Dodaj do ulubionych

Poszukuję Matki Polki

12.09.04, 15:39
Jest to pojęcie dla mnie niejasne.
Czym charakteryzuje się Matka Polka.Jeśli któras z Was za taką się uważa
proszę napiszcie coś o sobie i czy jesteście szczęsliwe.
Aha Matka-nie-Polka? A może Matka-Polka?
Obserwuj wątek
    • mama_ola Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 16:14
      Odpowiem Ci w ten sposób: jest w moim najbliższym otoczeniu (nie powiem kto
      dokładnie, bo i po co) taka właśnie typowa Matka-Polka. Kobieta ta ma dorosłe
      dzieci. Syn założył rodzinę i mieszka na drugim końcu miasta, córka studiuje w
      innym mieście. Matka-Polka gdy syn jeszcze z nią mieszkał (i szedł do pracy na
      6 rano) wstawała 0 4 by zrobic mu kanapeczki i wyprasować koszulę. Potem, by
      zdążyć przed wyjściem do swojej pracy szykowała obiad dla Męża(pana i władcy) i
      córki. jak nie zdążyła(bo po co jeden rodzaj kotletów i surówki-musi być
      minimum trzy!) to pędem wracała z pracy objuczona siatami(mąż ma samochód więc
      mógłby przywieżć ale po co, ona da radę...) i dalej gotowała. Potem każdego
      obsługiwała przy tym obiedzie, donosiła co trzeba z kuchni. Sama przy stole nie
      usiadła z rodziną, jadła w kuchni. Jak już rodzinka się najadła i zaległa przed
      TV to Matka-Polka też oglądała ale by czasu nie marnować-przy desce do
      prasowania. Potem trzeba odkurzyć("córciu podnieś nogi bo nie odkurzę pod
      fotelem jak należy"), przepierkę zrobić i w poczuciu dobrze spełnionej misji
      można się położyć spać. I od rana to samo... Cały dzień pojękuje schylając się
      bo jej kręgosłup nawala ale do lekarza? A po co?!?! Sprawy kobiece też nie
      najlepiej ale "są ważniejsze sprawy. Jak tam córeczko? Zrobiłam Ci kotlecików
      na cały tydzień, cobyś głodna nie chodziła na tych studiach".
      I najgorsze jest to, że ona UDAJE że jest szczęśliwa. Tak ją nauczono, że taka
      powinna być żona i matka. Tylko czemu ja tak często w jej oczach widzę smutek i
      przeogromne zmęczenie??? To jest jej sposób okazywania miłości. Ja swoim
      dzieciom będę okazywać ją inaczej...


      Moja Kochana Julcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6914239&a=14475998
      • anatemka Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 16:28
        ale skąd wiesz, że ona udaje że jest szczęśliwa? może w jej pojęciu jest. takie
        ma życie, takie zna, tak jest jej normalnie.
        • mama_ola Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 16:44
          Może dlatego, że jak raz na jakiś czas wymsknie się jej jakaś skarga to jest
          jej najzwyczajniej w świecie wstyd i natychmiast zmienia temat. I płacze po
          kryjomu... Wiem, każda z nas płacze czasem po kryjomu ale to jest już po
          prostu ponad jej siły. Zdrowie jej siada a nikt jej nie pomaga w obowiązkach
          domowych...
      • kingaolsz Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 16:42
        Nie rozumiem.
        Jesli tej kobiecie to odpowiada to dlaczego ma byc z tego powodu gorsza. Na
        pewno jest zmeczona i nalezy jej sie pomoc czy troche luksusu od czasu do
        czasu, bo odwala kawal roboty. Ale wierze, ze ona moze byc szczesliwa ze
        swiadomoscia, ze rodzina nakarmiona, czysta, dom zadbany itp. Taki jest jej
        wybor. Wasz jest inny i tez jest OK.

        Nie rozumiem tej nagonki na kobiety, ktore oddaja sie rodzinie. Ja bardzo
        czesto je podziwiam. Nie nasladuje, bo wybieram inne drogi, ale podziwiam, ze
        one wybraly wlasnie taka.

        Kinga
      • wegatka Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 19:59
        W rodzinie mojego meza jest dokladnie taka sama osoba, to jego babcia. Cale
        swoje zycie poswiecala sie dzieciom, byla doslownie ich sluzaca, nawet w
        podeszlym wieku (84 lata). Obiad tez jadla zawsze w kuchni, siedzac w kacie z
        talezem na kolanach. Mieszkala razem z moja tesciowa. I wszystko bylo jako tako
        do czasu , gdy tesciowa przeszla na emeryture (pracowala na kierowniczym
        stanowisku). Nie miala kim rzadzic, wiec wziela w obroty matke - sluzaca.
        Babcia sie zbuntowala i przestala corci gotowac, zaczelo sie pieklo. Moja
        tesciowa nie mogla zniesc babci "lenistwa". Szczytem wszystkiego bylo zdanie "A
        co ty takiego w zyciu robilas, ten obiad tylko ugotowalas", a kobiecina miala
        caly dom na glowie, zakupy i jeszcze wnusia od malenkosci wychowywala, gdy
        niezamezna coreczka "ciezko harowala" w biurze 6-7 godzin dziennie, a potem
        przemeczona musiala wypoczywac do wieczora.

        Niestety babcia sama sobie jest winna wychowujac swoje dzieci na swiete krowy,
        bo dzis nie maja do niej szacunku za grosz. Biedna tylko narzeka - taka na
        starosc dostalam zaplate za moje dobre serce...
        • mama_ola Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 20:10
          Włąśnie o to mi chodziło: że w ten sposób wychowujemy tzw. Święte krowy, które
          potrafią tylko BRAĆ. Takie osoby nie rozumieją, że ta opieka i pomoc ze strony
          Babć/Mam płynie z dobrego serca-one myślą, że im się to należy.
          Ja gdy upichcę dobry obiad, na który poświęciłam mnóstwo czasu to spodziewam
          się, że mój mąż pochwali, doceni i np. pozmywa i po obiadku przyniesie mi
          kawkę. A gdy on zrobi coś dla mnie - ja też będę starała się pomóc mu w inny
          sposób. By wiedział, że to co dla mnie robi jest dla mnie ważne. Na tym chyba
          polega partnerswo-na dostrzeganiu potrzeb tej drugiej osoby.
          I tak jak opisana przeze mnie osoba ma prawo do takiego wyboru życia, ja mam
          prawo tego nie powielać. Moja Mama nauczyła mnie, że jeśli mam dwie sprawne
          ręce to mogę koło siebie sama robić a nie wysługiwać się innymi. I jakoś nie
          mogę ścierpieć facetów, którzy po pracy zasiadają przed telewizorem i czekają
          aż Żonka wjedzie z trzydaniowym obiadkiem na stół. Mam prawo.
    • praktycznyprzewodnik Re: Poszukuję Matki Polki 12.09.04, 19:26
      Wystarczy przeczytać "Do Matki Polki" i wszystko jasne.
    • mama_dominika Re: Poszukuję Matki Polki 13.09.04, 08:26
      A ja sama o sobie często mówię Matka Polka. I to wcale nie dlatego, żebym
      odpowiadała choć w części powyższym opisom. Nazywam się tak, bo mam w tym
      frajde, bo chcę się odróżnić od moich koleżanek z najbliszego grona i
      przyjaciółek, które, choć w moim wieku, nadal preferują samodzielność i
      niezależność. Kilka z nich jest na stałe bez faceta, jedna niedawno się ze
      swoim rozstała (a już miałam nadzieję, że choć z jednej coś będzie), jeszcze
      inna od 2 lat ma męża, ale robi karierę i na dzieci nie ma czasu. Można chyba
      zatem uznać, że ja idąc za narodową tradycją, wychodząc za mąż (niedługo przed
      30-ką) i w ciągu roku doczekując się potomka, a co za tym idzie mająca trochę
      domu na głowie, musząca czasem coś ugotować czy uprać, godna jestem nosić
      miano, o którym tu mowa. I wcale mi się to pojęcie źle nie kojarzy, używam go w
      żartach podkreślając, że jestem już w nieco innej sytuację niż ta "normalna"
      dla w/w osób.
    • anek.anek Re: Poszukuję Matki Polki 13.09.04, 09:47
      Matka-Polka to ta, która żyje rodziną, a nie W rodzinie. Chodzi mi bardziej o
      psychikę niż sprawy przyziemne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka