Dodaj do ulubionych

najobrzydliwsza potrawa waszego życia

23.07.14, 12:20
przebijecie to?
vod.pl/programy-tv/najbardziej-paskudne-i-ohydne-potrawy-swiata/81qyx#
Obserwuj wątek
    • oteczka Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:27
      Każdego brzydzi co innego ,ja przez pół wieku nie jadałam kotletów mielonych,brzydziła mnie ta breja ,nie przepadam ale teraz jestem w stanie zjeść,mój syn czuje obrzydzenie do flaków,wątróbki ,galarety ,dlatego jeden z ciekawości spróbuje szarańczy drugi za nic nie ruszy kaszanki itp.
      • jamesonwhiskey Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:29
        jak widze flaki to jedyne na co mam ochote do tylko puscic pawia do talerza
        (pewnie i tak nikt buy sie nie zorientowal)
    • dziennik-niecodziennik Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:35
      jak dla mnie flaki i wątróbka.
      tegoco na filmie nigdy na oczy nie widziałam. no dobra, ośmiornicę jadłam, macki tez, ale obrzydliwe to nei było.
      • wielkafuria Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:49
        uwielbiam flaczki i watróbkę smile
        • dziennik-niecodziennik Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:53
          mozesz jesc moje. ja moge zjesc Twoje krewetki smile
    • mozambique Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:38
      a to sie zmienia w ciagu zycia

      jako przedszkolak wymiotowałam na sam widok : gotowanej brukselki oraz śledzi w smietanie ( tymi potrawami bylam regularnie zatruwana w pzredszkolu wiec pewnie odruch bezwarunkowy powstał ) , reagowalam tak chyab do 30-tki

      potem nagle pewnego dnia zjadlam zupe brukselkową i lubie ją do dzisiaj
      a sledzie w smietanie uwielbiam i moge jesc w kazdych ilosciach

      dziwne te smaki
    • redheadfreaq Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:42
      Dopiero niedawno przestałam reagować niekontrolowanym odruchem wymiotnym na... gotowaną marchewkę. Ba, nawet przestałam ją wydłubywać ze wszystkiego, a świąteczną sałatkę jarzynową zjadam ze smakiem (tylko muszę o tym nie myśleć).

      Na widok marchewki z groszkiem nadal robi mi się jednak niedobrze.
      • mozambique Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 12:52
        uwielbiam marchewke z groszkiem . mniam . mniam !!!
        • niutaki Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 13:01
          Brzydza mnie podroby, brzydza mnie owoce morza, nie moge patrzec, jak ludzie zjadaja takie male osmiorniczki na zywo... Brzydza mnie potrawy miesne u obcych ludzi, bo nie wiem jak sa przyrzadzane, czy czysto, czy tak sobie... Brzydzi mnie tez wymie krowy, ogladalam kiedys program jak to przyrzadzali fujj.
          • farben_laska Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 13:08
            chyba nic mnie nie brzydzi, jestem w stanie zjeść chyba wszystko. A przepraszam, nie zjadłabym oka (widziałam w jakimś programie jak jedli oko krowie czy coś takiego) i jeszcze wyroby z gołębia wydaja mi się wstrętne.
            Czyli jednak nie wszystko wink
    • triismegistos Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 13:17
      Nie wiem co jest w artykule, ale jak dla mnie najohydniejsze są: parówki, tanie wędliny, pasztety, wszystko co zawiera mom. Podroby za to jem z ogromnym smakiem.
      Wstręt budzi we mnie wiekszość gotowców, fiksów, pulpetow ze słoika i tym podobnych. Większość kupnych słodyczy to syf nie z tej ziemi.
      • ponis1990 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 13:32
        Ja tak, jak pisze wyżej Triis - co ciekawe, jeszcze parę lat temu wpieprzałam to aż się uszy trzęsły - nie mając świadomości co jest w środku. Dziś dźwiga mnie na prawie wszystko...;/ gotowce nie, parówki nie, pasztety nie, mięso ostatnio mnie odrzuca. Kupne wyroby garmażeryjne zjem w ostateczności. Podrobów też nie zjem. A, i nie piję wódki, sam zapach powoduje odruch wymiotnybig_grin
        Z własnych eksperymentów kulinarnych, zrobiłam sobie kiedyś makaron świderki usmażony na patelni z orzeszkami ziemnymi. Fuuuuj!
      • gaga-sie Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 20:59
        Mam to samo; nie jadam tych rzeczy wraz ze wzrostem świadomości. Ogólnie nie mam specjalnych oporów przed potrawami, nie jem tłustych mięs i ochłapów typu podgardle oraz bigosów niewiadomego pochodzenia. Nie mogę się przełamać do owoców morza, czy ślimaków.
        • gaga-sie Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 21:02
          Acha, przypomniałam sobie koszmar z dzieciństwa: kasza kukurydziana gotowana na gęsto, podawana z mlekiem. Nie wiem, jak teraz bym na to zareagowała.
    • mx3_sp kasza gryczana n/t 23.07.14, 13:31
    • aandzia43 Zupy mleczne n/t 23.07.14, 13:52

      • bi_scotti Nazwa 23.07.14, 14:02
        Nie mialam w ustach, never ever, ale juz same nazwy budza moj sprzeciw: plucka na kwasno, nereczki w sosie chrzanowym, mozdzek po polsku, zoladki w szarym sosie etc. etc. etc. Musialabym z glodu umierac zeby to zjesc albo przynajmniej ... miec podane bez nazywania glosno tongue_out
        • triismegistos Re: Nazwa 23.07.14, 14:10
          Same pyszności smile Pamiętam jak poczęstowałam kolegę z pracy ozorkami w sosie z zielonego pieprzu. Pałaszował az miło, tylko kiedy się dowiedział co zjadł trochę pozieleniał big_grin
          • bi_scotti Re: Nazwa 23.07.14, 14:43
            triismegistos napisała:

            > Same pyszności smile Pamiętam jak poczęstowałam kolegę z pracy ozorkami w sosie z
            > zielonego pieprzu. Pałaszował az miło, tylko kiedy się dowiedział co zjadł troc
            > hę pozieleniał big_grin

            Mnie nawet nie przeszkadza "co" to jest, mnie przeszkadza nazwa - too much imagination wink
            Ciagnac zas temat bardziej abstrakcyjnie, przypomnial mi sie Galczynski:

            Gdybyś mnie kiedyś
            miała przestać kochać,
            nie mów mi tego

            Bóg tego także nie czyni

            Gdy ma zesłać zarazę i głód
            On ciągle się śmieje z wysoka
            choć dobrze wie

            że oazy przemieni
            w pustynię


            Daj mi te ozorki czy inne plucka, tylko po prostu "nie mow mi tego, bog tego takze nie czyni" tongue_out
            • triismegistos Re: Nazwa 23.07.14, 14:49
              Dodam, że ani częstowanie, ani informacja nie byly podszyte złośliwością. Ot, pożalił się biedak, że nie wział obiadu a ja, dobra dusza się podzieliłam. Jak zapytał odpowiedziałam. Co nie zmienia faktu, że z minu do dziś się śmieję. Pewnie w głębi duszy jestm zua kobieta big_grin
        • bumbunierka1 Re: Nazwa 23.07.14, 15:30
          [i]> Nie mialam w ustach, never ever, ale juz same nazwy budza moj sprzeciw: plucka
          > na kwasno, nereczki w sosie chrzanowym, mozdzek po polsku, zoladki w szarym sos
          > ie etc. etc. etc.[/i]

          A ozorek w sosie chrzanowym? Tez nie????
    • iza232 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 14:06
      Mnie brzydzi odkąd pamiętam czarnina i kaszanka. Nie zjem pod żadną postacią i nie patrzę na ludzi zajadających z grilla kaszankę. Brzydzą mnie też wszelkiego rodzaju: żołądki, serca, nerki itp. podroby. A także flaki o których wspomniałyście.
      • enatealie Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 14:15
        Mam podobnie. Brzydzi mnie też biała kiełbasa, śledzie i ogólnie sporo ryb i owoców morza. Krupnik mnie obrzydza, wstrętny brejowaty wygląd i smak. Z kupnych: barszcz biały gotowiec i Vifon Lunch Dnia. Przysięgam, to ostatnie to najpaskudniejsza rzecz jaką miałam w ustach.
    • hamerykanka Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 14:17
      Nie zjem za nic grillowanego szczura (Meksyk), insektow -np smazonych pajakow itp.
      Z tutejszych przysmakow jadlam ogon aligatora, bycze jadra smazone w plasterkach, surowa kalamarnice w plasterkach, ktore jeszcze sie ruszaly (restauracja japonska) i smazonego w glebokim tluszczu grzechotnika (specjal restauracji Big Texan).
      Z zacieciem za to ogladam program Bizarre Foods i wiem, ze facet ma naprawde stalowy zoladek-np przy jedzeniu surowego lozyska krowiego zaraz po porodzie, myslalam ze zwymiotuje ...
      • olinka20 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 14:54
        Hamerykanka, uwielbiam Andy Zimmerna big_grin
        Ale bardzo mnie zdziwiło jak odmowił wypicia ( zjedzenia? ) kwasnego mleka.
        To takie dziwy jadł, a mleka zepsutego sie bał? big_grin

        • hamerykanka Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:46
          Ja nagrywam sobie jego serie Bizarre Foods of America i druga serie o jego podrozach do innych krajow. Czekam, zeby odwiedzil Polskesmile
          Nie zjadl tez durana, choc probowal w Nepalu zjesc zjelczaly tluszcz uzywany do robienia domowych swiecsmile))
          • cosmetic.wipes Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 21:11
            Durana ugryzl, ale miał cofke big_grin
            • hamerykanka Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 24.07.14, 14:35
              Za to rozczulilo mnie, kiedy odwiedzal polskie sklepy z jadlodalniami w Pensylwanii bodajze i zachwalal pierogi z roznymi nadzieniami-przy nadzieniu ze sliwek patrzyl na zegarek kiedy przez niego przeleca. I zdaje sie jadl flaczkismile
    • igale1 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:00
      Nie jem grysiku, marchewki z groszkiem, botwinki i brukselki. Aha i klospy czy pulpety w sosie. To najohydniejsze. I nigdy nikogo tym nie nakarmię.
    • q_fla Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:10
      Zjadam wszelkie potrawy z wszelkich podrobów, owoce morza, mielone, śledzie itp.
      Za to nie jadam w żadnej postaci... sałaty, już od samej nazwy mam gorycz w ustach, bez względu na gatunek, wszystkie próbowałam i wszystkie są dla mnie nie do przełknięcia.
    • lily-evans01 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:20
      Pewnie nie.
      Jestem mało wymagająca, nie znoszę tylko zupy mlecznej i wątroby wieprzowej.
    • mondovi Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:29
      Ryż z sosem jagodowym i kasza manna z syropem - koszmary z przedszkola, do których nie przekonałam się przez ponad 30 lat i mnie autentycznie brzydzą. Nie zjadłabym oka, jądra (Ian Wright wcinał wink), móżdżku, płucek i owadów z odnóżami. Resztę z większym lub mniejszym bólem - zjem.
    • bumbunierka1 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:34
      Golonka. Ta obrzydliwa, tlusta, trzesaca sie czesc golonki. Brrrr....
    • alba27 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:49
      Brzydzi mnie czerwone mieso, mielone albo tatar jest dla mnie nie do przejścia...nigdy w życiu nie jadłam kebaba, hamburgera, cheeseburgera itp
    • kkalipso Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:56
      Tatar wszelkie mięso niewiadomego pochodzenia, sałatkę jarzynową zjem tylko moją. Znalazło by się tego trochę ale najgorzej reaguję na włosy w jedzeniu. Wiem nie na temat ale to moja schiza.
    • gretchen184 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 15:59
      może nie to,że brzydzą ale za boga nie zjem oliwek, kaszy gryczanej i krupniku pomidorowego-wynalazku mojej mamy
    • karisma_warusco Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 16:01
      Jestem wszytskożerna.
      Chociaż z dzieciństwa pamiętam jedzeniowe traumy to przekształciłam je w rzeczy zjadliwe, a wręcz pyszne.
      Przykłaem kartoflanka, która wg. mojej matki była ziemniakami ugotowanymi w osolonej wodzie, po czym owa woda została zagęszczona mąką ze śmietaną.
      No po prostu yummy.

      Jedyna rzecz, której nie jem i nigdy nie zjem jest galaretka.
      Pod każdą postacią, zarówno ryb, mięs, warzyw jak i cukierków oraz ciast.
      Chodzi mi wyłącznie o konsystencję, a w przypadku galaretek mięsnych tzw. zimnych nóżek polewanie ich octem.
      Fuj fuj fuj!
    • aleksandra1977 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 16:02
      Jak jeszcze jadlam mieso, to niejadalne dla mnie byly tluste, poprzerastane miesa, podroby, flaki, plucka, mozdzek, kaszanka.
      Z owocow morza lubie wylacznie skorupiaki. Nie znosze zapachu alg morskich.
      Z warzyw nie tkne brukselki i bobu, gotowanej marchewki (rowniez z dodatkiem groszku) z zasmazka - zapach i konsystencja powoduja u mnie odruch wymiotny.
      Za niejadalne od lat uwazam makaron, czy ryz na slodko w wydaniu przedszkolnym (np. ze smietana, twarogiem i truskawkami).
      • aqua48 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 16:30
        Dla mnie obrzydliwa jest kasza pęczak, nie tykam też kapuśniaku.
        • pelissa81 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 20:57
          pęczak to moja ukochana kasza!!!
          A obrzydliwe sa owoce morza, no nie umiem zjesc nic poza rybami.
          Krewetki, homary, raki, jakies osmiornice - nie ma szans.
          Staram sie nie jesc i nie lubie gotowcow z miesem. W pracy mysla, ze jestem wegetarianka bo kanapki i obiadki kupuje same bez miesasmile
    • minia0000 Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 20:40
      FLAKI. W pełnym tego słowa znaczeniu.
    • lady-z-gaga Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 23.07.14, 21:06
      móżdżek - wmuszony w dziecinstwie przez matkę i zwrócony natychmiast przy stole
      poza tym jako dorosła i swiadoma osoba nie tykam płucek, nereczek, ozorków ( ale w moim domu rodzinnym to się jadło)
      wątrobkę i flaki lubię, dziwna niekonsekwencja smile
    • antyk-acap Polska ostryga 23.07.14, 21:16
      czasgentlemanow.pl/2013/12/polska-ostryga-miedzywojenny-sposob-na-kaca/
      • marynica Re: Polska ostryga 24.07.14, 14:16
        Nie jem królika. Dlatego, że mam przed oczami śliczne, puchate zwierzątko. I cielęciny, z tego samego powodu.
    • kocianna Re: najobrzydliwsza potrawa waszego życia 24.07.14, 14:40
      Najohydniejsze żarcie jadłam w Mongolii. Zjełczały wysuszony serek z jaka - to się dało przełknąć, z pewnym trudem. Rosół z barana ugotowanego z wnętrznościami i chyba skórą, bez warzyw - to się dało przełknąć po dodaniu polskich przypraw. I coś, co nazwaliśmy "burkiem zmielonym z budą", a było mieszaniną baranich chrząstek, ścięgien, mięsa, skóry, kości, wnętrzności i jeszcze czegoś z kluskami, bez soli. Burka się przełknąć nie dało. Od czasu burka żywiliśmy się li i jedynie liofilizowanymi posiłkami dla turystów, przywiezionymi z krajów ościennych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka