Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tą pangą?

25.11.13, 18:04
Dla mnie do tych pór to była ryba, ja każda inna. W sklepach można ją kupić, w domu smacznie przyrządzić, często gościła w moim domu. Aż przyjechała mać moja kochana i powiedziała: panga jest be! Od dziś pangi w tym domu płetwa nie stanie! Jednak, gdy poprosiłam o wyjaśnienie, to jak ta ryba kilka razy złapała powietrze, a potem nabrała wody do ust i.. odpowiedzi nie uzyskałam. Jako, że mać przejęła rządzenie w kuchni, to się do niej wtrącałam, dawała mi listę zakupów, pędziłam do sklepów, przywoziłam wszystko, jak chciała, a i tak częściej niezadowolona była niż była z moich zakupów. Raz nawet po cichu chciałam tę pangę mrożoną przemycić do domu, ale omal nią (pangą ofkors) po łbie nie dostałam i panga wylądowała na dnie zamrażarki, że może za jakiś czas kotom się przyda (bo mać chytra jest - nie mylić z oszczędnością suspicious)..
No, ale to tylko jedna osoba, pomyślałam sobie, że pewnie jakieś w jej wieku ma dziwactwa, z którymi już walczyć nie da, trza odpuścić. Tyle, że od jakiegoś czasu co i rusz spotykam się z opiniami (nie tylko Polek na emigracji), że panga jest be, że to sama chemia, że jeść tego nie wolno, bo się będzie w nocy świecić (w sumie nie byłoby to chyba takie złe - taka naturalna latarnia?) itp., itd.
Możecie mi wyjaśnić, proszę, o co chodzi z tą pangą?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:07
      O to, że z delty Mekongu jest, a tam cała tablica Mendelejewa pływa w dużym stężeniu.
      • nelamela Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:13
        z_lasu napisała:

        > O to, że z delty Mekongu jest, a tam cała tablica Mendelejewa pływa w dużym stę
        > żeniu.
        Często hodowana w przydomowych szambach.Miałam przyjemność oglądać film o hodowli pangi...Więcej nie tknę...bo wrażenia mam do dzisiaj...Pozdrawiam.
        • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:16
          Najdroższa kawa na świecie o nazwie Kopi Luwak też z goowna pochodzi..
          Pozdrawiam również.
          • sumire Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:29
            Ale kózki wypróżniające rzeczoną kawę nie są karmione sztucznymi przyśpieszaczami wzrostu. Ich przykład nijak się ma do hodowli (a może raczej produkcji) pangi.
            • kota_marcowa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:34
              Jakie kózki na Boga big_grin Cywety, z wyglądu bliżej im raczej do lemurów albo co big_grin
              • sumire Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:41
                a prawda, my bad, kózki to olej organowy pomagają produkowaćsmile
                • burina Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:55
                  Jaki olej???
            • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:38
              Ależ to samo można powiedzieć o innych hodowlach: kurczaków i innego drobiu, świń, bydła.. Ludzie jedzą to mięso i żyją, choć często gęsto mają świadomość, że hodowlane zwierzęta są faszerowane hormonami i innymi brzydkimi rzeczami, dla człowieka nie całkiem zdrowymi, prawda? Podobnie z pangą - ludzie ją jedzą, nie świecą w nocy, warunki hodowlane są bardzo, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne, szprycowanie ryb hormonami też, jednak, jak na razie, nie widać, aby to jakoś specjalnie ludziom jedzącym pangi szkodziło. Mylę się?
              • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:45
                Zapewniam cię, że od arszeniku też nie zaczniesz świecić. Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie słaba to zachęta do konsumpcji tegoż.
                • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:47
                  Pangi? Kurczaków hodowanych na hormonach czy Kopi Luwak?
                  • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:13
                    No arszeniku przecież big_grin
                    • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:17
                      Sorry, mea culpa! Inny post przeczytałam, odpowiedziałam tobie i pięknie się wstrzeliłam big_grin
                      Ale taki arszenik to ani smaku, ani zapachu nie ma przeca, no i jak to przyrządzić? wink
                      • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 20:25
                        Ależ ma! W czasach wiktoriańskich arszenik był dość popularną przyprawą, cenioną ze względu na ciekawy zapach i przyjemny, kwaskowaty smak. Był również używką, bodajże Oskar Wilde był miłośnikiem. Zdelegalizowano go kiedy kilku nieostrożnych konsumentów przefiknęło sie na tamten świat.
                        Ale nikt nie zaczął od niego świecić smile
              • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:48
                Nie bardzo rozumiem twoj problem- zapytałaś, dlaczego panga to swiństwo, otrzymałaś rybilion odpowiedzi. Co z nimi zrobisz, to twoja sprawa, przecież mozesz zmusić matkę by rozmroziła i usmażyla tę pangę, zjesz ze smakiem i bedziesz zywym przykladem, ze panga nie zabija...
                • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:51
                  Ależ ja nikogo do niczego nie przekonuję, ani nie namawiam!
                  Chcę tylko rozwiać wątpliwości lub nabrać kolejnych.
                  Rozmawiam normalnie, więc w czym problem? Nick znowu nie odpowiada?
                  • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:52
                    Swoje wątpliwości, nie cudze ofkors.
                  • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:53
                    a gdzie napisałam, ze przekonujesz, czy namawiasz? Znowu problem z nickiem?
                    • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:55
                      Napisałaś o mojej matce i zmuszaniu jej do zrobienia mi pangi. Ja nikogo i do niczego nie mam zamiaru zmuszać, przekonywać, namawiać. Ani w życiu realnym, ani tym bardziej forumowym. Kapiszczi?
                      • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:07
                        Może przeczytaj swój początkowy post, sama jedziesz po własnej mamusismile Uwazaj, zeby nie dostać mrożonką...
                • wielkafuria Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:31
                  rybilion

                  piękne big_grinbig_grinbig_grin
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:23
        z_lasu napisała:

        > O to, że z delty Mekongu jest, a tam cała tablica Mendelejewa pływa w dużym stę
        > żeniu.
        A tu co innego piszą..
        • z_lasu Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:29
          W którym miejscu co innego piszą? Przecież tam nie ma ani słowa nt. zanieczyszczeń w delcie.

          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:42
            No właśnie to miałam na myśli, ale i:
            [quote]Osady niesione przez rzekę odkładają się wzdłuż półwyspu Cà Mau, przesuwając linię brzegową do 150 m rocznie w głąb morza.

            CytatŻyzność ziem uprawnych spowodowała wzrost liczby ludności w delcie Mekongu w ciągu ostatnich 100 lat z 1,7 mln. w 1880 r. do 13,5 mln.w 1980 r. W tym czasie areał uprawny wzrósł o dwa miliony hektarów[2].

            Myślisz, że to z powodu tej tablicy Mendelejewa?
            • z_lasu Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:47
              A Ty myślisz, że ta konkretna panga to z 1880 r. pochodzi? Czy nawet niechby z 1980?

              • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:52
                Czyli ta z 1980 była czysta jak ta lelija błotna?
            • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:50
              Przeoczyłaś niewielkie zmiany,jakie nastąpily w chińskiej gospodarce od 1980 roku... takie drobiazdzki bez znaczenia.
              • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:54
                Zapewne tak, w końcu tematem zainteresowałam się całkiem niedawno. Nie muszę przeca wszystkiego wiedzieć i pokazywać innym na forum, że są głupsi ode mnie, prawda?
                • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:08
                  Na pewno nikt nie pomyślał, ze wiesz wszystko;D
                  • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:20
                    Pomijając, że nie na temat, ty zachowujesz się właśnie w taki sposób, że wszystko wiesz i z głupcem dyskutujesz. Szkoda, bo czasem głupiec ma więcej doświadczenia i potrafi do swojego poziomu ściągnąć nawet mędrca.. wink A wystarczy po prostu pisać odrobinę mniej protekcjonalnie, prawda?
                    • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:41
                      Pomijając fakt, ze sama się podkładasz i robisz to kal zwykle perfekcyjnie, to o ściąganiu do swojego poziomu sporo wiesz, prawda?
                      A wystarczyłoby tylko pisać odrobinę mniej protekcjonalnie, prawda? Ale wtedy nie byłabyś przecież pierwszą forumową zbolałą pokrzywdzoną...
                      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 20:09
                        Udowodniłaś po raz kolejny, że zupełnie mnie nie zrozumiałaś, ale cóż.. bardzo starałam się czegoś więcej niż zwykle po tobie spodziewać. Niestety, wyszło jak zwykle.
                        Czas wracać do tematu wątku.
                        EOT
                • m_incubo Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:19
                  Wiedzieć nie musisz, ale chyba poza pisaniem i cytowaniem potrafisz tez czytać? Jak źródła podają dane dla roku 1980 to chyba nijak się one mają do roku 2013..?
                  • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:21
                    Powtarzasz się smile Już mnie koleżanki ematki uświadomiły tongue_out
                    • m_incubo Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 20:15
                      To dobrze. Powtarzane wielokrotnie ma jakieś szanse dotrzeć.
    • kota_marcowa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:19
      Smacznegobig_grin

      Jeżeli komuś nie przeszkadzają zastrzyki z hormonów uzyskanych z moczu ciężarnych kobiet, ryby żyją w małych klatkach, jak i to, że nie ma ona żadnych wartości odżywczych, to niech wcinasuspicious

      Ryby hodowane są w zamknięciu. Aby zmusić ryby do rozmnażania – robi się im zastrzyk hormonalny importowany z Chin. Fiolki zawierają hormon pobierany z moczu ciężarnych kobiet. Ten hormon u kobiet wyzwala akcję porodową. U ryb – rozmnażanie. Pangi rosną w potwornym ścisku. Wygląda to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej ryb niż wody.

      www.wprost.pl/ar/147376/?pg=0
      A poza tym wystarczy wpisać w googlu panga i wyskakuje sporo stron, znowu ci się nudzi i płodzisz wątkisuspicious
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:24
        A ty, jak zwykle, wiesz lepiej ode mnie niż ja sama o sobie tongue_out
        • kota_marcowa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:30
          A ty jak zwykle nie na temat tongue_out
          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:46
            Tja.. Szczególnie, że to ja pierwsza zaczęłam robić uwagi nie na temat tongue_out

            BTW, to że hormon pobierany jest z moczu ciężarnych, to akurat nie jest dla mnie obrzydliwe, w końcu ten hormon u kobiet wyzwala akcję porodową, prawda? Znaczy się można przypuszczać, że niektóre panie dostają go w szpitalach, aby zbyt długo nie czekały na swojego maluszka..
            • kota_marcowa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:19
              O nie nie nie, w cywilizowanych krajach kobiety dostają przy porodzie oksytocynę ale syntetyczną. A tobie jak nie przeszkadza hormon pobierany z siuśków, to smacznego big_grin

              A poza tym ta ryba nie żyje w delcie Mekongu, jest odławiana i hodowana w skandalicznych warunkach, to już nasze kury klatkowe maja lepiej.
              No i nie ma żadnych wartości, w sensie kwasów omega.

              Czyli ryba bezwartościowa, hodowana w skandalicznych warunkach i faszerowana ch* wie czymuncertain

              Zadziwia mnie to, takie wielkie halo z roślinami GMO, ale pangę lud wpieprza, aż im się uszy trzęsą, to chyba najlepiej sprzedawana ryba w Polsce.
              • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 20:23
                Cytatpangę lud wpieprza, aż im się uszy trzęsą, to chyba najlepiej sprzedawana ryba w Polsce.
                O tym, że to najlepiej sprzedawana ryba w Polsce nie wiedziałam, ale dziewczyny napisały, że dzieci ją lubią i jest tania - pewnie dlatego panga tak dobrze się sprzedaje i.. zjada.
    • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:21
      Pangi nie jadamy od lat. Kiedyś, gdy jeszcze nie było zbyt wielu informacji na temat tej ryby zdarzyło się zjeśc co jakiś czas
      • bbuziaczekk Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:23
        Nie wiem o co chodzi z ta panga ale nam ta ryba WOGOLE nie smakuje.
        Ani mnie ani mezowi ani dzieciom ani moim rodzicom. Kupilismy pange 1 raz i bleeee.
        Za to bardzo smakuje mi Miruna. Dzieci co piatek maja Mirune w przedszkolu.
        • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:25
          Mirunę też jadamy smile
        • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:26
          niestety w mojej okolicy jest tylko mrozona, a mrozonych ryb unikam jak ognia
          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:27
            neffi79 napisał(a):

            > niestety w mojej okolicy jest tylko mrozona, a mrozonych ryb unikam jak ognia
            A to czemu?
            • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:33
              Bo świeża ryba smakuje zupełnie inaczej to raz.
              Drugie - nie wierzę sprzedawcom co do przechowywania i nie mam pewności czy dana rybka nie lezy zamrozona np. rok
              Trzecie, wnerwia mnie struktura ryby po rozmrożeniu, która często się rozpada i jedyne co mozna z tego zrobić to leczo lub ryba po grecku
              • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:35
                sprostuję: nie chodzi o datę wazności na opakowaniu bo ta wiadomo w sklepie jest OK
                ale nie wiadomo ile leżała na magazynach przed pakowaniem czy nie była w miedzyczasie rozmrożona etc
                • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:50
                  Z tego co wiem od osoby, która zajmuje się tym zawodowo, to mięso, zanim trafi do sklepów, jest wielokrotnie mrożone i rozmrażane, a jednak ludzie jedzą i szkód z tego powodu nie ponoszą. W UK na ten przykład bardzo ceniona jest amerykańska wołowina, która, zapewniam cię, nie jest transportowana samolotami.
                  • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:52
                    być moze tak jest, ja unikam mrozonek
                    rozmrazanie i powtórne mrożenie jest bardzo szkodliwe
                    • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:58
                      Dokładnie tak samo myślałam, dopóki się o tym mięsie nie dowiedziałam. Acha! Ta osoba pracuje w zakładach przetwórstwa mięsnego w Polsce (znanych i cenionych nie tylko w Polsce), żeby nie było, że to jakiś mój znajomy z UK bajeczek mi naopowiadał.
                      • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:09
                        I to, że jakies tam mięcho mrożą i rozmrażają w kółko jest dla Ciebie tak przekonujące? dla mnie wcale. Pocztaj sobie w necie co sie dzieje podczas takich wielokrotnych procesów
                        Zakłady przetworstwa...znane i cenione. Niejedne takie są tylko od czasu do czasu wyłazi jakieś sensacyjne cudo
                        • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:23
                          Ależ to wiem i ja. Z tym że ta procedura wielokrotnego rozmnażania mięsa jest stosowana na całym świecie, bez wyjątków.
                          [qiote]I to, że jakies tam mięcho mrożą i rozmrażają w kółko jest dla Ciebie tak przek
                          > onujące?/quote]
                          Ale do czego?
                          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:24
                            rozmRażania ofkors!
                            • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:50
                              Zartujesz
                              wpisz se na google o wielokrotnym mrożeniu
                              tu przypadkowa strona:
                              www.decare.pl/tips-and-tricks/dlaczego-nie-mozna-ponownie-zamrazac-zywnosci
                              lifeislife.pl/zamrazanie-zywnosci-co-i-jak-mrozimy-oraz-dlaczego-nie-mozemy-ponownie-zamrazac/#lil-2zamrazanie
                              to pierwsze z brzegu
                              jak dla mnie dyskusja skonczona, nie przekonamy sie wzajemnie.
                              pozdr
                              • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 20:12
                                Ależ ja cię nie chcę do niczego przekonywać!
                                Napisałam ci tylko, że takie praktyki są stosowane wszędzie na świecie. Bez wyjątku.
                        • kota_marcowa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:47
                          I ty wierzysz, że jesz ryby świeże?

                          Buhaha, chyba, że mieszkasz nad morzem i jesz ryby prosto z kutra big_grin
                          • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:52
                            tak na 100% jem ryby nie mrozone - kupuje w porządnym sklepie z tradycjami u sprawdzonego sprzedawcy a nie w supermarkecie, gdzie świeża ryba to ryba rozmrozona
                          • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:08
                            Ale to się przecież czuje, tzn różnicę między rybą świeżą, mrożoną niedługo i taką, która przeleżała w zamrażalniku dwa lata?
                            • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:12
                              Podobno tak, jednak np. dla mnie i dla wielu różnicy zbyt wielkiej nie ma.
                              BTW, jakoś żadna mrożona ryba po rozmrożeniu nigdy nie rozpadła mi się na kawałki, jak to jedna forumka sugerowała. Może ja źle rozmrażam albo co?
                              • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:23
                                rosa jak dla mnie możesz wsuwać ryby mrozone 10 razy, które leża 5 lat
                                JA pangi ani mrożonej ani świeżej własnemu kotu bym nie dała
                                • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:35
                                  Toteż i ja nie daję. Naprawdę.
                                  • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:05
                                    ale sama tak
                                    • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:10
                                      neffi79 napisał(a):

                                      > ale sama tak

                                      Ale że co sama tak?
                                      Że niby jem?
                                      No nie jem! Pisałam w początkowym poście, że nie jem, bo mi mama zabroniła i pangi w moim domu nie ma. No oprócz tej,co na dnie zamrażarki leży i "może się kiedyś dla kotów przyda"..
                                      • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:14
                                        że jadłaś
                                        • neffi79 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:15
                                          a kotu to ja nawet powąchać nie dałabym, zresztą kot i tak by nie ruszył
                                          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:33
                                            No jadłam. Jadłam i co w związku z tym? Jadłam, bo nie miałam pojęcia, że nie powinnam jeść, gdyż panga nie naley do zdrowych ryb. Mam się pokajać, żebyś zadowolona była? Jakoś okazuje się, że pangę je mnóstwo Polaków i Polska jest drugim eksporterem pangi na świecie, więc ich ukrzyżować należy dla poprawy twojego nastroju?
                                            W kwestii kotów. Są koty, które pangę będą jeść ze zdecydowanie większą chęcią niż najlepszą karmę na świecie, więc nie zaperzaj się tak, szkoda wieczoru.
                                            • salsadura Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 23:05
                                              W De kosztuje tyle samo lub niewiele mniej, niż inne, dobre ryby, więc cena chyba nie ma tu nic do rzeczy.
                                              Dziwiłam się niepomiernie, że ekologiczni Niemcy taki chłam kupują, ale jak widać, można skoro Ciebie dopiero mama uświadomiła, że ryba jest be.
                              • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 23:22
                                Ja czuję, podjęłabym się bez obaw testowi ślepego wyboru. Nie każda mrożona ryba rozwala się podczas smażenia.
    • triss_merigold6 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:24
      Jest hodowana w delcie Mekongu, a tam przemakabryczny syf.
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:27
        No czytam sobie te blogi eko i oczom nie wierzę, co tam napisane. Dlaczego nie ma niczego na ten temat w oficjalnych źródłach?
        • triss_merigold6 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:29
          Bo importerzy starają się ukryć źródło pochodzenia pangi i warunki hodowli.
          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:59
            Tego się domyślam, z drugiej strony panga jest dość często kupowaną rybą, czy to mrożoną, czy nie.
            • wuika Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:14
              Bo jest tania.
              • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:26
                I znowu wychodzi na to, że ludzie świństwa jedzą, bo kasy nie mają.. sad
                A jak to się ma do tego mięsa, co podałam za przykład częstego (nawet bardzo) zamrażania i rozmrażania, zanim trafi do sklepów? Niektóre mięsa są bardzo drogie, ludzie kupują jako przysmaki i nie żal im na to kasy (np. polędwica wołowa)?
              • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:13
                Nawet nie o to chodzi. Ludzie lubią jedzenie bez smaku. Pieczarki zamiast leśnych grzybbów, kurze cycki zamiast schabu i pangę zamiast ryby. I nie, moim zdaniem nie chodzi o cenę. Ps. Kurze cycki i pieczarki jadam osobiście smile
        • kk345 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:33

          > No czytam sobie te blogi eko i oczom nie wierzę, co tam napisane. Dlaczego nie
          > ma niczego na ten temat w oficjalnych źródłach?

          A kto miałby tę wiedzę szerzyć, producent tego swiństwa, czy może sprzedawca? Przecież nie sa idiotami...
    • jamesonwhiskey Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:26
      > Dla mnie do tych pór to była ryba, ja każda inna.


      to dla ciebie sie nada, skoro nie widzisz roznicy w smaku miedzy dorszem a sandaczem czy okonkiem
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:28
        Gdzie napisałam, że nie widzę różnicy?
        Znowu o jedną szklankę za dużo? uncertain
    • 18lipcowa3 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:43
      Pange tylko biedaki jedzą.
    • triismegistos Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 18:44
      Ty dopiero teraz się pytasz? Ryba bez żadnych wartości odżywczych, moim skromnym zdaniem kulinarnych również, hodowana w strasznym syfie, faszerowana hormonami etc. Wielkofermowe kurczaki to przy niej samo zdrowie.
      • rosapulchra-0 triismegistos OT 25.11.13, 19:00
        Uwielbiam twoją sygnaturkę smile
    • ewcia1980 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:12
      Ja bardzo lubię program "wiem co jem" i tam dość fajnie i w prosty sposób były omówione ryby - w sensie ktore warto jeść a których nie.
      I jeśli chodzi o pange to w skrócie mówiąć praktycznie nie ma żadnych wartości odżywczych i hodowana jest w strasznym syfie.
      Generalnie - nie nadaje sie do jedzenia.
      A ludzie lubia bo jest tania i nie pachnie tak intensywnie rybą dlatego jest lubiana przez dzieci.

      Ja pangi nie jadam bo po pierwsze nie smakuje mi a po drugie to straszny syf.

      Ps. owszem i tuńczyk może zawierać metale ciężkie więc i z tuńczykiem nie powinno sie przesadzać ale w odróżnieniu od pangi tuńczyk posiada jakies wartości odżywcze.
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 19:28
        A w tym programie "Wiem co jem", to jakie ryby były jeszcze omawiane i jak oceniane?
    • bloopsar Schemat postępowania trolla 25.11.13, 19:45
      1. Wybrać temat, który był w mediach poruszany i omawiany na tyle dawno, że nie jest super-świeży, ale na tyle niedawno, że jeszcze mnóstwo osób doskonale się w nim orientuje (np. 'dlaczego nie poleca się kupować pang', szeroko obdyskutowany przed świętami BN w 2012 r.).

      2. Założyć wątek zajmując nie do końca określone stanowisko, ale ze wskazaniem na bycie przeciw ogółowi opinii na temat z punktu 1 (np. 'a co niby złego w tych pangach, smaczne dyć są, nie?').

      3. Z satysfakcją obserwować kolejne wpisy tłumaczące kwestię tematu z punktu 1 (np. wszystkie linki i naukowe tłumaczenia 'czemu panga taka dobra nie jest'), w razie potrzeby lekko podsycając: tu prosząc o dodatkowe info, tam delikatnie kwestionując podane źródło albo dane (np. kwestię upraw w Mekongu), gdzie indziej niejednoznacznie powołując się na jakiś tam autorytet (np. pan od 'zawodowego mrożenia mięsa').

      4. W momencie, gdy ktoś wprost zapyta/zarzuci stawanie okoniem wobec jasno wyłożonej postaci tematu z punktu 1, udawać, że wcale nie zajęło się takiego stanowiska (np. 'a gdzie ja napisałam, że lubię/wolę pangę??').

      5. W momencie, gdy po chwili ktoś zapyta, że skoro troll także popiera ogólną opinię z punktu 1 to w takim razie właściwie po co cały ten wątek, stwierdzić, że wcale nie zajęło się także tego stanowiska (np. 'a gdzie ja napisałam, że NIE lubię pangi??').

      6. Kiedy ktoś wytknie trollową istotę wątku bronić się zajadle na przemian wyzywając od trolli i kreując się na atakowaną ofiarę (np. 'a bo wy zawsze przeciwko mnie biednej, wy psychofanki wy!').

      7. Zależnie od rozwoju wątku i ilości zainteresowanych forumek pomęczyć go jeszcze trochę albo skierować w stronę pyskówki.

      8. Opcjonalnie wzywać na pomoc moderację żeby albo potwierdzić swój status uciśnionej albo potwierdzić Wielki Spisek Administracji, Moderacji i Psychofanek.

      9. Powtarzać z dowolnie wybranym odpowiednio kontrowersyjnym/na czasie tematem (np. grube modelki, mleko, religia, muzułmanie i Cyganie, różnice między UK a Polską, wygrzebywanie jakiegoś zdarzenia/postaci z tabloidów itd., itp.).

      Schemat jest jasny. Moje jedyne pytanie: czy to nie zaczyna nudzić i męczyć po LATACH stosowania w jednym miejscu??
      • gretchen184 Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 19:49
        cudne big_grin
        • nil.la Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 19:58
          i jakże trafne big_grin
        • rosapulchra-0 I greczuchna przyleciała, która 25.11.13, 20:16
          jak zawsze, nigdy na temat nie napisze big_grin
      • pederastwa Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 20:57
        Ładna analiza. Też zaczął mi się rysować podoby schemat. Wątki o grubych modelkach albo nietolerancyjnej/zaściankowej Polsce są z zadziwijaca regularnością powtarzane.
        • rosapulchra-0 Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 21:05
          Ależ jaki to problem? Widzisz moje wątki, to w nie nie wchodź, omijaj szerokim łukiem, po co sobie nastrój psuć, a potem na mnie pluć? No chyba, że dla samego plucia wchodzisz, to rozumiem.. zawszeć to jakiś powód.
          • lady-z-gaga Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 21:12
            Sama omijasz swoje wątki szerokim łukiem, jak np ten:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,148135278,148135278,Zawsze_chciala_byc_modelka_.html
            ciekawe dlaczego...
            po co zakładac wątek, w ktorym się nie zajmuje żadnego stanowiska?
            • rosapulchra-0 Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 21:13
              O i zgagunia przyszła! big_grin
              Naucz się czytać, proszę. Ze zrozumieniem. Tyle razy cię o to prosiłam, a ty dalej swoje, no.. uncertain
          • pederastwa Re: Schemat postępowania trolla 25.11.13, 21:36
            Ale gdzież ja na Ciebie pluję? A w wątki czasem wchodzę kierowana masochistyczną ciekawością, częściej rzeczywiście omijam.

            Do przemyślenia jednak dam Ci jedną metaforę:
            Jeśli jedna osoba mówi ci, że masz ogon, możesz to zignorować, uznać, że się myli; jeśli mówią ci to dwie osoby, to może warto się nad tym zastanowić?; Jeśli jednak trzy lub więcej osób mówi ci, że masz ogon, to może spójrz za siebie i sprawdź czy aby rzeczywiście czegoś za sobą nie ciągniesz.
    • drosetka Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:34
      to nawet nie o to chodzi w jakich warunkach jest hodowana, a raczej brak nienasyconych kwasów tłuszczowych ze względu na które spozywa sie w ogóle ryby. Jeśli panga takowych nie ma, a posiada jedynie białko, to po co ją kupować, można równie dobrze zjeść cos duzo tańszego a przy tym wydaje mi się zdrowszego od rzeczonej pangi np jajko sadzone . Z ryb u mnie króluje sola, dorsz i pstrąg, polecam!
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:43
        Dzięki, Drosetka!
        U mnie w domu panga nie gości odkąd mieszka z nami moja mama, za to inne ryby i owszem smile
        A ponieważ ja ani rybak, ani wędkarz, ani znawca ryb i koneserka, to mam prawo się nie znać na tym, która ryba jest super, a która do kitu.

        Za to jak widać, moje psychofanki - hejterki wiedzą lepiej ode mnie rzeczy, których ja sama o sobie nie wiem big_grinbig_grinbig_grin
        • pederastwa Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 21:53
          www.wprost.pl/ar/147376/?pg=1
          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:01
            Dzięki za ten artykuł, już trochę poczytałam na temat pangi i jak już wcześniej napisałam, w moim domu panga spożywana nie jest.
        • bloopsar Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:20
          > mam prawo się nie znać na tym
          > moje psychofanki - hejterki wiedzą lepiej ode mnie

          Jako że dużo pracuję na dokumentach, pytanie czysto techniczne: masz bazę gotowych teksów tego typu i tylko je wklejasz ewentualnie dodając kluczowe słowa czy chce ci się za każdym razem wklepywać to od nowa? Ciekawi mnie na ile cię to trollowanie jeszcze bawi, a może to już tylko rutyna, ale nie możesz przestać?
          • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 22:35
            bloopsarku, przestań się wysilać, to naprawdę żałosne tak patrzeć na twe bezsilne zabiegi zwrócenia na siebie uwagi. Wróć do tych swoich dokumentów, lepiej ci to zrobi. Pangi nie polecam, ale może kubek gorącej czekolady dla poprawy nastroju?
    • dziennik-niecodziennik Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 23:06
      rosa, a sandacza jadlaś kiedys? albo suma? albo pstrąga?
      jak nie to polecam, polecam, panga sie serio nie umywa, pal szesc zdrowotnosc, ale smakowo nawet smile
      tylko nie wiem czy "u was" do dostania. pstrągi to na pewno tak, ale sum czy sandacz to nie wiem.
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 25.11.13, 23:15
        Jadłam. Przepyszne. I czasem i u nas można kupić. Najczęściej w polskich sklepach wink
        • kitjensen Re: O co chodzi z tą pangą? 26.11.13, 02:02
          i o to chodzi ze tam gdzie ona jest nie ma duzego wyboru ,a jak cos tam jest to za drogie dla niej ...
          o pandze i jej szkodliwosci nie pisze sie otwarcie ani w UK ani tez w Dani i wiele osob wzorujac sie na tubylcach ktorzy slepo wierza w panstwo, wierzy ze skoro sprzedaja w Angli , Dani to nie jest to zle , bo panstwo dopuscilo do obrotu a panstwo to bog dla nich i i dla rdzennych mieszkancow tez
    • czarny_dol Re: O co chodzi z tą pangą? 27.11.13, 19:58
      Dzięki wielkie za ten wątek. Mam w zamrażalce 5 płatów pangi i teraz będę ją musiała wywalić. No wielkie dzięki za uświadomienie. Wrrr! uncertain
      Teraz mi ta ryba przez gardło nie przejdzie...
      • rosapulchra-0 Re: O co chodzi z tą pangą? 27.11.13, 20:20
        Wielkie dzięki, że to napisałaś!
        Bo mnie zjeść niektóre forumki - hejterki chciały na surowo, że jakim prawem śmiałam na forum o pangę spytać (część wątku została wycięta) big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka