Zastanawiałam się od dluzszego czasu, czy tylko mi się wydaje czy rzeczywiście ludzie w Polsce mają coś z głową jesli chodzi o wygląd innych.I doszłam do wniosku że niestety nie,jednak nie wydaje mi się bo zawsze gdy o 6.20 sprowadzam dziecko na dół do samochodu (poniewaz jezdzi do przedszkola ze znajomym) i wyglądam na człowieka w nieładzie tzn wygląd prosto z łozka, płaszcz zarzucony na domowy dres,panie których mijam czy spotykam w windzie zawsze mnie lekceważą

nie odpowiadając nawet na standardowe kulturalne dzien dobry ktore sie przyjęło

Mam do pracy na 10 więc szykuję się po tym jak odprowadze dziecko do samochodu przed ten blok, trudno zebym robiła się specjalnie na spacer po klatce schodowej czy podróz windą,to jakis nonsens, z reguły mam też rano mało czasu bo musze ogarnąc małe od a do z wiec siebie zupełnie odpuszczam bo na serio nie widze w tym zadnego sensu,zreszta nie wazne bo jakie niby znaczenie dla przypadkowych ludzi ma mój wygląd?Dlaczego są pewne że to jak wyglądam o tej 6.20 w windzie mówi coś o mnie?Zabawne