rekontra
02.09.06, 16:16
Michnik mdli.
Zbiera się na mdłości, gdy kolejny raz natrafia się na jego niedopowiedzenia,
aluzje, fobie, gdy kolejny raz Michnik nie pisze wprost, a pisze donosy
powołując się na innych. Tak było gdy zarzucał faszyzm SiNowcom, tak jest dgy
walczy z lustracją, tak jest dzisiaj.
Zacznijmy od donosu Michnika.
„Z wielu rozmów - wspomina autor - utkwiła mi mocno w pamięci dłuższa rozmowa
z ks. Dziwiszem. sekretarzem i najbliższym pomocnikiem papieskim.
Gdy wspomniałem coś o komunizmie, ks. Dziwisz machnął ręką z lekceważeniem: -
Komunizm upada, to już nie jest poważny przeciwnik Kościoła.
- Któż zatem jest? - zapytałem. Ks. Dziwisz odparł z naciskiem: "Masoni!", po
czym przedstawił mi ponurą wizję świata rządzonego przez masonerię na
przykładzie Francji i Ameryki Łacińskiej. Wysłuchałem tego z przerażeniem -
najbliższy człowiek Papieża, prawdopodobnie filtrujący informacje do niego
płynące, wierzy w spiskową teorię świata? Próby dyskusji były daremne,
zresztą ja za mało wiedziałem o masonerii. (...) Gdy się dowiedziałem, że
współczesnymi wybitnymi masonami byli jakoby Andrzej Strug. Antoni Slo-
nimski. Klemens Szaniawski. .Jan Józef Lipski - najszlachetniejsi ludzie pod
słońcem - doszedłem do wniosku, że masoneria jest widocznie godna uznania,
a nie potępienia. Tym większe było moje przerażenie na myśl o ks. Dziwiszu.
Na szczęście Papież ma swój własny pogląd na świat, a zapewne i inne źródła
informacji".
Po przeczytaniu tego pomyślałem, że dzisiaj i nam pozostaje ufać. że kardynał
Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, ma inne źródła informacji..."
zgrabny donosik ? odpowiedznnie forma? może zebrać się na mdłości?
poza tym Michnik kpi. Kpi, gdy pisze o śmierci ojca Macierewicza, docenta
chemii - chociaż mam wątpliwości czy relacja Grabowskiego jest prawdziwa.
Były już takie śmierci tajemnicze Zawieyskiego, Hollanda, więc nie wiem
dlaczego ta miałaby być prawdziwa.
na koniec - dlaczego wyborcza jest nazywana wybiórczą, dlaczego pisze się o
Ministerstywie Prawdy na Czerskiej.
Profesor Grabowski wziął udział w dyskusji gazety wyborczej i pisze we
wspomnieniu:
„Opisałem to w publikowanej w »Gazecie Wyborczej« (12-13 11.1994) dyskusji
0 Żydach i powstaniu. (...) »Gazeta Wyborcza* postąpiła podle - wydrukowała
moją wypowiedź stronniczo i bez porozumienia ze mną dala jej tytuł "Strzelał
do mnie sierżant Ali" i skreśliła cały akapit o "Zośce", Deczkowskim i Żydach
z Gęsiówki. [W liście do redakcji prof'. Grabowski opisał, jak strzelał doń
sierżant, krzycząc: „Ty Żydzie!". Ale też wspominał, że batalion „Zośka"
uwolnił z wiezienia Gęsiówka setki Żydów]. Skutek był taki, że kombatanci
batalionu »Kiliński« odmówili spotkania ze mną. a Zarząd Główny Światowego
Związku Żołnierzy AK - pomimo starań mego przyjaciela Henryka Kozłowskiego
"Kmit" z batalionu "Zośka" - podjął specjalną uchwalę, żeby mnie nie
przyjmować do ich organizacji. Opowiadał mi to z bólem śp. Stanisław
Jankowski ("Agaton"). stwierdzając, że »tego muru głową nie przebijesz".
i Michnik tak tłumaczy powody swojej manipulacji:
"Będąc redaktorem „Gazety", czuję się w obowiązku wyjaśnić, że jest normalnym
obyczajem skracanie listów przez redakcję 1 nadawanie im tytułów. Skrót
powodowany był wyłącznie przekonaniem, że fakt uwolnienia Żydów z Gęsiówki
przez batalion „Zośka" był powszechnie znany i nie wnosił nic nowego do
dyskusji. Nie było w naszym postępowaniu intencji cenzorskich ani też tym
bardziej chęci dokuczenia prof. Grabowskiemu. Jednak nie doceniliśmy
potęgi „tego muru" i nieświadomie przyczyniliśmy się do krzywdy" prof.
Grabowskiego. Szczerze go za to przepraszam."
Michnik bezczelnie pisze o potędze "tego muru". Nie dziwię się akowcom.
Michnik pisze, że fakt uratowania życiua stu Żydom przez akowcom jest
powszechnie znany, w związku z tym list przyciął, a dał tytuł "Strzelał do
mnie sierżant Ali".
Michnik mdli. Niedaleko upadł Michnik od Grossa.