Proszę o nie przenoszenie wątku na inne forum . Wiem, że jest tutaj sporo mądrych, doświadczonych życiowo kobiet i zależy mi na ich poradach.
Mam ogromny problem z 12 letnią córką. W skrócie : w klasach od 1-4 najlepsza uczernnica w klasie , zachowanie wzorowe,sporo zainteresowań i talentów sama garnęła się do nauki i była b. ambitna, nawet ją stopowaliśmy trochę. Zmiana następowała stopniowo od 5 klasy. Zero nauki , porzuciła wszystkie dotychczasowe zajęcia ,coraz gorsze stopie, zrobiła się agresywna i wulgarna. A potem było coraz gorzej. Do psychologa nie da się zaciągnąć, więc ja chodziłam , ostatnio poszliśmy z mężem do poradni pedagogicznej. Pani poradziła psychiatrę , ale jak wyże siłą córki nie zaciągnę. Wygląda na to że nie zda 6 klasy i nic sobie z tego nie robi "wali ją to" , pojawiły się papierosy, rozmowa z pedagogiem szkolnym też nic nie dała. W szkole dostaję często uwagi za złe zachowanie. Najważniejsze są koleżanki.
Ja jestem już wrakiem, nie radzę sobie z tą sytuacją. Mówię że ją kocham , staram się chwalić za drobnostki, mówię, ze zawsze można na nas liczyć, ale mam wrażenie, że ona perfidnie to wykorzystuje i manipuluje mną.
Żadne rozmowy nic nie dają . Zabraliśmy laptopa, nie dostaje kasy .
Nie opisałam wszystkich problemów bo wyszłaby książka, to tylko zarys sytuacji.
Nie wiem już co mam robić, czasami chciałąbym uciec

Grozi jej kurator.
Proszę, będę wdzieczna jeżeli ktoś zechce wesprzeć mnie radą , ewentualnie własnym doświadczeniem.