Przetrwałam dzięki forum, Facebookowi i Youtube

Jeszcze jedna noc, jutro zakupy, ostatni włoski obiad, spakować torbę i na lotnisko

Lotu boję się trochę mniej niż w pierwszą stronę, bardziej tego, że się zgubię w wielkim lotniskowym molochu. Aha, nie wrzuciłam za nikogo pieniążka, bo Fontannę di Trevi otoczyli wysokim płotem ze względu na prace renowacyjne, które mają potrwać... półtora roku.