
        • nickbezznaczenia Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:12
          Temu wyzwaniu również?
          www.portlandart.net/archives/Rothkowicz_Reed_sm.jpg
          Nie, aż tyle bym nie zapłaciła za ten obraz.

          maesstra napisała:

          > Ty wiesz że to nie głupi pomysł, moja 4-latka bv już podołała takiemu wyzwaniu
          > jak te pasy...
          • chipsi Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:51
            Skoro nie widzisz różnicy pomiędzy tymi dziełami to polecam wizytę u okulisty tongue_out
            • nickbezznaczenia Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:11
              Dziękuję wzrok mam doskonały. Myśl dalej. tongue_out
              • chipsi Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:22
                No tak, nie tego specjalistę poleciłam, to nie w oczach problem wink
          • memphis90 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:55
            Ojoj, zdecydowanie nie moja bajka. To już wolałabym "pasiaka" wink
          • goodnightmoon Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:22
            nickbezznaczenia napisał(a):

            > Temu wyzwaniu również?
            > www.portlandart.net/archives/Rothkowicz_Reed_sm.jpg

            Mój 4-latek jeszcze nie, ale ja chyba zacznę próbować. Kto wie, może też zostanę doceniona wink
            • nickbezznaczenia Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:11
              Zazdroszczę. smile

              goodnightmoon napisała:



              > Mój 4-latek jeszcze nie, ale ja chyba zacznę próbować. Kto wie, może też zostan
              > ę doceniona wink
        • lauren6 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:53
          Tylko uważajcie, bo jeszcze Wasze 4 latki za plagiat po sądach będą ciągać wink
    • tanebo Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:15
      Co w tym dziwnego? Rothko to naprawdę dobry artysta? Czyżbyś była pierwszym pokoleniem dynamitem od pługa oderwana, dla którego Sztuka to tylko Matejko?
      • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:38
        Rothko to naprawdę dobry artysta?

        możesz to rozwinąć?
        • tanebo Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:55
          Rothko to wybitny kolorysta. Grający kolorem i światłem. Niektóre jego obrazy trzeba oglądać w ciemności ponieważ emitują własne światło (przenośnia!)
          • jamesonwhiskey Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:15
            > rzeba oglądać w ciemności ponieważ emitują własne światło (przenośnia!)


            i co emituja , fluirescencyjna zolto -zielona plame ?
          • nowi-jka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:38
            wyszukłam za pomoca wujka google tego artyste
            głównei prostokaciki maluje
            nei wiem gdzie w tym mistycyzm sztuka itd itp
            to sa po prostu plamy koloru
      • wrednadziewucha Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:39
        big_grin
        • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:45
          cóż w tym smiesznego, że chciałabym wiedzieć dlaczego ktoś uważa Rothko za wielkiego artystę? potrafisz odpowiedzieć na to pytanie?
          • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:47
            Ja odpowiadam, trochę wyżej.
            • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:08
              toje uzasadnienie brzmi przekonująco, szczególnie "Na mnie jego obrazy działają niewypowiedzianie kojaco, są mistyczne. dlatego, ze niczego nie przedstawiają, nie przekazuja żadnej myśli. "

              argument "bo to wielki artysta jest", a wy "od pługa oderwani" się nie znacie w żaden sposób nie pokazuje co autora wpisu urzekło w tej sztuce.
          • paskudek1 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:29
            jak widać Rothko to wielki artysta bo tak. I jak nie zachwyca kiedy zachwyca prawda? smile No dr5ugi Słowacki tyle że pędzla a nie pióra smile
            Sory, przepraszam, izwienitie, pardon ale NIE WIDZĘ w tym jakiejkolwiek sztuki. podobne pasy, tyle ze na ścianie i stiukiem, mój ślubny małżonek wykona za o wiele mniejszą kasę. No fakt, nikt tego do domu nie zabierze smile
            I może mnie tanebo czy ktokolwiek inny nazywać oderwaną od pługa ale tak - milion razy bardziej wolę realizm Matejki, przynajmniej jestem w stanie ocenić kunszt, umiejętność a choćby i li i jedynie WARSZTAT malarski artysty. W kilku paskach nie i j. Chce ktoś dawać grubą kasę za te malunki, jego sprawa i jego kasa. Ale zachwycać się tym nie będę.
      • landora Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:21
        Rothko wielkim artystą był? big_grin

        Mnie też nie przekonuje. I nie, nie musi być Matejko, jest tylu innych, niesamowitych twórców. No ale pewnie nie wypada się przyznać, że się ta "sztuka" nie podoba :p
        • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:56
          > Rothko wielkim artystą był? big_grin

          jeszcze nie było przypadku żeby współcześni artyście uznali go za artystę, także normalnie reagujesz, tak jak na van gogha ludzie, gdy siedział w domu wariatów a wcześniej jeszcze rzucił super posadę marszanda

          I nie, nie musi być Matejko, jest tylu innych, niesamo
          > witych twórców.

          naprawdę? nazwiska proszę
          • landora Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 09:29
            Aha, czyli jednak musi zachwycać.

            A co, nie ma innych twórców, że potrzebujesz nazwiska...? Ale skoro sobie życzysz, proszę bardzo: mój ulubiony Turner, Dali, Malczewski, impresjonisci ze szczególnym uwzględnieniem Moneta...
            • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:16
              > A co, nie ma innych twórców, że potrzebujesz nazwiska...?

              no są dlatego pytałam, brawo za odpowiedź wink
          • kiddy Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:49
            Myszko, dla mnie wielcy są impresjoniści, naprawdę mnie to zachwyca, bardzo lubię Malczewskiego, Mehoffera, Wyspiańskiego. Kwestia gustu i zamiłowań.
          • adwarp Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:49
            > jeszcze nie było przypadku żeby współcześni artyście uznali go za artystę,

            jest już ponad 40 lat po śmierci Rothko,
            • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:20
              mało koleżanko, oj mało
        • aneta-skarpeta Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:32
          co by nie mówić, moim skromnym zdaniem, ładniejsze te plamy koloru niz kropki, które podobno są juz malowane masowowink

          natomiast dać TYLE pieniędzy za te paski?- jak kogos staćwink
      • k1k2 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:22
        Haha dobre smile bo wiesz, u Matejki (nie cierpie) i Chelmonskiego (ktorego skad inad uwielbiam) przynajmniej wiadomo o co chodzi wink
      • kiddy Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:47
        Ale tanebo, czemu tak agresywnie? To już tylko "wieśniak" nie rozumie takiej "sztuki"? Sorry, do mnie to w ogóle nie trafia, ba, ja nie jestem w stanie uznać tego za sztukę.
    • inguszetia_2006 Cudowne!!! Chcę to mieć. 18.06.13, 22:19
    • wrednadziewucha Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 22:38
      Najpierw szanownym paniom proponuję trochę się tematem zainteresować, trochę wiedzy nabyć a potem pleść androny o pasiakach, dziecięcych obrazkach itp.

      www.youtube.com/watch?v=pUMqFaP1wcg
      • asia_i_p Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 00:30
        Ale wiedza nie sprawi, że coś, co się nie podoba, zacznie się podobać.
        Obawiam się, że przeciętny awangardowy artysta po przeczytaniu wątku, w którym tłumaczy się komuś, że nie wypada, żeby on się nie podobał, uciekłby z krzykiem.
        • asia_i_p Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 00:43
          A spróbujcie sobie zwizualizować, dziewczynki, reakcję Witkacego na to, że "Szewcy" są lekturą szkolną. Tak przy okazji - czy Gombrowicz dożył momentu, kiedy zachwyt nad "Ferdydurke" stał się obowiązkowy?
          • crises Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:59
            >Tak przy okazji - czy Gombrowicz dożył momentu, kiedy zachwyt nad "Ferdydurke" stał się >obowiązkowy?

            Nie.
          • kawka74 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 18:36
            Witkacy umarłby po raz drugi - ze śmiechu.
        • wrednadziewucha Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:20
          Podobać to nie, ale przynajmniej zrozumieć, że to nie są 'pasiaki'.
          • guderianka wredna 19.06.13, 17:09
            Ale dlaczegóż ?
            Czyżbyś była w nurcie, który każde dokonywać interpretacji sztuki trafiając jak najbardziej w to, co autor miał na myśli ? Jak moja polonistka w lo, która podczas analizy utworu poetyckiego za dobre uznawała odpowiedzi, które mówiły o interpretacji to samo co podręczniki ?
            Dla jednego będzie to pasiak, dla innego pomarańczowa beczka, dla innego plama po pomidorze a dla jeszcze innego koń-i wiesz co ?-każdy będzie miał rację bo każdy ma prawo odbierać sztukę SUBIKETYWNIE
            • wrednadziewucha Re: wredna 20.06.13, 15:14
              Chodziło mi nie o 'złą' interpretację dzieła, tylko o umniejszenie jego wartości poprzez nazywanie go w sposób prześmiewczy 'pasiakiem'.
              • guderianka Re: wredna 20.06.13, 15:50
                Ale to Ty odbierasz to jako prześmiewcze i taki ton nadajesz. Dla kogoś taka sztuka może być pasiakiem, plamiakiem, itd
    • podkocem Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:17
      Może powinnam wystawić prace swoejej młodej?
    • k1k2 Re: skąd taka cena za coś takiego? 18.06.13, 23:19
      >Wydaje mi się, że tego w żaden sposob nie można namalowac ot tak sobie.
      Zgoda w 100%

      Tez bardzo lubie Rothko. I tyle tylko powiem smile bo reszta to nie rozmowa na to forum smile
    • k1k2 Jesli Rothko tak oburza, to co dopiero Tuttle :)) 18.06.13, 23:25
      www.annemarie-verna.ch/pics/kataloge/sfmoma_aussen.jpg
      Kawalek drutu i linei olowkiem na scianie... really?
      A jednak.
    • nanuk24 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 00:03
      Obraz to nie tylko cos konkretnie przedstwiajacego.
      Obraz to takze barwa, technika wykonania, zludzenie optyczne, etc, etc.
      • asia_i_p Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 00:54
        To oczywiście wszystko prawda.
        A jednak szkoda, że liczba obrazów sławnych artystów jest ograniczona, krytycy znają je na pamięć i nie da się przeprowadzić na krytykach eksperymentu, jak na krytykach muzycznych. Mąż mówił mi, że słyszał, że kilku krytykom muzycznym odtworzono dwukrotnie to samo nagranie, za pierwszym razem mówiąc, że to nagranie mistrza, za drugim, że nagranie studenta. Oceny były bardzo różne.
    • burina Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 00:54
      No tak, Rothko to porównywalne z dziecięcymi bohomazy, o tym, co na placu Taksim zero dyskusji, za to o kreacjach na imprezie Playboya sążniste analizy.

      natemat.pl/63553,bazgroly-szesciolatka-czy-dotykanie-absolutu-juz-w-piatek-wydarzenie-kulturalne-roku
    • atteilow Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:34
      Tez mam takie malunki mojego kilkulatka- zachowałam na pamiątkę wink
      Pamiętacie motyw z filmu "Nietykalni", ten opiekun tez bazgrze na płótnie jakieś bohomazy, a jego pracodawca puszcza famę w galerii, że to świetny, rewelacyjny, zachwycajacy, jedyny w swym rodzaju artysta, tym sposobem jego "dzieło" sprzedaje się za kilka tyś.

      www.filmweb.pl/video/teaser/nr+1+%28polski%29-27598
      Może w tym przypadku też jacyś panowie sie zmówili.
      • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:49
        > Tez mam takie malunki mojego kilkulatka-

        poważnie, olejem po płótnie malował i jeszcze może werniks kładł ?
        • paskudek1 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 08:57
          aha, kumam, dlatego to jest "wielkie dzieło" że na płótnie, olejem i z werniksem? A na papierze, plakatówkami i bez werniksu to sa bazgroły kilkulatka?
          Trudno, jak jestem tak pozostanę głupia i nieczuła na piękno stuki światowej nowoczesnej. Ale nie, nie zachwyca mnie ten Rothko. Powiem więcej - Picaso też nie smile
          • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:10
            no nie kumasz właśnie i nie oceniaj się od razu aż tak krytycznie, że głupia jesteś bo nie czujesz sztuki.

            nie zachwyca mnie ten Rothko. Powiem więcej - Picaso też ni
            > e smile
            nie musi, tym bardziej, że Picaso nic nie namalował, nie wiem czy istniał nawet
          • laquinta Re: skąd taka cena za coś takiego? 30.06.13, 12:35
            paskudek1 napisała

            Ale nie, nie zachwyca mnie ten Rothko. Powiem więcej - Picaso też ni
            > e smile

            Ale muszisz przyznac, ze Picasso geniuszem byl.
    • wuika Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 09:22
      Przy rzeczach za taką kasę nie chodzi o ładność, tylko o inwestycję zapewne.
      • nangaparbat3 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 21:53
        wuika napisała:

        > nie chodzi o ładność, tylko o inwestycję zapewne.
        Mnie sie zdaje, że w sztuce w ogole nie chodzi o "ladność".
    • noname2002 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 09:27
      Piękny, podoba mi się. Chcę go mieć smile
    • mnb0 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:27
      Widzialam na murze taki obraz. Wczesniej byly tam brzydkie slowa.
    • nowi-jka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:33
      OJP mój synek maluje podobnie ni ewiedziałam ze takie cenne
    • kikimora78 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:41
      Nie przemawia do mnie. I na szczęście nie musi. Mało tego, nawet nie muszę udawać, że jest odwrotnie big_grin

      I właśnie do mnie dotarło - nie muszę rozumieć, nie muszę się zachwycać, nie muszę udawać, nie muszę się wstydzić, że mnie to nie obchodzi, nie muszę wymyślać jakich pierdół w stylu "co autor miał na myśli" - więc dzięki wam za ten wątek!
      • memphis90 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:03
        Do pługa, prosta kobieto!
        • kikimora78 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:31
          do pluga to moze nie, ale do kosiarki i grabi to by sie przydalo big_grin
          • memphis90 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 19:14
            No niech będzie, ale za to w moim ogródku!
    • kiddy Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:42
      Normalnie rokokoko wink Pewnie uznacie mnie za ignorantkę, ale dla mnie zdecydowana większość tzw. sztuki współczesnej to nadmuchana "sztuka". Ale ja jestem dziwna, bo pasjami kocham XIX wiek w literaturze i sztuce.
      • landora Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 19:27
        Zawsze mam wrażenie, że ci współcześni "artyści" mają niezły ubaw z nadętych krytyków ze znawstwem interpretujących ich "dzieła". A taki artysta sobie skrycie myśli "kurczę, a mnie się wylał kubek z kawą, i dlatego tam jest ta barwna plama!"
    • memphis90 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 10:51
      Ja też tego nie rozumiem... Ale sztuka i ja rozmijamy się mniej więcej na etapie Nowosielskiego i jemu podobnych i nigdy chyba nie zrozumiem dlaczego to się ludziom podoba i dlaczego jest warte tyle, ile za to płacą.
    • aneta-skarpeta Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 11:25
      mi by to pasowało do przedpokoju i mi się podoba
      za 200 zł bym wzięła
      • mvszka Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 14:25
        mi do living room'u wink
        • czar_bajry Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 15:33
          Do wszystkich zachwyconych:
          Mogę wam namalować coś takiego za 1/2 cenytongue_out
      • misiowamama-2 Re: skąd taka cena za coś takiego? 19.06.13, 15:53
        aneta-skarpeta napisała:

        > mi by to pasowało do przedpokoju i mi się podoba
        > za 200 zł bym wzięła

        namaluję ci za 5 dych. Przesyłka gratis smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka