katiko
01.03.14, 23:28
Ale to kolej meza byc z synkiem ("jeszcze meza" bo jestesmy w separacji domowej). I...
Z jednej strony mam ochote isc i utulic moje malutkie zabkujace dziecko ale... jak pojde to wiem, ze bez przytulenia sie do piersi i tak nie zasnie. A mozliwe, ze nawet z piersia to przez zabkowanie i tak przez jakis czas jeszcze nie zasnie. Wiec idac przejme prace tatusia nad opieka, co wedlug niego nie jest zadna praca albo wysilkiem.
Z drugiej... No wlasnie maz zostaje z dzieckiem tylko 2 noce w tygodniu bo przeciez ja nic innego do roboty nie mam jak opieka 24h/dobe nad dzieckiem (bo on pracuje i utrzymuje pieniadze). Dodam, ze na te dwie noce plus 2 wieczory zgodzil sie po negocjacjach jak zdecydowal, ze jest mu zle w rodzinie i chce sobie szukac szczescia. Wczesniej, od listopada, mimo ze wiedzial ze od paru miesiecy nie przespalam zadnej nocy ani razu mi nie zaproponowal, ze on sie synkiem zajmie (nawet we Swieta i urlop nie) zebym ja sie wyspala.
I z trzeciej strony, synek musi sie przyzwyczaic, ze nie bedzie juz spedzal tak duzo czasu majac mame zawsze pod reka...
Wy? Poszlybyscie?