Dodaj do ulubionych

20 kilo do życia

07.01.14, 17:54
Muszę zrzucić do połowy kwietnia 22 kg. Muszę. Inaczej do końca zanurzę się w depresji, życie straci swój sens. Te 22 kg wystarczy na początek, takie światełko w tunelu, które da początek. Ważę 122kg. Od piętnastu lat. Nie będę tłumaczyć dlaczego tyle przytyłam, dużo złych rzeczy wydarzyło się w moim życiu, nie chcę tego wałkować po raz kolejny. Otyłość mnie zniszczyła, życie zawodowe i prywatne, niszczy życie mojego syna. Już nie mogę, nie przetrwam kolejnego roku ukrywając się, przemykając o zmroku ulicami, wychodząc jak wampir po zmierzchu.Lato i wiosna to dla mnie katorga. Marzę, żeby jak najszybciej się skończyły te miesiące. Nie dam rady. Nikt mi nie może pomóc, żaden dietetyk, lekarz, nie stać mnie na to, nie stać mnie na dojazdy, nie stać mnie na nic. Żadnego wsparcia. Mam tylko siebie.
Obserwuj wątek
    • chyba.ze Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 17:56
      Nie myślałaś o chirurgicznym zmniejszeniu pojemności żołądka?
      • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:01
        rujnuje zdrowie, mam koleżankę po takiej operacji...
        • imsad yenna 07.01.14, 18:28
          możesz napisać coś więcej?
          • yenna_m Re: yenna 07.01.14, 18:48
            mam koleżankę, oprację robiła w poznaniu albo Łodzi, nie pamiętam dokładnie
            częściowo zmniejszono jej operacyjnie coś (żołądek chyba)

            przez pierwsze 2 lata chudła pięknie

            a potem się zaczęło, bo okazało się, że odchudzanie nie jest remedium na jej wszystkie bolączki

            kiedys dziewczyna mi opowiadała, że nie może wszystkiego po tej operacji jeść, bo źle się czuje po niektórych produktach i strasznie jej w brzuchu jeździ
            poza tym po 2 latach od operacji znów zaczęła tyć, bo... bycie grubym siedzi w głowie

            teraz dziewczyna na bulimię
            co zje, musi zwymiotować, żeby czuć się lepiej

            nie wiem, na ile ona jest przypadkiem reprezentatywnym, a na ile jest to jednostkowy przypadek

            kiedyś sama zastanawiałam się nad taką operacją, ale lekarka pierwszego kontaktu wprost mi powiedziała, że po tej operacji, z racji zmniejszenia żołądka i totalnego zmniejsenia racji żywnościowych mogę być po prostu totalnie wykończona (skąds energię do wstawiania, biegania za dzieciakami trzeba mieć)

            nie wiem, na ile to, co lekarka mi mówiła jest faktem, a na ile pokutującym mitem
            ale nie odważyłam się

            zwłaszcza, ze to jednak dość poważna operacja
            • ichi51e Re: yenna 07.01.14, 18:54
              Moja tesciowa oglada jakies program na ten temat i z tego co ja zaszokowalo:
              - dluga terapia przed zmniejszeniem
              - po zmniejszeniu jest sie na diecie
              - ludzie czesto jej nie przestrzegaja
              - zoladek peka bardzo czesto (u tych co zlewaja diete)
              - chudna ale potem sie sabotuja - bo waga byla problemem zastepczym i oni nie chca schudnac bo wtedy maja przed soba swoj problem...
              Itp
              Ogolnie nie takie hopsiup
              • yenna_m Re: yenna 07.01.14, 18:56
                no dokładnie

                a poza tym widmo omdleń z powodu niedożywienia po operacji jakoś też nie zachwyca
                • memphis90 Re: yenna 29.01.14, 20:19
                  > a poza tym widmo omdleń z powodu niedożywienia po operacji jakoś też nie zachwy
                  > ca
                  Ja bardzo przepraszam, ale jakie omdlenia z niedożywienia? Mówimy o osobach, które - jak autorka wątku- ważą po 120kg i więcej. I nie przechodzą na dietę zerową, tylko niskokaloryczną, resztę organizm ma pobrać ze zgromadzonego tłuszczu, taka jest idea odchudzania. Prawidłową dietę można zapewnić jedząc małe porcje, dostosowane do pojemności zmniejszonego żołądka, albo po czasie usunąć balon/opaskę.
                  • yenna_m Re: yenna 29.01.14, 22:39
                    przepraszam, ale ja wlasnie takie cosik usłyszałam od LEKARZA
                    z lekarzem nie mam zamiaru dyskutować, bo nie skończyłam medycyny tongue_out
                    przyjmuję za pewnik, że wie więcej ode mnie
                    i jeśli coś mówi jako lekarz, to raczej wie, co gada
              • rosapulchra-0 Re: yenna 08.01.14, 10:14
                Ten pękający żołądek to straszna bzdura. Nie wiem, ile człowiek musiałby na raz pochłonąć twardej żywności, aby pękł żołądek, który składa się z dość rozciągliwej tkanki. Jedno jest pewne, jeśli człowiek ze zmniejszonym żołądkiem zje za dużo, to mu się uleje, jak niemowlakowi, innymi słowy zwróci to, czego za dużo zjadł.
            • magiczna_marta Re: yenna 07.01.14, 20:20
              Operacje robi sie po gruntownej psyoterapii. Wtedy sa trwale efekty.
              Ja teraz przygotowuje sie do drugiej operacji, beda mi robili plastyke powlok brzusznych, bo chociaz schudlam to nie akceptuje teraz wygladu swojego ciala.
              Resekcja jest tylko poczatkiem drogi, kopem na rozped a nie rozwiazaniem problemu.

              To czy po operacji mozna jesc wszystko- roznie to bywa. Mi sie trafilo ze jest ok, jem tylko duzo mniejsze porcje ale nie mam problemow po konkretnych potrwach, ale znam osoby ktore faktycznie maja problemy np po nabiale. Czesta przypadloscia jest np zgaga.
            • bei Re: yenna 08.01.14, 01:43
              Yenna, a balonik?
              Nie ma wielkiej ingerencji, jest tylko gastroskopia i zostaje umieszczony balonik , ktory jest odpowiednio napelniony, po czasie terapii wyjmowany. Organizm nauczy się przyjmować mniejsze porcje i tyle.
    • ichi51e Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 17:56
      Co jest nie tak w twoim zyciu?
    • shumi-mi-las Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 17:59
      polecam na początek dietę Cambridge.
      po pierwsze skurczy ci się żołądek.
      po drugie, nie będziesz myślała, co zjeść, bo będziesz jeść tylko te gotowce.
      po trzecie, da szybki efekt na początek, co zmobilizuje Cię do zmiany nawyków i dalszej walki.
      • imsad Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:31
        po Cambridge trzeba się bardzo pilnować aby nie było jo jo.
        Ja dawno temu ,po urodzeniu dziecka i skonczeniu karmienia piersią skorzystałam z Diety Cambridge i w 21 dni schudłam 14kg. Niestety w ciągu 2 lat nabrałam z powrotem, potem mordowałam się codziennie na zajęciach fitness aby się doprowadzić trwale do ładu. Trwało to oczywiście dłużej.

        shumi-mi-las napisała:

        > polecam na początek dietę Cambridge.
        > po pierwsze skurczy ci się żołądek.
        > po drugie, nie będziesz myślała, co zjeść, bo będziesz jeść tylko te gotowce.
        > po trzecie, da szybki efekt na początek, co zmobilizuje Cię do zmiany nawyków i
        > dalszej walki.
      • ida771 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 22:14
        Przeciez napisała ze jej nie stac na kupowanie.
    • lady-z-gaga Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 17:59
      To jest realne.
      A wsparcie możesz uzyskać na jakims specjalistycznym forum, tak myslę.
    • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:03
      mikitik, pokibicujemy sobie nawzajem?
      przed świętami weszłam w herbalife, ale kurde, święta jakoś działają demotywująco i wszystko poszło się kochać

      dzis zaczęłam odchudzanie od nowa smile

      PS: Jestem grubsza tongue_out
      • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:06
        Moge sie dolaczyc? Tez dzis zaczelam.
        Wprawdzie waze mniej, ale tez wystarczajaco sporo zeby wreszcie cos z tym zrobic!
        • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:10
          pewnie!
      • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:06
        Yenna, też się dopisze. Od piątku jestem na dziecie. Ja jeszcze wykupiłam dietę na vitalii. Ot dla spróbowania. Byłam już u kilku dietetyków, ale oni odchudzają głównie portfel.
        • ichi51e Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:18
          Ja stosowalam vitalie po dziecku zaraz. Nawet dzialalo tylko mnie wkurzaly te ilosci jogurow kefirow i maslanki... Fajne forum
          • rhaenyra Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:21
            a jakie to ilosci ?
            • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:27
              To zależy jaką dietę tam wybierzesz. Jest siła błonnika, vita lekka a ja jestem na Ig pro, polegającej na liczeniu punktów za poszczególne dania, i w sumie opiera się na indeksie glikemicznym. Dzisiaj miałam 1 maślankę, jutro jakiś jogurt. Tu produkty można wymieniac na inne smile
              • rhaenyra Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:40
                > Dzisiaj miałam 1 maślankę, jutro jakiś jogurt.
                ee
                a juz myslalm ze to kolejna dieta wymyslona prze kocie lobby ( pol tunczyka , pol jogurtu itd a reszta dla kotatongue_out)
                • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:45
                  Tak źle nie jest. Ja sobie tak ustawilam, że np dwa dni pod rząd mam ten sam obiad, albo jak mam sałatkę na kolacje to następnego dnia też ją jem. Dania też nie sa wymyślne, nie musze pół doby w kuchni siedzieć smile
                  • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:51
                    mnie w dietach najbardziej wkurza to, że się wszystko wokół żarcia kręci wink
                    • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:05
                      To prawda!
                      Ja najpierw zaczęłam od ŻP albo MŻ jak kto woli smile nie jem po 18 i zakaz na słodycze w tygodniu. Właściwie jak się tak odcukrze tongue_out to w weekend wcale się nie rzucam na słodkie bo tego się bałam.
      • ponis1990 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 09:34
        Magia internetu... ja sobie wyobrażałam ciebie Yenna_m jako chudziznęsmile
        • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:16
          no proszę, ja chuda?
          w zyciu

          baaaaaardzo gruba jestem big_grin

          najgorsze, że nie to za bardzo nie przeszkadza big_grin
          meganiemotywujące
          • znowu.to.samo Re: 20 kilo do życia 09.01.14, 12:55
            Ja wyobrażałam sobie jematki jako zwiewne laski ala perfekcyjna pani domu, no, co najwyżej z lekką nadwagą. Jematka otyła????No nie może być!!!A tu proszę, jematka tez człowiek i może mieć spora nadwagę czy otyłość tongue_out
    • paul_ina Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:06
      Musisz czy chcesz?
      Jeśli chcesz, to poszukaj wsparcia na forach dla ludzi odchudzających się, jak to się mówi - w kupie raźniej.
    • vilez Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:13
      Dukan- niby zły, ale ponoć jednak dobry.
      • premeda Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:46
        Ale ino na raz, drugie podejście jest już niewypałem, bo człowiek patrzeć na samo białko nie może.
    • ankh_morkpork Wiesz co... 07.01.14, 18:27
      ... chcesz od tak, z marszu, w niecałe 4 miesiące zrzucić ponad 20 kilo? Będziesz chudnąć ponad 1 kg każdego tygodnia? A dlaczego do kwietnia, a nie do marca lub czerwca?

      >> Nikt mi nie może pomóc, żaden dietetyk, lekarz,

      A skąd to wiesz??? Odchudzałaś się już pod opieką jakiegoś lekarza? A wiesz, że są problemy hormonalne, takie jak np. insulinoodporność, które bardzo utrudniają odchudzanie? Powinnaś sobie zbadać także hormony tarczycowe. Lepiej sprawdzić takie rzeczy, zanim się zacznie desperackie eksperymenty z dietami.

      >> nie stać m nie na to, nie stać mnie na dojazdy, nie stać mnie na nic.

      A dowiadywałaś się chociaż, jakie badania możesz zrobić bezpłatnie na NFZ? Mieszkasz 200 km od najbliższego ośrodka zdrowia i musisz jechać do niego taksówką? Nie ma żadnego sposobu, abyś sobie mogła choć jednorazowo dorobić kilka dych, niczego, co mogłabyś bez wielkich wyrzeczeń (albo i z wyrzeczeniem, dlaczego by nie, jeśli Ci zależy) sprzedać na allegro czy tablica.pl?

      Życzę mniej histerii i czarnowidztwa, a więcej zimnej krwi i realnego podejścia do tematu. Poza tym uzyskanie wymarzonej wagi nie musi z automatu rozwiązać wszystkich innych problemów życiowych... Powodzenia smile
      • yenna_m Re: Wiesz co... 07.01.14, 18:50
        lekarze w zasadzie mają w dupie grubego pacjenta

        oni są zwyczajnie nieprzygotowani do leczenia grubasów

        przychodzisz, człowieku, do lekarza, słyszysz: to proszę schudnąć
        i finito, koniec porady

        łatwo gadać: proszę schudnąć big_grin

        jedyny plus w sytuacji jest taki, że człowiek, będąc grubą larwą, jest strasznie charakterystyczny, więc nijakość mu nie grozi wink i zawsze się jakoś z tłumu wyróżni wink
        • d.d.00 Re: Wiesz co... 07.01.14, 19:12
          Byłam ostatnio u lekarza, strasznie bolał mnie kręgosłup. Lekarz na to: schudnąć. Okazało się, ze to nerwobóle. Pomijam,ze lekarz sam był wymiarów jak stąd do tamtąd, a ja od marca schudłam 8 kg (a byłam u lekarza w listopadzie)
        • montechristo4 Re: Yenna 07.01.14, 19:15
          Odbierasz gazetową? Bo maila Ci napisałam smile
          • ichi51e Re: Yenna 07.01.14, 19:20
            Moze jakies forum odchudzajace-wspierajace ktos zalozy? Ja tam chetnie pokibicuje smile
            • gazeta_mi_placi Re: Yenna 08.01.14, 09:53
              Jest takie na Gazecie, można ożywić:

              forum.gazeta.pl/forum/f,24790,gruba_baba.html?podpowiedzi
              • yenna_m Re: Yenna 08.01.14, 12:13
                ja bym wolala forum zamknięte tongue_out
          • yenna_m Re: Yenna 07.01.14, 19:22
            odpisałam smile
      • 3-mamuska Re: Wiesz co... 07.01.14, 22:36
        ankh_morkpork napisała:

        > ... chcesz od tak, z marszu, w niecałe 4 miesiące zrzucić ponad 20 kilo? Będzie
        > sz chudnąć ponad 1 kg każdego tygodnia? A dlaczego do kwietnia, a nie do marca
        > lub czerwca?
        to jest jak najbardziej realne. w pierwsze 2 tygodne moze zgubic z 10 kg. potem 10 do konca marca.
        > >> Nikt mi nie może pomóc, żaden dietetyk, lekarz,
        lekarz tylko oo to zeby zrobuc podstawowe badania tarcztca.
        > A skąd to wiesz??? Odchudzałaś się już pod opieką jakiegoś lekarza? A wiesz, że
        > są problemy hormonalne, takie jak np. insulinoodporność, które bardzo utrudnia
        > ją odchudzanie? Powinnaś sobie zbadać także hormony tarczycowe. Lepiej sprawdzi
        > ć takie rzeczy, zanim się zacznie desperackie eksperymenty z dietami.
        >
        > >> nie stać m nie na to, nie stać mnie na dojazdy, nie stać mnie na nic
        > .
        >
        > A dowiadywałaś się chociaż, jakie badania możesz zrobić bezpłatnie na NFZ? Mies
        > zkasz 200 km od najbliższego ośrodka zdrowia i musisz jechać do niego taksówką?
        > Nie ma żadnego sposobu, abyś sobie mogła choć jednorazowo dorobić kilka dych,
        > niczego, co mogłabyś bez wielkich wyrzeczeń (albo i z wyrzeczeniem, dlaczego by
        > nie, jeśli Ci zależy) sprzedać na allegro czy tablica.pl?
        >
        > Życzę mniej histerii i czarnowidztwa, a więcej zimnej krwi i realnego podejścia
        > do tematu. Poza tym uzyskanie wymarzonej wagi nie musi z automatu rozwiązać ws
        > zystkich innych problemów życiowych... Powodzenia smile
        >

        ja bym ci polecila diete south beach, pierwsze 2 tygodnie jesz warzywa bialko, potem powoili worowadzasz owoce i pelnoziarniste produkty, moim zdaniem to jest najlepsza z z diet, na gazecie jest foum i przepisy zasady. poczytaj poszukaj wypisz zasady powies w kuchni dostosuj 5-6 posilkow zalezy o ktorej wstajesz i chodzisz spac jak zyjesz. moza jesc orzechy wiec mozna zawsze sie poratowac zamiast chipsow, powodzenia, a i jeszcze jakis ruch moze spacery na poczatek,potem szybkie chodzenie, byle dlugo okolo godziny jednym ciagiem.
    • d.o.s.i.a Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 18:33
      Trzymam kciuki. W UK jest popularna strona Weight Watchers, na ktorej mozna sie zapisac i za pomoca roznych narzedzi i kalkulatorow sledzisz swoje postepy. Moze poszukaj podobnej strony na polskim internecie.
      Mysle, ze posiadanie jakiegos dziennika i sledzenie postepow bardzo mobilizuje.
      Pamietaj tylko, ze nie odchudzisz sie jedynie rezygnujac z jedzenia (np. do 1000 kcal), bo to tylko spowolni metabolizm. Pomysl sobie, ze kazdy gram musisz zrzucic poprzez cwiczenia fizyczne, do tego zero cukru.
      • montechristo4 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:13
        polecam forum www.dieta.pl - setki osób z podobnym problemem - jedni chcą schudnąć więcej, inni mniej, ale są grupy wsparcia i dziewczyny naprawdę pomagają.
      • e_r_i_n Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:44
        d.o.s.i.a napisała:

        > Pamietaj tylko, ze nie odchudzisz sie jedynie rezygnujac z jedzenia (np. do 1000 kcal), bo to > tylko spowolni metabolizm.

        Nieprawda. Tak, jak nieprawda, że zero cukru i tylko ruch.
        Pierwszy krok to obniżenie kaloryczności - ale nie do uniwersalnego 1000 kcal, tylko ok. 500 kcal poniżej podstawowego zapotrzebowania.
        I jedzenie 5 razy dziennie co trzy godziny.
        Ruch za jakiś czas.
        Ja zawsze i wszędzie będę polecać dietetyka - DOBREGO. Moim zdaniem to jedyna opcja schudnięcia zdrowego i skutecznego.
        Przeszłam Dukany, Montignaki i inne cuda i sobie pluję w brodę, że tyle czekałam z mądrym odchudzaniem.
    • mary_lu Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:12
      To jak już tyle lat żyjesz z tymi kilogramami, to teraz zabierz się za nie spokojnie i bez nerw wink

      Mam też za sobą lata prób schudnięcia, po niemal każdej miałam coraz więcej kg na plusie. Ostatniej wiosny osiągnęłam rekordową wagę (za niewinność - cały grudzień chorowałam i nie mogłam nic jeść, w grudniu odrobinę schudłam, od stycznia zaczęłam tyć kilogram tygodniowo i nie potrafiłam nic na to poradzić). Na początku się załamałam, potem postanowiłam zabrać się za siebie jeszcze raz, tym razem nie dążąc do szybkich efektów.

      I chudnę! Naprawdę powoli, ale ciągle - kilogram miesięcznie. I chyba pierwszy raz w życiu mam nadzieję na utrzymanie efektów.

      Kup, albo ściągnij z sieci książkę Montignaca "Jeść, aby schudnąć". Przeczytaj dwa razy. Nie ma lepszej diety dla wiecznie tyjących kobiet. To sposób żywienia minimalizujący wpływ zaburzeń hormonalnych, nastroju, zaburzeń odżywiania. Zaprzestanie tej diety nie powoduje gigantycznego jojo.

      Poszukaj jednak lekarza. Mogę polecić dr Rachoń z Gdyni - endokrynologa i diabetologa w jednym. Ona nie mówi, że masz schudnąć. Szuka sposobów na pomoc pacjentce. I jest skuteczna, znam już kilka osób, które bardzo wspomogła diagnozą i lekami w utracie wagi.

      Zobacz, czy jednak nie stać Cię na karnet porządnego klubu fitness (przynajmniej w Trójmieście "dobry klub" i "tanio" się nie wyklucza). Może ktoś znajomy mógłby w swojej pracy załatwić Ci kartę Benefit (pytaj po korporacjach i urzędnikach zwłaszcza). Za niedużą sumę będziesz miała dostęp do świetnego sprzętu i fachowych porad.

      Poszukaj w okolicy, czy np. jakiś klub osiedlowy nie organizuje zajęć ruchowych, teraz jest np. popularny Nordic Walking, u mnie w okolicy widuję wiele osiedlowych grupek, głównie osoby starsze albo z dużą nadwagą. Ja tak znalazłam moją grupkę biegająco - ćwiczącą, genialna banda starych bab i kilku zasuszonych dziaduniów, uwielbiamy się i wspieramy.

      Nie rzucałabym się na taki wynik, jaki planujesz. Ale spróbowałabym na spokojnie i metodycznie.
      • montechristo4 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:17
        Popieram dietę Montiego. 2 lata temu schudłam prawie 20 kg na niej i utrzymuję wagę.
        • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:23
          bardzo dobra dieta, sama kiedyś sporo na niej schudłam
    • ewaty Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 19:19
      Bardzo Cię proszę, przeczytaj uważnie- WIEM, co piszę. Nie wchodź w żadne dukany, cambridge, prochy i inne syfy, bo zrujnujesz sobie zdrowie nieodwracalnie. Nadmiarowe kilogramy zapewne przyrastały przez lata, więc nie licz na to, że znikną w kilka tygodni. Schudniesz, jeżeli nauczysz się przede wszystkim dobrze jeść- a nie głodzić (bywa, że bardzo otyłe kobiety maja,tak naprawdę, zagłodzone organizmy). Wejdź na forum ladies sfd, modki tam naprawdę bardzo pomogły wielu osobom. Dasz radę, tylko licz się z tym, że to zajmie miesiące. Warto też zrobić badania (np. kłopoty z tarczycą potrafią mocno namieszać). Ściskam i powodzenia.
      • dzoaann Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 00:03
        Racja w 1000%smile
    • pruszynkaaa Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:09
      To co dziewczyny - zakładamy e-matkową grupę wsparcia "schudnij 20 kilo do wiosny"? - tyle bym/i powinnam schudnąć... serio pisze.
      • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:31
        Ja się piszę, 20 brzmi jak wyzwanie, chociAż mi 15 wystarczy do szczęścia smile
        • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:54
          ja dopisuje sie do 15.
          • grave_digger Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 21:56
            20 brzmi nie jak wyzwanie, ale jak marzenie big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:19
        A te z 8- 10 kg też mogą dołączyć?
        • pruszynkaaa Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:33
          Eee gdzie Ty do nas - za cienka w d**e jesteś ;P
          Żartuje oczywiście

          To jak z tym "wsparciowym" forum? Jak to się zakłada - może jakies prywatne czy coś? Bo ja się wstydzę swojej wagi, i nie chce tak ogólnie...
        • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 22:00
          Gazeciarz, możesz być. Tylko grupe załóż, Masz już w tym wyprawę. Możesz nawet zostać moderatorem jak dla mnie tongue_out
          • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:15
            jak to forum nazwać?
            • pruszynkaaa Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 08:14
              "20 do celu"
              "20 kilo do życia" - tytułem wątku
              "byle do wiosny"

              To moje propozycje
              • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:27
                20 kilo do życia to dobra nazw dla forum smile Forum jest ukryte, niepubliczne smile Zapraszam smile
                • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:33
                  muszę tylko ogarnąć moderację big_grin
                  • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:39
                    Swietnie, zaraz tam zajze!
                  • chipsi Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 12:44
                    A maruderów przyjmujecie? Wiesz, muszę schuść ale mi się nie chce tongue_out
                  • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 13:42
                    dobra, wydaje się, że forum działa
                    • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 13:50
                      acha - najpierw trzeba się zalogować na forum, bo inaczej forum prosi o zarejestrowanie się
                      • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:04
                        Dostalam potwierdzenie przyjecia do forum, a pomimo to caly czas wyskakuje okienko "...napisz dlaczego chcesz dolaczyc do forum..." Co jest nie tak??
                        • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:20
                          a wchodzisz zalogowana?
                          • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:21
                            to zróbmy tak: ja Cię wywalę a Ty naklikniesz na ten cholerny guziczek
                            moze na tym to polega....
                          • jematkajakichmalo Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:25
                            zalogowana jestem caly czas
                            • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:29
                              to spróbuj jeszcze raz, jak nie - to opiszę problem na forum o forum
                            • rhaenyra Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:42
                              wylacz modzille ( czy co tam masz) i wlacz znowu
                              • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:55
                                nie wiem, czy też wylogowanie i ponowne zalogowanie się na forum nie załatwi problemu
                        • rhaenyra Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:21
                          czasem trzeba zresetowac przegladarke
                • pruszynkaaa Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 14:57
                  Wysłałam prośbę na nowe forum, więc jakbyś mogła mnie tam akceptować to będę wdzięczna smile
                • d.d.00 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 20:08
                  Napisałam podanie o przyjęcie do grupy ;p
                  • yenna_m Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 20:30
                    wszystkie prośby zaakceptowane smile
                    • milanak Re: 20 kilo do życia 09.01.14, 13:11
                      Też proszę o zaakceptowanie smile wprawdzie ja mam wiecej do zrzucenia ale zaczelam prace z prywatnym trenerem.
                      • yenna_m Re: 20 kilo do życia 09.01.14, 13:41
                        zgłoszenia przyjęte smile
                • peggy_su Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 21:35
                  Ja też chcę, ja też smile
    • peggy_su Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:10
      Kochana doskonale wiem co czujesz. Ze swojej perspektywy mogę Ci poradzić, nie daj się wkręcić w żadne diety, żadne dukany, cambridge, głodówki, detoksykacje i inne cuda. Jeśli nie zrujnujesz sobie zdrowia to w "najlepszym" przypadku po chwilowym spadku zaliczysz jojo.
      Nie bierz się też za żadne 1000 czy ileś tam kalorii.
      Wybierz sobie małe ale bardzo konkretne wyzwania. W stylu: białe pieczywo zastępuję razowym. Nie piję słodkich napoi. Słodycze zastępuję suszonymi owocami. Itd.
      Jest kilka rzeczy, które można bez wielkiego wysiłku wprowadzić by zobaczyć efekty na wadze.

      Znajdź sobie też grupę wsparcia. Czasem można coś takiego znaleźć w realu, jeśli nie to wejdź na jakiś popularny portal o odchudzaniu, załóż sobie pamiętnik. To bardzo pomaga.

      Jak masz ochotę pisz na priv.

      Głowa do góry i powodzenia smile
    • gemmavera Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:12
      Zerknij na zalinkowany poniżej blog, być może stanie się on dla Ciebie inspiracją
      walkaosiebie.pl/o-mnie

      Powodzenia!
    • edelstein Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:23

      Zabierasz sie od d...strony.Tyle kg do kwietnia,nie dasz rady.Pierwsze Pare kg ubedzie w trymiga,woda,popadniesz w euforie,a pozem waga bedzie spadac powoli,popadniesz w frustracje,zaczniesz zagryzac niepowodzenia i znow bedzieaz na wyjsciu o Ile nie na plusie.Pomine juz aspekt zdrowowotny takiego odchudzania.Zamiast Ile kg masz schudnac ustaw sobie jaki rozmiar chcesz osiagnac.Na poczatek,dwa,trzy rozmiary w dol bedzie ok.Przeciez to nie chodzi wage,bo nikt nie Ma jej wypisanej na czole tylko o wyglad.
      Ja do kwietnia chce zejsc o rozmiar w dol i to jest realne zalozenie.

      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • inez21 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:38
        Żadnych diet specjalnych bo rozwalają totalnie przemiane materiisad
        Regularne posiłki mniejszych ilościach głównie warzywa owoce drób ryby.
        Zero słodyczy, białej mąki,wieprzowiny. I szukaj pomocy, wsparcia może lekarza czy dietetyka na NFOZ a jak nie to przynajmniej jakiegoś fachowego forum, dziewczyny wyrzej podawały jakis namiar.
        Musisz wierzyć i bardzo CHCIEĆ!!! I nie daj się wciągnąć w żadne diety. Poczytaj po prostu o zdrowym odżywianiu!!!! No i jeśli tego nie zrobiłąś wcześniej przebadaj tarczyce jeśli wszystko ok to zwyczajnie weź sie w garść zaakceptuj siebie i WALCZ!!!! NO i jeszcze raz powtarzam wywal wszystko co ma białą mąkę!!!!
        • inez21 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:40
          oczywiście WYŻEJ!!!
        • edelstein Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:41

          Ta obsesja z biala Maja mnie rozwala.Jesli ktos odzywia sie prawidlowo,to kromka chleba z bialej maki mu nie zaszkodzi.Liczac Kalorie zywiac sie wylacznie w mcdonaldzie tez sie schudnie,byl ostatnio artykul.
          • inez21 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:57
            A znasz grubasa który zadowoli się jedną kromką chleba??? A 3/4 bochenka albo i cały a bułeczki słodkie a pączusie a ciasteczka im więcej się żre tym wiecej sie chce i nie poprzestaniesz na jednej kromce oj niesad
            JAk masz do zrzucenia 10-15kg to wystarczy ograniczenie pewnych produktów ale jak masz jakieś 60kg nadwagi to naprawdę uważasz że nie przydałoby się całkowite ograniczenie niektórych niezbyt zdrowych rzeczy??
            Ja w tamtym roku dzięki odstawieniu słodyczy i bułeczek i pączusiów schudłam 15 kg i teraz jak zjem od czasu do czasu to świat sie nie wali i nie tyje od tego ale jak się ma gigantyczna nadwagę to niestety trzeba z grubej rury.....
            • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:11
              inez, niepotrzebna ta agresja

              wystarczy zacząć brac leki, które ci na tyle ryją mózg, że tyjesz

              i tyle w temacie

              nie wiem, jakie straszne trzeba mieć kompleksy i jak bardzo SIEBIE SAMEGO nie akceptować, żeby mieć aż tak mocną potrzebę jadowitego skupiania się na wyglądzie innych wink
              • inez21 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:20
                Ależ ja nie wykazałam żadnej agresji... nigdy w życiu nie skrytykowałam czyjegoś wyglądu... otyłość to nie wygląd czy uroda to zdrowie kochana mojasmile Cukrzyca, miażdżyca i szerwg innych to wynik otyłości.
                Smutne jest to, że w wątku gdzie dziewczyna prosi o pomoc wdajemy się w jakieś głupie przepychanki słowne. Chyba nie o to chodziło założycielce wątku.
                Pozdrawiam i kończę w tym temaciesmile
                • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:30
                  no jednak słowa "grubasa" "żre" i te de nie wyraża słitśnego podejścia do człowieka i nie jest konstruktywne

                  mleko się wylało, dziewczynie przeszkadza waga, trzeba coś z tym zrobić

                  tak nie motywujesz, raczej dobijasz wink
                  • yenna_m Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:31
                    no i imputacja, ze grubas zezre od razu 3/4 chleba...
                    no weś....

                    mnóstwo grubasów je za malo, wiecznie sie odchudza i ma totalnie spowolniony metabolizm
                • sanciasancia Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 22:08
                  > Ależ ja nie wykazałam żadnej agresji... nigdy w życiu nie skrytykowałam czyjego
                  > ś wyglądu... otyłość to nie wygląd czy uroda to zdrowie kochana mojasmile
                  Twoje posty ociekają pogardą. Te wszystkie "grubasy", "żre", "pączusie".
                  > Smutne jest to, że w wątku gdzie dziewczyna prosi o pomoc wdajemy się w jakieś
                  > głupie przepychanki słowne.
                  Dokładnie. Zacznij może od siebie.
            • ira_07 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:03
              > JAk masz do zrzucenia 10-15kg to wystarczy ograniczenie pewnych produktów ale j
              > ak masz jakieś 60kg nadwagi to naprawdę uważasz że nie przydałoby się całkowite
              > ograniczenie niektórych niezbyt zdrowych rzeczy??

              Raczej na odwrót - łatwiej zrzucić dużą nadwagę niż 10 kilo. A biały chleb jest tak samo kaloryczny jak ciemny, po prostu ciemny jest zdrowszy.
            • katriel Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 02:29
              > JAk masz do zrzucenia 10-15kg to wystarczy ograniczenie pewnych produktów ale j
              > ak masz jakieś 60kg nadwagi
              to w szczególności masz do zrzucenia pierwsze 10-15 kg. I równie dobrze możesz
              je zrzucac tym sposobem, jakiego byś użyła, gdyby to były jedyne twoje dodatkowe
              kilogramy. A jak już je zrzucisz, to sobie zrzucaj dalej. Dowolnie wybranym sposobem.

              > to naprawdę uważasz że nie przydałoby się całkowite
              > ograniczenie niektórych niezbyt zdrowych rzeczy??
              Co to jest "całkowite ograniczenie"? I czym się różni od ograniczenia?
      • annajustyna Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:42
        O, to tak jak ja smile. Z tym ze ja chce na pierwszy dzien wiosny, ale na Wielkanoc tez bedzie ok.
        • edelstein Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 08:41
          W sumie dwa,ale ten pierwszy osiagam wlasnietongue_out
    • mamameg Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:28
      Otyłość mnie zniszczyła, życie zawodowe i prywatne, niszczy życie mojego syna. Już nie mogę, nie przetrwam kolejnego roku ukrywając się, przemykając o zmroku ulicami, wychodząc jak wampir po zmierzchu.Lato i wiosna to dla mnie katorga. Marzę, żeby jak najszybciej się skończyły te miesiące. Nie dam rady.

      Z takim nastawieniem niestety nie wróżę Ci sukcesu. Nie da się schudnąć TRWALE i pozostając zdrowym bez polubienia siebie i swojego ciała. Czy ważysz 52, 102 czy 122kg, jesteś tym samym człowiekiem i tak samo zasługujesz na miłość, szacunek i szczęście. Od tego bym zaczęła.
    • asia_i_p Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 20:48
      Dość szybko się chudnie (pod warunkiem, że się ma nadwagę), a jednak ma się doładowane wszystkie składniki pokarmowe, na diecie cukrzycowej (takiej dla cukrzycy II rodzaju albo ciążowej). A nie umiera się z głodu.
      • dzoaann Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:58
        O, popieram w 100%
      • tully.makker Dieta cukrzycowa 08.01.14, 08:59
        ja wparwdzie nie ialam problemu z nadwaga, wrecz przeciwnie, ale moge potwierdzic, ze dieta cukrzycowa jest najlepsza metoda na trwale schudniecie. Widzialam jak zdzialywala cuda u dzisiatkow osob, sama zreszta jestem na tej dzieci od 3 lat (cukrzyca ciazowa, teraz stan przedcukrzycowy). Nie ograniczasz w niej kalorii, a tylko unikasz produktow o wysokim indeksie glikemicznym.

        Co do pozostalych diet - czytalam szereg zarowno popularnych jak i barziej naukowych opracowan wskazujacyh na to, z ekobiety, ktore byly na diecie lub kilku wazyly w ostatecznym rozrachunku wiecej niz te, ktore nie stosowaly diet. Wiec to ryzykowna strategia. Duzo lepiej, IMHo, jest malymi kroczkami przestawiac sie na zdrowy tryb zycia, a waga pojdzie za ta zmiana.
        • eosobnik81 Re: Dieta cukrzycowa 08.01.14, 13:09
          Hej tully, zastanawiam sie, czy wrocic do diety dla cukrzykow, choc nie mam juz cukrzycy ciążowej od 4 lat. Tyle że teraz cukier na czczo mam zawsze mały, wręcz na granicy. Czy nie ma ryzyka niedocukrzenia czy hipoglikemii?. Cukru unikam odkąd pamiętam pod każdą postacią i ruszam sie dość energicznie, niestety waga wzrosła 15 kg za dużo i nie spada ani deko mimo wysiłków.
          • majenkir Re: 08.01.14, 14:20
            eosobnik81 napisał(a):
            > Cukru unikam odkąd pamiętam pod każdą postacią


            Cukier (weglowodany) jest praktycznie wszedzie, trudno go uniknac wink.
            Dieta "dla cukrzykow" jest zdrowa I polecana generalnie dla wszystkich.
        • robert0t Re: Dieta cukrzycowa 30.01.14, 15:02
          Potwierdzam, dieta cukrzycowa jest po prostu rozsądna. Unika się niektórych produktów, ale to nie oznacza, że chodzi się non stop głodnym. Trzeba nauczyć się zastępować złe produkty takimi, które dostarczą wartości odżywczych, ale nie będą powodować tycia. Przy takiej wadze pewnie trudno jest się jakoś super ćwiczyć, ale trzeba zacząć od małych kroczków. Choćby właśnie spacer wieczorny, ale nie do sklepiku po słodką bułkę, tylko do najbliższego parku. Więcej warzyw, nie kupuj słodyczy ani tłustych rzeczy, nie będziesz ich jadła jeśli nie będziesz ich miała w zasięgu ręki. A jeśli wyjdziesz po coś do sklepu... To zawsze przynajmniej wyjdziesz się poruszać. Być może ktoś w Twojej okolicy ma podobny problem? Może spróbuj z tą osobą umówić się na codzienne spacery? Razem raźniej. A może spróbuj chociaż zadzwonić do dietetyka, choćby wstępna krótka rozmowa. Musisz zadbać o swoje zdrowie, nie wiadomo czy już nie masz jakichś ciężkich chorób... Wszystko się da, trzeba po prostu zacząć i się nie poddawać. Załóż konto na tematycznym forum, uzyskasz wsparcie.
    • gazeta_mi_placi Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 21:18
      10 kg do życia, choć na dobrą sprawę spokojnie wystarczy 7-8 kg sad
      • korag1000 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:22
        To ja chcę 15 tylko od dziś nie palę to może być w drugą stronę. Poradźcie coś Proszę
        • ada16 Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:58
          Ja też mam do oddania 15 .
          Jako młoda dziewczyna byłam chuda, ( i mentalnie niestety taka pozostałam, ze zdziwieniem patrzę na rozmiar ciuchów który noszę), potem przez lata - szczupła, niestety po 35rż zaczęło przybywać , i nie chce sobie pójść.
          Brak silnej woli posiadam crying
    • dzoaann Re: 20 kilo do życia 07.01.14, 23:57
      To jest do zrobienia, no moze prawie. Zaloz sobie cel po 4 kilo na miesiac. Latwiej sie trzymac niz duzych cyfr, choc w sumie na jedno wychodzi. Nie przechodz na magiczne diety, tylko idz do dietetyka. No i trening, początkowo 3 razy w tygodniu, jak kondycja sie poprawi, docelowo 6 razy. Cardio i z obciążeniem. Okrutnie brzmi, ale da rade. Znam dziewczyne, ktora schudla 50 kg i trzyma wage. J tak schudlam juz 31, jeszcze 9 do celu.
      • bei Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 01:51
        Moja kolezanka stosowała na samym początku slim control, i dietę i ruch...i gubiła kilogram w tygodniu.
        Dietę ustaliła dietetyczka.
        Zrzucila ponad 30 kg.
        Do tej pory pilnuje się z jedzeniem i kilogramy nie wracają. Nie głoduje, ale i nie najada się do syta.
        Zrzucala nadwagę bo miała problem z kręgosłupem.
        Ty też dasz radę, będziemy trzymać kciuki smile
    • kozica111 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 05:51
      Każde sensowne i skuteczne odchudzanie należy zacząć od zwiększenia i to intensywnego aktywności fizycznej bez tego skutek nie będzie trwały.
    • kosmitka06 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 08:50
      Ja schudłam ponad 20kg jednak w dłuższym odstępie czasu.
      Na początek odrzuciłam cukier (przestałam słodzić kawę i herbatę). 0 słodyczy (max raz w tyg, czasami raz na 2 tyg w minimalnych ilościach). Posiłki jadłam w małych ilościach co 3h.
      W ciągu dnia miałam pod ręką butelkę z wodą, zazwyczaj rano i wieczorem piłam zieloną herbatę.
      Do tego oczywiście ćwiczenia. Ja odnalazłam się w tańcu (mam taki na xboxa) i ćwiczenia. Plus rower codziennie 20-40km w zależności jak miałam czas (ja mam rower stacjonarny, także niezależnie od pory i pogody wsiadam i jadę).

      Mój typ figury jest taki że mam chude nogi i ręce, a brzuszek odstający, takie typowe jabłko. Teraz po świętach z tym się własnie zmagam sad Wiem że te 2kg które przytyłam odłożyły się właśnie na brzuchu. To moja zmora sad

      Wierzę w Ciebie smile
      Jeżeli naprawdę tego chcesz i to Ci się uda. Tylko nie wchodź na wagę 3 x dziennie. Na to potrzeba czasu. Może być tak że przez pierwszych kilka czy kilkanaście dni waga będzie stała w miejscu (to normalne).
    • barbibarbi Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 09:17
      na BBC Knowledge są ostatnio sensowne programy edukacyjne na temat odchudzania, ćwiczeń itp. Poparte najnowszymi badaniami z tych tematów, z tego co pamiętam niektóre fakty zdziwiły mnie. Myślę że warto obejrzeć, musisz poszukać na internecie może gdzieś są dostępne te filmiki do obejrzenia:

      BBC Knowledge "post i długie życie"
      "10 rzeczy których nie wiecie o odchudzaniu"
      "Cała prawda o ćwiczeniach"
      "Cała prawda o otyłości"

      Osobiście zainteresował mnie program o poście, mimo że nie mam problemów z wagą spróbowałam popościć dla zdrowia, da się wytrzymać. Myślałam że głód narasta w ciągu dnia i staje się nie do wytrzymania, ale okazuje się że nie - przychodzi i odchodzi, piłam tylko soki warzywne, przetrwałam cały dzień a zrobiłam to tylko z ciekawości, myślę że tak można schudnąć i podreperować zdrowie. Powinnaś obejrzeć ten program.
    • 1yna-taka Re: 20 kilo, uwierz to możliwe 08.01.14, 09:42
      Nie wiem na ile to co napisałaś jest prawdą, bo znikasz po pierwszej wypowiedzi, ale opiszę ci co działo się ze mną. Mam nadzieje,że nie marnuje czasu dla jakiegoś trola. Dokładnie 2lata temu byłam w podobnym stanie do twojego i moim celem było również zrzucenie 20kg na początek... Nigdy nie byłam szczupła w liceum moja waga dobijała do 70kg przy 175cm. Było w miarę ok, ponieważ jestem wysoka, więc przy tej wadze byłam dosyć proporcjonalna. Po 2 ciążach moja waga wzrosła do 97kg i przez 1,5roku z bardzo niską samooceną i kompleksami zbierałam się do tego by coś z tym zrobić. Widziałam te spojrzenia rodziny i znajomych, dochodziły do mnie przykre komentarze że się roztyłam, że przyda się nieco zrzucić itp. Komentarze wcale nie pomagały i nie mobilizowały, a wręcz pogarszały syt. objadałam swoje żale i postanawiałam poprawę z nowym rokiem, a potem z kolejnym następnym poniedziałkiem. Oczywiście wszystko stało w miejscu, a ja czułam, że oszukuję sama siebie. Kolejne wakacje ze znajomymi nad morzem, kolejne zażenowanie przed wyjściem na plaże w kostiumie kąpielowym. Czułam się jak krowa (dosłownie) było mi żel męża, że musi siedzieć obok takiego paszteta (mimo że nigdy przenigdy nie dał mi odczuć, że coś jest nie tak) nawet sex stał się krępujący, a bliskość była dla mnie powodem do wstydu. Zrozumieć mnie może tylko osoba która sama zmaga się z tym problemem, bo otyłość to stan ducha, doprowadzająca niemal do izolacji przed społeczeństwem do odosobnienia nawet od rodziny, do zachowań na które nigdy nie pozwoliłabym sobie gdybym miała więcej pewności siebie gdybym się nie wyróżniała aż tak znacznie. Jednak do rzeczy nie piszę tu po to żeby się wyżalić czy wzbudzić litość. Nie miałam kasy na dietetyków, ba nawet na wyjątkowo bogatą dietę, bo to naprawdę sporo kosztuje.Ograniczyłam sobie ilość jedzenia, zwiększyłam częstość posiłków, wprowadziłam do diety więcej warzyw i owoców, przestałam solić i objadać się słodyczami, wykluczyłam słodycze i napoje gazowane typu cola, nie piłam też napoi słodzonych. Jadłam wszystko jednak połowę mniej niż wcześniej. 3h przed snem zjadałam ostatni posiłek. Kupiłam rower stacjonarny i jeździłam 40min7dni w tygodniu, czasem spacerowałam, czasem chodziłam na kije, ale to naprawdę rzadko ponieważ mam sporo obowiązków i nie wystarczało mi czasu. w 6msc schudłam 20kilo tak jak założyłam. Zostało jeszcze 10kg które bym chciała osiągnąć, ale to już bez pośpiechu i na pewno nie będzie to takie łatwe, bo waga startowa jest już dużo mniejsza. Wagę utrzymuje dosyć krótko bo 8msc, być może czeka mnie jojo, w co wątpię ponieważ moje nawyki żywieniowe zmieniłam już na stałe, bardzo się pilnuje. Wiem ile pracy włożyłam w to odchudzanie, wiem ile samozaparcia i systematyczności mnie to kosztowało wiem również jaką satysfakcję mi to dało i jak zmieniło moje życie. Warto się za siebie zabrać. Zrób to tylko dla siebie, nie dla syna, męża dla siebie, swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Zmień myślenie, zmień naczynia w których jesz, ja jadłam zupę z miseczki od galaretki a 2danie z talerzyka na ciasto, może śmieszne, ale jadłam z małych naczyń i nie zapełniałam ich do końca to zasycało mi nawet głowę wink Przelewaj wodę niegazowaną w małe butelki i noś ją zawsze przy sobie, pija gdy tylko pomyślisz o jedzeniu. Przestrzegaj 5 małych posiłków dziennie i ćwicz 30min każdego dnia.Osiągniesz efekt pod warunkiem że będziesz systematyczna, nigdy nie narzucaj sobie czasu w którym musisz schudnąć. Do kwietnia ci się nie uda, im dłuższy czas chudnięcia tym mniejsze prawdopodobieństwo efektu jojo. Zmienić musisz swoje nawyki i to już na stałe. Pamiętaj że tyje się stopniowo i powoli tak samo trzeba chudnąć. Powodzenia, nie poddawaj się.
    • rosapulchra-0 Re: 20 kilo do życia 08.01.14, 10:11
      20 kg to niewiele przy tej wadze. Jednak uważam, że bez pomocy specjalisty będzie efekt jojo, nie wiem, ile masz wzrostu i jak bardzo jesteś zdeterminowana, żeby schudnąć, ale zewnętrzna pomoc będzie ci raczej potrzebna.
      Proponuję wejść i poczytać sobie informacje na tej stronie: www.otylosc.org
      To jest strona na temat chirurgicznego leczenia otyłości, ale znajdziesz tam mnóstwo rad na temat odchudzania, grupy wsparcia, wspaniałych i życzliwych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka