Dodaj do ulubionych

Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę

20.05.15, 07:08
Na ok 30h podróż.
Autokar.
Lodówki brak i brak możliwości zabrania takiej 'turystycznej'.
Dziecię nastoletnie więc zero jajek na twardo i kotlecików wink musi być bez obciachu big_grin
No i kolejna rzecz - aparat orto, więc żadne tam orzeszki.

Kupię: troche pieczywa (ulubiony rogalik jeden albo dwa i ze 2-3 bułki) i miękkie kabanosy, bo te się w miarę dobrze trzymają.
Bierze swoje ulubione wafle ryżowe i kilka batonikówmusli, które lubi.

Ze względu na aparat obecnie jabłka je pokrojone - pokroję zatem ze 2-3 i zapakuję do pojemnika, wytrzymają kilka godzin.

Banan - nie bo się 'ślimaczy'.

Aaaa - kanapki są niejadalne, od zawsze, bułka plus chrupanie czegoś do niej to ok, jak najbardziej, ale całość w formie kanapki podobno jest 'trująca' wink

No i co jeszcze?
Proszę, poradźcie coś!

Myślałam o tym, że zrobię sałatkę, zapakuję do pojemnika, dam widelec jednorazowy i główny posiłek jak znalazł, ale specjalistką od sałatek nie jestem raczej, a te co znam to sa z jogurtem naturalnym/majonezem, więc odpada.
Może ktoś ma jakiś przepis na dobrą, sprawdzoną słatkę bez jogurtu, majonezu, np z odrobina oliwy albo cuś.

Nie może w niej być pomidorów uncertain
I tuńczyka uncertain
No i żadnego nabiału uncertain
I majonezu oczywiście uncertain

Pomyślałam sobie: kurczak pokrojont usmażony na złoto, ryż i co... co dalej?
A może coś innego macie sprawdzonego?

I oczywiście nie na całe 30 h jazdy, będzie możliwość jednego posiłku, ale jednego tylko, po pl stronie.

Z góry serdecznie Wam dziękuję za ewentualne sugestie i porady smile
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 07:39
      Google-> bento recipes takie rzeczy wychodza: greatist.com/health/healthy-bento-box-ideas
      Jesli chodzi o jajko to mi lepiej niz na twardo sprawdza sie gruby omlep pokrojony na chwytne paski.
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 08:02
        O, omlet to tez myśl!
        Długo to można trzymać?
        • ailia Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 08:11
          nie 30 godzin - w ogole bento sa przewidziane do zjedzenia w ciagu kilku godzin, a jak maja stac dluzej, to albo na cieplo w termosie albo na zimno z wkladkami chlodzacymi.

          Salatka nie musi byc od razu wymieszana z dressingiem. Bierzesz malenki sloiczek po kaparach i nalewasz 2/3 oliwy czy winegreta, dobrze zakrecasz i pakujesz obok salatki. Ja bym zrobila z salaty rzymskiej, najlepiej takiej malej lub z lodowej. Te sie dlugo trzymaja. Ogorek w plasterkach. Piers kurczaka. Papryka w kawaleczkach. Rzodkiewka. Oliwki bez pestek. Cebulka czerwona, bo mniej jedzie wink

          A w ogole to zapakuj salatke z glowa: na dol kurczak, na to warstwa oliwek, papryka ogorki, rzodkiewki, a na wierzchu salata. W ten sposob salata nie jest ugnieciona przez ciezkie i nie ma kontaktu z mokrym (ogorki najlepiej ze skorka, jesli sie da).
          • beata985 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:17
            rzodkiewka jak nie będzie w chłodnym to zrobi się w sałatce gorzka po jakimś czasie,.....
        • arwena_11 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:20
          w lidlu swego czasu były takie pojemniki "lodówki". Zamraża sie je ( mają podwójne ścianki, a między nimi taki płyn ) i trzymają zimno do 8-10h. W taki pojemnik spokojnie można załadować sałatkę, bo pojemność miały takie 0,5l-2l.
          A ostatnio były małe turystyczne lodówki, takie miękkie, które można było złożyć jak sie skończyło jedzenie.
        • sueellen Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 07:41
          omlet hiszpanski - z ziemniakami:
          www.przyslijprzepis.pl/przepis/tortilla-de-patatas-omlet-hiszpanski
    • lady-z-gaga Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 08:11
      nie każdy lubi takie smaki, ale na wszelki wypadek podaję, a nuż.... smile
      drobny makaron, suszone pomidory, oliwki plus odrobina pesto - sałatka wyrazista, bardzo sycąca, bez ryzyka sensacji żołądkowych, wytrzyma długo bez lodowki
    • mdro Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 08:18
      Dziecię nastoetnie powinno umieć sobie utawić priorytety i nie wybrzydzać w kwestii jedzenia. Albo jeść suchą bułę, jeśl jajko na twardo to obciach - przez 30 h z jednym posiłkiem nie umrze.

      W kwestii "sałatki" - pierś z kurczaka (pół, jeśli b. duża) pokroić w kostkę i usmażyć z dodatkiem słodkiej papryki w proszku (dość dużo), soli (niezbyt dużo), białego pieprzu (albo innego), odrobiny chili. Dodać drobno posiekaną jedną cebulę, zmniejszyć ogień, poczekać aż cebula sę dobrze zeszkli, dodać pokrojoną paprykę, krótko dusić, tak by papryka tylko lekko zmiękła. Zdjąć z ognia, dodać puszkę odsączonej czerwonej fasoli (można mniejszą niż standardowa, Bonduelle takie miewa) i kukurydzy. Sosów żadnych dodawać nie trzeba, wystarczy ten, kótry się wytworzy podcas smażenia.
      • iskierka3 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 08:35
        To samo sobie pomyslalam. Jak wszystko nie to przymusu nie ma. I niech dziecie samo powie co TAK i dokona stosownych zakupow oraz czynnosci przygotowawczych. Zalezy ile jeszcze ma lat - tak do 14 bym negocjowala, powyzej - niech sobie samo radzi jak takie wybredne.
      • maggi9 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:32
        mdro napisała:

        > Dziecię nastoetnie powinno umieć sobie utawić priorytety i nie wybrzydzać w kwe
        > stii jedzenia. Albo jeść suchą bułę, jeśl jajko na twardo to obciach - przez 30
        > h z jednym posiłkiem nie umrze.

        Lubi, nie lubi - jajo na twardo po prostu śmierdzi i tez bym go w podróż autokarem nie wzięła.
    • amandaas Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:04
      Czemu kotleciki nie? Jak jeździłam na obozy 10-15 lat temu w wieku nastolęckim to właśnie nuggetsy były największym hitem i wszyscy zazdrościli. Utrzymało się to do dzisiajsmile
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:16
        "Dziecię nastoetnie powinno umieć sobie utawić priorytety i nie wybrzydzać w kwestii jedzenia. Albo jeść suchą bułę, jeśl jajko na twardo to obciach - przez 30 h z jednym posiłkiem nie umrze."
        WIedziałam, że prędzej czy później wpis w podobnym tonie się pojawi wink

        Nie wszystkie 'widzimisie' to grymaszenie i rozpuszczenie dziecka, czasami jest to jakiś warunek wynikajacy z ograniczeń technicznych (aparat orto: twarde rzeczy trudne do wygrzebania z aparatu), zdrowotnych (alergia - pomidor), czy po prostu coś co się dzieje z organizmem czy tego chcemy czy nie (jajko na twardo - odruch wymiotny).
        Bywa smile
        Za przepis na salatki oraz radę na sposób ułożenia sałatki w pudełku serdecznie dziękuję, skorzystam.
        No i te nugetsy z kurczaka, dobry pomysł też kilka zrobię.
        Dziecię czeka podróż do Londyny - 24 h w drodze i ostatni posiłek w PL, potem własna wałówka, ponadto przyjazd rano na miejsce i cały dzień zwiedzania, posiłek dopiero późnym wieczorem, dlatego kwestia jedzenia może nie najważniejsza, ale jest istotna (wiek poniżej 14 lat, jak ktoś tu pytał).
        Poza tym ja z tych mamusiek, co codziennie śniadanko zdrowe szykują i marchewkę w słupki pokroją, i sałatkę owocową dają do szkoly, i czasami muffinki z ciemnej mąki upieką tongue_out


        Pozdrawiam smile
        • mdro Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:59
          Pisałaś o obciachu, nie o wstręcie ani uczuleniu. I że kanapki są "trujące". Nawet w wieku 12-13 lat powinno się wiedzieć, że czasem trzeba coś nielubianego zjeść, ew. być głodnym albo też zadowolić się czymś innym.

          Rozumiem, że boisz się, że będzie głodne. Ale to naprawdę w tym wieku nie tragedia, zwłaszcza jeśli jakieś przegryzki będzie miało. Gorzej, jeśli okaże się, że na tym wyjeździe w ogóle dają same nielubiane rzeczy wink.
        • dyzurny_troll_forum Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:13
          segregatorwpaski napisała:

          > Dziecię czeka podróż do Londyny - 24 h w drodze i ostatni posiłek w PL,

          Powiedz mi, po co ludzie sie tak katują w dobie samolotów na wyspy prawie za darmo?!
          • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:34
            Ludzie się tak katują, bo to szkolny wyjazd i takie byly warunki i już.
            Pewnie na autokarze ktos musial zarobić wink
            • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:03
              Pewnie łatwiej na miejscu wynająć autokar niż czarterować samolot albo kupić bilety lotnicze (tanie!) na ok. 50 osób jednocześnie.
              • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:06
                Z drugiej strony jest to kompletnie *ujowo zorganizowane, jak przeważnie wycieczki szkolne zresztą.
                Ciepły posiłek w zajeździe we Francji po drodze, z mięsem, sałatką itp. to byłby koszt ok. 10 euro, a jakby znaleźć coś z góry i wysłać maila, że przyjedzie grupa - pewnie by zeszli do 9 czy 8,50.
                W przeliczeniu na złotówki może trochę, ale przynajmniej wszyscy by się najedli, przy stołach, umyli ręce itp.
                Albo w tym Londynie rano chociaż jakiś McDonald właśnie, a nie zaparzone buły jedzone w autobusie na kolanach...
                • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:13
                  No pewnie i tak, tyle, że nie ja organizowałam, więc teraz nie mam co narzekać. I tak jestem wdzęczna innym rodzicom, nauczycielom za organizację, w końcu to czas/zaangażowanie. Nie jestem typem marudy co na zebraniach mówi: eeee, nieeee, a nie ma nic innego do zaproponowania w zamian. Tym razem z wyjazdem z pewnych powodów nie mam nic wspólnego więc przyjmuję to co 'zastałam'.
                  • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:19
                    Wiem, rozumiem, tylko ja bym pewnie forsowała te obiady na trasie.
                    Jeździłam jako pilotka przez kilka lat i wolałam usiąść w zajeździe za stołem, wydać te parę euro, niż się napychać bułkami i kabanosami na kolanach. A we Francji czy w Niemczech dostanie się b. smaczne jedzenie na trasie, w czystości i wygodzie (nie mam pojęcia jak w UK).
                    Nieraz się jeździło ze szkołami, żal było patrzeć, jak dzieciaki mielą całą drogę tę wałówę z Polski, bo wycieczka miała być jak najtańsza. Często gęsto wyjadali tylko to, co słodkie, a kanapeczki i paróweczki lądowały w śmietniku, bo rodzice nad głową nie stali wink.
                    • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:22
                      Ja bym też forsowała,podzielam Twoją opinię, ale jak pisałam - z powodów rodzinnych musiałam się całkowicie wyłączyć z organizacji.
                      • princesswhitewolf Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:47
                        sgeregarorwpaski. jedynie uczulaja cie dziewczyny na pewna sytuacje ze mozesz wychowac faceta niezdatnego do zwiazkow jesli bedziesz mu caly czas dogadzac. Nie chodzi o to jajko czy tamtego kotleta konkretnie. Ale ogolnie.... wez no i z umiarem....

                        W zyciu bym nie rozmyslala o przygotowywaniu jedzenia na wycieczke na dluzej niz 24 godziny wczesniej. Jesli bym to robila, to stwierdzilabym ze zatracilam racjonalne podejscie do zycia.
                        • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:00
                          Princess - chodzi o córkę.
                          Taka 'mała princess' właśnie wink
                          A poważnie - to samodzielne dziecię, jeździ komunikacją, załatwia swoje sprawy, kupuje co trzeba, ogarnia obowiązki, podejmuje różne itp I ziemniaki obiera szybciej niż ja i robi świetny sos kurkowy smile
                          Ja zapytałam o porady, bo siedzimy obie i jakoś nie mamy weny, no to chyba najprościej zapytać.
                          I w tym momencie mamy mniej niż 24 godziny na przygotowania do wyjazdu...
                          • ruda.anka2 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:21
                            Skoro obiera ziemniaki szybciej niż Ty, to dlaczego masz zamiar jej obierać i kroić jabłko zamiast dać jabłka i nożyk?
                            • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:32
                              I tu też mam 'usprawiedliwienie' tongue_out
                              Gips ma akurat na łapce uncertain
                              Więc i obiorę i spakuję i co tam tylko trzeba zrobię, bo... trzeba smile
                              A ona mi w tym ładnie pomoże - poopowiada kto dziś focha w szkole strzelił, czego się nauczyła na angielskim, jakie się nosi teraz koszulki czy coś tam innego równie ważnego smile
                              • morekac Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:43
                                Ale te jabłka to będą raczej mało apetyczne kilka godzin po pokrojeniu.
                                • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 22:03
                                  Do szkoły nosi prawie codziennie, obiera (teraz ja obieram wink ) rano, kropię lekko cytryną i do pojemniczka - czasami nie zje wszystkich i przynosi do domu to nie wyglądają źle, a to 8,9 godzin. Na pewno poczęstuje kolegów/koleżanki to szybko zejdą raczej. Poza tym jak już będą nieteges to przecież pozna. Całych naprawdę nie może jeść - ma dość skomplikowaną ortokontrukcję w ustach i jak coś się posypie na miejscu to wiadomo - problemu nie ma, można skoczyć od razu do ortodonty, ale na wyjeździe już nie. Kilograma nie zabierze, dwa trzy pokroję i się rozejdą raz dwa.
                                  • mikams75 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 22:12
                                    pokrojone jablko najlepiej zostawic ze skorka i sklejone w calosc mocno (w sensie zeby wygladalo jak niepokrojone jablko) i zawinac szczelnie w folie i do pudelka.
                                    Niektore jablka ciemnieja dosyc szybko, inne na drugi dzien jeszcze sa jasniutkie.

                                    z aparatem nie ma co ryzykowac . jablko w calosci zle sie obgryza.
                                    • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 07:31
                                      O, wykorzystam sposób, dzięki smile
                                  • morekac Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 06:57
                                    Może koleżanka jej obierze i pokroi? Są gimnazjalistki czy licealistki, które to potrafią. 😉
    • lola211 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:08
      A nie beda gdzies po drodze stawac, by np w macu sie posiilic?
    • martialis Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:09
      Kiedyś kupiłam w Lidlu/Biedronce takie pojemniki z podwójnymi ściankami wypełnionymi jakąś cieczą chłodzącą (zamraża się wcześniej) - kilka godzin dają radę, minusem jest ich waga.
      Coś w tym stylu:
      fanlidla.pl/gazetka/2013.05.13.oferta/10156,Pojemnik,do,przechowywania
    • wuika Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:17
      A to dziecko nie umie powiedzieć, co by chciało jeść przez dwa dni? I zmodyfikować te chcenia względem tego, co się nie zepsuje bez lodówki? Jak mamusia wybierze to i tak będzie nie takie akurat suspicious
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:21
        No i dalej...
        No umie, umie, ale też nie zna wszystkich przepisów na sałatki przecież!
        Wie co chce, co więcej - samodzielnie kupuje produkty, wybiera, chce sałatkę - dostanie, ja tylko o przepisy przeciez pytam.
        Nie mam dziecka 'samozorganizowanego inaczej', wręcz przeciwnie.
        • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:25
          W macu pewnie bedą się zatrzymywać, a jakże.
          Ale w macu nie jada.
          Z zasady, bo tak i już, to to śmiecie, syf i mogiła.
          I... to nie moje zasady, ja kiedyś nie zabraniałam od czasu do czasu i sama czasami wpadnę na frytki.
          Taki wiek - zdrowo, fit, ekologicznie bo "zobacz mama jak on dyszy na tym rowerze, jakie on/ona ma fałdy z tych czipsów pewnie"
          Typ trenującego intensywnie sportowca.
          • lola211 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:27
            Osobiscie tez nie jadam, ale jak sytuacja wyjatkowa, to mozna nagiąc przekonania.IMO lepszy swiezy ciepły fast food niz dobowa zlezała sałatka.Zreszta w macu sałatki tez sa.
            • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:54
              Fakt, są!
              I masz rację, sałata dwudniowa już śało może konkurować z plastikowa sałatą z maca wink
              Trzeba będzie doradzić, tak doradzić - nie zadecydować, wybrać i najlepiej zamówić online gdzieś w trasie, bo to inne lubie, inne pieniądze i w ogóle, w ogóle big_grin
          • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:45
            O jak miło, piękny materiał na anoreksje w przyszlosci tu widze, to obserwowanie cudzych fałdek i dyszen na rowerze ( pewnie sam nastolatek- płci nie znam, chudy jak patyczak)
            W macu sa sałatki, owocogurt kojarze, szejkiem tez mozna sie zapchac,
            • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:59
              O!
              I kompletnie nie samoobsługowy dzieć.
              I kaprysny.
              I przyszły anorektyk.
              Aaa, i jeszcze bez charakteru glisda jedna co sam niewie co chce.
              Wiedziałam, że powinnam zapytać w swoim imieniu - że to ja jadę i ja mam pewne widzimisię i lubię/nielubię i o rade proszę. Emama z aparatem orto, dbająca o zdrowie, nielubiaca zapachu jajka raczej spotkałaby się ze zrozumieniem, jej edzieć - nie big_grin
              • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:01
                Wiesz ja tego nie napisałam, zeby sie dowalic.
                Jestem bardzo czuła na takie anorektyczne "wtręty", serio. Pilnuj i obserwuj, bo tak sie zaczyna.
                Dbałosc o diete, potem dbałosc obsesyjna o diete, obserwowanie ile inni jedzą, jakie mają fałdy, a ja nie mam- juhu..
                A potem ciezko to zatrzymac.
                Dorosłej osobie tez ( wiec pewnie tak samo bym odpowiedziała i tobie wink )
                • lady-z-gaga Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:11
                  a Twoje doszukiwanie się zaburzeń nie jest przypadkiem obsesyjne?
                  • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:17
                    Byc moze, byc moze.
                • pani.mysz Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 23:52
                  Odchudzanie nie jest przyczyną anoreksji tylko jej objawem.
              • maleina Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:08
                glisda?
                • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:38
                  Glista to pasożyt żerujący w jelicie człowieka a. zwierzęcia;
                  glizda to rodzaj wyzwiska"
                  A ja przez literówkę d/t zrobiłam miksa i stworzyłam nowy gatunek big_grin
            • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:09
              Pfff, też patrzyłam z niesmakiem na cudze fałdki, teraz pewnie na moje patrzą.
              I zawsze lubiłam DOBRE jedzenie, tyle że za młodu miałam spokojniejsze życie, nie jadłam w pośpiechu byle czego i nie tyłam.
              Nie wariujmy.
          • mamma_2012 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 09:59
            Ale nawet w Macu mozna wybrać "mniejsze zło", a jesli zna sie na zdrowym odżywianiu, to tez powinien wiedzieć, ze problemy nie biora sie z jednorazowych grzechów, a recydywy w ich popełnieniu.

            A co do tematu, np. makaron z pesto, sałatki wg. podanych przez poprzedniczki pomysłów (dressingi oddzielnie), mozesz upiec jakies tez jakies wytrawne muffiny.

            Corka kiedys w podróż zabierała sushi w takim naczyniu termoizolacyjnym, sprawdziło sie.
          • vi_san Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:46
            Abstrahując od zdrowego trybu życia itd powinnaś wyjaśnić swojemu sportowcowi, że tego typu komentarze są co najmniej niegrzeczne, nawet jeśli osoba komentowana ich nie słyszy, poza tym mogą być niesprawiedliwe i krzywdzące - moja koleżanka, nie była zbyt szczupła ale i nie tęga, gdy "odezwała się" jej tarczyca przytyła potwornie, i wiesz jak paskudne były komentarze, nawet nie do niej, ale o niej? Że się zapasła itp. A ten dyszący na rowerze może miał np. poważną operację, po której przez pół roku nie mógł nic robić, przytył i właśnie usiłuje wrócić do formy? Nastolatek powinien już sobie z tego zdawać sprawę - a jeśli nie to twoim, jako matki i wychowującej, obowiązkiem jest mu to uświadomić, i uświadamiać aż zapamięta.
            • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 13:40
              Wiedziałam również że będzie coś w stylu: Twoimobowiązkiemjakomatkijest smile
              • vi_san Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:20
                Bo jest! Kompletnie abstrahując od przyzwyczajeń żywieniowych, które albo niwelujesz ucząc jeść to co dostaje, albo respektujesz dając co chce. Nawyki żywieniowe, póki co, dotyczą tylko jego osoby, natomiast norm kulturalnych warto dziecko uczyć, by np. kiedyś ktoś obcy nie nauczył go brutalniej, w bardziej przykrej formie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 12:32
            no ja rozumiem wszystko, ale jak raz zje fryty z McD to przeciez ani nie umrze, ani nie przytyje!...
            a kanapki czemu są trujące??
            • ichi51e Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 12:53
              Gluten big_grin
            • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 13:36
              Nie wiesz, ze od chleba sie tyje? wink
            • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 13:54
              Kanapki są trujące bo tak i już smile
              Mam tak samo, więc całkowicie rozumiem, widać - geny smile
              Ja przez 8 lat podstawówki dostawałam i przez całe 8 lat mialam odbiorcę, kolegę.
    • princesswhitewolf Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 10:48
      Dziecię nastoletnie więc zero jajek na twardo i kotlecików wink musi być bez obciachu


      nie chcialabym wychowac mojego dziecka na jakiegos dziwacznego snoba dla jakiego kanapka z jajkiem czy pokrojonym kotletem to "obciach".... zas z jakiegos powodu kabanosy nie sa obciachem ani jedzenie salatki...


      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:00
        Zatem - powodzenia w wychowywaniu życzę smile
      • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:10
        A ja nie znam dziecka, które by było zachwycone kanapką z jajkiem.
        Jajko ma swój zapach, po paru godzinach bardziej intensywny, dzieci się krępują...
        • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:15
          O, to to!
          Ale u mojego dziecka problem jest troszku inny - ten zapach wywołuje odruch wymiotny uncertain
          • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:24
            Alez ja to absolutnie rozumiem, jaja na twardo jadam tylko w zaciszu włąsnych 4 scian ( tez mi smierdzi), ale tak jak wyzej ktoras zauwazyła, takie komentarze nt grubasów i fałdek są naprawde niefajne i moze zwróc na to uwage?
            A co do meritum, jak nawet sałatka w macu nie, to moze upiecz tarte wytrawną, pokrój na kawałki i juz?
            Do tego maslanka czy inny kefir, owoce ( nie bana tongue_out chociaz banan były najlepszy, mozna sie nim zapchac).
          • princesswhitewolf Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:44
            mozna zrobic paste jajeczna to raz. Dwa, moze byc smazone a nie na twardo
            Poza tym wiele dzieciakow lubi jajka.

            Zreszta tu nie chodzi konkretnie o te jajka. Chodzi o to by nie chuchac i dmuchac i nie chodzic na paluszkach by wychowac jakiegos kolejnego faceta kretyna jaki totalnie nie nadaje sie do zwiazku bo... nigdzie nie bedzie mu jak u mamusi.

            • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 21:05
              Moja też lubi jajka, a na wycieczce szkolnej pewnie by nie ruszyła takiej "pachnącej" kanapki wink.
              BTW, z tego, co czytam, to nie facet, więc tego tam, teoria upada.
    • turzyca ciasto w sloiku 20.05.15, 10:52
      zawekowane, wiec wytrzyma spokojnie 30 godzin.
      • ichi51e Re: ciasto w sloiku 20.05.15, 12:55
        Ciasto w sloiku to ja miesiacami trzymalam.
    • mikams75 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 11:13
      kanapki po kilku godzinach to i dla mnie sa trujace, to zmora moich szkolnych lat i jak moje dziecko nie chce, to tez nie daje kanapek, mozna to samo co na kanapke popakowac oddzielnie.
      Bulka, kabanosy, pokrojone warzywa nadaja sie jak najbardziej.
      Do pudelka mozna wrzucic makaron, cos pokrojonego obok (warzywa, kurczak w kawalkach), jakis sos - wymieszac na chwile przed jedzeniem w pudelku.
      Autokar pewnie bedzie kilmatyzowany wiec jakegos wielkiego upalu nie bedzie zeby sie zaraz wszystko zepsulo.
      Nie szukaj jakis specjalnych przepisow na salatki, skomponuj z tego co dziecko lubi. I nic sie dzieku nie stanie jak tego dnia posilki nie beda pelnowartosciowe, niech je co chce, co lubi, oby lekkostrawne, zeby sie nie meczyl w podrozy.
      30 godzin podrozy w tym wysiadka na jeden posilek, czas na sen, czytanie, gadanie - nie musi memlac non stop, policz ile i jakis posilkow w tym czasie by wypadlo w domu, odejmij ten co zjedza po drodze i jeszcze jeden, bo mu sie nie bedzie chcialo, dodaj jakies przegryzki na nude i wystarczy.
    • morekac Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 11:47
      Nie rób sałatki, struje się jeszcze. Daj nożyk, niech sam sobie jabłka pokroi (no, chyba, że broń biała w autokarze zakazana). Przez 30 godzin na pewno będą stawać nie tylko na ten jeden posiłek, coś tam sobie dokupi do jedzenia,
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 12:20
        Już postanowiłam: trochę pieczywa i do tego mała paczka kabanosów, jabłka, te wybrane batoniki musli, sałatka wg jednego z przepisów powyżej, bo lubi wszystkie składniki i zero nabiału jest i majonezu, w małej ilości i kilka naggetsów. No i woda. A i wafle ryżowe. I guma do żucia smile
        Dzięki Wam wszystkim pomocnym smile
        • klamkas Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 12:48
          Jak się boisz temperatury możesz nabyć zwykłą torbę izolacyjną (są takie piknikowe, rozmiarów chlebaka) i włożyć do niej kilka zmrożonych wkładów - zawsze to przedłuży trochę żywotność produktów smile.
          • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:01
            O dziękuję, to jest myśl.
            • little_fish Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 07:04
              zamiast mrożonych wkładów można włożyć małe butelki zamrożonej wody mineralnej - trochę szybciej się stopi, ale przynajmniej nie ma kłopotu co zrobić z wkładem, wodę można po prostu wypić i tak musi wziąć jakąś na drogę. Tylko trzeba pamiętać, żeby odlać trochę z butelek przed zamrożeniem.
              Do jedzenia można jeszcze wziąć ciasto drożdżowe - w wersji mało słodkiej lub nawet wytrawnej. Nawet podeschniętę da się zjeść
          • turzyca Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:33
            Wodę i kabanosy możesz zamrozić (wody trochę odlać przed mrożeniem, żeby nie rozsadziła butelki) będzie dodatkowy element chłodzący.
    • gazeta_mi_placi Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 13:44
      Weki.
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:01
        Ale byłyby moim debiutem - boję się eksperymentować na dziecku smile
    • run_away83 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:01
      Czyli: cały dzien i noc w podróży, a potem caly dzien zwiedzania i cieply posilek dopiero drugiego dnia wieczorem? Bez kanapek i bez nabiału?

      Ja bym zapakowała:

      dwie-trzy pełnoziarniste bułeczki

      dwa-trzy male chlebki Pitta

      umyte i pokrojone warzywa (np. marchewka, papryka, ogórek, rzodkiewki), w sporej ilosci

      pudełeczko hummusu

      dwie małe paczuszki suchych kabanosów

      makaron z pesto albo kuskus z podduszonymi warzywami i oliwą

      wafle ryżowe

      rodzynki, suszone morele, żurawinę, daktyle

      gorzką czekoladę

      wodę do picia

      Podręczny plecak można bardzo łatwo zamienić w prowizoryczną lodówkę turystyczną - część do której pakujesz jedzenie wyscielasz polarem (np. ręcznikiem turystycznym albo bluzą) i folią aluminiową, dwie-trzy malutkie, fabrycznie zamknięte butelki wody zamrażasz i wsadzasz pomiędzy pudełeczka z jedzeniem. Wodę po rozmrożeniu można wypić, ręcznika użyć, folię aluminiową łatwo wywalić gdy przestanie być potrzebna.
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:02
        O, jakie konkrety, dziękuję!
        Te zamrożone butelki to świetny pomysł!
    • kwiat_w_kratke Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:01
      >Dziecię nastoletnie więc zero jajek na twardo i kotlecików wink musi być bez obciachu big_grin

      Nie żebym się chwaliła, ale jednak cieszę się, że żadne z moich dzieci nie jest na tyle głupie i i bez charakteru, żeby nie jeść czegoś nie dlatego, że im nie smakuje, tylko dlatego że "to obciach".
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:05
        Mimo iż się oczywiście nie chwalisz i w ogóle jestes taka ą i ę - to jednak walisz obcemu człowiekowi tekstem: Twoje dziecko jest głupie i bez charakteru.
        Och jak miło.
        Nie żebym się chwaliła, ale jednak cieszę się, że żadne z moich dzieci nie jest na tyle głupie i bez charakteru, żeby przy byle jakiej okazji walić komukolwiek: głupi jesteś i bez charakteru smile
        • zottarella Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 06:16
          > Nie żebym się chwaliła, ale jednak cieszę się, że żadne z moich dzieci nie jest
          > na tyle głupie i bez charakteru, żeby przy byle jakiej okazji walić komukolwie
          > k: głupi jesteś i bez charakteru smile

          Za to wyśmiewa się za plecami innych z powodu ich nadmiernej tuszy uncertain
          • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 09:29
            Czy naprawdę uważasz, że jak nastoletnie dziecko widzi w TV, że mw. pięciolatek ważący na oko z 70 kilo rąbie paczkę chipsów to nie rodzi się mu w głowie myśl, że te chipsy w tym przypadku to nienajlepszy pomysł? Naprawdę uważasz, że podzielenie się z rodzicem tą refleksją to szczyt chamstwa, wyśmiewanie się 'za plecami', brak charakteru i co tam jeszcze tu zarzucono?
            Bo ja tak nie uważam.
            Widzimy różne rzeczy, komentujemy je, odnosimy się do czegoś, na tym polega chyba rozmowa, prawda?
            Ostatnio oglądając pewien program w TV córka stwierdziła, że przy takie figurze (b. szczupła, wszystkie kosteczki na wierzchu) prowadząca nie powinna mieć takiej obcisłej sukni, lepiej by wyglądała w szymś zwiewnym. I miała rację, zdecydowanie niedobrana kreacja do figury.
            I co ja mam teraz zrobić? Opieprzyć ją i zwrócić się pisemnie do pani XY z przeprosinami, że ją obgadałyśmy za jej plecami?
            A powiedzieć, że dziś wyjatkowo pięknie słońce świeci jest poprawnie i nie chamsko? A może słońce obrazi się, że kiedy indziej dało ciała?
            Nie popadajmy w skrajności, no chyba że nie popadamy ale chcemy na siłę znaleźć coś do czego można się przypiąć, bo nic tak nie działa na poczucie własnej wartości jak skrytykowanie i pouczanie innych smile
            • vi_san Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 11:21
              Tylko teraz piszesz o czymś całkiem innym: pani w tv sama i na własne życzenie wystawia się na oceny widzów. Natomiast wcześniej pisałaś o komentarzach na ulicy, że "dyszy na rowerze" czy "ma fałdy od chipsów". A nawet jeśli jakaś prezenterka nie ma świetnej figury, też warto dziecko uczulić, żeby raczej komentowała nie chamsko typu "Ale spasiona! Chipsy żre na pewno!" czy "Szkielet ohydny, same gnaty". Widzisz, może ci się to w głowie nie mieści, ale niektórzy mają taką a nie inną figurę nie na własne życzenie, a np. z przyczyn chorobowych. Nastolatka powinna już to wiedzieć. I o ile komentowanie programów w tv to inna bajka [osoby tam występujące liczą się [a w każdym razie powinny] z komentarzami widzów] o tyle takie gadanie o osobach widzianych na ulicy jest już mocno niefajne. Plus istnieje ryzyko, że ktoś posłyszy i w sposób bolesny i przykry da twojej córeczce lekcję zachowania [np. rzucając głośno "Ale paskudna, pryszczata smarkula!" albo coś w tym stylu. I kończąc pytaniem "Było ci miło coś takiego usłyszeć? Nie? To czemu to fundujesz innym?"]...
              • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 22:18
                Ja cały czas pisze o tym samym.
                Tak dokładnie napisałam:
                "W macu pewnie bedą się zatrzymywać, a jakże.
                Ale w macu nie jada.
                Z zasady, bo tak i już, to to śmiecie, syf i mogiła.
                I... to nie moje zasady, ja kiedyś nie zabraniałam od czasu do czasu i sama czasami wpadnę na frytki.
                Taki wiek - zdrowo, fit, ekologicznie bo "zobacz mama jak on dyszy na tym rowerze, jakie on/ona ma fałdy z tych czipsów pewnie"
                Typ trenującego intensywnie sportowca."

                No kurcze... gdzie tu jest napisane, że komentuje czyjkolwiek wygląd NA ULICY? W czyjejś obecności?

                Nie od dziś wiadomo, że to forum skupia ponadprzeciętną liczbę nadinterpretatorów wink

                Wystarczy poprosić o przepis, na długo trzymającą świeżość poza lodówką, sałatkę, a dostaniesz solidny zestaw rad, pouczeń, analiz charakterologicznych siebie samej oraz części rodziny do trzeciego pokolenia wstecz. A i jeszcze najgorszy z możliwych scenariusz - że jak robisz to co robisz to ojoj co to będzie dalej.
                Ale w sumie i tak się dziwię, że jeszcze nikt nie współczuł mojemu dzieciu big_grin
                Ps. Dziecię już jedzie i pewnie już trochę chrupie co tam ma.
                • vi_san Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 22:56
                  Acha, więc małolata widząc kogoś jadącego [i dyszącego] na rowerze, trzyma buzię na kłódkę i dopiero w domu radośnie ci melduje "Mama, ale ten facet na rowerze dyszał"? No, jakoś średnio to do mnie przemawia, prawdę mówiąc... Ale ok, nie mój cyrk, nie moje małpy. Zasadniczo tylko wspomniałam [podkreślając, że abstrahuję od tematu!], że dobrze, byś dziecię uczuliła, że nietaktowne [tak, określenie, że ktoś "ma fałdy, od czipsów pewnie" JEST nietaktowne!] odezwania są... Po prostu nietaktowne. Nie eleganckie. Nie kulturalne. Oczywiście, absolutnie nie musisz tego robić, po prostu założyłam [przepraszam, jeśli nie słusznie], że starasz się wychować córkę na osobę kulturalną i umiejącą się zachować. Ale oczywiście absolutnie nie ma takiego obowiązku.
                  • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 23:15
                    "No, jakoś średnio to do mnie przemawia, prawdę mówiąc..."
                    No widzę właśnie smile
                    Ale wcale nie musi.
      • lily-evans01 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 14:14
        Powiem szczerze, że jestem bardzo bezobciachowa (do czego przyczyniło się obcowanie z małym dzieckiem i wieczny brak czasu na rozkminianie dyrdymałów wink ) - ale kanapek z jajkiem bym między ludzi nie brała. To po pewnym czasie pachnie dość intensywnie, nie dla każdego to przyjemne - chodzi też o odczucia innych towarzyszy podróży.
    • kanna Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 20.05.15, 22:53
      Dzieć świetnie komunikuje czego NIE CHCE.
      Teraz warto ją nauczyć, żeby mówiła CO CHCE.

      Kurcze, skąd mamy wiedzieć, co twój dzieciak lubi i raczy zjeść? Zapytaj ja :p
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 09:35
        A gdzie ja napisałam, że to 'życzenia' córki są?
        Gdzieś zapytałam co lubi jeść moje dziecko???
        Pisałam czego ja jej nie dam z różnych względów (napisałam jakich).
        Nie muszę jej uczyć by mówła co chce, umie to doskonale, jak napisałam - obie nie mamay pomysłu co można TECHNICZNIE zorganizować do jedzenia w taką podróż, tak by nie zaszkodziło, było wygodne, bezproblemowe w przechowywaniu itp.
        Tyle.
    • moofka Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 06:50
      Jeśli owoce to,nie obrane, bo sie szybko rozciapciaja, tylko umyte i w skorkach właśnie, jest szansa, ze przetrwają.
      U mnie w długiej podrozy sprawdzalo sie wszystko,co," osobno bo sie nie skwasi i nie rozlezie, musli i mleko w małych kartonikach czy mały jogurt do zmieszania i zjedzenia od razu, no ale orzeszko nie, bo aparat smile
      Oraz pieczywo (pumrnikile, razowe jakieś, albo wasa) i w malych hotelowych pojemniczkach - miód, dżem, twarożek, ja uwielbiam pasty w tubce z kawioru, odkrecasz smarujesz zjadasz zakrecasz, no ale kanapki mówisz tez nie
      • segregatorwpaski Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 09:37
        O, wasa!
        Dzięki!
        Wyciągamy 1 z 2 paczek wafli ryżowyk i wkładamy wasę.
        Bo to już tuż tuż smile
    • szamanta Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 13:05
      Niech sobie sama w takim razie zrobi co chce i co jej dusza zapragnie zgodnie z jej kubkami smakowymi. Piszesz , że kulinarnie nie jest żadną fajtłapą ( i super), wiec w jej główce ma się wizja wytworzyć i wcielić czyn w zycie, a nie ze jej rola kończy się na wybredzaniu i wydziwianiu czego nie . Niech sama pogłówkuje i poeksperymentuje w takim razie, ja byłabym tysiąckrotnie ZA
    • black_halo Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 21.05.15, 22:41
      Bozzzsze, czy ematce nikt nigy nie jechal w dluga podroz?

      Nie birze sie jajek - smierdziuchy. Natomiast mozna zakupic mala torbe turystyczna i wrzucic 2-3 zamrozone, male wody mineralne, ktore sie potem wypije. Jesli jedzie grupa nastolatkow to jedzenia daje sie duzo bo juz jakos ak jest, ze w podrozy i towazystwie chce sie jesc bardziej.

      Dobre, sprawdzone danie bez jogurtu czy majonezu na droge jest takie: brazowy ryz, usmazona na patelni grillowej/upieczona w piekarniku piers z indyka w przyprawach albo sauté. Do tego mozna dac podduszona cukinie (juz bez pestek), zblanszowana fasolke szparagowa, troche pestek dyni i oliwe z oliwek. Pozywne i smaczne, ja czeste robie do pracy.

      Na droge warto wlasnie wziasc ze 2-3 paczki kabanosow (na pewno koledzy sie skusza), mini-kotelicki albo kulki z mielonego miesa - ida jak woda i nie ma zadnego obciachu. Paluszki, zelki, slodycze. Nie radze dawac chipsow bo strasznie sie krusza i sa tluste przez co latwo zapaskudzic ciuchy i siedzenie.
      • olinka20 Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 22.05.15, 09:06
        Jakby ci to powiedziec, jechałam i to nie raz ( zwiedzamy Europe samochodem, bez all AI i innnych bajerów plazowych), ale jako, ze jade własnym autem to moge sie zatrzymac gdzie chce, stad moja wiedza co jedzą nastolatki ( i to nastolatki wybredne i z kłopotliwym aparatem nazebnym) jest mikra tongue_out
        Zresztą co do jajek to myslałam, ze juz sie ich nigdy nie bierze w podróz. Z tego co pamiętam jajca bywały ostatnio na początku lat 80 tych w pociągach, potem juz znikneły z obrazków podróznych.
    • fragile_f Re: Jedzenie na długą podróż - poradźcie proszę 22.05.15, 08:24
      Bardzo sycace i zdrowe: pokrojone avocado+pomidorki koktajlowe+papryka+sok z limonki, do tego pieprz i troche chilli - taka niesmierdzaca czosnkiem i cebula wersja guacamole. I do tego jakies pieczywo.

      Avocado jest niezniszczalne i syci na dlugo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka