Dodaj do ulubionych

Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne?

30.10.09, 11:50
Są dwa miejsca, gdzie żona może urodzić dziecko. Miejscowość A, znane duże
miasto z beznadziejnym szpitalem (według oceny pacjentów) i miejscowość B,
mała miejscowość z dobrym szpitalem (według oceny pacjentów). Miejscowość A
jest bogatym i znanym w kraju miastem, miejscowość B jest małym miasteczkiem,
znanym tylko mieszkańcom województwa. Czy warto się poświęcać (żona) po to by
urodzić dziecko w dużym mieście ? Czy miejsce urodzenia jest rodzajem stygmatu
na całe życie ?
Obserwuj wątek
    • mini-menstruacja Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 30.10.09, 13:47
      Jeśli miejsce urodzenia ma dla Was znaczenie proponuję prywatny szpital W
      mieście A. smile
      Z pewnością w Taaakim! mieście jest przynajmniej jeden niepubliczny szpital
      położniczy wybornej jakości.
      Jeśli miejsce urodzenia ma znaczenie, oczywiście.

      Wiem, że drogo. Ale jeśli już mowa o poświęceniu i gotowości do wyrzeczeń na
      korzyść dużego miasta jako miejsca urodzenia..... Zdecydowanie wolałabym się
      zadłużyć i poświęcić kilka tysięcy zamiast ryzykować zdrowiem i życiem. Dziecka
      i swoim.

      Moim zdaniem siebie (żona) poświęcać nie warto. Jeśli już, to tylko kasę.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
    • tomek.sawyer Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 03.11.09, 22:13
      Tak samo jak znak zodiaku ;O)
      Jak w takie bzdury (moja opinia!) się wierzy, to pewnie dla niektórych i miejsce
      urodzenia ma znaczenie. Nie bardzo tylko wiem kto i po co miałby to
      wykorzystywać? Oświecisz mnie?
      Ostatni raz miejsce urodzenia wpisywałem w jakimś urzędowym formularzu. Ciekawe
      jak teraz to ten urzędnik wykorzysta?
        • phoven Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 17:52
          > chyba że urodzisz w innym kraju, a dzidziuś dostanie obywatelstwo z automatu;
          > słyszałem o takim wypadku z lat 90.: pani nieszczęśliwie nie zdążyła do Polski
          > i
          > porodziła na Węgrzech, a potem prawie że musiała dziecko porywać;

          Co za totalne brednie. Zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech obowiązuje prawo krwi - miejsce porodu nie ma żadnego znaczenia.
    • jaad33 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 03.11.09, 23:19
      Nie bardzo rozumiem o jaki stygmat chodzi. Jeszcze mniej rozumiem co powoduje tobą, że rozważasz zawiezienie żony do gorszego szpitala. I kompletnie nie rozumiem jak lokalizacja geograficzna szpitala w którym ktoś się urodzi miała by wpłynąć na jego życie. Jakiś kompleks masz, czy co?
      • matijas77 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 04.11.09, 01:52
        a ja rozumiem, to proste. sam mieszkam i pracuję w warszawie, ale nie jestem z
        tego miasta, i mogę się martwić, że w papierach zawsze będzie to widać i może
        mnie to narazić na dyskryminację, wyśmiewanie się itd. przez urodzonych
        warszawiaków; z drugiej strony ktoś może nie mieć z tym miastem nic wspólnego, a
        i tak mu w dokumentach zostanie że z warszawy...
        no ale nigdy nie przewidzisz, czy to dobrze, czy źle. lepiej to olać, póki co.
        • jaremax Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 04.11.09, 20:10
          No wiesz smile założyciel wątku śmiem twierdzić ma problem z pojęciem
          zwykłego wstydu. Obawiam się ,że wielu głupiutkich problemów nie
          oleje winkPomyśl. Miejsce ur. Napierstkowo , gmina Łękołody,powiat
          Małe Wielkie. Niby siara smile A jak masz możliwość urodzić się w takim
          Krakowie , czy innej metropolii ? Kraków no jak to pięknie wygląda
          na metryce.Jak nobilituje w towarzystwie. E tam normalny człowiek
          nie przywiązuje wagi do miejsca ur. że z Warsiawy to mądrzejszy
          np.? smile Pzdr.
        • titta Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 14:02
          Akurat w przypadku Warszawy to nie wiadomo co jest wiekszym
          problemem wink Zdazylo mi sie kiedys miec klopot w schronisku w
          Gdansku, bo wszystkie osoby w grupie, z ktora bylam, mialy
          warszawski meldunek. Dopiero po uroczystym zapewnieniu, ze zadne z
          nas w Warszawie urodzone nie jest i do "warsiawki" sie nie
          poczuwamy, znalazla sie przyzwoita sala... Powaznie! Warszwiacy
          zapracowali sobie tam na nienajlepsza opinie.
          • juklak Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 17:53
            Wniosek z tej dyskusji jest taki, że Polska dzieli się na wsie i
            Warszawę... Pomysł na niezły biznes hotele z salami porodowymi dla
            zakompleksionych z prowincji...

            Prawdziwy Warszawiak nigdy nie wyśmiewa się z pochodzenia. Nikt
            normalny tego nie weryfikuje i nikogo to nie obchodzi. Opinię Warszawie
            tworzą Warszawiacy z metryką z miasta B
          • magdalaena1977 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 19:50
            titta napisała:

            > Powaznie! Warszwiacy
            > zapracowali sobie tam na nienajlepsza opinie.
            Co za idiotyzm. Większość osób, która tak twierdzi wcale nie zna konkretnych
            warszawiaków tylko ma takie głupie uprzedzenia.

            Urodziłam się w Warszawie, nigdy nie różnicowałam ludzi po miastach skąd
            pochodzą i pewnym szokiem było dla mnie spotkanie się z chamskim traktowaniem
            mojego pochodzenia przez mieszkańców innych miast.
          • szabo Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 22:29

            Z Twojej wypowiedzi wynika, że to mieszkańcy Gdańska (tudzież jeden mieszkaniec)
            zasłużył sobie na "nienajlepszą opinię". To nie ma zresztą znaczenia, bo Twoja
            wypowiedź jest zmyślona. Może jeszcze nam napiszesz jakie schronisko w Gdańsku?
            Może Oleandry... heh?

            titta napisała:

            > Akurat w przypadku Warszawy to nie wiadomo co jest wiekszym
            > problemem wink Zdazylo mi sie kiedys miec klopot w schronisku w
            > Gdansku, bo wszystkie osoby w grupie, z ktora bylam, mialy
            > warszawski meldunek. Dopiero po uroczystym zapewnieniu, ze zadne z
            > nas w Warszawie urodzone nie jest i do "warsiawki" sie nie
            > poczuwamy, znalazla sie przyzwoita sala... Powaznie! Warszwiacy
            > zapracowali sobie tam na nienajlepsza opinie.
    • aretahebanowska Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 05.11.09, 20:05
      Ja chyba wiem o jakie miasta chodzi. Mieszkam w tym większym a
      rodziłam w tym małym. Urodziłam tam dwoje dzieci i nie żałuję. Co
      więcej, ja tam specjalnie pojechałam bo tam chciałam urodzić. Za
      drugim razem ledwo zdążyłam ale powiedziałam, że urodzę w
      samochodzie a w dużym mieście rodzić nie będę. I teraz chłopaki mają
      wpisane w aktach urodzenia Puck a nie Gdynię. I co? I nic! Gdyby
      przydarzyło się jeszcze raz to też bym tam pojechała.
      • karla134 Re:Priorytety 09.11.09, 14:12
        Wydaje mi się, że najważniejsze w jakim szpitalu, kompetencje personelu, opieki
        medycznej owego szpitala mam na myśli, bo w szpitalach bywa różnie.
        Miejscowość...chyba nie ma tu nic do rzeczy przynajmniej dla mnie.
      • vana-imago Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 10.12.09, 11:55
        jeśli uznać, że jest jakimś znamieniem, to ja chyba jestem strasznie
        pokrzywdzona - nie dość, ze nie urodziłam się w mieście, to w dodatku w domu. I
        to daleko od ludzi. W wiosce stały dwa, czy trzy domy na krzyż, jeśli można to
        wioską nazwać. big_grin mama sama mnie urodziła, już po fakcie lekarze przyjechali. smile
      • ajs3city Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 18.11.09, 14:07
        Niezupełnie. Żona jest z byłego miasta wojewódzkiego ale nie ma z tego powodu
        żadnych kompleksów. Jest zdania, że miejsce urodzenia nie ma żadnego znaczenia.

        Ja ostatecznie stwierdziłem, że to jej sprawa gdzie będzie rodzić. Zawiozę ją
        gdzie będzie chciała. Ale zdania nie zmienię. Przykro mi, że dziecko będzie
        pochodziło z wioski tylko przez jej fanaberie uncertain W końcu do szpitala jedzie się
        po to żeby rodzić, a nie żeby było miło, kolorowe pościele i głaskanie po główce...
        • jaad33 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 23.11.09, 23:42
          > Niezupełnie. Żona jest z byłego miasta wojewódzkiego ale nie ma z tego powodu
          > żadnych kompleksów. Jest zdania, że miejsce urodzenia nie ma żadnego znaczenia.
          Weź człowieku i raz zaufaj żonie.

          > Ja ostatecznie stwierdziłem, że to jej sprawa gdzie będzie rodzić. Zawiozę ją
          > gdzie będzie chciała. Ale zdania nie zmienię. Przykro mi, że dziecko będzie
          > pochodziło z wioski tylko przez jej fanaberie uncertain
          Jaaasne. Zawsze będziesz mógł zwalić winę na decyzję żony. Jakie to wygodne, nieprawdaż?
          Zapytaj się chłopie sam siebie: chciałbyś być oceniany przez pryzmat zapisów w metryce, w dowodzie, w prawie jazdy czy gdzie tam jeszcze? Szufladkowany ze względu na ilość mieszkańców miejscowości w której się urodziłeś? To może idąc dalej zapytam: chciałbyś być oceniany na podstawie marki samochodu, którym jeździsz? Metrażu mieszkania? Marki telefonu komórkowego? Te wybory to także w pewnym sensie stygmaty.

          Weź wyluzuj, zanim zrobisz biednemu dziecku krzywdę. Zamiast zadawać sobie durne pytania, zastanów się jak spełnić się w roli ojca. Pokazać dziecku świat tak, aby potrafiło się w nim znaleźć i być kimś, zamiast liczyć na to, że miejsce urodzenia załatwi za niego temat. Wybacz, ale dla mnie to jest debilne podejście. Czyżby aż tak fantastycznie ci się w życiu powiodło, że nie masz poważniejszych zmartwień? W jakim świecie ty żyjesz? Jesteś pewien, że w taki właśnie świat chcesz wprowadzić własne dziecko?
          Zrewiduj, proszę ten punkt widzenia. Apeluję o to w imieniu własnego, dwuletniego dziecka i świata, w jakim przyjdzie mu żyć.
        • titta Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 13:44
          Ciekawe podejscie. Komfort zony, a tym samym jej i dziecka zdrowie i
          bespieczenstwo to fanaberia.
          Kontra twoje kompleksy...
          Jak dla mnie wykazujesz sie wrecz piramidalna glupota. Pochodzenie z
          wioski moze byc stygmatyzujace tylko w jednym wypadku: ktos w tej
          wiosce sie wychowal, przejal stereotypowe paglady i odstaje
          cywilizacyjnie od swiata (czy aby ciebie to nie spodkalo???).
          Miejsce urodzenia nie ma znaczenia, nawet jesli jest to srodek
          afrykanskiego buszu. No chyba, ze laczy sie z nim takze obywatelswo.
        • zoskaanka Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 14:42
          ajs3city napisał:


          >Ale zdania nie zmienię. Przykro mi, że dziecko będzie
          > pochodziło z wioski tylko przez jej fanaberie uncertain W końcu do
          szpitala jedzie się
          > po to żeby rodzić, a nie żeby było miło, kolorowe pościele i
          głaskanie po główc
          > e...

          IDIOTA ZAKOMPLEKSIONY

          bardzo wszystkich przepraszam, ale gacie opadają...
        • aga999929 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 21:12
          Oj coś z główeczką nie w porządku u pana snoba. Warunki porodu i
          postawa personelu to podstawa. Jak Ci uszkodzą dziecko na porodówce
          przerobionej na taśmę produkcyjną to pogadamy. A na marginesie,
          małżonka jest z Elbląga? Przykro mi ale jawisz mi się jako
          odrażający arogancki męski tym. Co to znaczy, że do porodu jedzie
          się poto żeby rodzić. Pewnie jeszcze kobieta musi cierpieć a jak dla
          Ciebie znosić upokorzenia. Tyle osób tu pisze, że ważny jest dobry
          szpital, co jest oczywistością a do Ciebie nie dociera. Po co
          założyłeś ten wątek skoro masz ugruntowane zdanie?
      • des4 Re: To teraz ja się wypowiem... 27.11.09, 10:22
        dziadek urodził się w rodzinnym majątku pod Łuckiem...

        a więc wieśniak to był i cale życie cierpiał przez ten stygmat,
        hehe...


        ja nie chcialem cierpieć, więc całe życie zażarcie licytowalem się z
        kolegami czy ich miejsce urodzenia ma 2 chałupy wiecj od mojego czy
        mniej...

        ponieważ w miejscu mojego urodzenia jest mało chałup, ludzie nie
        cheli podawac mi reki, nie mialem przyjaciól, nie mogłem dostać
        dobrej pracy, ładne dziewczyny mnie unikaly...

        problemy znikneły błyskawicznie odkad na bazarze Rozyckiego w
        warszawie kuopiłem lewą metrykę w wyboldowanym miejscemu urodzenia:
        Warszawa...laski lecą na mnie, po standardowym zagajeniu
        rozmowy "gdzie się urodziłes", zostałem wiceprezesem w dużym
        koncernie, a wywiesiwszy ksero metryki na drzewiach domu, stalem się
        lubianym i popularnym sasiadem...
          • eliszka25 Re: To teraz ja się wypowiem... 01.12.09, 17:37
            "W końcu do szpitala jedzie się
            po to żeby rodzić, a nie żeby było miło, kolorowe pościele i głaskanie po główce..."

            no padlam! jasne, ze do szpitala jedzie sie rodzic, ale w jednym szpitalu ma sie
            do dyspozycji mila polozna, dobrych lekarzy, dobrze wyposazone POJEDYNCZE sale
            porodowe, a w innym kobieta lezy godzinami zanim ktos do niej zajrzy i
            ewentualnie cos warknie, lekarz przyjdzie, jak da mu sie w lape, a rodzi sie na
            tzw. "trakcie porodowym", czyli w jednej, duzej sali, do ktorej laduje sie
            wszystkie rodzace. rodzilam 2 razy i naprawde nie byloby mi obojetne, czy trafie
            w pierwsze czy drugie warunki. moze jesli ojciec zostaje za drzwiami szpitala, a
            pozniej oglada juz wykapane i ubrane w ladne ciuszki dziecko przez szybke, to
            jest mu obojetne. kobiecie, ktora rodzi, naprawde nie jest to obojetne. jak sam
            idziesz do lekarza, to tez jest ci obojetne, czy przyjmuje cie w jakiejs
            obskurnej kanciapie i warczy na ciebie czy jestes w nowoczesnym gabinecie u
            kompetentnego, milego lekarza? podejrzewam, ze nie. posluchaj zony i daj
            kobiecie urodzic w ludzkich warunkach, bo chyba tyle jej sie za trudy ciazy i
            porodu nalezy, prawda?

            mnie w towarzystwie jeszcze nigdy nikt nie zapytal, gdzie sie urodzilam. od
            czasu do czasu wpisuje to w jakichs urzedowych papierach i na tym sie konczy
            olbrzymie znaczenie tego faktu.

            acha, zeby nie bylo, urodzilam sie w miescie, a niemal cale zycie mieszkalam na
            wsi i nigdy nie bylo mi wstyd z tego powodu.
    • alabama8 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 04.12.09, 12:24
      Oczywiście, że miejsce urodzenia jest stygmatem na całe życie. Jak
      cię pytają skąd jesteś to co odpowiadasz? Z miasteczka B, ale
      URODZILEM się w A? To dopiero kicha. Ja się urodziłam, i większość
      życia mieszkałam w mieście A, ale jak pytają skąd jestem, to mówię
      że z B (bo tam teraz mieszkam), natomiast koledzy z pracy urodzeni w
      miasteczkach C,D i E zgodnie twierdzą, że są z A (bo tu obecnie
      mieszkają). Szaleństwo, trudno się zorientować.
    • alabama8 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 04.12.09, 12:27
      A secundo - żona powinna urodzić dziecko tam gdzie jest dobry
      szpital, zarówno rodząca jak i noworodek będą miały wystarczającą
      opiekę, gdzie da się dojechać w przeciągu 15 minut, gdzie są
      zadowalające warunki odwiedzin, gdzie ojciec po robocie będzie mógł
      przyjechać w odwiedziny szybko i skutecznie. Nie ważne czy to A czy
      B.
    • rafaellka Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 07.12.09, 17:10
      Miejsce tak, ale nie w znaczeniu georgaficznym, a fizycznym. Bo lepiej urodzić w szpitalu w miłych i komfortowych, intymnych warunkach, niż np. w pociągu, czy na ulicy. A poza tym często też szpitale w malych miejscowościach mają lepszą opiekę niż w dużych miastach, bo w nich wszyscy się znają, a w dużym mieście jesteś anonimowy zaś same szpitale walczą o statystyki np., by mieć jak najwięcej odnotowanych porodów siłami natury, w związku z czym maksymalnie wydłuża się akcję porodową i konieczne cc robi, kiedy Maluszek zaczyna mieć problemy z oddychaniem z powodu niedotlenienia. A później... śmietanka lekarska się nawzajem tłumaczy i kryje, że nie popełnili żadnego błedu, że wszystko przebiegało zgodnie z procedurą, a to Twoje dziecko i Wy będziecie walczyć o jego dpbry rozwój i je rehabilitować.
      Czy więc naprawdę miejscowość ma tu znaczenie? Ważne chyba, by była fachowa opieka, właściwa reakcja i odpowiednia pomoc.
      Pozdrawiam i życzę szczęścia
    • martishia7 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 08.12.09, 16:04
      Gdyby najlepszy szpital w moim rozsądnym zasięgu znajdował się w Stolcach
      Wielkich, to metryczka dziecka nie odwiodłaby mnie od tego, żeby tam rodzić.
      Nie widzę ŻADNEGO argumentu, który przemawiałby za tym, żeby świadomie wybrać
      gorszy szpital, jeżeli możliwość czasoprzestrzenna dojazdu do obydwu jest
      porównywalna.
      A taki dylemat, "żeby dziecko miało duże miasto w metryce" uważam za prymitywny.
      Tylko ludzie którzy nic sobą nie prezentują mają takie problemy. Sorry.
    • bird-dogging Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 11:59
      czy z faktu,że Jezus urodził się w stajence, wynika, ze jest osłem...
      proste pytanie, prosta odpowiedź
      nie kombinuj, najważniejsze, żeby z dzieckiem wszystko było w
      porządku, żeby na dobrego człowieka wyrosło
      a dobry poród dla twojej żony, to minimum, które powinieneś pomóc
      jej zapewnić
      • christiea Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 12:38
        Boszzee ... Jeśli autor wątku pisze to na serio to wypada tylko
        współczuć dziecku tatusia, który uważa, że jak będzie miało w
        papierach Gdańsk to droga do kariery stoi przed nim otworem, a jak
        Puck to zostanie co najwyżej dozorcą. Litości...
        Ja pochodzę z niedużego miasta powiatowego, które jest niedaleko
        Warszawy i śmieszą mnie ludzie, którzy np. wyjechali na studia do
        stolicy i po 5 latach uważają się za warszawiaków. Co niektórzy to
        już po 5 miesiącach <roftl> ;p
    • sapalka1 Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 13:05
      Autor wątku chyba raczy żartować. Mógłby się jeszcze zastanawiać jeśli w grę
      wchodziłyby rózne państwa. Ale miasta? Stygmatyzacja? Większych problemów nie
      ma? Ważne żeby dziecko urodziło się w dobrym szpitalu z odpowiednia opieką dla
      niego i przyszlej mamy, i dobrym zapleczem technicznym (na wszelki wypadek).
    • lavinka Re: Miejsce urodzenia dziecka - jest ważne? 09.12.09, 13:30
      Dla niektórych jest ważne czy się urodzili w Warszawie,czy Pcimu
      Donym. Nie pojmuję tego,ale tak jest.
      Poza tym nie uważam,by jakośćobsługi pacjenta zależała od
      miejscowości,w której znajduje się szpital. To nie ma nic wspólnego.
      A szkoda, byłoby łatwiej wybrać. smile
    • three-gun-max Re: Tak, warto się poświęcać 09.12.09, 13:56
      Miejsce urodzenia będzie się ciągnąć za nim przez całe życie. Już na zawsze będzie "z Koziel Wólki" a mogło być "z Warszawy". Prawda, że lepiej brzmi?

      Oczywiście zaraz znajdzie się chmara pocieszaczy i poklepywaczy po plecach, będą przekonywali że to nie ma znaczenia i takie tam, ale miejsce urodzenia MA znaczenie.
      • syningia Re: Tak, warto się poświęcać 09.12.09, 14:13
        Nie warto sie poswiecac...
        Moze w Warszawie - Warszawiak brzmi dumnie. Bo np w Gdansku to sie mowi
        ,ze Warszawiakom to sloma z butow wychodzi. Warszawa wcale mi sie
        dobrze nie kojarzy. Nie wiem z czego Warszawiacy sa dumni.
        Urodzilam sie w Gdansku, ale wiem, ze Mama mogla urodzic mnie w
        pobliskch Pszczolkach i moze Jej by tam bylo lepiej.
        Trzeba myslec o Kobiecie Rodzacej - a nie o danych.
        • szabo Re: Tak, warto się poświęcać 09.12.09, 22:52
          Bo Warszawiak zwykle wie, że Ci, co się w innych miastach źle kojarzą to są z
          takiej Warszawy, jak Wołomin, Tłuszcz, Kobyłka czy Truskaw. Swoją drogą piękne
          lasy tam mają, i nie tylko lasy. W Kobyłce kościół śliczny jest.

          syningia napisała:

          > Nie warto sie poswiecac...
          > Moze w Warszawie - Warszawiak brzmi dumnie. Bo np w Gdansku to sie mowi
          > ,ze Warszawiakom to sloma z butow wychodzi. Warszawa wcale mi sie
          > dobrze nie kojarzy. Nie wiem z czego Warszawiacy sa dumni.
          > Urodzilam sie w Gdansku, ale wiem, ze Mama mogla urodzic mnie w
          > pobliskch Pszczolkach i moze Jej by tam bylo lepiej.
          > Trzeba myslec o Kobiecie Rodzacej - a nie o danych.
        • three-gun-max Re: Tak, warto się poświęcać 10.12.09, 15:02
          Z Warszawą jest jak z każdą stolicą: prowincjusze zawszę będą jej nienawidzieć podając przeróżne powody. Jednakże niezależnie od kraju tak naprawde są one takie same smile W stolicy jest najwięcej pieniędzy, tutaj znajduje się krajowa elita, tutaj powstają mody. Co więcej, jej mieszkańców nie obchodzi jak jest odbierana przez ludzi z wiosek i miasteczek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka