mary_lu
24.10.14, 11:21
Myślałam, że sprzątną przed Zaduszkami, ale się nie zanosi - pomniki wyszorowane, a bałagan został. Przy niemal każdym nagrobku poutykane kilkanaście wypalonych zniczy (pewnie na zakup wkładu czekają od kilku lat, brudne bardzo), po dwie butle po płynie do prania (do podlewania kwiatków) oraz kupka brudnych sztucznych wiązanek. Wszystko schowane za krzakiem, pod ławeczką, z tyłu za płytą nagrobka, więc "nie widać".
Oba cmentarze, na których mam najbliższych wyglądają jakby wichura na nie z miejskiego wysypiska naniosła. W poniedziałek wybieram się późnym wieczorem i jak nic się nie zmieni, to przynajmniej śmieci sąsiadów z najbliższej okolicy wylądują w kontenerze.
U Was to samo, czy to u mnie lokalna epidemia zbieractwa?