Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja czy sterylizacja ?

28.10.14, 09:59
Jak myślicie - która opcja byłaby lepsza dla ludzi z marginesu społecznego, patologicznych, dysfunkcyjnych.
Lepsza w sensie skuteczności, ekonomii (ekonomii Państwa-zakładam utopijnie, że państwo wzięłoby na siebie koszty)
Obecnie aż huczy o "wolności osobistej, dobrach osobistych, prawach człowieka" -w różnych aspektach więc zarówno antykoncepcja jak i sterylizacja uderzałyby w nie-bo zakładam element przymusu ( nie wierzę w przypadku wspomnianych wyżej środowisk w edukację)
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:04
      guderianka napisała:

      > Obecnie aż huczy o "wolności osobistej, dobrach osobistych, prawach człowieka"
      > -w różnych aspektach więc zarówno antykoncepcja jak i sterylizacja uderzałyby w
      > nie-bo zakładam element przymusu ( nie wierzę w przypadku wspomnianych wyżej ś
      > rodowisk w edukację)

      Ojp. Rozumiem ze tak z nudow sobie gdybasz co bys zrobila z tym marginesem gdybys mogla?
      >
      >
      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:07
        dokładnie
        a Ty jak widzę JAK ZWYKLE nic w temacie
        • najma78 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:11
          guderianka napisała:

          > dokładnie
          > a Ty jak widzę JAK ZWYKLE nic w temacie

          Dsm ci wiec rade (wiem nie potrzebujesz smile) : zajmij sie dla odmiany czyms pozytecznym a jesli juz musisz to wyobraz sobie jak moglabys pomoc ludziom nie ingeruajc silowo w ich zycie czyli nie zmuszajac ich do niczego.
          • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:14
            Dziękuję za radę
            A teraz idź dowal się do kogoś innego,
    • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:07
      Z punktu widzenia ekonomii państwa sterylizacja.

      Z punktu widzenia hipotetycznych dzieci, które miałyby się urodzić w takich rodzinach, ale mając na względzie ewentualną nadzieję na resocjalizację - antykoncepcja. Ale nie w postaci pigułek czy prezerwatywy, bo tu "stosowalność" byłaby wysoce nieprzestrzegana, raczej zastrzyk czy implant.

      Z punktu widzenia wolności jednostki i jej prawa do samostanowienia - brak ingerencji w rozrodczość.
      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:10
        które miałyby się urodzić w takich rod
        > zinach, ale mając na względzie ewentualną nadzieję na resocjalizację


        przy założeniu , ze dojdzie narodzin i że przeżyją do okresu, w którym możliwa będzie resocjalizacja

        czy "nadzieja" jest wystarczającym obiektywnym powodem ?
        • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:17
          > czy "nadzieja" jest wystarczającym obiektywnym powodem ?

          Nadziej to pewnego rodzaju skrót myslowy.

          Jesli mam snuć wizję wspaniałego, opiekuńczego, dbającego o interesy WSZYSTKICH obywateli państwa, to własnie to drugie rozwiazanie, niejako pośrednie wydaje mi sie najwłasciwsze. Czyli czasowe ubezpłodnienie osób niespełniających warunków bycia odpowiedzialnymi rodzicami. A czasowe dlatego, bo to cudne, utopijne państwo jest w stanie zapewnić odpowiednie i skuteczne programy resocjalizacji, leczenia uzależnień, terapii, aktywizacji zawodowej itp, co u pewnej cześci "patologii" mogłoby spowodować wejście na własciwą drogę - i wtedy właśnie antykoncepcję można odstawić. W przypadku sterylizacji byłoby to trudne.
          • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:19
            rozumiem, dzięki za odpowiedź
    • zlotarybka_1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:07
      zastanawiam sie czy jest jakas metoda antykoncepcji, ktora nie wymaga chocby minimalnej wspolpracy osob, ktorych mialaby dotyczyc. Nic mi nie przychodzi do glowy.
      Wiec pozostaje przymusowa sterylizacja.
      Tak, mowimy tu o naruszeniu wolnosci osobistej (w jednym i drugim przypadku), ale po historii o makabrycznej aborcji nie mam watpliwosci, ze niektore osoby nalezaloby trwale pozbawic zdolnosci do rozmnazania sie.
    • kozica111 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:12
      W przypadku choroby alkoholowej - sterylizacja - ale jakaś odwracalna, nie wiem czy tak udałoby się.
    • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:15
      Mam nadzieję, że nie mówisz poważnie.
      Jeśli ktoś czuje się powołany do decydowania o płodności innych, martwiłabym się.
      Różne kraje miały już takie pomysły. Prawa człowieka to jednak lepszy pomysł na refleksje.
      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:18
        broceliande- ale o czym nie mówię poważnie ?
        • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:33
          Poważnie zastanawiasz się, jak państwo mogłoby ingerować w prywatne sprawy obywateli?
          Przecież to niebezpieczna idea.
          Robi to na mnie bardzo złe wrażenie, w każdym razie.
          • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:34
            1. Zaczęłam od "Jak myślicie"
            2. Państwo (polskie) STALE ingeruje w życie prywatne obywateli ( aborcja, antykoncepcja, klerykalizm )
            • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:46
              Państwo zabrania antykoncepcji? Niby jak?
              Kto chce może się zabezpieczyć.

              Gdyby państwo zabraniało antykoncepcji jednym obywatelom, a na innych by ją wymuszało, to by dopiero było upiorne.
              • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:49
                Cicho akceptując "deklarację wiary", nie partycypując należycie w kosztach lub nie decydując się na darmową antykoncepcję ( automaty z prezerwatywami za darmo a nie za 5zł)
                Piszesz, kto "chce". I nie jest to prawdą, bo kogoś może nie być stać na : te wspomniane prezerwatywy, tabletki antykoncepcyjne ok 30zł/mc, spiralę 1000zł/3lata itp.
                Nie zezwalając formalnie na sterylizację lub wazektomię-jeśli ktoś CHCE
                • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:02
                  guderianka napisała:

                  > Cicho akceptując "deklarację wiary"

                  Można polemizować z tą "cichą akceptacją", ale choćby i akceptowało, to nie oznacza dla Ciebie zakazu korzystania z antykoncepcji.

                  > nie partycypując należycie w kosztach

                  Nie bądź śmieszna. Jeśli państwo "nie partycypuje należycie w kosztach" chleba lub nie stawia automatów z darmowym, to znaczy, że zabrania Ci go jeść? Ręce opadają, jak się czyta takie głupoty.
                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:11
                    Już ja wiem, co to dla mnie oznacza

                    to nie czytaj big_grin
                • mondovi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:03
                  Tu masz rację, ale przymusowa sterylizacja prewencyjna - to o krok za daleko.
                • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:05
                  Twoim zdaniem państwo powinno fundować antykoncepcję obywatelom?
                  Ja również sądzę, że państwo utrudnia dostęp do antykoncepcji (ba, do edukacji seksualnej również), popiera przestarzałe poglądy kk i patriarchat i jest oczywiście współwinne rodzeniu się dzieci, których nikt nie chce.
                  Może byś się zajęła na przykład prawem do aborcji, prawem choćby do tego, żeby niektórzy ludzie zdawali sobie sprawę z takiego prawa, a nie dumać, że może by tych niewygodnych ludzi sterylizować.
                  Może byś zaczęła głosić szkodliwość kk w tym względzie?
                  Jest wiele rzeczy do zrobienia zanim zacznie się ingerować w czyjąś płodność.
                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:13
                    A czemu nie ? Jeśli to miałoby wpłynąć na oszczędności państwa w innym obszarach (medycyna, edukacja, opieka społeczna) ?

                    a nie dumać, że może by
                    > tych niewygodnych ludzi sterylizować.
                    > Może byś zaczęła głosić szkodliwość kk w tym względzie?
                    > Jest wiele rzeczy do zrobienia zanim zacznie się ingerować w czyjąś płodność.


                    Dlaczego mówisz mi, nad czym mam się zastanawiać ? Ingerujesz w moje prawo do wolnego myślenia i wyrażania poglądów ?
                    • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:17
                      Nie ingeruję, podsuwam tylko inne pola ewentualnych działań.
                      Darmowa antykoncepcja w Polsce... sorry, zabrakło mi wyobraźni...
                      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:18
                        Ale ja nie chcę działać
                        Chcę wiedzieć jakie zdanie mają inni- i dziękuję, że dzielisz się swoim
                        • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:22
                          Proszę uprzejmie.
                    • marianna72 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:34
                      A kto mialby okreslac kto jest patologia .Samotna matka ktora ma gorszy 5 letni okres w zyciu z 3 dzie ci maz nie zyje juz jest patologia czy jeszcze nie ? Bo na koniec moze sie okazac ze wedlug jakis tam standardow nas rowniez trzeba wysterylizowac .To mi przypomnialo jak lezalam czekajac na 3 cesarke i przyniesli mi dokumenty do podpisu i dodatkowo formularz o tym ze wyrazam zgode na podciecie jajowodow .Tylko ze ja o taka interwencje nie prosilam i oczywiscie nie wyrazilam zgody lekarze byli przekonani ze to moje 3 i ostatnie dziecko ( i takie mialam plany ale nie potrzebowalm do tego sterylizacji)
                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:44
                        marianna72 napisała:

                        > A kto mialby okreslac kto jest patologia .Samotna matka ktora ma gorszy 5 letni
                        > okres w zyciu z 3 dzie ci maz nie zyje juz jest patologia czy jeszcze nie ?

                        Samotna matka nigdy nie trzeźwiejąca jest już patologią .

                        > Bo na koniec moze sie okazac ze wedlug jakis tam standardow nas rowniez trzeba
                        > wysterylizowac .To mi przypomnialo jak lezalam czekajac na 3 cesarke i przynies
                        > li mi dokumenty do podpisu i dodatkowo formularz o tym ze wyrazam zgode na podc
                        > iecie jajowodow .

                        Nie opowiadaj bajek ze chcieli Ci tak zrobić bez określonej przyczyny .W Polsce nie wolno podwiązywać jest to zakazane ,a tylko z jakiegoś powodu zagrażającemu zdrowiu mogą to zrobić.

                        IV. Dokonanie przez lekarza sterylizacji pacjenta, w tym także za jego zgodą, będzie pociągało dla niego negatywne konsekwencje prawne. Lekarz będzie ponosił odpowiedzialność prawną, w tym przede wszystkim karną.
                        V. W świetle prawa polskiego dokonanie sterylizacji - przez podwiązanie jajowodów - zamężnej kobiety posiadającej dzieci jest zakazaną interwencją medyczną. Zgoda takiej kobiety na sterylizację, a nawet żądanie, nie upoważnia lekarza do jej dokonania. Przeprowadzenie przez lekarza sterylizacji w takiej sytuacji będzie pociągało dla niego odpowiedzialność prawną, w tym karną, za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tej kobiety w postaci pozbawienia zdolności płodzenia.


                        Tylko ze ja o taka interwencje nie prosilam i oczywiscie nie w
                        > yrazilam zgody lekarze byli przekonani ze to moje 3 i ostatnie dziecko ( i taki
                        > e mialam plany ale nie potrzebowalm do tego sterylizacji)

                        J/W
                        • marianna72 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 07:32
                          Od 17 lat nie mieszkam w polsce a ostatnie dziecko rodzilam 9 lat temu .Moj blad powinnam dodac ale jestem juz dlugo na forum i sporo osob kojarzy
                • asia_i_p Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:32
                  Automaty z prezerwatywami za darmo byłoby regularnie puste, a prezerwatywy służyłyby jako baloniki i bomby wodne okolicznej dziatwie. Za darmo się po prostu nie sprawdza, jakaś symboliczna opłata powoduje, że ludzie korzystają, kiedy potrzebują, a nie dlatego, że jest za darmo.
              • mondovi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:02
                A ja oczyma wyobraźni widzę komisje oceniające, czy już sterylizować Iksińską, czy jeszcze nie. I donosiki. "Baluje już czwarty dzień, a nie ma pracy, proszę ją ubezpłodnić." Orwell.
              • memphis90 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 17:57
                > Państwo zabrania antykoncepcji? Niby jak?
                Sterylizacja jest nadal nielegalna- mówię tu o sterylizacji dla chętnych. Spirala kosztuje nawet 30zł, ale za założenie śpiewają sobie tysiąc - zaproponuj to kobiecie, która 10 dzieci zabiła i pochowała pod chlewem.
            • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:56
              guderianka napisała:

              > 1. Zaczęłam od "Jak myślicie"

              I za samo postawienie takiego pytania powinnaś się wstydzić.

              > 2. Państwo (polskie) STALE ingeruje w życie prywatne obywateli ( aborcja, antykoncepcja,
              > klerykalizm )

              Karalność aborcji tak samo "ingeruje w życie prywatne", jak karalność każdego innego przestępstwa. Antykoncepcja i klerykalizm to jakieś kpiny? W jaki sposób państwo ingeruje w twoje życie osobiste w tym zakresie? Zakazuje Ci antykoncepcji? Nakazuje chodzić do kościoła?
              Niezależnie od powyższego, jeśli w jakiś sposób państwo ingeruje w życie prywatne (a ingeruje faktycznie, tylko nie na tych polach, które wymieniłaś, np. wtrącając się w wychowanie dzieci) to należy te ingerencje zdecydowanie ukrócić, a nie traktować jako precedens i pretekst w kierunku kolejnych ingerencji.
              • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:01
                I za samo postawienie takiego pytania powinnaś się wstydzić.

                jestem bezwstydna
                W jaki sposób
                > państwo ingeruje w twoje życie osobiste w tym zakresie? Zakazuje Ci antykoncepc
                > ji? Nakazuje chodzić do kościoła?


                Napisałam wyżej, doczytaj
                W kwestii kościołą-wystarczy że łażą i pukają mi do drzwi co roku, że dzieci w szkole mają problemy z religią/okienkiem/opieką/rekolekcjami ( nie chce mi się pisać, wiesz o co chodzi, aż tak głupi nie jesteś)

                to należy te ingerencje zdecydowanie ukrócić, a
                > nie traktować jako precedens i pretekst w kierunku kolejnych ingerencji.
                >

                dziękuję za wyrażenie swojej opinii
                • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:09
                  W kwestii kościoła, to Ty sama sprawiasz, że mogą Ci wejść do domu z butami.
                  Mnie kościół kompletnie nie dotyczy (mieszkam w Polsce), ani ja ani dziecko nie mamy żadnych sakramentów, dziecko nie chodzi na religię, nie ma żadnej styczności z kościołem.
                  Da się.
                  W razie lekcji religii, rekolekcji czy wyjść do kościoła, szkoła zapewnia opiekę i ta opieka się sprawdza.
                  Już bez przesady, można żyć normalnie.
                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:16
                    Na szczęście nie wchodzi, bo nie wpuszczam- irytuje mnie coroczne pukanie do drzwi.

                    Dla Ciebie normalnością jest, że szkoła zapewnia opiekę w czasie trwania religii a nie myślisz o tym, że świecka szkoła ma w programie religię i jako normalne traktujesz, że dziecko jest odosobnione na ten czas od klasy. No to ok.

                    Ja też żyję normalnie, bo mam kościoł w czterech literach, co nie zmienia faktu, że irytują mnie pewne kwestie -dotyczące antykoncepcji i dostępu do niej, organizacji roku szkolnego itp
                    • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:28
                      Zauważyłam wielką poprawę postawy szkoły w tym roku. Nie było księdza na rozpoczęciu, dostałam papier z prośbą o deklarację, czy syn będzie chodził na religię czy na etykę i ma etykę.
                      Podczas lekcji religii raz siedzi w świetlicy i rysuje komiksy, a raz wraca wcześniej do domu.
                      Kościół skończył mnie irytować już dawno temu, chyba w podstawówce.
                      Było mi dość ciężko wtedy, ale przeszło.
                      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:33
                        Super, bardzo się cieszę
                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:05
                        broceliande napisała:

                        > Zauważyłam wielką poprawę postawy szkoły w tym roku. Nie było księdza na rozpoczęciu, dostałam papier z prośbą o deklarację, czy syn będzie chodził na religię
                        > czy na etykę i ma etykę.

                        Czyli wszystko po staremu !!, szkołą nie ma prawa żądać od rodziców dzieci nie uczęszczających na religie deklaracji ; dlatego ze religię organizuje się na życzenie rodziców nie masz życzenia ,niczego nie musisz deklarować!! Wniosek prosty znowu cie w szkole klerykałki wydymały !!

                        > Podczas lekcji religii raz siedzi w świetlicy i rysuje komiksy, a raz wraca wceśniej do domu.
                        > Kościół skończył mnie irytować już dawno temu, chyba w podstawówce.
                        > Było mi dość ciężko wtedy, ale przeszło.

                        No i znowu jesteś wydymana , dziecko siedzi w świetlicy na a w tym czasie odbywa nieobowiązkowa/dodatkowa lekcja.
                        • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:17
                          Nie rozumiesz.
                          wszyscy rodzice dostali kartki z prośbą o deklarację czy dziecko idzie na religię czy etykę (zajęcia dodatkowe). Więc - wreszcie - to rodzice decydują, czy chcą tej religii, czy nie.
                          Pewnie pamiętasz jak się kiedyś skarżyłam na KiR, dlatego teraz napawa mnie to jednak optymizmem.
                          I proszę, jeśli mnie nie przeszkadza, że dziecko siedzi godzinę na świetlicy, to niech i Tobie nie przeszkadza, serio.
                          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:22
                            broceliande napisała:

                            > Nie rozumiesz.
                            > wszyscy rodzice dostali kartki z prośbą o deklarację czy dziecko idzie na relig
                            > ię czy etykę (zajęcia dodatkowe). Więc - wreszcie - to rodzice decydują, czy ch
                            > cą tej religii, czy nie.

                            Nie, to ty nie rozumiesz !! nikt nie ma prawa prosić Ciebie o pisemne deklaracj , w końcu jest to przedmiot nieobowiązkowy .Wprowadzany tylko na życzenie rodziców.Masz takie życzenie ?

                            > Pewnie pamiętasz jak się kiedyś skarżyłam na KiR, dlatego teraz napawa mnie to
                            > jednak optymizmem.
                            > I proszę, jeśli mnie nie przeszkadza, że dziecko siedzi godzinę na świetlicy, to niech i Tobie nie przeszkadza, serio.

                            Fakt to jest Twoja sprawa ,ale proszę nie pisz o tym z taką obojętnością/rezygnacją.
                        • memphis90 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 18:02
                          > Czyli wszystko po staremu !!, szkołą nie ma prawa żądać od rodziców dzieci nie
                          > uczęszczających na religie deklaracji ; dlatego ze religię organizuje się na ż
                          > yczenie rodziców nie masz życzenia ,niczego nie musisz deklarować!!
                          Zajęcia z religii/etyki są w polskiej szkole obowiązkowe i musisz określić, czy dziecko będzie uczęszczać na jedne czy na drugie. To nie kółko garncarskie czy szkółka judo.
                          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 19:02
                            memphis90 napisała:


                            > Zajęcia z religii/etyki są w polskiej szkole obowiązkowe

                            Dla katolika wystraszonego karą piekła ,tak są obowiązkowe.

                            > i musisz określ ić, czy dziecko będzie uczęszczać na jedne czy na drugie. To nie kółko garncarskie czy szkółka judo.

                            Oczywiście mówię ze nie będzie uczęszczać bez pisemnych deklaracji .
                            • memphis90 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 19:06
                              Tak jak jest język polski, matematyka czy angielski, jak jest i etyka/religia. Nie można nie chodzić sobie na matematykę, tak samo jak nie można nie chodzić na etykę. To jeden z przedmiotów w programie nauczania w szkole.
                              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 20:22
                                memphis90 napisała:

                                > Tak jak jest język polski, matematyka czy angielski, jak jest i etyka/religia.
                                > Nie można nie chodzić sobie na matematykę, tak samo jak nie można nie chodzić
                                > na etykę. To jeden z przedmiotów w programie nauczania w szkole.

                                Ciekawe kto ciebie tak okłamał ? Takie lekcje są obowiązkowe tylko dla tych co deklarują potrzebę prania dzieciom mózgów na takich zajęciach ale nie jest to zobowiązujące;

                                " Zgodnie z Rozporządzeniem Min. Edukacji Narodowej z 14 kwietnia 1992 w sprawie organizowania nauki religii w szkołach publicznych (DzU z 1992 r. nr 36 poz.155) a także zgodnie z art. 12 pkt 1 konkordatu , to rodzice proszą dyrekcję przedszkola czy szkoły o lekcje religii. Po ukończeniu 18 lat z taką prośbą mogą wystąpić uczniowie. KTO NIE JEST ZAINTERESOWANY KATECHEZĄ – NIE MUSI PISAĆ ŻADNYCH OŚWIADCZEŃ. Domaganie się tego ze strony szkoły jest bezprawne tak samo jak umieszczenie kreski na świadectwie w pozycji etyka/religia, gdy w szkole nie ma zajęć z etyki. Takie postępowanie szkoły łamie konstytucyjną zasadę milczenia w sprawie przekonań religijnych (art. 53 pkt. 6 i 7 Konstytucji RP) oraz jest naruszeniem prywatności (art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności)."
                • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:12
                  guderianka napisała:

                  > jestem bezwstydna

                  Właśnie widzę.

                  > Napisałam wyżej, doczytaj

                  Doczytałem i wybacz, że to powiem, ale uważam to za kompromitację.

                  > W kwestii kościołą-wystarczy że łażą i pukają mi do drzwi co roku

                  Nie widziałem nigdy, żeby tam, gdzie mieszkam, do kogoś pukali, ale choćby i pukali, to i co z tego? W jaki sposób ogranicza to twoją wolność?

                  > że dzieci w szkole mają problemy z religią/okienkiem/opieką/rekolekcjami ( nie chce mi się
                  > pisać, wiesz o co chodzi, aż tak głupi nie jesteś)

                  Wiem, o co chodzi. W szkole prawdziwym zagrożeniem nie są NIEOBOWIĄZKOWE lekcje religii, tylko obowiązkowa, lewacka indoktrynacja w duchu marksizmu-genderyzmu. Tylko, że akurat przeciwko temu Twoich protestów nie widać. Czyli lewicowy totalitaryzm jest dla Ciebie akceptowalny, mimo całej towarzyszącej mu przemocy i zniewolenia, byle tylko kościółek w oczy Ci nie lazł.
                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:17
                    jestem bezwstydna i skompromitowana w oczach misia, chyba się zastrzelę tongue_out
                    Reszty Twojego bełkotu nie będę komentować-szkoda czasu
                    • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:25
                      guderianka napisała:

                      > jestem bezwstydna i skompromitowana w oczach misia, chyba się zastrzelę tongue_out

                      Lewaki mają, niestety, tę niefortunną właściwość, że wolą strzelać kogo innego niż do siebie.
                      • marychna31 Misiu, czy ty robisz sobie jakies notatki? 28.10.14, 11:51
                        Kto już został zakwalifikowany jako lewak na forum, a kto nie? Żeby ci się broń boże nie pomyliło. No i czy od liczby zidentyfikowanych forumowych lewaków prezes jakoś ci płaci? Czy ty się tak tutaj na tym lewackim forum męczysz honorowo, dla idei?
                    • fadilla Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:56
                      Ja to już go w ogóle nie czytam, zwłaszcza to cytowanie i odpowiedz, cytowanie i odpowiedz - suwak i przewijam w dół, aż zobaczę inny nick wypowiadający się. Polecam. smile
                      • morgen_stern Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:19
                        Ja polecam wygaszenie smile
                        • joanekjoanek Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:10
                          morgen_stern napisała:

                          > Ja polecam wygaszenie smile

                          Ja już chciałam wygasić, już już normalnie rączka mi leciała do ustawień forum, ale raptem czytam na przykład michałka takiej treści:
                          "Faceci jak najbardziej ponoszą konsekwencje aborcji, bo abortowane są także płody męskie."
                          i dostaję tak dzikiego ataku śmiechu, że no szkoda mi sobie odmawiać.
                          no i nie wygaszę.
                          • helufpi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 18:05
                            > "Faceci jak najbardziej ponoszą konsekwencje aborcji, bo abortowane są także pł
                            > ody męskie."
                            > i dostaję tak dzikiego ataku śmiechu,
                            Naprawdę to cię śmieszy?
                            W takim razie w Azji śmiałabyś się trochę mniej dziko - tam ofiarami są głównie dziewczynki.
    • beataj1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:20
      Cóż jestem za sterylizacją. Może nie przymusową bo to nieładnie pachnie niezbyt dawnymi czasami ale dobrowolną.

      Zakładam że jak się dobrze państwu zapłaci to nagle znajdzie się całe mnóstwo chętnych. Dobra akcja informacyjna i sami będą przychodzić bo będą mieli za co pić.
      Oczywiście koszt byłby dla Państwa zauważalny ale w perspektywie wszyscy by zyskali - bo koszt obsługi całego tego towarzystwa - od MOPSU przez ośrodki opiekuńcze kuratorów itd jest znacznie wyższy. Plan musiałby być policzony na kilka pokoleń ale sądzę że powoli jeśli nie dałoby się zlikwidować zjawiska to chociaż w jakimś stopniu dałoby się go ograniczyć. No i każde dziecko którenie byłoby skazanie na tragiczny los to wygrana.
      • zlotarybka_1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:24
        beataj1 napisała:

        > Cóż jestem za sterylizacją. Może nie przymusową bo to nieładnie pachnie niezbyt
        > dawnymi czasami ale dobrowolną.
        >
        > Zakładam że jak się dobrze państwu zapłaci to nagle znajdzie się całe mnóstwo c
        > hętnych. Dobra akcja informacyjna i sami będą przychodzić bo będą mieli za co
        > pić.
        Kurcze no wlasnie tutaj mam spore watpliwosci. Ktos, dla kogo sensem zycia jest chlanie raczej nie mysli o niczym innym. Tak jak juz wspomnialam jestem za - nie wiem tylko jak w praktyce mialoby to byc zorganizowane.
        • beataj1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:31
          Dlatego mówię że to musi być zaplanowane na parę pokoleń. Od razu nie chwyci. Ale jak się rozniesie poczta pantoflowa w określonym środowisku. Jak jeden z drugim zobaczy że jest kasa do wyjęcia i będzie za co pić to powoli może coś się zmienić.
          Najgorsze to nie robić nic...
          • konsta-is-me Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:54
            Ale popieranie i zachevanie do alkoholizmu jest jak najbardziej ok , tak?
            Przymusowa sterylizacja-ok,
            przymusowy odwyk=nie ok ?
            Chyba ktos tu sie zapedzil i stracil zdrowy rozsadek.
            Wystarczyl jeden artykul, w dodatku niejasny co tak naprawde sie stalo.
        • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:32
          Zakładam że jak się dobrze państwu zapłaci to nagle znajdzie się całe mn
          > óstwo c
          > > hętnych


          element płacenia sugeruje "umowę". A umowa zawarta z kimś, kto nie myśli trzeźwo, jest pod wpływem środków, jest nieważna. Stwarzać to może pole do ewentualnych roszczeń o odszkodowania itp. Jak w praktyce mogłoby być to rozwiązane ?
    • rhaenyra Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:43
      sterylizacja z doplata
    • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:46
      Ty się w ogóle zastanawiasz nad tym, co piszesz? Jeśli osoba z tego "marginesu" popełni przestępstwo, to należy ją ukarać według tego, co jest napisane w Kodeksie Karnym. Poza tym NIE MASZ PRAWA prewencyjnie jej prześladować. Wszelkie inicjatywy w tym kierunku powinny się kończyć WIĘZIENIEM dla inicjatorów. Zgodnie z art. 256 § 1. KK.
      • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:51
        Wedle twojej pokrętnej logiki lepiej, że pijana pani z pijanym panem rozkawałkowali życię poczęte i pójdą siedzieć, niż żeby w ogóle to życie nie powstało?
    • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:48
      lepsza byłaby sterylizacja.
      z tym że trwałe ubezpłodnienie człowieka jest traktowane jako uszkodzenie ciała i posypałyby sie pozwy (spoko, nawet do marginesu i patologii dotarłby jakis energiczny prawnik, ktory by zbił na tym ładny majątek).
    • mejerewa Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 10:50
      Przeraża mnie taka wizja. Skoro jednych (patologicznych) można zmusić do antykoncepcji, to analogicznie innych (społecznie przystosowanych) można jej pozbawiać w imię wyższego celu jakim jest przyrost naturalny.

      Kto miałby decydować o selekcji patologii, czy w grę wchodzą tylko uzależnieni, czy także zwyczajnie biedni? Decyzja będzie zależała od urzędników? Już teraz czytamy o ich błędach, gdy odbiera się dzieci rodzinom niewydolnym.

      • mejerewa sterylizacja 28.10.14, 10:51
        Z drugiej strony to nie fair, że sterylizacja nie jest dostępna dla chętnych kobiet w pewnym wieku (jak w Europie). Ja próbowałam legalnie wnioskować o podwiązanie jajowodów. Miałam ponad 35 lat, dwoje dzieci, problemy ginekologiczne, przeciwskazania do antykoncepcji hormonalnej. Miałam przeprowadzaną operację na jajniku, więc byłam "otwierana", prosiłam więc o zabieg podwiązania przy okazji. Cała komisja odmówiła, zgodnie z prawem. Bardzo żałowałam potem, że nie odstąpiłam od swoich zasad i nie załatwiłam tego po cichu z konkretnym lekarzem.
        • guderianka Re: sterylizacja 28.10.14, 10:54
          ano właśnie
          piszę o tym wyżej

          nie pozwala się na swobodną antykoncepcję i nie prowadzi się przymusowej
          • ainafets Re: sterylizacja 28.10.14, 11:03
            Ja jestem za sterylizacją dla wszystkich na życzenie i żeby jeszcze była finansowana przez NFZ lub kosztowała niewiele. Jeszcze chciałabym aby w PL eutanazja i aborcja też były na życzenie.
            • broceliande Re: sterylizacja 28.10.14, 11:15
              To Polska, nie Utopia.
              • ainafets Re: sterylizacja 28.10.14, 11:22
                broceliande napisała:

                > To Polska, nie Utopia.>


                Niestety wiem, pomarzyć można. A o ile by się ludziom lżej żyło.
    • tryggia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:23
      Poczytaj co o tym sądzono w latach 30 ubieglego wieku, jakie wprowadzono rozwiazania i znajdziesz odpowiedź.
      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:26
        Tryggia- z całym szacunkiem ale wtedy nie było tylu śliskich kocyków, beczek, itp
        • broceliande Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:38
          Sądzę, że były tylko nie takie nagłaśniane.
          Niemcy zaczęli od sterylizacji (właśnie w latach 30-tych) a skończyło się na masowej eksterminacji...
        • tryggia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:44
          Jakieś roczniki statystyczne, czy tylko tak, tam sobie napisalas na potrzeby wątku? tongue_out
        • rhaenyra Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:47
          serio ?
          zakopalo sie w ogrodku albo swiniom rzucilo i nikt nie wnikal
        • naturalna59 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 12:00
          Co za bzdury, pelno bylo zabojstw noworodkow, bab ktore usuwaly ciaze czesto razem z ciezarna, kobiety wlewaly w siebie rozne zrace plyny by usunac. Przeczytaj "Pieklo kobiet" Boya, to nie fikcja literacka Boy by llekarzem.

          W temacie watku jestem za aborcja, darmowa dla kobiet z marginesu. Inaczej, chociaz bysmy nie wiadomo jak zaklinali rzeczywistosc, dzieciobojstwo bedzie istnialo,

          O przymusowej sterylizacji przez litosc nie wspomne. Co to by bylo za piekne narzedzie do karania osob nieprawomyslnych.
          Antykoncepcja, rozdawnictwo srodkow wsrod prawdziwej patologi to zrodlo dodatkowych dochodow dla tejze.
          • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:07
            > W temacie watku jestem za aborcja, darmowa dla kobiet z marginesu.

            ale zdajesz sobie sprawe z tego ze ten margines bedzie mial wtedy kilka aborcji w roku? i co, uwazasz ze to dobre rozwiązanie?
            • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:09
              Heh, a kto ma decydować o tym, kto jest tym marginesem tongue_out
              • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:14
                no to inna, nie mniej istotna strona takich rozważań.
        • gulcia77 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:16
          O święta naiwności!!! Dzieciobójstwo nie było nawet surowo karane, a czasem niekarane w ogóle:
          ciekawostkihistoryczne.pl/2013/11/22/niemowle-w-slawojce-dzieciobojstwo-w-przedwojennej-polsce/
    • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 11:35
      guderianka napisała:

      > Jak myślicie - która opcja byłaby lepsza dla ludzi z marginesu społecznego, patologicznych,
      > dysfunkcyjnych.

      Rozszerzę tę listę o osoby o poglądach lewicowych. Może wówczas jakaś światła myśl autorce przyjdzie do głowy. To jak? Przymusowa antykoncepcja czy sterylizacja? W końcu lewicowość to patologia, jak cholera.
      • kim5 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 12:05
        Dla otrzeźwienia: czarne.com.pl/katalog/ksiazki/higienisci

        Jakie miałyby być kryteria "patologii". Bieda? Niestandardowy tryb życia? Nałogi? A co z wychwalanym tu paleniem trawki? Albo świadomie samotnym macierzyństwem? Albo macierzyństwem osób chorych na choroby, które mogą przenieść na potomstwo? Itd...
        To cholernie niebezpieczna idea. Jestem przeciw, nawet, jeśli mnie bolą ostatnie przypadki "porodów" po pijaku.
    • gazeta_mi_placi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 12:01
      Zachęcanie, namawianie i sponsorowanie takim osobom sterylizacji czy antykoncepcji - tak.
      Przymus - nie.
      Miałaś Guderianko pecha urodzić chore dziecko pierworodne, wyobraźmy sobie, że sterylizują przymusowo profilaktycznie matki które wydały na świat wadliwe potomstwo bo może w genach coś nie tak.
      Niemiło, prawda?
      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:09
        Moje dziecko nie ma choroby genetycznej i mam dwójkę zdrowych dzieci
        Nie zakładam profilaktycznej sytuacji antykoncepcji/sterylizacji wszystkich jak leci. Wyraźnie napisałam o kogo mi chodzi, w świetle ostatnich wydarzeń chyba nikt nie ma wątpliwości
        • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:23
          guderianka napisała:

          > Nie zakładam profilaktycznej sytuacji antykoncepcji/sterylizacji wszystkich jak leci.

          Pewnie, że nie. W III Rzeszy też nie sterylizowano wszystkich, jak leci.
          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:26
            misiu-1 napisał:

            > guderianka napisała:
            >
            > > Nie zakładam profilaktycznej sytuacji antykoncepcji/sterylizacji wszystkich jak leci.
            >
            > Pewnie, że nie. W III Rzeszy też nie sterylizowano wszystkich, jak leci.

            Jak rozumiem , bierzesz na siebie opiekę materialną nad każdym powyżej 3 dziecka w 8 osobowej rodzinie pijaków z sąsiedztwa ? .Nie ? to zamknij prawacki pysk.
            • asia_i_p Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:38
              Dawno nie widziałam takiego rozkładu w dyskusji, żeby głosząca prawa człowieka lewica kazała "Zamknąć prawacki pysk" komuś, kto ich broni.

              Misiu zazwyczaj opowiada straszne bzdury, ale w tym wątku się z nim zgadzam - obowiązkowa sterylizacja jakiejkolwiek grupy obywateli to pole do potwornych nadużyć.
              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:53
                asia_i_p napisała:

                > Dawno nie widziałam takiego rozkładu w dyskusji, żeby głosząca prawa człowieka
                > lewica kazała "Zamknąć prawacki pysk" komuś, kto ich broni.
                >
                > Misiu zazwyczaj opowiada straszne bzdury, ale w tym wątku się z nim zgadzam - o
                > bowiązkowa sterylizacja jakiejkolwiek grupy obywateli to pole do potwornych nadużyć.

                No i dlatego ze misiu zawsze głupio gada , taka moja a nie inna reakcja . No a sterylizacji rozpłodowej alkoholiczki jest czymś wskazanym.
                • gulcia77 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:24
                  Kolter, zawiodłam się. I, choć myślałam, że nigdy tego nie napiszę, to misiu ma rację. Przymusowa ingerencja w czyjąś płodność jest czymś straszliwym. Na samą myśl robi mi się zimno. Jestem lewicowa, obciążona chorobą autoimmunologiczną i mam w sobie krew przynajmniej czterech narodów, diabli wiedzą czy i nie żydowską, bo jestem pomieszanie z poplątaniem. Wystarczyłoby, żeby taki nazista, jeden czy drugi, okaleczył mnie dla własnego widzimisię.
                  A odpowiedź jest tylko jedna - edukacja.
                  • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:35
                    gulcia77 napisała:

                    > Kolter, zawiodłam się. I, choć myślałam, że nigdy tego nie napiszę, to misiu ma
                    > rację. Przymusowa ingerencja w czyjąś płodność jest czymś straszliwym. Na samą
                    > myśl robi mi się zimno. Jestem lewicowa, obciążona chorobą autoimmunologiczną
                    > i mam w sobie krew przynajmniej czterech narodów, diabli wiedzą czy i nie żydowską, bo jestem pomieszanie z poplątaniem. Wystarczyłoby, żeby taki nazista, jeden czy drugi, okaleczył mnie dla własnego widzimisię.
                    > A odpowiedź jest tylko jedna - edukacja.

                    Zasadniczo ja też jestem tylko za tym żeby była możliwość dobrowolnego załatwiania takich spraw. Niestety nasze katolickie prawo zakazuje np kobietom podwiązywania się dobrowolnie lub tez nie w sytuacjach ekstremalnych.

                    Ps.
                    Boże chroń mnie od lewicowości smile)
                    • gulcia77 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:58
                      Dlatego to prawo trzeba zmienić (kiedyś chyba w końcu się uda, mam nadzieję). Zasadniczo rolą państwa, w tym wypadku, jest doprowadzić do tego, żeby margines społeczny był rzeczywiście marginesem, a obszary wykluczenia społecznego, jak najmniejsze. Jak już pewnie wszyscy na forum wiedzą jestem Bytomianką i mam dogłębną okazję obserwowania, jak się rodzą slumsy. A rodzą się one wtedy, gdy zamyka się kolejne zakłady pracy, a dzielnice mieszkalne, związane z tymi zakładami (cóż, taki urok miast poprzemysłowych) stają się nagle dzielnicami bezrobotnych. Bobrek, stary Karb, Zandka czy Biskupice wcale nie były siedliskami patologii, kiedy ich mieszkańcy mieli pracę. Ot, cały sekret marginesu społecznego.
              • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:32
                asia_i_p napisała:

                > Dawno nie widziałam takiego rozkładu w dyskusji, żeby głosząca prawa człowieka
                > lewica kazała "Zamknąć prawacki pysk" komuś, kto ich broni.

                Głosząca? Owszem, głosząca. Jak powiedział Nicolas Gomez Davila, lewica nie zawsze morduje, ale zawsze kłamie. Nie przeszkadza jej więc głosić jedno, a robić drugie. smile
                • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:45
                  misiu-1 napisał:

                  > asia_i_p napisała:
                  >
                  > > Dawno nie widziałam takiego rozkładu w dyskusji, żeby głosząca prawa człowieka
                  > > lewica kazała "Zamknąć prawacki pysk" komuś, kto ich broni.
                  >
                  > Głosząca? Owszem, głosząca. Jak powiedział Nicolas Gomez Davila, lewica nie
                  > zawsze morduje, ale zawsze kłamie
                  . Nie przeszkadza jej więc głosić jedno, a
                  > robić drugie. smile

                  Misiu opowiedz o zbrodniach i kłamstwach twojego kościoła , nie znasz ? to nie słuchaj tylko rozgłośni tadzia z Torunia
                  >
    • princess_yo_yo Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 12:55
      a nie lepiej polaczyc jedno z drugim? zapewnic powszechny i latwy (czyli darmowy) dostep do antykoncepcji i sterylizacji wszystkim wlacznie a zwlaszcza ludziom ktorzy ogolnie maja pod gore a wiec i 'marginesowi spolecznemu'. bez przymusu.
      pozytywne wzmocnienie jest tez dosc moralnie dyskusyjne w kontekscie ludzi ktorzy maja ograniczona mozliwosc wyboru i decydowania o sobie ale to akurat moglabym w ograniczonym stopniu zaakceptowac jesli chodzi o zachecanie ludzi o 'niskim potencjale rodzicielskim' do nierozmnazania sie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:06
        > zapewnic powszechny i latwy (czyli darmow
        > y) dostep do antykoncepcji i sterylizacji wszystkim wlacznie a zwlaszcza ludzio
        > m ktorzy ogolnie maja pod gore a wiec i 'marginesowi spolecznemu'.

        a ja Ci z doswiadczenia powiem ze to nic nie załatwi. sam fakt ze mozesz cos miec za darmo nie znaczyz e potencjalni odbiorcy z tego skorzystają. kwestia mentalnosci, w stylu "wszystkie hormony szkodzą", "seks w prezerwatywie to tylko dla tych z syfem, a ja jestem zdrowy", "w gumie sie nic nie czuje", "ja wyjmę" itd.
        tu moze pomoc tylko i wylącznie edukacja, edukacja, edukacja.
        • princess_yo_yo Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:19
          oczywiscie, edukacja razem z powszechnym i darmowym dostepem jest najlepszym rozwiazaniem. do tego odpowiednio wytrenowani konsultanci ktorzy sie zajmuja doborem srodkow antykoncepcyjnych i doradzaja zgodnie z oczekiwaniami pacjenta i tak zeby pacjentom ulatwic zycie a nie je utrudnic.
    • ichi51e Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:01
      Wydaje mi sie ze zwariowalas. Co mowia lekarze?
      • ichi51e Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:11
        Po zastanowieniu sie dopisuje jeszcze
        - czego ty sie spodziewasz jesli chodzi o antykoncepcje i ciemne masy jak tu jest obok watek gdzie wyksztalcone kobiety z klasy sredniej i wyzszej wymieniaja sie mitami dotyczacymi antykoncepcji hormonalnej...?
        Darmowa aborcja bez stygmatyzacji dla ludzi biednych to maks co mozna wyciagnac - plus program "oddanie do adopcji aktem bohateratwa nie hanby" - ale za to to musieliby chyba babom placic a to wiadomo handel zywym towarem.
        • kropkacom Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:26
          Może po trzecim dziecku propozycja darmowego środka antykoncepcyjnego lub sterylizacja? Tylko jak? Jak teraz ginekolodzy i inni lekarze mają w Polsce sumienie. No i przy wpadce wczesna aborcja. Przy zachowaniu maksimum dyskrecji. No i zawsze edukacja.
          • memphis90 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 18:12
            Tyle, że czasem trzecie dziecko okazuje się być 10, ale 7 pożywiły się ryby w stawie lub świnie w chlewie. Tu się zgodzę, że podstawą jest edukacja i zmiana sposobu myślenia, że antykoncepcja jest złem, seks obowiązkiem kobiety, a dzieci trzeba przyjmować w każdej ilości i z radością. Ideałem byłoby "nie chcę dzieci i jestem w złej sytuacji- idę do MOPS'u/MOPS przychodzi do mnie- załatwiają mi implanty/spiralę/sterylizację".
    • kropkacom Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:16
      Zamierzasz ufundować taką antykoncepcję i sponsorować aparat przymusu? Nie wiem, który sposób ci się bardziej opłacił.
      • tabakierka2 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 13:36
        Super pomysł...sterylizacja...Najpierw patologię (ciekawe, kto i na jakich zasad będzie decydował czy już patologia), potem osoby uzależnione, potem chore na choroby przewlekłe...a dalej co? Kolejne kryterium to IQ, waga, wzrost, kolor włosów? mam wrażenie, że to już było (?).
    • azile.oli Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:09
      W przypadku rodzin patologicznych zarówno antykoncepcja , jak i sterylizacja musiałyby być przymusowe, a przecież wiadomo, że ta opcja nie przejdzie.
      A skąd wiem, że dobrowolnie i darmowo nie chciałoby się im nic w tym kierunku robić?
      Ano stąd, że pamiętam czasy, gdy aborcja była dostępna wszem i wobec, a osoby z rodzin patologicznych, gdzie był alkoholizm, gdzie była przemoc z tego nie korzystały.
      Mogły, wystarczyło pójść do lekarza, ale to już za duży wysiłek był.
      Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie autorki, to antykoncepcja jest nie do dopilnowania moim zdaniem. Sterylizacja byłaby dobrym wyjściem, ale nie może być przymusowa, bo prosta droga do nadużyć. Natomiast myślę, że byłaby doskonałym wyjściem jako świadomy wybór dla kobiet, które żyją niby w normalnych rodzinach, mają kilkoro zadbanych dzieci i kilkoro zapakowanych w beczki. Gdyby miały możliwość poddać się darmowej sterylizacji, można by uniknąć wielu dramatów.
      Póki co - sterylizacja nie jest u nas legalna, niestety. I tak, jak jestem przeciwniczką aborcji, tak za dobrowolną sterylizacją byłabym całym sercem i umysłem.
      Ale problem jest w tym, że prawdopodobnie korzystałyby z tego osoby, które myślą, planują, a nie żyją chwilą od chlania do chlania...
      • woman_in_love ale sterylizacja "za kasę" już działa, bo w USA 28.10.14, 14:22
        są chętne na to
    • malgosiek2 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 14:30
      Z racji zawodowych edukacja w zakresie antykoncepcji zapomnij.
      Nie ma najmniejszych szans.
      Możesz mówić, mówić i mówić NIC nie dotrze.
      Jednym uchem wpadnie, a drugim wypadnie i tyle.
      Na fajki zawsze mają i inne "dobrodziejstwa", ale na antykoncepcję czy mm dla dziecka nie mają.
      Wolą dać 1-2 mies.dziecku mleko z kartonu + kaszę mannę na nim niż kupić mm, bo ono jest za drogie, a dziecko się nie najada nim.
      Więc, zostaje niehumanitarna sterylizacja moim zdaniem.
      Takie "rodziny" się niestety, ale NIE poprawią i nie poprawiają sad
      Tak jest w rzeczywistości.
      Znam zaledwie kilka rodzin ze schroniska dla rodzin w kryzysowej sytuacji, gdzie żyją normalnie, ale też i nie były patologią zarazem.
      • naomi19 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:53
        dokladnie
        ktos, kto nie zetknal sie z prawdziwa patologia, mysli idealami, rzeczywistosc jest brutalnie inna
    • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:42
      guderianka napisała:

      > Jak myślicie - która opcja byłaby lepsza dla ludzi z marginesu społecznego, pat
      > ologicznych, dysfunkcyjnych.
      > Lepsza w sensie skuteczności, ekonomii (ekonomii Państwa-zakładam utopijnie, że
      > państwo wzięłoby na siebie koszty)

      A ty, gdyby ciebie władza uznała za margines społeczny wolałabyś zostać wysterylizowana czy poddana przymusowej antykoncepcji?smile
      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 18:02
        7dosia napisał(a):

        > A ty, gdyby ciebie władza uznała za margines społeczny wolałabyś zostać wysterylizowana czy poddana przymusowej antykoncepcji?smile

        Taa.. od czasu do czasu widuje około 46-48 letnia alkoholiczkę , która piła już w latach 80 uw.
        Jej facet wozi ją na wózku inwalidzkim do takiego stanu ta nazwijmy to kobieta doprowadziła się. Urodziła 8 dzieci ,żadnego nie wychowywała o ile wiem ostania piątka była u mojej znajomej prowadzi pogotowie opiekuńcze .Tej kobiecie powinni nie tylko jajowody wyciąć,ale i durny łeb przy samej dupie uchlastać !!
        • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:58
          kolter napisał:

          Tej kobiecie powinni nie tylko jajowody wyciąć,ale i durny łeb przy samej dupie
          > uchlastać !!

          To zrób tosmile Po co chcesz zwalać tę robotę na jakichś enigmatycznych "onych"? Sam weź odpowiedzialność za ten szlachetny czynsmile
          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:05
            7dosia napisał(a):

            > kolter napisał:
            >
            > Tej kobiecie powinni nie tylko jajowody wyciąć,ale i durny łeb przy samej dupie
            > > uchlastać !!
            >
            > To zrób tosmile Po co chcesz zwalać tę robotę na jakichś enigmatycznych "onych"? Sam weź odpowiedzialność za ten szlachetny czynsmile

            Niestety problem w tym ze nie miałby mnie po tym kto wyspowiadać
            • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:06
              A po co ci spowiedź?
              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:20
                7dosia napisał(a):

                > A po co ci spowiedź?

                Mam tak po prostu iść i łeb urwać ?
                • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:28
                  No, jeśli uważasz, że "powinno się" to zrobić, że ktoś powinien, to czemu nie ty?smile
                  • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:40
                    7dosia napisał(a):

                    > No, jeśli uważasz, że "powinno się" to zrobić, że ktoś powinien, to czemu nie ty?smile

                    Bo może jako praworządny miałem na myśli eutanazję a nie morderstwo ?
                    • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:48
                      kolter napisał:


                      > Bo może jako praworządny miałem na myśli eutanazję a nie morderstwo ?

                      >smile Eutanazję? czyli, że ona miałaby poprosić? No, bo eutanazja to śmierć na życzenie delikwenta (lub jego rodziny). W innym przypadku to się raczej eksterminacja nazywasmile
                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:56
                        7dosia napisał(a):

                        > kolter napisał:
                        >
                        >
                        > > Bo może jako praworządny miałem na myśli eutanazję a nie morderstwo ?
                        >
                        > >smile Eutanazję? czyli, że ona miałaby poprosić? No, bo eutanazja to śmierć n
                        > a życzenie delikwenta (lub jego rodziny). W innym przypadku to się raczej ekste
                        > rminacja nazywasmile

                        Rodzinę to ona ma liczną
      • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 09:25
        7dosia napisała:
        > A ty, gdyby ciebie władza uznała za margines społeczny wolałabyś zostać wysterylizowana czy poddana
        > przymusowej antykoncepcji?

        Jest sobie taki żydowski szmonces:
        - Icek, gdzie ty idziesz?
        - Na wojnę.
        - I co ty tam będziesz robił?
        - Zabiję dwóch, trzech i wrócę.
        - A jak ciebie zabiją?
        - Mnie? A za co?
        • 7dosia Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 10:38
          misiu-1 napisał:

          > Jest sobie taki żydowski szmonces:
          > - Icek, gdzie ty idziesz?
          > - Na wojnę.
          > - I co ty tam będziesz robił?
          > - Zabiję dwóch, trzech i wrócę.
          > - A jak ciebie zabiją?
          > - Mnie? A za co?
          >
          10/10smile
    • majenkir Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 17:55
      Tak zwana patologia powinna byc finansowo zachecana do sterylizacji.
      Za sterylizacje facet powinien dostac 100 zl, kobita - 300 zl. Takie stawki sobie ustalilam tongue_out
      Wszyscy byliby zadowoleni smile
      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 18:04
        majenkir napisała:

        > Tak zwana patologia powinna byc finansowo zachecana do sterylizacji.
        > Za sterylizacje facet powinien dostac 100 zl, kobita - 300 zl. Takie stawki sobie ustalilam tongue_out
        > Wszyscy byliby zadowoleni smile

        80% tych normalnych chętnie by to robiła nawet stówkę za to płacąc smile
        >
    • helufpi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 18:17
      Przymusowa sterylizacja byłaby sprzeczna z zakazem nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz prawem do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Więc ten wątek jest na poziomie abstrakcji "a co by było, gdyby założyć farmę reniferów na Marsie?".
      • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:36
        Jednak chyba nie ten poziom. O ile trudno sobie wyobrazić farmę reniferów na Marsie, o tyle łamania wszelkich zakazów i praw wyobrażać sobie nawet nie ma potrzeby. Wystarczy sobie przypomnieć.
        • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:54
          misiu-1 napisał:

          > Jednak chyba nie ten poziom. O ile trudno sobie wyobrazić farmę reniferów na Ma rsie, o tyle łamania wszelkich zakazów i praw wyobrażać sobie nawet nie ma potr zeby. Wystarczy sobie przypomnieć.

          Misiu pamiętamy co ci obrońcy zygot wyprawiali dla rozkoszy własnego ucha ;

          "Terminu kastrat (od łac. castrare – wycinać) najczęściej używa się w stosunku do mężczyzn, których pozbawiono jąder, by zachowali swój piękny młodzieńczy głos. Według legendy pierwszym sopranisti był chłopiec, któremu wycięto jądra w trakcie operacji przepukliny. Jego czysty głos wybijał się na tle kościelnego chóru. Moda na „produkcję” anielsko śpiewających chłopców zaczęła się w XVI w. Ich kariera wynikała z tego, że w państwie kościelnym zakazane były występy kobiet, które w chórach kościelnych i teatrach operowych zastąpili właśnie kastraci. Zostawali nimi utalentowani chłopcy z biednych rodzin, które za oddanie chłopca sowicie wynagradzano.
          Głos nieprzechodzących mutacji kastratów z czasem się wzmacniał (klatka piersiowa i przepona rosły, ale struny głosowe nie), stawał się wysoki, czysty, bardzo mocny, umożliwiał wyjątkowe wykonywanie koloratur w niskich i wysokich rejestrach.""
    • nangaparbat3 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 18:28
      Już bylo. Mozesz poczytać:

      https://socjolook.pl/wp-content/uploads/2012/05/74013.jpeg
    • naomi19 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:35
      antykoncepci i tak by nie stosowali- o tabletkach trzeba pamietac, gumki sa straszliwie niewygodne dla takiej arystokracji, a zastrzyki hormonalne szkodza ( to wszystko cytaty z kolezanki z patologii, ktorej lekarz po 3 dziecku zaproponowal darmowa antykoncepcje). Tylko sterylizacja.
    • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:53
      A kto i na jakiej podstawie miałby decydować co jest patologią? Ile alkoholu wypitego w tygodniu? A jak ktoś chciałby się leczyć, ale byłby zbyt nieporadny życiowo, żeby to załatwić (trzeba wiedzieć gdzie pójść po pomoc)? Jedno spoliczkowanie żony wystarczy, żeby uznać, że mąż powinien zostać wysterylizowany? Jaki dochód miałby być progiem (skrajna bieda nie sprzyja wychowaniu ludzi sukcesu).

      I kto miałby decydować? Jak kontrolować tych decydujących, żeby nie doszło do patologii typu sterylizujemy każdego kto nam podpadnie, nie pasuje do prywatnego modelu?
      • naomi19 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 20:55
        jezeli nie potrafisz ocenic, co to patologia i nie widzisz nic zlego w tym, ze z rana leje sie woda, tylko zaprowadzic dzieci do szkoly nie ma kto, czy chocby zrobic im kanapke, to z calym szacunkiem, nie ty bylabys ekspertka w tej dziedzinie i osoba pomagajaca dzieciom w patologii
        • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:03
          Matka w życiu nie zrobiła mi kanapki do szkoły. Powinno się ją wysterylizować? wink
          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:06
            klamkas napisała:

            > Matka w życiu nie zrobiła mi kanapki do szkoły. Powinno się ją wysterylizować? wink

            Na pewno to twoja matka była/jest ?
            • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:07
              Nie, wyrosłam z kapusty, a "matka" znalazła mnie w trakcie spaceru po polu.
              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:23
                klamkas napisała:

                > Nie, wyrosłam z kapusty, a "matka" znalazła mnie w trakcie spaceru po polu.

                Na to wychodzi ,matka nigdy nierobiąca dziecku kanapki.......
                Skłamałaś pod potrzebę wątku czy faktycznie dzieciństwa nie miałaś ?
                • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:32
                  Miałam ojca. To i dzieciństwo było. I tak, matka nigdy nie robiła nam śniadań (albo nie pamiętam takiego wypadku), obiady czasami, kolacje od święta. Nie bawiła się z nami, nie chodziła na plac zabaw, na przedstawienia i nie bawiła się z nami na dywanie. To powinna być wysterylizowana czy nie? Żadna patologia - nie piła, nie biła, nie awanturowała się, zarabiała, po prostu była oziębła i miała lepsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się dziećmi.
                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:38
                    chciałam nieśmiało wtrącić, że pytanie jest o margines społeczny ( w domyśle kolejny wątek na forum powstały pod wpływem ostatnich sytuacji ze śmiercią płodów/noworodków)
                    • kropkacom Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:45
                      Nie wiem o jakich śmierciach piszesz (nie jestem bieżąco), ale dziś na gazecie był artykuł o pani, która zabiła swoje dopiero co narodzone dzieci i to margines społeczny nie był. Najwyżej klasyka tematu. Czyli maltretowana kobieta, pan ochoczo zapładniający. Oboje pracujący ludzie, dbający o czwórkę żyjących dzieci. No przynajmniej pani dbała.
                      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:51
                        to
                        i to
                        i to
                        • kropkacom Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:57
                          Bywa i tak. Bywa też, że dom, dane osoby są na pozór niepatologiczne. I co wtedy?
                          • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:00
                            nie wiem, mnie nie pytaj
                            ja piszę o patologii i marginesie- o te środowiska pytam
                      • memphis90 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 30.10.14, 18:23
                        Jasne, żadna tam patologia, normalna rodzina, normalna wieś:
                        "Bo mąż to mnie ciągle bił. Cały czas w sińcach chodziłam. Pierwszy raz dostałam po śmierci naszego pierwszego synka. Po pogrzebie przyszła sąsiadka i on zaczął z nią pić." "Gospodarka była duża, ale mąż zaczął pić, sprzedawać." "Jak urodziłam jego pierwsze dziecko, mąż zabił je zaraz po porodzie i wrzucił do stawu. To było najstraszniejsze, co mnie spotkało. I jeszcze zmusił mnie, żebym na to patrzyła. Potem mnie pobił i zgwałcił." "Jak mąż żył, to mnie zmuszał (do picia)" "A prezerwatywy? Nie było nigdy o tym mowy." " Wypierał się tych dzieci, tak jak i pierwszej dwójki. Jak rodziłam starszego, Dawidka, siostra mnie odebrała ze szpitala, nie on. Jak rodziłam młodszego, odbierała mnie obca kobieta, która ode mnie łąkę dzierżawiła. Dopiero jak mu założyłam sprawę o alimenty i komornik zajął mu konto, zrobił badania."
                    • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:54
                      A co jest marginesem i kto ma to definiować? I na jakiej podstawie? Jakie zachowania osoby młodej i bezdzietnej ją dyskwalifikują? A co z rodzicami 2 dzieci? Co muszą im zrobić (albo czego nie robić, żeby uznać, że więcej dzieci mieć nie mogą i ich podwiązać?
                      • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:55
                        PS. "Po" łatwo wyrokować. Ale jak ocenić zachowania przed i kto ma to robić, żeby zapobiec takim tragediom. I gdzie jest granica?
                      • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:55
                        Poczytaj przykłady wyżej.
                        Jeśli nadal nie będziesz potrafiła odpowiedzieć (sobie) na to pytanie- to nic nie poradzę
                        • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:59
                          Powtórzę się: PO łatwo wyrokować.

                          Ale jak oceniać przed? Sorry, podajesz temat, to podaj swoje przemyślenia - chcesz znać nasze zdanie, to też pewnie jakieś masz. Poddajesz pod dyskusje temat przymusowej sterylizacji, to powiedz jak przeprowadzić kwalifikację ZANIM dojdzie do tragedii, bo przecież o to chodzi.
                          • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:06
                            Mam mieszane odczucia, z jednej strony radykalne, z drugiej- wręcz przeciwnie. Mam w rodzinie osoby z patologii-niestety. Miałam okazję przebywać w dzieciństwie sporo w ich towarzystwie, obserwować ich życie, zdrowie, i już wtedy przeczuwać że ich życie nie będzie dobre. ( i nie jest). Myslę, że gdyby zaproponować ich rodzicom sterylizację-zgodziliby się z chęcią, bo to mniej problemów. Problemem jest naY%^&bać sobie dzieci a potem mieć z nimi same kłopoty:jeść chcą, ubrać się chcą, uczyć się chcą a nie ma za co. No, ale przynajmniej można gnojka po jabola posłać, to nic że ma 3lata i chodzi boso, zasmarkany i zaszczany. Doniesie..
                            • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:28
                              Ja też mam, w bliskiej rodzinie. Mają czworo dzieci - jedno, najstarsze jest niepełnosprawne, bo rodzice nie dopilnowali (pijani byli). Pili, bili, głównie siebie, ale dzieciom raz na 100 też się oberwało no i na to patrzyły. Niepełnosprawny syn, w moim wieku (czyli starszawy) jest od nich zależny. Kolejna córka poszła w ślady rodziców - pijaczka, bezrobotna, dwoje dzieci, nie bardzo wiadomo z kim. A kolejna dwójka jest super - najmłodsza skończyła bardzo dobre studia (chrzestna ją dofinansowała) i świetnie sobie radzi w życiu. Ma córeczkę, jest dobrą mamą, ma fantastycznego męża. Jej 2 lata starszy brat jest sam, nie zarabia kokosów, za to robi kawał dobrej roboty w ramach wolontariatu w schronisku dla bezdomnych. I ratuje uliczne koty. Wrażliwy, inteligentny, niezdolny do nawiązywania dobrych, bliskich relacji damsko-męskich, ale mimo to świetny facet. Biorąc pod uwagę pierwsze dziecko i wypadek - powinno się ich wysterylizować. Ale żal by było, gdyby dwójka najmłodszych nie pojawiła się na świecie.

                              Inny przykład - ojciec alkoholik i przemocowiec, matka niepełnosprawna, chora na depresję, absolutnie niezdolna do samodzielnego funkcjonowania. Umarła jak młodszy miał 14 lat. Starszy syn to marzenie każdego rodzica, młodszy przedawkował w wieku 16 lat, a w wieku 11 lat pierwszy raz próbował popełnić samobójstwo. Od początku dziecko nieszczęśliwe, niezaopiekowane, takie, że serce pękało po pierwszym kontakcie z nim...

                              I jak tu decydować?


                              Dlatego ważne jest jakby to miało przebiegać. Gdzie są granice. Jak oceniać i kiedy (przed, po dziecku? dopiero po tragedii?). Kto miałby to robić?
                              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:40
                                klamkas napisała:

                                >
                                > I jak tu decydować?

                                Po prostu czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Jesteś sentymentalna liczysz na to ze te ostanie 5-6 będzie prze chrzestną dobrze wychowane!!tym czasem pozostałe będą na dnie przez twoje sentymenty ,albo liczenie ze cud się wydarzy

                                > Dlatego ważne jest jakby to miało przebiegać. Gdzie są granice. Jak oceniać i kiedy (przed, po dziecku? dopiero po tragedii?). Kto miałby to robić?

                                Granica powinna być już na 1 skrzywdzonym dziecku .
                                • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:43
                                  Pierwsze nawet nie wie, że jest krzywdzone (inny aspekt tej koncepcji - kto ma decydować o krzywdzie: ofiara czy urzędnik, a jeśli on to skąd wie co jest krzywdą osoby w stanie wegetatywnym, jeśli ta osoba jest zaopiekowana w sensie medycznym?).
                                  • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:53
                                    klamkas napisała:

                                    > Pierwsze nawet nie wie, że jest krzywdzone

                                    No ale my to wiemy.

                                    (inny aspekt tej koncepcji - kto ma
                                    > decydować o krzywdzie: ofiara czy urzędnik, a jeśli on to skąd wie co jest krzywdą osoby w stanie wegetatywnym, jeśli ta osoba jest zaopiekowana w sensie medycznym?).

                                    No a powiedz co zrobić o ile mamusia zostawia pierwsze w szpitalu po porodzie. No a z drugim do porodu po pijaku przychodzi, wróżki potrzeba żeby wiedzieć ze ta pani to samo dno kloaki ?
                                    • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:07
                                      A może gdyby mamusi udzielić odpowiedniej pomocy psychologicznej po oddaniu pierwszego dziecka, to potem by nie piła i nie zaszła w nieplanowaną i niechcianą ciążę? Albo gdyby ją wysterylizować po pierwszym porzuceniu, to nie byłoby problemu z pijanym noworodkiem? Czy sterylizacja po zabiciu własnego płodu alkoholem jest karą, czy przeciwdziałaniem? A może po tragedii dziewczyna się ogarnie i z odpowiednią pomocą i odpowiednim partnerem mogłaby być dobrą matką?
                                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:16
                                        klamkas napisała:

                                        > A może gdyby mamusi udzielić odpowiedniej pomocy psychologicznej po oddaniu pierwszego dziecka, to potem by nie piła i nie zaszła w nieplanowaną i niechcianą
                                        > ciążę?

                                        Tak najlepiej przy pomocy Caritasu smile)

                                        >Albo gdyby ją wysterylizować po pierwszym porzuceniu, to nie byłoby problemu z pijanym noworodkiem?

                                        Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni,dlatego ,pierwsze nie jest jeszcze dowodem .

                                        >Czy sterylizacja po zabiciu własnego płodu alkoholem jest karą, czy przeciwdziałaniem?

                                        Przeciwdziałaniem, przecież nikt jej za zabicie płodu długo w kryminale nie będzie trzymał . Za 2-3 lata wyjdzie stęskniona taniego alkoholu i szybkiego seksu.

                                        A może po tragedii dziewczyna się ogarnie i
                                        > z odpowiednią pomocą i odpowiednim partnerem mogłaby być dobrą matką?

                                        No a jak nie to kolejną piątkę po pijaku urodzi ?
                                        • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:41
                                          A skąd wiesz, że urodzi tą piątkę? I dlaczego twoje przekonanie o tym, że urodzi i je skrzywdzi ma być ważniejsze niż przekonanie kogoś innego, że odpowiednia pomoc ją uzdrowi?

                                          I kto ma być w komisji? Ty - z nastawieniem pesymistycznym, czy X w opozycji? I dlaczego? I na jakiej podstawie?
                                          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 23:47
                                            klamkas napisała:

                                            > A skąd wiesz, że urodzi tą piątkę? I dlaczego twoje przekonanie o tym, że urodzi i je skrzywdzi ma być ważniejsze niż przekonanie kogoś innego, że odpowiednia
                                            > pomoc ją uzdrowi?
                                            >
                                            > I kto ma być w komisji? Ty - z nastawieniem pesymistycznym, czy X w opozycji? I
                                            > dlaczego? I na jakiej podstawie?

                                            Wiesz co to impregnat ? pewno nie wiesz ale jak widać jesteś nim pomazana
                                            • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 00:36
                                              Wiem. Impregnowałam buty całej rodziny, takim środkiem do goretexu.

                                              W kontekście decydowania kto jest godny rozrodu a kto nie, nie wiem co to impregnat. Można się zaimpregnować przeciw patologii (tej prawdziwej, wymagającej sterylki, cokolwiek to znaczy)? Czy przeciw rozmnażaniu?

                                              Jeśli można to kto ,powinien? (żeby zapobiec zgonom noworodków i niemowląt) - ale proszę konkrety "przed" a nie: matka madzi, morderczyni X, Y i ta z miejscowości Z. Jak dokonać wyboru która młoda (stare skreślamy z zasady, bo mają kiepskie DNA), kobieta powinna być wysterylizowana, a która nie? A jak któraś w wieku 17-lat wybiera patola bez szans, to wysterylizować na wszelki wypadek? Czy założyć, że 17-latka może popełnić błąd i jako 25-latka wybrałaby inaczej?

                                              Proszę o wyznaczenie konkretnych granic, które stanowiłyby jakiś prawniczy pewnik, a nie takie "bo ja myślę, że głupią nastkę, albo 25ltakę która się naćpała okazyjnie" należy sterylizować.

                                              Napisz, kogo sterylka powinna obowiązywać, ale nie personalnie typy matka Madzi.

                                              Jak zdecydować, że dana 20-latka może być matką albo nie?
                                              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:30
                                                klamkas napisała:

                                                > W kontekście decydowania kto jest godny rozrodu a kto nie, nie wiem co to impre
                                                > gnat. Można się zaimpregnować przeciw patologii (tej prawdziwej, wymagającej sterylki, cokolwiek to znaczy)? Czy przeciw rozmnażaniu?

                                                No i to jest ten własnie impregnat;dałabyś każdej łajzie szanse na urodzenie wielu , licząc na to ze jedno z urodzonych wyjdzie na ludzi. kompletnie nie licząc się z tym ze dziesięcioro będzie miało w życiu przechlapane .

                                                > Jeśli można to kto ,powinien? (żeby zapobiec zgonom noworodków i niemowląt) - a
                                                > le proszę konkrety "przed" a nie: matka madzi, morderczyni X, Y i ta z miejscow
                                                > ości Z.

                                                Jasno w tym wątku swoją opinie przedstawiam , nie umiesz czytać ze zrozumiem ??

                                                ak dokonać wyboru która młoda (stare skreślamy z zasady, bo mają kieps
                                                > kie DNA), kobieta powinna być wysterylizowana, a która nie? A jak któraś w wiek
                                                > u 17-lat wybiera patola bez szans, to wysterylizować na wszelki wypadek? Czy za
                                                > łożyć, że 17-latka może popełnić błąd i jako 25-latka wybrałaby inaczej?

                                                J/W

                                                > Proszę o wyznaczenie konkretnych granic, które stanowiłyby jakiś prawniczy pewn
                                                > ik, a nie takie "bo ja myślę, że głupią nastkę, albo 25ltakę która się naćpała
                                                > okazyjnie" należy sterylizować.
                                                >
                                                > Napisz, kogo sterylka powinna obowiązywać, ale nie personalnie typy matka Madzi
                                                > .
                                                >
                                                > Jak zdecydować, że dana 20-latka może być matką albo nie?

                                                J/w
                              • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 10:07
                                Dlatego ważne jest jakby to miało przebiegać. Gdzie są granice

                                zgadzam się

                                Gdzie są granice. Jak oceniać i k
                                > iedy (przed, po dziecku? dopiero po tragedii?). Kto miałby to robić?


                                Osoby, które się na tym znają, zajmują na co dzień ofiarami tych tragedii ?
                                • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 10:09
                                  poza tym-myślę, że przy odpowiednich rozwiązaniach ( jak np. propozycja zapłacenia za zabieg) -chętni by się sami zgłaszali i nie byłoby problemu, kto ma decydować
                                • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 10:37
                                  > Osoby, które się na tym znają, zajmują na co dzień ofiarami tych tragedii ?

                                  Osoby, które [teoretycznie] się na tym znają, czyli pracownicy pomocy społecznej nie bardzo radzą sobie z rozpoznaniem ISTNIEJĄCYCH tragedii, więc nie spodziewam się, aby poradzili sobie z PRZEWIDYWANIEM ich.
                                  • guderianka Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:04
                                    Niekoniecznie pracownicy OPS
                                    Ludzie pracujący w OPP, Fundacjach, Stowarzyszeniach itd.

                                    To tylko pomysł
                                    Lepszym byłoby takie rozwiązanie zaproponowane przez beatę- by godzono się dobrowolnie, za opłatą. Lepszym, bo reszta miałaby czystsze sumienia tongue_out
                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:00
                        klamkas napisała:

                        > A co jest marginesem i kto ma to definiować? I na jakiej podstawie? Jakie zacho
                        > wania osoby młodej i bezdzietnej ją dyskwalifikują? A co z rodzicami 2 dzieci?
                        > Co muszą im zrobić (albo czego nie robić, żeby uznać, że więcej dzieci mieć nie
                        > mogą i ich podwiązać?

                        Pierwsze co powinno zrobić się w tym kraju to znieść katotalibski zakaz podwiązywania jajowodów . Wtedy taka np gnojona przez jakiegoś bydlaka niewiasta mogłaby przynajmniej to kontrolować.
                        • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 10:40
                          Wtedy taka np gnojona przez jakiegoś bydlaka niewiasta mogł
                          > aby przynajmniej to kontrolować.

                          Nie, żebym była przeciwna temu co głosisz, ale w jaki sposób niewiasta mogłaby to kontrolować, skoro teraz - mając dostęp do antykoncepcji - niczego nie kontroluje?
                          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:36
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > Wtedy taka np gnojona przez jakiegoś bydlaka niewiasta mogł
                            > > aby przynajmniej to kontrolować.
                            >
                            > Nie, żebym była przeciwna temu co głosisz, ale w jaki sposób niewiasta mogłaby
                            > to kontrolować, skoro teraz - mając dostęp do antykoncepcji - niczego nie kontroluje?

                            Bo może szkoda jaj nawet tych kilku złotych na antykoncepcję ,skoro dziecku na chleb nie ma za co ....
                            • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:44
                              A to rozumiem, że nawołujesz do DARMOWEGO podwiązywania?

                              Ale wiesz, to trzeba najpierw iść do lekarza, zrobić badania, iść do szpitala, poleżeć chwilę. Myślisz, że wystraszona, zahukana ofiara przemocowca jest w stanie to zorganizować, nawet jesli nie musiałaby wydać złotówki (pomijam koszty przejazdów - ale to też może być nie do przejścia)?
                              • gazeta_mi_placi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 12:13
                                To może wkładka? Fakt spokój "tylko" na pięć lat, ale zawsze to pięć lat kobieta na wytchnienia i ogarnięcia sytuacji. Jednorazowa wizyta u lekarza, można by zorganizować np. feministki wkładkobusy jeżdzące po wsiach i małych miasteczkach.
                                Pieniądze by można zorganizować zbiórkami, wiele osób w tym ja dołożyłoby do tego interesu.
                                • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 13:12
                                  > wkładkobusy jeżdzące po wsiach i małych miasteczka
                                  > ch.

                                  Gazet, ty to jednak masz fantazję big_grin

                                  Już widzę te tłumy wiejskich kobiet zabijających się, która pierwsza doleci do wkładkobusa. I jeszcze może w ramach rozpropagowania tej inicjatywy telewizję zaprośmy.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 16:33
                                    Masz inny lepszy pomysł? Może na początku część by się bała czy wstydziła, ale gdyby raz, drugi, trzeci przyjechał może by powoli coś się zmieniło?
                                    • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 18:03
                                      > może by powoli coś się zmieniło?

                                      Niewątpliwie duchowieństwo z ambony namawiałoby do zmian big_grin
                              • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 12:33
                                cosmetic.wipes napisała:

                                > A to rozumiem, że nawołujesz do DARMOWEGO podwiązywania?
                                >
                                > Ale wiesz, to trzeba najpierw iść do lekarza, zrobić badania, iść do szpitala,
                                > poleżeć chwilę. Myślisz, że wystraszona, zahukana ofiara przemocowca jest w sta
                                > nie to zorganizować, nawet jesli nie musiałaby wydać złotówki (pomijam koszty p
                                > rzejazdów - ale to też może być nie do przejścia)?

                                No chyba ze szczęśliwie dla niej ,rodzi ósme i jest okazja do zabiegu .
                                • cosmetic.wipes Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 13:09
                                  > No chyba ze szczęśliwie dla niej ,rodzi ósme i jest okazja do zabiegu .

                                  Chyba drugie lub trzecie.
                                  Ósme rodzi we własnym kiblu i robi z niego mrożonkę albo kisi w beczce.
                                  • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 18:15
                                    cosmetic.wipes napisała:

                                    > > No chyba ze szczęśliwie dla niej ,rodzi ósme i jest okazja do zabi
                                    > egu .
                                    >
                                    > Chyba drugie lub trzecie.
                                    > Ósme rodzi we własnym kiblu i robi z niego mrożonkę albo kisi w beczce.

                                    No ale niektóre emamunie dadzą szansę każdej penerce , bo przecież jest 0000,1 % szansy ze to dziewiąte będzie normalne
                  • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:43
                    klamkas napisała:

                    > Miałam ojca. To i dzieciństwo było. I tak, matka nigdy nie robiła nam śniadań (
                    > albo nie pamiętam takiego wypadku), obiady czasami, kolacje od święta. Nie bawi
                    > ła się z nami, nie chodziła na plac zabaw, na przedstawienia i nie bawiła się z
                    > nami na dywanie. To powinna być wysterylizowana czy nie?

                    Nie, najpierw powinno zdiagnozować się na co cierpiała .

                    Żadna patologia - nie
                    > piła, nie biła, nie awanturowała się, zarabiała, po prostu była oziębła i miała lepsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się dziećmi

                    Pewno i ona nie była kochana .
                    • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:57
                      Nie była kochana. Ale na ojca swoich dzieci wybrała człowieka kochającego, zaangażowanego, który dał nam z siebie tyle ile mógł i to, czego ona nie umiała dać.

                      To wysterylizować czy nie? A może wysterylizować tylko wtedy, gdyby wybrała nam gorszego ojca (takiego jak ona np.)?
                      • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:01
                        klamkas napisała:

                        > Nie była kochana. Ale na ojca swoich dzieci wybrała człowieka kochającego, za gażowanego, który dał nam z siebie tyle ile mógł i to, czego ona nie umiała dać
                        > .
                        >
                        > To wysterylizować czy nie? A może wysterylizować tylko wtedy, gdyby wybrała nam
                        > gorszego ojca (takiego jak ona np.)?

                        To twoja matka sama to oceń
                        • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:17
                          Ja nie będę oceniać, bo pomysł z przymusową sterylizacją nie mieści mi się w głowie. Ja pytam pomysłodawczyni, gdzie jest granica?
                          • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:25
                            klamkas napisała:

                            > Ja nie będę oceniać, bo pomysł z przymusową sterylizacją nie mieści mi się w gł
                            > owie. Ja pytam pomysłodawczyni, gdzie jest granica?

                            Przy drugim dziecku urodzonym przez kogoś kto pierwszego i drugiego nie odebrał ze szpitala. Lub zabrał na melinę .
          • naomi19 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 17:06
            Matka w życiu nie zrobiła mi kanapki do szkoły. Powinno się ją wysterylizować?
            Jeżeli nigdy nie dała ci sniadania, to.. oczywiscie ze tak.
            Jedzenie to podstawowa potrzeba dziecka, którą rodzice MUSZĄ zaspokoić.
        • klamkas Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 21:06
          Chodzi o to co jest patologią zasługującą na sterylizację. Przecież musiałyby być jakieś wytyczne, bo zostawienie wolnej ręki jakiejś komisji/urzędowi/specjaliście szybko mogłoby doprowadzić do wielu tragedii.

          I tak, mam wątpliwości co jest patologią. Nieporadni niepełnosprawni rodzice, którzy nie wiedzą, że dziecku trzeba zrobić kanapkę, ale jak ich nauczysz, że trzeba to zrobią... resocjalizować, czy sterylizować? Kochająca matka, ale żona alkoholika przemocowca - postawić warunek, że jak od niego nie odejdzie, to czeka ją sterylka? Alkoholików najpierw leczyć, czy od razu spisywać na straty?
          • nangaparbat3 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 28.10.14, 22:44
            Ekspertek ci u nas dostatek, na tym forum niektóre juz nózkami przebierają, więc o to sie nie martw.
            Ale zeby nie wiem jakie kryteria ustaliły, zawsze jest jeszcze możliwość nadużyc.
            Czasem grozą wieje z tego forum.
          • misiu-1 Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 07:21
            Ja bym proponował, żeby jako pierwsze przymusowo wysterylizować wszystkie zwolenniczki sterylizacji. I zasadniczo na tym można poprzestać. smile
            • kolter Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:32
              misiu-1 napisał:

              > Ja bym proponował, żeby jako pierwsze przymusowo wysterylizować wszystkie zwolenniczki sterylizacji. I zasadniczo na tym można poprzestać. smile
              >

              Dodaj do tego księży , przecież z racji ślubów nie muszą mieć sprawnego sprzętu
            • ainafets Re: Antykoncepcja czy sterylizacja ? 29.10.14, 11:52
              misiu-1 napisał:

              > Ja bym proponował, żeby jako pierwsze przymusowo wysterylizować wszystkie zwolenniczki sterylizacji. I zasadniczo na tym można poprzestać. smile
              >
              Zwolenniczek sterylizacji nie trzeba by przymusowo sterylizować, ponieważ wiele z nich z własnej nieprzymuszonej woli poddałoby się sterylizacji - np. kiedy by już miały tyle dzieci ile chciały, są też kobiety które nie chcą mieć dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka