Dodaj do ulubionych

Oczerniam pijaka?

05.04.15, 13:37
Tyle się gada o pijakach za kierownicą a tu zonk. Myślałam że na rodzinę można liczyć - też zonk. Chciałam wyjechać samochodem z podwórka ale drogę zatarasował mi inny samochód. Kierowca mi nieznany - jakiś znajomy brata. Poprosiłam o wypuszczenie mnie. Gość wyjechał ale stanął na ulicy tak, że nadal mnie blokował. Zatrąbiłam a ten wyskoczył z auta z ryjem. Twarz przepita, zachowanie dziwne - jak nic nawalony. Wyjęłam mu kluczyki z auta na co wyskoczył mój brat - tez o belgami. Chwile się kłóciliśmy, droga się zablokowała (przez auto tego barana), wszyscy na mnie krzyczeli więc rzuciłam mu te klucze do auta i poszłam pieszo. Po powrocie mąż mnie uspokoił ale tylko po to by potem mi dowalić że nie mogę tak oczerniać ludzi publicznie bo przecież nie badałam go alkomatem i nie mam pewności że prowadził pod wpływem. Nie pytam kto ma rację, zastanawiam się czy się jeszcze kiedyś do męża odezwać uncertain
Obserwuj wątek
    • pani.jezowa Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 14:16
      Ja bym się też zastanowiła nad odzywaniem do brata...
      • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:41
        Do niego od dawna staram się nie odzywać.
    • 3-mamuska Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 14:23
      Trzaba było zadzwonić na policję jak blokował ci wyjazd i okazało sie ze podpity.
      Zabrać kluczyki zadzwonić i czekać, powiedzieć ze sie boisz bo pan zaczyna byc agresywny.

      Zamiast do meza nie odzywaj sie do brata.
    • kota_marcowa Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:13
      Ja bym się z nikim nie wdawała dyskusje, tylko od razu zadzwoniłabym po policję. Wżyciu nie szarpałabym się z podpitym agresywnym chłopem, przecież mógł cię uderzyć.
    • alexa0000 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:24
      Czemu wyjelas kluczyki?Czy ten facet tylko odjechal kawalek,zeby zrobic ci miejsce na wyjazd,czy tez chcial jechac dalej?
      • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:52
        Jak niżej. Wyjechał z placu i zaparkował na drodze dojazdowej tarasując ją na całej szerokości, po czym wysiadł z auta. Może na kogoś czekał? Może miał taki kaprys? A może miał ograniczoną możliwość oceny sytuacji?
    • sasanka4321 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:35
      Hmm... a jak taka sytuacja sie konczy, jesli sie okaze, ze facet byl zupelnie trzezwy? Nic nie piszesz o zaapachu alkoholu, chwiejnosci na nogach lub za kierownica... w zasadzie zupelnie nic poza 'twarz przepita" (coz to takiego?). Poklociliscie sie - on pewnie uwazal, ze miejsca do wyjechania masz az zanadto, a kierowca z Ciebie jak z koziej... - wyszarpalas mu klucze, no oboje zachowywaliscie sie "dziwnie". Wzywasz policje, facet okazuje sie trzezwy, i co? Taka sytuacja mozliwa jest tez w druga strone. Np jestes umowiona u fryzjera, wsiadasz do samchodu, nos masz czerwony, bo sobie wlasnie wagry wyciskalas, a tu podchodzi obcy facet, wyszarpuje Ci klucze, wzywa policje, bo uwaza ze masz "twarz przepita". Termin u fryzjera przepadl. Albo u lekarza. Albo dziecko z przdszkola nie odebrane... Tak sobie dywaguje, czekajac na gosci wink
      • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:49
        No skoro nie wiesz jak wygląda przepita twarz to chyba nie ma sensu tłumaczyć. Kluczyków mu nie wyszarpałam tylko wyjęłam ze stacyjki. Samochód sobie facet zaparkował na środku drogi dojazdowej szerokości 2m - rowerem bym nie przejechała. Zaparkował, wyszedł i zaczął mi ubliżać. Bełkotliwie. (chyba mu nie spasowało że zatrąbiłam jak wyszedł z auta). Jakoś nie miałam głębszej potrzeby zbliżać się do niego w celu obwąchania. Zresztą nie o niego mi chodzi - debil jakich wielu na drodze. Wkurza mnie przyzwolenie społeczne dla pewnych zachowań. Dlaczego nie widzisz problemu? Ty nie zdążysz do fryzjera a ktoś, kogo rozjedzie pijak nie zdąży już nigdzie.
        • 3-mamuska Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:58
          Jak wyszedł i zaczął bełkotliwie wrzeszczec sięgasz za telefon i dzwonisz na policję.
          Podajesz numery i nawet jak ucieknie to go znajda.
          • 3-mamuska Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 15:58
            Współczuje sytuacji bo jest mega stresująca.
          • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:30
            Szczerze? Stchórzyłam. Jak kilka osób zaczęło się drzeć że stwarzam niepotrzebne problemy to odpuściłam.
        • sasanka4321 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:02
          > No skoro nie wiesz jak wygląda przepita twarz to chyba nie ma sensu tłumaczyć.

          Rzeczywiscie nie bardzo wiem. Nie mialam zbyt wiele kontaktu w zyciu z alkoholikami, o ile w ogole to przypadkowy i krotki. Ale to w sumie tez nie gra roli bo nie ma zakazu jezdzenia samocchodem z "przepita twarza". Pewnie ktos z przepita twarza moze byc 5 dni w tygodniu trzezwy i jezdzic w tym czasie ile chce. Nie twarz jest kryterium. Nie po niej tez rozpoznaje sie alkoholizm. A juz napewno nie bycie pijanym w tym konkretnym momencie.

          I ja ty nie dyskutuje o tym, ze nie wolno jezdzic po pijanemu. To jest oczywiste ze nie wolno. Zastanawiam sie tylko, co sie dzieje, jesli kogos zatrzymasz i wzywasz policje, bo wedlug Ciebie jest pijany, ale ani nie widzialas jak pil, ani nie czuc od niego alkoholem, ani nogi mu sie nie placza, ani nie belkocze. I po zbadaniu alkomatem okazuje sie, ze jest zupelnie trzezwy. I co wtedy. Dostajesz grzywne, ze zatrzymanie go? Przepraszasz go? Czy nic?
          • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:28
            Chyba Ci zazdroszczę. Poważnie. Nie wiem czy to ja mieszkam tam, gdzie pijak pijaka flaszką pogania czy Ty masz szczęście tego nie oglądać. I naprawdę, mieszkam w miłej i spokojnej dzielnicy. Przeraża mnie jednak widywane od dziecka podejście - "napij się, będziesz wracał przez las to cie policja nie złapie". Nikt nie mówi "nie jedź jak pijesz bo możesz kogoś zabić"
            No ale odpowiadając na Twoje pytanie - lepiej chuchać na zimne.
            • aqua48 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:38
              chipsi napisała:

              >Przeraża mnie jednak widywane od dziecka pode
              > jście - "napij się, będziesz wracał przez las to cie policja nie złapie". Nikt
              > nie mówi "nie jedź jak pijesz bo możesz kogoś zabić"

              Ktoś musi zacząć przełamywać takie podejście, i raczej nie dopiero po tym jak mu dziecko zginie pod kołami, albo kiedy będzie się musiał opiekować latami kierowcą z czterokończynowym porażeniem po wypadku...
              Następnym razem nie wdawaj się w pyskówki z nikim, tylko od razu dzwoń na policję. Mają obowiązek przyjechać. A jeśli pan okaże się przypadkiem trzeźwy podziękować Ci za zgłoszenie.
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Oczerniam pijaka? 06.04.15, 00:58
              moze tez tak byc ze jest malo spostrzegawcza, albo dla niej przepita twarz to normalna twarz... uncertain
          • triss_merigold6 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:28
            Wtedy nic. Policja ma obowiązek reagować jeśli ma miejsce podejrzenie poepłnienia przestępstwa oraz prewencyjnie - prewencyjne są np. wyrywkowe kontrole na drogach, zatrzymywanie co któregoś auta i kierowca ma tylko dmuchnąć w alkomat. Jeśli pan z opisu Chipsi okazałby się trzeźwy, to good for him, mówią dziękujemy i jedzie pan dalej.
            • triss_merigold6 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:28
              popełnienia
            • sasanka4321 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:37
              > Wtedy nic. Policja ma obowiązek reagować jeśli ma miejsce podejrzenie poepłnien
              > ia przestępstwa oraz prewencyjnie -

              Ze policja ma prawo, to ja wiem. Pytam, czy kazdy obywatel ma prawo "prewencyjnie" zatrzymac innego i przetrzymac go do przyjazdu policji.
              • aqua48 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:40
                sasanka4321 napisała:

                > Ze policja ma prawo, to ja wiem. Pytam, czy kazdy obywatel ma prawo "prewencyjn
                > ie" zatrzymac innego i przetrzymac go do przyjazdu policji.

                Przetrzymać? Zabrać kluczyki od auta jeśli nie zachowuje się jak przytomny i trzeźwy człowiek tak. Nawet jeśli nie czuć alkoholu. to może być np lek, albo inna substancja wpływająca na zdolność do prowadzenia pojazdów.
              • triss_merigold6 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 16:45
                O ile wiem, jest coś takiego jak zatrzymanie obywatelskie. Technicznie natomiast nie bardzo sobie wyobrażam przeciętną kobietę, zatrzymującą w takiej sytuacji agresywnego mężczyznę. Pewnie doszłoby do szarpaniny.
                Tak poza tym , get real. Są święta, akurat pora że ci którzy piją zdążyli pół litra zrobić, pan ma na twarzy ślady świętowania, bełkocze i nie panuje nad samochodem. Brzytwa Ockhama, na 99% jest narąbany.
                • katriel Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 21:04
                  Brzytwa OK, ale ja rozumiem, że rozważamy ten 1% - facet trzeźwy, zatrzymująca obywatelka źle ocenila sytuację. Czy wtedy ponosi jakąś odpowiedzialność? Bo z jednej strony, w opisywanej sytuacji miała pełne prawo sie pomylić - a z drugiej, łatwo tego prawa nadużyć...
    • naomi19 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 18:05
      Kilka razy zdarzyło mi się, że zostałam zablokowana- raz na parkingu, raz na ulicy. Trąbię, a po kilku razach dzwonię na straż miejską. Gdyby ktoś po mnie krzyczał czy wydawałby się pod wpływem środków psychoaktywnych to już w ogóle nie miałabym obiekcji.
    • rosapulchra-0 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 18:09
      Chipsi, popieram zdanie dziewczyn - zamiast wdawać się w pyskówkę, trzeba było zadzwonić po policję. Masz szczęście, że nie zostałaś przez idiotę poturbowana. Generalnie współczuję ci przeżyć, musiałaś się mocno zdenerwować sad
      • konwalka Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 18:12
        za kazdym, ale to absolutnie za każdym razem, czytam: oczerniam pająka?
        suspicious
        • chipsi Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 19:05
          big_grin
    • kota_marcowa Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 18:28
      Obywatelskie zatrzymanie jak najbardziej legalne, tego pana też dopiero policja przebadała alkomatem
    • buuenos Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 19:39
      Zachowalas sie na 6+! za durnego brata nie odpowiadasz a z mezem pogadaj na spkojnie na zasadzie ,, a gdyby to wasza matka ". Moze zrozumie i na przyszlosc bedzie cie wspieral a nie przymykal oko na jawne przestepstwo.
      Sto lat temu,bylam dzieckiem, na naszej posesji doszlo do klotni mojej ciotki z jej synem i synowa. Byly emocje i wzburzenie,bez alkoholu.W szale awantury syn chcial wsiasc do auta, jego matka wyrwala mu kluczyki i cisnela w pole zboza.Podczas wspolnego szukania kluczy emocje opadly a sklocone strony doszly do zgodysmile
      • marzeka1 Re: Oczerniam pijaka? 05.04.15, 21:07
        Jak miałaś wątpliwości, czy dobrze, ze ograniczasz kontakty z bratem, zyskałaś argument, aby je jeszcze bardziej ograniczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka