Dodaj do ulubionych

Temat stary jak...

29.11.13, 23:34
fejsbuk. Studencka miłość odezwała się po latach i uderza w sentymentalny ton. Ja jestem sama i samotna. Co robić, drogie ematki?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:36
      Może zapytaj na jakimś forum dla samotnych?
      • zeldaf Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:40
        Hm, a Ty co o tym sądzisz?
        Nie musisz odpowiadać, czytałam wątek o Twojej siostrze i wiem, że nie masz cierpliwości do takich spraw smile
    • kkalipso Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:39
      A co się zastanawiasz? Żonaty?
      • zeldaf Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:44
        Zgadłaś. I dziecko ma. Może ja głupia jestem, ale nie chce mi się wierzyć, żeby mi takie kawałki wciskał, chyba że mu się małżeństwo posypało.
        • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:50
          Z nudów Wysoki Sądzie, się odezwał. Za długie przerwy na lunch w pracy.
          Albo chce bzyknąć i najpierw przegląda krąg kobiet, które już zna i może namierzyć.

          Oczywiście możesz iść w mailową korespondencję dającą sympatyczną iluzję bliskości, a potem spotkać w realu i pewnie to zrobisz, bo taką pokusę rzadko kto odpiera. A już na bank takiej pokusy nie odrzuci samotna kobieta, więc nie trać czasu tylko odpowiedz dawnej miłości. Im szybciej to odchorujesz, tym lepiej dla Ciebie.
          • dniut Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:53
            no, co racja to racja.
            bzyknąć też się lepiej od razu. może się okaże tak cienki w te klocki, że już żaden później nawijany makaron na uszy nie zadziała.
            bo nestety jeśli najpierw będzie skuteczne nawijanie makaronu, a bzyknięcie później, to nawet najbardziej kiepski seks autorka sobie wytłumaczy jako winę jego żony.
            • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:55
              Dokładnie. Przede wszystkim nie karmić bicia serduszka.
              To bywszy narzeczony więc chyba testowany na jakość konkretnej oferty.
            • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:22
              On zawsze był kiepski w te klocki, ale ja go tak lubię...
              • dniut Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:24
                To się poświęć i zrób mu dobrze smile Może żonie też z nim w łóżku nudno więc go już nie dopuszcza? Bądź dobrą koleżanką, pomóż panu (i pani by jej nie nagabywał) .
                • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:26
                  To może zaproponuję trójkąt?
                  • przystanek_tramwajowy Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:30
                    Żona na pewno będzie za trójkątem: ona, mąż i wałek do ciasta.

                    ---
                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                    • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:34
                      Ona też jest fajna. Nawet bardzo.
                    • totorotot Re: Temat stary jak... 01.12.13, 01:25
                      przystanek_tramwajowy napisał:
                      > Żona na pewno będzie za
                      trójkątem: ona, mąż i wałek do
                      ciasta.

                      Jezus, Maria! Chwilę trwało, zanim zajarzylam, o co Ci chodzi.
                      • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 10:31
                        totorotot napisała:

                        >
                        > Jezus, Maria! Chwilę trwało, zanim zajarzylam, o co Ci chodzi.

                        No, zagalopowała się dziewczyna.
            • adwarp Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:41
              to nawet najbardziej kiepski seks autorka sobie wytłumaczy jako winę jego
              > żony.

              a jak seks okaże się suuuuper?
              • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:45
                No przecież już dziewczyna napisała, że bywsza miłość była kiepska w te klocki.
                Ja rozumiem, tęsknić z rżnięciem dekady, ale za eksem który był słaby w łóżku?!
                • baba06 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:57
                  to było w czasach studenckich, facet mógł się rozwinąć, chybasmile
                  • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:03
                    Yyyy... sądzę, że wątpię, ale cuda się zdarzają.
                • 7katipo Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:54
                  big_grin
        • dniut Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:50
          Nudzi mu się, więc myśli sobie: a nuż panna da się bzyknąć, lub chociaż mi potrzyma w imię mojej nudy a jej sentymentów i niedopieszczenia?

          ps. może też być to przypadek "Wicia-pocieszyciela" , czyli zajęty facet pewny swojej stałej baby widząc na horyzoncie lubianą a samotną koleżankę usiłuje charytatywnie ją pocieszać i uważać że przysługę jej robi dając do dyspozycji swoje towarzystwo i ciało.
          • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 01:02
            No, mnie też się nudzi, więc wymyślam sposoby, jakby mu osłodzić rozczarowanie.
        • przystanek_tramwajowy Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:54
          No to masz szanse przyspieszyć to sypanie i na gustownych gruzach cudzego małżeństwa zbudować własne szczęście. Tylko głupia miałaby jakieś skrupuły. Żona, dziecko? No też mi powód, żeby się powstrzymywać. On cię na pewno kocha.

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama).
          • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:01
            Daj spokój. Nawet mu jeszcze nie odpowiedziałam na pierwszą "sondującą" wiadomość. Nie rób ze mnie desperatki czyhającej na cudzych mężów. Dlatego, że jestem samotna i się do tego przyznaję, uważasz że wezmę co się nawinie? Kochana, ja mam kompensację w małym paluszku. Napiszę książkę albo zawalczę o awans prędzej, niż wdam się w romans z żonatym.
            • przystanek_tramwajowy Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:03
              Napiszesz książkę? No to może jednak się z nim prześpij... Będzie na świecie o jedną przechodzoną dziewicę i jedną kiepską powieść mniej. big_grin

              ---
              Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
              • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:06
                Taak. Cieszę się, że pomogłam Ci się dowartościować. Dzięki mnie będziesz jutro dla kogoś milsza.
                • rosapulchra-0 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 05:15
                  zeldaf napisała:

                  > Taak. Cieszę się, że pomogłam Ci się dowartościować. Dzięki mnie będziesz jutro
                  > dla kogoś milsza.

                  Nie będzie. Ten typ tak ma.
        • kkalipso Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:57
          Ty patrz na siebie , nie wnikaj , rozmawiaj jak z kolegą . Nie pisz scenariuszy.

          • przystanek_tramwajowy Re: Temat stary jak... 29.11.13, 23:59
            Może żona w ciąży, nie ma ochoty na seks albo lekarz zabronił i pan szuka bzykadełka na kilka najbliższych miesięcy?

            ---
            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
            • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:01
              Albo sprawdza - też z nudów Wysoki Sądzie - czy nadal jest atrakcyjny dla kobiet, z którymi kiedyś był. Dużo to nie kosztuje, a pozytywna odpowiedź może znakomicie poprawić samopoczucie.
              • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:32
                Poprawię mu zatem, to nic nie kosztuje smile
          • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 00:02
            Wiedziałam, że na ematkę można liczyć smile
            Potrzebowałam zimnego prysznica.
            • jola-kotka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 05:09
              Ale dno. Słuchaj ich to na bank ci pomoże.
              Żonaty no i co z tego,może zaraz nie być żonaty. Sprawdź co i jak w jego życiu czemu się odezwał itp. Spotkaj się i wtedy ewentualnie zastanawiaj się co z tym fantem zrobić. Czasami małżeństwa nie są ze sobą szczęśliw,szuka się czegoś innego na zasadzie coś się kończy coś zaczyna nie każdy jest tak silny żeby samemu wyjść z bagna potrzebuje impulsu np. Nowej miłości.
              • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:35
                Dziękuję smile
                No, te wredne komentarze otrzeźwiły mnie i przywróciły proporcje, bo już zaczynałam się troszkę za bardzo nakręcać. To wszystko przez wino, zaszumiało mi w głowie i wróciły wspomnienia smile A mam przecież za mało danych póki co.
                • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:40
                  Gdybym była wredna, to bym napisała Go for it! Na pewno obudził się z Twoim imieniem na ustach i olśniło go po latach, że jesteś jego jedyną prawdziwą miłością.
                  • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 10:45
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Gdybym była wredna, to bym napisała Go for it! Na pewno obudził się z Twoim
                    > imieniem na ustach i olśniło go po latach, że jesteś jego jedyną prawdziwą miło
                    > ścią
                    .

                    Tak podejrzewam, że nie masz złych intencji. Wpisał się tu ktoś, kogo trudno posądzić o troskę, raczej te komentarze określiłam jako wredne. Poza tym wulgarne i zdradzające chęć upokorzenia "przeciwnika". Po zastanowieniu muszę przyznać, że były mi zupełnie zbędne, Twoje by wystarczyły. I nie powinnam wrzucać ich do tego samego worka, co tamte. Dzięki, Triss. Szczerze.
    • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 10:24
      O kurde. Czy ematki, które się wypowiedziały są szczęsliwe w swoich związkach? Kochają, są zakochane i kochane? Zadziwiające, że jedyna interpretacja jaka przyszła im do głowy to to, że facet jest jakimś głupim fiutem, który chce oszukać i wykorzystać.
      Nikt nie pomyślał, że chodzi o uczucie?
      Autorko-sprawdz najpierw jak się mają sprawy tej byłej miłości. Może jest już po rozwodzie? Moze jest w separacji? Może szykuje się do rozstania? A może po prostu chce pogadać?
      Zresztą, sama wiesz najlepiej co to za człowiek bo to Ty go znasz/znałaś i Ty wiesz czy to fajny facet czy krętacz. No ale skoro zapytałaś tutaj to chyba pewności nie masz? Skąd więc pomysł, że chciałby Cię oszukać? I swoją żonę?
      • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:46
        Wtedy, kiedy go znałam to był bardzo uczciwy i szczery człowiek. Aż za szczery czasami smile Ale wiesz, teraz to ja go właściwie nie znam.
        Napisał do mnie już kilka lat temu, przed swoim ślubem. Chciał się wtedy podzielić szczęściem i podziękować. Uważał, że odegrałam ważną rolę w jego rozwoju i między innymi dzięki mnie to szczęście. Wymieniliśmy ciepłe słowa i bynajmniej żadne z nas nie dążyło do podtrzymywania kontaktu. Uznałam, że to bardzo wartościowy, ale zamknięty rozdział. Może mu jednak nie wyszło i teraz chce się zemścić? wink)
        • paul_ina Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:51
          Kochaj i rób co chcesz, ale pamiętaj o jednym - nie zbudujesz szczęścia na cudzym nieszczęściu.
          • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:52
            Ale w jakim sensie? Nawet jak facet się rozstał z żoną to ona już z nim nie może być?wink
            • paul_ina Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:55
              Schodząc do szczegółu - jak się już rozstał, to droga wolna.
              Rola gwoździa do trumny, tudzież tej drugiej gałęzi, której chwyta się małpa, zanim puści pierwszą, podobno jest bardzo niewdzięczna.
              • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:57
                To jest już Twoja intepretacja. Ta opcja pocieszyciela działa tylko wtedy jak ktos się rozstaje i zaraz musi miec nowego partnera. Ale tutaj nie wiadomo-może dojrzewał do rozstania rok?
                A może nigdy nie przestał kochać i wtedy ona nie jest żadną gałęziątongue_out ale drzewem całym(hehe, poetka).To jest takie tam gdybanie.
                • paul_ina Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:03
                  Ja nie pisałam o tym konkretnym przypadku, przecież nic nie wiem więcej niż napisała autorka wątku, tylko ogólna mądrość życiowa przeze mnie przemówiła.
                  • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:05
                    Rozumiemwink
        • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:54
          zeldaf napisała:

          > Wtedy, kiedy go znałam to był bardzo uczciwy i szczery człowiek. Aż za szczery
          > czasami smile Ale wiesz, teraz to ja go właściwie nie znam.
          > Napisał do mnie już kilka lat temu, przed swoim ślubem. Chciał się wtedy podzie
          > lić szczęściem i podziękować. Uważał, że odegrałam ważną rolę w jego rozwoju i
          > między innymi dzięki mnie to szczęście. Wymieniliśmy ciepłe słowa i bynajmniej
          > żadne z nas nie dążyło do podtrzymywania kontaktu. Uznałam, że to bardzo wartoś
          > ciowy, ale zamknięty rozdział. Może mu jednak nie wyszło i teraz chce się zemśc
          > ić? wink)

          E tam. Dobrzy ludzie sie nie zmieniają(rzadko chyba). Jak ktoś taki był to dlaczego w ogóle go podejrzewać o takie krzywe akcje? Zamiast gdybać najlepiej po prostu sprawdzić o co chodzi.
          • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:57
            Właśnie popychasz samotną kobietę w - najprawdopodobniej - kanał. Po jednorazowym zachęcającym wpisie zaczęła tkać iluzje więc do spotkania ma szanse dorobić sobie harlequina.
            • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:02
              Każdy ma swoją narrację. Ty masz cyniczną, ja raczej optymistyczno-realistyczną. W czym Twoje rady są lepsze? Ja popycham, żeby sprawdziła o co chodzi a Ty twierdzisz, ze facet na pewno jest gnojem, który chce mieć laskę na boku. W czym taka narracja rzeczywistości jest lepsza?
              • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:05
                Dlaczego zaraz gnojem? To normalne, odruchowe i ekonomiczne podejście przeciętnego mężczyzny - z żoną nie halo, więc sprawdza opcje, które były/są pod ręką.
                • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:09
                  I to jest normalne zachowanie? Według jakich norm? Ilu znasz takich, którzy tak robią? Ja nie znam żadnego. Żeby tak sobie zajrzeć do kalendarza i wyczaić, która wolna i chętna bo jemu się małżęństwo rozpada? No faktycznie, nie tyle gnój co po prostu niedojrzały koleś, który panikuje, że przez chwilę będzie sam.
                  • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:15
                    Znam mnóstwo. Robili, bo większość już trwale osiadła. Notes z telefonami (wersja dla zgredów) Twoim przyjacielem, polecam "Spis cudzołożnic".
                    Nie ma to nic wspólnego z niedojrzałościa, po prostu po co szukać nowej obcej d..y, po której nie wiadomo czego można się spodziewać, skoro może któraś z dawnych jest wolna i chętna. Kiedyś było fajnie, to może znów będzie fajnie - tok rozumowania faceta. Skąd śmiały pomysł, że taki facet boi się być sam? Prawdopodobnie potrzebuje pani, żeby spędzić wieczór ze śniadaniem i żeby było miło, niekrępująco i jeszcze z nutą sentymentu.
                    • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:21
                      O kurde. To ja znam innych normalnychwink Bez przedmiotowego traktowania kobiet jako 'dup' z którymi jest seks i takie tam. Bez kalenadarzyka i obdzwaniania(takie akcje to w komediach zazwyczaj sąwink.
                      • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:33
                        Znasz, czy wydaje Ci się że znasz? To nie jest przedmiotowe traktowanie, a przynajmniej mężczyźni tego tak nie postrzegają. Przedmiotowo może czuć się potraktowane dziewczę, które na tej podstawie coś sobie uroi, ale to jej urojenie i jej problem.
                        Pewnie teraz nie dzwonią skoro jest fb.
                        • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:38
                          Zdecydowanie znam.
                          I nie chodzi o to, że ktoś coś źle zinterpretuje ale o postawe takich facetów jakich opisujesz.
                    • jola-kotka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:35
                      A ty tak dokładnie wszystko wiesz,byłaś jedną na liście z kalendarzyka ?
                      • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:41
                        Ja miałam kalendarzyk. tongue_out
                        • 7katipo Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:58
                          trafiony zatopiony big_grin
                    • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:24
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Znam mnóstwo. Robili, bo większość już trwale osiadła. Notes z telefonami (wers
                      > ja dla zgredów) Twoim przyjacielem

                      A tak. Jako zgred potwierdzam fakt posiadania notesu. Pożółkłego, wyświechtanego, z różnymi ksywami obok numerów. Od dawna nieużywanego, niestety.

                      Ps. Mój kolega korzystał dawnymi czasy z notesu, ćwicząc wcześniej tzw. znikający punkt (wypicie flaszki do lustra). Ponieważ był niechlujny, często na zaświnionym notesie figurowały nieczytelne imiona, bądź same numery telefonów bez opisu. Jak mi mówił, dzwonił wtedy w ciemno, a gdy odebrał ktoś inny (to były czasy, kiedy nie było komórek tylko telefony stacjonarne), rzucał po prostu "czy zastałem córkę? " big_grin
      • adwarp Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:47
        "Nikt nie pomyślał, że chodzi o uczucie? "

        ale, że co?, że mu się przy goleniu przypomniała miłość z czasów studenckich i pomyślał, że to była ta jedna jedyna?
        • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:49
          Z pewnością. Zwłaszcza jeśli ładnych parę lat nie było kontaktu.
          • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:52
            Pewien terapeuta opowiadał kiedyś ile zna takich pięknych historii, powrotów do byłych miłości po latach. Rekord chyba po czterdziestu. I pięknie powiedział, że czasem doświadczenie miłości jest tak wielkie, że zostaje na zawsze. Można mieć inny związek ale pomimo tego związku jest gdzieś szczególne miejsce dla takiej wyjątkowej miłości.
            I z różnych powodów takie powroty się zdarzają.
            • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:55
              Ale to chyba jednak mniejszość. A przecież każdemu się wydaje, że jego historia to ta jedyna i wyjątkowa.
              • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:59
                Ale dlaczego się wydaje? Każdy ma swoją wyjątkową historią, nie do powtórzenia nigdzie indziej bo każdy jest niepowtarzalny. Więc zamiast się oglądać na mniejszość czy większość to trzeba iść za głosem serca. Plus szczypta rozsądkuwink
                Poza tym, na razie nie wiadomo o czym jest rozmowa bo nie wiadomo dlaczego on się odezwał.
          • zeldaf Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:52
            Ależ wy jesteście cyniczne smile
        • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:55
          adwarp napisała:

          > ale, że co?, że mu się przy goleniu przypomniała miłość z czasów studenckich i
          > pomyślał, że to była ta jedna jedyna?

          Nie wiem czy przy goleniu. Może przy goleniu a może na spacerze? A może leżąc na leżaku i rozmyślając czy jest we właściwym miejscu?
          A może po prostu bardzo ją lubi i chce mieć z nią kontakt?
          • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:02
            Nie ma takiej opcji. Nie ma. Nie z punktu widzenia mężczyzny.

            Jeśli lubi byłą pannę, to utrzymywałby z nią kontakt w miarę regularnie, choćby poprzez telefony raz na kwartał "cześć, co słychać".
            Jesli kontaktu nie było przez lata całe i teraz się odezwał, to na pewno nie dlatego, że ją lubi.
            • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:03
              Zapewniam Cię, że jest tak opcja.
              • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:06
                Napisałam z punktu widzenia mężczyzny. Przyjdzie Riki to potwierdzi. big_grin
                • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:10
                  Ale mężczyźni są różni. Riki to Riki a nie wszyscy mężczyźni.
                  • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:39
                    Nieeee... ten, który odezwał się do autorki i wie, że panna samotna (chyba że kłamała zaznaczając status na shitbooku) z pewnością jest zupełnie inny.
                    Usłyszał ich piosenkę, wróciły wspomnienia, przeanalizował swoje uczucia, powiedział im tak językiem żyrafy więc otworzył swoje serce i postanowił napisać wiadomość.
                    • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:44
                      Autorka napisała, że to dobry i fajny człowiek więc chyba inny od kolesia, który nazywa kobiety dupami i jak się rozstaje to bierze kalendarzyk i obdzwania byłe dziewczyny.
                      No naprawdę nie wszyscy faceci są tacy.
                      Zresztą, sama pisałaś, że Twój maż zostawił młodszą, ładniejszą żonę dla Ciebie. Chyba jednak miłość nim kierowała, co? I też mieliście po drodze inne związki zanim zrozumieliście, że chcecie być razem. Dlaczego więc u innych zakładasz tak niskie pobudki, nie wierzysz w miłość i tak cynicznie się o niej wypowiadasz?
                      • triss_merigold6 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:50
                        Jaką żonę, heloł... to była panna z którą mieszkał. Ja zostawiłam męża więc to większy kaliber niż jakaś dziewczyna, a zeszliśmy się trwale sporo później. Romans mieliśmy i to powtarzalny przez lata, o miłości mowy nie było.
                        • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:04
                          Nic nie rozumiem z tej opowieści ale nie muszę rozumiećwink
                          W każdym razie-Autorce życzę wszystkiego dobrego i żeby się byłą miłością nie rozczarowała. I nie chodzi o to, że koniecznie muszą być razem ale o to, żeby nadal był fajnym człowiekiem.
                          • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:15
                            blond_suflerka napisała:

                            > Autorce życzę wszystkiego dobrego i żeby się byłą miłością nie r
                            > ozczarowała. I nie chodzi o to, że koniecznie muszą być razem ale o to, żeby na
                            > dal był fajnym człowiekiem.

                            Dziękuję smile
                            • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:19
                              A dasz znać na forum jak wyszło?wink Chociaż jednym słowem czy wyszło ok czy nie.
                              • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:21
                                Dam, jeśli będzie ciąg dalszy, bo na razie zapowiada się, że jednak skończy się na wymianie kilku niezobowiązujących maili smile
                                • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:24
                                  No zdarza się i tak. Ale to też by miało swoje plusy bo znaczyłoby, że eks nie jest świniąwink
                                  Zeldaf, jak z tych maili nie będzie miłości to ja Ci życzę, żebyś się szczęśliwie zakochała w najbliższym czasie w kimś innym!smile
                                  • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:31
                                    Nie, raczej nie jest ani świnią ani chodzącym stereotypem z opisów Triss.
                                    A to są naprawdę miłe życzenia! I mam nadzieję, że się spełnią, chyba jestem na to gotowa.
                                    Wszyskiego dobrego dla Ciebie, Suflerko smile
                                    • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:33
                                      Dziękuję!smile
                        • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:38
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Jaką żonę, heloł... to była panna z którą mieszkał. Ja zostawiłam męża więc to
                          > większy kaliber niż jakaś dziewczyna, a zeszliśmy się trwale sporo później. Rom
                          > ans mieliśmy i to powtarzalny przez lata, o miłości mowy nie było.

                          OFF TOPIC.

                          Ostatnio pokłóciłem się z kumplem, bo on ćwiczy taką sytuację jaką miała latami Triss z obecnym stałym partnerem, czyli powtarzalny romans. On twierdzi, że to od 3 lat nie jest już żaden związek. Ja mu mówię - chodzicie co jakiś tam czas do łóżka? chodzicie. - no to jest to, ułomny i karykaturalny, ale związek. Nie mogliśmy się zgodzić w dyskusji. Dla mnie, jeśli jest powtarzalny seks (nawet w odstępach typu co pół roku), to jednak związek jest. Może być robiony na boku, "zdradowy" , równoległy i co tam jeszcze, ale to związek. Taki mam pogląd.
                          • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 11:03
                            riki_i napisał:

                            > triss_merigold6 napisała:
                            >
                            > OFF TOPIC.
                            >
                            > Ostatnio pokłóciłem się z kumplem, bo on ćwiczy taką sytuację jaką miała latami
                            > Triss z obecnym stałym partnerem, czyli powtarzalny romans. On twierdzi, że to
                            > od 3 lat nie jest już żaden związek. Ja mu mówię - chodzicie co jakiś tam czas
                            > do łóżka? chodzicie. - no to jest to, ułomny i karykaturalny, ale związek. Nie
                            > mogliśmy się zgodzić w dyskusji. Dla mnie, jeśli jest powtarzalny seks (nawet
                            > w odstępach typu co pół roku), to jednak związek jest. Może być robiony na boku
                            > , "zdradowy" , równoległy i co tam jeszcze, ale to związek. Taki mam pogląd.

                            Jadąc stereotypami to Twój pogląd jest bardziej kobiecy, a jego bardziej męski smile
                            • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 12:22
                              Być może mam tu "kobiecy" pogląd, ale imho jest on zgodny z realem. Chodząc z kimś powtarzalnie do łóżka ZAWSZE pojawiają się jakieś zobowiązania (choćby zaklinać się na wszystko, że nie), a więc jest to jakaś tam forma związku.
                        • gryzelda71 Re: Temat stary jak... 01.12.13, 15:37
                          A nie zostawiłaś meża bo w łózku cię zaniedbywał?
                • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:43
                  Potwierdzić mogę tyle, że z byłymi pannami jeśli utrzymuje się kontakt, to raczej nie po to ,że się je bardzo lubi i chce z nimi mieć kontakt, tylko po to, że a nóż widelec, da się je jeszcze kiedyś wybzykać.

                  Oczywiście istnieje miłosna wersja hard - podtrzymywania kontaktu w nadziei na to, że się na stałe do byłej panny wróci. Ale to jest rzadkie.


            • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:27
              triss_merigold6 napisała:

              > Jeśli lubi byłą pannę, to utrzymywałby z nią kontakt w miarę regularnie, choćby
              > poprzez telefony raz na kwartał "cześć, co słychać".

              Tak.

              Chyba, że:
              - nie mógł znaleźć do niej kontaktu (wymiksowała się z netu)
              - rozstanie było na tyle burzliwe , że każda próba kontaktu groziła nieobliczalnymi konsekwencjami (natychmiastowy telefon Pani do żony, napuszczenie mięśniaka z mordobiciem itp. itd.)

              > Jesli kontaktu nie było przez lata całe i teraz się odezwał, to na pewno nie dlatego, że ją > lubi.

              No, może być zwykła ciekawość, albo napadowa męska smuta związana ze starzeniem się i poczuciem przemijania
        • paul_ina Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:57
          > "Nikt nie pomyślał, że chodzi o uczucie? "
          >
          > ale, że co?, że mu się przy goleniu przypomniała miłość z czasów studenckich i
          > pomyślał, że to była ta jedna jedyna?

          Właśnie znalazł zeszyt ze studiów, a tam w sercu wpisane jej imię. Po latach serce nadal jest czerwone. To znak.
    • baba06 Re: Temat stary jak... 30.11.13, 22:59
      jak ja lubię takie historie, koniecznie napisz, jak będzie ciąg dalszysmile

      to jak powstała "Nasza klasa", parę małżeństw przeżyło ciężkie kryzysy
      • paul_ina Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:03
        A ile się rozpadło!
      • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:04
        A w sumie ciekawe ile z tych związków, które powstały dzięki nk(tzn, tych powrotów do dawnych miłości) okazało się szczęsliwych i trafionych. Może ktoś kiedyś to zbada w badaniach długofalowych.
        • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 13:04
          blond_suflerka napisała:

          > A w sumie ciekawe ile z tych związków, które powstały dzięki nk(tzn, tych powro
          > tów do dawnych miłości) okazało się szczęsliwych i trafionych. Może ktoś kiedyś
          > to zbada w badaniach długofalowych.

          Ciekawe. Taki artykuł znalazłam, ale nie jest on na zbyt wysokim poziomie. To chyba badania "amerykańskich naukowców". Piszą, że 5% powrotów po latach kończy się małżeństwem, chociaż nie wiadomo czy szczęśliwym wink Retrokochankowie. Podoba mi się to określenie.

          zwierciadlo.pl/2011/seks/partnerstwo/milosc-co-nie-rdzewieje-2
          • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 13:09
            A ciekawe czy małżeństwo jest tu równoznaczne z byciem razem czy w badaniu nie uwzględniono par, które są razem ale nie decycują się na ślub. Wtedy procent byłby znacznie wyższy bo ludzie często po pierwszym ślubie nie są tacy chętni na drugi ślub. Nie mają często już takiej potrzeby albo też obawiają się, że ślub coś zepsuje.
    • kliszka1 Ja bym kliknęła "wyloguj" 30.11.13, 23:31
      ale mam kiepskie doświadczenia z miłościami, które odzywały się po latach...
      • triss_merigold6 Re: Ja bym kliknęła "wyloguj" 30.11.13, 23:44
        A niech odpisze i się spotka, bo potem będzie długo rozkminiać, że ewentualnie straciła szansę życia.
    • 7katipo Re: Temat stary jak... 30.11.13, 23:44
      a dobry w łóżku był? big_grin
      • 7katipo Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:04
        najpierw odpisałam, a potem przeczytałam wszystko big_grin
        Moim zdaniem jak słabo zręczny, to skórka niewarta wyprawki.
        • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:06
          A może już jest dobry? Trzeba to sprawdzićbig_grin
    • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:13
      Hm, no więc, druga wiadomość jest głównie o jego córeczce. Chyba po prostu był ciekaw, co u mnie. Może miał jakieś chwilowe zaćmienie, nie wiem... W każdym razie fałszywy alarm, mamy cyniczne i mamy sentymentalne smile
      • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 00:31
        zeldaf napisała:

        > W każdym razie fałszywy alarm

        Szkoda. Lubię takie historie.

        > Hm, no więc, druga wiadomość jest głównie o jego córeczce. Chyba po prostu był
        > ciekaw, co u mnie. Może miał jakieś chwilowe zaćmienie, nie wiem...

        Hmm, no być może tak skapcaniał, że roztaczanie swoich walorów widzi poprzez opis uroków córeczki?
        • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 11:01
          riki_i napisał:

          >
          > Szkoda. Lubię takie historie.

          Ja też lubię smile Wydaje mi się, że wiele osób angażuje się w takie historie w dużej mierze dlatego, że "lubi takie historie". Triss ma trochę racji, to świetna pożywka dla wyobraźni. Baaardzo łatwo się rozczarować. Ale to chyba nie dotyczy tylko kobiet? Facet też przecież ma w głowie jakąś tam swoją wizję?

          > Hmm, no być może tak skapcaniał, że roztaczanie swoich walorów widzi poprzez op
          > is uroków córeczki?

          O tym jakoś nie pomyślałam smile
          • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 12:19
            zeldaf napisała:

            > to świetna pożywka dla wyobraźni. /.../ Ale to chyba nie dotyczy tylko kobiet? Facet też
            > przecież ma w głowie jakąś tam swoją wizję?

            Imho faceci są dużo bardziej sentymentalni od kobiet. A także bardzo często w głębi duszy romantyczni.

            Oczywiście, są też i inne odcienie męskości w pakiecie. Oddzielanie seksu od miłości i łączenie jednego z drugim z różnych konfiguracjach oraz działanie na zasadzie "chwilo trwaj" bez oglądania się na tzw. całokształt własnych uwarunkowań i zobowiązań.

            Facet może jednocześnie kochać żonę i córeczkę oraz silnie afektować się uczuciem do Ciebie. I jednej i drugiej kobiecie, w swoim mniemaniu będzie mówił prawdę big_grin
            • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 13:42
              Nie wiem czemu, ale takie właśnie odnoszę wrażenie.

              Strasznie ważę słowa odpisując i trochę to jeszcze potrwa zanim dojdziemy do sedna.
              • riki_i Re: Temat stary jak... 01.12.13, 14:11
                Napisz za jakiś czas czym to się skończyło. Żona i córka wróżą fatalnie, no ale cuda też się zdarzają tongue_out
              • blond_suflerka Re: Temat stary jak... 01.12.13, 15:17
                zeldaf napisała:

                > Nie wiem czemu, ale takie właśnie odnoszę wrażenie.

                Tzn. jakie? Bo nie wiem do której części wypowiedzi Rikiego się odnosiszwink

                > Strasznie ważę słowa odpisując i trochę to jeszcze potrwa zanim dojdziemy do se
                > dna.

                Fajnie! Coś jak pierwsze randkowanie jak się człowiek czai jak ten głupibig_grin
                • zeldaf Re: Temat stary jak... 01.12.13, 15:25
                  blond_suflerka napisała:

                  >
                  > Tzn. jakie? Bo nie wiem do której części wypowiedzi Rikiego się odnosiszwink
                  >
                  Zgadzam się po całości, ale akurat odniosłam się do ostatniej części.
                  >
                  > Fajnie! Coś jak pierwsze randkowanie jak się człowiek czai jak ten głupibig_grin

                  Ja akurat mam odwrotnie. Kiedyś byłam straszny raptus, a teraz bardzo chronię i swoje i cudze uczucia.
    • znowu.to.samo Re: Temat stary jak... 01.12.13, 12:43
      Swego czasu na NK była cała masa historii o powrotach bylych miłości, nawet mówiło się że NK to zuuuo rozbijajace małżeństwa :p
      Teraz bylych szuka się na pejsbuku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka