stacie_o
06.03.15, 13:56
Od jakichś kilku lat moja mama się boi. Lęki ma irracjonalne raczej, ale nie pozwalają jej się cieszyć życiem. Mama się boi typowo: choroby, że ktoś w podróży będzie miał wypadek, że nie znajdzie pracy. Oraz nietypowo: powodzi (nie mieszka na terenie zalewowym), wcześniej bała się kryzysu, codziennie śledziła notowania, czekała na głębokie załamanie koniunktury i że umrzemy z głodu, teraz na tapecie wojna z Rosją, a jakże. Jeśli lęki są z tych podpartych w rzeczywistości np że dziadek umrze, bo choruje, to nawet jak się to złe stanie czyli dziadek umrze, to mama zaraz znajduje sobie kolejny powód do martwienia typu nie będą mogli pochować dziadka tam gdzie chcieli, bo coś lub ktoś nie pozwoli i gdzie ona pochowa dziadka. Wysłać mamę do psychiatry? To nowoczesna kobieta, raczej pójdzie, pytanie czy pomoże, bo jakichś innych objawów np somatycznych mama nie ma.