atena12345 25.02.14, 08:00 to poczytajcie polska.newsweek.onet.pl/dziecko-i-smierc-cmentarz-z-widokiem-na-morze,artykuly,281086,1.html tak dla refleksji...między kłótniami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamako2216 Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 08:23 Czytałam.Łezka w oku się kręci.Okropni są ci ludzie,którzy potępiają matkę tego dziecka.Ja uważam,że bardzo dobrze zrobiła. Jestem za eutanazją. Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 08:30 Przecież artykuł nie jest o eutanazji ale o nie stosowaniu uporczywej terapiiimu terminalnie chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 08:36 Nie tylko. "Jeżeli Ala miałaby odejść jutro bez cierpienia albo za pięć dni w ciężkich bólach, to ja wolę ten termin jutrzejszy – mówi." Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 08:35 Bardzo smutne. Kiedyś robiłam studia z psychoonkologii i na wykładach o chorowaniu i umieraniu dzieci w jednym ręku miałam długopis, a w drugim chusteczkę, a notatki były w kropki, a ja z nieplaczacych jestem Pózniej, kiedy sie pracuje trzeba trochę sie trochę pozbierać, ale samo czytanie o takich rzeczach nadal powoduje, ze oczy wilgotnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 11:19 Bardzo przykre czyta się ze łzami w oczach... Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Chcecie poryczeć? 25.02.14, 12:27 Bardzo podziwiam rodziców, którzy w takiej sytuacji na pierwszym miejscu stawiają wolę dziecka, traktują jego słowa poważnie, z szacunkiem. Niestety decyzyjni pozostają ludzie, którzy raczej z tego typu tragediami się nie spotkali w bliskim otoczeniu. Samej trudno mi sobie wyobrazić, że mogłabym się posunąć do zaakceptowania lub podjęcia takiej decyzji, gdyby chorującym był mój bliski. Z drugiej strony przedłużanie cierpienia (i tak prowadzącego przecież do śmierci) dziecka wydaje mi się, tak jak bohaterom artykułu, nieludzkie i egoistyczne. Jeśli nie ma już żadnej nadziei, to po co męczyć kogoś dla zasady..? Czy ma 46 lat, 16, czy 6, cierpi przecież tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś