Dodaj do ulubionych

Czeka nas żebracza starość

28.06.13, 15:07
wyborcza.biz/Emerytura/1,124711,14181949,List_z_ZUS__Zycie_za_grosze_lub_praca_na_starosc.html#MT
Trzeba odkładać. Hmm, tylko jak gdy niektórzy mają kredyty do 65 roku życia. Będziemy pracować po kres naszych lat o ile w ogóle ktoś będzie chciał zatrudnić ludzi w takim wieku. Jakby nie było czeka nas żebracza starość. Na co nam starczy ta emerytura?????
Obserwuj wątek
    • for_dummies Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 15:37
      Wiem to już ze 2 lata.
      Wtedy to po 12 latach prowadzenia działalności i zlikwidowaniu jej dostałam informację, że na stan obecny moja emerytura wyniesie 85 zł, zaś jeśli wznowię wpłacanie składek - uwaga! - 230 zł.
      Dla niezorientowanych informuję że najniższy poziom składek przy działalności to jest ok 1000zł miesięcznie (oczywiście to nie tylko emerytalne) i to niezależnie od dochodu (czyli nawet wtedy gdy w danym miesiącu nie wypracujesz zysku, co u mnie regularnie zdarzało się w lipcu i sierpniu).
      Wg mnie już ten 1000 jest zabójczy dla wielu jednoosobowych firm, więc można sobie darować argumentację w stylu "nikt nie każe płacić najniższej składki"...

      Teraz mam inny pomysł na emeryturę - ale mogę go zrealizować tylko dzięki temu, że mam trochę szczęścia. Nie wyobrażam sobie, jak by to było gdybym pieniądze musiała fizycznie odłożyć.
      Niezły syf się szykuje... uncertain
    • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 15:39
      Dlatego coraz poważniej rozważam emigrację zarobkową. Chcę jeszcze skończyć studia podyplomowe, podszkolić język i parę innych rzeczy, te parę lat się przemęczę- a później zwiewam na zawsze. No chyba, że stanie się cud gospodarczy i Polska mlekiem i miodem popłynie.
      Nie dość, że ciężko o pracę dla młodszych ludzi, a co dopiero po 40 i później, to jeszcze ludzie uczciwie pracujący całe życie będą mieć głodowe emerytury. Wielu ludzi dostanie emerytury rzędu 200, 300 zł, bo mieli problem ze znalezieniem pracy i nie wyrobią wymaganego stażu lat pracy. Niektórzy pracują na 1/8 etatu (reszta pod stołem); ich składki są śmiesznej wysokości.
      I tak offtop: tuż po maturze wyjechałyśmy razem z ówczesną przyjaciółką za granicę, mieszkałyśmy w tym samym państwie i mieście. Ja na rok, w celu zarobienia pieniędzy na studia. Ona z myślą o stałym, długoterminowym pobycie.
      Teraz ona, po maturze, ma świetną pracę biurową, dobrze zarabia, będzie mieć dobrą emeryturę, dobrze się jej powodzi, chyba ma już obywatelstwo.
      Ja: mieszkam z rodzicami, borykam się właśnie z bezrobociem po utracie dobrej pracy w wyniku fuzji przedsiębiorstw, oszczędności się właśnie kończą. Chyba na czas dokształcania się będę zmuszona podjąć pracę na infolinii, bo żadnej porządnej nie mogę znaleźć. Rynek pracy jest gorszy niż kilka lat temu. Ale jeszcze około 4 lata i spadam za granicę.
    • woman_in_love ten wątek nie rozpali emocji,gdyż bitego dziecka 28.06.13, 15:56
      w nim nie ma. Lepiej teraz płakać nad cudzymi dziećmi i zastanawiać się jak "to naprawić", niż zastanowić się nad własną emeryturą i nie płakać w przyszłości.
      • agnieszka77_11 Re: ten wątek nie rozpali emocji,gdyż bitego dzie 28.06.13, 16:19
        myślę, że wiele z nas w przyszłości będzie płakać z powodu braku środków na życie.
    • fomica Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:31
      Od zarania dziejów tak było. Kto nie pracował nie miał srodków do utrzymania (wyjątkiem wielcy posiadacze, arystokracja, rentierzy). Emerytura w znanej nam postaci ma mnej niz 150 lat i jest luksusem, na który nas jako społeczeństwo juz od dawna nie stać. No bo jak logicznie wytłumaczyć, że człowiek może nie pracować przez 15-20 lat (średni wiek przechodzenia na emeryturę to mniej niż 60 lat, średnia życia ponad 75) i spodziewa się że w tym czasie będzie się opalał pod palmami? Nie da się, nie pracujesz, nie masz kasy. Zycie jest brutalne.
      • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:35
        Na przykładzie emerytów np. nowozelandzkich, skandynawskich i niemieckich śmiem twierdzić, że jednak się da (póki co).
        • for_dummies Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:45
          wyznawczyniwielkiegoczerwia napisała:

          > Na przykładzie emerytów np. nowozelandzkich, skandynawskich i niemieckich śmiem
          > twierdzić, że jednak się da (póki co).

          To przecież jest właśnie ten system rozbudowanych osłon socjalnych, który ostatnio jakoś szwankuje (Niemcy)... A Skandynawii nie można porównywać z Polską już choćby ze względu na gęstość zaludnienia i stosunek liczby obywateli do zasobów naturalnych...
          Z resztą w ogóle kraje zachodnie dobrobyt budują od końca II wojny, my od 20 lat, to raz. Dwa, że ten dobrobyt jakby też nie było obecnie zbyt pewny... Kryzys dotyka Zachód w wielu momentach bardziej niż nas.
          • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:47
            Tak, ja sobie zdaję sprawę z faktów, które przytoczyłaś; śmiem jednak polemizować z twierdzeniem, że się nie da, bo są przykłady na to, że się da.
            • for_dummies Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:51
              wyznawczyniwielkiegoczerwia napisała:

              > Tak, ja sobie zdaję sprawę z faktów, które przytoczyłaś; śmiem jednak polemizow
              > ać z twierdzeniem, że się nie da, bo są przykłady na to, że się da.

              Wg mnie można powiedzieć, że się dawało - w poprzedniej sytuacji gospodarczej, ewentualnie w zupełnie odmiennych realiach geograficznych.

              No ale w sumie masz rację - w ogóle gdzieś tam lub kiedyś tam jest lub było to możliwe smile
              Tylko że dla nas tu i teraz absolutnie nic z tego nie wynika... Choćby dlatego, że nie mamy mocy odtworzyć tamtych okoliczności.
              • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:17
                Ależ i w naszym systemie tu i teraz moim zdaniem się da.
                Mi się akurat bardzo podoba system nowozelandzki i uważam, że nas na niego stać, skoro stać nas na utrzymywanie 35 letnich emerytów i zdrowych rencistów, biurokracji i Kościoła Katolickiego.
                Każdy emeryt powyżej 65 roku życia niezależnie od tego, czy pracował, czy nie otrzymuje około 30% aktualnej średniej krajowej. Każdy człowiek ma prawo oprócz tego oszczędzać pieniądze w specjalnie utworzonych systemach emerytalnych ze średnią zwrotu wyższą niż na standardowej lokacie.
                Niektórzy ekonomiści uważają, że Polacy nie mają świadomości ekonomicznej, poza tym zarabiają za mało, aby coś odłożyć. Ja uważam, że nawet, gdyby nic nie odłożyli, utrzymaliby się z emerytury państwowej, która zapewnia utrzymanie, ale bez szaleństw.
      • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:46
        Fomica, tylko że jaka będzie emerytura średnio zarabiającego obywatela (powiedzmy zarabiającego 3 tysiące na rękę) pracującego do 67 roku życia, jeżeli według gazety "zarabiająca dzisiaj 10 tys. zł pani Beata, zajmująca stanowisko kierownicze w jednym z największych polskich banków, będzie musiała na emeryturze żyć za 2,1 tys. zł na rękę"???
        Człowiek pracuje przez całe swoje życie, zarabia średnio, spłaca kredyt mieszkaniowy (nie stać go na odkładanie), a po przejściu na emeryturę nie ma kasy na życie?? na lekarza?? na leki???

        • for_dummies Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:48
          Mnie też to oburza... I nie widzę wyjścia. Na państwo w każdym razie nie ma co liczyć.
        • marzeka1 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:49
          Pomijam, że całe mnóstwo ludzi emerytury zwyczajnie nie dożyje- moi rodzice zmarli w wieku 41 i 53 lata- całe życie pracowali; teściowie-54 i 57- także nie załapali się na emeryturę.
          • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:51
            marzeka1 napisała:

            > Pomijam, że całe mnóstwo ludzi emerytury zwyczajnie nie dożyje- moi rodzice zma
            > rli w wieku 41 i 53 lata- całe życie pracowali; teściowie-54 i 57- także nie za
            > łapali się na emeryturę.

            Smutne niestety to jest. Gdyby jeszcze była możliwość dziedziczenia niewykorzystanych składek to miałoby to sens.
        • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 16:53
          A co z ludźmi, którzy są chętni do pracy, a zarabiają co najwyżej 1500zł netto?? I do tego są mądrzy, wykształceni, ambitni, pracowici???
          • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:08
            Jesli przez 40 lat odkładamy 19%, a potem pobieramy emeryturę przez 20 lat i więcej (średnia długość życia to nieprawidłowa dana w tym kontekśćie, trzeba patrzeć na dożywalność), to jaka ona ma być? Plus jeszcze z tych składek trzeba zapewnić emeryturę minimalną tym, którzy nie pracowali (z wyboru lub konieczności życiowej). Plus po drodze wypłacić świadczenia rentowe. Plus dołożyć osobom na urlopach macierzyńskich i rodzicielskich.
            System emerytalny wymyslono wówczas, gdy ludzie nieco krócej żyli. Albo będziemy bardzo długo pracować i wówczas jest szansa odłożyć coś godnego, albo czeka nas oszczędna starość. I tu nie ma do kogo mieć pretensji. Tzw. państwo nie udzierga duużych pieniędzy z relatywnie niskich składek (niskich w kontekście kwot w relacji do spodziewanej wypłaty). Zwłaszcza, że po drodze mogą być różne wahania koniunktury gospodarczej.
            • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:18
              To wszystko jest niestety złodziejski. Przecież jak nie dożyjemy emerytury to te pieniądze powinny być dziedziczone przez rodzinę. To są nasze pieniądze a nie ZUSu czy Państwa.
              • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:22
                Jesli pieniądze miałyby być dziedziczone, należałoby po pierwsze zlikwidować emeryturę minimalną oraz wprowadzić limit (czasowy lub kwotowy wypłat) - czyli jeśli ktoś skonsumuje już całe swoje oszczędności i żyje dalej, nie powinien już dostawać emerytury? To sprzeczne z podstawową zasadą powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, czyli solidarnością.
              • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:32
                Emerytura to ubezpieczenie, więc raczej nie powinno być mowy o dziedziczeniu.
                Tzn. raczej nie da się stworzyć takiego systemu, w którym rodzina będzie dziedziczyć składki emerytalne po zmarłym a do tego wypłacane będą renty rodzinne wdowom, wdowcom i sierotom, emerytury osobom, które przeżyją dłużej niż zakładany przez ZUS okres.
                Taki system padłby szybko.
                • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:45
                  wyznawczyniwielkiegoczerwia napisała:

                  > Emerytura to ubezpieczenie, więc raczej nie powinno być mowy o dziedziczeniu.
                  > Tzn. raczej nie da się stworzyć takiego systemu, w którym rodzina będzie dziedz
                  > iczyć składki emerytalne po zmarłym a do tego wypłacane będą renty rodzinne wdo
                  > wom, wdowcom i sierotom, emerytury osobom, które przeżyją dłużej niż zakładany
                  > przez ZUS okres.
                  > Taki system padłby szybko.

                  Dlatego każdy sam powinien decydować, gdzie inwestować pieniądze na swoją starość. A takiego tworu jak ZUS nie powinno być. On i tak runie. Tylko kwestia czasu.
                  • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:51
                    Agnieszko, a kto ma finansować emerytury osób niepracujących, a przede wszystkim renty osób niepełnosprawnych, chorych lub ich opiekunów?
                    Nie wiem skąd przekonanie, że system upadnie równolegle do pochwały analogicznych systemów w innych krajach? Typu Niemcy czy Skandynawia?
                  • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:55
                    Z tym się zgadzam.
    • run_away83 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:20
      I to jest jeden z czynników, który przekonał mnie do emigracji. Jestem na etapie planowania i pakowania walizek.

      Aktualnie powodzi nam się bardzo dobrze. Trochę odkładamy. Ale nie aż tyle żeby potem żyć z tych oszczędności przez 20 lat.

      Przerażała mnie wizja że jeśli nie bylibyśmy w stanie pracować aż do śmierci (np. z przyczyn zdrowotnych) to stalibyśmy się ciężarem finansowym dla naszych dzieci, które i bez tego nie miałyby tu różowej przyszłości (jak wygląda rynek pracy i w którą stronę ewoluuje wszyscy wiemy).

      I najgorsze jest to że już za późno na ratunek. Tendencje demograficzne są, jakie są. Podniesienie wielu emerytalnego i atrapy polityki prorodzinnej oferowane przez rząd teraz już nic nie pomogą. Tę sytuację należało przewidzieć i próbować jej zapobiec dwadzieścia lat temu. Dzisiaj to musztarda po obiedzie.
      • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:27
        Emigracja dziś , a emerytura za kilka (wink lat. Skąd wiadomo, jak będzie? Renta minimalna np. w Niemczech raczej nie pozwala na szaleństwo...
        • run_away83 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:42
          Ja się nie spodziewam że za brytyjską emeryturę kupimy jacht, dwa ferrari i bungalow na majorce.

          Wystarczy mi brak ryzyka, że po opłaceniu mieszkania, rachunków i wykupieniu ratujących życie leków, będziemy przymierać głodem. Na wakacje, samochód i rozrywki już sobie jakoś uciułamy albo dorobimy.
      • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:32
        Run_away83 ja też coraz bardziej myślę o pakowaniu tych walizek. Co to za polityka prorodzinna? Becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie jak coraz więcej młodych ludzi widzi, że w naszym państwie jest coraz gorzej. Jak młodzi mają utrzymać dziecko jak często sami ledwo wiążą koniec z końcem? Wolą żyć sami niż brać na siebie taką wielką odpowiedzialność jaką jest dziecko.
        • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:41
          Becikowe, wysokie emerytury, urlopy rodzicielskie... Koncert życzeń czy też macie pomysł, z jakiego źródła to sfinansować? Fajnie jest żyć w kraju, gdzie to wszystko jest, ale skądś trzeba wziąć pieniądze. Owszem, płaci państwo, ale państwo Kowalscy, Malinowscy i Nowakowie, czyli my. Chyba, że mamy bogactwa naturalne vide Skandynawia.
          Rozumiem zachwyt, że na Zachodzie jest lepiej, ale Zachód właśnie się głowi, skąd wziąć pieniądze na sfinansowanie zasiłków, urlopów w dobie kryzysu, przy zmniejszonych dochodach, zwłaszcza przy zalewie emigracji.
          • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:45
            I jeszcze dodam coś od siebie: zamiast myśleć, że system jest złodziejski, wolę przypomnieć sobie moją Babcię, 94 lata, nigdy nie pracowała, jej mąż zmarł wcześnie, długo chorował. Zatem też kokosów nie odłożył w ZUS.
            Moje składki idą też na jej emeryturę, choć sama sobie jej nie wypracowała.
            • run_away83 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:53
              Ja niczego nie oczekuję. Ja już straciłam nadzieję na poprawę sytuacji gospodarczej w kraju. Takie cuda po prostu się nie zdarzają. Instynkt samozachowawczy nakazuje mi ratować siebie i rodzinę.

              Moi dziadkowie już nie żyją, ale mam rodziców na emeryturze. Wiem że prędzej czy później będą potrzebowali mojej pomocy. I dlatego wolę stąd zwiewać, bo jeśli tu zostanę, to na bank nie będzie mnie za kilkanaście czy dwadzieścia parę lat stać, aby utrzymać siebie, dorastające dzieci i jeszcze starzejących się, schorowanych rodziców.
          • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:49
            Becikowe bym wywaliła. Ja już pisałam z jakich źródeł (między innymi ukrócić finansowanie KK, ograniczyć biurokrację i zatrudnienie w administracji państwowej, uprościć do minimum założenie i prowadzenie działalności gospodarczej, wprowadzić podatek liniowy).
            offtop: w tylu krajach da się załatwić masę rzeczy urzędowych przez internet (vide: UK, NZ), tylko u nas jak zwykle się nie da.
            • kim5 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 17:55
              Proponuję porównać kwoty po jednej i drugiej stronie. Na KK idą miliony, a na emerytury są potrzebne miliardy. Zresztą widać to w innych krajach, które borykają się z kosztami systemów zabezpieczenia socjalnego. Podatek liniowy nie da więcej kasy, jedynie inaczej rozłoży obciążenie, zwłaszcza zwiększy obciążenie klasy niższej i średniej (dziś jest 18 lub 30%, więc raczej byłoby więcej niż 18%... ).
      • olena.s Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 18:32
        Tę sytuację należało przewidzieć i próbow
        > ać jej zapobiec dwadzieścia lat temu. Dzisiaj to musztarda po obiedzie.

        Ale wtedy nikt nie chciał w to wierzyć! Pamietacie dzikie awantury o wcześniejszy wiek emerytalny (do którego w PL za Jaruzela uprawniono gdzieś co trzeciego zatrudnionego, łącznie z telefonistkami z centrali międzynarodowej i częścią listonoszy?)
        A zabawy z polityką prorodzinną nie mogły się udać, ponieważ jedna strona walczyła o przymuszenie matek do siedzenia w domu, a druga o rozwiazania umożliwiające pracę i posiadanie dzieci. Nie pamiętacie, jak to domagano się podpisów od rodziców, poświadczających, że wiedzą, jakie zagrożenia i ryzyka płyną z oddania dziecka do przedszkol czy żłobka?
        Zresztą druga strona tej zabawy, tzn. niska dzietność zaskoczyła demografów, którzy wierzyli podówczas, że kobiety tylko przesuwają moment prokreacji.
    • myelegans Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 18:00
      Alez wszedzie rzadowe programy emerytalne sie za przeproszeniem wala i za 20, 30 lat niewiele panstw w zrzeszonej UE i poza nia bedzie wyplacalo godziwe emrytury, za ktore emeryci beda w stanie nie tylko miec co do garnka wlozyc, ale rowniez sie leczyc i ogrzewac w zimie.
      Nie tylko trzeba zadbac samemu o emeryture i po prostu zakladac, ze jej nie bedzie, ale juz sie nastawic na prace do co najmniej 67 roku zycia.
      Zadna nowosc, za wielka woda jest to samo, z tym, ze tutaj emerytury zawsze byly glodowe i ludzie nauczeni, ze trzeba sobie usciubic na starosc, placic dodatkowo ubezpieczenia na opieke na starosc, jak to robi moja tesciowa, zeby nie siedziec na garnuszku u dzieci.

      Nie liczcie na rzad, tylko na siebie, to lepiej na tym wyjdziecie.
    • undoo Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 18:03
      Hehehe, dlatego warto miec dzieci i dobrze je wychowac.
      • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 18:26
        undoo napisała:

        > Hehehe, dlatego warto miec dzieci i dobrze je wychowac.

        A co Ci dadzą dzieci? Chyba nie będziesz u nich na garnuszku?!
        • woman_in_love a dlaczego nie? 28.06.13, 18:49
          cała Azja i Afryka ma dzieci po to, by ich utrzymywały na starość
          • myelegans Re: a dlaczego nie? 28.06.13, 18:52
            W Azji i Afryce nie ma systemu ubezpieczen ani zdrowotnych, ani emerytalnych, za wszystko placisz z wlasnej kieszeni.
            Chcesz sie zamienic?
            • woman_in_love nie, prezentuje tylko inny punkt widzenia :) 28.06.13, 18:55

              • myelegans nastepny prosze n/y :o) 28.06.13, 19:01
      • run_away83 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 18:48
        Musiałabyś tych dzieci mieć z dziesięcioro żeby w polskich realiach były w stanie zapewnić godziwą starość niepracującym rodzicom bez odejmowania od ust sobie i swoim rodzinom.

        Mama mojej mamy miała dziewięcioro dzieci i ponad dwadzieścioro wnucząt i kiedy u schyłku życia wymagała ciągłej opieki, kosztownych leków i specjalnej diety, udało się to zorganizować, choć nie bez wyrzeczeń. Ale podział wydatków był taki że nikt nie odczuł ich dotkliwie.

        Mama mojego taty miała dwójkę dzieci. Młodszy brat taty zmarł tragicznie w wieku 40 lat. Kiedy babcia ciężko zachorowała (najpierw choroba parkinsona, potem przeszła wylew) i wymagała całodobowej opieki, leków i rehabilitacji, cały ciężar finansowy opieki nad nią poniósł mój tata. Aby pokryć koszty opieki nad babcią moi rodzice wzięli kredyt, który jeszcze (5 lat po jej śmierci) spłacają. A sami w międzyczasie przeszli na emeryturę...

        Ja zrobię wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieci nie musiały za kilkadziesiąt lat odejmować sobie od ust żeby mnie utrzymać. Pomoc, owszem, będę oczekiwała że mnie wesprą w razie potrzeby, ale raczej swoją obecnością, troską, pomocą w drobnych codziennych sprawach. Ale nie chcę żeby musiały mnie utrzymywać.
        • agnieszka77_11 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 19:24
          run_away83 napisała:

          > Ja zrobię wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieci nie musiały za kilkadziesią
          > t lat odejmować sobie od ust żeby mnie utrzymać. Pomoc, owszem, będę oczekiwała
          > że mnie wesprą w razie potrzeby, ale raczej swoją obecnością, troską, pomocą w
          > drobnych codziennych sprawach. Ale nie chcę żeby musiały mnie utrzymywać.

          Ja też nie wyobrażam sobie, żeby dzieci mnie utrzymywały. Tym bardziej, że im w życiu może być ciężko. Przecież nie każdy jest dyrektorem w banku.
    • busuanga7 Re: Czeka nas żebracza starość 28.06.13, 19:22
      Ja na szczescie sie wyprowadzam i polska emerytura mnie nie czeka
    • dieta_lchf Re: Czeka nas żebracza starość 29.06.13, 10:57
      Trzeba odkładać, nie wiem z czego, ale trzeba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka