Zastanawiam sie skąd sie bierze u teściowej czy mojej wlasnej matki takie oto zachowanie,one nigdy nie wtrącają sie w moje zycie,nie słyszę tez komentarzy co im sie nie podoba,badz nie w moim życiu jednak zawsze gdy biorą moje dziecko na wakacje z automatu roszczą sobie prawo do wtrącania sie w moje zycie. I nie chodzi absolutnie o ale do wnuka raczej do mnie, w wakacje potrafią mi powiedzieć ze mebel w salonie jest nie taki

Co najważniejsze sytuacja wyglada tak ze z racji tego ze babcie zawsze szarpią mi nerwy beznadziejnymi komentarzami ja rzadko zgadzam sie na te wyjazdy.Srednio co dwa lata,ostatni miał miejsce 3 lata temu i zawsze jest to samo.Co powoduje ze normalnie potrafią sie opanować, nigdy mnie nie krytykują,cokolwiek nie myślą sa stonowane bo mamy relacje jak normalni dorośli ludzie a jak juz spędzają tydzien z. moim dzieckiem potrafią skakać mi po głowie.z czego to wynika, ktos wie?