Dodaj do ulubionych

Mąż mi zobił awanturę

01.05.14, 19:44
No, może awantura to za dużo powiedziane, ale kwas, foch, pretensje były.
O co poszło?
Wracaliśmy sobie z kina i dyskutowaliśmy o filmie. Normalnym głosem, tak jak w domu czy w samochodzie.
Był wczesny wieczór, kino nie jest w ścisłym centrum
Ulicami przechodziło wtedy może kilkoro ludzi.
W którymś momencie powiedziałam, że bohater przypominał mi męża, bo tak jak on miał kryzys po studiach. I, że mąż poradził sobie o wiele lepiej. Tyle.
Na co małżonek zaczął syczeć "ciszej, błagam cię ciszej, nie przy ludziach".
Zaskoczona, rozejrzałam się i jakieś 30 metrów dalej szły jakieś dziewczyny, a za nami, daleko jakiś facet.
Powiedziałam, że przesadza.
A on wtedy, że nie szanuję jego uczuć, że go skompromitowałam i mam się powstrzymać następnym razem.
Na co ja, że się nie powstrzymam, bo musiałabym mieć taką samą paranoję jak on, żeby przewidywać, że facet 100 metrów dalej może coś słyszeć i OSĄDZIĆ.
Że dla mnie ulica to nie jest miejsce publiczne z ludźmi i ja mam gdzieś co przypadkowi przychodnie sobie pomyślą, o ile w ogóle coś pomyślą.

I mąż się na kilka godzin obraził.

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • cholera-pl Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:48
      Mam tak samo ze swoim. Wydaje m usie, ze caly siwat na niego patrzy. A jak juz sie czegos wstydzi-to bron boze. mysli, ze caly siwat z nim tez. Trafilas w czuly punkt. Przeporos go i tyle.
      • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:52
        A jak wymyśli, że go zdradzam też mam go za np. makijaż przeprosić?
    • kadfael Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:50
      Że mąż nadal ma problem z tym kryzysem po studiach i wstydzi się go...
      • monhann2 Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:51
        Niska samoocena i tyle. Wstydzi sie
    • maslova Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:51
      Ciekawe, czy wie, że piszesz o nim na forum. Gdyby wiedział, chyba również nie byłby zadowolony wink
      • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:53
        Tak, wściekłby się. Wszystkim znany mąż Tryggi.
        • maslova Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 19:59
          Sorry, nie kojarzę wątków o Twoim mężu. Z tego, co piszesz, wydaje mi się, że mąż jest przewrażliwiony na swoim punkcie. Miałam podobnie, gdy byłam nastolatką. Przeszło mi, kiedy okazywało się, że inni nie mają zamiaru się nade mną rozczulać wink Polecam tę metodę. Ja bym nie przeprosiła.
          • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:02
            To dobrze (nie) kojarzysz wink

    • lady-z-gaga Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:11
      Nie piszesz, jakiego rodzaju był to kryzys, ale tak czy inaczej, jest to temat bardzo prywatny i omawianie go na ulicy "normalnym głosem" nie jest taktowne. To, a jakiej odległości byli ludzie i jak wrazliwy słuch posiadają, to sprawy drugorzędne.
    • anorektycznazdzira Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:11
      Ja na to, że nie o ludzi mu chodziło, a Ty masz wyczucie i takt na poziomie klamki w spożywczym.
      1. przypomniałaś mu coś ewidentnie dla niego bolesnego i (przynajmniej w jego mniemaniu) kompromitującego, i to tonem lekkim, oczekując, że będzie o tym gadał jak o filmie
      2. porównałaś go do kogoś, do kogo wyraźnie być porównywany sobie nie życzył
      3. dla zatarcia złego wrażenia poczęstowałaś go tandetą pt "ale ty sobie poradziłeś dużo lepiej"
      4. broniłaś jak lew swojego prawa do mówienia mu co ci się podoba i jak ci się podoba na tematy, które JEGO dotyczą, zamiast się wycofać, skoro to na jego terenie byłaś. I jeszcze mu pokazałaś, jaka to jesteś bardzo wyloozowana i jak masz w dupie innych, czego on nie potrafi a powinien (ma paranoję), tylko Ci umknęło, że to o jego problemach jesteś wyluzowana a nie o swoich.

      Podsumuję: to mąż miał rację a nie Ty.
      Zareagował zbyt nerwowo, OK, ale to Ty to wszystko wywołałaś i nie potrafiłaś się przyznać do błędu, kiedy była na to odpowiednia chwila.
      • ichi51e Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:34
        10/10
        Zrobilas mu przykrosc i tyle.
        • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:46
          Nie zgadzam się.
          Zareagował nieadekwatnie do sytuacji i oczekiwał, że ja się do tego dostosuję.
          Nie komentowałam jego kryzysów na spotkaniu rodzinnym, w autobusie, wśród znajomych. To było na ULICY, gdzie prawdopodobnie nikt nic nie słyszał.
          Powiedziałam mu na koniec, że mogę na ulicy w ogóle się nie odzywać, bo nie wiem, w którym momencie może poczuć się zawstydzony. Może np. tym, że zapytam, o której idzie na piłkę, bo inni pomyślą, że ... nie wiem co sobie pomyślą!

          • anorektycznazdzira Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:54
            Powiem Ci, jakie błędy zrobił (moim zdaniemwink ) Twój mąż:
            -zareagował bardzo nerwowo, jak rozumiem za bardzo
            -obraził się
            -nie zareagował wprost. Tu mam na myśli, że znalazł sobie temat zastępczy czyli "słuchających" ludzi na ulicy, zamiast powiedzieć co go rzeczywiście uraziło.

            ALE
            To nie zmienia faktu, że to Ty zaczęłaś. Nie możesz dysponować czyimiś drażliwymi tematami w/g uznania i się jeszcze wykłócałaś o swoje prawo do tego. NIE masz takiego prawa. Kiedy temat jest dla kogoś bolesny a my uważamy, że przesadza, to jeszcze nijak nie upoważnia nas do robienia z tym tematem co nam się zachce i pouczania "właściciela". Mogę tylko doradzić postawienie się w jego sytuacji i wyobrażenie, że wałkuje coś bardzo niefajnego dla Ciebie, kiedy chce, jak chce i gdzie chce, a na Twoje protesty głośno informuje, że jesteś paranoiczką i własnie będzie to wałkował i właśnie w taki sposób, bo on tak uważa.
            Miał 100% racji, że nie szanujesz jego uczuć.
            Uważaj sobie, że przesadza, ale dostosuj się do prośby z jego strony, jak mają być JEGO sprawy traktowane.
            • agaja5b Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 21:24
              Co do tego ze oboje popełnili błędy, zareagowali według jakichs swoich wzorów i wyszedł kwas, to sie zgodze, ale ogólnie rzecz biorąc to nie widze tu wyraźnych znamion przestepstwa ze strony tryggii. Moze zareagowała mocna obroną swojej wersji bo sytuacja i reakcja męża była dla niej totalnym zaskoczeniem?
              • anorektycznazdzira Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 13:56
                Też tam myślę. Tylko, że uważam, że nadal to po jej stronie było, żeby się wycofać. Jak nie od pierwszych sekund, to kiedy ochłonęła. Nie zrobiła tego, za to poinformowała, że "i właśnie bardzo dobrze"wink co jest, sorry Tryggia, głupie i dziecinne, niestety. No i konflikt się rozwinął, nie dziwne.
          • lady-z-gaga Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 22:59
            >To było na ULICY, gdzie prawdopodobnie nikt nic nie słyszał.

            PRAWDOPODOBNIE robi wielką różnicę.
            Problemy osobiste nie są do omawiania na ulicy, koniec kropka.
            Sama napisałas "takim głosem, jak w domu , w samochodzie"
            w domu i w samochodzie jesteście sami, na ulicy - nie
    • agaja5b Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:17
      Obraził się niesłusznie, powiedz mu moze że nie przypuszczałaś ze to jego czuły punkt ale bzdura jest wymaganie od kogos (tu zony) by zgadywał gdzie delikwent (tu mąż) ma ukryty kompleks.
      Byłam kiedyś świadkiem takiej sytuacji: zona cos do męża mowi jakas ostrzejsza dyskusja ale bez epitetów, nagle mąż zobaczył sąsiada i syknął do zony " zamknij mordę" w sensie bo usłyszy o czym rozmawiamy, na co zona jeszcze głośniej: to ty się wstydzisz że sąsiad o tym usłyszy a nie wstydzisz się tak publicznie odzywać do swojej żony?
      • sueellen Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:40

        bzdura jest wymaganie od kogos (tu zony) by zgadywał gdzie delikwen
        > t (tu mąż) ma ukryty kompleks.

        No kto jak kto, ale żona powinna znac męza i jego kompleksy. Jesli takim kompleksem jest jego kryzys, to nie powinna tego tematu wywalać na światło dzienne przy byle okazji (na ulicy czy też w domu).
        • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 20:47
          Kryzys nie jest szczególnym kompleksem, bo sam normalnie o tym mówi.
      • anorektycznazdzira Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 21:03
        To standard, że żona nie wie co jest męża kompleksem czy czułym punktem?
        A odrywając coś takiego może po tym poskakać i powiedzieć mężowi, żeby się leczył na głowę???
        Tak sobie myślę, że nie rozumiem zasad panujących w niektórych związkach.
        I nie chcę rozumieć tongue_out

        I zauważ, że ten mąż nie kazał Autorce zamykać mordy.
        • agaja5b Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 21:14
          Różnie bywa, niektórzy sa dośc zamknięci w sobie i nie wszystko mówią, albo nie wszystkich swoich kompleksów są świadomi, albo jak mówi tryggia (ona chyba zna swojego męża najlepiej z nas) raz mu przeszkadza a raz nie i weź zgadnij kiedy to będzie? Paranoja murowana Poza tym z komplekasami trzeba walczyc a nie sie im poddawać, kto go ma w tym wesprzeć jak nie żona?
    • feleedia pokaża mężowi ten wątek 01.05.14, 22:20
      Rozumiem, żen ia macie nic przed sobą do ukrycia, i nie masz nic przeciwko temu aby zobaczył jak robisz z niego idiotę na publicznym forum.
    • szamanta Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 22:41
      Znam czule punkt mojego własnego meza i bliskich mi osób, wiem co potraf rozdrapać rany, wiec staram się świadomie do bolesnej przeszłości NIE powracać tym bardziej jeśli kosztowało to wiele stresow, nerwów. Sama nie lubię takiego cofania się do tematów ,jeśli w fatalnej kondycji psychicznej któreś z nas było i dzialo się nie jedno.
      Nawet jak się wyszło na prosta to jednak , rozdrapywanie tamtych sytuacji to jak otwarcie puszki Pandory smile
      • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 22:48
        To nie jest czuły punkt mojego męża. Gdybym to nie ja powiedziała, na bank on sam porównałby siebie do bohatera tamtego filmu.
        Żadnych ran nie rozdrapywałam.
        Najczulszym punktem mojego męża jest on sam i nigdy nie wiadomo, w którym momencie przeczuli się szczególnie.
        • szamanta Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:09
          ale no widzisz, różnicie się dosyć ostro w podejściu i spostrzeżeniach . Jak sama napisałaś i powiedziałam jemu ""Że dla mnie ulica to nie jest miejsce publiczne z ludźmi i ja mam gdzieś co przypadkowi przychodnie sobie pomyślą, o ile w ogóle coś pomyślą""
          a dla meza przeciwnie , jest to dla niego dosyć ważne , nie ma gdzieś i się tym przejmuje ,kiedy trzecie osoby mogą być przypadkiem wtajemniczone w jakieś jego kompleksy ,czy niepowodzenia w przeszłości. Jego osoba szanuje dyskrecje nad wyraz niż twoja osoba .
          Co po tobie spłynie mając gdzies co sobie inni pomyślą, to on to będzie roztrząsać to sobie o nim pomyśleli ,stąd ten jego uraz dzisiejszy
          • szamanta Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:12
            szamanta napisała:

            >...Jak sama napisałaś i powiedziałam jemu ....

            PowiedziałaŚ*
    • misterni Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 22:53
      Cóż, zachowałaś się idiotycznie. Może i mąż przesadził, ale twoja zachowanie to takie rozpychanie się łokciami po czyjejś emocjonalności. Chłop z jakiś powodów nie chciał roztrząsać tego tematu, a ty to zignorowałaś, bo chciałaś postawić na swoim. Potraktowałaś go bez szacunku.
      • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:09
        Niczego nie roztrząsałam, omawialiśmy film.
        To on zachował się histerycznie.

        • misterni Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:12
          Chciałaś naszych opinii, czy potwierdzenia swoich racji?
          • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:16
            Opinii, w sumie są dosyć ciekawe.
            Pokazują, że ludzie się różnią.
            Nie chciałam ani potwierdzenia mojej ani męża racji.
            Więc dzięki za odzew i dyskusję smile
        • m_incubo Re: Mąż mi zobił awanturę 01.05.14, 23:55
          Zachowałaś się jak gó...ara. I teraz zachowujesz się tak samo, negując każdy nie po swej myśli post. Skoro sama wiesz, kto się zachował idiotycznie, a kto w porządku, to po cholerę zawracasz głowę na forum. Moim zdaniem powinnaś iść dalej w tym kierunku co dotychczas i z kolei sama się obrazić na męża.
          • tryggia Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 09:45
            Ale czekaj, czekaj.
            Myślałam, że na forum można dyskutować, tymczasem ty chyba oczekujesz, że ja przyjmę za swoje cudze zdanie w tej sprawie i nie podoba ci się, że jednak mam inne?
            Czy ja piszę do was, że jesteście takie czy owakie?
            Pytałam o opinię, nie prosiłam o lobotomię.
            • riki_i Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 11:23
              Popieram tryggie. Jak maz taka delikatna lelija to niech idzie do psychoterapeuty
              • jamesonwhiskey Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 13:19
                rikarodo wyobraz sobie ze siedzisz sobie w jakims lokalu do ktorego czesto wpadasz z jakas tam panienka
                a o na na caly glos
                wiesz chyba musisz sobie poprawic ten przeszczep wlosow
                bo teraz to wyglada jak pypcie na nie doskubanym kurczaku
        • anorektycznazdzira Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 14:09
          > To on zachował się histerycznie.
          No ale Twoja reakcja z kategorii "a właśnie że będę" jest nie mniej histeryczna, no zauważ (!).
          On się uparł przy swoim i Ty się uparłaś przy swoim. W warstwie histerii niczym się to nie różnie. Też nie dyskutowałaś, tylko postanowiłaś wmusić mu swoje zdanie na temat rozmów na ulicach i omawiania tam tematów osobistych. No tak czy nie?
          Tylko, że temat osobisty był JEGO, wiec to on decyduje gdzie i kiedy go omawiacie, proste.

          Rozumiałabym żal o to, że np. zbyt nerwowo się odzywa- nie wiem co on tam gadał, ale jeśli np. powiedziałby, że głupia jesteś- tak, miałabym pretensje. Ale nie o to, że ma facet swoja opinię gdzie i jak rozmawiamy o JEGO sprawach.
    • kerri31 Re: Mąż mi zobił awanturę 02.05.14, 07:09
      Tu nie chodziło o przechodnia 100 metrów dalej tylko o to, że w ogóle śmiałaś to na głos powiedzieć. Jego porażki życiowe mają nie być omawiane a już na pewno nie na głos. Kompleksy leczy się czasem całe życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka