madi138
21.12.13, 14:21
To juz kolejne swieta, ktore spedzamy z dala od rodziny i Polski. Na co dzien, to az tak nie doskwiera, ale w ten jedeen dzien w roku, jest nam naprawde ciezko i bardzo tesknimy. Tesknimy za bliskimi, za rodzinna atmosfera, daniami, ktore smakuja tak tylko w wykonaniu mamy, czy babci. Tesknimy za tym calym rozgardiaszem przy stole i przykro nam, ze nasze dzieci juz tegfo nie pamietaja, bo byly bardzo male kiedy wyjezdzalismy. Tak wiem, ze najwazniejsze zebysmy ja, maz i i dzieci byli razem, ale w Wigilie chcielibysmy byc TAM i z TYMI ludzmi... Uprzedzajac zarzuty- pracuje w takim miejscu, ze nigdy nie dostane urlopu w sezonie swiatecznym, bo wiekszosc pracownikow pochodzi z roznych czesci swiata i kazdy by chcial, wtedy dostac urlop. Nie mowiac juz o cenach biletow w tym okresie... Dwa lata temu, tesciowie przyjechali do nas, ale ostatnio ze wzgledow finansowo- logistycznych nie dali rady. Zreszta to nie to samo i nie daloby sie tu sciagnac wszystkich. Ehhhh..... Tak sobie marudze. Ktoras z was wie, jak to jest?