Dodaj do ulubionych

Wasze dzieci

15.03.15, 20:37
Do mam dwójki dzieci i więcej smile Jakie są jako rodzeństwo? bardziej się kochają, są zgodne, czy jednak więcej jest kłótni, bójek, zazdrości o siebie? Pomijam, że każda z nas chce by dzieci się kochały, szanowały i tak je uczymy, ale życie swoje... Taka mnie myśl naszła, że miałam cudnie spokojną niedzielę smile Mam dziewczyny, charakterne 8 i 6 lat, ( najmłodszej nie liczę 6m-cy) wspólny pokój, więc okazji do awantur nie brakuje, raz się kochają, ściskają, bawią, innym razem jedna z nich jest obrzydliwa itp., kłócą się i to ostro, latają co chwila ze skargą, w sumie tak pół na pół te ich zachowania. A dzisiaj było tak fajnie, cudownie cicho przez cały dzień. Tfu, tfu oby nie zapeszyć tongue_out
Obserwuj wątek
    • naturella Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:10
      Mam wrażenie, ze kloca sie cały czas. Jak tylko zaczynaja robic cos wspólnie, to po 15-20 minutach juz awantura. Meczy mnie to strasznie, bo najpierw na siebie krzyczą, potem corka płacze i przychodzi ze skarga. Corka ma 7 lat, syn 9.
    • mamaa3d Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:14
      Wszyscy śpią smile Chwilo trwaj !
      • naturella Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:18
        Tez zawsze tak sobie mysle, zwłaszcza w weekendowe poranki, kiedy sobie pije kawe i tak cudownie cicho w domu tongue_out
    • makurokurosek Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:45
      Córka ma prawie 10 lat syn prawie 3 i w większości przypadków bawią się zgodnie. Tak więc jako wyrodna matka kiedy potrzebuję godziny czy dwóch dla siebie, towarzystwo zazwyczaj grzecznie bawi się w salonie. Co prawda salon który miał być miejscem do którego bez skrępowania zaprasza się gości zawalony jest jak nie zabawkami to rysunkami, nie mówiąc już o stosie ręczników i koców które robią za namioty.
    • heca7 Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:45
      Synowie wiecznie się biją, kopią, przezywają, ganiają, drą, skarżą i deklarują, że jeden drugiego nie lubi. I nie, w tej historii nie ma drugiej części w stylu 'ale tak naprawdę się kochają i wspierają" tongue_out Bo absolutnie się nie wspierają i starszy w wieku 6 lat "sprzedał" nam pomysł jak porzucić młodszego 4-latka nad jeziorem , 300 km od domu żeby już nie wrócił uncertain Średni to choleryk, spokojny w miarę ale jak się uzbiera to wybucha. Młodszy jest w stanie każdego wyprowadzić z równowagi i to jest jego hobby. Będzie wkoorwiał specjalnie dotąd aż druga osoba wybuchnie, jego to bawi. Obaj są mieszanką wybuchową.
      Starsza siostra już w tych awanturach nie uczestniczy. Ma 13 lat i jest od dawna przyzwyczajona tych cyrków. Ostatnio odrywała młodszego od biurka pani świetliczanki bo on chciał dłużej zostać i trzymał się biurka a potem drzwi.
    • aurinko Re: Wasze dzieci 15.03.15, 21:48
      Mam dorosłego syna i młodszych dwoje - córkę i synka. Najstarszy siostrę traktuje dość wychowawczo, brata rozpieszcza. Córka starszego brata traktuje jako pomoc do trudnych zadań, młodszego ubóstwia co widać na każdym kroku. A najmłodszy lubi wszystkich smile mają 20 lat, 4 lata a córka 7,5l. Nie ma między nimi zazdrości ani niezerowej rywalizacji. Każde z nich jest uparte, mają silne charaktery, każde całkiem inne, ale cała trójka jest super i razem i oddzielnie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Wasze dzieci 15.03.15, 22:05
      Moje dzieci kochają się i troszczą się o siebie nawzajem.
      Syn (6 lat) to taki malec jeszcze z zachowania, bardzo niecierpliwy, nie zawsze chce się dzielić, choć dobry z niego chłopiec i za siostrą w ogień by wskoczył. Córka (9 lat) jest poważna, sporo bratu ustępuje, dużo tłumaczy od zawsze w sumie. Moje dzieci bardzo się różnią pod każdym względem, ale uwielbiają swoje towarzystwo.
      Bić się nie biją. Może jeszcze jak córka bawiła się zabawkami, to zdarzały się szarpaniny o zabawki właśnie, ale kiedy to było... W każdym razie córka szybko wyrosła z zabawek i oficjalnie już 2 lata temu wyniosłyśmy wszystko po niej do kontenerów (oprócz Lego, bo jeszcze sporadycznie buduje). W każdym razie zabawki u nas w domu posiada tylko syn, a córka ich nie rusza.
    • leann32 Re: Wasze dzieci 15.03.15, 22:27
      Ja mam dwoch synkow, 5 i 3 lata. Starszy nigdy mlodszego nie uderzyl, malemu sie pare razy zdarzylo ale nauczylismy ze nie wolno i sie slonczylo. Moge smialo powiedziec ze 99% czasu spedzaja na milej i fajnej zabawie. Czasami maly cos wyrywa albo zniszczy starszemu ale starszy w takich chwilach przychodZi i statamy sie rozwiazac konflikt zwykle na korzysc starszaka bo on jest totalnie bezkonfliktowym i pozbawionym nawet cienia agresji czlowieczkiem smile przez te lata nigdy nie bylo wiekszej klotni, dZieciaki sa ze soba bardzo zwiazane, wszystko robia razem od switu do zmierzchu. Ale - reagujemy na wszystko. Nie ma szans aby pozwolic na wyzwiska cZy obrazanir kogos. Nie zostawiamy ich samych z konfliktem ktorym nie potrafia sobie poradZic. Uczymy ich szacunku do siebie, do swoich uczuc, dzielenia sie i dbania o druga osobe. I nie powiem zbieramy plony smile sa cudownymi bracmi i mozna na nich patrzec godZinami a juz jak sobie milosc wyznaja to az sie lezka w oku kreci smile ale pracowalismy na to ciezko smile
    • asia_i_p Re: Wasze dzieci 15.03.15, 22:50
      Mam 9-letnią córkę i prawie rocznego syna. Ona go lubi, zagaduje, wyciąga z łóżeczka, bawi się z nim, ale potrafi i nakrzyczeć. On zapatrzony w nią bardzo, ale na przykład dzisiaj, kiedy grałam z nią w Monopoly, to zamiast korzystać, że ma tatę na wyłączność (zazwyczaj na tatę reaguje dzikim entuzjazmem) marudził, dopóki go nie wzięłam - jeżeli dziesięciomiesięczniaki potrafią być zazdrosne, to był zazdrosny.
      Bardzo jestem ciekawa, jak ich stosunki będą się dalej układały.
    • eliszka25 Re: Wasze dzieci 16.03.15, 01:57
      mam dwoch chlopakow - 5 i 8 lat. u nas to zalezy od dnia. jak maja dobry dzien, to potrafia caly dzien sie wspolnie bawic i jest super, jak maja zly dzien, to wiecznie tylko ktorys przybiega ze skarga i non stop sie bija oraz kloca. czasem mam ochote pourywac te male, uparte lebki wink.

      zauwazylam jednak jedna rzecz, ktora mnie bardzo cieszy. w domu sie bija i kloca, ale na zewnatrz trzymaja sztame. starszy pomaga mlodszemu, interesuje sie nim, na przerwach w szkole bawia sie czesto razem. starszy pelni tez role "mistrza" dla mlodszego, tzn. szkoli go na ps3, uczy budowac z lego, pokazuje rozne rzeczy. ogolnie mysle, ze maja calkiem fajna relacje, jak sie akurat nie bija wink.
    • madame_edith Re: Wasze dzieci 16.03.15, 08:06
      U moich (syn 10 lat, córka 6) miłość przeplata się z wojną, ale generalnie bardzo dużo czasu się razem bawią, wzajemne wsparcie też jest. Oceniam ich relację jako bardzo fajną. Na pewno dużo lepszą niż moją z siostrą dwa lata młodszą, z którą się polubiłyśmy jako późne nastolatki dopiero.
    • tryggia Re: Wasze dzieci 16.03.15, 08:30
      Chlopaki 9 i 5.
      Do niedawna bardzo się klocili. Wystarczyl jeden rozdzielony weekend (kazdy u innej babci) i tydzien sie tlukli.
      Obaj ze sobą rywalizuja. Starszy jest spokojniejszy, ale zlosliwy, a mlodszy od razu wrzeszczy i bije.
      Mlodszy ciągle chce prześcignac brata, wscieka się o to, że jest w wyzszej klasie, a nawet, ze pierwszy sie urodzil. Starszy za to ciągle narzeka, ze nie ma świętego spokoju.
      Ale tak, bardzo są dla siebie ważni. Mlodszy tęskni po dwóch dniach (kiedy starszy jest np.na obozie), starszy ryczy kiedy modszemu dzieje sie krzywda. Od kilku miesięcy zaczęli się lepiej dogadywac.
    • cosmetic.wipes Re: Wasze dzieci 16.03.15, 08:33
      Płaszczyzna porozumienia moich dzieci opiera głównie na komunikacie "ogarnij się głupku".
      Syn ma 18 lat, córka 12.
      • naturella Re: Wasze dzieci 16.03.15, 12:55
        U mnie to samo, z pogardą: "ogar się"!
    • koralik12 Re: Wasze dzieci 16.03.15, 11:01
      Przeważnie sie kłócą, popychają, przezywają. Obydwaj deklaruja że się nie lubią.
      Z drugiej strony sa nierozłączni. Rozdzielam ich za karę do róznych pokoi i za chwilę przychodza do mnie i obiecuja ze juz nie będzie wojny tylko żeby mogli byc razem. I znowu sie zaczyna...
      • jolie Re: Wasze dzieci 16.03.15, 11:52
        U mnie jest identycznie. Dwóch chłopców - jeden prawie 8 lat, drugi prawie 5,5 roku.
    • agaja5b Re: Wasze dzieci 16.03.15, 11:19
      Mam dwie córki 8 i 6 lat, które bawią się razem po chwili sie kłócą a że żadna nie chce ustapic, to po chwili się biją i wtedy albo obie przychodza do nas na skargę, albo sa wzywane dla wytłumaczenia się z zachowania i tak w kółko Macieju przez cały weekend. Coraz częściej jednak udaje im się pogodzić i dogadać bez naszej interwencji i to mnie cieszy, bo daje nadzieję, że kiedyś te awantury się skończąwink
    • jowita771 Re: Wasze dzieci 16.03.15, 12:07
      Mam dwie córki, różnica wieku ponad pięć lat, żałowałam, że tak się wolno zabierałam za drugą, bo chciałam, żeby miały dobry kontakt. U mnie dziewczyny są ze sobą mocno związane, czasami się sprzeczają, ale widać, że jedna jest bardzo za drugą.
    • hema14 Re: Wasze dzieci 16.03.15, 12:10
      Ja mam dwójkę - starsza dziewczynka, młodszy chłopiec, ostatnio rozdzieleni do osobnych pokoi, na wniosek córki, która nierzadko twierdzi, że jej młodszy brat jest obrzydliwym maluchem (tylko 3 lata różnicy), który ją ciągle denerwuje, zaczepia i jej przeszkadza. Ale ja powiedziałabym, że te nerwy i kłótnie to może 15% ich wspólnego czasu, reszta jest na spokojnie, oraz bardzo dobrze. Po paru tygodniach synek smutny skarży mi się, że to "nudno mieć swój pokój"... aż mi go szkoda było. Ale oczywiście chodzą do swoich pokoi wzajemnie, nie ma zakazu.
      Jak córka dostanie w szkole wafelek, to zawsze oddaje bratu, bo wie, że on lubi, a ona nie, jak dziś kupowałam chleb i piekarz poczęstował mojego syna cukierkiem to on wziął dwa i powiedział, że ten drugi dla siostry. Myślę, że w głębi są bardzo za sobą, zależy mi na ich dobrych relacjach.
    • mamasiasiulki Re: Wasze dzieci 16.03.15, 14:03
      Najmłodsza córka (3,5) i syn (4,5) są jak bliźniaki syjamskie, aż mnie czasem to wszystko bawi wink Siostra dba o brata, brat broni siostry, skarży na panie z przedszkola, w przedszkolu na krok jej nie odstępuje by nie daj boziu ktoś jej krzywdy nie zrobił. Starsze (1 i 2 klasa) też się raczej razem trzymają, ale tu układ jest już inny, nie ma takiej symbiozy, a i spiąć się o coś potrafią, choć rzadko. Najbardziej widać "podział" na 2 starsze i dwójkę młodszych, ale w sumie to chyba przez ten "układ" maluchów. Spięć niewiele, za to jesień średniowiecza robią do spóły w domu modelową wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka