wiem, temat jest kontrowersyjny. z mojego punktu widzenia mnie to wkurza. nie
jestem zwolenniczką "rodzinnych wycieczek" do marketów, powiem więcej - nie
lubię tego - ale czasem tak się zdarza że przez cały tydzień naprawdę nie ma
czasu na zakupy. Np. aby kupić ciuch dla dziecka czy cokolwiek. Nie mówię już
o sytuacji awaryjnej gdy np. zabraknie przysłowiowego chleba - na
przykład

))
poza tym - kara 2,5 tys zł za otwarcie sklepu (tak jest w Radomiu) jest
oczywiście karą tylko dla małych sklepików, których oczywiście na to nie
stać. "molochy" i tak wyjdą na swoje płacąc kary, zwłaszcza że inne sklepiki
będą nieczynne to wszyscy będą walić do nich. w efekcie mimo kary zarobią
więcej niż zwykle i będą się śmiać.
wiem, że jest też druga (trzecia?) strona medalu - ludzie pracujący w
marketach. ale nie oszukujmy się, że ten zakaz im ulży. będą tyrać tak jak
tyrali (niestety) a jedyny skutek to ten, że część z nich dodatkowo straci
pracę.
a jakie jest Wasze zdanie? robicie zakupy w niedzielę?