Dodaj do ulubionych

Po zebraniu i po kasie

06.11.13, 19:34
Byłam u młodego na zebraniu. Co miesiąc płacimy jakąś kase. Raz mniejszą raz większą, w zalezności od tego czy mają wyjścia w danym miesiącu, czy są potrzebne jakieś pomoce itp. I dziś skarbnik poprosił o dokonywanie wpłat bo nie którzy rodzice nie wpłacają NIC. I moje pytanie, czy na kolejnym zebraniu poprosić o nazwiska osób? Czy co zrobić?
Bo powiedział jasno że rodzice dzieci którzy płacą zakładają lub dokładają się do dzieci, których rodzice nie płacą.
Wkurzyłam się nieziemsko.
Obserwuj wątek
    • kkalipso Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:37
      Żartujesz?
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:43
        Serio, serio
        • kkalipso Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:55
          Czyli właściwie z czystym sumieniem możesz też przestać płacić.

          • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:04
            No sumienie moje nie byłoby czyste. A i nie chciałabym żeby mnie ktoś palcem wytknął.
    • gato.domestico Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:37
      a to w szkole? zamiast nazwisk zapytaj jakim prawem pokrywaja wydatki dzieci rodzicow kt nie pracuja.
      • gato.domestico Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:38
        gato.domestico napisała:

        > a to w szkole? zamiast nazwisk zapytaj jakim prawem pokrywaja wydatki dzieci ro
        > dzicow kt nie pracuja.

        mialo byc nie placa.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:45
        Na takie pytanie skarbnik odpowiedział, że przecież dzieci muszą mieć "coś tam". A nauczycielki się uparły, że nie które rzeczy mają być zakupione identyczne. I mnie to nie boli, ale niech każdy zapłaci za swoje dziecko. Jak nie mam kasy to nie deklaruję że młody pójdzie np. do kina.
    • phantomka Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:38
      A to nie jest tak, że ew. wyjście do teatru/kina jest uzależnione od tego, kto wpłacił?
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:42
        U nas odbyło się to podniesieniem kosztu. A dziecko, które nie pojechało na wycieczką, musieliśmy się zrzucać żeby matce kase oddać "bo u nich się nie przelewa".
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:46
        Płacą wcześniej za nie które rzeczy i tak to wychodzi. Bo nie które firmy mają taką politykę.
        • pade Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:55
          przepraszam, musiałam: niektóre smile
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:37
            Proszę bardzo i dziękuję smile
    • eilian Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:49
      U nas jest paru migających się od składki klasowej (na kwiaty, prezenty itp. pierdoły) i tu rzeczywiście de facto reszta zrzuca się na prezent dla tego dziecka. Ale wyjazdy typu teatr, wycieczka opłacane są na bieżąco i kto zapłacił, ten jedzie. Inaczej sobie nie wyobrażam (no, może poza jakimiś wyjątkowymi sytuacjami, trudna sytuacja itp.).
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 19:53
        I nie ma buntu? Ze strony osób płacących oczywiście?
        • eilian Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:30
          że nie płacą? Gospodaruje się tą kasą tak, żeby dla wszystkich starczyło, bo jakoś nie bardzo wyobrażam sobie nie kupienie temu dziecku np. prezentu gwiazdkowego. Wręczając kwiaty nauczycielce też przecież nie powiem, że to od wszystkich z wyjątkiem tej osoby. Pewnie, że to nie fair, ale firmy windykacyjnej na nich przecież nie naślę. Bo jak zmusić? Na szczęście są to nieliczne przypadki.
    • zuzanka79 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:13
      U nas zasada - kto nie płaci ten nie ma, nie idzie, nie jedzie. Raz tak zrobiłam, że kupiłam ze składki klasowej tyle rzeczy ilu rodziców zapłaciło i od tego czasu płacą wszyscy. I nie piszcie mi, że dzieci żal. Skoro niektórym rodzicom nie żal własnych dzieci to dlaczego mi ma być żal cudzych?

      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:15
        I o to mi chodzi!!! Ale jak to zapodać całej reszcie???
        • ekaczmarczyk Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:19
          A jakie to sa kwoty?
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:06
            W zeszłym miesiącu płaciłam 50zł a w tym 40zł. I wiem że to dużo np dla mnie to duzo. Ale jeśli mnie nie stać to zgłaszam że ciut przy duzo. To chyba mniejszy wstyd?
            • ivaz Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 23:51
              Ja też tyle płące za komitet w przedszkolu, a jak dzieci szły do kina to mimo wszystko też trzeba było zapłacić za bilet 12 zł.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:32
                U nas w przedszkolu też było ok. A teraz w szkole doopa
        • komyszka jak to "jak zapodać"? 06.11.13, 20:37
          podczas zebrania, w stosownym momencie- np. sprawy różne, albo wręcz przeciwnie- sprawy ważne, wstajesz i mówisz że chcesz zabrać głos w sprawie sposobu uiszczania składek. oświadczasz, że ubolewasz (albo i nie), ale od dnia dzisiejszego płacisz tylko kwotę za własne dziecko, gdyz nie stac cię na SYSTEMATYCZNE sponsorowanie SYSTEMATYCZNIE niepłacących. siadasz- i po sprawie.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: jak to "jak zapodać"? 06.11.13, 21:07
            I co? ja powiem. Ok. Ale co to faktycznie zmieni?
            • zuzanka79 Re: jak to "jak zapodać"? 06.11.13, 23:00
              Faktycznie to zmieni tyle, że na pewno dramatycznie spadną wam wpływy do klasowej kasy. Ale to też nic straconego. Skończą się 'widzimisie' pań nauczycielek i wyjścia w ilości hurtowej. Panie będą musiały się wykazać większą kreatywnością a dzieci zamiast włóczyć się po kinach i teatrach zaczną się wreszcie uczyć. Ja naprawdę widzę same plusy. I jeszcze dodam, że nasza składka klasowa to 20 zł na rok - klasa 4 SP.
              Bo rada rodziców to inna pula i inne wydatki.
    • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:23
      no to powiem ci tak - macie ujowego skarbnika smile ja drugi rok kasę klasową trzymam i po prostu pilnuję kto ile wplacił. W zeszłym roku po prostu zrobilam tak, ze wyszły mi chyba trzy skladki po 20 zeta i potem ostatania 10, wqięc przypilnowałam zeby WSZYSCY rodzice wpalcili tyle ile powinni. Jak któraś mamusia kupowała cos do klasy za swoje to jej odliczałam. Teraz też tak robię. wszystko zapisuję i nie ma że boli. Zwolniony ze składek jest tylko jeden uczeń - z domu dziecka. Ale to logiczne że za niego NIE MA kto zaplacić. Masz prawo wiedziec ile kasy jest klasowych pieniędzy i jeżeli wiesz że ktoś nie placi to masz prawo wiedzieć KTO.
      • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:59
        Omg ale to glupie jest. Co wy wlasciwie kupujecie z tych skladek, kwiaty, prezenty? Po co? Naprawde nie mozna w szkole celebrowac swiat czy innych okazji bez prezentow? Wyjscia do teatru czy na jakies wystepy powinny byc finansowane przez szkole a jesli tej nie stac to trudno. Po co kwasy, jakies pretensje, jesli placenie obowiazkowe nie jest? Szkola nie powinna tez organizowac wyjsc i wycieczek obowiazkowo skoro nie jest w stanie finansowac wiekszej lub calosci ich kosztow. Rodzicow sie nie zmusi i nie powinno a dzieciom mozna sprawic przykrosc tylko w imie czego? Te skladki to relikt komuny ale wciaz zywy uncertain
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:09
          I w szkole Twoich dzieci nie ma składek?
          • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:13
            jak-nie-ja-to-kto napisała:

            > I w szkole Twoich dzieci nie ma składek?

            Nie, nie ma, ani wspolnych zebran rodzicow, ale my nie mieszkamy w pl.
          • eliszka25 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 07:57
            u nas w szkole tez nie ma zadnych skladek na zadne komitety i inne pierdoly. prezent na koniec roku dla pani wygladal tak, ze kazdy uczen dostal kolorowy platek kwiatka wielkosci a4 i mial go ozdobic wedlug wlasnych zdolnosci i upodoban oraz dostarczyc do wyznaczonego taty w odpowiednim terminie. ow tata wszystkie dzieciece platki polaczyl w kwiat i pani dostala fajny prezent od dzieci, a nie wypasione nie wiadomo co za nie wiadomo ile kasy. co wy za te 40-50 zl miesiecznie robicie? to przeciez kupa kasy! i tak co miesiac dzieci maja wycieczki, chodza do kina, teatru czy gdzie tam jeszcze? bo jesli nie, to na co ida te pieniadze?

            moj syn mial wycieczke we wrzesniu - poszli w gory, wiec kosztowalo mnie to tyle, ile wlozylam prowiantu do plecaka. na basen wozi ich autobus szkolny, wiec tez nic nie place. teraz sa juz przygotowania do tygodnia na nartach biegowych. szkola dogadala sie z klubem sportowym i dzieciaki przez tydzien maja sprzet i instruktorow wypozyczonych za darmo. wozi ich autobus szkolny. wiosna tez cos pewnie bedzie, jak co roku, ale jesli juz bedzie trzeba zaplacic, to jakas symboliczna kwote. ostatnio placilam 5 frankow za bilet. naprawde da sie zorganizowac calkiem sporo rzeczy bez ciagniecia kasy od rodzicow.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:36
              Na wycieczkę płaciłam osobno 93 zł. na kino 22 zł. też osobno. A za te 40-50 to kupują zeszyty, teczki, jakieś prace plastyczne, soki i słodycze (po jakiś imprezach), a to wszystko dlatego że pani chce zeby dzieci miały takie same.
              • eliszka25 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 09:16
                jak-nie-ja-to-kto napisała: [b]

                > Na wycieczkę płaciłam osobno 93 zł. na kino 22 zł. też osobno. A za te 40-50 to
                > kupują zeszyty, teczki, jakieś prace plastyczne, soki i słodycze (po jakiś imp
                > rezach), a to wszystko dlatego że pani chce zeby dzieci miały takie same.

                yyyy????? czyli tak, jak myslalam, kasa wydawana na nic, bo pani ma widzi mi sie. szczerze? tez bym nie placila, bo uwazam, ze to bardzo duzo. moj syn w pierwszej klasie zuzyl przez caly rok szkolny moze ze 4 zeszyty. gdyby mi ktos kazal placic za to 50 zl miesiecznie, to bym wysmiala.
              • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:00
                jak-nie-ja-to-kto napisała:

                > Na wycieczkę płaciłam osobno 93 zł. na kino 22 zł. też osobno. A za te 40-50 to
                > kupują zeszyty, teczki, jakieś prace plastyczne, soki i słodycze (po jakiś imp
                > rezach), a to wszystko dlatego że pani chce zeby dzieci miały takie same.

                No sorry ale ja bym powiedziala nauczycielce ze jesli szkola chce to niech zakupi wszystkim takie same. W szkole tu gdzie mieszkam tak jest, wszystkie przybory i ksiazki zakupuje szkola - rodzice tylko uniform. W szkole w ktorej pracuje szkola zakupuje takze tablety dla wszystkich dzieci. Jesli w pl rodzice musza kupowac przybory to niech sie od nich dodatkowo nie wyciaga kasy a cos co konieczne nie jest i nie dziwie sie ze placic nie chca. Osobiscie na takie fanaberie tez nie placilabym 40-50 zl bo to sporo pieniedzy i wkurzylabym sie gdyby orobowano to na mnie wymoc. To sa niepotrzebne wydatki i tyle.
              • jolunia01 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:39
                jak-nie-ja-to-kto napisała:

                > ... A za te 40-50 to kupują zeszyty, teczki, jakieś prace plastyczne, soki i słodycze (po
                > jakiś imprezach), a to wszystko dlatego że pani chce zeby dzieci miały takie same.

                40-50 zł to powinno wystarczyć na cały rok szkolny. Może podaj "pani" adres dobrej hurtowni, żeby nie musiała kupować w najdroższym sklepie w okolicy.
            • baltycki Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:49
              eliszka25 napisała:

              > u nas w szkole tez nie ma zadnych skladek na zadne komitety i inne pierdoly.
              U nas w szkole tez nie ma (zwlaszcza na pierdoly).
              > moj syn mial wycieczke we wrzesniu - poszli w gory,
              A u nas dzieciaki polecialy helikopterem.
              > szkola dogadala sie z klubem sportowym i dzieciaki przez tydzien maja sprzet i
              > instruktorow wypozyczonych za darmo.

              A u nas dzieciaki przez rok maja sprzet i instruktorow wypozyczonych za darmo.
              • eliszka25 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:49
                baltycki napisał:


                > U nas w szkole tez nie ma (zwlaszcza na pierdoly).

                ciesze sie razem z toba, ale odnosilam sie do wpisu autorki watku, u ktorej pani zyczy sobie 40-50 zl miesiecznie na zeszyty i przybory plastyczne. dla mnie to gruba przesada. skoro jednak chcesz sie licytowac, to w naszej szkole dzieci dostaja co roku za darmo wszystkie podreczniki, zeszyty oraz wszystkie niezbedne przybory. kupilam tylko piornik i kredki do domu, bo w szkole ma te, ktore dostal ze szkoly. nikt tez nie wola pieniedzy na przyory plastyczne, bo wszystko dostaja ze szkoly. tak na dobra sprawe, to nawet nie wiem, ile ksiazek i zeszytow oraz innych przyborow moj syn ma, bo wszystko jest w klasie w szafie, a do domu przynosi tylko to, co ma zadane.


                > A u nas dzieciaki polecialy helikopterem.
                rozumiem, ze tez za darmo? nie rozumiem tylko, co to ma wspolnego z wypowiedza autorki watku, do ktorej sie odnosilam.


                > A u nas dzieciaki przez rok maja sprzet i instruktorow wypozyczonych za
                > darmo.
                >
                instruktorow czego? bo np. instruktor plywacki tez jest za darmo caly rok. jednak w tygodniu sportowym, kiedy jezdza do klubu sportowego na narty biegowe nie ma lekcji i instruktorzy sa na caly dzien dla dzieci.

                tak ogolnie, to nie rozumiem idei, jaka przyswiecala twojej licytacji, bo odnosilam sie do wpisu autorki watku i podalam po prostu kilka przykladow, jak mozna fajnie zorganizowac dzieciom atrakcje bez wyciagania wielkiej kasy od rodzicow. tylko trzeba chciec.
        • olena.s Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:28
          Dobre pytanie, i chyba warte przemyslenia: na co ida pieniadze i czy musza isc na te cele i w takich kwotach?
          U nas nie ma nagrod na koniec roku, prezentow wiligilijnych/mikolajkowych, z okazji dnia chlopaka ani dnia dziewczyny. I bardzo sie ciesze, ze nie ma.
          Osobiscie nie zalowalabym na teatr, potancowke, basen czy muzeum.
          • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:41
            olena.s napisała:

            > Dobre pytanie, i chyba warte przemyslenia: na co ida pieniadze i czy musza isc
            > na te cele i w takich kwotach?
            > U nas nie ma nagrod na koniec roku, prezentow wiligilijnych/mikolajkowych, z ok
            > azji dnia chlopaka ani dnia dziewczyny. I bardzo sie ciesze, ze nie ma.

            Poczytaj posty, np na kwiaty dla nauczycieli, a o obrus i serwetmi na dzien chlopaka, jakies prezenty z roz ych okazji, jakby sie bez tego nie mozna bylo obejsc, na dzie matki, babci itp.

            > Osobiscie nie zalowalabym na teatr, potancowke, basen czy muzeum.

            Rodzice moga partycypowac skoro szkoly nie stac, ale jednak szkoly powinny pokrywac wiekszosc kosztow.
            • olena.s Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:48
              To jest ideal - szkola majaca srodki na wydatki tego rodzaju, ale w Polsce tych pieniedzy nie ma, i chyba nawet prawnie nie ma takich mozliwosci.
              Ale nawet jezeli idealu sie nie da osiagnac, to mozna siegac po blizsze cele. Zrewidowanie wydatkow wydaje sie bardzo sluszne.
        • landora Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 00:02
          Przecież w UK też za (przynajmniej niektóre) wycieczki się płaci.
          • olena.s Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 07:01

            U nas placi sie incydentalnie, wiekszosc zapewnia szkola (a i 'dni chlopaka' nie ma) ale za to jest mnostwo okazji kiedy dzieci moga co kupic za zywa gotowke, a rada rodzicow zyskac kase. Imprezy poszkolne w rodzaju wieczor filmowy - pizza, woda jest do kupienia. Wczoraj rozgrywki koszykowki - popcorn do nabycia za gotowke. Najwieksze zbiory na szkolne swieto,k kiedy i rozne lody i rozne atrakcjr, i wystawcy sprzedaja bizuterie, szmaty, pamiatki. Dzieki temu szkola ma na te rozne autobusy na wycieczki blizsze, na nowy plac zabaw itd..
          • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 07:47
            landora napisała:

            > Przecież w UK też za (przynajmniej niektóre) wycieczki się płaci.

            Ale nie 100% ceny a tylko niewielka czesc. Wiele wyjsc jest za free, a dluzsze, dalsze wycieczki to nieduzy koszt, np tylko 10-30%. Celebruje sie np dzien matki czy xmas itd, zaprasza rodzicow, bliskich na przedstawienia i serwuje refreshment czyli napoje, ciastka itp ale za sie placi ile kto uzna np 20 pensow albo nic. Jesli dzieci w klasie maja jakas specjalna okazje to czasem prosi sie rodzicow o przyniesie napojow i jedzenia ale jest lista produktow i kto chce wpisuje co przyniesie, nie oczekuje sie ze kazdy bo wystarczy polowa rodzicow i juz jest za duzo jedzenia. Dekoracje zapewnia szkola. Np w szkole moich dzieci przed xmas i przed easter dzieci z rodzicami (tymi ktorzy maja czas) robia ozdoby swiateczne, jest to popularne i jest fantastyczny wybor materiow ale wszstko kupuje szkola, nie nagabuje sie rodzicow o pieniadze. Disco w szkole jest dwa razy w roku i wstep placi sie przy wejsciu ale to koszt £2 i w tym jest napoj i przekaska, jest dj ktory zanmuje sie oprawa muzyczna, dyrektor plus staff do nadzoru.
            • landora Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 10:15
              Zależy chyba od szkoły, i od wycieczki. Teoretycznie wpłaty na wycieczki są dobrowolne, ale po pierwsze, szkoły często o tym nie informują, a po drugie, jeśli za mało osób zapłaci, to po prostu odwołają wyjazd.

              Przecież u nas też obchodzi się klasowe wigilie i jedzenie przynoszą uczniowie - jak było w podstawówce, to nie pamiętam, ale w LO piekliśmy ciasta i robiliśmy sałatki. Ktoś przynosił czajnik, ktoś załatwił opłatki. Fundusz na prezenty gwiazdkowe ustalało się w klasie i zazwyczaj to była bardzo symboliczna kwota.
              Dyskoteki też były, w podstawówce, bo potem już nie - i o ile pamiętam nic się za nie nie płaciło.
              Więc, szczerze mówiąc, nie widzę jakiś większych różnic.
              A dla biedniejszych osób są dofinansowania, chociażby z Rady Rodziców.
              • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 16:50
                landora napisała:

                > Zależy chyba od szkoły, i od wycieczki. Teoretycznie wpłaty na wycieczki są dob
                > rowolne, ale po pierwsze, szkoły często o tym nie informują, a po drugie, jeśli
                > za mało osób zapłaci, to po prostu odwołają wyjazd.

                No ale i nas nie odwoluje sie wyjazdow bo za malo osob zaplacilo to pierwsza roznica.

                > Przecież u nas też obchodzi się klasowe wigilie i jedzenie przynoszą uczniowie
                > - jak było w podstawówce, to nie pamiętam, ale w LO piekliśmy ciasta i robiliśm
                > y sałatki. Ktoś przynosił czajnik, ktoś załatwił opłatki.

                Tyle ze i nas nikt nie robi salatek itp bo przepisy health and safety, dlatego albo catering albo rodzice kupuja sami - nie zbiera sie skladek to druga roznica.


                > Więc, szczerze mówiąc, nie widzę jakiś większych różnic.

                Nie dziwi mnie ze nie widzisz wink
                Roznice:
                - wiele wyjsc, wycieczek jest calkowicie finasowana przez szkoly
                - w kosztach niektorych sie partycypuje ale sa to nieduze wkoty bo wiekszosc placi szkola
                - nie m rady rodzicow (jest przedstawiciel rodzicow, jako jeden ze school governor ale tu sie kasy nie zbiera)
                - nie ma skladek klasowych
                - nie ma zebran klasowych rodzicow, trojek itd
                Roznic jest sporo i sa zasadniecze

                > A dla biedniejszych osób są dofinansowania, chociażby z Rady Rodziców.

                A to inni rodzice maja jeszcze dofinasowywac dzieci z biednycb rodzin w szkole? Sorry ale to ni jest w porzadki bo od tego sa podatki i to czesc nich powinna isc na dofinasowanie biednych.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:08
        A jak ktoś się uchyla to co robisz? Lejesz w ciemnym zaułku?
        • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:14
          nie,. po prostu bardzo grzecznie domagam się wplaty. Ale my mamy disyc zgrany zespól klasowy tak dzieci jak i rodziców. A i ja staram się, z resztą tzw. trójki klasowej wydawać tą kasę rozsądnie. Teraz, wklasie 4 i tak jest lepiej bo odeszły nam:dzien babci, dzadka, mamy, taty, rodziny, bal jesienny, bal karnawałowy i tego typu imprezki smile Była jedna skladka do tej pory i reszta kasy z zeszłego roku. Wydatki byly na: napoje, serwetki i obrus na dzień chlopaka, oraz kwiatki od klasy dla nauczycieli na dzień nauczyciela smile Zostałoo sporo kasy, nie wiem co będzie dalej, mam nadzieję że następna składka będzie ... może w lutym smile
          ale w klasach 1-3 ciągle byly jakieś skladki. Więc tym bardziej skarbnik musial sobie radzić i egzekwować.
      • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:52
        A jakby pani powiedziała nie płacę to co, ukradłabyś jej te pieniądze?
        Jak w klasie są normalni rodzice to zawsze skarbnik pisze ja to potrafię zebrać nie popuszcze nikomusmile
    • yeerba Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 20:52
      Od wspierania biedniejszych rodzin jest szkolny fundusz RADY RODZICÓW, składa się wnioski, wykazuje dochody, itp. Dzieci mogą dostać dofinansowanie posiłków, podręczników, wycieczek, zielonej szkoły a nawet kolonii, itd.
      Fundusz KLASOWY to umowa między rodzicami i dotyczy wydatków klasowych, o których decydujemy wszyscy. Np. ustaliliśmy, że dzieci na Mikołajki dostaną drobiazgi za 5-10 pln. W innej klasie ustalili sobie 35 pln na Mikołajki.
      Płacimy 10 pln/miesięcznie (co także ustaliliśmy) czyli 100 pln rocznie (10 m-cy nauki).
      W zeszłym roku zostało na fajne prezenty na koniec roku po 35 pln smile

      Skarbnik czasem przypomina o dokonywaniu opłat, ale nie ma problemu. Wszyscy płacą.

      Czemu na zebraniu nie podjęliście tematu? Czemu nie zabrałaś głosu i nie zapytałaś o to, dlaczego część rodziców nie płaci, skutkiem czego więcej płacą inni. Po to jest zebranie, żeby to obgadać właśnie. Czemu nie powiedziałaś, że taka sytuacja wydaje Ci się niesprawiedliwa?

      Swoją drogą z pieniędzy klasowych nie opłacamy wyjść. Za każdym razem rzucony jest temat, np. teatr za 40 pln - pytanie czy jesteśmy chętni. Wtedy decydujemy tak czy nie i jeśli 'tak' to wpłacamy na teatr osobno. Kilka pomysłów odrzuciliśmy ze względu na cenę lub bliskość innej kosztownej imprezy.
      Mamy (rodzice i wychowawca) kontakt mailowy i telefoniczny, wszyscy jesteśmy po imieniu i jak trzeba coś skomentować, jest otwarta dyskusja. Mamy wspólny interes: troska zarówno o dzieci jak i portfele. System się sprawdza.

      Nie rozumiem po co Wam te zebrania?
      • jolunia01 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:37
        yeerba napisał(a):

        > Od wspierania biedniejszych rodzin jest szkolny fundusz RADY RODZICÓW, ...

        Żartujesz, prawda?

        >... składa się wnioski, wykazuje dochody, itp.

        Ale chyba nie do RADY RODZICÓW?

        > Dzieci mogą dostać dofinansowanie posiłków,
        > podręczników, wycieczek, zielonej szkoły a nawet kolonii, itd.

        Z MOPRu czy podobnych instytucji. RADA RODZICÓW (w zakresie finansowym) nic do tego nie ma, a przynajmniej mieć nie powinna.
        • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 07:22
          trzeba pamiętać że Rada Rodziców w większości jest finansowania właśnie ze składek rodziców
    • dziennik-niecodziennik Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 21:24
      eeech, kochana, my mamy zrzutkę klasową 5zł na miesiąc, ustaloną wspolnymi siłami na pierwszym zebraniu, a i tak ludzie nie płacą. na razie nie piłuję bo nie ma aż tak pilnych potrzeb, ale sądzę że przed mikołajkami bede sie musiała sprężyć i jakoś ludzi ścignąć...
      • saszanasza Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 23:00
        W zeszłym roku byłam skarbnikiem. Składaliśmy się po 50 zł. na fundusz klasowy. Rodzice tak się do tej czynności "mobilizowali" że jeszcze w styczniu blisko połowa z nich składki nie zapłaciła.
        "oszczędzalam" więc na dzieciach, bo trudno było zaplanować wydatki kwot których nie posiadałam, a i nie wiedziałam czy posiadać będę.
        W efekcie po rocznym rozliczeniu zostało mi 230 zł. które decyzją autokratyczną postanowiłam przekazać wychowawczyni na zakup programu multimedialnego wspomagającego naukę matematyki dla klasy. Nie było sensu przenosić jej na kolejny rok, bo część rodziców mogłoby w ogóle nie wpłacić wiedząc że klasa ma środki z ubiegłego roku, tacy ludzie niestety - nie dość że trzeba wyciągać od nich kasę, to i jeszcze nie angażują się zupełnie w sposób jej wydawania, by na koniec stwierdzić, że dzieci nic ciekawego przez rok nie dostały. Czym się pytam, mialabym zapłacić?
        • daisy Re: Po zebraniu i po kasie 06.11.13, 23:30
          Kompletnie nie mogę pojąć, po co zbierane są takie pieniądze, jakieś fundusze klasowe - na wszelki wypadek, potem zawsze coś zostaje i trzeba wydać na jakieś pierdoły, byle wydać. No nie rozumiem tego! Nie dziwię się rodzicom, którzy nie mają ochoty płacić 40 czy 50 zł miesięcznie w szkole publicznej (za co, po co???), nie dziwię się tym, co mają w nosie "fundusze klasowe".
          Rozumiem zbieranie konkretnych określonych pieniędzy na konkretny cel, np. przynosimy w poniedziałek po 10 zł, bo klasa jedzie do muzeum. I kto nie przynosi, nie jedzie. Albo: rodzice umawiają się na zrzutkę po parę zł na kwiatki dla pani z okazji dnia nauczyciela - ile się zbierze, takie będą kwiatki.
          Ale po co jakiś skarbnik? Jakiś fundusz? Oprócz tego jeszcze płać za podręczniki, na radę rodziców, jakieś ubezpieczenia, stroje sportowe, to i tamto.
          Więcej liczenia się z cudzymi pieniędzmi - mniej będzie powodów do narzekania.
          • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 09:16
            Ja tez się nie dziwię,że rodzice nie chcą płacić, ale dziwię się,ze potem mają pretensje,że dziecko czegos nie dostało.Nie dostało, bo rodzice nie zapłacili. Skąd zdziwienie i po co pretensje?
            • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:05
              gryzelda71 napisała:

              > Ja tez się nie dziwię,że rodzice nie chcą płacić, ale dziwię się,ze potem mają
              > pretensje,że dziecko czegos nie dostało.

              Ale czego nie dostalo? Przybory kupuja rodzice, ubrania i jedzenie tez, za wycieczki placa, za wyjacia tez to co takiego dostaja dzieci z tych pieniedzy?
              • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:13
                Np paczkę na balu karnawałowym, np jakiś drobiazg na mikołajki. No w każdej szkole jest co innego i warto,żeby rodzice interesowali się tym, nawet jak nie chodzą na zebrania, a może zwłaszcza wtedy.
                • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:23
                  gryzelda71 napisała:

                  > Np paczkę na balu karnawałowym, np jakiś drobiazg na mikołajki.

                  Ale to sa rzeczy zupelnie marginalne, i skoro szkoly nie stac na upominki (bo raczej nie prezenty) dla wszystkich dzieci to mozna sie bez nich obyc. Naprawde mikolajki musza byc obchodzone w szkole? Zwlaszcza ze jedyne czym sa to prezenty. Przeciez bal, przedstawienie bozonarodzeniowe czy wigilia klasowa moze sie obejsc bez prezentow czy paczek. Istenienie takich skladek jest zupelnie niepotrzebne a jesli juz to nalezaloby zweryfikowac wydatki.
                  • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:25
                    Szkoła nie wymaga tego. To rodzice mają takie pomysły.
                  • daisy Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 18:24
                    Otóż to. Po diabła te prezenty w szkole, od kiedy szkoła musi funkcjonować jeszcze jako św. Mikołaj i dobra wróżka? Osobiście w szkole otrzymywałam jedynie książki jako nagrody na zakończenie roku i to uważam za tradycję starą i chlubną - ale ta cała reszta, jakieś mniejsze lub większe badziewie kupowane za pieniądze rodziców z okazji takiej, siakiej i owakiej? Skąd pomysł, że dzieci w szkole muszą dostawać coś na Mikołajki, paczkę na balu choinkowym, prezent na zajączka czy innego gryzonia i tak dalej i dalej?
                    Irytuje mnie to strasznie. Fakt, często wymyślają to rodzice, ale to jeszcze nie znaczy, że inni rodzice muszą się podporządkować i w ogóle należy wprowadzić terror i uzbrojonego "skarbnika".
                    • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:16
                      Alez nic w szkole nie trzeba.Są lekcje i basta.Bez wycieczek,dyskotek,wyjść.
                      Tylko,ja już mówisz nie wszelkim atrakcjom nie żądaj potem od innych rodziców finansowanie ich dla twojego dziecka.A tacy rodzice też się zdarzają.
                      • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 20:32
                        gryzelda71 napisała:

                        > Alez nic w szkole nie trzeba.Są lekcje i basta.Bez wycieczek,dyskotek,wyjść.
                        > Tylko,ja już mówisz nie wszelkim atrakcjom nie żądaj potem od innych rodziców f
                        > inansowanie ich dla twojego dziecka.A tacy rodzice też się zdarzają.

                        A dlaczego nie wszelkim atrakcjom? Mozna zrobic atrakcje a niemoniecznie musza one duzo kosztowac. Robic bal czy disco czemu nie, ale po co paczka dla kazdego? Mozna celebrowac BN ale czy trzeba od razu kupowac prezenty? Jesli sie z tego zrezygnuje i np powiesi liste aby kupic cos do jedzenia i rodzice chetni sie wpisza (niekoniecznie wszyscy) to jedzenia wystarczy dla wszyatkich a kupienie np opakowania kielbasek nie bedzie odczuwalne. Mozna zrobic impreze dzieciom i dobrze sie bawic niewielkim kosztem i bez skarbnikow itp.
                        • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 20:41
                          Znasz jakąś polska szkołę bez składek i z fajnymi tanimi imprezami?
                          • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 20:49
                            gryzelda71 napisała:

                            > Znasz jakąś polska szkołę bez składek i z fajnymi tanimi imprezami?

                            smile no wlasnie w tym jest problem. Mam wrazenie ze czas sie zatrzymal, bo tak bylo jak do postawowki chodzilam a to dawno bylo i okazuje sie ze wciaz tak jest. To ludzie wciaz powielaja to samo, nie dziala dobrze, narzekanie, kwasy bo nie wszyscy placa bo zle kasa wydawana itd ale wcia sie tego trzymaja jakby tak ciezko bylo glowa ruszyc i zmienic to. Niestety ale cala edukacja pomimo ze dokonano podzialu na gimnazja wciaz jest niezreformowana i wciaz jest reliktem komuny.
                            • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 20:55
                              Ja nie pamiętam z podstawówki takiego nawału imprez jakie teraz muszą być "obchodzone"
                              No ale jak było na zebranaich nie wiem
                              • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:09
                                gryzelda71 napisała:

                                > Ja nie pamiętam z podstawówki takiego nawału imprez jakie teraz muszą być "obch
                                > odzone"

                                Pytanie czy musza byc obchodzone i to koniecznie kosztownie? Mysle ze szkola to nie miejsce na czeste imprezy czy celebrowanie dni chlopakow, dziewczat, mikolajkow itd a wszystko okraszone paczkami i prezentami. Fajne sa przwdstawienia, wyjscia do muzeow, teatrow itd cluby zainteresowan i to warto finansowac i w tym powinny pomoc szkoly. Rozsadnie, nie za drogo i przede wszystkim wartosciowo, tworczo.
          • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 10:13
            no dobra, to może wyjaśnie jak to było i jest u nas w szkole
            1. rada rodziców to jest rada rodziców, te pieniądze idą na konto RR i z nich opłacane sa np. dyplomy konkursowe (a konkursów organizują wszelakich m ilin piećset smile ) jakies drobne nagrody, doposazane sa sale lekcyjne, swietlica. Ta kasa jest skrup;ulatnie rozliczana corocznie, kazdy ma prawo do wgladu i może sobie przeczytac co i za ile bylo kupione.
            2. tzw. fundusz klasowy - DO UZNANIA w danej klasie. Jak sie rodzice i pani dogadają tak mają. Ale to piowinno byc DOGADANE na pierwzym zebraniu klasowym z wychowawcą. u nas w 1-3 ustaliliśmy że składamy się i kupujemy ze wspólnej kasy takie rzxeczy jak: papierowe ręczniki, kubeczki jednorazowe, jakies serwetki, talerzyki na imprezy klasowe, picie itp. oraz przybory szkolne typu farby, plastelina, papier kolorowy, bloki. chodziło nam o to żeby rodzce już nie musieli teg taeszczyc do szkoły, pani miała pod ręka w razie potrzeby. zwłaszcza te farby i plasteliny bo nigdy nie wiadomo bylo kiedy im to będzie potrzebne. lezały sobie w szafkach, używane jak potrzeba. Jak sie kończyło to pani dawała znak że trzeba dokupić. z tej kasy kupiwaliśmy tez drobiazgi na mikolajki dla dzieciaków oraz na dzień chłopaka i dzien kobiet smile oraz kwiatki OD CALEJ KLASY na dzień naucyzciela i na zakończenie roku.
            3. z klasowych pieniędzy nie placimy za wyjśca do teatru, na basen, do kina itp, to płaci każde dziecko osobno bo rodzic ma prawo na wyjście do kina czy teatru nie wyrazic zgody.
            4. teraz w klasie 4 przyjęlismy podobną zasadę co w poprzednich, z tym że odeszły nam te farby, plasteliny itp bo teraz dzieciaki mają SAME tego pilnować, oraz odpadly dni babci, dziadka, cioci wujka itd. bo tego klasy 4-6 juz po prostu nie robią.
            5. nie ma tak że kase TRZEBA wydać, jak zostaje na koniec roku to ja informuję rodziców że zostalo i ile, zawsze dobrze we wrzesniu jakieś pieniądze klasowe mieć.
            6. aha, na koniec klasy 3, na pożegnanie dla pani kupiliśmy jej drobny upominek, którego jeszcze nie chcuiała przyjać. Ale sie uparliśmy smile Tylko że my kwestie finansowe omawiamhy z rodzicami, a nie narzucamy z góry. No i przy takich farbach itp pani miała w nosie jakie te farby bedą, miały po prostu być.
            • saszanasza Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:59
              > ieć.
              > ) Tylko że my kwest
              > ie finansowe omawiamhy z rodzicami, a nie narzucamy z góry.

              Jakaż ja byłabym szczęśliwa gdyby rodzice uczniów z klasy mojego syna wspaniałomyślnie chcieli wypowiedzieć się na temat rozporządzania pieniędzmi, lub podrzucić jakiś konkretny pomysł, o jego realizacji nie wspomnę. Nie ma chętnego.
              Jako trójka klasowa swego czasu pisaliśmy maile do rodziców z prośbą o akceptację pewnych pomysłów. Nikt nie raczył odpisać. Ich to w ogóle nie interesowało i nie interesuje nadal.
    • misterni To nie macie ustalonej kwoty na składki klasowe? 06.11.13, 23:48
      Skarbnik się z wami w ogóle rozlicza? Czy tak po prostu sobie zbiera?
      Oczywiście możesz prosić o nazwiska osób, które nie płacą, ale takiej listy nie dostaniesz, bo skarbnik nie prawa jej udostępnić.
      A składki nie są obowiązkowe.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: To nie macie ustalonej kwoty na składki klaso 07.11.13, 08:42
        Ale chyba jeśli na początku roku wszyscy ię zgodzili to powinni płacić? Nie uważasz? Trzeba było wtedy mówić że nie będą płacić.
        • iwoniaw Re: To nie macie ustalonej kwoty na składki klaso 07.11.13, 09:05
          No powinni, skoro się zgodzili - ale skoro nie płacą, to uważam, że jest temat do przegadania (i - być może - zmiany zasad), a nie dysponowania przez skarbnika pieniędzmi rodziców w dowolny sposób bez pytania ich o opinię.
          U nas składka na "fundusz klasowy" wynosi 20 zł na semestr i z tych pieniędzy są kupowane jakieś drobiazgi na dni chłopaka i inne walentynki, kwiaty dla nauczycieli, jakieś skromne ciasteczka i soczki na andrzejki itp. Na wszelkie wycieczki, bilety, kupowane hurtem takie same ćwiczenia itd. są osobne, konkretne składki i każdy płaci za swoje dziecko, jeśli dziecko nie idzie np. do kina, bo chore/już było, to rodzic nie płaci i koniec tematu. Jeśli gdzieś trzeba zarezerwować bilety wcześniej z przedpłatą, to od razu jest jasno powiedziane, że taka a taka część kwoty nie będzie zwracana nawet w przypadku choroby i rezygnacji, chyba, że udałoby się ją jakimś cudem odzyskać - i każdy wie o tym z góry.
          Dziwię się, że nie podniosłaś tematu, skoro tak to wygląda i ci nie pasuje. Kilkadziesiąt złotych miesięcznie to kupa kasy jak na składki szkolne - ja rozumiem, żeby raz na ruski rok zasponsorować cudzemu dziecku jakiś soczek czy breloczek, no ale to nie non stop za takie sumy przecież.
        • misterni Re: To nie macie ustalonej kwoty na składki klaso 07.11.13, 11:04
          Wtedy mogli myśleć, że dadzą radę zapłacić. Poza tym na zapłacenie składki jest cały rok szkolny, poza tym nawet jeśli się ją zdeklaruje, nie jest ona obowiązkowa.
          Warto ustalać niską składkę, wtedy większa szansa, że prawie wszyscy zapłacą. Bo wszyscy i tak nigdy nie zapłacą.
    • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:02
      Zawsze sie znajdzie osoba niepłacąca i wymagająca.
      Zawsze się znajdą mateczki o miętkich serduszkach, co z zebranych pieniążków zakupią niepłacącej dziecku prezent, bo dziecka szkoda. A własnych nie szkoda?
      A niepłacąca coraz większe wymagania będzie miała......
    • biala_ladecka Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 08:07
      Składkę wpłacałam po pierwszym zebraniu. Nauczycielka przedstawiła swoje pomysły, co chciałaby zrealizować, jakie wycieczki, wyjścia, obchody świąt wszelakich itd., sprzeciwu nie było więc ustaliliśmy kwotę - znacznie wyższą od tych wymienianych w wątku (i nie, nie ma tam fanaberii, typu obrus na dzień chłopaka). Umowa jest taka - z tej kwoty opłacamy WSZYSTKO, do póki nie skończą się środki. I to jest wygoda dla wszystkich, ja nie muszę latać do szkoły z każdym 10zł, nauczyciel nie traci czasu na zbieranie kasy i latanie za każdą Asią i Kasią, czy wpłacą i kiedy. Potrzebny autokar, dostaje gotówkę do ręki i już. Od płatności na razie nikt się nie miga ale trzeba przyznać, że nasza skarbniczka jest stworzona do tej roli, no ma baba jaja po porostu wink Po każdym wydatku, na maila dostaje klasowe rozliczenie w excelu. Wszystkie nazwiska, kto i ile. Nikt się nie buntuje ale u nas środowisko szkolne jest dość zwarte i hermetyczne.
      • jolunia01 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:45
        biala_ladecka napisała:

        > ... ustaliliśmy kwotę - znacznie wyższą od tych wymi
        > enianych w wątku (i nie, nie ma tam fanaberii, typu obrus na dzień chłopaka)....

        Nie znam się na fanaberiach, ale rolka (8mb) jednorazowego obrusa kosztuje niespełna 6 zł, więc to chyba nie jest aż taki straszny ekspens.
    • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 09:13
      Macie nie kompetentnego skarbnika wiem bo byłam i jestem skarbnikiem choć teraz tylko u starszego. Teraz płacą wszyscy bo jest mala klasa i zgrana. Ale u młodszego są rodzice niepłacący wiec cala trojka zaczepia takiego rodzica i mówi że ma dług i kiedy zamierza wpłacić składkę.
      Raz mieliśmy dziecko autentycznie biedne i wtedy wszyscy rodzice zdecydowali się pokryć jej składkę ale byli o tym poinformowani.
      • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 09:17
        No, a jak mówi,że nie będzie płacić to co torturujeciebig_grin
        • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:09
          Nie ale dziecko dostaje bardzo symboliczne rzeczy np na mikołaja tylko czekoladę a nie prezent i rodzic jest o tym poinformowany żeby nie był zaskoczony
          • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:16
            Widzisz, czyli nie od umiejętności skarbnika, tylko od chęci rodzica zależy czy wpłaci czy nie.
            • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:18
              ale jak skarbnik nie będzie chodził i przypominał o wpłatach to rodzic to oleje bo może zapomnieć ale i też nie chcieć płacić
              • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:21
                Jak nie chce to i 6 skarbników niewiele zdziała.
                I zapominać to mogą dzieci, nie dorośli ludzie.
          • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 17:16
            77kunda napisała:

            > Nie ale dziecko dostaje bardzo symboliczne rzeczy np na mikołaja tylko czekolad
            > ę a nie prezent i rodzic jest o tym poinformowany żeby nie był zaskoczony

            Prezent to rodzice sami moga dziecku kupic, szkola publiczna to nie miejsce na dostawanie wypasionych prezentow. Jako rodzic mialabym to gdzies. Przybory, ksiazki i jedzenie dzieciom kupuja rodzice, za wycieczki moga zaplacic okreslona kwote, na dzien matki mozna przyniesc paczke ciastek i troche kawy i wystarczy gdyby polowa rodzicow przyniosla, a gdyby mnie zaczepial ktos z tzw trojki i powiedzial ze mam dlug to bym go wysmiala i odeslala do slownika aby zprawdzil co to jest dlug. Skladki nie sa obowiazkowe wiec zaczepianie i nagabywanie o kase jest conajmniej niestosowne.
            • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 18:12
              jeśli rodzic na pierwszym zebraniu zgadza się na konkretną składkę i wie na jakie imprezy będą za nią organizowane...jeśli mu nie pasuje to powinien albo powiedzieć to glosno na pierwszym zebraniu albo sam organizować te imprezy
              • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 18:27
                77kunda napisała:

                > jeśli rodzic na pierwszym zebraniu zgadza się na konkretną składkę i wie na jak
                > ie imprezy będą za nią organizowane...jeśli mu nie pasuje to powinien albo powi
                > edzieć to glosno na pierwszym zebraniu albo sam organizować te imprezy

                Nie sadze ze rodzice skladaja jakiekolwiek pisemne deklaracje i w grupie zazwyczaj jakas okreslona czesc dyskutuje i postanawia a reszta kiwnie glowa albo i nie o z gory wie ze placic nie bedzie. A skladki sa nieobowiazkowe wiec trudno wymagac placenia i raczej trudno nagabywac. Zrowiej dla wszystkich byloby aby wszelkie koszyy imprez minimalizowac i darowac sobie prezenty, paczki, kwiaty czy prezenty dla nauczycieli. U mnie w szkolach to nauczyciele decyduja o wycieczkach a dyrektor zatwierdza, rodzice partycypuka w czesci kosztow ( tej mniejszej) albo wogole.
                • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:08
                  jeśli rodzic boi się odezwać to jego problem po to jest zebranie pierwsze na którym ustala się pewne sprawy na cały rok.
                  Wiadomo można nic nie organizować żadnych imprez, żadnych konkursów i żadnych wycieczek.
                  U nas na dzień chłopca był prezent za 1 zł...dużo czy mało, warto czy nie ale dzieciaki się cieszyły bo ten dzień został zaakcentowany
                  • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 20:41
                    77kunda napisała:

                    > jeśli rodzic boi się odezwać to jego problem po to jest zebranie pierwsze na kt
                    > órym ustala się pewne sprawy na cały rok.
                    > Wiadomo można nic nie organizować żadnych imprez, żadnych konkursów i żadnych w
                    > ycieczek.

                    Napisalam o tym powyzej ale jeszcze raz, dlaczego zadnych? Mozna zrobic sporo i tanio ale w inny sposob.

                    > U nas na dzień chłopca był prezent za 1 zł...dużo czy mało, warto czy nie ale
                    > dzieciaki się cieszyły bo ten dzień został zaakcentowany

                    A na dzien dziewczyny? Szczerze to uwazam ze dawanie prezentow w szkole i ogolnie takie okazje mozna sobie darowac. Obchodzi sie dzien matki ale z ten okazji jest przedstawienie i napoje jakies ciastka (herbatniki) i wystarczy. Dzieci robia tez kartki z tej okazji.
                    • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 07:19
                      dnia kobiet jeszcze nie było ale tez będzie coś w tej cenie

                      a na dzień matki te soczki i ciasteczka też kosztują no chyba że klasa znajdzie sponsora. No chyba że każdy rodzic przynosi soczek i ciasteczka dla siebie i swojego dziecka
                      • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 08:03
                        77kunda napisała:

                        > dnia kobiet jeszcze nie było ale tez będzie coś w tej cenie

                        smile pytalam o dzien dziewczyny a wlasciwie dziewczynki a nie kobiet.

                        > a na dzień matki te soczki i ciasteczka też kosztują no chyba że klasa znajdzie
                        > sponsora. No chyba że każdy rodzic przynosi soczek i ciasteczka dla siebie i s
                        > wojego dziecka

                        U nas jesy kawa, herbata i mleko do kawy plus ciastka typu digestive, w jednym hollu jest wystep w drugim stoliki i 1-2 osoby (pracownicy) obslugujace ta kawe i herbate. Wystep z okazji dnia matko robia zazwyczaj najmlodsze dzieci ale razem klasy od 0-3 wiec rodzicow jest sporo. Na ten refreshment szkola daje kase a rodzice placa dowolna sume jesli chca. To sa grosze ale kazdy cos wrzuca. Jesli tylko jedna klasa robi dzien matki (u ciebie) i szkola nie daje kasy na kawe, herbate i herbatniko to zakup tychze jest niewielkim wydatkiem. U mnie tez sie obchodzi rozne okazje i bez skladek i skarbnikow sie obywa.
                        • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 10:01
                          zależy ile klasa liczy osób u nas np 9 i wszystko musimy rozbić właśnie na te 9 osób.

                          Dobrze to powiedz kto wam finansuje bo jak rozumiem że szkoła daje na wszystko na poczęstunek na nagrody.
                          A kto rozporządza tą sumą którą dają rodzice do puszeczki jak chcą
    • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 10:50
      Jakby w szkołach nie było obowiązkowych wyjść do kina i teatru za 50 zł w miesiącu, to by nie było takich chorych sytuacji. Mierzi mnie to wyciskanie kasy z rodziców na rzeczy niepotrzebne.
      40 zł komitetu, a po tygodniu 30 zł na kino, bo to z komitetu idzie na teatrzyk i prezenty Mikołakowe.
      Uf, cieszę się, że wypisałam się z tej chorej instytucji.
      • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:08
        Przecież nie byłaś zapisana wiec i nie wypisałaś się.
        • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:10
          gryzelda71 napisała:

          > Przecież nie byłaś zapisana wiec i nie wypisałaś się.

          Z przedszkola wypisałam, bo zapisałam. A ze szkoły wypisałam, bo obowiązek szkolny jest.
          • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:17
            I zapisałaś do innej jednostki gdzie na szafie syn siedzi, a ty twierdzisz ze uskuteczniasz nauczanie domowe.
            • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:19
              gryzelda71 napisała:

              > I zapisałaś do innej jednostki gdzie na szafie syn siedzi, a ty twierdzisz ze u
              > skuteczniasz nauczanie domowe.

              Widzę, że masz z tym jakiś problem, ale nie wiem dokładnie na czym on polega. Jakbyś napisała wprost, zamiast sączyć jad, to może mogłabym Ci jakoś pomóc.
              • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:22
                W sumie mam problem , jak ktoś kłamie.
                • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:26
                  gryzelda71 napisała:

                  > W sumie mam problem , jak ktoś kłamie.

                  W którym miejscu skłamałam? Chętnie się dowiem.
                  Mój syn jest formalnie na nauczaniu domowym, nieformalnie w placówce, która takie dzieci zbiera. I tak, w weekendy gotuję, a w tygodniu nie. Strasznie to skomplikowane, wiem, trudne do pojęcia.
                  • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:32

                    Trzeba pilnować co się pisze,żeby nie wychodzić na kłamczuchę. Ale może to za trudne, zostaje nie pisać.
                    • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:36
                      gryzelda71 napisała:

                      >
                      > Trzeba pilnować co się pisze,żeby nie wychodzić na kłamczuchę. Ale może to za t
                      > rudne, zostaje nie pisać.

                      Jak się zarzuca komuś kłamstwo, należy podać choć jeden przykład.
                      • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:38
                        Oj daj spokój będę cytować twoje zmienne odpowiedzi raz szkoła, raz placówka raz coś jeszcze innego.
                        Ja się zdecydujesz na jedną linie nie będę się czepiać.
                        • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:47
                          gryzelda71 napisała:

                          > Oj daj spokój będę cytować twoje zmienne odpowiedzi raz szkoła, raz placówka ra
                          > z coś jeszcze innego.
                          > Ja się zdecydujesz na jedną linie nie będę się czepiać.

                          Może po prostu znajdź sobie inne zajęcie. Moje dziecko jest jednocześnie na nauczaniu domowym i w placówce zwanej wolną szkołą i nic na to nie poradzę, choćbym nie wiem jak chciała Ci dogodzić.
                          • gryzelda71 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 11:57
                            Więc trzymaj się tej wersji i nie będzie się czego przyczepić smile
      • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:35
        wiez co aleksandro W ŻYCIU za te pieniądze za które jeździ moje dziecko do kina i teratru, o wycieczkach nie wspomnać, nie zorganizowałbym mu rozrywki indywidualnie. po prostu takie grupowe imprezy sa tańsze. w dodatku nie mam czasu, chęci, wiedzy, mozliwości, czego chcesz żeby z nim po teatrach i kinach latać. Jak siętrafi jakis fajnhy film który chce opbejrzec - ok, ale nie za często. O teatrze to juz w ogłle nie mówię, a tak ze szkołą jedzie. i ja jestem z tego zadowolona. Z tym że ŻADEN wyjazd do kina czy teatru NIE jest obowiązkowy. A z kasy na rade rodziców np. dzieci dostają nagrody ksiazkowe na koniec roku. fajna sprawa, ale masz rpawo uważac inaczej. ja jestem z tego zadowolona.
        • aleksandra1357 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:41
          paskudek1 napisała:

          > wiez co aleksandro W ŻYCIU za te pieniądze za które jeździ moje dziecko do kina
          > i teratru, o wycieczkach nie wspomnać, nie zorganizowałbym mu rozrywki indywid
          > ualnie. po prostu takie grupowe imprezy sa tańsze. w dodatku nie mam czasu, chę
          > ci, wiedzy, mozliwości, czego chcesz żeby z nim po teatrach i kinach latać. Jak
          > siętrafi jakis fajnhy film który chce opbejrzec - ok, ale nie za często. O tea
          > trze to juz w ogłle nie mówię, a tak ze szkołą jedzie. i ja jestem z tego zadow
          > olona. Z tym że ŻADEN wyjazd do kina czy teatru NIE jest obowiązkowy. A z kasy
          > na rade rodziców np. dzieci dostają nagrody ksiazkowe na koniec roku. fajna spr
          > awa, ale masz rpawo uważac inaczej. ja jestem z tego zadowolona.

          Masz sporo racji. Dużo też zależy od dyrekcji i sposobu prowadzenia placówki.
          Jest mnóstwo fajnych miejsc, gdzie można iść za darmo, trzeba tylko poszukać.
          Do kina dzieciaki często chodzą ze szkołą na idiotyczne filmy, które są moim zdaniem stratą czasu i pieniędzy. Prezenty w przedszkolu też najczęściej były zupełnie idiotyczne i dużo za drogie.
          Myślę, że dobry dyrektor mógłby zorganizować dzieciom mądre atrakcje za małe pieniądze.
        • eliszka25 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:14
          paskudek, to wszystko prawda, co piszesz. oczywiscie, ze wyjscia grupowe w rozne miejsca sa tansze i np. dzieki szkole moj syn chodzi na basen zupelnie za darmo, a tak musialabym placic. ja tez jestem zadowolona z organizacji roznych wyjsc, ale zalozycielka watku pisze, ze ona wplaca 40-50 zl co miesiac i sa to pieniadze przeznaczone na art. szkolne typu zeszyty, materialy na prace plastyczne itp., a na wszelkie wyjscia oraz inne prezenty pieniadze sa zbierane dodatkowo. no sorry, ale nawet moj niezwykle plodny plastycznie w zerowce starszak nie zuzywal blokow i kredek za 50 zl miesiecznie. ze zlota te zeszyty i kartki, czy moze dzieci zlote figury na plastyce robia?

          gdybym miala placic 50 zl miesiecznie wlasciwie nie wiadomo na co i do tego dodatkowo na kazda inna pie... tez wolano by ode mnie pieniadze, to tez bym sie zbuntowala. tylko, ze ja bym to rozegrala inaczej i nie byloby to po prostu nie placenie skladki z kosmosu, tylko po prostu odezwalabym sie na zebraniu i powiedziala jasno i wyraznie, co o tym mysle oraz zarzadala od pani szczegolowych rozliczen pieniedzy, bo bardzo mnie ciekawi, co tez ona za 50 zl miesiecznie kupuje kazdemu dziecku w klasie. przeciez jesli w klasie jest np. 20 dzieci, to pani ma miesiecznie do rozdysponowania ok. 1000 zl! to sa niewyobrazalne pieniadze moim zdaniem, bo na rok to jest 10 000. chyba komus sie z lekka cos w glowie po... hm pomieszalo.
    • vilez Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:49
      U nas jest 10 zł miesięcznie klasowych. I daję. Ale za to nie daję na Komitety Rodzicielski, bo nie uśmiecha mi się finansować mebli pani dyrektor czy nagród na koniec roku. I żaden skarbnik ode mnie niczego nie wydębi, jak nie uważam składek za słuszne.
      • vilez Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:50
        Ps. opłaty za wyjścia do teatru czy kina są osobno. Rz daję, raz nie- zależy czy dziecko idzie.
      • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 12:56
        na prawdę uważasz ze pani dyrektor wydaje pieniądze rady rodziców na meble do swojego gabinetu??? to weź moze te rade rodzicow do galopu, tzn zarząd bo zdaje się ze do tego konta dyrekcja nawet dostępu nie ma. Co do nagród na koniec roku to tez uważasz ze dla najlepszych uczniów nie nalezy ich fundować? No cóż... masz takie prawo ale dzieciakom jest przyjemnie dostac nagrodę w konklursie, chocby i dyplom, czy nagrodę. A kasa z nieba nie spada.
        • vilez Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:14
          A wiem, bo sama byłam w tym czymś, znaczy się w RR, i nigdy więcej. Daję kasę wyłącznie na potrzeby klasy, a i to z ograniczonym zaufaniem i uzasadnionym pretensjami do szkoły, że zdziera, bo to szkoła powinna finansować większość z tych rzeczy, albo od nich zwyczajnie odstąpić.
          Znam polski system szkolny od środka, i wiem, że nie warto się w to wdawać z żadną działalnością. Unikać jak zarazy. A jestem społecznikiem, żeby nie było. Każde społecznikostwo musi być z sensem. Tutaj sensu nie ma.
          • paskudek1 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:19
            no to uściślij że W TEJ SZKOLE nie ma sensu, a co do mebli do gabinetu dyrektora szkoły finansowanego z funduszu RR to nie jestem pewna czy to nie podpada pod prokuratora....
        • jolunia01 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:56
          paskudek1 napisała:

          > na prawdę uważasz ze pani dyrektor wydaje pieniądze rady rodziców na meble do s
          > wojego gabinetu???

          Ależ skąd. smile To włazidupy z RR wydaja pieniądze rodziców na meble dla pani dyrektor.

          >.. Co do nagród na koniec roku
          > to tez uważasz ze dla najlepszych uczniów nie nalezy ich fundować?

          Może i należy, ale jak się wymaga składki 220 zł od rodzica każdego dziecka, a nagrody dostaje, powiedzmy, co 10. dziecko i są to nagrody wartości jakichś 20 zł, to należy się zastanowić na co poszły pozostałe pieniądze. Już przerabiałam maszyny do klejenia wykładzin i komputer do księgowości oraz inne bzdury.


          No cóż... m
          > asz takie prawo ale dzieciakom jest przyjemnie dostac nagrodę w konklursie, cho
          > cby i dyplom, czy nagrodę. A kasa z nieba nie spada.
      • 77kunda Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:05
        ale z jakiego powodu finansujecie meble do gabinetu dyrektora?
        • vilez Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 13:17
          A mnie pytasz? Tak szkoła zarządziła, i już. Reszta RR nie ptotestowała, więc wystąpiłam (nie, nie ta szkoła, do której syn obecnie chodzi, szkoła podstawowa starszego). Znowu szkoła podstawowa młodszego chciała urządzać z tego gabinet językowy. Po moim trupie.
    • annajustyna Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 16:09
      W Niemczech wszelkie pieniadze sciaga sie bezposrednio z konta. Na poczatku roku nalezy dac upowaznienie.
    • to_ja_tola Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 18:44
      hm?powiedziałabym wyraźnie ,że prosze o nazwiska osób,które nie płaca i że ja nie będe sponsorować ich dzieciom pomocy i jak rozumiem różnych upominków.
    • guderianka Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:21
      U nas dwie mamy nie płacą. Jedna -bo bida aż piszczy, niczym cień przechodzi kolo innych rodziców, nie chodzi na zebranoa- uzgodniliśmy że jeśli ktoś może wpłaca +1zł do klasowego co miesiąc , dokłada coś od siebie -by dziewczynka mogla normalnie uczestniczyć w imprezach i koncertach. Druga-nie płaci bo nie-mama pracuje, ma partnera (nie ojca dziewczynki) pali papierosy i unika jak może. Rodzice sa bardzo zdyscyplinowani, sami dopytują "ile wiszą"-jeśli ktoś zalega drukuję karteczki i wychowawca wkleja dzieciom w zeszyt kontaktów. Nie wiem co zrobimy z tą druga dziewczynk-niby dziecka szkoda, z drugiej strony-uczenie od małego cwaniactwa
      • aneta-skarpeta Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:37
        u nas w szkole było jasno mówione przez wychowawczynię, że jesli ktos ma kłopoty finansowe to prosi o kontakt, wtedy będziemy próbować rozwiązać kłopoty

        i jak sprawa była jasno powiedziana- bez nazwisk, tylko wychowawczyni mówi- mamy w klasie 1 dziecko z bardzo trudną sytuacją finansową i brakuje na wycieczkę dla niej 40 zł czy jest możliwość dofinansowania?

        wtedy zaden rodzic nie czuł się zrobiony w bambuko i szła składka i na to dziecko- tymbardziej, że rodzice tego biednego dziecka nie byli roszczeniowi

        ale najgorsi tacy cwaniacy- co nie zapłacą, bo nikt im nie bedzie mówił na co wydać kasę, ale jak można jego dziecku nie kupić biletu
    • guderianka Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 19:39
      aha-skladka miesięczna to 10zł
      poza tym osobno zbieraliśmy pieniądze na plastikowe pojemniki (żeby nie nosić wszystkich przyborów), chusty, wyjazd do teatru lalek
      poza tym klasowe pieniądze idą na ;wstążki (związane z profilem klasy), przedstawienia tematyczne (2zł/os), napoje na dzień chłopaka (10zł), komplet plastikowych sztućców i talerzy na rożne imprezy klasowe (60zl-ikea), tusz do drukarki - papier do drukarki, kotyliony na 11 listopada, itp.-załatwia kto może
      • najma78 Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:00
        guderianka napisała:

        > aha-skladka miesięczna to 10zł
        > poza tym osobno zbieraliśmy pieniądze na plastikowe pojemniki (żeby nie nosić w
        > szystkich przyborów), chusty, wyjazd do teatru lalek
        > poza tym klasowe pieniądze idą na ;wstążki (związane z profilem klasy), przedst
        > awienia tematyczne (2zł/os), napoje na dzień chłopaka (10zł), komplet plastikow
        > ych sztućców i talerzy na rożne imprezy klasowe (60zl-ikea), tusz do drukarki -
        > papier do drukarki, kotyliony na 11 listopada, itp.-załatwia kto może

        A ile osob jest w klasie? Zakladajac ze 20 to 10 zl x 20=200zl 200zlx10m-cy = 2000zl to sporo pieniedzy, na co one sa wydawane skorl osobno pojemniki, teatr lalek, sztucce i talerze (?), wstazki, tusz i papier do drukarki (?)?
        • czar_bajry Re: Po zebraniu i po kasie 07.11.13, 21:55
          U mojego syna składka wynosi 100 zł rocznie czyli 10 zł miesięcznie- składka klasowa.
          Z tych pieniędzy opłacamy aktualne potrzeby klasy oraz prezenty okolicznościowe zarówno dla dzieci jak i nauczycielki.
          Jeśli jest potrzeba to do składki dopłacamy ok 10,20 zł. co pół roku skarbnik rozdaje ksero rozliczenia oraz listę wpłacających. Jest jedna rodzina źle sytuowana i od nich składki nie bierzemy, nikt nie robi z tego problemu.
          Moim zdaniem wszystko zależy od "zgrania" klasy a raczej rodziców.
        • guderianka Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 09:36
          W klasie jest 25 osób
          Póki co mamy dopiero trzeci miesiąc-tusz, (o papierze nie pisałam, że kupujemy, rodzice przynoszą, Ci którzy chcą), talerzyki i sztućce ( imprezy tematyczne z poczęstunkiem- wigilia, dzień babci i dziadka, dzień mamy i taty, dzień dziecka, itp.)wstążki, przedstawienia - to wszystko idzie z klasowych. Osobno były opłacane tylko chusty i pojemniki bo potrzebne były jak najszybciej. Na chwilę obecną klasowe to ok. 300zł- a przed nami mikołajki, inne przedstawienia w szkole
          Jeśli na koniec roku będzie spory naddatek podejrzewam, że przeznaczymy na fajne zakończenie roku albo kasa przejdzie na przyszły rok
    • suazi1 Re: Po zebraniu i po kasie 08.11.13, 09:25
      Żadna z was nie pomyslała przez moment, że niektórych po prostu nie stać na to, żeby co miesiąc płacić te 20 czy 30 zł... Ja w tym roku szkolnym też nie będę płacić, bo chwilowo jestem bez pracy, poza tym moja mama potrzebuje teraz bardziej wsparcia finansowego, niż przedszkole mojej córki, które poza "dobrowolnym" comiesięcznym 35 zeta co chwilę wyciąga bezwstydnie rękę po jeszcze. Poprzednimi latami płaciliśmy, ale w tym roku to my jesteśmy w sytuacji,gdzie sami potrzebujemy pomocy. Na pytanie co robić powiem tylko: POMYŚLEĆ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka