hukop 25.06.15, 10:58 da się właśnie o tym kiedyś pisałam ale mówiłyście że nigdzie tego nie ma, proszę... www.fakt.pl/wydarzenia/24-latka-zostanie-usmiercona-z-powodu-depresji,artykuly,554552.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inguszetia_2006 Re: I co da się? 25.06.15, 11:04 Witam Ale z czego ty się tak właściwie cieszysz, jeśli wolno zapytać? Ja tego nie umiem przegryźć. 24 latka i eutanazja? Nie, nie, nie. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: I co da się? 25.06.15, 11:05 Dla mnie to pozytywna wiadomość. Dlaczego dziewczyna ma pchać się pod pociąg, albo skończyć w wannie pełnej krwi. Dostała porządną opinię od kilku specjalistów, jeśli nie zmieni zdania, to pójdzie się zabić spokojnie i bezboleśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: I co da się? 25.06.15, 11:12 Jak okrutnie by to nie zabrzmiało to ja to rozumiem po części. Pamiętam jak znajomych córka w depresji co chwila próbowała ze sobą skończyć. Truła się, podcinała żyły, chciała się utopić, skoczyła z okna i tez ją odratowali. Co chwila ją ktoś ratował. Dobrych kilka lat tak wykańczała siebie i rodzinę. Aż wreszcie się jej udało. I dopiero wtedy jej matka pomimo całej rozpaczy i okropieństw jakich doznała od "bliskich" poczuła spokój. Może nie spokój ale ulgę, że to już koniec, że dziecko się nie męczy. Dziewczyna wiele lat cierpiała na depresję, na ataki ze strony rodziny ( bo wydziwiasz, bo durna jestes, bo co to depresja, wymyślasz itp ) i jak sama mówiła na ból życia. Nie wiem czy ktoś kto nigdy nie doświadczył tego na sobie jest w stanie to ocenić poprawnie. Wydaje mi się, że oceniamy to jako krzywdę dla drugiego człowieka, nieuzasadnioną śmierć i to jest ok. Ale chyba warto też popatrzeć na drugą stronę medalu. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: I co da się? 25.06.15, 11:17 Miałam depresję, często pracuję z ludźmi umierającymi albo osobami po nieudanych próbach samobójczych. Jestem zwolenniczką dostępu do dobrze zorganizowanej eutanazji. Większości osób samo prawo do niej pozwoli spokojnie dożyć naturalnej śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
mado.piag Re: I co da się? 25.06.15, 13:14 Bliska mi osoba też miała depresję. Wyszla z tego. Założyła rodzine, ma dzieci, pracuje. Tamten okres wspomina tragicznie, ale dzieki odpowiedniej terapii i wsparciu najbliższych udało się wyjść cało. Depresje trzeba leczyć, a nie pozbywać się problemu w najprostszy sposób i doszukiwać się w tym pozytywów. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: I co da się? 25.06.15, 13:16 Zgadzam się z takim ujęciem tego, co piszesz, bo też w rodzinie widzę, jak dzięki leczeniu ktoś bliski wyszedł z depresji, ba- kobieta mówi, że nigdy nie myślała, że dobre leczenie + terapia tak mogą ją dobrze zmienić i jej podejście do swojego życia. A tu: wykasowanie 24-latki. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: I co da się? 26.06.15, 06:52 Najzabawniejsze jest to, że na tym forum, jeśli ktoś przyzna się do depresji to od razu jest wyzywany od wariatów i co chwila słyszy rady: zmień lekarza/leki. A tu proszę - ileż współczucia i zrozumienia dla osoby, które poprzez swoje cierpienia otrzymała zgodę na eutanazję. Też przeszłam przez kilkuletnią depresję z próbami samobójczymi włącznie. Leki odstawiałam długi czas, dużo ludzi ciężko pracowało, aby mi pomóc. Są depresje i depresje - niektórzy kapcanieją zupełnie, inni stają się agresywni wobec siebie i otoczenia, jeszcze inni pod maską niezwykłego spokoju i udawanej radości cierpią okrutne męki, a jeszcze inni miewają ataki paniki. Ale nie zrozumie tego nikt, kto tego nie przeżył na własnej skórze lub nie miał depresyjnej bliskiej osoby. No i nie zawsze pomoże lekarz czy pigułki oraz terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: I co da się? 25.06.15, 13:23 Też wyszłam z depresji, u mnie rozwiązaniem były jedynie dwie niegroźne tabletki, więc niemalże uleczenie cud, bezproblemowe. Tutaj mamy bardzo okrojone informacje o pacjentce, ale nie sądzę, żeby chodziło o samą depresję i niechęć do terapii, bo pewnie opinia trzech psychiatrów byłaby inna. Są zaburzenia, z którymi nie daje się normalnie żyć. Uważam, że każdy powinien mieć prawo do spokojnej śmierci, do samobójstwa też. Skoro mamy dzisiaj lepsze rozwiązania, to nikt nie powinien się rozsmarowywać na pędzącym pociągu. Odpowiedz Link Zgłoś
mado.piag Re: I co da się? 25.06.15, 13:33 > Skoro mamy dzisiaj lepsze rozwiązania, to nikt nie powinien się rozsmarowywać n > a pędzącym pociągu Jeżeli patrzymy na śmierć biorąc pod uwagę jedynie jej estetykę to faktycznie eutanazja jest lepszym rozwiazaniem, niż śmierć pod pędzącym pociagiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: I co da się? 25.06.15, 13:39 no własnie bo śmierć nie jest estetyczna, więc może trzeba ja wyprzedzać cudowną eutanazją Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: I co da się? 26.06.15, 09:56 Mniej bolesna, bez strachu przed rozpędzonym pociągiem, wcześniej podają sedację, miałem raz przy drobnym zabiegu, cudowne uczucie. Tak mógłbym umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: I co da się? 26.06.15, 10:09 Pamietajmy ze ten pociag ktos prowadzi. Ten tez ma miec zycie spaprane? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: I co da się? 25.06.15, 18:12 Depresja to taka sama choroba jak każda inna. Są formy lagodniejsze, z którymi można żyć dzięki lekom i terapii. Są też przypadki, którym medycyna nie potrafi pomóc. Nie wiem po co utrzymywać na siłę przy życiu osoby, dla których życie to pasmo cierpień i nic nie potrafi tego zmienić. Lepiej pomóc im umrzeć po ludzku, zamiast puszczać ich na żywioł żeby np. popełnili samobójstwo rozszerzone. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: I co da się? 26.06.15, 00:40 > Są też przypadki, którym medycyna nie potrafi pomóc. ale (jśli wierzyć Faktowi) w tym wypadku medycyna POTRAFI pomóc, tylko dziewczyna odmawia. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: I co da się? 26.06.15, 09:51 Wbrew jej woli nikt jej nie wyleczy. Może sobie dalej zyc i cierpieć, aby inni i obcy jej ludzie nie mieli niesmaku, że ktoś chciał zejśc z tego świata i nie docenił cudu istnienia. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: I co da się? 26.06.15, 10:08 A co z przypadkami niewyleczalnymi? Maja sie meczyc cale zycie? Kazdy czlowiek ma prawo do smierci to nie Chiny Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: I co da się? 25.06.15, 11:10 I bardzo dobrze. Kobieta od dzieciństwa chce umrzeć. W imię nie wiem czego miano by zmuszać ją do dalszego żywota skoro tego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: I co da się? 25.06.15, 11:13 a ten usmiech to przepraszam, z jakiego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: I co da się? 25.06.15, 11:17 Bardzo to smutne. Nie eutanazja, tylko to, że trzeba ją przeprowadzić na tak młodej osobie. Szkoda, że nic już więcej nie dało się zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: I co da się? 25.06.15, 12:28 Od lat choruję na depresję - jestem wstrząśnięta, że ktoś ot-tak to dopuścił, bez wcześniejszego obligatoryjnego poddania się pacjentki normalnej terapii depresji - farmakologicznie i psychoterapią. Przecież "po zawodzie miłosnym" spełnia kryteria reaktywności, dla mnie to masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: I co da się? 25.06.15, 13:09 czekałam na taki wpis - osoby chorej na depresję a jednak zdziwionej i nieakceptującej tego Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: I co da się? 26.06.15, 09:54 Ona cierpiała na depresję od dzieciństwa i już wtedy pragnęła śmierci, zawód miłosny to dodatek do tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: A z czego sie cieszysz? N/T 25.06.15, 12:36 Smutne to jak cholera, bo mam w rodzinie osobę, która wyszła w naprawdę ciężkiej depresji (leki + psychoterapia i widzę, jak dobrze wyszła z tej choroby) , więc eutanazji wobec 24-latki w powodu depresji nie rozumiem. Smutne to i straszne. A zobaczenie w tym "pozytywnej wiadomości" także zaskakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: A z czego sie cieszysz? N/T 25.06.15, 13:24 Chwila, skoro deprasja jest chorobą na tle psychicznym, zakładjąc że w ostrej fazie człowiek jest w jakis sposób niepoczytalny i chce odebrać sobie zycie, to moze by zacząc od ubezwłasnowolnienia, przymusowej terapii i szukania wyjścia z sytuacji? Widocznie komus się nie chce za to wziać więc najlepiej się pozbyć. Świat jest chory. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: A z czego sie cieszysz? N/T 25.06.15, 14:33 Dokładnie to mnie dziwi, że ktoś przy myślach samobójczych orzekł poczytalność - kryterium "stanowi zagrożenie dla siebie lub/oraz otoczenia" jest jednak wskazaniem do przymusowej hospitalizacji we wszystkich chyba krajach Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
0ldjoanna Re: A z czego sie cieszysz? N/T 25.06.15, 21:53 Właśnie... I jeszcze to sformułowanie z artykułu: "kobiety odmawia jakichkolwiek innych form leczenia" . to jest forma leczenia? Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: I co da się? 25.06.15, 13:25 Lepiej tak, niż rzucać się pod pociąg.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: I co da się? 25.06.15, 18:06 Dlatego, że jak się rzuci pod pociąg to maszynista ma ją mimo wszystko na sumieniu. Bo nie zdąży wyhamować.... Odpowiedz Link Zgłoś
mado.piag Re: I co da się? 25.06.15, 19:44 Ale lekarz, ktory dokona eutanazji też będzie miał ja na sumieniu. Maszynista mimo wszystko w tej sytuacji nie będzie miał na to wpływu, lekarz juz tak. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: I co da się? 25.06.15, 21:14 Mam odmienne zdanie. Lekarz może się zgodzić albo nie - znaczy się - ma wybór. Maszynista nie ma - bo nie wie co go czeka na trasie... Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: I co da się? 25.06.15, 13:38 ok dzisiaj pozbywają się chorych psychicznie którzy nie chcą zyć, jutro chorych psychicznie którzy są niepoczytalni,nastepni będę kalecy , póżniej starzy, a potem brzydcy...itd...tak to niestety działa że granice zaczynają się przesuwac nawet jesli na to trzeba lat...choć Niemcom w czasie II WŚ udało się uwinąć w parę lat... Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: I co da się? 25.06.15, 13:27 Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony młoda osoba i trudna do leczenia, ale uleczalna choroba, a z drugiej wolna wola człowieka, bo przeciez i tak jak bedzie chciała to sobie zrobi krzywdę. Moze zmieni zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: I co da się? 25.06.15, 18:01 Dobrze widzę, że piszą że jest ona zrównoważona? Ciekawe. Mieszane mam uczucia ktoś kto chce po prostu to robi. Nie wiem jak komuś kto cierpi niewyobrażalne męki może się nie udać. Ale niech będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: I co da się? 25.06.15, 21:18 Ja uważam, że to zwykłe tchórzostwo. Decyzję o zakończeniu życia rozumiem, rozumiem że ona mimo 24 lat żyć nie chce. Ale niech w takim razie popełni samobójstwo jak inni ludzie. Czemu chce kogoś swoją śmiercią obarczać ? Brak odwagi cywilnej ? Jest w pełni zdrowa fizycznie, jest w stanie dokonać samobójstwa skoro chce. Dla mnie eutanazja w takim przypadku jest nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I co da się? 26.06.15, 07:31 Nie wierzę. Tak wielu ludziom udaje się popełnić samobójstwo że gdyby naprawdę chciała, udałoby się i bez skakania pod pociąg. Moim zdaniem ona wciąż krzyczy: zauważcie mnie. I teraz cały świat ją zauważyl - wreszcie. I nie zgadzam się. Zabiją w majestacie prawa mlodą dziewczyne, bo choruje na depresję. Potem będą zabijać chorych na alzheimera. Chcą zaprzeczyć temu, że cierpienie jest normalną częsćią życia, która nikogo nie ominie, a nade wszystko wyłgać z odpowiedzialności za tych, którzy chorują. Odpowiedz Link Zgłoś
quelquechose Re: I co da się? 26.06.15, 09:44 Alzheimer tez juz byl - rowniez w Belgii - usmiercono wybitnego flamandzkiego pisarza: en.wikipedia.org/wiki/Hugo_Claus#Death Mieszkam w Belgii i powiem szczerze, ze owo prawo do godnej smierci bardzo mnie cieszy. Jestem w stanie zrozumiec, ze ktos w glebokiej depresji czy chorujac na chorobe Alzheimera nie chce dalej zyc. Moja babcia zyje z ta choroba od ponad 10-ciu lat i nie wyobrazam sobie takiego zycia - dla mnie to to koszmar, nie jestem sobie stanie wyobrazic, jak to jest. Co do tej dziewczyny, to pisza, ze ma depresje od dziedzinstwa, zakladam wiec, ze rodzice leczyli corke i ze to nie pomoglo. Jesli tak jest, to w takiej sytuacji rozumiem decyzje, jesli nigdy sie nie leczyla, to w to nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: I co da się? 26.06.15, 11:49 > Co do tej dziewczyny, to pisza, ze ma depresje od dziedzinstwa, zakladam wiec, > ze rodzice leczyli corke i ze to nie pomoglo. Jesli tak jest, to w takiej sytua > cji rozumiem decyzje, jesli nigdy sie nie leczyla, to w to nie wierze. > A ja gdzies przeczytalam, ze dziewczyna pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, w ktorej przezyla koszmar ze strony rodziców i tu nalezy upatrywac zrodla jej depresyjnych stanow. Wspomniane tez bylo o osobowosci borderline. Byc moze cierpi, bo nikt jej nigdy dostatecznie nie kochal, nie pokazal, ze jest wazna, nie nauczyl, ze zycie moze byc piekne., ze komus zalezy na tym, zeby sie leczyla. W jej sytuacji, podejrzewam, terapia moglaby przyniesc pozytywny skutek, decyzja o eutanazji mlodej dziewczyny po zawodzie milosnym to absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: I co da się? 26.06.15, 09:52 Nie jest łatwo się zabić samemu, nawet jeśli bardzo się chce. Takim osobom jeśli są zdecydowane powinna przysługiwać spokojna godna śmierć, bez nadmiernych cierpień, psa można humanitarnie uśpić jak cierpi, człowiek ma być gorszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: I co da się? 26.06.15, 09:21 I dobrze, że się da. Jeśłi ktoś nie ma ochoty żyć, leczenie nie przynosi efektów to dlaczego nie ma mieć prawa do przyzwoitej smierci. Decyduje sama o sobie. Poza tym fakt jest tak wiarygodnym źródłem informacji, że cała ta historia może być odrobinę inna niż ją opisują. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: I co da się? 26.06.15, 10:19 Ja tez choruje na depresje, od czasow nastoletnich. Wiem, ze cierpienie potrafi byc wrecz niewiarygodne. Ale... tu nie ma sytuacji, kiedy wyczerpane zostaly wszelkie formy leczenia. Gdyby chory na raka powiedzial - nie bede przyjmowac lekow, pomozcie mi umrzec, ja osobiscie bym odmowila, uznajac to za fanaberia, a nie rzeczywista potrzebe. A fanaberie, uwazam, kady powinien sobie realizowac we wlasnym zakresie. Dla lekarza uczestnictwo w eutanazji jest wielkim obciazeniem i trauma, dlaczego mamy narazac na to personel medyczny, bo osoba chora psychicznie, czyli z definicji niezdolna do w pelni racjoinalnych decyzji, nie chce zazywac antydepresantow? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: I co da się? 26.06.15, 10:35 piep*&^*&^*e.... zawsze znajdą się albo tacy co będa to robić z przekonania oraz tacy, ktrym odpowiednie wynagrodzenie uleczy ich poranione morale. Odpowiedz Link Zgłoś
alinawk Re: I co da się? 26.06.15, 11:35 No ale przecież lekarz nie musi brać w tym czynnego udziału? Kiedyś oglądałam film gdzie sparaliżowany od szyi w dół człowiek popełniał samobójstwo. Było to filmowane żeby nikogo nie narażać. Najpierw na odpowiednim wysięgniku mu podano pod nos szklankę z trucizną, potem on mówił że sam z własnej woli to robi nie zmuszany przez nikogo i wypijał przez słomkę ten roztwór. Jakaś organizacja mu dostarczyła truciznę. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: I co da się? 26.06.15, 11:48 Podano? Ktos PRZYGOTOWAL I PODAL. Ktos wzial to na klate. Kiedy wykonu sie egzekucje, wiekszosc zolnierzy ma slepaki, tylko kilku ostre naboje. Dlatego, by uniknac traumy - u zolnierzy, ktorzy przeciez zyja z zabijania. A coz mowic o przedstawicielach profesji medycznych, ktrzy jednak maja w zyciu za cel pomagac - no przynamniej niektorzy Odpowiedz Link Zgłoś
alinawk Re: I co da się? 26.06.15, 12:25 No ale człowiek ma do końca wybór. Dostarczyli mi truciznę, ale ja decyduję czy mogę ją wypić , mogę też ją wylać. To nie to samo gdy lekarz daje truciznę człowiekowi w żyłę. Człowiek sam bierze na klatę to że wypija , z własnej woli. To tak jakby ktoś się domagał żeby mu dostarczyć pistolet i strzelić mu w głowę. No sorry, chce się zabić to niech sobie sam strzela. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: I co da się? 26.06.15, 11:21 Bardzo trudny temat i wszystko we mnie krzyczy: ratujcie ją, ale to jest właśnie ratunek dla wielu osób, nawet jeśli z boku wygląda to inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: I co da się? 26.06.15, 13:47 Juz kiedys polecalam, polece jeszcze raz piekna, madra, poruszajaca ksiazke corki i siostry dwojga ludzi, ktorych przez lata za wszelka cene probowano powstrzymac az w koncu sie uwolnili ... Sa rzeczy na niebie i ziemi ... etc ... Life is complicated, eh Nie wiem czy jest polska wersja, sorry: Odpowiedz Link Zgłoś