nangaparbat3
20.02.14, 12:20
Trudno mi cos napisac sensownie. Parę lat temu podrożowalam po Zachodniej Ukrainie, jeden z najpiekniejszych urlopow w zyciu. Ciepli, zyczliwi ludzie, kraj ktory - to bylo widac golym okiem - rozwija się, pelen nadziei i wiary w przyszlość. Niepokoiło mnie jedno - samochody 4x4 nie przestrzegały przepisow, robily to jawnie, wręcz wyzywająco. Prawo ich nie obowiazywało.
Kiedy wyjeżdżalam, w Polsce okropnie mnie straszono - przede wszystkim, ze skoro jade autem, musze byc przygotowana na niespodziewane kontrole, mandaty, najlepiej miec w pogotowi drobne (dolary) na lapowki. Machnelam ręką, to nie dla mnie, nie umiem.
w Tarnopolu zupelnie świadomie jeździłam do naszego hotelu drogą z zakazem ruchu. Po dwoch dniach mnie milicjant, mlody chlopiec. Spodziewalam się mandatu, slusznie mi się nalezal, milicjant zapytal, dokad jade, wyjaśnił, ktorędy powinnam skręcić, zasalutowal. Teraz zastanawiam się, co sie z nim dzieje, po ktorej jest stronie, gdzie w ogole, co myśli. Zastanawiam się, co myśli i robi stary parkingowy spod hotelu George we Lwowie, ktorego nie było na czas, i na zwroconą przeze mnie uwagę, powiedzial roześmiany: Jak to? Kawę piłem, wszystko widzialem przez okno (wskazal okna kawiarni naprzeciwko). Bez kawy nie ma zycia!
Widzialam tam ciężko pracujacych, troszczących sie o codzienne sprawy ludzi, w Stanislawowie wiec przed jakimiś lokalnymi wyborami i wśrod innych przedstawicieli jakiejś nacjonalistycznej partii - wiało wtedy chłodem, i to jest eufemizm.
Słysze, że nic nie wiemy - kto walczy, jakie ma plany, co moze byc dalej. Dzisiaj zgineło więcej ludzi, niż u nas przez caly stan wojenny. Myślę o tych, ktorzy krzyczą, że okrągly stoł to zdrada - niech patrzą. A ci, ktorzy żalowali, ze przemiany w Polsce nie zostaly utwierdzone przelewm krwi - niech jadą na barykady.
Myślę o bliskich tych, ktorzy walczą w Kijowie i czekają -
O tych, co walczą - czy mogą zaufać komukolwiek? Czy wiedzą, jakie są dążenia ich przywodcow? A co skoro wlaściwie nie wiadomo, kto jest przywodcą?
Całym sercem życzę, żeby zaczęli rozmawiać.