rosapulchra-0
24.01.14, 00:13
Żądał od szpitala 90 tys. zł odszkodowania.
Niewierzący szczecinianin nie dostanie odszkodowania za to, że gdy był w śpiączce, wbrew woli został w szpitalu namaszczony przez katolickiego kapelana sakramentem chorych. - Nie udowodnił, by doznał z tego powodu szkody psychicznej czy fizycznej - stwierdził Sąd Apelacyjny
Takiego wyroku się spodziewałam. Dla mnie koleś po prostu chciał łatwo zarobić sporą kasę, ale okazuje się, że sąd w Polsce nie przychylił się do jego żądań. Pan nie udowodnił, że poniósł konkretne straty na zdrowiu psychicznym i fizycznym z powodu namaszczenia, nie pokazał żadnych zaświadczeń lekarskich, a sprawę oddał do sądu dwa lata po incydencie. Zbyt grubymi nićmi dla mnie ta afera została uszyta i nie dziwię się wyrokowi.
Dobrą rzeczą z tej całej afery jest fakt, że mają zostać opracowane odpowiednie procedury, aby nie dochodziło więcej do takich sytuacji.