Niestety mam ten problem - potwierdził to dziś ginekolog, mówiąc, że jedynym lekarstwem są ćwiczenia mięśni kegla za pomocą kulek gejszy. ( w skali 3 stopniowej mam stan pomiędzy 1 a 2)
Ja czytałam już w necie o tym gdyż sama się wstępnie zdiagnozowałam po objawach klasycznych przy tej dolegliwości - wysiłkowe nietrzymanie moczu, uczucie parcia jakby tampon nieistniejący chciał mi wypaść, no i to co widziałam w lusterku - porażka

Przyczynę określono mi jako wiotkie tkanki ( nie miałam ciężkiego porodu, ani dużego dziecka, mam 38lat i normalnie miesiączkuję). Ale nie wiem czy na pewno mam dobry poziom estrogenów bo tego nie badałam, ani takie badanie nie zostało zlecone. Dodatkowo w szczegółowych opisach tego problemu w necie jest o stożkach dopochwowych jako lepszym remedium.. Poradźcie zatem jeśli znacie problem z autopsji - lepsze kulki czy stożek ( a zatem mam iść do gina, który mi powie jaki rozmiar mam używać i szczegółowiej się mną zajmie) ?