agnieszka77_11 19.08.14, 19:35 wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/tragedia-na-autostradzie-kamera-zarejestrowala-bohaterski-wyczyn-kierowcy/rt4mf?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=onetsg_fb_info&utm_campaign=onetsg_fb Jestem pełna uznania dla tego pana. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miliwati Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 19:50 agnieszka77_11 napisała: > Jestem pełna uznania dla tego pana. > Nie wpadajmy w nadmierną euforię. Facet owszem, pomógł wysiąść z tego rozbitka, ale cała "akcja ratownicza" wygląda masakrycznie. Dłuuuuugie zastanawianie się czy ruszyć tyłek. Spacerek na luzaczku do pożaru. Przygaszanie aby-aby, nieskuteczne w gruncie rzeczy. Ten pożar nie był w komorze silnika przecież, to by się polską samochodową gaśnicą dało nieźle stłumić, a co dopiero takim parukilowym baniakiem. Reszta ludzi przydreptuje pomalutku. Przyturlał się policjant, mało co a z klasycznym pączkiem by był bo też nie robi nic tylko się kręci autem i gapi. Ja dziękuję za taki land of the free, toż to dzicz i prymityw. W Polsce jak jest wypadek to ludzie biorą dupy w troki i biegną pomagać. Biegną, a nie tuptają. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 20:49 miliwati napisała: > Nie wpadajmy w nadmierną euforię. Facet owszem, pomógł wysiąść z tego rozbitka, > ale cała "akcja ratownicza" wygląda masakrycznie. Dłuuuuugie zastanawianie się > czy ruszyć tyłek. Spacerek na luzaczku do pożaru. Przygaszanie aby-aby, niesku > teczne w gruncie rzeczy. Ten pożar nie był w komorze silnika przecież, to by si > ę polską samochodową gaśnicą dało nieźle stłumić, a co dopiero takim parukilowy > m baniakiem. Reszta ludzi przydreptuje pomalutku. Przyturlał się policjant, mał > o co a z klasycznym pączkiem by był bo też nie robi nic tylko się kręci autem i > gapi. Jak w dowcipie: był wypadek. Samochód uderzył w furmankę. Furmanka się przewrócił. Koń i woźnica leżą na drodze. Przyjeżdża policjant. Podchodzi do konia, wyciąga pistolet. Dobija go. Idzie powoli do woźnicy. Pod butami chrzęści mu szkło. Pistolet trzyma w opuszczonej ręce. Podchodzi i pyta się woźnicy: a pan? A woźnica: nie, nie ja już wstaję. No wiesz, prawdziwy bohater idzie powoli. Trzeba budować napięcie... Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 10:04 chciałabym tylko zauważyć, że już w 3-ciej minucie na miejscu jest policja (leniwa, ale zawsze), w 3 minucie i około 30 sekund na miejscu jest straż pożarna. U nas dopiero po jakiś 10-15 minutach dojechałoby pogotowie, straż podobnie, policja nawet do pół godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 15:30 rupiowa napisała: > chciałabym tylko zauważyć, że już w 3-ciej minucie na miejscu jest policja (len > iwa, ale zawsze), w 3 minucie i około 30 sekund na miejscu jest straż pożarna. > U nas dopiero po jakiś 10-15 minutach dojechałoby pogotowie, straż podobnie, po > licja nawet do pół godziny. U nas ludzie próbowali ratować, ale ogień był tak mocny, że nie dało rady, strażacy ugasili dopiero po pół godziny. Wydaje mi się że ma też znaczenie w którym samochodzie była instalacja gazowa, u nas wybuchł ten z instalacją, a tu napisali, że zapalił się ten który uderzył. Jak widać samochody na gaz są niebezpieczne, ja jednak wolę płacić za swoją benzynę. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 15:34 Coś mi się źle wkleiło i podpieło, odpowiadałam na ten post > Ja dziękuję za taki land of the free, toż to dzicz i prymityw. W Polsce jak jes > t wypadek to ludzie biorą dupy w troki i biegną pomagać. Biegną, a nie tuptaj Taaa? to tylko przypomnę, że dopiero co 3 osoby spłonęły w niemal identycznym wypadku, który wydarzył się u nas. I to nie na jakims zadupiu a tuż przy stacji benzynowej z, wydawałoby sie, odpowiednim sprzętem gaśniczym. To chyba wolę już tamtą dzicz, która pomaga moze wolno ale za to skutecznie. Bo nie chcodzi o to zeby "brać dupe w troki" i biegac bez sensu, tylko skutecznie pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 21:35 hiacynta333 napisała: > To chyba wolę już tamtą dzicz, która pomaga moze wolno ale za to skutecznie. Ach, jeszcze drobiazg. W Polsce przynajmniej nie grozi Ci sprawa o odszkodowanie jeżeli udzielisz komuś pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 14:56 > Ja dziękuję za taki land of the free, toż to dzicz i prymityw. W Polsce jak jes > t wypadek to ludzie biorą dupy w troki i biegną pomagać. Biegną, a nie tuptaj Taaa? to tylko przypomnę, że dopiero co 3 osoby spłonęły w niemal identycznym wypadku, który wydarzył się u nas. I to nie na jakims zadupiu a tuż przy stacji benzynowej z, wydawałoby sie, odpowiednim sprzętem gaśniczym. To chyba wolę już tamtą dzicz, która pomaga moze wolno ale za to skutecznie. Bo nie chcodzi o to zeby "brać dupe w troki" i biegac bez sensu, tylko skutecznie pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 21:34 kamunyak napisała: > > Ja dziękuję za taki land of the free, toż to dzicz i prymityw. W Polsce j > ak jes > > t wypadek to ludzie biorą dupy w troki i biegną pomagać. Biegną, a nie tu > ptaj > > Taaa? to tylko przypomnę, że dopiero co 3 osoby spłonęły w niemal identycznym w > ypadku, który wydarzył się u nas. I to nie na jakims zadupiu a tuż przy stacji > benzynowej z, wydawałoby sie, odpowiednim sprzętem gaśniczym. > To chyba wolę już tamtą dzicz, która pomaga moze wolno ale za to skutecznie. Tak, tak. Niemal identycznym. To drobne słówko niemal. Dla Macierewicza też każda katastrofa jest niemal identyczna ze Smoleńskiem, z czego wynikają mu wiadome różności. > Bo nie chcodzi o to zeby "brać dupe w troki" i biegac bez sensu, tylko skuteczn > ie pomóc. Skuteczna pomoc polega w olbrzymim stopniu na prędkości poruszania się w kierunku zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Prawdziwa odwaga, brawo 21.08.14, 14:44 > Tak, tak. Niemal identycznym. a czytałaś o tym wypadku? Niemal znaczyło tylko tyle, że w wypadku brały udział inne samochody i inni ludzie. Tak samo był gaz w jednym z samochodów, który wybuchł po zderzeniu sie samochodów. Proszę bardzo, przeczytaj sobie Cała rodzina spłonęła żywcem Skuteczna pomoc polega na efektywnym udzieleniu pomocy, nie na bieganiu, powtórzę. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Prawdziwa odwaga, brawo 21.08.14, 19:06 kamunyak napisała: > > Tak, tak. Niemal identycznym. > > a czytałaś o tym wypadku? > Niemal znaczyło tylko tyle, że w wypadku brały udział inne samochody i i > nni ludzie. Tak samo był gaz w jednym z samochodów, który wybuchł po zderzeniu > sie samochodów. > Proszę bardzo, przeczytaj sobie Cała rodzina spł > onęła żywcem Ale czym Ty mnie tu chcesz epatować? Nic nowego mi nie pokazałaś, co więcej nie pokazałaś mi żadnej precyzyjnej informacji. Ekscytujesz się za to prostym przypadkiem faceta który otworzył w innym samochodzie drzwi. No, bohatersko lekko je musiał szarpnąć. Gdyby pożar trafił na coś wybuchowego facet byłby w d*pie, bo zanim by dodreptał też miałby we wnętrzu morze ognia i tyle by było z ratowania, którym się tak zachwycasz. W tym Renault coś spowodowało że nie dało się wyjąć ze środka ludzi, a powodów mogło być mnóstwo - eksplozja oparów w pustawym, rozbitym zbiorniku benzyny która natychmiast zapaliła wnętrze, utrata przytomności u wszystkich trzech pasażerów w wyniku uderzenia, jazda z zamkniętymi zamkami... Żadnej z tych sytuacji nie było na filmie, no ale dla Ciebie to niemal to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
zana781 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 19:58 Kolezance kiedys zapalil sie samochod, ktos przybiegl z gasnica z wlasnego auto, swojej pomimo ze miala nie wyjela.Sama mi to opowiadala. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 20:35 Pan Hrabia Wielmożny Policjant nawet się nie zainteresował poszkodowanymi.... Zero reakcji, luz i lajcik jakby to było ognisko na plaży... Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 20:56 No, straż pożarna też się nie spieszy... Gdzie ona się podziała w ogóle ? Bo jak wiatr podwiewa dym do góry, to nie widać wozu strażackiego za samochodem... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 21:08 karolciab125 napisała: > No, straż pożarna też się nie spieszy... > Gdzie ona się podziała w ogóle ? Bo jak wiatr podwiewa dym do góry, to nie wida > ć wozu strażackiego za samochodem... No, był jeszcze drugi samochód z tego wypadku, więc straż może i słusznie pojechała dalej, skoro tutaj sytuacja wyglądała na jako-tako opanowaną. Ale: czemu ten cieć policyjny nie pojechał tam od razu sprawdzić czy kogoś nie trzeba ratować? Czemu chyba nikt z kierowców nie poszedł? Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Prawdziwa odwaga, brawo 19.08.14, 21:17 >Ja dziękuję za taki land of the free, toż to dzicz i prymityw. W Polsce jak jest wypadek to >ludzie biorą dupy w troki i biegną pomagać. Biegną, a nie tuptają. a tam ch..j ze pomogl I uratowal, ten paczek i ocena "znawcy" sie liczy, jakies baby z zza dupia w kraju ktory jara sie kazdym pierdnieciem amerykanskim Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 10:43 > zero reakcji, luz i lajcik jakby to było ognisko na plaży... A nie gadaj, jakby to było ognisko na plaży to już by leciał ze wsparciem mandacik wlepić. Odpowiedz Link Zgłoś
baczyn_ska8 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 10:33 zana781 napisała: > Kolezance kiedys zapalil sie samochod, ktos przybiegl z gasnica z wlasnego auto > , swojej pomimo ze miala nie wyjela.Sama mi to opowiadala. To jest własnie baba za kierownicą.. Odpowiedz Link Zgłoś
brydka26 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 20.08.14, 17:42 To ja Wam napisze optymistycznie: kilka tygodni temu na jednej z wiekszych ulic WarsAwy palil sie samochod pod maska. Kolejne samochody przystawaly z boku (o dziwo prytomnie nikt w emocjach nie porzucal auta na srodku drogi), a z tych aut wybiegali kolejni faceci z gasnicami lejac na ten ogien. Straz juz jechala, ale pewnie ta zbiorcza akcja uratowala samochod przed calkowitym splonieciem. Bylam pod wrazeniem Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: Prawdziwa odwaga, brawo 21.08.14, 09:27 Ten policjant sam nie wie, po co tam przyjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Prawdziwa odwaga, brawo 21.08.14, 09:45 Dwa razy widziałam jak zaczął palić się samochód- za pierwszym razem kierowca wysiadł i zaczął uciekać, a z samochodu za nim ktoś wysiadł z gaśnicą i ugasił ten pożar, za drugim razem , w centrum miasta , gość próbował ugasić auto, ale mu nie zadziałała gaśnica. Obok przejeżdżały samochody i nikt się nie zatrzymał... Gdy auto było już wrakiem stanęła jakaś bagażówka i gość wyszedł z gaśnicą. Ja wtedy byłam na spacerze z dzieckiem w wózku, wróciłam do domu tak zaszokowana zachowaniem pozostałych kierowców, że zadzwoniłam do lokalnej gazety, żeby to opowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Prawdziwa odwaga, brawo 21.08.14, 13:42 U nas był przypadek, że dwie kobiety gasiły płonący samochód, a panowie pomagali wyjść poszkodowanym, fakt auta zatrzymywały się i ludzie gaśnice pooddawali. Udało się poszkodowanych wyciągnąć, straż na koniec auto dogasiła. Chłop mój też często ma pecha do płonących samochodów, co troche jest bez gaśnicy, bo kogoś gasił. No i jeszcze taka rzecz, te małe gaśnice samochodowe to dobre są, jak tylko zaczyna sie palić, przy większym ogniu one już nie daja rady. A że zanim człowiek ogarnie jak ona działa to ogień się zdąży rozpalić i nic gaśnica nie da to inny temat. Akurat co trochę przerabiam temat z panem od gaśnic Odpowiedz Link Zgłoś