emmm77 08.06.15, 13:01 Co sądzicie? link Bo mnie trochę wkurza, że znowu mówią kobietom, co mają robić. I tak funkcjonujemy w tej kulturze jak między młotem a kowadłem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:09 Olać. Niech każdy robi jak mu wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:10 Przecież całe życie jest złożone z sytuacji, gdzie ktoś ci mowi co masz robić. I jakoś sobie z tym radzisz. Jedne przykazy są niepodważalne (np płacenie za wywóz śmieci) inne do wyboru (branie udziału w akcji ratowania wielorybów). Więc nie widzę żadnego problemu w tym, że ktoś robi akcję z "nie odkladaj macierzyństwa". Osoby do ktorych to przemówi skorzystają na tym, jak się komuś ta opcja nie podoba to i tak zrobią po swojemu. Na tym polega wolność wyboru. Póki nie każą ci płacić podatku od nie posiadania dzieci - to niby z czym masz problem? Odpowiedz Link Zgłoś
emmm77 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:29 Oczywiście, że jest wolność wyboru, robię jak uważam, tylko tu jest coś więcej... Chodzi mi o naciski z różnych stron: rób karierę, kup najlepszy krem i korzystaj z życia lecąc na Karaiby co roku, a z drugiej strony: nie zapomnij o zostaniu matką, bo będziesz żałowała. W pewnym sensie tych skrajnych oczekiwań nie da się pogodzić. Chociaż wiem, że wiele kobiet staje przed tym problemem, że nagle robi się za późno na dziecko, denerwuje mnie jednak subtelne poczucie wyższości twórców kampanii - my wiemy, co jest dla ciebie najlepsze. Jak nie zostaniesz matką, będziesz żałowała. A może właśnie nie? p.s. Ja jestem matką, nie żałuję... zazwyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:40 Ale przecież każda sroczka swój ogonek chwali. Ci co zachwalają Karaiby i karierę, nie zachwalają rodziny i wczesnego macierzyństwa. Czy czujesz się przymuszona do kupowania tego co reklamują w TV? a nie tego co sama byś chciała? To jest w życiu najistotniejsze - umieć wybrać to co dobre dla siebie. Nie zawsze już mając 20 lat jest się na tyle mądrym i dojrzałym by to wiedzieć, jeśli rodzice też z kręgu dających się łatwo manipulować i podążających za modami. Znam sporo kobiet ktore decydowały się późno na dziecko wcale nie z powodu kariery, tylko braku potencjalnego udanego kandydata na ojca. I wiele żaluje, że nie mogły mieć dzieci wcześniej, niektóre nie mają ich wcale. Ale znam też takie, którym się wpadło ok 20tki. I wcale szczęśliwe nie są. To znaczy, doceniają to po kolejnych 20 latach, jak młode odchowane i samodzielne, a koleżanki ciągle w pieluchach.. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:12 Mówienie prawdy to narzucanie komuś czegoś? Żyjemy w kulturze gdzie nie wypada mieć wcześnie dzieci, za to wypada się wyszaleć i korzystać przed 30tka z życia. A prawda jest taka, że płodność jest stanem chwilowym i łatwo ją stracić. Kampania tylko przypomina o tym delikatnym fakcie, bo niektórym się wydaje, że szczupła sylwetka, botoks czy zabiegi spa są w stanie oszukać upływ czasu. Z zewnątrz tak. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:19 Tak, tylko fajnie jakby te dzieci rodziły się w stałych i stabilnych związkach - a takich wśród 20-25 latków nie jest wbrew pozorom wiele. Już pomijając aspekt ekonomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:20 Nie mieć dzieci... Straszliwa tragedia, rzeczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:21 Co się przypierdzielasz. Mdłości Ci przeszły? Po co Tobie dziecko? No przecież, nie mieć dzieci to straszliwa tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:25 Jakie dziecko? Czego się dzisiaj nachlałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:13 A Ty, czego się nachlałaś? Podobno jesteś w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:18 Dokładnie. Podobno. Nie, nie jestem w ciąży. A na przyszłość radzę nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:02 założyłaś taki wątek. Mam zalinkować? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:09 A jak ja założę taki wątek to co? Na internecie można pisać i fantazjować do woli, pod warunkiem, że nie łamie się prawa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 20:07 gazeta_mi_placi napisało: > A jak ja założę taki wątek to co? Na internecie można pisać i fantazjować do wo > li, pod warunkiem, że nie łamie się prawa i tyle. > I dzięki takim trollom, jak ty, czy wc wiadomo, że ma się z kłamcami do czynienia. Nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:23 E, to był tylko zwrot akcji, teraz będą aluzje ze WC nowocześnie usunęła bo przecież nie chce dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:28 Nie usunęła, bo na szczęście nie musiała. Ale chyba wyraźnie pisała, że gdyby była w ciąży to owszem, szukałaby rozwiązania w postaci tabletek na stawy? Naprawdę, czytanie ze zrozumieniem zapobiega głupim domysłom i jatkom. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:33 Wybacz nam, wszak ślubu też nie chciałaś a jakoś tak wyszło że nawet wesele było, to z ciążą przecież mogło być tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:37 Ślub nie chciałam, ale też pisałam wyraźnie, że mąż mnie przekonał trafnymi argumentami. Coś jeszcze chcesz wiedzieć? Masz tak nudne życie, że nadmiernie zajmujesz.się m9im? Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:39 Do weselicha można przekonać to i do dzieci da radę Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:04 Jak sama piszesz tyle o sobie na forum to nie wykręcaj teraz głupio, że niby inni żyją Twoim życiem. Nikt by nic nie pisał,. gdybyś sama się nie prosiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:30 Mąż i ślub równie prawdziwe co rzekoma ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 09:30 lauren6 napisała: > Mąż i ślub równie prawdziwe co rzekoma ciąża. 100/100! Każdy troll ma swoją bajkę Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:50 Lepsze (i zdrowsze) głupie domysły, niż głupie pomysły typu tabletki na stawy, kiedy ma się możliwość cywilizowanych i kontrolowanych rozwiązań. Trzeba być spanikowaną 16-ką, żeby uciekać się do takich sposobów rozwiązania ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:22 WWC, nie nie tragedia, WYBÓR, ale gdy się chce mieć dziecko i odłoży- można matką nie zostać , bo może się nie udać. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:24 Yhm, rodzenie między 30 a 40 to nie jest odkładanie macierzyństwa. BTW, z tego co mi wiadomo to poza mną generalnie kobiety chcą mieć dzieci, faceci nie chcą więc to nie do koboet akcja powinna zostać skierowana. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:25 Z biologicznego punktu widzenia - to jest odkładanie. Z socjologicznego - pewnie nie, bo w takich czasach żyjemy. Ale biologii nie oszukasz. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:35 Z biologicznego punktu widzenia to najlepiej mieć dziecko koło 18. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:15 Tak? Znasz wszystkich facetów na świecie? To ciekawe, ja akurat znam takich, którzy chcą a nie mogą, bo są sami, albo chcą, a ich partnerki/żony nie chcą. Mój też musiał mnie namawiać, tylko że ja trochę jednak chciałam. Ale nie tak jak on Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:21 Pisałam: generalnie. Akurat statystyki socjologiczne różnego rodzaju są prowadzone cały czas. Ja też znam facetów, którzy chcą dzieci, a ich partnerki nie- nie zmienia to faktu, że trend jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:34 Tak, bo kobiety sa glupie, puste i egoistyczne. Jasne. Nic tylko botoks i Karaiby. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:16 Idiotyczna kampania - tak jakby to tylko znowu te wstrętne baby karierę robiły a faceci w kolejce czekają żeby je zapłodnić. Warto przypomnieć, że posiadanie dziecka to w równym stopniu powinna być decyzja pary. I jak nie znam prawie wcale kobiet, które nie chcą mieć dzieci, to par gdzie facet musi się wyszaleć i dojrzeć a ona czeka i traci czas i swoją płodność znam sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:17 A to nie ta fundacja, co jakiś czas temu prowadziła akcję zniechęcającą do rozwodów? Jeśli tak, to nie mam dalszych pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:19 Sądzimy, że fundacja mama i tata to ortodoksyjni katotalibowie, wiec nie dziwia ich akcje i poglady. Dla mnie dziecko przed 30 byloby zmarnowaniem sobie zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:39 wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała: > Sądzimy, że fundacja mama i tata to ortodoksyjni katotalibowie, wiec nie dziwia > ich akcje i poglady. Dla mnie dziecko przed 30 byloby zmarnowaniem sobie zycia > . a coz takiego wielkiego dokonalas, ze matki nie ogarniaja? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:54 A, czepiasz się. Ona JEST. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:42 No swoim jestestwem WWC jest. To dużo więcej, w opinii WWC aniżeli bycie głupią matką. A już zupełną ignorancją jest zrozumienie, czemu to akurat macierzyństwa nie można zaplanować na siedemdziesięciolecie. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:48 Kobiety siedemdziesiąt wiosenek. Hłehłe. Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:19 Czekam na spot "nie odkładaj tacierzyństwa" Dla mnie bez sensu. Bierze ktoś od uwagę, ze można szukać odpowiedniego partnera a nie chcieć się rzucać na pierwszego z brzegu dawcę genów? Względy finansowo/mieszkaniowe jak reklama pokazuje pani nie dotyczą, ale niektórych i owszem. Do tego niepłodność, która zbiera żniwo i masa ludzie NIE CHCE odkładać macie i tacierzyństwa, ale los się tak plecie, ze muszą. Albo po prostu nie mają kasy na leczenie a NFZ ma ich w duupie. Poza tym chyba do bardzo wąskiego grona odbiorców jest skierowany. Taki tam kampanijnospołeczny bełkot. Wolę spoty o zapinaniu pasów. Mają o wiele więcej sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:21 No ale od strony biologicznej pan może całkiem długo to tacierzyństwo odłożyć, o ile się nie mylę, że pan Kalisz 2 razy został tatą po 50, za to obie panie to 30+ i 20+ wybrał. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:50 Niby można, ale też wiąże się to z pewnym ryzykiem, bo jakość spermy z wiekiem spada i problemy ze spłodzeniem potomka mogą się pojawić, jak najbardziej, a poza tym rośnie prawdopodobieństwo różnych wad u niego. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:22 Do facetów nigdy nie kieruje się akcji propagandowych w związku z prokreakcją i nie tylko. Spot o rozwodach też był do kobiet kierowany, żeby wybaczały zamiast składać pozwy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:23 Bo płód z gwałtu można usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:28 ))) <Like> Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:19 Nie, mówi się kobietom nie, co mają robić, ale zwraca się uwagę na pewne oczywistości, że później może być (nie musi, może!) trudniej z byciem matką, gdy się tego chcę. Moja koleżanka z pracy tak czekała i czekała, pomyślała ok.38 roku życia i nic nie wyszło, nie wyszły też 2 in vitro (do teraz spłaca kredyt na to) i od roku jest matką 2-latki, którą z mężem adoptowali. I w sumie zgadzam się z tym, jak ujęła to wyżej Lauren6. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:42 Też się zgadzam. Zawsze w takich wątkach wskazuję na prostą korelację między odkładaniem rodzicielstwa i nasilającą się epidemią niepłodności i zawsze zostaję skontrowana długim i mętnym naukawym wywodem popartym tak ekstremalnymi przykładami jak menopauza w wieku 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:52 Echtom, przyznaję, że twoje poglądy są spójne, kojarzę cię z wypowiedzi: bog dal dzieci, da i na dzieci, ale doprawdy niestabilna sytuacja finansowa to nie jest odkladanie macierzynstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Ja czekam na akcję publiczną 08.06.15, 13:30 "Faceta/męża/kochanka zawsze zdążysz mieć, nawet po 80-tce, ale na dziecko masz czas określony, więc .. " Ciekawe czy się ktoś tego podejmie Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: Ja czekam na akcję publiczną 08.06.15, 13:34 Dodaj jeszcze "znajdź kogoś kto będzie płacił wysokie alimenty i dawaj..." Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Ja czekam na akcję publiczną 08.06.15, 13:42 O! właśnie . nauczanie o praktycznej stronie życia jest najistotniejsze. A nie jakieś egzaltowane dzyndzyboły. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:34 Zgadzam się z Lauren. Przypominanie niewygodnego faktu, że zegar biologiczny kobietom tyka szybciej, to nie mówienie paniom co mają robić. Laska, która liczy na to, że mając 40 i więcej lat lekkim twistem i na życzenie zajdzie w pierwszą ciążę więc może sobie odkładać jest idiotką. Jest wręcz epidemia niepłodności, w tym - Moofka pisała - niepłodności wtórnej. Baby które mają już dzieci, latami nie mogą zajść w drugą ciążę, bo mają skopane hormony albo tarczycę. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:40 A te kobiety odkładają ciąże, czy prawda jednak est taka, że nie mają z kim się rozmnozyc (bo lepiej wcale niż z jakimś alkoholikiem np.) albo są finansowo w czarnej d (znowuz nie sztuka wydac dziecko na swiat zastanawiajac sie za co go utrzymac) albo faceci nie chcą jeszcze dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:44 A ta uwaga z tym alkoholikiem do triss to przypadek, czy analiza jej postów sprzed lat? Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:55 Ani jedno ani drugie. Z tego co kojarzę partner triss jest niepijący, co nie znaczy, że kazda kobieta mialaby ochote siedziec na bombie do konca zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:00 Aktualny partner jest - o ile dobrze pamiętam - z trzecim mężem triss. Dzieci ma też z różnymi panami. Dla mnie pani triss akurat nie jest wyznacznikiem trendów rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:33 no to co, ze triss ma dzieci z trzema roznymi facetami? Nie rozumiem takich przytyczek personalnych. Sorry ale moze miec dzieciaki z 10rgiem facetow i to nie ma nic do rzeczy w kwestii jej argumentacji tutaj. Gdyby czekala na jednego jedynego ksiecia z bajki na meza to nie mialaby zadnego dziecka. A tak ma plus do tego jakies doswiadczenie zyciowe lepsze niz przecietna kura domowa. Wlasnie to jest przyczyna dlaczego wiele kobiet nie ma dzieci- czekaja cale zycie albo na idealnie nadajacego sie chlopa. A facetom wcale sie do rodziny nie spieszy. Wygodne zycie wola. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:04 Ale ktoś może być chyba innego zdania? No nie? Czy muszę uważać, że dlatego, że triss bzyka się z kim popadnie i uważa, że łapanie chłopa na dziecko jest super, ta ja tak muszę robić? I chyba nie muszę wierzyć w partenogenezę, tylko dlatego, że emamy uważają, że coś takiego istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:09 Ale ktoś może być chyba innego zdania? No nie? Czy muszę uważać, że dlatego, że > triss bzyka się z kim popadnie i uważa, że łapanie chłopa na dziecko jest supe > r, ta ja tak muszę robić? pewno ze mozesz, ale wiesz no z tym "kim popadnie" to lekka przesada... Trzykrotne malzenstwo nie jest na to dowodem. Jakby kazda kobieta wychodzila za maz za kazdego faceta z jakim jest dluzszy czas bylaby wiecej niz 3 razy mezatka... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 20:30 No akurat w kwestii tris, to ona sama się wielokrotnie chwaliła dziesiątkami partnerów seksualnych, większość z nich nazywa czule f*ng friends w rozpiętości wiekowej od 17 (gdy sama była już 30-tką) po znacznie starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Wypraszam sobie 08.06.15, 21:47 Wypraszam sobie tych znacznie starszych. Nigdy nie gustowałam w starszych. Wydaje mi się, że potrafię policzyć swoje dzieci - dwoje jest, chyba że o czymś nie wiem i wrogowie podrzucili. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 09:48 Złotko, jeśli aspirujesz do prowadzącej dyskusję na argumenty, to włącz opcję myślenia. Ok? Nie napisałam, że trzykrotne małżeństwo jest dowodem na cokolwiek. Triss dość często rozpisywała się o swoich licznych partnerach, niekoniecznie mężach. Tu zaś pisze, że jak się nie da inaczej, to faceta należy wmanewrować w dziecko. Wyjątkowo nie lubię Dulskiej tego forum. Jak już chcesz się brać za jej obronę (czego triss akurat nie potrzebuje), to stosuj jakieś zasady logicznego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 17:11 Z jakimi trzema? Ma dwoje dzieci, dochodzących zaś nie zliczyłem do dziś dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 17:44 Wezze zostaw przecietne kury domowe w spokoju. Czy one Cie az tak skrzywdzily, ze musisz sie do nich przyczepiac co chwile? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:28 moglyby isc do pracy w koncu. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 20:34 Może by i mogły, niemniej co ciebie to obchodzi? Utrzymujesz jakąś wbrew swej woli czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 21:42 Ale co Cie to boli? To ze Ty musisz pracowac, nie znaczy, ze kazdy musi. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:04 > Ale co Cie to boli? To ze Ty musisz pracowac, nie znaczy, ze kazdy musi. Racja, milionerzy i dziedziczki fortun nie muszą, chociaż jakoś zazwyczaj coś tam robią we własnych biznesach. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 21:49 Jeśli je stać na brak aktywności zawodowej, to w czym masz problem? Do pracy to mogłoby iść w UK te tysiące małoletnich tłuków z white trash, które w imię benefitów fundowały sobie brzuch w 15. wiośnie życia, a potem kolejne dzieciątka. One nigdy nie pracowały i nawet nie zamierzają, a jakość ich macierzyństwa też jakby dyskusyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:07 > no to co, ze triss ma dzieci z trzema roznymi facetami? Nie rozumiem takich > przytyczek personalnych. A ja rozumiem, bo są kierowane w stronę osoby, która chce mieć ciastko i zjeść ciastko - i liberalna, i konserwatywna. Coś jak panie, które szalały za młodu, a teraz pikietują pod kościołem przeciwko aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:46 Jeśli nie mają z kim, to znaczy że się nie postarały. Finansowo w czarnej d..? Mówimy chyba o 30-latkach, dwoje 30-latków już powinno dać radę się utrzymać z dzieckiem. Faceci nie chcą dzieci? No, część nie chce, bez sensu ich pytać o zdanie zbyt szczegółowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:50 >>Jeśli nie mają z kim, to znaczy że się nie postarały. Ja pier*dole, Triss... Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 13:54 > Faceci nie chcą dzieci? No, część nie chce, bez sensu ich pytać o zdanie zbyt s > zczegółowo. Tiaaa... no właśnie tak to wygląda w praktyce. Dumnymi mamusiami i żonami zostają często panie ktore "się postarały". Jak w przypadku mojej znajomej która była 3 lata w związku i chciała najpierw ślub potem dziecko, a pan stwierdził że ma taką traumę po swoich rodzicach że jednak małżeństwa nie chce więc odchodzi. Za kilka miesięcy zaś znajomi byli na jego ślubie z inną panią, pani w widocznej ciąży, pan z nosem na kwintę nieszczęśliwy obok niej. Pani się "postarała" i ma męża i dziecko. Małżeństwo kiepskie ale większośc takich więc nie ma co się przejmować. A znajoma się "nie postarała" bo zachcialo się jej uczciwości więc została z ręką w nocniku. Niestety nie każdy zachodzi w ciążę tak łatwo, więc cóż.. jej wina Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:07 www.krakow.pl/start/31982,artykul,mleczko.html Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:38 Jak w przypadku mojej znajomej która > była 3 lata w związku i chciała najpierw ślub potem dziecko, a pan stwierdził > że ma taką traumę po swoich rodzicach że jednak małżeństwa nie chce więc odchod > zi. Za kilka miesięcy zaś znajomi byli na jego ślubie z inną panią, pani w wido > cznej ciąży, pan z nosem na kwintę nieszczęśliwy obok niej. > Pani się "postarała" i ma męża i dziecko. Małżeństwo kiepskie Raczej nie z powodu owych kobitek. Ewidentnie trauma swoich rodzicow Pan zaslanial swoja mentalnosc Piotrusia Pana jaki zawsze chce byc singlem. Z zadna malzenstwo jego nie byloby inne niz kiepskie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:54 Nikt pana do ślubu nie zmuszał. Można być ojcem nie będąc mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:02 Za moich pięknych młodych lat większość miała w d.pie planowanie. Nie uważam tego obecnie za rozsądne, ale z powiedzmy utrudnieniami, jakie współcześnie występują nigdy pewnie bym nie wyszła za mąż i nie urodziła dzieci. Te wszystkie wyliczenia i planowanie w ogóle nie sprzyjają prokreacji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:10 Po latach też tak uważam, aczkolwiek jestem control freak i planowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:11 Nie ma sensu pytać ich o zdanie zbyt szczegółowo... No, teraz to mi ręce opadły trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:20 > Jeśli nie mają z kim, to znaczy że się nie postarały. Lepiej nie mieć dzieci, niż mieć z byle kim. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:21 > Faceci nie chcą dzieci? No, część nie chce, bez sensu ich pytać o zdanie zbyt s > zczegółowo. Z jednej strony tak. Z drugiej, na RiCD jest właśnie taki ładny wątek pana perkusisty, którego dziewczyna też chyba nie pytała zbyt szczegółowo i chyba nie ma obecnie zbyt szałowo. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:26 Nie oszukujmy się, Triss pisze z pozycji bogatej panienki, ktorej tatuś kupił mieszkanie i zabezpieczył finansowo na start, więc w takiej sytuacji bez większego problemu można sobie robić dziecko z kim się chce nie przejmując się skutkami, nie martwiąc się za co i gdzie dziecko wychować jeśli ten wrobiony w dziecko facet jednak zwieje. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:03 Dziadzio. To w kwestii mieszkania. Utrzymanie potomstwa to już jednak moja (i panów) działka, a nie przodków. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:09 No ale, inny start jak masz swoje mieszkanie. A nie 2 tys na mc w plecy do końca życia żeby kredyt spłacić za jakieś ogromne 30m2. Na czynsz, opłaty i jedzenie zawsze się jakoś zarobi. Na 2 tys plus czynsz, opłaty i jedzenie może być problem. Mając wolne dodatkowe 2 tysiące do dyzpozycji, można sobie zrobić kolejne dziecko i nawet mieć kasę na dentystę dla niego i dokupić mu pokój. Inny start = inna perspektywa= inne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:40 ja totalnie nie rozumiem waszych przytykow do jej sytuacji materialnej. Dziedziczenie czegokolwiek nie jest taka rzadkoscia. Wiekszosc ludzi na swiecie jednak glodem nie przymiera i nie przesadzajmy znowu ze z powodu odziedziczonego mieszkania przez Triss jest ona milionerka i zyje jak celebrytka w innej realnosci. No dziewczyny... pobudka. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:02 Na tym forum jest jakiś wielki i niezrozumiały hejt na osoby mające własne mieszkanie bez kredytu dzięki rodzicom/dziadkom, widzę nie od dziś Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:14 Ale z czym konkretnie masz problem? Bo ja z faktem, że "kobieta powinna się postarać o dziecko" nawet jak jej facet dziecka nie chce? Tę postawę propaguje Triss. Kobieta winna braku dzieci - bo się mogła postarać je mieć. Więc uświadamiam drogie panie, że tak bez wielkiego przejmowania się zdaniem faceta to może się postarać ta, która ma zaplecze finansowe (tu- rodzina dała mieszkanie i zaplecze finansowe, nie musiała się martwić o byt). Inaczej taka, która się postara o dziecko choć pan nie chciał, może wylądować ostatecznie w domu samotnej matki lub w pokoiku u rodziców i byłaby nieźle shejtowana na tym forum przez wam-podobne jako nieodpowiedzialna bezmyślna rozpładniaczka Zarobienie na czynsz i waciki to nie problem gdy się ma gotowe mieszkanie. Jak nie dociera - to już nie mój problem Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:17 Ale z czym konkretnie masz problem? z dyskusjami o jej statusie materialnym i jakimis podjazdami odnosnie ilu to mezow miala jakby to cos mialo znaczenie. Po co takie teksty ad personam. Ot kobita ma taka a nie inna opinie. Z tematem dyskutuj i opinia a nie jej zyciem. Nie ona jedna ma zaplecze finansowe na poziomie mieszkania po dziadkach czy przy rodzicach i to nie jest jakas niezwykla historia o milionerce triss Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:25 Ależ oczywiście że opinie większości osób są wypadkową ich sytuacji życiowej, w tym materialnej. Łatwo mówić o "trzeba się było postarać" mając zaplecze mieszkaniowe. Wiele osób odkłada rozmnażanie ze względu na brak mieszkania, inne osoby się rozmnożyły i niejednokrotnie na tym forum były z tego tytułu hejtowane. Wystarczy, że wszystkie mądre panie, ktore uważają, że dostanie za darnmo mieszkania nie ma wpływu na nic, od swojej obecnej pensji odejmą po 2 tys na miesiąc. A w przypadku posiadania większego mieszkania niż 50-60m to proszę odjąć ze 3 tys zł/mc. Do końca życia. I spróbują żyć za to, co im zostanie. I po roku proszę sprawozdać, czy nadal taka sama perspektywa dla siebie i dzieciątek jak wcześniej. Aha- od SWOJEJ pensji. Nie męża, bo jeśli on dziecka nie chciał to nie wiadomo, czy będzie skłonny łożyć na nie, co bywa konsekwencją "kobieta się postarała". Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 17:01 No ale o to własnie chodzi. Jak ktos bedzie czekał na owe warunki to może byc za późno. Mozna dziecko urodzic, powoli sie dorabiac. Teraz wszyscy chieliby miec wszystko juz i to w duzym wymiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:33 no dokladnie przeciwcialo. Jesli jest sensowny facet, to mozna mieszkac nawet katem u tesciowej z dzieckiem czy na wynajetym pokoju. Moi rodzice mieszkali w maciupkiej wynajetej kawalerce z dwojgiem dzieci przez pare lat, zanim doszli do czegos wiecej No ale dzisiaj przeciez nikt sie nie bedzie rozmnazal tylko czekal bedzie na 80mkw.... Problemem potencjalnym jest brak partnera wlasciwego, choroby, a kwestia pieniedzy jest czyms do przeskoczenia jesli chodzi sie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:34 A w przypadku posiadania większego mieszkania niż 50-60m to proszę odjąć ze 3 tys zł/mc. Do końca życia. I spróbują żyć za to, co im zostanie. na zachodzie wszyscy placa kredyty mieszkaniowe.... nie rozumiem problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:47 Na Zachodzie stabilność zatrudnienia i łatwość znalezienia nowej pracy wygląda inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 09:26 Tak, i mimo tej "stabilności zatrudnienia" średni wiek matek w UK to 30 lat (dane z 2013 roku). BBC powołuje się na różne tego przyczyny: increased participation in higher education increased female participation in the labour force the increasing importance of a career the rising opportunity costs of childbearing labour market uncertainty housing factors instability of partnerships W Polsce w 2010 r. średni wiek matek to 28,76 lat. Osobiście uważam, że na studiach jest czas na przygody, wyjazdy, stypendia, a zaraz po - na pierwszą pracę. Dziecko w okolicach 30tki to nie jest "odkładanie na później", to normalny czas na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 09:45 Według biologii najlepszy czas na pierwsze dziecko to do 24 roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 10:22 > Tak, i mimo tej "stabilności zatrudnienia" średni wiek matek w UK to 30 lat (da > ne z 2013 roku). cos ty, dla Angielek sredni wiek jest pozniejszy. Te dane sa takie dlatego, ze masa ludnosci naplywowej: Somalijki, Pakistanki, Hindusku a takze nawet Polki, rodza dzieci wczesniej niz 30 rok zycia. Ale juz jak sprawdzisz srednia rodzenia w dzielnicach gdzie w wiekszosci mieszkaja rdzenni Brytyjczycy, to wypada czasem jak w szpitalu gdzie ja rodzilam ( StPeters, Chertsey), ze srednia wieku rodzacej to 35 lat bo tyle kobiet po 35 roku zycia rodzi.... Nie twierdze ze to dobrze, ale tak jakos dziwnie sie porobilo... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 10:26 Nie dziwnie, jak komuś wyjątkowo dobrze w życiu nie chce sobie je spartolić, a przynajmniej chce to odłożyć. Somalijki czy ubogie Polki mają ciężkie życie, więc im wszystko jedno czy będą musiały na okres ciąży z wielu rzeczy zrezygnować, a później wstawać w nocy i orka bo przyzwyczajone do trudniejszego życia. Tak samo w Polsce (co już pisałem), najpóźniej i najmniej dzieci (po jedynaku) rodzą zamożne rozpuszczone jedynaczki z bogatych rodzin, które gdyby chciały mogłyby mieć spokojnie trójkę dzieci. Albo spokojne o bezpieczeństwo finansowe i mieszkalne rozmnożyć się w wieku 25 lat. Wygodne dostatnie życie sprawia, że normalnych ludzi nie ciągnie do masochizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 11:49 ah ja nie wiem czy dlatego ze Polki sa ubogie. Raczej w Polsce ludzie szybciej zakladaja rodziny. Mam wrazenie ze wiele kobiet tutaj owszem i zalozyloby wczesniej te rodziny ale wlasnie z powodow finansowych nie zakladaja. Chca ustabilizowac sytuacje zawodowa, miec juz jakis dom na kredyt i wtedy mysla o potomstwie. Pakistanki zas sie nie przejmuja i rodza czy bida czy mieszkanie z socjalu. I ja mysle ze cos w tym jest slusznego. Wieczne odkladanie tego zle sie konczy, oczywiscie przy zalozeniu ze jest odpowiedni facet bo to jest duzo wazniejsze niz kwestia finansowa akurat w UK gdzie panstwo zawsze pomoze w biedzie rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 11:48 Nie no, ja wiem, że niektóre rodzą później, inne wcześniej - Angielki też, jak tam mieszkałam, to widziałam mnóstwo młodziutkich Angielek z dziećmi. No ale oczywiście nie w dobrych dzielnicach, bardziej na councilowskich osiedlach Chodzi mi po prostu o to, że na późniejsze rodzenie dzieci wpływa nie tylko sytuacja na rynku pracy w Polsce - gdybym miała mnóstwo kasy i mieszkanie w wieku 20 - 25 lat, to też bym się wtedy nie zdecydowała na dziecko. Dla mnie (i pewnie dla wielu innych kobiet) było to po prostu o wiele za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 11:51 to widziałam mnóstwo młodziutkich Angielek z dziećmi. No ale oc > zywiście nie w dobrych dzielnicach, bardziej na councilowskich osiedlach Dokladnie. Jesli rodza mlodo Angielki to te jakie okreslic mozna byloby mozliwe ze dosc na wyrost jako "margines spoleczny" czyli beneficiarze, Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 10.06.15, 09:48 Na Zachodzie też są śmieciówki tylko nazywa się je szumnie "kontraktami" lub "zero hour". Na Zachodzie typu Stany Zjednoczone matki po urodzeniu dziecka można bezproblemowo pozbyć się z pracy, ma wrócić po 8 tygodniach albo do widzenia. Nieliczne firmy z własnej woli proponują dłuższy czas. To w Anglii Polka pracująca przy noszeniu paczek jeździła z bólami porodowymi na nocną zmianę by nie stracić pracy, a potem urodziła w pracowej toalecie i usiłowała wrócić na stanowisko pracy porzucając noworodka w toalecie. Jak zaszczute zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:08 princesswhitewolf napisała: > A w przypadku posiadania większego mieszkania niż 50-60m to proszę odjąć ze > 3 tys zł/mc. Do końca życia. I spróbują żyć za to, co im zostanie. > > na zachodzie wszyscy placa kredyty mieszkaniowe.... nie rozumiem problemu. Ty nie mieszkasz i nie zarabiasz w Polsce prawda? To ja może rozjaśnię: z kilkunastu znajomych mi dziewczyn na palcach jednej ręki mogę policzyć te, które zarabiają powyżej 3,5 tys. A żadna nie zarabia powyżej 4,5 tys. Zdecydowana większość zarabia mniej niż 3 tys zł. Wszystkie po studiach. Tylko te pracujące na etacie w publicznych jednostkach są zabezpieczone jaką-taką gwarancją zatrudnienia, inne po likwidacji ich firm,długo szukając, dostawały oferty pracy za 1600 zł. To Polska, nie Zachód.. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:54 singut, w UK ludzie traca prace non stop. Niektore firmy maja coroczna rotacje po prostu. Znalezienie dobrej kolejnej jaka ci nie popsuje CV to kwestia i do pol roku szukania. Ponadto praca w sektorze publicznym nie gwarantuje niczego, zadnej stabilizacji. Mortgage czyli kredyty okolo londynskie ze wzgl na ceny domow windowane przez zagranicznych inwestorow sa praktycznie poza zasiegiem pensji normalnych ludzi.Ludzie skladaja tak jak w Polsce pieniadze kilkanascie czasem lat by w ogole miec na depozyt na dom i jakis kredyt dostac. Single nie maja tego do osiagniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 20:45 Tracą non stop i mają następną. Polacy do Anglii nie wyjechali za pracą dlatego, że w Polsce tak łatwo o pracę, iż mogli wybierać i przebierać. Do tego zupełnie inna polityka prorodzinna i wsparcie państwa jeśli masz dzieci. Wynajem tani i jest popularnym standardem, u mnie w mieście za wynajem mieszkania zapłaci się +/- tyle samo co za miesięczną ratę kredytu. Więc co tu porównywać warunki? Mam wielu znajomych w Anglii, w Polsce ledwo wiązali koniec z końcem, tam pracy mają do wyboru do koloru i wszystko na biało a nie na czarno. Nie żyją super zamożnie ale normalnie. Dom też kupili. I nie musisz koniecznie mieszkać w Londynie. Polska wypłata ma dużo niższą siłę nabywczą niż zachodnia. Nawet po odjęciu kosztów życia. Jak nie masz dobrze zarabiającego męża albo spadku po rodzinie, to decyzja jest albo własne mieszkanie, albo dzieci, bo obu nie ma szans mieć. Wielu wybiera wyjazd do Anglii bo tam jest łatwiej i inna polityka prorodzinna. Jakoś nie widzę tłumu Anglików chcących osiedlać się, mieć dzieci i pracować w Polsce. Nie bez przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 21:23 singut na boga... masz wyidealizowane wyobrazenia o UK Tracą non stop i mają następną. nastepna szybko to maja ci w pracach budowlanych czy na zmywaku. Jesli siedzisz za biurkiem do szukasz wiele miesiecy Do tego zupełnie inna polityka prorodzinna i wsparcie państwa jeśli masz dzieci. W UK kobieta ma prawo do 6 tygodni 90% pensji po porodzie, potem sa to nedzne grosze jakie nie wystarcza nikomu nawet na czynszu polowe. Po 6 tyg + 2 tyg od cesarki wrocic musialam do pracy. Zlobek to inwestycja £1400 czyli nie oplaca sie pracowac kobietom bo to jest praktycznie suma jaka wiekszosc tych kobiet przynosi do domu po podatku. Ja tego wielkiego wsparcia nie widze. Ludzie na zasilkach to moze i je maja, ale nie normalnie pracujacy! Widze natomiast w Polsce bardzo duze wsparcie dla kobiet po porodzie, i zlobki i przedszkola jakie sa finansowo do wysuplania z kieszeni nawet przy polskich pensjach. Wynajem t > ani i jest popularnym standardem, Tani wynajem w Londynie hmm... za 1 tydzien za maciupenki pokoj placisz 150-200 funtow i to bynajmniej nei w centrum. O czym ty mowisz? Jaki tani wynajem? UK jest bardzo bardzo drogie , tam > pracy mają do wyboru do koloru i wszystko na biało a nie na czarno. no chyba w budowlance...itp zawodach. Nie żyją su > per zamożnie ale normalnie. Dom też kupili. Kiedy i za ile przy jakich pensjach? Ile mieli depozytu? Polska wypłata ma dużo niższą siłę nabywczą niż zachodnia. owszem, bo w Polsce masakrycznie drogie sa przedmioty uzytkowe, ubrania, zywnosc wg pensji. i inna polityka pr > orodzinna. dla malych dzieci beznadziejna. W szkole juz ciut lepiej, ale za swietlce tez placisz i breakfast club Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:45 Widze natomiast w Polsce bardzo duze wsparcie dla kobiet po porodzie, i zlobki i przedszkola jakie sa finansowo do wysuplania z kieszeni nawet przy polskich pensjach. Tylko nie probowalas nigdy zapisac dziecka do takiej placowki. W mlodych dzielnicach Wwy to jest mission impossible. Czy Ty na powaznie oddalas 6-tygodniowe niemowle do zlobka, bo MUSIALAS wracac do pracy? B wspolczuje i zaczynam rozumiec, dlaczego Cie wkurza, ze inni nie musieli tak robic. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:52 W niektórych krajach tak jest. Nawet w tych "miodem i mlekiem płynącej" Stanach Zjednoczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 22:53 W USA urlop macierzyńskie też trwa max 8 tygodni bodaj. A potem wracasz do pracy albo całkowicie z niej rezygnujesz. Polska pod tym względem ma naprawdę na bogato. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 23:05 Dziekuje Ci, Zuleyko, za szczegolowe informacje, jak to sie zyje poza Polska. Praca obojga rodzicow po urodzeniu dziecka, to niezaleznie od kraju najczesciej przymus ekonomiczny, a Princess robi z niego obowiazek obywatelski i na sztandarach umieszcza razem z paroma innymi, ktore, niestety, zostaly zmuszone do oddania dzieci do placowek i szybkiego powrotu do pracy. Nazywajmy rzeczy po imieniu - jak trzeba isc do pracy, to trzeba i nie ma o czym dyskutowac, ale po co sie czepiac tych, ktore maja inne priorytety i nie maja przymusu ekonomicznego, zeby zaraz po urodzeniu dziecko do placowki, a samej ku chwale PKB zasuwac w robocie? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 01:42 a Princess robi z niego obowiazek obywatelski tak, zgadza sie. i na sztand > arach umieszcza razem z paroma innymi, ktore, niestety, zostaly zmuszone do odd > ania dzieci do placowek i szybkiego powrotu do pracy. nie tu akurat inaczej sadze. Uwazam, ze powinien byc rok pelnoplatnego macierzynskiego w calej UE a potem dotowany zlobek jak kobieta wroci do pracy. A powinna jesli nie ma kilku takich maluszkow naraz. ale po co s > ie czepiac tych, ktore maja inne priorytety czepiac nie. Ale miec inne zdanie na temat pracy a takowe mam. Jak mowilam mam protestancka w zylach krew: nie pracuje sie jak sie jest chorym, albo sie opiekuje kims chorym i nie ma wyjscia, jak sie ma kilkoro maluchow czy jedno ale bardzo bardzo male. Pozniej dziecko musi sie tez rozwijac spolecznie i od 2 roku zycia bym polecala 4 razy w tyg na 5 godzin przedszkole. No sorry ale co ja poradze ze taka mam opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 02:25 No dobrze, ale zaakceptuj fakt, ze kto inny moze uwazac inaczej i ze co jest dobre dla Twojej rodziny, dla jego rodziny dobre nie bedzie nigdy. Czy tak trudno to pojac i trzeba wlasny swiatopoglad wszystkim narzucac? Mam troche wiecej doswiadczenia jako matka niz Ty i moge Ci napisac, ze socjalizacja tak malych dzieci w grupie rowiesniczej jest przereklamowana. Dopiero 3-letnie dziecko jest gotowe na taka socjalizacje (pomijam rodzine rozszerzona o przyjaciol i ewentualnie znajomych), a czesto dopiero 4-latek dojrzewa do przedszkola. Praca zawodowa przy jednym dziecku to sredni wyczyn, przy dwojce wychodzi lekkim twistem. Sprobuj przy trojce bez szkody dla dzieci i rodziny - powodzenia. I nie pisz mi, ze nie ma obowiazku posiadania duzej rodziny. Nie ma, nie kazdy musi i nie kazdy chce, ale ten, kto chce, powinien miec mozliwosc bez osadu spolecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 09:17 Czy tak trudno to pojac i trzeba wlasny swiatopoglad wszystkim narzucac? dlaczego uwazasz ze to ze ktos ma inne poglady niz ty i to wyraza to narzucanie? Przeciez nie przychodze z policja do twojego domu)) Ja poprostu costam uwazam i ty costam- no i co z tego? Nie dramatyzuj > Mam troche wiecej doswiadczenia jako matka niz Ty i moge Ci napisac, ze socjali > zacja tak malych dzieci w grupie rowiesniczej jest przereklamowana. Rozumiem, ale widze cos zupelnie odmiennego i u mnie i u kolezanek. Moj syn poczynil ogromne postepy w przedszkolu i nauczyl sie zabawy z innymi dziecmi. Cos czego w domu by nie zyskal. > Praca zawodowa przy jednym dziecku to sredni wyczyn, przy dwojce wychodzi lekki > m twistem. Sprobuj przy trojce bez szkody dla dzieci i rodziny - powodzenia troje dzieci tez chodzi do szkoly no nie? W tym czasie mozna pracowac, ja nie mowie o niemowlakach. Zreszta wiesz, nie musisz mi sie usprawiedliwiac. Jesli nie chcesz to nie pracuj. Nie ma, nie kazdy mu > si i nie kazdy chce, ale ten, kto chce, powinien miec mozliwosc bez osadu spole > cznego. demokracja polega na tym ze kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Ty masz prawo do swojej, a ja do swojej. Dla mnie zdrowa matka z dzieciakami w wieku szkolnym powinna pracowac i nic mnie inaczej nie przekona. Mysle, ze nadmiernie sie przejmujesz tym , ze ktos inaczej uwaza. Sluchaj jedni glosowali na Dude inni na Komorowskiego - i co z tego? Wyluzuj. Czasami to byli nawet sympatyzujacy ze soba sasiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 16:58 Mnie zasadniczo zadziwiaja Twoje poglady na temat pracy kobiet w kontekscie tego, ze zycie nie jest tak czarno-biale jak Ty je przedstawiasz NIe rozumiem tak spolaryzowanych pogladow u osoby w Twoim wieku, ktora juz powinna wiedziec, ze zycie nie jest zero-jedynkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 18:14 > NIe rozumiem tak spolaryzowanych pogladow u osoby w Twoim wieku, ktora juz pow > inna wiedziec, ze zycie nie jest zero-jedynkowe. Rozmowy z setkami kobiet. W drugiej wypowiedziwyjasnilam. Nie, nie jest to zero-jedynkowe, bo rozumiem ze dzieci sa male, ludzie chorzy itd przypadki. Ale ogolnie trend moim zdaniem powinien byc aby kobiety pracowaly ze wzgledow ich osobistych ( zabezpieczenie materialne itd) jak i spolecznych ( ekonomia skali) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 13:00 Przeceniasz wartość przedszkola, normalne przeciętne dziecko świetnie się odnajdzie wśród rówieśników bez względu na to czy pójdzie do przedszkola w wieku 2 lat czy czterech. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 14:45 > Przeceniasz wartość przedszkola, normalne przeciętne dziecko świetnie się odnaj > dzie wśród rówieśników bez względu na to czy pójdzie do przedszkola w wieku 2 l > at czy czterech. taa i potem sa ryki jak maja zostac same odcyckowane. Uwazam ze wiek 2 lat jest najlepszy aby chociaz 2 razy w tyg pol dnia dziecko bawilo sie z rowiesnikami Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 02:14 I przewaznie jest to urlop bezplatny. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 01:36 zy Ty na powaznie oddalas 6-tygodniowe niemowle do zlobka, bo MUSIALAS wracac > do pracy? B wspolczuje i zaczynam rozumiec, dlaczego Cie wkurza, ze inni nie mu > sieli tak robic. ) Nie no undoo tego nie napisalam. Moje dziecko do przedszkola zaczelo dopiero teraz chodzic. Mamy, tesciowe + moja praca owczesna byla 2 razy w tyg z domu ze wzgl na roznice czasu z centrala w San Francisco. Pracowac trzeba bylo jak mrowka bo to jednak amerykanska firma byla ale... przynajmniej najaktywniejszy czas byl jak dziecko spalo juz. Zreszta ja mysle ze tak od roczku czy poltora zlobek to na 2 razy w tyg swietna rzecz. Co mnie wkurza to tutejsze ceny za to. Zamiast tych wszystkich benefitow powinny byc dotowane zlobki. Ale niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 02:33 Uzylas slowa 'musialam' w zdaniu o oddaniu dziecka do zlobka, wiec tak zrozumialam. Ile placisz za zlobek? U mnie przedszkole to jakies $800 na miesiac przy opcji 2 dni w tygodniu od 8 do 18 dla dziecka juz odpieluchowanego. Nie kazdy ma babcie gotowe do przejecia opieki. Mozna tylko zazdroscic. Ja zawsze za opieke nad dziecmi musialam placic slono. Teraz juz mi sie nie chce tak zonglowac. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 09:23 > Ile placisz za zlobek? U mnie przedszkole to jakies $800 na miesiac przy opcji > 2 dni w tygodniu od 8 do 18 dla dziecka juz odpieluchowanego Jak widze piszesz o dolarach. Ja mieszkam w UK. Zlobki w Londynie to koszt rzedu +/-£1400 8-18 godzina na miesiac, ( jakies 1800 dolarow zatem) wiec nie dziw sie ze mowie o koniecznych dotacjach na zlobki. Przedszkole czyli powyzej 3 roku zycia kosztuje £1250 i dziecko otrzymuje 155 funtow dotacji czyli wychodzi jakies £1100 na miesiac Nie kazdy ma bab > cie gotowe do przejecia opieki. Mozna tylko zazdroscic. oczywiscie ze mozna. One dzielily sie opieka, ale maja juz swoje lata i dziecko jest bardzo aktywne wiec teraz poszlo tez do zlobka/przedszkola. Dlatego moje zdanie o koniecznosci pracy dla kobiety jest od momentu jak dzieci ida do szkoly. Bo jak ktos ma 3je malych dzieci do 4 roku zycia ( tu ida tak do szkoly 4-5 rok) to mozna sobie w leb strzelic z kosztami za przedszkola i zlobki. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 17:03 To jeszcze dodaj kase za swietlice w szkole podstawowej. Spokojnie, o mnie sie nie martw, pisze o sytuacji ogolnej, bo szkola sie konczy o 15. i co dalej z dzieckiem? W Polsce przedszkola sa tansze, ale o miejsce jest dramatycznie pozno. Anyway - kazdy wybor ma swoja cene. Zostanie w domu wiaze sie z ryzykiem, praca zawodowa tez sie z nim wiaze. Wczesne macierzynstwo moze byc rownie ryzykowne jak pozne. Dlatego kazdy powinien podejmowac decyzje w odniesieniu do swojej osobniczej sytuacji, a nie w mysl zasady, ze jedno rozwiazanie dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 18:11 > To jeszcze dodaj kase za swietlice w szkole podstawowej. Spokojnie, o mnie sie > nie martw, pisze o sytuacji ogolnej, bo szkola sie konczy o 15. i co dalej z dz > ieckiem? W UK sa tzw Afternoon Club. Na szczescie za miesiac to jakies £140 za 3:15-6pm w pobliskiej szkole na ten przyklad. Wiec nieporownywalnie taniej niz podobne godziny w przedszkolu. Ale tak to tez byloby uczciwe jakby to bylo za darmo. Dlatego kazdy powinien podejmowac decyzje w odniesieniu do swojej os > obniczej sytuacji, a nie w mysl zasady, ze jedno rozwiazanie dla wszystkich. To na pewno tak i sprawy trzeba rozpatrywac indywidualnie. Ja mowie o ogolnych trendach. A wnioski o koniecznosci pracy gdy sa mozliwosci oczywiscie mam takie na podstawie setek kobiet z jakimi rozmawiam. Poza tym ze jestem korpoludem prowadze druga dzialanosc jaka wiaze sie z doradztwem ...w pewnym sensie.... Nawet nie przypadki kobiet zostawionych dla mlodszych "modelek" sa najczestsze. Obserwacja kobiet po 50tce jakich maz nagle umarl i zostaly bez sensownego zabezpieczenia naprawde sprawila ze uwazam, ze kobiety powinny pracowac...gdy moga Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 18:50 Ja znam/znałem dość dużo ludzi w tym wieku lub podobnym którzy mimo lat pracy nie mieli żadnego sensownego zabezpieczenia. Z przykładów najbliższych i najbardziej ukazujących jak życie jest niesprawiedliwe - moja babcia, która ciężko pracowała dosłownie od 9 roku życia. Niczego się nie dorobiła (malutka działka w byle jakiej wsi, nie atrakcyjnej turystycznie po zmarłych rodzicach), gdyby nie my byłaby bezdomna (przygarnęliśmy ją pod dach, żyła z nami i rodzicami w mieszkaniu należącym do ojca). Nie miała nawet emerytury tylko jakieś dziwne świadczenie (dużo pracowała "po ludziach" a na to papierka nie miała). Liczy się zaradność i obrotność, wrodzona inteligencja, a nie samo pracowanie jak głupi, a tępy wół roboczy Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 19:05 znam/znałem dość dużo ludzi w tym wieku lub podobnym którzy mimo lat pracy n > ie mieli żadnego sensownego zabezpieczenia (...) Nie miała nawet emerytury tylko jakieś dziwne świadcz > enie (dużo pracowała "po ludziach" a na to papierka nie miała). (...) > Liczy się zaradność i obrotność, wrodzona inteligencja, a nie samo pracowanie j > ak głupi, a tępy wół roboczy gazetka czy ktos tu mowi o przyglupach? Jakichs cwaniarach jakie nie dbaja emeryture? a juz dlaczego twoja babcia nie placila skladek emerytalnych- nie wiem. Moja placila. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 21:01 A też pracowała po ludziach np. na polu u bogatego gospodarza albo przed wojną u bogatej żydowskiej rodziny? Czy raczej w oficjalnym zakładzie pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:22 U zadnych rodzin czy gospodarzy. Byla szwaczka w czasach wojny. Po wojnie krawcowa plus miala ogrod uprawny i handlowala na targu. Wychowala troje dzieci jak dziadka zabrali do obozu koncentracyjnego. Dwie corki zostaly lekarzami a ona sama skonczyla tylko 5 klas podstawowki. Dom zbudowala z oszczednosci. No ale my w rodzinie z tych radzacych sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:27 Bo są różni ludzie, pracowici i radzący sobie jak Twoja babcia, i pracowici, uczciwie, ale niezaradni życiowo jak moja. A Ty stawiasz stan równości między lenistwem (brakiem pracy) a pracowitością. Są też oczywiście lenie i leserzy, ale naszych babć nie można do nich zaliczyć. Nie mniej jednak moja babcia leniem nie była, poziomem pracowitości dorównywała Twojej, ale niestety nie intelektem i zaradnością. Tak bywa. No i nie wychowała lekarzy tylko pracownice zakładu na taśmie. Niestety nawet gdyby teraz wszystkie lenie przeniosły się na inny świat nadal będą potrzebni pracownicy na taśmie, śmieciarze, kasjerzy w markecie, sprzątający i szwaczki szyjące Twoje gacie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:33 ale niestety nie intelektem i > zaradnością. zaradna na pewno byla, ale z ta inteligencja to nie wiem. Jak mowilam miala 5 klas. Z pewnoscia madra byla o i nie wychowała lekarzy tylko pracownice zakładu na > taśmie. Moze jestes starszy ode mnie? Bo widzisz moja mama urodzila sie w latach 40tych. Tym rocznikom w latach 60 i 70tych latwiej bylo studiowac bo dostawali stypendia itd. Niestety nawet gdyby teraz wszystkie lenie przeniosły się na inny świat > nadal będą potrzebni pracownicy na taśmie, śmieciarze, kasjerzy w markecie, sp > rzątający i szwaczki szyjące Twoje gacie. Coraz mniej coraz mniej... Stopniowo ale maszyny zastepuja. A a propos gaci to juz to robia maszyny i tylko kontrola jakosci potem jest czyli baba oglada kazda pare zanim leca do maszyny do pakowania Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:35 to opowiem ci gazetka o mojej drugiej babci. Drugiej babci maz padl jeszcze przed wojna a ona miala 5cioro dzieciakow. Rolniczka. Sama gospodarstwo prowadzila. Jej najstarszy syn zostal rolnikiem i pomagal tam, kolejny inzynierem, moj ojciec chirurgiem, jedna corka nauczycielka, a druga dentystka. Tez dala rade. Dzieciaki sobie wzajemnie finansowo pomagaly na studiach + stypendia socjalne za pochodznie chlopskie Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:47 I każdy jeden rolnik (tak, wiem, że mieli lepiej przy przyjmowaniu na studia) nadawał się na studia intelektualnie? Nawet jakby uczył się (pomiędzy pasaniem krów) dzień w dzień? Nie rozumiesz, że ludzie mają różny potencjał intelektualny? Nawet tego samego pochodzenia, znam nawet parę rodzeństwa z tych samych rodziców, dziewczyna ledwo zawodówka, problemy z nauką, jakieś braki w intelekcie, wiem bo kiedyś usiłowałem wytłumaczyć jej pewne dość łatwe zagadnienie, brat (z którego była bardzo dumna) - czerwonopaskowicz, uczestnik olimpiad, dostał się na państwowe studia (w czasach wyżu) na ścisły kierunek. Czy to wina mej babci, że urodziła się tępsza i mniej ogarnięta niż Twoja? Też bym wolał żeby była inteligentniejsza, ale cóż, intelektu się niestety nie wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:03 I każdy jeden rolnik (tak, wiem, że mieli lepiej przy przyjmowaniu na studia) n > adawał się na studia intelektualnie ale na studia nie dostawaly sie dzieci intelektualistow bo tych masowo wymordowano w czasie wojny. Najczesciej jak popytasz dzieciaki byly z rodzin robotniczo-chlopskich ie rozumiesz, że ludzie mają różny potencjał intelektualny ? ja jednak mysle, ze chodzi o wiele czynnikow. Najwazniejsza jest ambicja i motywacja w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:05 P.S. moj ojciec opowiadal jak pasl jako dziecko krowy i w chodakach chodzili bo butow nie bylo. Co ciekawe mial powtarzac 3cia klase ale wojna wybuchla a po wojnie juz poslali go do starszych klas bo papiery przepadly lol... Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:11 Jak sie mialo ujemne punkty za pochodzenie, to wcale nie bylo latwiej Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:23 a bylo cos takiego? z tego co kojarze byly punkty za pochodzenie albo ich nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:26 W sensie, ze preferowane bylo konkretne pochodzenie kandydata na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 23:32 to tak. robotnicze bylo faworytem, chlopskie tez niezle. Reszta nie bo to burzuazja zapyziala itd Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 16:35 Wdowiec, dzieciaty czy rozwodnik to kategoria: po moim trupie. Na szczęście wolnych kawalerów nie brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:35 > Wdowiec, dzieciaty czy rozwodnik to kategoria: po moim trupie mowisz jak 25 latka. Mloda jestes Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:16 Nie no, że niedzieciata kobieta nie ma ochoty wiązać się z dzieciatym mężczyzną, to doskonale rozumiem. Co jest nie tak z bezdzietnym rozwodnikiem - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 18:55 Nie wiadomo dlaczego rozwodnik został rozwodnikiem a wersja rozwodnika ZAWSZE brzmi "bo to zła kobieta była". Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 18:12 Ja nie wiem, co trzeba mieć z głową, żeby tak twierdzić. Jak kiedyś ktoś powiedział - do prowadzenia samochodu trzeba zdać egzamin, a dzieci może mieć każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:15 > Nie oszukujmy się, Triss pisze z pozycji bogatej panienki, ktorej tatuś kupił > mieszkanie i zabezpieczył finansowo na start, To wystarczy mieć mieszkanie, żeby zostać uznanym za bogatego? Wow, jestem bogata, nie wiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:21 Też uważam, że to bardzo zabawne kryterium oceny zamożności. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:55 pewno dziewczyna w przytulku mieszka na pokoju wiec jestes dla niej bardzo bogata Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 20:54 Chamska byłaś już w Polsce czy dopiero po przeprowadzce do Londynu? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 21:26 ja mieszkam w Londynie od ponad 20 lat moja droga czyli ponad polowe zycia. Chamska nigdy nie bylam. Jestem sarkastyczna jak czytam ze posiadanie mieszkania oznacza osobe bogata... To tak jakby ta osoba jaka to mowi naprawde nie rozumiala racjonalnie ze owszem jest to pewne zabezpieczenie ale jeszcze nie bogactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 21:36 Jestes chamska, Z jednej strony jęczysz jak to w Londynie drogo i ile się biedna musisz napracować żeby coś mieć, z drugiej wymyślasz tu dziewczynom od kur domowych co się powinny za pracę zabrać, nie masz pojęcia o polskich realiach zarobkowych, od lat w Polsce cię nie ma, a się mądrzysz jakbyś wiedziała o czym mówisz. Pojęcia nie masz więc idź sobie na forum o Londynie i tam się mądrz na temat jak to w Anglii ciężko się żyje, a ci Polacy w kraju nie doceniają jak mają fajnie i łatwo. Niedobrze się robi. A juz wyśmiewanie że dziewczyna pewnie w przytułku mieszka, to po prostu prostactwo. W sumie dobrze, że wyjechałaś z Polski, Chamek tu nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pokaz klasy 08.06.15, 21:49 Z jednej strony jęczysz jak to w Londynie drogo i kazdy wie ze poza Tokyo Londyn to najdrozsze miasto swiata. Widzisz wyobrazenia o pro-rodzinnosci UK sa naprawde z palca wyssane jesli chodzi o male dzieci i ile się biedn > a musisz napracować żeby coś mieć, a gdzies pisalam o tym? ciekawe... Akurat ja z tradycji szacunku do pracy i bardzo lubie pracowac. z drugiej wymyślasz tu dziewczynom od kur do > mowych co się powinny za pracę zabrać, bo nie lubie leserow. Pochodze z tradycji protestanckiej. Poza jednym moze fajnym leniwcem tu, nie lubie kobiet jakie nie pracuja a sa zdrowe i nie maja gromadki niemowlat. Wybacz ale mam prawo do swojej opinii. Ty tez. masz pojęcia o polskich realiach za > robkowych, od lat w Polsce cię nie ma, a się mądrzysz jakbyś wiedziała o czym m > ówisz. Mam duza rodzine. Nie maja tak zle. Sa calkiem dobrze ustawieni. Niektorzy maja wiecej niz jedno mieszkanie A juz wyśmiewanie że dziewczyna pewnie > w przytułku mieszka, to po prostu prostactwo Moja droga pieniactwo i uzywanie slow bez pokrycia, brak poczucia humoru to jest prostactwo....W Anglii ludzie sa sarkastyczni, a ja tu od wielu lat jestem. Przepraszam jesli nieswiadomie ukulam w jakis czuly punkt Twoj mowiac to. Widzisz ludzie w Polsce w wiekszosci nie uwazaja ze posiadanie wlasnosciowego mieszkania w blokach jak triss to bogactwo. To bardzo cudaczna perspektywa na sprawy i naprawde z przedziwnego punktu trzeba patrzec by to tak widziec. Uspokoj sie, bo zaczne sie martwic ze cos z toba nie tak skoro jestes tak nadpobudliwa z powodu drobiazgow. sumie dobrze, że wyjechałaś z > Polski, Chamek tu nie potrzeba. ? Jestes chamska, Wybacz jestes pierwsza osoba jaka mi to mowi wiec zapewne masz nikle pojecie o anonimowej osobie. Wybacz ze nie bede kontynuowac tych bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: Pokaz klasy 08.06.15, 21:54 No mam nadzieję, że skończysz na tym forum wypisywać swoje brednie. Masz problem, że musisz zapieprzać na angielski kredyt a inne kobiety nie? No cóż, weź się więc za robotę, a nie marnuj czasu swoimi głupimi "światłymi" i jaaaakże sarkastycznymi wypowiedziami. Sio. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pokaz klasy 09.06.15, 13:04 Naczelna stara pierwiastka tego forum nie ma nawet własnego spłaconego mieszkania w tej cudnej zagranicy? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pokaz klasy 09.06.15, 14:41 gazetko oczywiscie ze nie. Mamy 2 domy i jeden jest splacony. Drugi nie. Ceny domow w UK sa takie ze ludzie splacaja je z dobrych pensji cale zycie do 65 roku zycia. Ale to nic bo w Tokyo cale pokolenia splacaja kredyty Przestan juz z tym pierwiastkowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pokaz klasy 09.06.15, 14:42 singut przestan z ta agresja . Uspokoj sie. Wiekszosc ludzi placi kredyty i nie ma nic w tym dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 19:56 Triss pisze z pozycji bogatej panienki, ktorej tatuś kupił > mieszkanie i zabezpieczył finansowo na start znaczy sie dziewczyna pochodzi z rodziny z porzadnymi wartosciami, gdzie dba sie o potomstwo. Niewatpliwie bedzie sie podobnie starac w miare mozliwosci wobec swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 13:05 Konkretnie z czerwonopartyjnymi wartościami Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 10:45 sid_15 napisała: > > Nie oszukujmy się, Triss pisze z pozycji bogatej panienki, ktorej tatuś kupił > > mieszkanie i zabezpieczył finansowo na start,> > To wystarczy mieć mieszkanie, żeby zostać uznanym za bogatego? Wow, jestem boga > ta, nie wiedziałam. Triss sama kiedyś napisała, że jej dziecinstwo uplywało w zamożności i finansowo mogła sobie na dużo pozwolić. To, że teraz nie ma tak różowo to już nie moja sprawa, panienką też już nie jest , pisałam o STARCIE w dorosłe życie zapewnionym dzieciom przez ich rodziców, a nie o 40 letnich paniach co mieszkanie mają dla siebie . Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:34 > Faceci nie chcą dzieci? No, część nie chce, bez sensu ich pytać o zdanie zbyt s > zczegółowo. ahahaha... chyba jednak zle to sie moze skonczyc. Nie kazdy facet jest chetny na placenie na dzieci itd.. Ale w pewnym sensie rozumiem pewien realizm przemawiajacy przez ciebie. Po prostu nie ma co czekac na lepsza sytuacje jak sie ma 35+ lat Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii? 08.06.15, 16:47 CytatAle w pewnym sensie rozumiem pewien realizm przemawiajacy przez ciebie. Po pros > tu nie ma co czekac na lepsza sytuacje jak sie ma 35+ lat I o tym jest ta kampania w moim odczuciu. Albo się postarasz wystarczająco wcześnie, albo może być za późno - należy mieć tego świadomość, a ludzie i tak będą robić, co uważają w swojej osobniczej sytuacji za najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 08.06.15, 16:59 I właśnie dlatego, że ludzie będą robić, co uważają za najlepsze, tego rodzaju kampanie są pozbawione sensu. Można zachęcać ludzi do jedzenia jabłek albo jeżdżenia na Suwalszczyznę, ale posiadanie - lub nie - dzieci jest kwestią wybitnie osobistą, ogromnie znaczącą i zbyt wiele czynników ma na nią wpływ. Dlatego nie, ta kampania nie jest słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 08.06.15, 17:25 > I właśnie dlatego, że ludzie będą robić, co uważają za najlepsze, tego rodzaju kampanie są pozbawione sensu. Zaraz zaraz. Ludzie nie podejmują decyzji o tym, co jest dla nich najlepsze, na podstawie głębokiej, osobistej mądrości, tylko - chociaż to wypierają ze świadomości - na podstawie innych, mniej lub bardziej oczywistych kampanii czy ludowych mądrości. A ponieważ są dość duże pieniądze pakowane w to, żeby kobiety wysyłać na traktory i nie myślały o dzieciach, to konieczne jest, żeby był też dla równowagi głos z drugiej strony. Bo żeby podjąć ŚWIADOMĄ decyzję, trzeba rozumieć wszystkie za i przeciw. To rzekłszy, podtrzymuję zdanie, że ta kampania jest nietrafiona i nieprzekonująca, zrobiona nie wiadomo dla kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 08.06.15, 17:29 O, i pod tą panią się podpiszę! Także w kwestii (istotnej, jeśli kampania ma mieć jakikolwiek oddźwięk) adresatów/adresatek. Zaprawdę, zastanawia mnie, kto jest targetem, bo trudno zakładać, że pani ze spotu to jakiś reprezentatywny przykład Polki-która-nie-urodziła-do-trzydziestki. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 09.06.15, 20:05 A musi być albo-albo? Nie można zrobić kampanii, w której odczaruje się rodzicielstwo i pokaże, że można mieć rodzinę i pracować, prowadzić życie towarzyskie i czas na hobby? Jakoś panom nikt nie mówi: nie rób kariery, zostań ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 10:13 >można mieć rodzinę i pracować, prowadzić życie towarzyskie i czas na hobby W następnym odcinku: Jak przybić galaretkę gwoździami do sufitu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 10:14 babcia stefa, wspanialy komentarz!!! bingo! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 10:19 Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 11:56 Jak sie nie ma meza, ktoremu raczki uje...lo, to mozna zyc normalnie. Ale w Polsce dalej panuje kultura pracy kobiet na 2 etatach, bo jasnie pan wiecej zarabia. Tatusiom zycie nie zmienia sie tak drastycznie po pojawieniu sie dziecka, a jak zmieni sie kobietom, zalezy w duzej mierze od nich samych i tego na jaka pozycje w domu sie godza. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 13:12 przy kilkorgu malych dzieci to ojciec matka dziadkowie i kupa roboty nadal jest. No chyba, ze ktos jakos minimalistycznie zyje i nic w domu nie musi robic tudziez nie pracuja niektorzy w rodzinie. ashraf, wiesz ze ja cie lubie, ale my mamy 1 dziecko. Kobiety maja to zaangazowanie pomnozone pomysl przez liczbe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 13:38 Ale kampania jest skierowana do bezdzietnych (z wyboru), ktore raczej nie planuja gromadki dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 16:01 Really? Bezdzietni z wyboru mają rodzicielstwo w dupie, więc taką kampanię mogą co najwyżej wyśmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 16:08 Wyśmiać nie wyśmiać, inny target takiej kampanii byłby bez sensu (inni albo dzieci chcą i mają albo chcą i nie mogą z takiej czy innej przyczyny), więc przedpiśczyni ma rację, że do bezdzietnych z wyboru musi ona być kierowana. Czy ona jest nieskuteczna w tej grupie docelowej, to jest jednak najmniejszy problem wobec faktu, że po pierwsze, ta grupa nie jest specjalnie wielka jednak, po drugie (może nawet ważniejsze), że wkurza ona i/lub obraża ludzi, którzy chcieliby mieć dzieci, a możliwości nie ma/są kiepskie (i nawet Tokio w rekompensacie nie ma...). Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 16:15 Nie sądzę, że kampania jest kierowana do bezdzietnych z wyboru. Nie zdążyłam zostać mamą- nie dotyczy bezdzietnych z wyboru kobiet, bo one rozmnazac sie nie chcialy. Zresztą przedstawicielka fudacji twierdzi inaczej- i tak jej nie wierzę oczywiście. Fundacja jest prawicowo-katolicka, rzekłabym, że podpada pod frondową mentalność. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 16:28 Twoim zdaniem jest skierowana ta kampania? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 16:53 Do samotnych, zarabiających przynajmniej średnio i stabilnie, z dużych miast, którym sie uroiło, że mając lat 30+ nadal są wiośnianymi dziewczątkami i mają na wszystko czas. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 17:52 Właśnie o to chodzi, że do nikogo. Ta grupa w Polsce nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 18:45 To akurat prawda. I faktycznie wyrazilam sie nieprecyzyjnie, chodzilo mi raczej o nieprzekonanych do macierzynstwa, ktorzy sa bombardowani z jednej strony zbiorowym jekiem matek, ktore przerasta jedno dziecko, a maz ogranicza sie do "pomagania", a z drugiej glupimi kampaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 20:14 Oczywiście, że istnieje. Znam całe mnóstwo kobiet w wieku 30+, zamożnych, pracujących, i nie myślących o dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: No dobra, to do kogo wobec tego 10.06.15, 21:58 I chcących mieć dzieci, tylko odkładających to na później? Plus będących w stabilnym związku? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 17:55 no jesli wrocimy do samej kampanii- to owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Czyli generalnie rozumiesz słuszność kampanii 10.06.15, 19:40 Jakich dwóch etatach? Polska ma wysoki wskaźnik kobiet bezrobotnych więc często co najwyżej kobieta ma jeden etat. To Ty biedulo musisz tyrać na dwóch etatach i oddawać niemowlę do żłobka (z napalonymi nastolatkami w roli opiekunek, ale chyba bardziej opiekunek tatusiów) by iść do pracy bo męża masz skąpiradło, co ukrywa swoje konto przed Tobą więc musisz liczyć tylko na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 14:33 Noz kurde ale jesli kobietom tyka szybciej to tym bardziej kampanie powinny byc do facetow. Kobiety doskonale wiedza, ze im tyka i to facet zwykle maaaa czaaaas i czemu ona tak sie spieszy. Wiec moze kampanie do facetow pt "to, ze ty masz jeszcze 20 lat na rozrod, nie znaczy, ze Twoja kobieta tez"? Odpowiedz Link Zgłoś
angiz O...widzisz 08.06.15, 14:39 Wiec moze kampanie do facetow pt "to, ze ty masz jeszcze 20 lat na rozrod, nie znaczy, ze Twoja kobieta tez"? Bardzo dobra kampania ! proponuję napisać do tej fundacji żeby zrobiła właśnie taka kampanię! Poważnie podpiszę się pod tym Bo jak na razie to wszystko się skupia na kobiecie, to ona musi być odpowiedzialna za dwoje, a facet najwyraźniej nic nie musi. Pochodzi taki z panią 10 lat, będzie smęcił, że dziecko to jeszcze nie teraz, a później zmieni panią na taką 10 lat młodszą i sobie dziecko zrobi. I wszystko wina tamtej kobiety, że "sobie" dziecka nie zrobiła.. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 08.06.15, 15:36 Wiec moze kampanie do facetow pt "to, ze ty mas > z jeszcze 20 lat na rozrod, nie znaczy, ze Twoja kobieta tez"? a ja nie. Facet pomysli wowczas: no to co, znajde sobie 20 lat mlodsza. To cwaniaki. Raczej kampania dziadkowatego juz faceta z dzieckiem na kolanach z Downem i podpis: Warto bylo zaczynac rodzine wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 13:07 Biorąc pod uwagę, że większość mężów odchodzi od żon jeżeli przydarzy im się dziecko niepełnosprawne (tak mówią wszelkie statystyki) mało wiarygodna reklama. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 14:44 nawet ze zdrowym 10 letnim dzieckiem starszy Pan jaki wlasnie przechodzi na emeryture i napis: nad glowa. Jak utrzymam go na studiach? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 21:07 Panowie rozmnażający się z młodszymi Paniami raczej nie mają dochodów przeciętnego Kowalskiego tylko wyższe niż średnia krajowa, więc ich dzieci są zabezpieczone finansowo lepiej niż nie jedno dziecka 30 latka będącego przysłowiowym palaczem kotłowym lub dozorcą. Najstarszy kojarzący się publicznie ojciec to Pavarotii, został ojcem po raz kolejny w wieku ponad 70 lat. Myślisz, że matka jego dziecka teraz gryzie palce zastanawiając się za co opłaci synkowi studia, mieszkanie czy wczasy? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zgadzam się z Lauren 09.06.15, 22:18 > Panowie rozmnażający się z młodszymi Paniami raczej nie mają dochodów przeciętn > ego Kowalskiego tylko wyższe niż średnia krajowa, Panie rodzace po 35 roku zycia tez nie maja dochodow nizszych niz srednia krajowa))) Szanse na problemy genetyczne dziecka jak juz oboje uzgodnilismy sa po 35 roku zycia kobiety I MEZCZYZNY duzo wyzsze niz 20 latek. Mowie to z cala swiadomoscia, i pomimo ze moje dziecko urodzilo sie pozniej, ale gdybym miala wybor to wczesniej by sie urodzilo. ięc ich dzieci są zabezpieczone finansowo lepiej niż nie jedno dziecka 30 latka będącego przysłowiowym palaczem kotłowym lub dozorcą. to sa najczesciej ojcowie juz doroslych dzieci i tez kiedys mieli male dzieci i zaczynali kariere... Takowe mamy pozniejsze tez maja calkiem niezle zawody i stanowiska Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:34 Debilny spot. Niby w Polsce są tysiące zimnych głupich wyrachowanych suk, które zarabiają kupę kasy (dom w filmie jest jednak bardzo wypasione) i tylko dla zrobienia kariery odkładają macierzyństwo na po 40-tce??? A gdzie panowie? Żyjemy w tak głupim społeczeństwie, że niewiele kobiet zauważy, że ten filmik jest seksistowski. Znów atak na głupie baby, które nie są w stanie zauważyć, co się w życiu liczy. A swoją drogą, jak by został odebrany filmiki: - z młodym dresem (takim 18/19 letnim), który idzie na browara zostawiając swoją potłuczoną 17-letnią tipsiarską panienką w domu z dzieckiem. I hasło: Zastanów się, czy nie lepiej założyć kondom na fleta i poczekać z ojcostwem? - Rodzina bezrobotnych żuli z 8 dzieci, które kradną w sklepach i szukają jedzenia po śmietnikach i do tego hasło: Zastanów się, czy stać cię na kolejne dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:36 Ja zauważyłam, że jest seksistowski. Ale ogromna reszta pań już się kopie, żeby udowodnić innym koboetom, gdzie ich miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:40 Spot z rodziny żuli byłby o tyle nieefetktywny, że nikt z żulerią się nie utożsamia, więc potencjalni odbiorcy komunikatu olaliby go. Raczej pokazałabym normalną rodzinę z kilkorgiem dzieci, z których każde miauczy o coś, nazwijmy to, "drugiej potrzeby", np. zwykłą, nie superdrogą zabawkę, lody na spacerze w parku, "mamo, a dlaczego inne dzieci jeżdżą nad morze, a my nie?". Takie rzeczy, które nie są do życia niezbędne, ale fajnie jest móc je dać własnemu dziecku. I rodziców bez przerwy odpowiadających "bo was jest ośmioro, a naszych pensji tylko dwie", "nie kupię ci lalki, bo w tym miesiącu trzeba zrobić zęby Dyzia", pokazać, jak ludzie z dwójką dzieci płacą w ładnej kawiarni za wypasione desery lodowe tej dwójki taką samą kwotę, jak ludzie z ósemką za "po jednej gałce w łapkę i odmaszerować", i gromadka mija stęsknionym wzrokiem kawiarnię. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:56 Ośmioro?! Tu na forum są rodziny ze znacznie mniejszą liczbą dzieci, które no. nie mają i nigdy nie miały samochodu bo ich nie stać albo nie praktykują wypoczynku zimą i sportów zimowych, bo też ich nie stać. Zapytaj ile dzieci w wieku przedszkolnym/szkolnym uczy się jeździć konno, na nartach, na snowboardzie, korzysta z koncertów, przedstawień teatralnych, parków tematycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 23:26 Spot jest absurdalny, ale dotyka realnego problemu, i nie zimnych suk mających dizajnerski dom, bo jaki jest ich procent w Polsce, tylko normalnych dziewczyn, które chciałyby znaleźć bezpieczne miejsce na rynku pracy i potem rodzić dzieci. Niestety, jak się chce mieć dziecko, to trzeba swoje życie planować z pewnym wyprzedzeniem, i w odpowiednim momencie rozglądać się za partnerem do założenia rodziny (tak w okolicy 25-tego roku życia albo wcześniej). Bo jak się będzie miało pecha, to jak kilka moich amerykańskich koleżanek, randkuje się desperacko po trzydziestce po to, żeby jak najszybciej wyjść za mąż i zaciążyć, a rynek matrymonialny jest taki trochę ubogi. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 23:28 Nie tyle rynek matrymonialny jest ubogi, co one nie są już tak atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 01:36 Te, które znam, są ciągle bardzo atrakcyjne. Gorzej z mężczyznami w odpowiedniej grupie wiekowej, można z powodzeniem cytować powiedzenie o kiblach. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 14:50 Estetycznie zapewne są atrakcyjne, ale to nie wystarczy żeby zachęcić faceta do założenia rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 15:31 Przede wszystkim ci faceci nie zachęcają dco zakładania rodziny. Nie znam żadnych walniętych singielek, znam fajne, poukładane dziewczyny, które mają jednego pecha, po trzydziestce znalazły się na "rynku". Ja bym pewnie w takiej sytuacji dała sobie spokój i nawet nie szukała, bo mam wrażenie, że na "rynku" wybiera się między kiłą a rzeżączką. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:36 Dlaczego znów macierzyństwa...ciężko mieć dziecko z sobą samą. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:40 Jakieś akcje edukacyjne kierowanie do singielek, żeby się ogarnęły? Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:41 A to singielki sa nieogarniete? W jakim sensie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:47 Może nie potrafią się komunikować z mężczyznami albo tworzą wydumki jak te starszawe dziewczęta z "WO", szukające ideału z check listą w ręku. Chyba można im pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:51 > Chyba można im pomóc. Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 13:09 Panie z "WO" to feministki, a to już w ogóle odrębna kategoria człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:44 Może ogólnopolski konkurs na to, która szybciej złapie faceta na dziecko? Btw, twierdzisz, że singielstwo = nieogarnięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:51 Raczej niewiele kobiet jest samych z powodu nadmiaru zayebistości. Odpowiedz Link Zgłoś
potworski Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:15 Fakt=dużo więcej jest samych z powodu swojego mniemania o własnej zajebistości. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:05 Nad przekonaniami można pracować. W wypadku panów nie da się ukryć, że samotni 35++, to w 99 wypadkach na 100 totalne odpady atomowe. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:42 odpady atomowe to kawalerowie w tym wieku. Sa jeszcze wdowcy i rozwodnicy wiec ci z recyclingu. Zdarzaja sie rozne powody dlaczego sa sami. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 16:17 O ile jeszcze wdowiec ujdzie o tyle rozwodnik - no nie wiem, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 16:20 wdowiec i rozwodnik maja takie zalety ze juz go jakas tam doszlifowala do zycia w malzenstwie i mozna byc wdziecznym poprzedniczce za to. Ale, pytanie dlaczego sie z nim rozwiodla... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 10:54 Zależy jak go doszlifowała. Rozwodnika chyba nie bardzo skoro są po rozwodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:53 > odpady atomowe to kawalerowie w tym wieku. Sa jeszcze wdowcy i rozwodnicy wiecci > z recyclingu. Zdarzaja sie rozne powody dlaczego sa sami. Albo faceci, którzy byli w związku/związkach. Naprawdę nie wiem, dlaczego facet powiedzmy 35-letni, który zakończył pięcioletni związek (czyli jakby nie patrzeć kawaler), miałby być "gorszy" od takiego, który się rozwiódł po pięcioletnim małżeństwie. No chyba, że dla pań polujących na męża bardziej niż na partnera, bo kawaler może nie dać się szybko zaciągnąć przed ołtarz. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:55 > Albo faceci, którzy byli w związku/związkach. Naprawdę nie wiem, dlaczego facet powiedzmy 35-letni, który zakończył pięcioletni związek (czyli jakby nie patrzeć kawaler), miałby być "gorszy" od takiego, który się rozwiódł po pięcioletnim małżeństwie. No, jednak facet, który się rozwiódł, to w którymś momencie zdecydował, że chce wziąć na siebie zobowiązanie i chce tego ślubu. A facet w wolnym związku przez tyle lat to właściwie nie wiadomo, na co czekał. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:59 Aha, czyli teraz będzie odnoga o wyższości małżeństw nad konkubinatami? Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:39 Najbardziej wkurzające jest sugerowanie, że kobiety, które "nie zdążyły" zostać matkami, mają tak przez karierę i wycieczki do Paryża, podczas gdy więcej jest takich, które nie zdołały dojść do poziomu "stabilna praca, a nie śmieciówka bez macierzyńskiego" oraz "raz do roku urlop na Kaszubach", nawet bez dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:44 Wynika ze dziecko maja rodzic bezdomne 18stki, ktore nigdy nie byly za granica nawet w czeskim Cieszynie????? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:12 Zagranicę można podróżować i z dzieckiem, nawet w bardzo egzotyczne kierunki. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:46 jesli ponizej 30 roku zycia to bym olewala tego typu rady. Powyzej 30 roku zycia jesli ktos planuje miec dzieci to naprawde nie nalezy tego zbyt dlugo odkladac z oczywistych powodow. Oczywiscie wszystko to jesli ma sie luksus i mozliwosc "odkladania". Najczesciej jednak jest tak ze nie jest to wynikiem odkladania ale nie ma mozliwosci np. odpowiedniego chlopa jako kandydata na ojca Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:50 Może ktoś juz to zauważył, nieuważnie czytałam, ale czemu "nie odkładaj macierzynstwa" a nie " nie odkładajcie rodzicielstwa"? Do diabła, kobiety nie są wiatropylne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:54 Owszem, to przeczy idei równouprawnienia i gender, ale kobiety mają mniej czasu na rozród od facetów. Welcome to the jungle. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:56 Nie, no jasne. Ale jednak decyzja jest raczej wspolna jako tez i dziecko. I nawet do pary, gdzie on ma 75 plus a ona 30, inwokacja powinna byc w liczbie mnogiej. Chyba ze postulowane jest samotne macierzynstwo z banku. Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:01 To zdecydowanie razi w tej kampanii, albo "kobieto rób sobie dziecko jak najwcześniej" i promocja także samotnego macierzyństwa, albo "rodzice robcie dziecko wcześniej, wiążcie się ze sobą wcześniej" i promocja rodziny z dziećmi. Czemu nie ma akcji "mężczyzno bądź dla dziecka ojcem a nie dziadkiem?" Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:09 A może warto by panów uświadomić, że wraz z wiekiem mezczyzny wzrasta ryzyko urodzenia dzieci z zespolem downa? Skoro kobiety straszy się tym na każdym kroku, a wbrew propagandzie wiek mezczyzny ma wieksze znaczenie na podstawie badan naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:59 Powtórzę: nie znam żadnej kobiety, ktora odkladalaby macierzynstwo. Albo maja niestabilna prace i zarobki, albo brak sensownego partnera, a samotnymi matkami zostac nie chca. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:56 Może niedokładnie czytasz ematkę. Ja z tego forum kojarzę kilka wątków, w których laska pisze, że chce mieć dziecko, a ematki ją przekonują, że ma jeszcze tyyyyyyyyyle czasu i nie ma do czego się spieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:01 Taa... lasce po 30-tce potrafią pisać, że ma jeszcze mnóstwo czasu, panience koło 40-tki, że wszystko przed nią i może na luzie zaczynać starania. Bardzo śmieszne, bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:01 ach ten straszny gender! gdyby nie to mielibysmy dzieworodzctwo, glupia natura jakos nie wpadla na ten wspanialy pomysl, i zadnych pomyslow jakoby caly swiat nie opieral sie wylacznie na idei plci. hough! Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:53 Jak ktoś nie chce mieć dzieci to go ckliwy plakat nie przekona, a jak chce to albo je ma albo nie ma bo nie może mieć (brak warunków, faceta, płodności) i go taki plakat tylko wkurzy, bo sugeruje że czas porzucić podróże po świecie i zarabianie tych milionów i brać się za dzieci. Generalnie apel uważam za bezsensowny. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:06 A to inna sprawa. Nie znam ani jednej osoby płci żeńskiej, która urodziła pózno z wygody, swiadomie odkladajac macierzystwo na czterdziestke. Urodzily pozno z braku faceta albo problemow z płodnoscia, denerwując sie czy zdążą. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:13 Jak zobaczą smutną panią na plakacie to się będą jeszcze bardziej denerwowały.. A, i jeszcze przy okazji utrwalamy pogląd że późne macierzyństwo to wyłączna wina kobiet, w dodatku z wygody se odkładają, bo wolą do Paryża jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:29 Tak, o to mi wlasnie chodzilo. Zgadzam sie z Toba do ostatniej kropki Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:21 Obserwuję znajomego w rodzinie, pan ma teraz 35 lat. Rodzice zamożni przedsiębiorcy. 4 lata studiow chodził z dziewczyną, pomieszkiwali razem u jego rodzicow, dziewczyna była pewna że na koniec standardowo się pobiorą i założą rodzinę, dzieci, a pan ... dziewczynie podziękował, i wyjechał sobie na rok na staż za granicę. Dziewczyna załamana, bo całe studia, gdzie jest największa szansa na znalezienie partnera, ojca dzieciom, spędziła z nim i nic nie zapowiadalo rozstania. Została w d.... i musi zaczynać od zera w dużo gorszej sytuacji towarzyskiej będąc. Gdy pan wrocił to niedługo miał nową dziewczynę, zamożna prawniczkę, też życie prawie rodzinne z nią prowadził, po dwoch latach ją olał. Dziewczyna z rozpaczy w depresję wpadła. Potem kolejna dziewczyna, ta nie robiła scen jak znowu ją puścił kantem. Obecnie jest z kolejną bardzo atrakcyjną dziewczyną, ta bardzo stawia na karierę i myśli o doktoracie w Stanach a nie dzieciach, pan zakochany, zapewne przez ten brak parcia na dzieci.. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:24 Morał z tego jaki? Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:32 Są dwa 1. kobieta może dziecka chcieć i się starać w tym kierunku, ale musi mieć szczęście w życiu, bo jak facet ją wystawi do wiatru to dziecka nie będzie (chyba, że "się postara" (nauka Triss) i wpadnie nie pytając faceta o zdanie 2. ta obecna jego dziewczyna to jedyna którą znam (wśrod wielu innych), że w wieku 30+ nie jest zainteresowana dziećmi ale wylącznie karierą a faceta woli mieć dla przyjemności niż do tworzenia rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:34 Pytanie tylko czy to rzeczywiście szczęście, czy po prostu ulokowanie uczuć w bananowym chłopcu? Odpowiedz Link Zgłoś
angiz Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:40 Towarzystwo obrotnych, zamożnych i światowych w większości takie... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:17 Wkurzy albo wpędzi w niezgorszy dół. Bardzo wiele osób może ta kampania urazić, a sens ma żaden, bo pod jej wpływem raczej żadna kobieta nie pomyśli: "od dziś staram się o dziecko, czas start". Ale to już kolejna akcja tej fundacji, w której jaskrawo wyłazi krótkowzroczność pomysłodawców, przeraźliwie stereotypowe myślenie i dziwny światopogląd, zakładający, że rolą kobiety w XXI wieku jest przede wszystkim bycie żoną i matką. Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 18:11 > Jak ktoś nie chce mieć dzieci to go ckliwy plakat nie przekona, a jak chce to albo > je ma albo nie ma bo nie może mieć (brak warunków, faceta, płodności) i go taki > plakat tylko wkurzy, bo sugeruje że czas porzucić podróże po świecie i zarabianie > tych milionów i brać się za dzieci. Generalnie apel uważam za bezsensowny. Zgadzam się w 100%. Dodatkowo w naszych realiach bardziej adekwatne byłoby "wyszłam za mąż, urodziłam dzieci, nie zrobiłam kariery, nie byłam w Paryżu, nie kupiłam domu", no ale frustracja z powodu życia rodzinnego to ciągle tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
slona78 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 13:54 Co za debilna kampania. Że niby olać pracę, poznawanie świata, nabywanie czterech kątów by zająć się rodzeniem? Przepraszam bardzo, a kto utrzymałby mi to dziecko? Powinnam szukać w takim razie partnera, który jest minimum 15 lat starszy, by miał dochody pozwalające na utrzymanie mnie i dziecka? Załączone statystyki dowodzą, że ludzie są bardziej odpowiedzialni (niż 10 lat temu) podejmując decyzję o dziecku i chwała im za to. Doprawdy nie rozumiem tej kampanii, nie można było inaczej wydać pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:14 rozejrzyj sie troche szerzej zobaczysz mase rodzin , ktore dziwnym trafem - bez pracy w korpo, wlasnego M-5 oraz podrózy po całym swiecie - maja po 3-4 dzieci , któe normlanie żyją, maja sie dobrze , konczą szkoły i jakoś nie zdychają pod mostem tez nie wiem jak oni daja sobie radę ale skoro setkom rodizn to sie udaje to moze nie jest to trudniejsze od wejscia na MOunt Everest ? moze dalismy soebi wyprac mózgi i wmówić ze wlasne dziecko to tylko w apartamencie od developera na strzeżonym osiedlu i wozone w w bmw z klimą do prywatnego lekarza , gdy ojciec z matką prowadzą wlasnie miedzynarodowe konferencje my wszyscy , nasze pokolenia , wychowalismy sie bez klimy , w zwyczajnych warunkach , z licznym rodzenstwem i jakos nasi rodzice dali radę Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:24 >my wszyscy , nasze pokolenia , wychowalismy sie bez klimy , w zwyczajnych warunkach , z licznym rodzenstwem i jakos nasi rodzice dali radę Ja tam się wychowałam jako jedynaczka, bo moi rodzice uznali, że nie mają warunków mieszkaniowych, finansowych i organizacyjnych na więcej dzieci. A trzeba zauważyć, że oni mieszkanie spółdzielcze "wystali" w kolejce, a nie kupili na kredyt spłacany aż do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:28 moi tez wystali a dzieci maja dwoje w innych rodzinach - tez w "wystanych" spoldzielczych mieszkaniach bez problemu rosło 2-3 dzieci czy napawrde dziecko potzrebuje tryliona dorgicch zabawek, kładów na komunię , butów za tysiaka i koszulki za piec stów na metce ? dalismy sobie wmówić ze tyle nam do zycie niezbedne i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:57 O, daj dobry przykład, Ty przecież masz jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:00 w sensie ze mam sobie wyprodukowac drugie ? odpada - jzu nie zaryzykuję z powodów zdrowotnych ale tak z 10 lat temu ....... Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:03 No też właśnie pokoleniu naszych rodziców było łatwiej w kwestii mieszkaniowej, a wbrew temu co napisałaś w pierwszym poście wcale tych dzieci stadnie nie mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 18:41 Stadnie to może i nie, ale w latach 70. ubiegłego wieku standardem (!) była trójka-dwójka, jedynacy znacznie rzadziej niż obecnie. Dziś trójka to wielodzietność, w mojej klasie po dwoje rodzeństwa miała większość, jednego brata lub siostrę to już obowiązkowo, jedynacy byli naprawdę wyjątkami. A dziś bywa, że to dziecko z rodzeństwem jest w klasie wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 18:49 W latach 70 był obowiązek zatrudnienia to raz. Nie było rozrywek ani możliwości takich jak teraz to dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 18:52 No ale co chcesz udowodnić? Przecież nie mówię, że obecnie mniejsza dzietność nie ma powodów (a już zwłaszcza powodów innych niż "wygodnictwo" potencjalnych rodziców), tylko że jest faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 10.06.15, 11:43 wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała: > W latach 70 był obowiązek zatrudnienia to raz. Nie było rozrywek ani możliwości > takich jak teraz to dwa. Boże, co to za piardy! Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:07 Jestem z lat 70. W mojej klasie w SP nie było zadnego dziecka z dwójką rodzeństwa, nikt w rodzinie nie miał więcej niż dwoje dzieci. Z liceum też nie kojarzę takich rodzin. Spośród moich prywatnych znajomych jedna koleżanka z pracy ma dwoje rodzeństwa. Najczęstszy model to 2+2, ale jedynaków też znam bardzo dużo, na pewno nie byli wyjątkowi, myślę, że po ok. 30% w każdej mojej klasie stanowili. Z osiedla pamiętam jedną rodzinę wielodzietną - tzn. rodzinę naszej dozorczyni, która miała pięcioro dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:11 Jestem z rocznika 74', u większości osób ze szkoły/osiedla było rodzeństwo, jedynacy stanowili wyjątki. Najczęstszym modelem było 2+2, aczkolwiek znałam osoby z dwójką i więcej rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:13 A w rodzinie dość bliskiej były pary z pokolenia moich rodziców, które miały po 3 dzieci, większość po 2. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 17:15 Trójka nie była rzadkością. A nawet i czwórka (piszę o zwykłych i niepatologicznych rodzinach). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 17:14 U mnie w klasie jedynaków na 30 osób było dwoje, w tym jedno syn samotnej matki. W mojej klatce jedynak też był tylko jeden, również dziecko samotnej porzuconej matki. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:49 Tak, tylko mają np. M-4 spółdzielcze po babci, praca nie w korpo, ale jednak solidnie płatna i stabilna, albo własna firma założona z kapitałem otrzymanym od rodziców, lub też rozkręcona dzięki znajomościom, dziadkowie chętni do opieki nad dziećmi, miejsca w przedszkolu, bo kuzynka jest dyrektorką, dodatkowe dochody z wynajmu kawalerki po drugiej babci, jakaś fucha, bo akurat ma się zawód umożliwiający takowe, przypadek sprawiający, że rejonowa szkoła ma przyzwoity poziom... Wszystko to są rzeczy, których nie zawdzięcza się sobie samemu, ale wielu dają podstawy do wymądrzania się "ja tak mogę, to czemu inni nie?". Odpowiedz Link Zgłoś
slona78 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 08:33 Mozambique - owszem są rodziny, które mają 3-4 dzieci, chwała im, ale skąd dokładnie wiesz jak funkcjonują? W korpo naprawdę pracuje tylko ułamek społeczeństwa, więc nie wiem czemu się tak czepiasz. Dwudziestolatków nie stać na mieszkanie, a zakładam, że większość nie dostaje mieszkania od rodziców w prezencie, na kredyt w tym wieku nie ma szans (znów bez pomocy rodziców) więc zostaje wynajęcie i czekanie aż jakiś starszy członek rodziny wykorkuje i przekaże mieszkanie w spadku. Fajna perspektywa? Chyba nie, przynajmniej dla mnie. Wniosek? Jasne, można założyć rodzinę w wieku 20 lat, ale bez ogromnego wsparcia rodziny nie można funkcjonować na jakimś normalnym poziomie, bo tę nową rodzinę trzeba jakoś utrzymać? Myślisz, że dwudziestolatek na śmieciówce jest w stanie zarobić na wynajęcie mieszkania, utrzymanie żony i dziecka? Serio? I błagam Cię, nie porównuj lat 70 i teraźniejszości, to zupełnie inny stan rzeczywistości. Moi rodzice nie "wystali" mieszkania, mieszkali kątem u swoich rodziców, co właściwie prawie doprowadziło do rozwodu. Myślisz, że dlaczego teraz wszyscy tak bardzo chcą się usamodzielnić i być na swoim? Bo mają sielankowe wspomnienia z życia z wielopokoleniową rodziną na niewielkim metrażu? Uwielbiam moją rodziną, ale nie wyobrażam sobie mieszkania z nimi, co ciekawe, takiego samego zdania jest moja mama, która lata 70te przeżyła na własnej skórze. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 08:51 Nasi rodzice funkcjonowali w systemie ?ujowo, ale stabilnie?. Zarabiali marnie, ale nie mieli tego problemu, że z dnia na dzień zostaną bez środków do życia, bo ich ktoś zwolni z poniedziałku na wtorek, a nową pracę znajdą może za pół roku, a może za rok. Mieszkali ze swoimi rodzicami albo czekali latami w kolejce na mieszkanie, ale nie mieli kredytu na 30 lat ani nie trzęśli się co miesiąc, że im się właściciel wynajmowanego każe wyprowadzić. Starczy czy mam wymieniać dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 10:05 Moi rodzice w latach 80tych mieszkanie (suterenę z grzybem) wynajmowali od osoby prywatnej. Zupełnie tak, jak to robią młodzi ludzie teraz. Ojciec pracował i zarabiał marnie, mama nie pracowała. Chciała pójść do pracy, gdy ja skończyłam 3 lata, ale nie dostałam się do przedszkola... Wszystko to przed 89tym rokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 17:21 Znam kobietę z trzema mieszkaniami (spadek po rodzicach i babci - jedynaczka i córka rodziców jedynaków, więc taka mała szóstka w lotto), do rozrodu jej się spieszy. Z dwójki innych zamożnych kobiet z naprawdę zamożnych rodzin (obydwie jedynaczki, rodzice z domami na Woli Justowskiej itp.) - jedna rozmnożyła się po 30-tce( z równie zamożnym gościem bo swój ciągnie do swego w tych sferach)), ma jedno dziecko, pod względem finansowym mogłaby mieć na dobrym poziomie i trójkę. Druga - rozmnożyła się pierwszy raz i sądząc po wieku raczej ostatni w wieku dokładnie 40 lat, wcześniej podróżowała po świecie, zmieniała prace, kraje i facetów jak rękawiczki, standard jeden kraj - 2-3 letni pobyt i hajda dalej. Z uboższych osób nie znam żadnej kobiety w związku małżeńskim lub konkubenckim, która by tak późno zdecydowała się na dziecko. Jedna nie ma wcale, problem zdrowotny. Tak, że bogacze pod tym względem to lenie, ubożsi biorą się zaś dość wcześnie do dziecięcej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:19 Slona, zabawne jest to, ze "posiadanie" dziecka sprowadzasz tylko do finansów i tak, jak 15 lat facet starszy nie będzie, to już żaden nie da rady. Jak ludzie kiedyś mogli mieć dzieci bez tego wszystkiego, co wmówiono im, że mieć muszą? Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:25 Na szczęście wzrosła społeczna świadomość, poza tym istnieje teraz skuteczniejsza antykoncepcja. To już nie te czasy na szczęście, w których rodzice upychali piątkę dzieciaków w dwóch pokojach i mogli zapewnić jedynie ciuchy po starszym bracie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:30 Do mnie to mówisz WWC? Moje dzieci to prezent na 5 i 9 rocznicę ślubu, a nie stadko na 2 pokojach, moja siostra dzieci nie ma, bo nie chciała i to jej wybór, ALE i ona widzi związek macierzyństwa z wiekiem i o ile się nie mylę, nikt tu nie namawiał do zapładniania 18-latek, bo to takie super biologiczne. I robisz częsty błąd: sam fakt urodzenia jednego dziecka łączysz z odwagą niesamowitą, bo inaczej pójdzie do w kierunku 5 dzieci w 2 pokojach. Odpowiedz Link Zgłoś
slona78 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 10:09 Marzeka, ale czytałaś załączony artykuł? Rzecz w tym, że 10 lat temu statystyczna Polka rodziła swoje pierwsze dziecko w wieku 23 lat, a teraz 27. Wybacz, ale para 23-latków naprawdę może mieć spory problem z utrzymaniem rodziny bez wsparcia ze strony rodziców. Para 27-latków może sobie zdecydowanie lepiej poradzić. W tym rzecz. Dlatego nie pojmuje słuszności tej kampanii. 27-letnia kobieta jest w zupełnie innym miejscu w swoim życiu niż 23latka i naprawdę może mieć jeszcze gromadkę dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 09.06.15, 10:44 Rzecz w tym, że kiedyś do pracy szła statystyczna 18-19 latka, w wieku 23 lat miała już jaką - taką pozycję. Teraz do pracy idzie 23 - 25 latka, zanim sobie jakąś pozycje wyrobi, mijają kolejne 3 - 4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:24 Wyważanie otwartych drzwi. Każdy ogarnięty człowiek zdaje sobie sprawe że zaciążyć może do pewnego wieku i to jest fakt, i teraz każdy sam kalkuluje kiedy jest ten najlepszy moment, żeby się nie spóźnić. Jeśli ktos chce mieć dziecko w wieku 20 lat ale nie decyduje się, to najwyraźniej ma jakies powody - szkoła, praca, brak oszczędności, brak partnera itd. Po co powtarzać do znudzenia cos co wszyscy wiedzą? Ja jeszcze w wieku 30 lat nie byłam pewna czy w ogóle będe chciała miec dziecko czy nie, przyjmowałam że się zobaczy, może nigdy nie zachcę i zostane bezdzietna, najwyżej. Dobry moment w końcu sie pojawił i mam. Ale dopiero niedawno,10 lat temu to nie był dobry moment. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:40 Wkurzajace jest, ze zawsze za wszystko odpowiedzialne maja byc kobiety. Dziecko za wczesnie, bez zawodu i mieszkania? Patologia, po co rozkladala nogi, nic nie mysli. Zbyt mala dzietnosc i pozne macierzynstwo? KOBIETY, wezcie sie do roboty a jak nie macie odpowiedniego partnera, to wasza wina. Czy ktokolwiek zauwazyl, ze mezczyzni tez maja mozgi? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:07 Do tej koncepcji (że faceci tez mają mózgi) szczególnie bym się nie przywiązywała. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:08 Mają. Badania nawet wskazują, że większe niż kobiety. Musi od tego, że się nie zużywają. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:10 Najwięcej miejsca zajmuje w nich (mózgach) nothing box. www.youtube.com/watch?v=UiVCD9QMAMI Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:12 Znam, oglądałam całe tę i nazad. Chłop si nauczył, ze jak chce posiedzieć w nothing box, to ma powiedzieć "go away", akcentując jak pastor. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:27 Skoro tak nisko cenisz mężczyzn, to czemu tak źle wyrażasz się o kobietach, które takowych w domu nie mają?... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 19:07 Ależ ja ich uwielbiam i cenię przydatność rekreacyjną oraz w domu i zagrodzie. Uważam, że są potrzebni, rozpraszają nudę w inny sposób niż kobiety, no i są niezbędni do seksu. Niemniej jednak, uważam, że należy od nich oczekiwać i wymagać na miarę możliwości, bo jeśli chodzi o projektowanie i przewidywanie przyszłości, to faceci są podgatunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 20:01 Czy Twój facet wie, że uważasz go za podgatunek? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 20:21 W tym zakresie? Oczywiście. Wie również, że żyć bez niego nie mogę. On mnie z kolei uważa za złośliwą pamiętliwą jędzę z piekła rodem i tyz piknie. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 20:42 Ale mówisz mu to prosto w twarz? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:57 Wzajemnie sobie mówimy różne rzeczy i oboje mamy dystans do siebie i własnych wad, znamy się ze strony the best of. Odpowiedz Link Zgłoś
ola766 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 21:59 Jacie, jakbym słyszała mojego ojca. Tyle że on jeszcze dodawał "Córeczko, kobieca logika to najpiękniejsza rzecz na świecie, ha ha ha" No bardzo śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 20:45 To, że Twój nie ma, nie znaczy, że wszyscy są go pozbawieni. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 14:34 Biorąc pod uwagę licznych panów, ktorzy w nieskończoność "nie są gotowi" na dziecko i w ogóle na poważniejsze zobowiązania, to chyba nie do końca wszystko zależy od kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:12 Jak zwykle ludzie nie wiedzą czego chcą. Prawda? Kobieta powinna być całe życie niezależna, samowystarczalna, ma zrobić karierę wąskiej specjalistki ale oraz urodzić trójkę dzieci do trzydziestki. No góra do 35 roku życia. Bla, bla, bla... Kobiety, które planują macierzyństwo lub chociaż myślą o nim, wiedza czym ryzykują odkładając je. Poza tym (i to ematki powinny rozumieć), nie budujemy dziś tak często jednego docelowego związku. To oznacza, że na drugie lub pierwsze dziecko z kolejnym partnerem decyzja przychodzi późno. To może tez trzeba by dodać do reklamy... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:48 ak zwykle ludzie nie wiedzą czego chcą. Prawda? Kobieta powinna być całe życie niezależna, samowystarczalna, ma zrobić karierę wąskiej specjalistki ale oraz urodzić trójkę dzieci do trzydziestki. No góra do 35 roku życia. Bla, bla, bla... no i majac troje dzieci siedziec w pracy w korporacji do 9tej lol... Odpowiedz Link Zgłoś
pulower8 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 15:30 Ja mam na tę sprawę b.niepopularne poglądy - moim zdaniem jedyny w miarę realistyczny sposób na obniżenie wieku rodzących to wprowadzenie potężnych zasiłków dla samotnych matek. Oczywiście to rozwiązanie ma spore wady. Drugie rozwiązanie to powrót do społeczeństwa tradycyjnego i zapędzenie młodych do małżeństw. Mniej realistyczne wyjście i też nie pozbawione wad. Odpowiedz Link Zgłoś
hukop Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 16:09 Z jakiej racji ktoś nam narzuca że mamy urodzić dziecko? To jest sprawa indywidualna każdej kobiety, jeżeli nie chce urodzić dziecka to ok. A dlaczego nie ma kampanii urodziłam dzieci/ dziecko i nie mam czasu dla siebie. Miałam tyle planów ale zaszłam w ciąże... Bo to działa w dwie strony. Można być szczęśliwym i zadowolonym z życia bez dzieci a mając dziecko, niekoniecznie. Kobieta nie ma na nic czasu, jest przemęczona i niewyspana a bezdzietna ma na wszystko czas, nie musi podporządkowywać się dzieciom tylko żyje jak chce. O ile mniej obowiązków ma kobieta bezdzietna, i która jest bardziej szczęśliwa? Ta co po nocach nie śpi i nic nie może zaplanować czy ta co ma na wszystko czas i nie ma na głowie dzieci?! Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 22:02 > A dlaczego nie ma kampanii urodziłam dzieci/ dziecko i nie mam czasu dla siebie. Miałam > tyle planów ale zaszłam w ciąże... Bo to działa w dwie strony. Można być szczęśliwym i > zadowolonym z życia bez dzieci a mając dziecko, niekoniecznie. Po pierwsze - to ciągle tabu. "Trzeba" mieć rodzinę i dzieci i "trzeba" się z tego cieszyć. A po drugie - kiedy już dziecko/dzieci są, to jest to nieodwracalne. Czyli spełnione i szczęśliwe matki mogą gderać singielkom "a kiedy ty wreszcie", no ale singielka raczej nie powie "weź oddaj to dziecko albo sprzedaj na targu". Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 16:12 Odnosnie sasiadujacego watku w jakim omawiana jest kampania przeciw spoznionemu macierzynstwu przypomnial mi sie takowy artykul jaki niedawno czytalam. Jest to odpowiedz mezczyzny niejako na ta kampanie i dlaczego nie maja owe Panie z kim miec tych dzieci- bo wielu Panow mysli wlasnie tak: Dzieci albo życie Radosław Zapałowski Do społecznej świadomości powoli przebija się komunikat, że niektórzy ludzie nie chcą mieć potomstwa, ale mimo to wciąż musimy uzasadniać nasz świadomy wybór o wolności od dziecka. Są emocjonalnie i fizycznie wyczerpujące. Niezwykle drogie w utrzymaniu. Ograniczają wolność. Zwiększają stres. Obiektywnie argumenty za posiadaniem potomstwa są absurdalne. Zwłaszcza że współczesna nauka coraz częściej poddaje w wątpliwość istnienie tak zwanego instynktu rodzicielskiego. Nie u każdego mężczyzny i nie u każdej kobiety się on objawia. Także po urodzeniu potomka. Część po prostu siebie w takiej roli nie zaakceptuje, a za kulturowe uwikłanie w niechciane rodzicielstwo płacą dzieci. Akademicy przyznają, że nierodzicielstwo coraz bardziej wpisuje się w rozwój cywilizacyjny na podobnej zasadzie, na jakiej wydłuża się życie. Antropologowie podkreślają, że miejsce dziecka na mapie planów, potrzeb, celów i inwestycji zmieniło się zasadniczo. A mimo to – zarówno przez media, popkulturę, jak i społeczeństwo – nierodzicielstwo jako świadomy, przemyślany wybór wciąż wymaga wyjaśnienia, tłumaczenia i uzasadnienia. Dla konserwatystów to symbol upadku wartości i skrajnego egoizmu współczesnych młodych ludzi. Dla demografów to niebezpieczna tendencja poddająca próbie system ubezpieczeń społecznych, rent i emerytur. Dla polityków to dzwonek alarmowy i źródło populistycznych rozwiązań. Na społecznej linii pojawia się także jakieś napięcie między tymi, którzy mają dzieci, i tymi, którzy nie chcą ich mieć. O wspólną przestrzeń publiczną. O nierówny dostęp do mieszkań komunalnych, świadczeń społecznych i zasiłków. Dyskusje o poświęceniu, składaniu ofiary, przekonywanie o doświadczeniu, które nadaje sens życiu, a także rozwija i poszerza horyzonty oraz zarzuty o egoizm z jednej strony, a deprecjonowanie młodych matek i ojców, krytyka nadmiernej dzietności, szyderstwo z drugiej. Powoli kształtuje się nowy front wojny kulturowej. I wydaje się, że bezdzietni stoją na przegranej pozycji. W XXI wieku wciąż żyjemy w kulturze, w której rodzicielstwo jest wymaganym i nieodłącznym elementem dorosłości. Przemądrzałe egoistki Kilka miesięcy temu wiadomość o tym, że niechęć do dzieci wzrasta wraz z ilorazem inteligencji oraz poziomem wykształcenia, wzbudziła medialne zamieszanie. Amerykańskie Pew Research Center w nieco alarmistycznym tonie poinformowało, że niemal jedna piąta Amerykanek w wieku powyżej czterdziestu lat nie urodziła ani jednego dziecka. Wśród tych z tytułem magistra lub doktora bezdzietna jest blisko jedna czwarta. Brytyjski tabloid „Daily Mail” od razu rozpoczął kampanię przeciwko „białym, przemądrzałym kobietom”, którym zarzucił „destrukcyjny egocentryzm”. Szacowny „Time” na jednej ze swoich okładek umieścił zadowoloną młodą parę „leniwych yuppies”, tzw. DINKs (Double Income No Kids), którzy w pogardzie mają „imperatyw rozrodczy”; kobieta z olbrzymią satysfakcją opowiada o swojej szczupłej sylwetce, braku cellulitu i nieograniczonych wakacjach. A potem kampania przeciwko „przemądrzałym egoistkom” rozpętała się na dobre. Zarzuty o antyreligijność i zmasowaną kontrkulturę skierowaną przeciwko tradycyjnemu modelowi rodziny pojawiły się nawet na łamach liberalnych w teorii mediów. Argumentacja rodem z niszowych pism katolickich, mentalnego skansenu lat 50. ubiegłego wieku, weszła do głównego nurtu. Nierodzicielstwo uznane zostało za samolubną, narcystyczną, nieodpowiedzialną postawę i uchylanie się od społecznego oraz biologicznego obowiązku. W tym histerycznym ataku obrońców „tradycji” argumenty bezdzietnych, że wolność od dziecka pozwala kultywować wybrany styl życia, rozwijać karierę, realizować pasje bez obciążeń i życiowych zobowiązań, a także jest osobistym wyborem, do którego każdy ma prawo – wybrzmiały słabo. Bo przecież na szali postawiono przyszłość ludzkości, stabilność systemu ubezpieczeń społecznych, rozwój cywilizacyjny. W tym kontekście nieśmiałe głosy o wolnym wyborze w kwestii nieposiadania potomstwa brzmiały rzeczywiście nieco egoistycznie. Problem w tym, że ten ciąg myślowy, który powtarzany jest zgodnym chórem przez polityków, publicystów i ekspertów, ma zasadniczą wadę. Rozwiązywanie problemu nadmiaru emerytów przez masową produkcję dzieci może przynieść ulgę na krótką metę, ale tak naprawdę jedynie zwiększa problem, odsuwając go w czasie. Choroba współczesnych społeczeństw to nie brak rąk do pracy, ale bezrobocie. I tak naprawdę nie ma powodu, żeby uważać, że coś tu się zmieni na lepsze. 15 lat temu Hans-Peter Martin i Harald Schumann w kultowej książce „Pułapka globalizacji” opisali wizję społeczeństwa formuły 20/80, w którym do funkcjonowania zglobalizowanej gospodarki wystarczy 20 proc. ludzkości, podczas gdy pozostałe 80 proc. stanowić będzie populację zbędną, funkcjonującą na takich czy innych formach socjalu. Pożeracze ziemi Z punktu widzenia zasobów naturalnych na świecie już w tej chwili żyje o wiele więcej ludzi, niż powinno. To oblicza się dość precyzyjnie za pomocą pojęć takich jak hektar globalny i ślad ekologiczny. Obrazują one, że da się obliczyć powierzchnię lądu i morza potrzebną do odnowienia zasobów zużytych w ciągu roku na konsumpcję i absorpcję odpadów, a także powierzchnię, jaką dysponujemy. To się potem przelicza na głowę mieszkańca i mamy efekt mówiący o tym, w jakim tempie przeciętny Ziemianin zużywa Ziemię. Gdyby proporcje stanowiły 1:1– oznaczałoby to, że ludzkość może w nieskończoność funkcjonować na obecnym poziomie konsumpcji, a Ziemia będzie się sama regenerować. Oczywiście tak nie jest. Średnio na świecie na człowieka przypada 1,78 hektara globalnego, a konsumuje on 2,7. Ślad ekologiczny rośnie wraz z zamożnością państwa. Konsumpcja Amerykanów i Europejczyków jest dramatycznie większa niż mieszkańców Afryki czy Azji. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 17:19 Choroba współczesnych społeczeństw to nie brak rąk do pracy, ale > bezrobocie. I tak naprawdę nie ma powodu, żeby uważać, że coś tu się zmieni na > lepsze. 15 lat temu Hans-Peter Martin i Harald Schumann w kultowej książce > 222;Pułapka globalizacji” opisali wizję społeczeństwa formuły 20/80, w kt > órym do funkcjonowania zglobalizowanej gospodarki wystarczy 20 proc. ludzkości, > podczas gdy pozostałe 80 proc. stanowić będzie populację zbędną, funkcjonującą > na takich czy innych formach socjalu. O. Czy można ten cytat przywiesić gdzieś na górze i odsylać do niego wszystkei ematki, które regularnie pyszczą, że nie mają zamiaru płacić na darmozjadów i patoli i że "trzeba się było uczyć"? Bardzo proszę. Chociaż podejrzewam, że gdyby do ematki to dortarło, to by umarła. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 18:26 tak jakby gospodarka funkcjonowala w sposob zapewniajacy bardzo wygodny byt wszystkim- wtedy mozna byloby mowic o braku zatrudnienia dla tych ludzi. Rzecz w tym ze nie ma popytu bo nie ma podazy. Ludzie na zasilkach maja mala sile nabywcza. W momencie gdyby poszli do pracy mieliby wieksza sile nabywcza i wyzszy standard zycia. tym samym generowaliby wieksza liczbe miejsc pracy. To co oni opisuja to jakis chory uklad ekonomiczny oparty na minimalizmie. A ludzie przeciez na szczescie aspiruja do coraz wygodniejszego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 19:07 > Ludzie na zasilkach maja mala sile nabywc > za. W momencie gdyby poszli do pracy mieliby wieksza sile nabywcza ale nie pójdą do pracy jak tej pracy nie będzie, bo będą ją wykonywać maszyny! Przecież po to zostały wymyślone, żeby zastąpić ludzi przy nudnych, monotonnych, ciężkich i powtarzalnych czynnościach. (które zresztą takie są, bo są podporządkowane rytmowi maszyn). No i zastępują. Tylko, że myślano, że ludzie uwolnieni od idiotycznych czynności zajmą się kulturą, sztuką, filozofią i innymi rzeczami, dzięki którym człowiek to brzmi dumnie. No i to robią. Ilość user generated content, dostępnych za darmo filmów, blogów, muzyki, jest niewiarygodna i ciągle rośnie. Ale jakoś nikt nie pomyślał na czas, że ci ludzie coś muszą jeść a tymczasem cały dochód z pracy maszyn i z darmowego contentu zgarnia promil promila promila ludzi. Naprawdę jesteś tak ślepa, żeby wierzyć w bajeczki "jak bezrobotny pójdzie do pracy, to będzie miał kasę"? NIE BĘDZIE. Masa ludzi pracuje za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 19:47 > ale nie pójdą do pracy jak tej pracy nie będzie, bo będą ją wykonywać maszyny! obserwuje rynek pracy od dwudziestu paru lat i nie widze by pracy bylo mniej poza sinusoida recesji. Jedne zawody odchodza do lamusa a nowe powstaja. Wiesz ile ludzi musi programowac te maszyny? zajac sie procesami ich dzialania. Informatykow produkuja na peczki a i tak najlatwiej oni znajduja sobie prace. Tu w UK wrecz sie modla firmy aby zlapac jakiegos electronics engineer- na tylu jest zapotrzebowanie. Kolejne rewolucje techniczne tworza nowe zawody. Jedno co sie zmienia to odchodzenie od zawodow fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 08.06.15, 22:15 > obserwuje rynek pracy od dwudziestu paru lat i nie widze by pracy bylo mniej poza sinusoida recesji. I co, nie doczytalaś, że w ciągu ostatnich trzech dekad wydajność pracowników (dzięki maszynom i programom) wzrosla kilkukrotnie (a zatem zyski wlaścicieli też), a pensje stoją w miejscu? > Jedne zawody odchodza do lamusa a nowe powstaja. Tak, ale tych dobrze płatnych powstaje mniej. > Wiesz ile ludzi musi programowac te maszyny No znacznie mniej niż obsługujących, bo inaczej by się nie opłacało ich wdrażać, nie? myślisz czasami? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 09.06.15, 01:56 > I co, nie doczytalaś, że w ciągu ostatnich trzech dekad wydajność pracowników ( > dzięki maszynom i programom) wzrosla kilkukrotnie (a zatem zyski wlaścicieli te > ż), a pensje stoją w miejscu? nie no problem z pensjami wydaje mi sie innym tematem bo mowimy o liczbie zatrudnienia i tu problem bylby gdyby inflacja szalala a pensje stalyby w miejscu. W UK na ten przyklad przeciez ocieramy sie juz o deflacje przeciez a nie inflacje. > Tak, ale tych dobrze płatnych powstaje mniej. a dlaczego tak uwazasz? Znikaja zawody fizyczne ze wzgl na maszyny, a pojawiaja sie biurowe ( programisci) Z zalozenia biurowe raczej sa lepiej platne. Nie rozumiem zatem skad taka koncepcja ze mniej. > No znacznie mniej niż obsługujących, bo inaczej by się nie opłacało ich wdrażać > , nie? myślisz czasami? Mysle sporo ponoc, czasem nawet za duzo. Maszyny to nie tylko ich obsluga ale i cala rzesza ludzi je produkujacych. Od dzialu planowania, przez dzial badan, developerski gdzie ja pracuje, informatykow software, dzial wprowadzania na rynek product management czy jak sie tam zowie, finanse, jakosc, manufakturyzacja masowa lacznie z materialami i CAM, transport tego z logistyka, potem wszelakie frakcje marketingu, technicznej sprzedazy tegoz, telefonistek, serwisantow, .....obslugujacych na koncu dopiero.... Aby wyprodukowac toto cale sztaby ludzi trzeba. A kiedys byl kon i chlop i sie kosilo radlem trawe... A teraz nie dosc ze traktor trzeba wyprodukowac to wszelakie narzedzia do produkcji traktora a i narzedzia badawcze i laboratoryjne by zbadac zboze.... zawody sie mnoza ciagle... przelom bedzie ale jak wymysla roboty myslace bardziej kompleksowo niz czlowiek. A beda takowe kiedys. Wtedy i owszem beda wykonywac prace intelektualne za nas i to bedzie niebezpieczny moment. Narazie maja problem ze stworzeniem nawet programu komp z multivariable analysis a co dopiero z dedukcja czlowieka ... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 09.06.15, 01:59 P.S. Jak szybko rozuszac rynek pracy wiedza politycy od wiekow. Potrzebny jest wrog. Faktyczny lub fikcyjny. Faktyczny: rusza przemysl zbrojeniowy. Fikcyjny: war on climate rusza rynek eco friendly co2. Przemysl farmaceutyczny szczepionki sobie tak sprzedaje jako "wroga specjalnego" Nie te na grype, mowie o tych na Ptasia, swinska itd itp. A gdyby tak wszyscy mieli lepsza sile nabywcza nie trzeba byloby sztucznych rozrusznikow Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 09.06.15, 03:56 > nie no problem z pensjami wydaje mi sie innym tematem bo mowimy o liczbie zatru > dnieni dobrze, że napisałaś, że ci się wydaje. Zarobki i zatrudnienie to naczynia połączone. Trzeba mieć spore nadwyżki, żeby chodzić do restauracji, fryzjera, manikiurzystki, kupować nowe ciuchy dlatego, że stare się znudziły a nie dlatego, że się zniszczyły itd. A to wszystko są miejsca pracy. a dlaczego tak uwazasz? Znikaja zawody fizyczne ze wzgl na maszyny, a pojawiaja > sie biurowe ( programisci) Z zalozenia biurowe raczej sa lepiej platne. Nie ro > zumiem zatem skad taka koncepcja ze mniej. nie uważam, tylko czytam informacje i statystyki. Możesz dyskutować z faktami, ja nie zamierzam. A założenie, że fabrykant zwolni tanich pracowników i na ich miejsce zatrudni podobną ilość (no bo jak nie podobną, to jednak JAKAŚ ILOŚĆ ZAWODÓW ZNIKNIE) drogich programistów jest tak idiotyczne, że nie będę tego komentować. > Mysle sporo ponoc, czasem nawet za duzo. Ale warto to myślenie wspomóc faktami, wtedy jest szansa, że się wymyśli coś sensownego, zamiast powtarzania neoliberalnych fantazji. > Aby wyprodukowac toto cale sztaby ludzi trzeba. A kiedys byl kon i chlop i sie > kosilo radlem trawe... A teraz nie dosc ze traktor trzeba wyprodukowac to wszel > akie narzedzia do produkcji traktora a i narzedzia badawcze i laboratoryjne by > zbadac zboze.... To dlaczego bezrobocie jest plagą XX i XXI wieku, kiedy te wszystkie cuda nastały? > zawody sie mnoza ciagle... nie. No chyba, że masz na myśli zostanei kierowcą dla Ubera. TYlko, że to nei kierowca trzepie na tym kasę, on ją wkłada, bo musi odpicować własny samochód za własną kasę, a śmietankę spija CEO. > przelom bedzie ale jak wymysla roboty myslace bardziej kompleksowo niz czlowiek > . A beda takowe kiedys. Ależ już są. Samochód Google czy Watson IBM. W kolejce do zwolnieniai na pierwszy ogień kierowcy i lekarze (a Watson na lekarzach nie skończy). Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: Przeklejone: autor - princesswhitewolf 09.06.15, 16:02 Ale doszliśmy do ściany, a kolejnej rewolucji technologicznej nie widać. Jakie nowe zawody?! To są wszystko efemerydy. Tych wszystkich SEO ninjas za 5 lat nie będzie. A cały prekariat siedzący na słuchawkach i klepiący faktury zostanie zastąpiony jeszcze lepszymi systemami rozpoznającymi i systemami eksperckimi. Tak, także w usługach - automaty do zamawiania i płacenia masz w McDonald's już dziś. Doszliśmy do ściany, a rewolucji technologicznej na horyzoncie nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:06 Słuszne założenie. Jest potrzebna jakaś przeciwwaga do newsów typu "Apple płaci kobietom za zamrażanei jajeczek". Kamapnia do dupy. Ile w Polsce jest kobiet, które nie ma dzieci, bo były zajęte dorabianiem się dizajnersko urządzonego domu? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:09 Zdaniem czerpiących wiedzę o rzeczywistości z seriali TVN - wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:21 W skali kraju pewnie niewiele, ale to tak fajnie brzmi - nie mamy dzieci, bo robimy karierę i pieniądze Znaczy to kraj gdzie można robić karierę i pieniądze > Ile w Polsce jest kobiet, > które nie ma dzieci, bo były zajęte dorabianiem się dizajnersko urządzonego domu? Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:44 >Ile w Polsce jest kobiet, które nie ma dzieci, bo były zajęte dorabianiem się dizajnersko urządzonego domu Moim zdaniem skrajnie mało. Odpowiedz Link Zgłoś
zwariowana_wariatka Re: "nie odkładaj macierzyństwa..." 08.06.15, 17:50 nie znam takich natomiast znam kobiety, które chętnie by te dzieci wcześniej rodziły, byle by facet w miarę był...plus te nieszczęsne umowy o pracę. bzdurna ta kampania totalnie, nie przystaje w ogóle do realiów... Odpowiedz Link Zgłoś