Dodaj do ulubionych

Do widzenia dziewczyny

03.04.15, 19:55
Nadrabialam dzis zaleglosci i przeczytalam watek o pogrzebie matki. Rzolozyl mnie na lopatki. Jesli nawet smierc czyjejs matki nie jest okazja do zachowania swoich jakze cennych osadow dla siebie, to chyba nie chce mi sie tu doczekac, az bedzie sie tak glanowac matke po smierci dziecka. Chocby nie wiadomo jakie glupoty wypisywala (osobiscie jezdze na pogrzeby).
Milo bedzie odzyskac troche czasu - kasuje swoje konto.
Dziekuje za dyskusje, czysmy sie zgadzaly czy nie zgadzaly smile
Obserwuj wątek
    • nutella_fan Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 19:58
      EJ, zostań .....
    • ichi51e Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:00
      Dlatego wlasnie nie zagladam w ogole na tamten watek - jak widze 700 postow w watku o pogrzebie to wiem czego sie spodziewac (po tych samych osobach zreszta)
      Lej na to i wroc - lubie ciebie czytac
      • fomica Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:42
        Ja też nie zaglądałam, bo nie wydal mi się interesujący. Ale po tym jakie wzbudza emocje, a to juz kolejny wątek pochodny, chyba jednak zajrzę...
        • echtom Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:29
          Ja też zajrzałam dopiero teraz i nie żałuję spędzonej z nim godziny.
      • lafiorka2 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:23
        ichi51e napisała:

        > Dlatego wlasnie nie zagladam w ogole na tamten watek - jak widze 700 postow w w
        > atku o pogrzebie to wiem czego sie spodziewac (po tych samych osobach zreszta)
        > Lej na to i wroc - lubie ciebie czytac


        oooo masz racje.Zobaczylam watek jak bylo kikla wpisow...Ok... mysle sobie, normalnie...wspolczucie itp.... Wchodze dzisiaj i jak zobaczylam ilosc wpisow to od razu wiedzialam czym to smierdzi.
        I juz wiem,że ematka to w sumie sorry ale s..u..k.a jednak.
    • mildenhurst Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:04
      głupich poniosło, poczekamy zobaczymy, nie ominie. Wesołych świąt.
    • rosapulchra-0 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:06
      Nie kasuj. Zostań.
      Gorsze rzecz na tym forum bywały. Uwierz.
      Zostań, proszę..
    • lauren6 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:07
      Tamten wątek to dno, ale moim zdaniem to ewidentna wina moderacji, że w odpowiednim momencie nie przerwała tej dyskusji.

      Zrób sobie przerwę od forum i wracaj wink
    • triss_merigold6 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:11
      Zmień nick, będziesz jak nowa. tongue_out
    • lusitania2 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:12
      zieeeeeeeew
      niejedna (shellerka, misterni żałosna) już się tak tu żegnała z forum, bo chamstwo, zdziczenie obyczajów i sodoma z gomorą...
      • przystanek_tramwajowy Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:26
        lusitania2 napisał:

        > zieeeeeeeew
        > niejedna (shellerka, misterni żałosna) już się tak tu żegnała z forum, bo chams
        > two, zdziczenie obyczajów i sodoma z gomorą...
        >
        >

        No właśnie, jakoś póki co autorka wątku swojego konta nie skasowała i pewnie tego nie zrobi. big_grin

        ---
        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • aurinko Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:33
          Jak ktoś chce odejść z forum to niech to po prostu zrobi, a nie urządza cyrk pseudopożegnalny.
          • przystanek_tramwajowy Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:40
            To nie wiesz, po co się robi taki cyrk z odchodzeniem z forum? No przecież po to, żeby zaraz zleciały się dyżurne forumki zawsze gotowe do lizania wiadomej części ciała i namawiały na zostanie. Wtedy ta, co chciała odejść, poczuje się taka niezwykła, wyjątkowa i łaskawie zgodzi się nie kasować konta.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • ichi51e Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:50
              Raczej mi sie wydawalo ze to taki krzyk rozpaczy - jak tu inaczej zamanifestowac swoja zlosc/rozczarowanie swiatem itp. Przeciez nie deklaracja ze zapamieta sie nicki i bedzie sie posty tych osob spamowac "roze sa rozowe filki fioletowe j..b sie glupia s..o"
              • lily-evans01 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:01
                Dokładnie. Raz nie wytrzymałam i poszłam sobie na parę m-cy, bardzo bardzo roztrzęsiona.
                Absolutnie nie z powodu tego rodzaju, że ktoś mi personalnie przys...ał.
                Po prostu nie byłam w stanie egzystować w 1 przestrzeni z kimś głoszącym TAKIE poglądy.
                I chyba nie tylko ja, bo forumka ponoć najpierw zmieniła nicka, potem całkiem zniknęła.
            • alexa0000 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:28
              Nie , Przystanek, nie Cherry. Nie o to chodzi.
            • marychna31 zrób Happening 03.04.15, 23:49
              i załóż pożegnalny wątek. Sprawdzimy, czy komukolwiek będzie zależało na tym, żebyś została.
              • rosapulchra-0 Re: zrób Happening 04.04.15, 09:12
                Nie zrobi sad
        • naomi19 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:56
          przystanek_tramwajowy napisał:
          > No właśnie, jakoś póki co autorka wątku swojego konta nie skasowała i pewnie te
          > go nie zrobi. big_grin

          UŻYTKOWNIK O PODANYM NICKU NIE ISTNIEJE LUB ZOSTAŁ ZABLOKOWANY
          • kota_marcowa Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:01
            Spoko, prędzej czy później wróci, jak każda, która się tak dramatycznie z forum żegnała, co najwyżej pod innym nickiem wink
      • misterni Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 00:40
        Sama jesteś żałosna z tym czepiani
    • rasowa_sowa Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:18
      Z jednej strony nie dziwię się, na razie wygasiłam sobie jana żeby mi się tamten wątek nie wyświetlał. Tylko trochę za późno, po co mi było wiedzieć, że są tacy podli ludzie na świecie?

      Z drugiej strony, szkoda że "gorszy forumowicz wypiera lepszego" - boję się że takie zabawne, "szczere" i zdystansowane do cudzego nieszczęścia (bo przecież nie swojego) jednostki się rozpanoszą, a ci przyzwoici po prostu się zwiną.
      • kill.emall Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:23
        Ja stosuję następujące kryteria wygaszania: 1. ordynarna chamka 2. bezbrzeżna kretynka smile na razie daje radę.

        Ale Twój pomysł też jest wart rozważenia. Dzięki smile
        • rasowa_sowa Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:49
          tak było prościej niż śledzić wszystkie chamki z osobna. zresztą jak nie ma wątku to mnie nie korci, żeby zobaczyć jak daleko się dzisiaj panny ponakręcały wzajemnie.
          • chocolatemonster Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:07
            Dziewczyny!Pytanie techniczne :jak sie kogos tu wygasza?
            • kill.emall Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:18
              Po prawej stronie pod swoim nickiem masz Ustawienia (nad tabelką, w której masz miejsce na ulubione fora i obok wątki w których się udzielasz). Wchodzisz w Ustawienia, potem w kartę Znajomi i tam masz możliwość albo zaznaczyć przyjaciół - wtedy ich posty i wątki są na zielono, albo nieprzyjaciół - dodajesz nicki i zatwierdzasz, a potem jeszcze zahaczasz opcję "nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół".
              I nie musisz czytać bzdur smile
              • chocolatemonster Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:46
                Dziękujęsmile Muszę wygasić parę wieprzy by perły świeciły jaśniejsmile
          • pani.jezowa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 00:16
            A powiedz, jak się kogoś wygasi i ten ktoś założy wątek to nie widzę całego wątku czy tylko postów tej osoby?
            • nanuk24 Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 07:23
              jezeli osoba wygaszona zalozy watek nie widzisz go w ogole.
              • falundafa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 09:03
                a nie jest tak, że jest innym szarym kolorem ?
                • rosapulchra-0 Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 09:13
                  Nie.
              • menodo Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 10:06
                Pod warunkiem, że się zalogujesz.
                Trzeba o tym pamiętać, bo jak nie - to niestety widać produkcje osób które wygasisz big_grin
              • pani.jezowa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 19:16
                Dzięki!
    • alexa0000 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:30
      Cherry, czy intencje autorki co do powodu zalozenia watku rowniez oceniasz jako ok? Bo ja uwazam, ze sa wazne.
    • zeldaf Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:44
      Zostań, proszę.
    • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:47
      >chyba nie chce mi sie tu doczekac, az bedzie sie tak glanowac matke po smierci dziecka.

      Alez to pewne jak amen w pacierzu, że matka, ktora po śmierci dziecka nie poszłaby na pogrzeb, a zamiast tego zrobiła kawkę i zasiadła do forum, żeby badać opinię publiczną, byłaby glanowana.
      A Ty co bys zrobiła, wysłałaś jej wirtualne głaski?
      • fomica Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:00
        A Ty co bys zrobiła, wysłałaś jej wirtualne głaski?
        Powiem co ja bym zrobiła - zostawiłabym ją w spokoju. Tak po prostu. Przyjęłabym, że zachowała się tak jak akurat czuła i potrzebowała, nawet jeśli to byłoby pójście na dyskotekę. Nie mnie oceniać co jest w takiej sytuacji jedyną słuszna reakcją, nawet jeśli sama zachowałabym sie inaczej. Narzucanie obcemu człowiekowi w jaki sposób ma obowiązek przeżywac żałobę jest tak żenujące że brak słów.
        • pade Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:17
          prawda?
        • rasowa_sowa Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:51
          fomica napisał:

          > A Ty co bys zrobiła, wysłałaś jej wirtualne głaski?
          > Powiem co ja bym zrobiła - zostawiłabym ją w spokoju. Tak po prostu. Przyjęłaby
          > m, że zachowała się tak jak akurat czuła i potrzebowała, nawet jeśli to byłoby
          > pójście na dyskotekę. Nie mnie oceniać co jest w takiej sytuacji jedyną słuszna
          > reakcją, nawet jeśli sama zachowałabym sie inaczej. Narzucanie obcemu człowiek
          > owi w jaki sposób ma obowiązek przeżywac żałobę jest tak żenujące że brak słów.

          Nie ma sensu tłumaczyć. To się albo się wyczuwa, albo nie. Przecież nikt ci się teraz nie przyzna, że się zagalopował - to byłaby utrata twarzy dla tych miernot. Będą tylko głośniej rechotać że to tylko forum, a w ogóle to sama się prosiła, bo po co się wystawia?
        • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:52
          > Powiem co ja bym zrobiła - zostawiłabym ją w spokoju. Tak po prostu. Przyjęłaby
          > m, że zachowała się tak jak akurat czuła i potrzebowała, nawet jeśli to byłoby
          > pójście na dyskotekę

          Ja też. Gdybym dowiedziała się o tym przypadkiem.
          Gdyby jednak przyszła do mnie i zaczęłaby wykład o wyższości pójścia na dyskotekę zamiast na pogrzeb, dałabym jej kopa w dupę. Poniewaz moje uczucia zostałyby w tym momencie zranione i miałabym prawo się bronić.
          • pade Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:11
            Poniewaz moje uczucia zostałyby w tym momencie zranione i miałabym prawo się bronić.

            Aaaa to o to chodzi??
            Nie chodzi o to, co Jan.kran zrobiła czy czego nie zrobiła, tylko jak Ty się z tym czujesz?
            • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:40
              nie o to, co zrobiła, nie o to, czego nie zrobiła, ale o to, co napisała
              aaaaa, okazuje się, że obrończynie wcześniej tego nie pojęły?
              • pade Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:52
                Boli Cię to, co ktoś pisze ( nie o Tobie) i musisz się bronić???
                • nanuk24 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:11
                  Ekhm, to jest forum, a nie sesja terapeutyczna. Czy Ty nie mozesz sie choc w jednym watku powstrzymac od tego swojego psychologicznego smecenia? Czy ematka potrzebuje rozkladanie na czynniki pierwsze kazdego jej pierdniecia? Nie.
                  • pade Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:11
                    wygaś mnie i po kłopociesmile
                    • nanuk24 Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 07:20
                      Nie mam potrzeby wygaszac, ale takie kladzenie forumowiczow na wirtualnej kozetce zaczyna byc niestrawne.
                      • pade Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 09:49
                        Ale Ty sobie coś dopowiedziałaś. Albo nie zrozumiałaś o co chodzi.
                        • nanuk24 Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 20:14
                          a mnie sie wydaje, ze jestes nieswiadoma tego jak brzmia Twoje posty.
                          • triss_merigold6 Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 20:20
                            Przypuszczam, że jednak jest świadoma. Pade bardzo stara się być coachem, tylko niestety chyba nikt jej nie powiedział, że - tak jak psycholog nie diagnozuje i nie terapeutyzuje własnej rodziny - tak coach nie powinien włączać elementów swojej profesji w relacje czysto towarzyskie. Albowiem nikt mu nie podziękuje.
                            • gazeta_mi_placi Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 20:41
                              Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.
                            • pade Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 23:16
                              Nie oczekuję podziękowań. I naprawdę, nie ma obowiązku czytania moich postówsmile
                              "Czepiłam się" zdania napisanego przez Lady z gagę, bo to było idealne uzasadnienie napaści na Jana.krana. Nie ja je napisałam, tylko je uwypukliłam.
                              Ale jak widać, każdy widzi to, co chce widzieć.
                              • kill.emall Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 23:20
                                > Ale jak widać, każdy widzi to, co chce widzieć.

                                I to jest kwintesencja tego forum smile lepiej bym nie ujęła.
                • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:23
                  dzisiaj dokonałas tego odkrycia?
                  1.jest forum 2.ktos coś pisze 3.ktos odpowiada 4.jak mu się podoba, to popiera 5.jak mu się nie podoba, to krytykuje
                  to chyba nie jest skomplikowane? boli Cię to? czy może masz inną koncepcję działania forum? cos jest zakazane? a może ktoś ma byc pod szczególna ochroną? i na to jest recepta : FORUM PRYWATNE
                  • pade Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:24
                    palnęłaś głupotę i teraz się wykręcasz
                    • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:38
                      I to ja jestem dla Ciebie dziwnym zjawiskiem? Mnie poddajesz psychoanalizie, a kobieta, ktora w czasie pogrzebu ukochanej mamy siada do forum,by wywołac kolejną jatkę, jest dla.ciebie zrozumiała i godna szacunku?
                      • triss_merigold6 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:43
                        Wyluzuj, to efekt zachłyśnięcia się pop psychologią.
                        • pade Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 00:06
                          masz czkawkę czy już Ci brakuje argumentów?
                      • pade Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 00:05
                        "Gdyby jednak przyszła do mnie i zaczęłaby wykład o wyższości pójścia na dyskotekę zamiast na pogrzeb, dałabym jej kopa w dupę. Poniewaz moje uczucia zostałyby w tym momencie zranione i miałabym prawo się bronić."
                        To nie ja zaczęłam "smęcić" o uczuciach, tylko Ty. Niczemu Cię nie poddaję. Sama się podałaś na tacy.
                        Co do Jan.kran, nie mnie oceniać jak ktoś się zachowuje czy co pisze po śmierci bliskiej oceny. Nie mam śmiałości po prostu.
                        • lady-z-gaga Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 08:22

                          niczego nie podałam na tacy, bo nie o swoich uczuciach pisałam, probowałam wyjasnić na podanym przykładzie, dlaczego reakcja forum była taka, a nie inna
                          bo większość tutaj jesli nawet nie chowała jeszcze swoich bliskich, to wie, że przyjdzie ten dzień i trzeba będzie temu podołać, chociaż każdy w takiej chwili najchętniej wlazłby się w mysią dziurę i nie wychodził przez jakiś czas
                          mało kto ma ten komfort, i mało kto ma chęć, aby zwalić ten przykry obowiązek na rodzinę i napawac się publicznie wyższością swojego duchowego przeżywania na odległość
                          ale Ty tylko udajesz, że tego nie rozumiesz, bo taka postawa jest Ci potrzebna na potrzeby tej polemiki
                          napawaj się więc dalej, Ty i inne, swoją powierzchowną i bezrefleksyjną szlachetnością, a ja będę cieszyć się, że jestem po ciemnej stronie mocy, po ktorej znalazła się przytomna większość forum
                          i nie zamierzam napisac ani słowa więcej na ten temat, bo już za dużo słów padło
        • chocolatemonster Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:09
          No wlasnie. Takie mundre warszafianki,entelegentki z dziada pradziada a zrozumiec nie sa w stanie.
          • przystanek_tramwajowy Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 10:59
            chocolatemonster napisał(a):

            > No wlasnie. Takie mundre warszafianki,entelegentki z dziada pradziada a zrozu
            > miec nie sa w stanie.

            I wylazły te kompleksiory pochodzenia i wykształcenia jak pryszcze na siedzeniu. big_grin

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • chocolatemonster Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 11:51
              U ciebie? No nie dziwie sie 😀
      • mildenhurst Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:39
        3 miesiące po śmierci mojego męża mieliśmy wesele w rodzinie, tańczyłam z młodym i też za to że nie byłam w czerni ciocie swoje zdanie wypowiedziały. Wówczas to była dla nas pomocna dłoń, teraz mnie wkurza,że ktoś nie rozumie.
      • pani.jezowa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 00:20
        Z racji tego czym się kiedyś zajmowałam widziałam kilkanaście, jeśli nie więcej matek, które właśnie straciły dziecko.
        Daję słowo, że zaakceptowałabym chyba każde zachowanie takiej matki, nie wiem jak głupie i dziwaczne.
        To jest tak niewyobrażalny ogrom tragedii, nawet wtedy, gdy niby lekarze mówią, że tak będzie, że nie da się tego opisać, zrozumieć, opowiedzieć jak się nie przeżyło, nie widziało...
        Nie życzę najgorszemu wrogowi, nikomu i nigdy bym nie śmiała oceniać.
        Śmierć dziecka przekracza granice tego na co człowiek jest przygotowany.
        • katnip Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 09:58
          Zaakceptowałabyś również to, ze nikt nie zjawiłby się na pogrzebie owego dziecka? Że ta matka ze swoją rozpacza zostalaby sama? Sama musialaby,mimo rozpaczy,zorganizowac pochowek, zalatwiac wszystko w urzędach,wybierac trumnę,moze jakies kwiaty. A w dniu pogrzebu za trumną szła by tylko ona, bo reszta zrozpaczonej rodziny i znajomych podtanowiła zapalić świeczuszki w necie? Że babcia dziecka nie przyjechalaby na pogrzeb,bo godzina wyjazdu autobusu jej nie pasuje,w zwiazku z tym pocierpi w samotnosci. Że dziadek ma akurat wykład na uniwersytecie trzeciego wieku,ale poprosi,zeby w godzinie pogrzebu zorganizowac pol minuty ciszy. Ze nauczyciele w szkole (jak to dziecko szkolne,to starsze dzieci czesto ida na pogrzeb kolegi-ja bylam na dwoch) uznają,że moze zrobią wydarzenie na facebooku i kto czuje smutek,to je polubi. Wyobrażasz to sobie? Że wszystkie ciotki i wujowie wrzucą matce na fejsa linki ze smutnymi piosenkami, bo oni przezywają,a jakże. Ale pogrzeb jest dla wszystkich za smutny, oni nie lubią ceremonii, nie będą płaczkami nad grobem. I ta matka sama będzie za trumną szła. Chcialabys żyć w takim społeczeństwie?
          • echtom Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 10:17
            Dokładnie. Btw. byłam na kilku pogrzebach samotnych starszych osób, na które przyszła tylko garstka sąsiadów i osób z dalszej rodziny i były to "społecznie smutne" pogrzeby. To już wolę takie, kiedy cała wieś przychodzi sobie "popatrzeć", jak ktoś sugerował w tamtym wątku, albo cała szkoła, kiedy umiera nauczyciel. Żałoba jest sprawą prywatną, ale pogrzeb jest wydarzeniem społecznym i, nazwijmy to, frekwencja na nim sporo mówi o relacjach międzyludzkich.
          • pani.jezowa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 19:21
            Pisałam o rodzicach, bo taki temat (matki konkretnie) ktoś wyżej podniósł.
            Ty piszesz zupełnie o czymś innym.

            Ale tak czy inaczej uważam, że każdy ma prawo sam decydować czy pójdzie za trumną.
            Pogrzeby są dla żywych, nie dla umarłych.
      • sanciasancia Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 03:02
        Ja bym wysłała. Wiem, w jakim stanie można być po śmierci dziecka, i żadna reakcja mnie nie zdziwi.
        Ja osobiście o mało nie wyciągnęłam połowy pieniędzy z konta i nie dałam nogi do Amsterdamu.
    • mynia_pynia Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:47
      Tez sie zastanawialam jak to mozliwe ze jest tam 700 wpisow, czytalam na poczatku, teraz nawet nie zagladam.
      • wioskowy_glupek Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 20:56
        To narka!
    • nanuk24 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:03
      1. Rozumie cie doskonale. Juz dawno skasowalam swoje konto i na emame nie wchodze.
      2. Juz sobie wyobrazam matke, ktora nie uczestniczy w pogrzebie wlasnego dziecka(dodaj moze jeszcze malutkiego), a sama organizacja pogrzebu zajmuja sie bratowa z bratem, a w miedzyczasie rodzice zmarlego dziecka buduja cmentarz i stawiaja swieczki na minecrafcie.
    • laquinta Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:38
      samospalenie?
      nie warto
    • sasanka4321 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 21:48
      Coz nowego wniosl Ci ten watek, czego do tej pory nie zauwazyas? Kazdy watek, ktory wykracza poza przepisy na bigos, pokazuje, ze jakies 70 % forumek jest bezbrzeznie glupich.
      • burina Re: Do widzenia dziewczyny 05.04.15, 03:06
        Naprawdę nie jesteś w stanie po przepisie ocenić, jaką ktoś jest osobą? 'Jesteś tym, co jesz.'
    • 18lipcowa3 goodbye my love goodbye 03.04.15, 21:49
    • gazeta_mi_placi Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:29
      To do następnego razu (nicka) piwo
      • falundafa Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 09:06
        Ty się żegnasz i wracasz z tym samym
    • menodo Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:30
      No cóż, od zawsze wydawałaś mi się ciut nieogarnięta, więc płakać po tobie nie będę.
    • echtom Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:38
      Cherry, zawsze uważałam Cię za jedną z bardziej inteligentnych osób na forum, ale interpretacją tamtego wątku mnie zaskoczyłaś. Nikt nie glanuje córki rozpaczającej po śmierci matki, tylko osobę, która wykorzystała to jako okazję do ponabijania się z rytuałów pogrzebowych.
    • inguszetia_2006 Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:50
      Witam
      Eeee... tam. Nie zapłaciłaś kolejnego rachunku za prąd i internet, tak?;-P
      Pzdr.
      Ing
    • kalia-kalia Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 22:59
      Ja bardzo żałuję, że odchodzisz. I rozumiem sad.
      • bi_scotti Re: Do widzenia dziewczyny 03.04.15, 23:32
        Kazdy Twoj wyrok przyjme twardy
        Przed moca Twoja sie ukorze.
        Ale chron mnie Panie od pogardy
        Od nienawisci strzez mnie Boze.

        Wszak Tys jest niezmierzone dobro
        Ktorego nie wyraza slowa.
        Wiec mnie od nienawisci obron
        I od pogardy mnie zachowaj.

        Co postanowisz, niech sie zisci.
        Niechaj sie wola Twoja stanie,
        Ale zbaw mnie od nienawisci
        Ocal mnie od pogardy, Panie.

        JK

        Good night and good luck ...
    • totorotot Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 01:29
      Jak to mówią pieniądz gorszy wypiera lepszy.
      Zagladam tu rzadko; z dystansu tak zaskakujące i zniesmaczajace jest przelewane tu morze pomyj, w którym niemożliwością wydaje się znalezienie jakościowych postów, smutny obraz polskich kobiet z tego się rysuje i wyłania.

      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze czasem coś napiszesz, gdyż jesteś autorka wielu ciekawych wpisów.
    • sanciasancia Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 02:59
      Mam nadzieję, że przemyślisz jeszcze sprawę, i nas nie zostawisz. Będzie mi Ciebie bardzo brakować.
    • morgen_stern Re: Do widzenia dziewczyny 04.04.15, 06:47
      Oj, myślałam, że jesteś bystrzejsza, nawet cię miałam na zielono.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka