Dodaj do ulubionych

problem z tesciowa:/

    • jagienka75 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 10:34
      sorry, ale będę wulgarna.
      co Ty dziewczyno pie...sz?
      kobieta Cię dręczy, bo chce przebywać w towarzystwie swojej wnuczki???
      babcię dziecka nazywasz obcą babą???
      jeśli ktoś tu ma problem, to Ty ze sobą, nie z teściową.
      matko, ale dziwoląg...
    • to_ja_tola Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 12:46
      ty nie jestes normalna....
    • sonniva Myslę 25.11.13, 13:56
      że to Ty masz problem.
      Idź się leczyć dziewczyno!
      • konwalka Re: Myslę 25.11.13, 14:08
        moja pierwsza tesciowa wkurzala mnie, ale nie byla moim najsilniejszym alergenem
        nie kochalysmy sie jakos mocno, natomiast dzieciaka z radoscia jej dawalam do niunkania i takich tam
        co prawda ona i jej matka miewaly pomysly z kosmosu (pielegnacyjno-wychowawcze), ale czuwalam nad caloscia i spokojnie jej powierzalam malucha

        druga tesciowa TO JEST ALERGEN i po prostu organicznie nie znosilam kiedy cokolwiek robila przy noworodku, a potem niemowlaku
        tym bardziej, ze miala zakusy na bycie bardziej mamusia
        mysle, ze to czy chetnie powierzamy dziecko innym osobom zalezy od naszego stosunku do nich i juz
        ja mialam swiadomosc zaborczosci i nieomylnosci tej kobiety oraz tego, co zrobila ze swoim synem (mentalnie)

        aha, jeszcze jedno- okrzyki oraz pohukiwania: to przeciez babcia! nigdy nie robily na mnie wrazenia
        stopien pokrewienstwa nie jest jeszcze patentem na prawa wlasnosci
        • anomalia_pogodowa81 Re: Myslę 25.11.13, 14:57
          >>aha, jeszcze jedno- okrzyki oraz pohukiwania: to przeciez babcia! nigdy nie robily na mnie wrazenia
          stopien pokrewienstwa nie jest jeszcze patentem na prawa wlasnosci <<

          W rozumieniu prawa - owszem, jest smile
          • lelija05 Re: Myslę 25.11.13, 15:01
            W jaki sposób? Możesz napisać szerzej?
            • kaja5 Re: Myslę 25.11.13, 15:13
              lelija05 napisała:

              > W jaki sposób? Możesz napisać szerzej?

              Poczytaj chociażby w internecie o prawie rodzinnym i trochę ustaw to zobaczysz.
              Pierwszy z brzegu przykład opisałam gdzieś wyżej w tym wątku. Babcia poszłaby do Sądu to bez problemu by miała prawo do widzeń z wnusią i mogłaby ją i tulić i całować. Babcia też ma obowiązek płacić alimenty na wnusie (gdy rodzic zawiedzie) tak sam wnusia w przyszłości ma obowiązek płacić alimenty na babcie (gdy babcia nie będzie miała co do garnka włożyć). To takie przykłady "na szybko", resztę doczytaj sama w necie...
        • attiya Re: Myslę 25.11.13, 15:00
          ale bycie matką też nie prowadzi do tego, że masz jakieś prawa własności do dzieci
          • konwalka Re: Myslę 25.11.13, 15:15
            ofszem- rodzice to nie dzadkowie, prawdziadkowie, wujostwo, kuzynostwo i kazde inne ostwo
            nie chodzi o poczucie wlasnosci, ale o te prawna powinnosc wlasnie
            to matka i ojciec zapisuja do szkoly, podpisuja zgode na zabiegi, etc
            rodzice i dzieci laczy cienki, niewidzialny, ale bardzio silny ;lancuszek; to relacje jedyne w swoim rodzaju
            prawne i emocjonalne
            usankcjonowane
            kazde inne to mozliwosc
            te rodzicielskie- "szansa i koniecznosc", ze tak pojade ukochanym cytatem
    • kol.3 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 14:16
      Ten wątek już był parę miesiecy temu, jak mi się wydaje, na życiu rodzinnym.
    • ladnyusmiech Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 14:50
      Albo jesteś trolla albo jesteś nienormalna. Wyrazy współczucia dla twojej teściowej.

      Pomyślałaś kiedyś, że twoje dziecko tak naprawdę nie należy do ciebie? Ty się lecz i nie u psychologa, bo tobie potrzebny lekarz czyli psychiatra.

      Bałabym się ciebie gdybyś była moją matką uncertain
    • kaja5 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 14:54
      Współczuje twojej niedoszłej teściowej takiej synowej. Nie-mężowi też współczuje. To nie jest tylko twoje dziecko i twój mąż może mieć alergie na twoją matkę. To że ty chcesz by twoja mamusia często przyjeżdżała a teściowa w ogóle to bardzo nie sprawiedliwe wobec twojego męża. Pomyśl jak byś ty się czuła gdyby on powiedział, że nie chce widzieć twojej mamy a swoją chce widzieć jeszcze częściej? To jest Wasze dziecko, a babcia jedna i druga powinny mieć równy dostęp do wnuczki.
      • marzeka1 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 14:57
        Trollujesz radośnie, bo nie wierzę, że masz AŻ takie zaburzenia.
    • vilez Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 14:59
      W pierwszej reakcji chciałam napisać, że chyba zacznę się bać, bo mam dwóch synów i gdyby mi się miały trafić takie synowe jak Ty, to bym chyba oszalała.
      Ale teraz obraz się z lekka rozjaśnia- boisz się upośledzonego szwagra: że może skrzywdzić dziecko. Pytanie brzmi-czemu to przelewasz na teściową? Czy ją też podejrzewasz o podobne upośledzenie? A przede wszystkim: czy zastanawiałaś się aby nad tym, że Twoje obawy mogą być zwykłym uprzedzeniem? Lub mieć charakter fobii?
      W Twoich postach nie widać śladu refleksji nad tym. Nie ejstes zdolna do takiej refleksji? Czy trollujesz? Bo osoba, która ma styczność z upośledzonym na trwałe, miałaby te sprawy jakoś przemyślane. A u Ciebie nic.
      • sarah_black38 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 15:12
        Po lekturze tego jakże fascynującego wątku to cieszę się ,że mam dwie córki. Wnuki przynajmniej będę miała. Nikt nie powie ,że mnie się brzydzi kiedy wezmę dziecko na ręce, nie będzie bronił kontaktu i odwiedzin .

        A ty , autorko wątku, pamiętaj ,ze dobro powraca, a zło potrafi w dwójnasób ... Może kiedyś będziesz miała synową swojego pokroju ...
        • vilez Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 15:17
          Eeee..któraś ostatnio pisała, że ją drażniło, gdy ktokolwiek brał jej dziecko na ręce, bo to JEJ dziecko. Swiry istnieją sad
        • kaja5 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 15:32

          sarah_black38 napisała:

          > Po lekturze tego jakże fascynującego wątku to cieszę się ,że mam dwie córki. Wn
          > uki przynajmniej będę miała. Nikt nie powie ,że mnie się brzydzi kiedy wezmę dz
          > iecko na ręce, nie będzie bronił kontaktu i odwiedzin .

          ty tak się ni ciesz, bo nie wiadomo na jakiego zięcia trafisz smile
          • sarah_black38 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 17:06
            kaja5 napisała:



            >
            > ty tak się ni ciesz, bo nie wiadomo na jakiego zięcia trafisz smile

            Oby nie z takim charakterem jak założycielka wątku. Tak mi dopomóż Bóg!

            A jakby coś, to córka potajemnie wnuka pokaże , da pocałować i przytulić. Będziemy jak za okupacji działać w konspiracji wink.

            A tak na poważnie, to zazwyczaj faceci nie są tacy drobiazgowi i bezinteresownie złośliwi. Są po prostu inne relacje.
    • memphis90 Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 16:28
      To, co opisujesz jest nienormalne. Po prostu. Musisz zaczaąć coś ze sobą robić - psycholog, terapeuta.
    • agnewo Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 16:30
      Ty masz cos z glowa. Nic tylko wspolczuc dziecku .
    • asia_i_p Re: problem z tesciowa:/ 25.11.13, 18:28
      1. Wyspać się.
      2. Doładować magnez.
      3. Znaleźć sobie czas na coś, co naprawdę sprawia ci przyjemność.

      Bo nie ma bata, mówię z własnego doświadczenia - jeśli cię irytuje coś tego kalibru, to znaczy że ogólnie w danym momencie nie jest ci na świecie najlepiej i trzeba się sobą trochę zaopiekować.
      • lillaj Re: problem z tesciowa:/ 04.03.14, 10:42
        Po lekturze wątku też się cieszę, że mam córkę. Co więcej największą pomoc otrzymuję od teściowej. Gdy trzeba odebrać dziecko z przedszkola, zostać z wnuczką gdy choruje, zabrać na fajny spacer, ostatnio teściowie zabrali ją na tygodniowy wyjazd. Muszę przyznać, że zajmuje się moją córka lepiej niż moja mama. Ma więcej zapału, chęci i fajnych pomysłów. Do tego często gotuje pyszne obiady i nam przywozi, bo ze mnie średnia kucharka i nie lubię gotować. I żeby nie było nie zawsze jest między nami sielankowo i mamy spięcia, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy ograniczać kontakt teściom czy moim rodzicom z wnuczką. No chyba, żeby zagrażało to bezpieczeństwu dziecka. Masz problem ze sobą zdecydowanie. To się leczy.
    • agnieszka77_11 Re: problem z tesciowa:/ 04.03.14, 10:58
      Matko, niech ten Twój konkubent innej kobiety szuka. Babcia to nie obca kobieta dla dziecka, nieważne czy to babcia ze strony matki czy ojca. Dlaczego faworyzujesz swoją matkę, skoro dziecko nie jest tylko Twoje? Jeżeli chcesz wybrnąć z tego problemu zacznij od siebie, bo jesteś zaborcza.
    • baszysta Re: problem z tesciowa:/ 04.03.14, 13:54
      twoja tesciowa to wydmuszka ktora swoje wyjalowione wnetrze probuje zapelnic obecnoscia zdrowego dziecka

      twoja tesciowa to wrak czlowieka z pusta dziura po duszy i radosci zycia ktora wyssal z niej uposledzony syn poprzez wieloletnie obcowanie z nim

      twoja tesciowa i maz nie rozumieja ze dziecko to nie zapychacz czasowy dla ich synka i braciszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka